ewa.dragon
10.09.07, 10:57
Chciałam zapaytać:
Mój syn od ponad roku chodzi do przedszkola,miał 3,5 roku,
ucześzczał do grupy 3, 4 latków. Teraz ma 4.5( w styczniu 5) i
dalej chodzi do tej samej grupy mimo,ze wieksząść dzieci przeszła
już do grupy 4,5 latków. Gdy zapytałam dlaczego nie został
przeniesiony razem z innymi, usłyszałam ze nie ma juz miejsca a
kryterium jakim sie kierowali to to,ze w ubiegłym roku szkolnym
mało uczęszczał do przedszkola( sporo chorował),jest ruchliwy i
woli sie bardziej bawić niż uczyć.Mimo sporych zaległości w
chodzeniu do przedszkola nie ma zaległości w nauce: zna literki ,
liczy do 20, jest gadułą wszystkiego ciekawy, chetnie sie uczy, zna
duzo wierszyków i piosenek.
Ostatnie pół roku było dla niego bardzo ciężkie. Przeszedł zabieg
wyciecia migdałków, rozstanie ze swoim tata(jestesmy z męzem w
seperacji) a tera gdy poszedł do przedszkola okazało sie,ze wszyscy
jego koledzy, dzieci które zna i nie mógł sie doczekać spotkania z
nimi sa w innej grupie niż on.Nie rozumie dlaczego tak jest.Zaczął
powtarzać:chyba jestem głupi bo zostałem z maluchami. coraz
bardziej jest zniechecony przedszkolem a dotej pory nie mógł sie
doczekac. Rozmawiałam z pania wice dyrektor a ona rozkłada rece i
mówi: że w grupie nie może być wiecej jak 25 dzieci i jedynie co
może obiecaj to otoczyć go szczególna opieką. Prosze powiedzcie mi
co mam zrobić? serce mi sie sciska kiedy widze smutna buzię mojego
syna.