Dodaj do ulubionych

egoizm????....czy cos innego???

11.09.07, 10:21
tak mi przyszło do głowy, czytając watek o katarze, i o zarzucie, ze mamy nie
licza sie z innymi dziecmi...
chciałam to przełozyć na "koczowanie "matek z ryczacymi dziecmi....bo czyż nie
robią one innym dzieciom krzywdy...???
tym zostawionym bez mamy...tym które przyjmuja pozostawienie bez płaczu...ale
zapewne tez boli je rozstanie...
co mam odpowiedziec dziecku które pyta...a dlaczego ta mama zostaje ze swoim
dzieckiem ...a ty ze mna nie...???

pomyslcie , ze dla wszystkich dzieci pozostawienie jest trudne...i choc moze
niektóre nie rycza, to zapewne bardzo je boli serduszko patrząc jak inna mama
tuli swoja pocieche....

moze nie sa to słuszne spostrzezenia...ale tak mi sie nasuneło...

zasada ..lubie ciebie wole siebie...to nie tylko katar...

to tez koczowanie w przedszkolu...to tez składka na rade rodziców...bo
przeciez choc dobrowolna i całosci idzie na dzieci...nikt nie pozbawi dziecka
niepłacacych rodziców paczki na świeta...bo co mu powie...mama nie zapłaciła....

to tez niepłacenie za przedszkole...bo reszta dopłaci za posiłki dla
zalegajacego....

Obserwuj wątek
    • hillroad Re: egoizm????....czy cos innego??? 11.09.07, 10:55
      o dopłatach i płatnościach się nie wypowiadam, bo sprawą przedszkola
      jest dbanie o te sprawy i jeżeli dopuszczają takie możliwości to
      każdy może skorzystać (czasami ludzie nie mają tyle pieniędzy lub
      naciągają system...) a składka dobrowolna, z definicji nie jest
      obowiązkowa, więc część ludzi nie płaci, nie myśląć o konsewencjach-
      np. o tej paczce ( a wiele osób myśli że jak nie zapłaci, to i tak
      maluch dostanie przysłowiową paczkę...)
      co do kataru to chociaż dziecko zostanie w domu i katar minie, to
      gdy tylko zawita ponownie do przedszkola jest duże
      prawdopodobieństwo, że będzie go miało znowu- taka to uroda życia
      przedszkolnego. a tak między bogiem a prawdą to nie ma sensu płacić
      za przedszkole gdy dziecko i tak będzie siedziało w domu, bo ciągle
      ma katar. moja córa aktualnie też ma katar i chodzi do przedszkola.
      zakrapiam i czyszczę jej nos, daję chusteczkę (choć panie dbają żeby
      miała wytarty nosek), podaję krople żeby wydzielina nie spływała na
      oskrzela czy płucka... wiem jednak że mimo moich najszczerszych
      chęci nie uniknę kataru...
      ja zostawałam z małą w przedszkolu mimo iż wiedziałam że innym
      dzieciom również jest trudno, ale pomagałam też innym, przytulałam,
      brałam na kolana, czytałam i bawiłam się. nie zajmowałam się tylko
      moją córką, choć ona miała pierwszeństwo...
      ja zostałam bo samopoczucie mojego dzieka jest dla mnie sprawą
      pierwszorzędną (nie wszystkie matki mają możliwość zostania z
      pociechą w przedszkolu, bo muszą iść np. do pracy)

      jak to mówią trudno jest łatwo żyć. dla pocieszenia powiem że to
      dopiero początek drogi edukacyjnej naszych dzieci...
      pozdrawiam e.
      • zo_79 Re: egoizm????....czy cos innego??? 11.09.07, 11:15
        Nie przekonuje mnie teoria, że dziecko w przedszkolu wcześniej czy
        później będzie miało katar. Faktycznie, jeśli infekcje nie będą
        zaleczane katar będzie się ciągnął bez końca. I szczerze mówiąc ze
        szkodą i brakiem komfortu samego tego dziecka a nie jego otoczenia
        (chociaż to też). Moje dziecko jest alergikiem - bardzo łatwo zapada
        na infekcje górnych dróg oddechowych - wiem, że trudno zapobiegać
        katarom i leczyć takie przypadki, ale na dłuższą metę to się po
        prostu opłaca i dziecku i innym dzieciom w przedszkolu. Zgadzam się
        z bea.bea - to jest egoizm.
        • gucci77 Re: egoizm????....czy cos innego??? 11.09.07, 11:44
          też tak uważam, że to egoizm i nieliczenie się ze zdrowiem innych dzieci i
          niedbalstwo wobec własnego dziecka... jak dziecko często choruje to widocznie
          system immunologiczny jeszcze nie dojrzał do walki z wirusami...dziecko się
          męczy a rodzice spokojnie pracują! wrrr...
    • weronikarb Re: egoizm????....czy cos innego??? 11.09.07, 12:20
      Bea jak zawsze zgadzam sie z Toba w 100% smile
      Ile musialam sie tlumaczyc jak dziecko moje ze lazami w oczach "a
      mamsia Marcina jest z nim, a ty dlaczego nie?" (imienia nie pamietam
      dziecka) ech mordercze mysli mialam wobec tej matki, tak jak bede
      miala dla tej co przyprowadza zasmarkane dziecko (choc tu dyrektorka
      jest surowa i nie wpusci)
    • mim288 Re: egoizm????....czy cos innego??? 11.09.07, 12:40
      Rety, co drugie dziecko w zimie ma katar, albo kszle, tak zresztą
      jak i dorośli. Jeżeli nie gorączkuje nie widze w ogóle problemu
      (nasz poediatra też). Świat juz taki jest, że ludzie czasem kaszlą,
      własnie obsesyjne chronienie dziecka przez każdym kaszlnięciem, czy
      każdym zakatarzonym rówieśnikiem, każdym przeciagiem itd dporowadza
      biedne dzieciaki do całkowitego braku odporności, co oczywiście
      rodzi problemy w przedszkolu, ale mamy stosujace takie zasady
      opieki najchętniej terroryzowałyby innych rodziców. W przedszolu do
      którego chodzi moje dziecko na szczęście nie ma "fobi katarowej"
      nikt ptroblermu nie robi jak dzieciak ma katar, czy kaszlnie.
      Epidemii zachorowań jakoś nie zauważyłam.
      • zo_79 Re: egoizm????....czy cos innego??? 11.09.07, 12:56
        Ciekawe, że katar teraz stał się normą. Sama też chodzisz z katarem
        całą zimę? Jeśli tak to gratuluję. Taki przewlekły katar to dopiero
        oznaka braku odporności a nie odwrotnie.
        • aurita Re: egoizm????....czy cos innego??? 11.09.07, 13:21
          ale nawet na przewlekly katar nie dostaje sie zwolnienia lekarskiego. Katar to
          objaw a nie choroba per se
          • gucci77 Re: egoizm????....czy cos innego??? 11.09.07, 13:35
            może to i objaw ale zaraźliwy..
            • agab72 Re: egoizm????....czy cos innego??? 11.09.07, 13:54
              Ja wprawdzie mam małą żłobkowiczkę a na to forum zaglądam tylko aby
              wiedzieć co mnie czeka w przyszłym roku, jednak przyznam, że w
              ubiegłym roku, gdy córka zaczynała karierę żłobkową usłyszałam, że
              katar nie jest wskazaniem do zwolnienia....

              Pozdrawiam.
              Aga.
            • aurita Re: egoizm????....czy cos innego??? 12.09.07, 16:55
              np katar sienny???
    • bea.bea to nie miało byc o katarze...!!!!! bo o tym jest o 11.09.07, 17:05
      ja raczej mysle o tym drugim i trzecim...smile
      i o tym chciałabym podyskutowac..smile
      • hanna26 Re: egoizm???... 11.09.07, 18:14
        Wprawdzie ja akurat nie byłam "koczującą mamą", bo moje dziecko przeszło przez okres adaptacji bez speckjalnych problemów, ale z racji tego, że w naszym przedszkolu są grupy mieszane, mogę coś na ten temat powiedzieć.
        Otóż wcale nie uważam tego za egoizm, a jeżeli już, to egoizm zdrowy, podyktowany troską o dobro własnego dziecka. Co macie powiedzieć dziecku na pytanie, dlaczego mama kolegi jest z nim na początku, a wy nie jesteście? Może to samo, co moja córka mówi mnie, gdy wraca z przedszkola: "mamy Tomka i Ani dzisiaj były w przedszkolu, bo oni jeszcze nie rozumieją, że w przedszkolu jest fajnie, i że jutro będzie teatrzyk, i że na podwieczorek będziemy sami piekli ciastka, i że jest nowa fajna zjeżdżalnia" itd.
        Tak właśnie tłumaczy mi moja czteroletnia córka. Ja nie muszę jej niczego tłumaczyć, to ona mnie wyjaśnia. Tak samo było zresztą rok temu, gdy zaczynała karierę przedszkolną. Pamiętam, że mówiła mi wtedy, że biedna Asia (teraz najlepsza przyjaciółka) jeszcze nie wie, jak fajnie jest w przedszkolu, dlatego jej mama musi z nią siedzieć.
        • bea.bea Re: egoizm???... 11.09.07, 21:06
          bardzo madre masz dziecko..smile
          ale mysle , ze to wyjatki....

          podoba mi sie ta argumentacja...
          ja nie mam problemów z zostawianiem dziecka...ale jak go znam ..to wykombinował
          by raczej, ze jak sie ryczy to mama może zostać...i jak go znam to by
          zastosował...smile

          • loganmylove Re: egoizm???... 11.09.07, 22:01
            Najbardziej irytujące jest celowe niepłacenie na radę, zaleganie z opłatami itp.
            I proszę mnie źle nie zrozumieć-chodzi mi o rodziców, którzy nie płacą z
            założenia a nie z braku pieniędzy bo tacy ludzie"cwańsi" od innych niestety się
            zdarzająsad
        • mika01 Re: egoizm???... 13.09.07, 12:40
          ja akurat też uważam,ze siedzenie z dzieckiem ryczącym wniebogłosy
          nie jest wyrazem egoizmu,tylko troski o własne dziecko,jak
          najbardziej zdrowej i właściwej..Moje strasze dziecko miało zupełnie
          bezproblemowy start w przedszkole i nie wiem dlaczego miałabym
          siedzieć z nim i mu przeszkadzać,jeśli od początku zaadoptował się
          bez płaczu,histerii i innych atrakcji.Natomiast drugie potrzebowało
          i dni adaptacyjnych i krótkiego,rozpoznawczego "koczowania".Dlaczego
          małabym zostawić rozwrzeszczane dziecko,w skrajnej rozpaczy i nie
          pomóc mu w nowej,stresującej go tak intensywnie sytuacji?Może jednak
          nie dojrzało jeszcze do obowiązków przedszkolnych?Skąd mam to
          wiedzieć,jesli nie poprzez obserwację zachowania dziecka-zazwyczaj
          trzylatek nie potrafi jeszcze sprawnie mówić,werbalizować swoich
          często bardzo gwałtownych emocji i problemów.Traktownie tego w
          kategoriach krzywdy dla innych dzieci jest wielką przesadą.Część
          dzieci jest na tyle dojrzała (zazwyczaj to blizej 4 lat),że
          wystarczyło im przygotowanie słowne przed przedszkolem-tak było z
          moim starszym dzieckiem;część płacze tylko przy rozstaniu-ale potem
          są jeszcze trochę labilne emocjonalnie i taki płaczący kolega tylko
          je rozstraja-bardziej niż siedząca w kącie jego mama;a
          część,najczęściej tych młodszych,wymaga pewnie conajmniej
          kilkudniowego lub może i kilkutygodniowego?okresu adaptacyjnego.
          Czytając liczne watki na tym forum stwierdziłam,że w każdym
          przedszkolu wrzesień powinien być okresem adaptacyjnym,a obecność
          rodziców w tym czasie obowiązkowa,aż dzieci prawie bez płaczu będą
          zostawać w tym miejscu.Tak było by z całą pewnością najlepiej dla
          dzieci,z szacunkiem dla ich uczuć i z uwzględnieniem ich dojrzałości.
          A jeszcze wracając do egoizmu-czy jeśli nie będziesz mogła pojechac
          na wycieczkę z przedszkolem,a inna mama tak-to egoizm z jej
          strony,że jedzie?A jeśli Ciebie stać na angielski lub rytmikę,a
          innemu dziecku smutno z tego powodu,bo jego rodzice nie mają
          dodatkowej kasy to rezygnujesz z nauki dla swojego dziecka? A
          adaptacja w przedszkolu zazwyczaj trwa krócej niż długość urlopu i
          przy odrobinie chęci da się to zorganizować w większości przypadków.
    • walker22 Re: egoizm????....czy cos innego??? 11.09.07, 22:23
      ja przyznam sie, ze jak siedzialam z moja corka w przedszkolu- cale
      2 dni, to troche czulam sie winna - czulam sie jakby moja obecnosc
      wywolywala w smutnych dzieciach placz. Tak wiec postanowilam - i
      wykonalam, ze wiecej nie chodze, zostawiam sama i zobaczymy jak
      bedzie. I jest dobrze, nawet b dobrze, a na pytania czemu czasem
      inne mamy zostaja w przedszkolu mowie, ze one tez niedlugo znikna, a
      poza tym, ze mamy musza sie tak wymieniac, bo jakby zostawaly
      wszystkie to nie byloby miejsca dla dzieci, a co gorsza - moja corka
      jest wielkim lakomczuchem - zjadalyby cale ciasto podwieczorkowe, a
      to juz chyba przesada... Na moja corke ten ostatni argument
      zadzialal najmocniej... mam nadzieje, ze nie wychowam egoistki,
      hehehe..
      • joasiiik25 Re: egoizm????....czy cos innego??? 12.09.07, 17:56
        Wiecie co - odprowadzajac syna do przedszkola, smieszylo mnie takie
        siedzenie rodzicow/dziadkow z dziecmi. Nawet na poczatku
        przedszkolnego zycia. Tatusiowie, dziadkowie, mamusie nawet KARMILI
        swoje 3 letnie dziecko obiadem. Przeciez przez takie zachowanie to
        sami rodzice "nakrecaja" dziecko, ze przedszkole jest beeee.
        Obserwowalam babcie, ktora przed sniadaniem dala pani serek dla
        wnuczka bo on meni sniadaniowego przedszkolnego akurat NIE LUBI. ITP
        Co do kataru to mam inne podejscie - z racji tego,ze jestem mama
        alergika- i wlasnie 2 dzien mlody ma katar - do przedszkola chodzi.

        wiekszosc dzieci, ktora chodzi z moim synem do przedszkola to
        dzieci, ktore do 3 roku byly wychowowane przez niepracujaca mame lub
        babcie. Zupelnie niesamodzielnne, jakies takie bez checi by samemu
        sie ubrac, zjesc kanapke itp. Ale z drugiej strony to co sie dziwic
        jak mamusia/tatus dziecko karmi- z roznych powodow.

        Moj 3,5 latek na drugi dzien tez sie mnie pytal czy z nim zostane w
        przedszkolu - odpowiedzialam,ze nie zostane.
        W zycie przedszkolne mlody wszedl bez histerii, lamentu i spazmow -
        ja bylam spokojna bo wiedzialam,ze sobie poradzi a on na tyle
        samodzielny i rezolutny, ze nie mialam powodo do zamartwiania.
        • ptasia_mama Re: egoizm????....czy cos innego??? 13.09.07, 23:47
          smile

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka