veroni3
30.03.07, 20:41
Mój synek w kwietniu kończy 3 latka. OD lutego zaczął chodzić do przedszkola na 5 godzin dziennie. Przez pierwsze dni zaprowadzała go babcia i zostawała z nim ok. 3 godzin, a potem wracali razem do domu( tak poradziła Pani dyrektor,żeby mógł zapoznać sie z diećmi itd..) Niestety po tych kilku dniach zachorował i tydzień nie chodził. Póżniej były ferie chodził przez dwa tygodnie do grupy mieszanej tzn. w całym przedszkolu było b. mało dzieci i wszystkie były w jednej grupie 3 i 6 latki razem i różne wychowawczynie na zmianę sie nimi opiekowały. Znalazł sobie koleżankę z 6 latków z którą sie bawił. W czasie tych dwóch tygodni w przedszkolu popłakiwał w ciągu dnia ale Panie mówiły, że z dnia na dzień coraz mniej.Po feriach złapał ospę i nie chodził przez 2 tygodnie. No i póżniej zaczęły się histerie. Od poniedziałku do piątku było coraz gorzej. Nie chciał wyjść z domu, płakał jak w końcu wyszedł to po drodze sie zapierał,że niechce iść do przedszkola. W przedszkolu histeria żeby z nim zostać itp...I tak vały tydzień. Nastepny tydzień miał grype jelitową i znowu był w domku. A od tego poniedziałku wszystko zaczęło sie od początku. W poniedziałek wyszedł z domu bez problemu tylko w przedszkolu jęczał ,żeby z nim zostać. A z dnia na dzień ąz do dzisiaj coraz większa histeria.
Pani wychowawczyni mówi, że cały czas płacze (czyli od 9 do 11:30, bo tyle jest sam) . Niechce niczym sie zająć, jak sie go uspokaja to płacze jeszcze bardziej.
Czy wasze dzieci tez tak to przeżywały? Co robić? może on jest jeszcze zamały?
Czy mu to przejdzie, czy może zaczekać do września ?
a może Panie nie maja podejścia?