prosze o radę...

24.02.07, 21:37
jestem lektorem j.ang. wchodzę do przedszkoli i prowadzę 30min. zajęcia z j.
angielskiego. mój problem wygląda tak

pani dyrektor powiedziała że nie ma wypuszczania dzieci do toalety w trakcie
zajęć (sala gimnastyczna nie ma toalety chodzili do swojej sali) zajęcia
miałam z grupą 6latków. jeden całe zajęcia przeszkadzał rozwalając każde moje
wypowiedzi w końcu udało mi się go usadziś gdy grupa uczyła się piosenki
zawołał półmojego zdania ze chce sikać,powiedziałam nie teraz ale jemu si
chce odpowiedziałam tak ze złoscią bo cały czas przeszkadzał to sikaj a on
wstał i zesikał się w spodnie dzieciak ma 6,5 roku!!!poszedł by za chwilę po
piosence!!!oczywiście afera p.dyrektor wyparła się ze wcześniej powiedziała o
wychodzeniu do toalety. i czyma oczywiście stronę rodzica, sama powiedziała
wcześniej ze oczywiście jest niegrzeczny i mają z nim problemy teraz zmiana
jest grzeczny i nie ma do niego zastrzeżeń. a i ze dziecko w tym wieku moze
nie rozumieć i na hasło to sikaj się zesikać!!!!wiem ze mógł się póżniej czuć
głupio przy dzieciach ale błagam on ma 6 lat i jak przeszkadza to jest
wpoządku i wtedy mu się nie chce ....a teraz hura na mnie CO ZROBIŁYBYSCIE NA
MOIM MIEJSCU.... GŁUPIO SIĘ CZUJĘ ...ale od 6 lat pracuję i jeszcze nigdy nic
złego mnie nie spotkało mam wyzsze wykształcenie pedagogiczne, staram się aby
wszyscy byli zadowoleni...dzieci dużo się uczą i umieją (rodzice płacą i
wymagają) 30 min. zajęć to niewiele i nie mam czasu biegać z dzieciakami do
toalety tym bardziej ze pozostali w tym czasie muszą zostać bez
opieki...wielokrotnie zgłaszałam złe zachowanie ale rodzic powiedział ze on o
niczym nie wie.i ze złoży na mnie skargę,przeprosiłam i odstąpił od tego ale
tym się nie przejmuję zabolała mnie sytuacja z dyrekcją która wyparła się
mnie i staneła po stroie rodzica mówiąc ze jestem jeszcze niedoswiadczoną
nauczycielką ( a już 4 rok w tym przedszkolu) BŁAGAM O OPINIE....
    • doremifa1 Re: prosze o radę... 25.02.07, 00:34
      forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=16464
      forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=22449
      forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=33314
    • graz.ka Re: prosze o radę... 25.02.07, 08:48
      Nie potrafiłabym odmówić dziecku pójścia do toalety - kieruj sie w tym
      względzie zdrowym rozsądkiem. Konieczne jest ustalenie także zasad w przypadku
      zajęć dodatkowych - ja, ćwicząc z dziećmi na sali gimnastycznej (I pietro)
      nigdy nie puszczam dziecka w takiej sytuacji do naszej sali (parter).
      Podprowadzam go do drzwi najbliższej klasy (metr obok) i oddaje pod opiekę
      koleżanki - ona potem taki mi "oddaje" malucha. Oczywiście staram się, aby
      wszystkie poszły do toalety przed zajęciami.
      • interlady Re: prosze o radę... 25.02.07, 11:01
        5 minut przed jakimikolwiek zajeciami dodatkowymi ide z całą grupą do
        toalety ,nawet jesli na dane zajęcia chodzi tylko kilkoro dzieci.Moze poproś
        nauczycilkę grupy ,żeby tego dopilnowałą.Potem nigdy nie ma problemu sikania na
        tych dodatkowych zajęciach.
        Co do reakcji dyrekcji,wierze że zabolało,bo powinna być raczej obiektywna w
        stosunku do kazdego ale w sumie jest to sprawa sluzbowa miedzy Wami,masz juz
        jakby nauczke i przemysl swoje postepowanie na przyszlosc (z tego wynika ze nie
        mozesz wierzyc Jej slowom "na język").
        Pozdrawiam
    • nilgau Re: prosze o radę... 25.02.07, 17:10
      nigdy słów o zakazie sikania tej ciemnej derekcji nie wzięłabym na serio.
      derekcja też powinna mieć zakaz sikania przez tyle godzin ile przebywa w
      przedszkolu (bo jest starsza od 6 latka i żeby nie stracić ani chwili w
      robocie, za którą płacą jej rodzicie i inni podatnicywink
    • meg_2 Re: prosze o radę... 25.02.07, 19:35
      Z tego co wiem to w przedszkolach według wymagań kuratoryjnych podczas zajęc
      dodatkowych musi być również wychowawca grupy, ponieważ w trakcie tych zajęc to
      nadal on jest odpowiedzialny za bezpieczeństwo dzieci. W moim przedszkolu
      rodzice podpisywali nawet oswiadczenie, ze zgadzaja sie ze zajecia prowadza ini
      nauczyciel niz wychowawca. Moim zdaniem możesz wymagać obecno¶ci wychowawcy
      dzieci na zajęciach co rozwi±załoby sprawę wychodzenia do toalety. Miala¶
      beznadziejn± sytuację bo ani go puscic samego, ani zostawic grupy, ale nie
      powinas tak do niego mowic nawet jesli wyprowadzil cie z rownowagi. No ale to
      juz przeszlosc.
      Zycze wyjasnienia sprawy.
      • magdapinas Re: prosze o radę... 26.02.07, 22:26
        dzieki!!!!! mam nauczkę na przyszłość!!! a co do opieki w trakcie zajęć to do
        końca nie wiem mam na wszelki wypadek OC wykupione ( firma od nas tego wymaga-
        to znaczy oni to załatwiają) mam nadzieję ze sprawa ucichnie, w tym przedszkolu
        nikt tak naprawdę nie traktuje p.X na poważnie, naszczęście odchodzi na
        emeryturę!!!A pracę tą uwielbiam, dziś zaczęłam od wizyty w toalecie z
        dzieciakami (haha) uczę się na błedach.
        • magdapinas Re: prosze o radę... 27.02.07, 21:32
          dziś pani dyrektor zmiana frontu w sumie nie wracała do sprawy powiedziała
          tylko ze ten pan robi zamieszanie już od pewnego czasu i się czepia
          wszystkiego, ze z tym małym to już mają dość i ze prawdopodobnie to było
          złośliwe to zsikanie!!!i wogóle juz jestem wpożądku!!jaka ta kobieta jest
          dwulicowa jutro pewnie znów zmieni twarz.....a na dodatek to jeszcze mało
          problemów i rozbiłam samochód dziś !!!pozdrawiam
Pełna wersja