Dodaj do ulubionych

Nie chce jesc :(

19.01.07, 15:41
Mlody od kilku dni chodzi do przedszkola, ogolnie jest fajnie. Jest
zadowolony, polubil panie, chetnie wstaje i opowiada wszystkim, ze chodzi do
przedszkolasmile problem jest z jedzeniem;/ Kamil jest niejadkiem, w domu owszem
to co lubi to zje, czyli wszelkiego typu schabowe, nalesniki, placuszki itd
...w przedszkolu nawet nie chce usiasc przy stole, na szczescie nie ma przy
tym placzu. Zabieram go po obiedzie przedszkolnym, w domu cos zjada, ale od
lutego wracam do pracy a on zostawac bedzie do 17 i zaczynam sie martwic, caly
dzien bez jedzenia??a moze w koncu zacznie jesc?? prosze poradzcie
cos...pozdrawiam Anka
Obserwuj wątek
    • peggy1 Re: Nie chce jesc :( 20.01.07, 12:56
      Moj tez zaraz jak poszedl to nie chcial usiasc przy stole. Potem zaczal pic
      herbate,a potem jak sie rozkrecil to o dokladki prosil big_grin Kacper do niejadkow co
      prawda nie nalezy, ale w domu jadl tylko to co lubil. za to w przedszkolu w tej
      chwili zjada wszystko. Nawet to na co w domu nawet by nie spojrzal.
    • mamapatryka Re: Nie chce jesc :( 20.01.07, 20:04
      Mam to samo. Synek od października chodzi do przedszkola. Jest mega niejadkiem.
      Najgorzej jest ze śniadaniami. W domu nie chce jeść i w przedszkolu nie ruszy.
      A nakarmiony w domu dwoma gryzami czy zachęcony w przedszkolu wymiotuje. Ale
      taki juz jest. Zupę już je (ale kilka łyżek i to karmiony) i kotleta z drugiego
      dania. Po ptrzyjściu z przedszkola zjada obiad w domu i kolację. Martwię się
      szczególnie tymi sniadaniami ale kiedyś musi sie przemóc, a w domu idziemy na
      łatwiznę - je przy bajce itp. A do przedszokola chodzi niezbyt chetnie - chyba
      ze wzgędu na jedzenie - pyta kto będzie go karmił - a panie nie zawsze są
      chętne albo nie w taki sposób jakby sobie życzył itp.
      na razie jest na etapie chodzenia do przedszkola po śniadaniu - po ostatniej
      akcji jak zwymiotował ptrzy śniadaniu na trójke dzieci ze stolika.
      I bedzie chodził dalej - musi jakoś się przełamać że jeść trzeba - oczywiście
      tyle ile chce i może - panie mają nie zmuszać.
      A najbardziej stresujące śniadania zostawilismy do przechodzenia w domu - bo
      jakoś trudno mi znieść że dziecko od 7 do 12 na dwóch łykach herbaty (pić ze
      stresu że przedszkole tez nie może).
      Ale ja mam naprawdę ekstremalnego niejadka ze stwierdzona anoreksja dziecięcą
      od pierwszego roku zycia. Dzieci bez ytego typu przypadłości po jakimś czasie
      się przekonują i jeszcze biegaja po doładki.

      Agnieszka
      • askasw Re: Nie chce jesc :( 22.01.07, 17:32
        mam pytanie do peggy
        ile dokladnie trwalo zanim Twoje dziecko sie przyzwyczailo do jedzenia w
        przedszkolu?
        ja mam podobny problem z moja corcia, ktora jest w przedszkolu od pazdziernika
        i nadal nie je, zjada tylko suchy chleb na sniadanie i koniec, obiadu nie tyka.
        martwie sie bo w domy ladnie je, co prawda nie wszystko tylko to co lubi, ale w
        przedszkolu nie chce nic.
        juz sie zastanawiam czy jej z tego przedszkola nie zabrac, ale ona bardzo lubi
        tam chodzic, ladnie sie bawi, ma kolezanki i jest bardzo wesola, ale jedzenie
        to koszmar...
        co radziecie?
    • bianka1977 Re: Nie chce jesc :( 22.01.07, 22:06
      Ja swojemu niejadkowi śniadaie daję w domu, w przedszkolu czy cos zje na
      śniaanie to nie wiem, z obaidem zawsze kiepsko a chodzi juz drugi rok, trochę
      zupy i ziemniaki z drugiego dania, czasemmięso, surówki nie ruszy. Koło 14 maja
      podwieczorek i tam się zapycha chlebem, czasem budyniem, ale czasem sa
      herbatniki i jabłko. trudno. Zjada potem obiad w domu i kolację. Nie jestem nic
      w stanie zrobić.
      • katse Re: Nie chce jesc :( 23.01.07, 09:00
        moja córka chodzi od września i niestety też mam problemy z jej jedzeniem.
        Sniadania w domu nie chce - pije sok lub kakao. W przedszkolu zje (nie wiem
        ile) chleba z masłem, na wszelkie dodatki nawet nie spojrzy i pije czasem kilka
        lykow. Zupy nie dotyka, jak do zupy jest chlebek z maselkiem to ten zjada, ale
        nie zawsze jest. Deser po zupie czasem zjada. Po tym I daniu zabiera ja niania
        i w domu daje jej zupe gotowana przeze mnie. Tyle, że planuje po wakacjach
        zostawiać ją dłużej. Panie w przedszkolu mowia, ze byl chlopiec ktory cale
        przedszkole jadl tylko chleb.

        K
    • luckystrike Re: Nie chce jesc :( 23.01.07, 10:55
      moja córka też miała jakiś kryzys i przestała jesć. Pani zaproponowała jej
      serduszka za zjedzony obiad. kupilismy jej pamietnik do którego wkleja
      serduszka. Za naklejki są nagrody- niespodzianki. Najpierw za 3 potem za 5. I
      dziecko je smile
      • a.mieczkowska Re: Nie chce jesc :( 23.01.07, 13:58
        Dzisiaj Kamil zostal do 15, za godzine go zabieram....wczoraj zjadl suchy
        chlebek na sniadanie, na drugie jakies ciastko i 2 kesy kotleta na obiad,
        zobaczymy jak dzisiaj, do tego pierwszy raz lezakowanie, az sie boje tam iscsmile.
        dzieki za wsparciesmilepozdrawiamsmile
    • binkaa Re: Nie chce jesc :( 23.01.07, 20:02
      mój nie jadł w przedszkolu ponad m-c.. NIC (oprócz wafelków itp rzeczy na
      podwieczorek - no ale to juz był nieźle głodny)
      baaa nawet nie siadał do stolika z dziećmi.. uciekał
      potem zaczął jeść... je więcej niz w domu... je prawie wszystko, nawet to czego
      w domu za chiny nie ruszy
      na poczatku nie wierzyłam paniom że je (bo było to dla mnie niemozliwe, bo moje
      dziecie zjadło drugie danie np.), ale z 15,5 kilo zrobiło się 17,5 .. no i nie
      zostało mi nic innego niz uwierzyć
      • symplegada Re: Nie chce jesc :( 25.01.07, 21:50
        U mnie podobnie, jak u askasw. W przedszkolu zje tylko to, co lubi, a że większości rzeczy nie lubi, więc nie je. W domu daję jej śniadanie, zabieram po obiedzie (dłużej na razie nie chce zostać) i daję w domu obiad. Do przedszkola chodzi od września i nic sie nie zmienia. Jedzenie chyba nie jest złe, bo wszystkie dzieci jedzą a jedna Julka siedzi grzecznie przy stole i studiuje wzór na talerzu. Nie zje mleka, kiełbasek, kanapki z nutellą, dżemem (poza jednym, który lubi), zupy z zieleniną (czyli każdej w przedszkolu), ziemniaków, kotleta, ryby... Panie delikatnie zachęcają, czasem podkarmią, żadnej traumy raczej nie ma. Po prostu nie lubi. W domu daję jej to, co lubi (np. z zup wyłącznie pomidorowa i rosół), bo co mam zrobić. Co gorsza, jej brat zapowiada się na jeszcze gorszy przypadek sad( Dla pocieszenia, jest szczupła, ale wysoka (4 latka - 110), gibka, wysportowana, b. żywa, ma dobre wyniki. Staram się więc wyluzować.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka