fiftaszek
08.03.08, 13:49
Bardzo prosze o pomoc, jestem na poniedziałek umówiona na rozmowę z
panią dyrektor w sprawie leżakowania. Mój synek ma 4,5 lat i iestety
od ponad roku nie sypia w dzień, chyba że jest chory. We wrześniu
specjalnie pytałam, czy na wiosnę będzie leżakowanie, ta sama pani
dyrektor powidziała, że tylko do marca. Ostatnio na moje pytanie,
pani zajmująca się grupą synka, powiedziała, że postanowiono
przedłużyć leżakowanie do wakacji. Mam świadomość, że wtedy panie
mają luźniej jak dzieciaki leżą, ale mój syn bardzo źle to znosi.
Mówiłam mu, że leżakowanie będzie tylko o wiosny i bardzo się na to
cieszył. Dodam, że mały zasypia 20 - 20.30 i wstaje ok 6.30. Może
pomożecie mi w znalezieniu sensownych argumentów, aby nie było już
leżakowania. Na pytanie, ile dzieci faktycznie śpi na leżakowaniu,
pani przedszkolanka nie chciała odpowiedzieć, jendak z moich rozmów
z rozicami wynika, że jest to mniej niż połowa. Od razu dodam, że
nie udało mi się porozmawiać ze wszystkim, ale ci, z którymi
rozmawiałam, twierdzą, że ich dzieci się też męczą na leżakowaniu.
Dziękuję.