Dodaj do ulubionych

puszczacie do przedszkola kaszlące?

03.10.07, 15:47
Wczoraj byliśmy u lekarza (katar niezbyt duzy, przyniesiony chyba z przedszkola, kaszel suchy, męczący...) Nic oczywiście nie ma osłuchowo, w uszach, nie ma gorączki. Dała coś na suchy kaszel i powiedziała, że mam puszczać do przedszkola, że to "przedszkolny standard" i że układ immunologiczny się przyzwyczai. Nawet mi się podoba to podejście, a młody się nudzi w domu. Ale żal mi pań i innych dzieci. Co sądzicie?
Obserwuj wątek
    • ariana1 Re: puszczacie do przedszkola kaszlące? 03.10.07, 18:46
      Ja nie puszczam. Mnie się takie podejście nie podoba. I nie żal mi
      pani i innych dzieci (bo inne matki mają takie podejście jak twoja
      lekarka i olewają zdrowe dzieci), ale żal i mojego własnego
      dziecka. Z kaszlem dziecko samo się wystarczająco umęczy w
      przedszkolu. Dlatego nie posyłam. Poza tym lekki katar może
      przekształcić się w coś poważniejszego. Odporność już jest osłabiona.
      • bea.bea Re: puszczacie do przedszkola kaszlące? 03.10.07, 19:36
        a ja puszczam.....nikogo niczym nie zarazi....
        mój syn ma alergie wydzielina z nosa zbiera sie przez noc...wiec nie chciej
        słyszeć jak rano kaszle....ku zgorszeniu mam w szatni...smile
        i tak przez cała jesień i wiosne....
        mam w nosie co sobie inni myslą....
      • mayesia Re: puszczacie do przedszkola kaszlące? 22.10.07, 14:17
        gdyby nie puszczać dziecka z katarkiem albo delikatnym kaszlem,
        pewnie chodziłoby ze 3 dni w miesiącu do przedszkola, co jest
        absurdem. Dzieci chodziły, chodzą i będą chodzić chore do
        przedszkola bo wielu rodziców zwyczajnie nie zawsze może zostać w
        domu, choć ja nie pracuję i staram się by zawsze zostawała gdy
        zaraża, ale innych w miarę rozumiem. Wzajemne ŁYpanie na siebie
        spode łba rodziców w szatni gdy dzieci kaszlą śmieszy mnie trochę,
        tak jest, będzie i trzeba tylko liczyć się z tym, że dzieciaki się w
        miarę szybko uodopornią. Nie mamy na to zbytniego wpływu, czy inni
        rodzice mogą zostać w domu z chorym dzeckiem czy nie. Infekcji w
        przedszkolu nie unikniemy choćbyśmy się starali, bo często wysyłamy
        tam dzieci, które wyglądają na zdrowe, a już zarazają, bo wracają z
        przedszkola i zauważamy że zaczyna się infekcja, ale przez cały
        dzień zarażały. Poza tym jest jeszcze kaszel a kaszel oraz katar a
        katar. Jak córka ma katar, i wydzielina która spływa do gardła jest
        odkasływana,czyli czasem sobie pokasłuje, puszczam ją do
        przedskzola. Jak dycha sucho albo rzeczywiście potężnie, zostaje w
        domu. Najważniejsze jest dla mnie jej samopoczucie i temperatura.
    • evcik06 Re: puszczacie do przedszkola kaszlące? 03.10.07, 19:37
      Moja zaczela niedawno chodzic do przedszkola i jest juz chora (zazebiona)ale
      tutaj (uk)katar,kaszel to nie choroba dzieci normalnie chodza i nawzajem sie
      zarazaja maja calkiem inny system o tym mozna bybylo duzo pisac ja dopiero
      zaczynam sie do tych metod przekonywac ,bo na poczatku nie moglam tego pojac
      teraz jest juz inaczej ,moja jest przeziebiona i chodzila do przedszkola ,teraz
      dostala temperature i dzisiaj zostala w domu ,ale jutro jak nie bedzie goraczki
      to raczej pojdzie ,teraz poczula sie lepiej i placze ,ze chce do przedszkola
      wiec ja puszcze rowniez zauwazylam w grupie jest paru kaszlacych i zasmarkanych
      ,wiec tutaj tego nie unikne ,bo zawsze bedzie jakies dziecko zazebione pozdrawiam
      • nunik Re: puszczacie do przedszkola kaszlące? 03.10.07, 19:40
        I pewnie wszystkie w przedszkolu mają alergię.
        • housewife1 Re: puszczacie do przedszkola kaszlące? 03.10.07, 19:44
          evcik napisz jaki to system, zaciekawiłas mnie swoim postem...
          • housewife1 Re: puszczacie do przedszkola kaszlące? 03.10.07, 19:45
            zapomniałam dodac PROSZę smile))
            • evcik06 Re: puszczacie do przedszkola kaszlące? 03.10.07, 21:51
              A co chcialabys wiedziec konkretnie??
        • asia.julka Re: puszczacie do przedszkola kaszlące? 03.10.07, 19:45
          Moja juz drugi raz w tym roku siedzi w domu. Najpierw było przeziębienie, nic osłuchowo nie było, tylko mega katra i trwał półtpra tygodnia. 5 dni w przedszkolu i.. angina z goraczką 39 stopnii. Nie puszczam chorego dziecka, żal mi i jej i innych dzieci.
    • kiniabvipp Re: puszczacie do przedszkola kaszlące? 03.10.07, 20:14
      Uważm ze zaziębionych dzieci nie powinno sie puszczac do
      przedszkola, bo zarażaja inne! ja swojego nie puszczam, ale co to da
      skoro tyle rodziców zaprowadza kaszlące i zasmarkane
      dzieci..Zastanówcie sie troche i nie myślcie tylko o sobie!!!
      • dyrektor_niepubliczny Re: puszczacie do przedszkola kaszlące? 01.12.23, 14:00

        Tu zgadzam się w 100% - takie zaświadczenie to gwarancja dla innych dzieci

        Tekst linku
    • andziulindzia Re: puszczacie do przedszkola kaszlące? 03.10.07, 22:09
      Nie puszczam dziecka mocno kaszlącego i z gorączką. Z katarem
      chodzi. Dzieci muszą swoje odchorować inaczej nie nabiorą
      odporności. A leczę swoje maluchy bez antybiotyków i z możliwie
      ograniczoną farmakologią. Antybiotyki tylko osłabiają organizm.
      • housewife1 Re: puszczacie do przedszkola kaszlące? 03.10.07, 22:52
        evcik napisałaś " dzieci normalnie chodza i nawzajem sie
        zarazaja maja calkiem inny system "

        no więc jaki całkiem inny??? nie rozumiem...
        • evcik06 Re: puszczacie do przedszkola kaszlące? 04.10.07, 00:28
          Jest inaczej niz w polsce ,tutaj jak juz pisalam jesli dziecko kaszle,ma katar
          chodzi normalnie do szkoly czy przedszkola(i nikt sie krzywo nie patrzy na matke
          ze przyprowadzila zaziebione dziecko),dzieci sa hartowane od malutkiego tzn.taka
          para roku jak jest teraz ja chodze np.juz w kurtce ,a dzieci chodza na krotki
          rekawek ,niemowlaki chodza bez czapek i maja gole nozki tutaj nie dmuchaja tak
          na dzieci ,ale co jest dziwne to te wlasnie dzieci tak czesto nie choruja
          ,poniewaz sa uodpornione i na takie dziecko mozesz kaszlec i nic mu nie bedzie
          (o to wlasnie chodzi ),sa tez dzieci takie jak moje ,ktore wszystko lapia
          ,poniewaz chodza normalnie ubrane (nie mam odwagi tak dziecka ubrac latem owszem
          ) .Moja mniejsza corcia ma 7miesc.i jest chora w 4 dniu(goraczkowania) poszlam
          do lekarza ,i lekarz mowi ze jest w porzadku mala infekcja mam podawac jej
          syropek na zbicie goraczki i tyle nawet kropel do nosa nie dostalam bo jest
          zamala ,a wiem ze w pl dostalabym cala liste lekow jak nie antybiotyk ,mam
          znajomych ktorzy lataja z dzieckiem do polski ,kiedy jest chore bo mowia ze
          tutaj nic jej nie przepisza a w polsce dostanie antybiotyk i bedzie ok ,takie
          podejscie mnie smieszy i teraz z czasem uwazam ,ze maja o wiele lepszy system
          jesli nie ma potrzeby nie faszeruja cie lekami ,wielu ludzi nie moze zrozumiec
          ze leki robia duzo szkody i jak im cos dolega odrazu chca antybiotyk tutaj nie
          przepisuja antybiotykow jesli nie ma potrzeby ,mi lekarz zawsze zabranial
          wychodzenia z domu kiedy bylam zaziebiona ,a tutaj masz wychodzic ,ciaza tez
          tutaj wyglada calkiem inaczej niz w polsce mam porownanie 1corke rodzilam w
          polsce ,a 2 tutaj ale o tym nie bede pisala bo nie wiem czy cie to interesuje
          generalnie chodzi mi o to ze tutaj caly system zdrowotny jest inny niz w polsce
          napoczatku bylam zaniepokojona ,lecz teraz uwazam ze jest dobry ,a poza tym od
          lat tak to tu funkcjonuje i jeszcze nikomu nic sie nie stalo ,wiem tez ze
          dziecko ubrane w polsce w ten sposob zwrocilo by na siebie uwage i napewno matka
          zostalaby wyzwana od idiotek itp.a co najwazniejsze leki dla wszystkich dzieci
          sa darmowe do 16 roku zycia i dla kobiet w ciazy i po urodzeniu dziecka 2 lata
          do tego jeszcze stomatolog pozdrawiam
          • dorotamakota1 Re: puszczacie do przedszkola kaszlące? 13.10.07, 20:38
            Czyli przeżyje dziecko z największa odpornością. Co najmniej BEZNADZIEJA.
    • binkaa Re: puszczacie do przedszkola kaszlące? 04.10.07, 08:16
      z katarem daję (no nie takim co gil wisi do pasa i się dziecko męczy)
      z kaszlem porannym (takim co sie odkszutsza nocna wydzielna ) też
      z męczącym nie dam, po co ma sie dziecko męczyć
      • magdalena1811 Re: puszczacie do przedszkola kaszlące? 04.10.07, 17:41
        Przecież czy w domu, czy w przedszkolu-męczy się tak samo.
        • ahniszka Re: puszczacie do przedszkola kaszlące? 04.10.07, 17:53
          a w domu męczy jeszcze matkęwink
          • magdalena1811 Re: puszczacie do przedszkola kaszlące? 04.10.07, 18:07
            A nawet jeszcze babkę i siostre, tak jest u nas. smile
      • binkaa Re: puszczacie do przedszkola kaszlące? 05.10.07, 10:36
        jesli katar jest męczący to w domu dziecku lepiej
        można psiknąc, powyjmowac co niepotrzebne wink itp
        sama jestem osoba zakatarzona cały rok (ale to juz z innej przyczyny
        niż choroba) i wiem że nie każdy jest męczący
    • luca28 Re: puszczacie do przedszkola kaszlące? 04.10.07, 19:45
      oczywiscie że puszczam

      uważam że dziecka nie da sie wychowac w "złotej klatce" i bardzo mi
      sie podoba brytyjski system opisany przez evik
      • ariana1 Re: puszczacie do przedszkola kaszlące? 04.10.07, 21:05
        luca28 napisała:

        > oczywiscie że puszczam
        >
        > uważam że dziecka nie da sie wychowac w "złotej klatce" i bardzo
        mi
        > sie podoba brytyjski system opisany przez evik

        Jasne! A jak przy okazji pozaraża inne dzieci to nic nie zaszkodzi.
        • mama303 Re: puszczacie do przedszkola kaszlące? 04.10.07, 21:08
          ariana1 napisała:


          >
          > Jasne! A jak przy okazji pozaraża inne dzieci to nic nie zaszkodzi.

          To jest normalne ryzyko jak sie dziecko "puszcza do ludzi"
        • andziulindzia chciałabym zauważyć.... 04.10.07, 21:24
          że dzieci zarażają ZANIM dostaną kataru czy kaszlu.
          • yoanka Re: chciałabym zauważyć.... 13.10.07, 20:18
            że infekcja jest najbardziej zaraźliwa w 2-3 dniu od pojawienia się
            objawów choroby. Mam tu na myśli sytuację gdy posyła się dziecko
            "tylko" z wodnistym katarkiem (wirusowym), czyli właśnie wtedy kiedy
            najbardziej zaraża, natomiast pozostawia się je w domu gdy katar się
            nadkazi bakteryjnie i zrobi się ropny. Wtedy to już jest trochę za
            późno.
    • e-magda Re: puszczacie do przedszkola kaszlące? 04.10.07, 22:02
      ja też byłam we wtorek z kaszlącym synem u lekarza, którzy
      stwierdził że to nie jest wirusówka, wobec czego innych dzieci nie
      zarazi i może chodzić do przedszkole.Synek kaszle raczej rano,po
      nocy. A i jak jest z tym, że jak dziecko może chodzić do przedszkola
      to i zwolnienia też nie będą chcieli dać?
      • miruka Re: puszczacie do przedszkola kaszlące? 05.10.07, 06:53
        nie puszczam, moje kaszle jak leży, a że jest w maluchach to by
        żadne dziecko nie zasnęło, więc już tak siedzimy dwa tygodnie, to
        znaczy nie siedzimy bo nie ma gorączki ani antybiotyku, biegamy do
        parku, normalnie jesteśmy aktywni i bardziej się udzielamy
        plastycznie w domu, uczę ją wycinać itd. bo mi żal, cuda sobie
        wyobrażam co te dzieciaki tam robią fajnego w przedszkolu
        • kurdkowa Re: puszczacie do przedszkola kaszlące? 05.10.07, 08:57
          podejście niektórych mam jest mocno przesadzone,...tak się boją, że
          kaszlące dziecko od razu zarazi ich potomstwo... kaszel to nie
          choroba sama w sobie i póki nie odkrztusza wydzieliny na inne dzieci
          (a one jej nie połykają) to tak łatwo nikt się nie zarazi...
          • yoanka Re: puszczacie do przedszkola kaszlące? 13.10.07, 20:30
            Ciekawa jestem skąd masz takie informacje. Sam katar jest zaraźliwy
            i to w takim stopniu, że wystarczy przebywać w jednym pomieszczeniu
            z osobą chorą (tak, tak, katar to nie objaw tylko choroba) aby się
            zarazić. Poza tym dzieci mają to do siebie że nie dbają o higienę
            tak jak dorośli i kaszlą na zabawki i inne przedmioty, których potem
            dotykają inne dzieci. Katar często wycierają ręką albo rękawem i też
            przenoszą zarazki na różne przedmioty i bezpośrednio na inne dzieci.
            Dlatego też uważam że nie można porównywać chodzenia do przedszkola
            chorych dzieci do chodzenia do pracy chorych dorosłych. Dorosły
            jednak w pewien sposób może ograniczyć rozprzestrzenianie się
            zarazków a współpracownicy mogą go w pewnym stopniu unikać. Dziecko
            w przedszkolu nie może się obronić, bo nikt nie będzie pilnował, aby
            zdrowe dzieci nie były okaszliwane przez chore.
            No i podstawowa sprawa - dorosły w czasie pracy może zażywać leki,
            natomiast chore dziecko w przedszkolu jest po prostu ofiarą
            ZANIEDBANIA swoich rodziców. Dziecko zakatarzone i kaszlące na pewno
            wymaga regularnego podawania leków i szczególnej pielęgnacji, np.
            dokładnego oczyszczania nosa, co w przedszkolu nie jest możliwe, a
            podawanie leków wręcz zabronione.
        • kropkacom Re: puszczacie do przedszkola kaszlące? 05.10.07, 09:06
          Moje maluchy drugi raz od początku roku szkolnego w domu. Katar, kaszel,
          osłuchowo czyste, gorączki brak. Doktorka stwierdziła że do przedszkola mogą iść
          ale będą siedliskiem bakterii dla innych dzieci. Więc zatrzymałam w domu.
          Oczywiście wcześniej cały tydzień w przedszkolu chodził chłopiec w tym stanie i
          pewnie od niego to podłapały. Stwierdzam że następnym razem schowam skrupuły do
          kieszeni i jak dzieci chcą (czują się na siłach) to pójdą. Nie ma sensu
          zatrzymywać w domu jeśli inni puszczają dzieci z katarem i kaszlem a przedszkole
          to akceptuje. Po prostu to nic nie da. I tak zawsze znajdzie się jakieś
          siedlisko bakteriismile
          • agmar3 Re: puszczacie do przedszkola kaszlące? 05.10.07, 09:16
            no właśnie siedzimy od wczoraj w domu. Moje dziecko jest
            alergikiem, więc często odkasłuje, ale gdy zaczyna się suchy kaszel
            zostawiam w domu, idę osłuchać. Nie ma gorączki,ale wolę go
            przetrzymać. Już dziś jest lepiej!
    • kajka04 nie 05.10.07, 09:46
      n/t
      • justi54 Re: puszczam i z kaszlem i z katarem n/t 05.10.07, 10:06

    • zo_79 Re: Nie 05.10.07, 10:59
      A wystarczyłoby gdyby przedszkola odsyłały do domu dzieci kaszlące i
      zakatarzone. Aż dziwne, że tak się nie dzieje. W końcu chore dzieci
      to chora kadra i zamknięte przedszkole.
      • binkaa Re: Nie 05.10.07, 12:16
        ano nie mogą
        tak jak i szkoły
    • mama_pysiaczkow Re: puszczacie do przedszkola kaszlące? 05.10.07, 11:32
      Moje dzieci nie chodza do przedszkola gdy maja duzy katar (bo sie
      meczą gdyz nikt nie pilnuje ciągłego wycierania nosa) i gdy mają
      gorączke.
      Mały katar oraz kaszel nie sa powodem do pozostania w domu.

      Co do wychowania w systemie brytyjskim - zdecydowanie nie popieram.
      Oni juz kilkadziesiąt lat temu zrezygnowali z podawania niemowlakom
      mleka tylko wprowadzili rosołki - problemy rozwojowe pojwiały sie
      później i wrócili do mieszanek. Podobnie moze się okazac za
      kilknascie lat,ze zimny wychów to nie najlepsze rozwiązanie.
      Oczywiscie, nie przegrzewac ale nie przesadzac i w drugą stronę.
      Rozsądek ponad wszystko.
      • mamakasienki1 Re: puszczacie do przedszkola kaszlące? 05.10.07, 12:29
        Moja po tygodniu w przedszkolu przywlokła jakieś paskudne katarzysko
        i kaszel. Zaraziła mnie, męża i czteromiesięczną siostrzyczkę.
        Zabrałam z przedszkola nie puszczałam, przesiedziała w domu, lekarka
        wysłyszała zmiany w płucach i antybiotyk. Po wszystkim zupełnie
        zdrowe dziecko pomaszerowało do przedszkola, 2 dni w przedszkolu i
        znów to samo.
        Mówię w końcu do Pani, że przyprowadziłam zdrowe dziecko a tu znów
        to samo, a ona na to, że w przedszklu to normalne i wszystkie dzieci
        mają katar i kaszel. No rzeczywiście posłuchać, to nie ma
        niekaszlącego dziecka w grupie.
        Teraz chodzi i narazie kataru nie ma i nie kaszle o dziwo. Ale jakby
        miała jakiś lekki katar czy kaszel pewnie by poszła bo po co trzymać
        w domu skoro w przedszkolu i tak się zarazi.
        • fogito Re: puszczacie do przedszkola kaszlące? 05.10.07, 16:59
          ciekawa jestem jak dlugo trwa takie uodparnianie w UK. Bo skoro
          chore dzieci zarazaja w przedszkolu zdrowe jak wczesniej napisala
          kolezanka, to znaczy, ze jednak nie sa tak odporne jakby sie mozna
          spodziewac. Ciekawa jestem czy np. dziesieciolatki maja juz choroby
          calkiem za soba czy tez jeszcze nie.
          A tak pol zartem pol serio, to oni sie w domach tez uodparniaja - z
          tego co pamietam bylo bardzo zimno i ciagle byl brak cieplej wody.
          Jak moj znajomy Londynczyk wpadl kiedys w odwiedziny to biedak nie
          wyszedl przez godzine z wanny, bo tak sie cieszyl z tej goracej
          kapieli. Jdnym slowem co kraj to obyczaj.
          No i ponoc Brytyjskie dzieci doganiaja juz Amerykanskie pod wzgledem
          otylosci, ale to zupelnie inny temat.
          • evcik06 Re: puszczacie do przedszkola kaszlące? 05.10.07, 17:57
            Wiesz ja pisze o brytyjczykach ,a nie polakach zamieszkujacych wyspy i innych
            narodowosciach(ktorzy dopiero przyjechali a czuja sie bardziej brytyjscy niz
            sami brytyjczycy) ,pisze jaki maja system i on dziala ,oczywiscie taka pora roku
            sluzy przeziebienia ale oni nie robia z tego wielkiego halo i z moich obserwacji
            wynika ze napewno brytyjskie dzieci sa bardziej odporniejsze co nie oznacza ze
            nigdy nie choruja lub nigdy od nikogo sie nie zaraza bo tego nie napisalam
            (zazwyczaj na kaszlu i smarkach sie konczy funkconujac przy tym normalnie a nie
            siedzac w domku i bron boze okna nie otworzyc a na koniec zapalenie oskrzeli
            czy pluc jak to w pl sie zazwyczaj konczy)jesli chodzi o 10 latki nie mam
            pojecia poniewaz moja corka ma 4 lata ,a druga 7 miesc,wiec do 10 jeszcze daleka
            droga ,a z ta woda niezle mnie rozbawilas z kad ty takie informacje wzielas?haha
            nie moge nie ma cieplej wody niezlego masz znajomego Londynczyka! skoro nie ma
            cieplej wody moze mieszka pod mostem?u mnie w domu leci wrzatek i moge nawet
            ogrzewanie sobie wloczyc nawet w lipcu i kiedy tylko bede chciala (caly rok),bo
            w polsce to sa sezony grzewcze haha pozdrawiam naprawde zabawna jestes
            • fogito Re: puszczacie do przedszkola kaszlące? 07.10.07, 21:48
              smile)) pewnie ze jestem zabawna - taki moj urok. Mieszkalam kilka
              miesiecy w Londynie i jak dla mnie o te kilka miesiecy za duzo. W
              starych domach trzeba wrzucac monety, zeby ciepla woda poleciala z
              kranu. A takich domow w Londynie jest naprade bardzo duzo.
              No coz moj "mieszkajacy pod mostem" Londynczyk tez musial placic
              monetami za ciepla wode i dlatego byl taki zadowolony, jak w Polsce
              nie musial. Moze mieszkasz w nowym domu, ale te stare tradycyjne
              brytyjskie domy po prostu sa tak urzadzone, zeby nie zuzywac za duzo
              wody i energii grzewczej, czego oczywistym efektem jest zimno. Ja
              tez popieram ten zimny wychow - najsilniejsze jednostki
              przezywaja smile)
              W Polsce tez mozna wlaczac ogrzewanie w lipcu - ale my tego nie
              robimy, bo jest za cieplosmile
              Sorki, ze sie czepiam tego brytyjskiego sposobu leczenia, ale zwykle
              czytam na roznych forach, ze opieka medyczna w UK jest po prostu
              kiepska. Wiekszosc lekarzy odsyla chore dzieci do domu z prostej
              przyczyny, ze tak jest taniej i latwiej. Przezylam juz takie
              historie w Stanach ze swoim synkiem. Prawdopodobnie w efekcie dzieci
              po jakims czasie sie uodparniaja, ale jak dla mnie nie tedy droga.
              Faktem jest, ze dzieci w UK sa wiecznie zasmarkane a przynajmniej ja
              mialam takie wrazenie. I jedna z moich kolezanek ktora pracowala
              jako opiekunka tez to potwierdza. Dla mnie maly brytyjczyk, to
              blade, zmarzniete dziecko z glutem wiszacym do pasa. Sorki za taki
              obrazek, ale takie sa wlasnie moje doswiadczenia.
    • hannajamrozek Re: puszczacie do przedszkola kaszlące? 08.10.07, 00:26
      Jak czytam te Wasze posty, to mnie szlag trafia. To co? Znaczy, że
      jak posyłam dziecko do przedszkola, to od razu chcę żeby było chore?
      Otóż nie!!!
      Jak jest chore - nie posyłam. Jakbym posyłała, to przedszkole
      zamienia sie w szpital, bo ciągle jakieś dziecko zaraża inne i tak
      będzie w kólko. Jest chore to siedzę z nim w domku, aż będzie
      zdrowe. A nie że matka w ostatnim dniu brania antybiotyku przez
      diziecko, tłumaczy, że ono jest takie mardne cały tydzień w
      przedszkolu, bo ten antybiotyk go męczy. Wcześniej tego nie
      zgłaszała. Byłam świadkiem tej rozmowy. Kurde!!! To siedź kobieto z
      tym dzieckiem w domu, a nie narażasz inne na chorubksa i branie też
      antybiotyków za chwilę. A tak to za chwlę będzie chore inne, Twoje
      wróci i wszystko od nowa.
      Pomyslcie trochę!!!
      • aw271 Re: puszczacie do przedszkola kaszlące? 08.10.07, 09:48
        Co roku problemy te samesmile) A podsumowując, aby do wiosny!!!
        • kamdam Re: puszczacie do przedszkola kaszlące? 08.10.07, 15:44
          nie rozumiem takich mam ktore dzieci kaszlace puszczaja do
          przedszkola. pracowalam w przedszkolu i bylam swiadkiem strasznej
          sytuacji mama dziecka nie powiedziala ze dziecko jest chore i bieze
          antybiotyk powiedziala ze on tylko kaszle a co sie stalo dziecko
          zaczelo nam sie dusisz bo okazalo sie ze dziecko bylo uczulone na
          jakis skladnik w antybiotyku .teraz jestem sama mama dwoch synow 9 i
          3 lata .nigdy nie puszczalam i nie puszczam chorych dzieci.wlasnie
          moj 3 latek siedzi juz drugi tydzien w domu a tez pani doktor
          powiedziala nic mu nie jest ale kaszle i ma zielony katar wiec po co
          ma zarazać inne dzieci . pozdrawiam
          • kocianna Re: puszczacie do przedszkola kaszlące? 08.10.07, 20:32
            Moja po każdej infekcji kaszle jeszcze 2-3 tygodnie jak stary gruźlik. Pani
            doktor na drugi dzień po opadnięciu gorączki (jeśli to była wirusówka) wypisuje
            zaświadczenie, że dziecko jest zdrowe i może do przedszkola chodzić. Mimo kaszlu.
            • fogito Re: puszczacie do przedszkola kaszlące? 08.10.07, 20:42
              no to niezla masz pania doktor surprised Jesli dziecko kaszle tak dlugo to
              pewnie oznacza, ze wirusowka przerodzila sie w infekcje bakteryjna.
              Ja proponuje zmienic lekarza i zabierac dziecko na kontrole, bo
              czasami konczy sie to zapaleniem pluc. Ciagly kaszel moze tez byc
              poczatkiem astmy.
              • gaba29 Re: puszczacie do przedszkola kaszlące? 08.10.07, 22:09
                jestem za bezwzględnym zakazem przyprowadzania zakatarzonych czy kaszlących
                dzieci do przedszkola. Kadra powinna odsyłać do domu. I nie trafia do mnie
                argument, że jedna czy druga mama nie może pójść na zwolnienie. Przez takich
                rodziców zwolnienie musi brać połowa grupy co bardziej odpowiedzialnych
                rodziców. A co do hartowania, to można to robić nie szkodząc innym, pozwólcie
                Drogie Mamy, że to ja będę decydować w jaki sposób moje dziecko zdobywa
                odporność i nie narzucajcie mi waszych chorych pociech (dobrze, że nikt jeszcze
                nie kaze dziękować za tą niebywałą okazję do obcowania z chorym dzieckiem)
              • kocianna Re: puszczacie do przedszkola kaszlące? 08.10.07, 22:39
                Moje dziecko MA astmę. Ale akurat taki kaszel jest z nią nie związany. Po prostu
                bardzo długo oczyszczają jej się drogi oddechowe.
              • binkaa Re: puszczacie do przedszkola kaszlące? 09.10.07, 10:07
                wcale nie
                ja po każdej chorobie kaszlę ok 3 tygodnie
                zawsze tak miałam
                • binkaa Re: puszczacie do przedszkola kaszlące? 09.10.07, 10:08
                  astmy nie mam
    • ola7721 Re: puszczacie do przedszkola kaszlące? 09.10.07, 08:50
      Dziecko ma katar , kaszle ,moje dzieci często maja katar i kaszla ale są
      alergikami. i co mam je trzymać we domu, jeżeli są chore to oczywiście ze nie
      idą do przedszkola,. a jak wszyscy byśmy byli tacy przewrażliwieni, to mama
      rodzic powinien zwolnić sie z pracy, a w przedszkolu chyba by nie było prawie
      wcale dzieci. Tak więc nie przesadzajmy. i nie oceniajmy innych rodziców bo nimi
      sami jesteśmy i powinniśmy wiedzieć jak jest z tymi chorobami.
      • gaba29 Re: puszczacie do przedszkola kaszlące? 09.10.07, 09:13
        Po pierwsze, z moich obserwacji wynika, że nie ma przexiębionych dzieci - sami
        alergicy. Po drugie wiem jak to z chorobami jest - i dlatego gdyby mi zależało
        by dziecko miało kontakt z chorymi to wystarczy jedno popołudnie w poczekalni w
        przychodni dla dzieci chorych. No i własnie - przekonujesz, że wszyscy
        siedzieliby na zwolnieniu, gdyby mieli zostawać z chorym dzieckiem w domu, a ja
        myślę, że zwolnień byłoby zdecydowanie mniej gdyby w przedszkolu nie bylo
        chorych i "alergicznych". Patrz czasem dalej niż czubek własnego nosa.
        • jaque Re: puszczacie do przedszkola kaszlące? 09.10.07, 11:28
          Rok temu też byłam taka radykalna - z najmniejszym katarkiem (o kaszlu nie
          wspomnę) syn zostawał w domu. Efekt - przez dwa miesiące synek był w przedszkolu
          może w sumie dwa tygodnie.
          Teraz wyluzowałam - jeśli lekarz pozwala, to puszczam dzieciaki do przedszkola,
          nawet jeśli mają katar i kaszlą. Zresztą przedszkolanki same mówią, że gdyby
          radykalnie traktować każde takie objawy, to placówkę trzeba by zamknąć z powodu
          zerowej frekwencji. Zdecydowana większość dzieciaków w przedszkolu ma katar i
          wszystkie chodzą. Nie zamierzam sie wyłamywać, tym bardziej, że rok temu w
          połowie października byliśmy już po dwóch antybiotykach, w tym roku (odpukać)
          wystarczają chusteczki.
          Mam też pytanie do radykalnych mam, które uważają, że z katarem i kaszlem do
          przedszkola nie można. Płacicie łapówki lekarzom za zwolnienia? Bo żaden z
          trzech, z którymi mamy kontakt nie wystawia L4 z powodu lekkiego kataru czy
          kaszlu. Więc co? Urlop bezpłatny? Rzucić pracę? Nie zamierzam być mądrzejsza od
          lekarza, jeśli uważa, że dzieci mogą być w przedszkolu, to je tam posyłam.
        • ola7721 Re: puszczacie do przedszkola kaszlące? 09.10.07, 14:08
          moje dzieci są alergikami i jest to potwierdzone badaniami, więc nie musisz
          pisać tego w cudzysłowie. tak więc często maja katar , i kaszel. w związku z
          tym chodzą do przedszkola , i nie chodzi o posyłanie chorego dziecka do
          przedszkola,a tak na marginesie czy ty z katarem chodzisz do pracy czy siedzisz
          w domu.,
          • gaba29 Re: puszczacie do przedszkola kaszlące? 09.10.07, 18:15
            Dlaczego piszę w cudzysłowie??? ano dlatego że w miesiącach jesiennych
            zauważyłam wzrost alergii u dzieci, przychodzi październik i każde ma katar
            sienny smile -przeziębionych nie ma. Jeśli chodzi o Twoje drugie pytanie, to tak,
            jak jestem chora to zostaje w domu, choc spotkałam się z osobami, które w trosce
            o wysokość zarobków narażają współpracowników Szlag mnie trafiał gdy ja w ciąży
            a koleżanka w pracy z gorączką i gilem do pasa, bo zwolnienie to parę zlotych
            mniej. Wolę jak przeziębiona osoba zostanie w domu, w przeciwnym wypadku po 2
            dniach cały zespół leży. W pracy się pracuje, choruje się w domu.
            • ola7721 Re: puszczacie do przedszkola kaszlące? 10.10.07, 12:37
              do twojej wiadomości, najgorsze okres dla alergików to początek wiosny no i
              niestety właśnie jesienny. Wiec dla mnie nie ma tu nic dziwnego.
              I nie chodzi tu o zarobki bo nie wiem czy twój szef a nawet czy lekarz wypisze
              ci zwolnienie z powodu kataru.
            • mama303 Re: puszczacie do przedszkola kaszlące? 10.10.07, 21:59
              gaba29 napisała:

              > Jeśli chodzi o Twoje drugie pytanie, to tak,
              > jak jestem chora to zostaje w domu

              Nie przeinaczaj, pytanie dotyczyło niewinnego kataru /bez gorączki i
              z dobrym samopoczuciem/.
              Nikt znany nie zostaje z czyms takim w domu bo mu lekarz zwolnienia
              nie da. Bądxmy realistami. smile
        • yoanka Re: puszczacie do przedszkola kaszlące? 13.10.07, 20:47
          Popieram w 100%. Gdyby chorzy brali zwolnienie na początku choroby to
          leczyliby się krócej i nie zarażali tylu współpracowników a gdyby
          rodzice zostawali z dziećmi w domu na początku kataru to wielu innych
          rodziców nie musiałoby brać zwolnienia albo co gorsza trafiać z
          dzieckiem do szpitala z powikłaniami.
    • 71gosik dzisiaj zaprowadziłam kaszlące 09.10.07, 10:01
      Mój syn ma 4 lata, w zeszłym roku poszedł po raz pierwszy do
      przedszkola i przez cały rok był w nim 5 tygodni, po kazdej infekcji
      zostawiałam w domu żeby doszedł do siebie ( a byly to zapalenia
      pluc, zapalenia uszu, niedosłuchy, oskrzela, odpukac z gardlem nie
      bylo problemów). Zostawialam jak zaczynal sie katar, jak kaszlał,
      jak mial plyn w uszach, mimo, że laryngolog i alergolog nie widzieli
      przeciwskazan. Efekt taki, że po pierwsze kazdy powrot do
      przedszkola to byl placz, odpornosci nie łapał (po 2 dniach od nowa
      zabawa), a we wrzesniu wyraznie odstawal od grupy, która była juz
      zgrana, jak okreslila pani i juz mialam wizję wizyty u psychologa
      (siedzial na dywanie z dala od dzieci i nie chcial sie bawic).
      I teraz póki co przyjęłam inna taktykę, chodzi z katarem, chyba ze
      goraczkuje a katar leje sie strumieniami i nie pozwala normalnie
      oddychac, i wlasnie teraz bardzo kaszle, skarzac sie na drapanie w
      gardle. Byłam wczoraj u pediatry, osłuchowo ok, u laryngologa-wielki
      obrzęk alergiczny, ale zatoki ok, gardlo ok, plun w uchu po
      zapaleniu ucha, ale nie ropny, może migdal, ale teraz przez ten
      obrzek stwierdzic nie mozna.Kataru nie ma. Włączone leczenie
      antyalergiczne łącznie z wziewami. Posłałąm dziecko do przedszkola,
      bo skoro to alergia, to nie minie przeciez od siedzenia w domu. A
      kontakty społeczne są mu bardzo potzrebne.
      Też mnie irytuje, że nagle wszyscy robią się alergikami po pójściu
      do przedszkola, badałam kał na pasożyty i bakterie (ok), teraz tez
      zrobilam wymazy i czekam na wyniki. Jescze troche to zrobie badania
      z krwi na glistę, chlamydie itp. Ale póki co dzieciak poszedł...

      Małgorzata

      PS. Podobno to trzeba dojrzec zeby zakatarzone lub kaszlące dziecko
      posłać do przedszkola, nawet pani przedszkolanka mi mówiła zeby
      przyprowadzac. W zeszłym roku było to dla mnie niepojęte.
      Michal i Marta
    • mim288 Re: puszczacie do przedszkola kaszlące? 10.10.07, 13:41
      Moje chodzi do przedszkola z kaszlem, czy katarem (nigdy nie
      gorączkuje, a katar czy kaszel na ogół przechodzi samczy z małą
      pomocą syropu). Nie przejmujemy się kaszlem, czy katarem, nasz
      pediatra też nie. Dzieci nam nie chorują (to znaczy nie gorączkują,
      nie narzekają na złe samopoczucie). Nie okrywamy też i nie
      opatulamy, z wyjątkiem zimy nie zakładamy czapek itd. I polecam, to
      się sprawdza. Nie tylko w Anglii dzieci się nie przegrzewa i jakoś
      żyją.
    • madalina Re: puszczacie do przedszkola kaszlące? 11.10.07, 09:31
      Moja córeczka nie przywiązywała wagi do ubioru do czasu kiedy poszła
      do przedszkola. Teraz oczywiście króluje spódniczka. Ja nie mam z
      tym problemu, ponieważ ja uwielbiam moją córcię w spódniczce - mamy
      ich zdecydowanie więcej niż spodni.
      Rano na rajtuzki ubieram jej spodnie i mówię, że w przedszkolu ja
      przebiorę w spódniczkę - nie robi moja córcia problemu.
      • koralik12 Re: puszczacie do przedszkola kaszlące? 21.10.07, 13:07
        a jaki to ma związek z kaszlem?
    • sylwiaka12 Re: puszczacie do przedszkola kaszlące? 11.10.07, 11:51
      1.dawniej w przedszkolach byl i lekarz i pielegniarka oni decydowali
      czy zasmarkany i/lub kaszlacy maluch mogl wejsc czy nie. teraz taki
      system nie istnieje a przedszkole wpusci kazdego w trosce o wlasny
      interes - nie ma zadnej ustawy o tym aby chore dziecko nie moglo byc
      w przedszkolu.
      2. moje dziecko malo a jesli juz to lekko chorujace na przeziebienia
      [bo tego wlasnie dotyczy problem!!!] po 2 tygodniach zielonego
      kataru wyladowalo w szpitalu z podejrzeniem sepsy.
      3.nie chodzi teraz do przedszkola ale chodzi do wszelakich innych
      miejsc gdzie ma kontakty z innymi ludzmi, takze i dziecmi. raczej
      niewiele jest tam kaszlacych i zasmarkanych - i efekt - nie choruje
      na przeziebienia - MORAL: przeziebienia lapie sie od chorych
      przeziebionych a nie od zdrowych nawet z objawami chorob
      przewleklych o objawach przypominajacych przeziebienie jak np astma,
      alergia, mukowiscydoza etc etc
      4. podsumowanie: przeziebione dziecko przeziebia nastepne dzieci,
      zarowno astmatyczne jak i nie. wystarczy wynajac nianke dla chorego
      dziecka zamiast bezlitosnie wobec niego i innych jeszcze
      nieprzeziebionych posylac je do przedszkola. czesto z
      antybiotykiem....
      5. mowicie ze nie macie pieniedzy na nianke? ale macie na drogie
      zabawki, ciuchy, prywatne zajecia i dietetyczne jedzenie????? a
      moze po prostu jestescie matkami bez wyobrazni? a moze nie kochacie
      swoich dzieci tak jak powinnyscie? a moze zadza kasy i kariery
      zablokowala wam umysly?
      6. no i skad tyle obojetnosci wobec innych dzieci i ich matek?
      7. jeszcze jedno: wirusy mutuja sie bardzo szybko, a infekcja
      wirusowa jest super-baza dla bakterii. flegma alergiczna takze jest
      swietnym podlozem dla bakterii. a wiec???
      8. ...a wiec najlepiej gdyby przynajmniej w warszawie skrzyknely sie
      te prawdziwie kochajace i madre mamy i zalozyly wlasne przedszkole -
      tylko dla nieprzeziebionych!!! co wy na to?
      • jaque Re: puszczacie do przedszkola kaszlące? 11.10.07, 13:13
        No padłam! Szczególnie przy punkcie 5 oraz przy "prawdziwie kochających i
        mądrych mamach".
        Skrzyknij podobne sobie i załóżcie własne przedszkole, bo szczerze mówiąc
        wolałabym na tak przewrażliwioną i agresywną mamę w przedszkolnej szatni nie
        trafić.
        Ręce opadają...
        • evcik06 Re:jague ... 11.10.07, 20:09
          masz racje ja rowniez padlam ,najlepiej zostawic to bez komentarza ,zreszta nie
          tylko ta odpowiedz...z takimi wrazliwymi mamusiami nie da sie pogadac ,bo zaraz
          stwierdza ,ze nie kochamy swoich dzieci i jestesmy glupie nie warto wyrazac
          swojego zdania ,bo te typy tak maja przeciez sa najmadrzejsze i nic do nich nie
          dotrze nawet ci lekarze sa jacys niemadrzy (jak nie dostana listy lekow i
          zwolnienia)ach te glupie mamusie ,ktore puszczaja podziebione dzieci do
          przedszkola i lekarze nieuki dobrze ,ze one sa takie madre ,to zawsze moga
          pobawic sie w lekarza i troche poeksperymentowac na swoich dzieciach hehehe
          pozdrowienia od niemadrej i nie kochajacej mamy hehe dobre widac ze co
          niektorzy rozumem nie swieca ,szkoda tylko ze o tym nie wiedza pa
      • mama303 Re: puszczacie do przedszkola kaszlące? 11.10.07, 22:25
        sylwiaka12 napisała:

        > 8. ...a wiec najlepiej gdyby przynajmniej w warszawie skrzyknely
        sie
        > te prawdziwie kochajace i madre mamy i zalozyly wlasne
        przedszkole -
        > tylko dla nieprzeziebionych!!! co wy na to?

        Super pomysł
        A jak je nazwiecie? Może "Przedszkole dla dzieci nie
        przeziebiających się, które mają mamy prawdziwie kochające i mądre"
        • sylwiaka12 kochajace mamy 12.10.07, 12:01
          a jak was inaczej nazwac? nieczule? durnowate? puste? nie-
          empatyczne? egoistki do kwadratu? pozbawione wyobrazni????

          widac macie odporne dzieci albo totalnie was one nie interesuja
          skoro tak olewacie ich stan zdrowia i ponizacie w swych wypowiedziac
          te matki ktore sa takie jak ja.
        • sylwiaka12 Re: puszczacie do przedszkola kaszlące? 12.10.07, 12:03
          zadziwiajace jest jeszcze i to ze na forumach potraficie sie
          wylaqcznie madrowac i klocic z kims kto mysli bardziej racjonalnie i
          ma choc odrobine zdrowego rozsadku - serdecznie pozdrawiam wszystkie
          inteligentne i kochajace oraz empatyczne matki
          • jaque Re: puszczacie do przedszkola kaszlące? 12.10.07, 12:41
            Cudowne są twoje wypowiedzi, każda kolejna ciekawsza. Napiszesz coś jeszcze?
            Może już nie tylko o kaszlu i katarku?
            Poraź nas jeszcze swoją racjonalnością i inteligencją, proszę.
            • sylwiaka12 Re:kim jestescie? 17.10.07, 10:56
              zastanawiam sie kim sa mamy z tego forum:
              - czy szczepia dzieci czy sa "naturalnymi "przeciwnikami szczepionek
              - czy maja jakies wyksztalcenie poza podstawowka [bo brak wyobrazni
              u niektorych temu chyba raczej przeczy]
              - czy sa samotne,rozwodki, zamezne, bogate, ubogie, szczesliwe czy
              nie, chore czy zdrowe, z miast czy wsi
              -co zrobilyby gdyby ktos obcy na placu zabaw pobil ich dziecko
              -czy ich przedszkolaki uprawiaja sport i zdrowo sie odzywiaja
              - czy zapisalyby dzieci do przedszkola dla nie-przeziebionych gdyby
              bylo tanie lub bezplatne

              po prostu jestem ciekawa kim jestescie
    • babsee Re: puszczacie do przedszkola kaszlące? 14.10.07, 21:06
      Skoro jests tak kochającą Matką to poczytaj troche o katarach.Dla
      dobra dziecka.I dowiedz sie,ze jak jest zielony to sie leci do
      lekarza.A nie czeka 2 tygodnie.Acha!istenieje jeszcze cos takiego
      jak wymaz z nosa-tez by Ci dal odpowiedz,.I moze bys w szpitalu z
      dzieckiem nie wylądowala.
      Troche wyobrażni.
    • vatum NIE 15.10.07, 14:11
      Szanuję zdrowie innych dzieci i chciałabym żeby tak samo było w stosunku do mojej córki.
      Ale niestety w grupie małej jesteśmy wyjatkiem. Dochodzi nieraz do tego, że zdrowe siedza w domach i czekaja aż chore będace w przedszkolu wyzdrowieja i łaskawie nie beda zarażać...
      • sylwiaka12 porazam was - te co o to prosza- moja inteligencja 17.10.07, 10:17
        porazenie kolejne - zauwazylam ze niektore z was zauwazaja ze gdyby
        przedszkole bylo tylko dla nie-przeziebionych to by frekwencja byla
        zerowa - moral: same zauwazacie wiec ze wszystkie co chodza to sa
        chore. chodza bo im matki kaza. czyli katar nie-alergiczny to tez
        choroba wg. was samych - wiec- jakie jestescie???

        porazenie kolejne: z zielonym katarem sie leci do lekarza a nie
        czeka....a jak wasze dzieci maja zielone katary to tez tak
        lecicie???? to jak to sie dzieje ze wasze zielono-katarowe i
        kaszlace dzieci spotyka sie na codzien w przedszkolu????

      • sylwiaka12 zyczenie 17.10.07, 10:22
        podobnie jak niektore inteligentniejsze i nieegoistyczne mamy na tym
        forum szanuje zdrowie innych dzieci , nie tylko wlasnego i moje
        wlasne. ale tak to jest ze niektorym z tych mam co sie na mnie
        poobrazaly sie po prostu jeszcze udaje i ich kichajace na zielono
        dzieci i kaszlace w twarz zdrowym dzieciom - jeszcze nie zachorowaly
        powaznie. po prostu maja farta. zycze wam zebyscie nigdy nie musialy
        miec tak przeogromnego stresu jak ja kiedy zastanawiano sie na co
        tak zachorowalo moje dziecko i czy przezyje. tylko ten co przezyl
        traume potrafi zrozumiec a wiec moral z tego taki : jak wasze
        dziecko zachoruje powaznie wtedy bedziecie wiecej prawdopodobnie
        swiadome zdrowia wlasnych dzieci i cudzych. poki co trzeba was na
        tym swiecie znosic.......i prosic zebyscie zmadrzaly
        wreszcie....mimo braku traumy.....
    • dorotamakota1 Re: puszczacie do przedszkola kaszlące? 17.10.07, 11:10
      Ja puszczam kaszlące dziecko do przedszkola (nawet dziś kaszlałsmile).
      Moje dziecko ma astmę i często zdarza się mu kaszel. Wystarczy jakiś drażniący
      zapach etc i zaraz zaczyna kaszleć.
      Dziś zrobiliśmy sobie sprint do przedszkola. Było super ale mały oczywiście
      usiadł na ławeczce w szatni i zaczął kaszleć po wysiłku. Oczywiście mamy WIELKIE
      OCZY, że to dziecko chore itp. Szkoda mi gosad
      ale on też musi korzystać z dzieciństwa nie zamknę go w klatce bo ma astmę.
      Przecież tą chorobą nie zarazi innych dzieci!
      Drugi "zdrowy" synek jak tylko zaczyna kaszleć zostaje w domu i leczymy do
      skutku. Puszczamy gdy całkowicie przestanie kasłaćsmile
      • sylwiaka12 Re: przeczytac - kim jestescie 17.10.07, 11:15
        kim jestescie - jest wyzej
      • sylwiaka12 wyszczegolniam 17.10.07, 11:17
        czy poslalybyscie dziecko do przedszkola, bardzo fajnego i
        rozwojowego, ale takiego tylko dla nie-przeziebionych - gdyby bylo
        bezplatne [astma nie jest przeziebieniem ale astmatyk tez sie
        przeziebia, zebysmy sie zle nie zrozumieli]
        • fogito Re:niezle :) 17.10.07, 11:56
          Ja tez sie wkurzam, kiedy dzieciaki z glutami do pasa siedza w
          przedszkolu a flegme wykasluja na metr do przodu.
          Moj syn spedzil trzy doby na OIOM'e z powodu zpalenia krtani, ktore
          zaczelo sie niewinnym suchy kaszlem a po dwoch godzinach juz byl
          zaintubowany i przewieziony karetka do innego miasta. Dlatego po
          takiej traumie ja nie bagtelizuje zadnych objawow. I niestety
          przyprowadzam go zdrowego do przedszkola pelnego chorych dzieci.
          Chociaz u nas jest zakaz przyprowadzania chorych dzieci, to i tak
          mamusie jakos te swoje kaszlace (nie astmatyczne ) dzieci
          przemycaja. Ech zycie chcialoby sie powiedziec.
          A propos moj syn mial podejrzenie astmy, bo tez kaszlal dlugo rok
          temu, ale niestety 90% malych kaszlakow w przedszkolu to ofiary
          zapalen oskrzeli i niedoleczonych katarow.
        • mama303 Re: wyszczegolniam 18.10.07, 21:05
          sylwiaka12 napisała:

          > czy poslalybyscie dziecko do przedszkola, bardzo fajnego i
          > rozwojowego, ale takiego tylko dla nie-przeziebionych - gdyby bylo
          > bezplatne
          Raczej nie bo podejrzewałabym, że tam chodzą dzieci takich
          nawiedzonych mamuś jak Ty smile
    • kassada Re: puszczacie do przedszkola kaszlące? 19.10.07, 10:43
      To zalezy. Jak dziecko lekko pokasłuje, zdarza sie to raz na
      godzine, ogolnie dobrze sie czuje to puszczam do przedszkola. Jesli
      to kaszel co 5 minut - zostaje w domu.
      • sylwiaka12 do fogito 19.10.07, 10:54
        chyba jestesmy jedne z baaardzo niewielu matek z wyobraznia etc.
        pozdrawiam fogito, napisz cos jeszcze o londynie, byc moze tez sie
        tam wybiore, jakie sa tam szkoly?
        • fogito Re: do sylwiaka12 19.10.07, 11:11
          Hej, ja na szczescie nie mieszkam w Londynie tylko w W-wie. Moje
          obserwacje angielskich dzieci wziely sie z kilkumiesieczngo pobytu w
          Londynie. Moj syn chodzi do przedszkola angielskiego w W-wie, ale
          byl rowniez jakis czas w przedszkolu w Stanach skad pochodzi moj maz
          i gdzie jezdzimy kilka razy w roku. Generalnie nasze przedszkole
          jest bardzo restrykcyjne jesli chodzi o przyprowadzanie chorych
          dzieci - kazdy rodzic dostal wytyczne na pismie. Ale niestety
          zdarzaja sie przypadki naruszania zasad i mamy te kaszlaki w
          przedszkolu sad
          No i na pewno jestesmy w mniejszosci uncertain pozdrawiam
          • sylwiaka12 Re: do fogito 2 19.10.07, 11:18
            a ile placicie za to anglojezyczne, i czy kaza wam placic takze za
            te dni kiedy dziecka nie ma w przedszkolu, bo choruje albo jest na
            wakacjach?
            • fogito Re: do fogito 2 19.10.07, 11:29
              placimy strasznie duzo, az boje sie o tym pisac na forum. Moge
              napisac na priva jesli chcesz. Platnosc jest za semestr z gory i
              liczba nieobecnosci nie ma wplywu na cene.
              • sylwiaka12 Re: do fogito 2 19.10.07, 11:34
                odezwe sie do ciebie jeszcze na tym forum, podam ci inny adres ale
                teraz chwilowo musze skonczyc, napisze mysle dzis kolo 22-23.00,
                serdecznie pozdrawiam, sylwiaka12 zagladaj tu jeszcze gdyby mi
                sie nie udalo napisac
                • fogito Re: do fogito 2 19.10.07, 11:36
                  okidokismile
    • magdalenax Re: puszczacie do przedszkola kaszlące? 19.10.07, 15:24

      Puszczam bo mloda ma kaszel alergiczny. To ocena 2 lekarzy. Dostalam
      zaswiadczenie do przedszkola. Poza tym jej samopoczucie jest dobre.
      Gdyby byla przeziebiona nie puscilabym jej do przedszkooa.
      • sylwiaka12 Re:do fogito 3 22.30 19.10.07, 22:24
        fogito napisz na priv:
        sylwiaka12@gazeta.pl
        pozdrawiam sylwiaka12
    • yoanka Re: puszczacie do przedszkola kaszlące? 20.10.07, 20:36
      Dzięki egoistycznym mamusiom dzieci z naszego przedszkola mój synek,
      okaz zdrowia do 3. roku życia, leży właśnie 3 dobę z temperaturą 40
      st. Od 3 dni właściwie nie spałam, bo temperatura skacze mu z
      normalnego poziomu do 39 stopni w 20 minut.
      Ktoś wreszcie powinien się tym zając, aby zdrowe dzieci normalnych
      rodziców mogły spokojnie i bezpiecznie korzystać z edukacji niby
      gwarantowanej przez państwo. Mam już dosyć tego, że rodzice mający w
      głębokim poważaniu swoje i inne dzieci spokojnie przyprowadzają je
      chore do przedszkola a pracownicy tegoż ignorują notoryczne
      zaniedbywanie tych dzieci poprzez niezapewnianie im odpowiedniej
      opieki.
      • dorka.3 Re: puszczacie do przedszkola kaszlące? 22.10.07, 11:01
        yoanka rozumiem Twoje rozgorycznie, mój synek też niejedno w
        przedszkolu przeszedł, ale niestety dopiero kontakt dziecka z
        większą grupą daje nam prawdziwy obraz jego odporności. większość z
        tych dzieciaczków chorujących w przedszkolu to były okazy zdrowia do
        3-go roku życia. i jest w tym wiele naszej winy, bo w większości
        rodzice unikają kontaktu dziecka z osobami chorymi czy
        przeziębionymi, przegrzewamy, dmuchamy i chuchamy. a potem dziecko
        idzie do większej grupy i niestety organizm sobie nie radzi. z tego
        co można zaobserwować najmniej chorują te dzieci, których rodzice
        nie izolują ich aż tak bardzo, nie przejmują się byle katarkiem itd.
        itp. ja swoje drugie dziecko będę już trochę inaczej wychowywać.
        wiem już teraz, że synka za grubo ubierałam, obecnie ubieram go
        zawsze cieniutko w przedszkolu, dopiero dziisaj założyłam rajtuzy
        pod spodnie na dwór. ogólnie od kiedy zaczęłam mniej się przejmować
        czy idziemy do kogoś przeziębionego, cieniej go ubierać, nie
        kontrolować na dworze non stop czy jest mu ciepło czy zimno, to w
        końcu przestał tak chorować. Czego życzę wszystkim dzieciaczkom. ale
        jak widzę w przedszkolu gigantyczny katar i kaszel to też mnie
        trafia.
        • fogito Re: puszczacie do przedszkola kaszlące? 22.10.07, 12:06
          Ojej, a ja nie zalozylam Malemu rajtuz pod spodnie (!)
        • dorka.3 Re: puszczacie do przedszkola kaszlące? 22.10.07, 13:00
          Fogito, chodziło mi o to, że we wrześniu (kiedy naprawdę było dość
          ciepło), wiele dzieci miały już rajtuzy pod spodniami. Więc o co Ci
          chodzi?
          • dorotamakota1 Re: puszczacie do przedszkola kaszlące? 22.10.07, 13:11
            Ja też zauważyłam to zjawisko u nas w przedszkolu...
          • donciaw Re: puszczacie do przedszkola kaszlące? 22.10.07, 13:14
            Taaa, a ja swojego kaszląco-zakatarzonego trzymałam tydzień w domu,
            podleczyłam (już nie kaszle, mały katarek a raczej zatkany nosek z
            rana) i dzis zaprowadziłam do przedszkola, a tam...obok pani siedzi
            na krzesełku kolega z wielkim katarem i atakiem kaszlu takim,że w
            koncu zwymiotował flegmą...hmmm, biedne dziecko, biedne inne dzieci,
            nieodpowiedzialni rodzice. Ciekawe jak długo mój wychuchany bedzie
            zdrowy w takim środowisku, tym bardziej, że odporność ma obniżoną (i
            to jest wrodzone, tak wykazały badania krwi i niezależnie jak go
            będę ubierała, chroniła i cokolwiek to będzie się zarażał od chorych
            dzieci nagminnie przyprowadzanych do przedszkola, o!)
            • dorotamakota1 Re: puszczacie do przedszkola kaszlące? 22.10.07, 13:20
              Widzisz donciaw ja w takim przypadku rozważyłabym czy jest sens puszczania
              dziecka do przedszkola.
              Mój synek ma wtórne braki odporności. Ja zdecydowałam, że będzie chodził do
              przedszkola (na 5 godzin) ale ja nie będę pracować.
              Branie zwolnienia co 2 tygodnie zaowocowało nie przedłużeniem umowysad
              Mam nadzieję, że kiedyś z tego wyrośniewink
          • fogito Re: puszczacie do przedszkola kaszlące? 22.10.07, 16:34
            O nic mi nie chodzi. Po prostu faktycznie nie pomyslalam o
            kalesonach pod spodnie. Tylko nie wiem jak to jest z samodzielnym
            ubieraniem takich rajtuz/kaleson, bo chyba w sali jest za cieplo,
            zeby w nich siedziec przez kilka godzin. Moj Maly pewnie nie bedzie
            chcial ich samodzielnie zalozyc przed wyjsciem na dwor a nie sadze,
            zeby panie mialy czas walczyc z kazdym maluchem. U nas czapka i
            szalik to juz problem uncertain
            Musze jutro pogadac z nauczycielem jak on to widzi.
            • dorka.3 Re: puszczacie do przedszkola kaszlące? 23.10.07, 08:21
              fogito, ja w przedszkolu ściągam rajtuzy, bo jest dość ciepło, a
              potem jak idą na dwór to zakłada sam, tylko, że mój ma już 5,5 lat,
              ale i tak powiedziałam nauczycielkom, żęby go przypilnowały jak się
              będzie ubierał. nie raz ubierze tył na przód, poprzekręca nogawki,
              ale co tam. mój mały też swoje przechorował w przedszkolu, najgorsze
              było pierwsze pół roku, potem usunęliśmy 3 migdał i potem było tylko
              coraz lepiej. pozdrawiam.
        • yoanka Re: puszczacie do przedszkola kaszlące? 22.10.07, 15:58
          Dorko, ale to chyba normalne że sie unika chorych, nie jest to
          jednoznaczne z trzymaniem pod kloszem. Przed pójściem do przedszkola
          mój syn miał kontakt z dziećmi,chodził często na spacery, nigdy go
          nie przegrzewałam, bo on raczej zimnolubny jest, chodził też na
          basen i jakoś nie chorował. Nie łapał nawet infekcji jelitowych
          przebywając z chorymi.
          Ja się spodziewałam, że będzie jednak chorował w przedszkolu, ale
          nie 3 razy w miesiącu. Rozumiem, że może złapać infekcję od kogoś,
          kto jeszcze nie ma objawów ale już zaraża. Ale nie wytrzymuję, kiedy
          wprowadzam moje dziecko do sali i podbiega do niego chłopiec i z
          odległości 30 cm kaszle mu w twarz, albo gdy mama przyprowadza
          dziecko mówiąc że jest na antybiotyku, albo że ma zaświadczenie od
          lekarza że dziecko zdrowe, jedynie ma kaszel i katar! Coś tu chyba
          jest nie tak.

          I uprzedzając sugestie mam zaniedbujących swoje dzieci: to nie ja
          powinnam zrezygnować z posyłania dziecka do przedszkola, bo ma ono
          prawo do przebywania w higienicznych warunkach, a przedszkole ma
          obowiązek je zapewnić. Mówi o tym Rozdział 1 art.1 Ustawy o systemie
          oświaty. A nauczycielka wcale nie musi być lekrzem żeby stwierdzić,
          że stan dziecka nie pozwala na pozostawienie w przedszkolu. Wiele
          dzieci wygląda tak źle, że zastanawiam się czy te matki mają w ogóle
          sumienie.
          • kamdam Re: puszczacie do przedszkola kaszlące? 22.10.07, 16:42
            ja tez juz nie mam sily moje dziecko wczesniej nie chorowalo a mial
            kontakt z dziecmi bo jego starszy brat chodzi do szkoly i przynosil
            rozne infekcje do domu ale mlodszy zawsze sie czymal a teraz to
            horror tydzien temu poszedl do przedszkola po 3 tygodniowej przerwie
            ropny katar i zapalenie ucha i dzisiaj go odebralam z przedszkola i
            znow katar i stan podgoraczkowy a dzieci w jego grupie zasmarkane
            kaszlace i to napewno nie allergia starszy syn jest allergikiem i
            nigdy tak nie kaszlal nie wiem juz co mam robic. jedynie mozna
            prosic mamy aby zastanowily sie ile wyrzadzaja krzywdy swoim i innym
            dzieciom przyprowdzajac chore.
            • monis250 Re: puszczacie do przedszkola kaszlące? 07.12.07, 09:22
              Moja córka od września chodziła do przedszkola. Zaczął się katar,
              kaszel, zapalenie oskrzeli. Po chorobie 2,3 dni w przedszkolu i to
              samo. Od września je już 6-ty antybiotyk. Efekt jest taki, że
              dziecko wczoraj wypisałam z przedszkola. Wiem i rozumiem, że nie
              wszyscy mają z kim zostawić chore dziecko czy siedzieć ciagle na L-
              4,ale trzeba się liczyć z tym, że później rodzice innych dzieci
              muszą siedziec z nimi w domu, albo wręcz zabrać z przedszkola.
              Dzieci są posyłane do przedszkoli bardzo chore, kaszlą tak jakby
              miały conajmniej gruźlicę.
          • mama303 Re: puszczacie do przedszkola kaszlące? 22.10.07, 19:19
            yoanka napisała:
            Rozumiem, że może złapać infekcję od kogoś,
            > kto jeszcze nie ma objawów ale już zaraża. Ale nie wytrzymuję,
            kiedy
            > wprowadzam moje dziecko do sali i podbiega do niego chłopiec i z
            > odległości 30 cm kaszle mu w twarz,

            A co to za róznica od kogo złapie infekcję, jesli jest nieodporny to
            bedzie je łapał i albo organizm sie dostosuje albo zawsze będzie z
            tych bardziej chorowitych.
            To sa uroki przedszkola, z tym sie trzeba liczyć.
            • yoanka Re: puszczacie do przedszkola kaszlące? 23.10.07, 12:44
              > A co to za róznica od kogo złapie infekcję, jesli jest nieodporny
              to
              bedzie je łapał i albo organizm sie dostosuje albo zawsze będzie z
              tych bardziej chorowitych.

              No właśnie jest różnica, bo jeśli ktoś nie ma objawów i zaraża, to
              faktycznie możemy mówić o tym, że trzeba się liczyć z infekcjami, bo
              nie mamy na to żadnego wpływu. Ale posyłanie do przedszkola
              EWIDENTNIE chorych dzieci jest po prostu nie liczeniem się ze
              zdrowiem swojego i innych dzieci, bo rodzic wie i liczy się z tym,
              że zostaną zarażone inne dzieci. Takie zachowanie to czysty egoizm,
              pazerność i brak skrupułów. Żal mi dzieci takich rodziców.
              • mama303 Re: puszczacie do przedszkola kaszlące? 23.10.07, 21:10
                No właśnie jest różnica, bo jeśli ktoś nie ma objawów i zaraża, to
                > faktycznie możemy mówić o tym, że trzeba się liczyć z infekcjami,
                bo
                > nie mamy na to żadnego wpływu.

                Ale dla odporności Twojego dziecka nie ma to chyba znaczenia czy
                zarazi się od dziecka, które jeszcze nie ma objawów czy od takiego
                co ma objawy.
                • yoanka Re: puszczacie do przedszkola kaszlące? 25.10.07, 13:57
                  Jak najbardziej ma, bo gdyby chorzy zostawaliby w domu, zmniejszałoby
                  się prawdopodobieństwo zarażania innych. W przypadku katru najbardziej
                  zaraźliwy jest czas między 2 a 4 dniem od wystąpienia pierwszych
                  objawów choroby, a chore dzieci zwykle w tym czasie chodzą do
                  przedszkola, gdyż mamom się wydaje że jakoś to minie, przecież to
                  "tylko katarek". Niektórym przydałoby się trochę doedukować, bo jak
                  słyszę czasem te "mądrości" niektórych mam w przedszkolu to wydaje mi
                  się, że na naukę czasu nie marnowały.
          • dorka.3 Re: puszczacie do przedszkola kaszlące? 23.10.07, 08:27
            Yoanka, ale ja naprawdę Ciebie rozumiem, mój na początku też był
            chory dwa trzy w miesiącu, też wkurzałam się na mamy, że
            przyprowadzają takie zasmarkane czy kaszlące dzieci, mój zawsze
            zostawał w domu, bo miał gorączkę. ale po jakimś czasie sobie
            odpuściłam, bo to jest nie do przejścia, i zajęłam sie uodparnianiem
            swojego dziecka, zaczęłam go hartować itd. no i są efekty. oprócz
            chorób w przedszkolu dochodzą jeszcze pasożyty, moje dziecię już dwa
            razy załapało to paskudztwo, to dopiero jest jazda, jak w grupie
            panuje glistnica i właściwie nic nie można zrobić. pozdrawiam, i za
            jakiś czas zobaczycie będzie lepiej.
            • yoanka Re: puszczacie do przedszkola kaszlące? 23.10.07, 11:45
              Jak już pisałam, zdawałam sobie sprawę z tego że będzie chorował, bo
              to nieuniknionej w tak dużej grupie dzieci. Nie potrafię po prostu
              zrozumieć rodziców, którzy tak męczą swoje dzieci, że zostawiają je
              na 8 godzin bez podawania leków i odpowiedniej opieki, bo nie
              oszukujmy się, nauczycielka w przedszkolu nie będzie dziecku co
              chwilę wycierać nosa, nie może też podawać leków, nie będzie go
              oklepywać jeśli ma kaszel ani sprawdzać temperatury. Chore dziecko
              potrzebuje odpoczynku, a w przedszkolu odbywają się zajęcia ruchowe,
              rytmika, dziecko nie może odpocząć kiedy tego potrzebuje, nie ma
              ciszy i spokoju. W przedszkolu naprawdę nie ma warunków do
              wyzdrowienia. Mam nadzieję że choć kilka mam maltretujących dzieci w
              ten sposób przemyśli sobie kwestię posyłania chorych dzieciaczków do
              przedszkola.
    • fogito Re: puszczacie do przedszkola kaszlące? 23.10.07, 11:53
      Suchy kaszel nie jest niebezpieczny dla innych dzieci. Najgorszy
      jest ten mokry z odkaslywaniem sluzu. Jesli lekarz powiedzial, ze
      dziecko moze isc do przedszkola to ja bym poslala. Wszystko zalezy,
      czy dziecko meczy sie kaszlem czy nie.
      • yoanka Re: puszczacie do przedszkola kaszlące? 23.10.07, 14:56
        > Suchy kaszel nie jest niebezpieczny dla innych dzieci. Najgorszy
        > jest ten mokry z odkaslywaniem sluzu. Jesli lekarz powiedzial, ze
        > dziecko moze isc do przedszkola to ja bym poslala. Wszystko
        zalezy,
        > czy dziecko meczy sie kaszlem czy nie.

        Fogito, nawet jeśli nie jest niebezpieczny (w co wątpię), to
        niestety jest bardzo męczący i dziecko wymaga często regularnego
        podawania leków i odpowiedniej pielęgnacji a także spokoju i
        odpoczynku. Plan zajęć w przedszkolu nie gwarantuje odpoczynku wtedy
        kiedy dziecko go potrzebuje. Nikt nie będzie też skręcał grzejników
        ani nawilżał powietrza w sali dla jednego dziecka. A przecież
        powietrze w sali, w której przebywa nawet więcej niż 20 osób i
        często nie jest wietrzona w ciągu dnia, nie jest raczej korzystne
        dla kaszlącej osoby. Nawet w domu trudno zapewnić dziecku komfortowe
        warunki a co dopiero w przedszkolu.
        Apeluję do mam: miejcie trochę litości chociaż dla swoich dzieci.
        Jak nie potraficie sobie wyobrazić co czują chodząc chore do
        przedszkola, to idźcie sobie do pracy w czasie choroby nie
        zabierając ze sobą leków, nie oczyszczając nosa przez dłuższy czas,
        nie wietrząc pokoju a przy tym oczywiście nie zaniedbujcie swoich
        obowiązków. Może wtedy zrozumiecie co czują wasze dzieci.
      • pelzajaca_czesc_twarzy Re: puszczacie do przedszkola kaszlące? 24.11.23, 10:24
        A mój lekarz twierdzi cos zupelnie odwrotne,ze jak suchy to gorzej niż mokry,bo mokry. Ciekawe...
    • mama-marty1 NIE 23.10.07, 11:57

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka