Dodaj do ulubionych

Bemowo-statystyki są przerażające

14.04.08, 14:14
Witajcie,
Przeraziły mnie podawane przez Was statystyki. Wynika z nich, że 80%
dzieci przyjętych do publicznych Bemowskich przedszkoli to dzieci z
niepełnych rodzin. Zastanawiam się jaka część z tych 80% to rodziny
patologiczne. Miałam kontakt przez krótki czas z trudnymi dziećmi
pochodzącymi z takich rodzin - bardzo dużo agresji i złych nawyków.
Jaki to może mieć wpływ na moje dziecko?
Stramy się przecież o to, by nasze dzieci miały kontakt z zadbanymi
rówieśnikami, chodziły do dobrych szkół, z dziećmi, które nie
stwarzają problemów wychowawczych itd.
Jak to wygląda w bemowskich przedszkolach? Czy np. do przedszkola na
Czumy chodzą przede wszystkim dzieci blokersów? No bo tak może
wynikać ze statystyk.
Bardzo proszę o jakąś opinię rodzica, który ma już dziecko w
publicznym bemowskim przedszkolu.
Dodam, że moje dziecko nie dostało się do żadnego bemowskiego
przedszkola publicznego (oboje pracujemy, dziecko nie chodziło do
żłobka). Nie wiem, czy zapiszę się na listę rezerwową.
Obserwuj wątek
    • kumcia3 Re: Bemowo-statystyki są przerażające 14.04.08, 19:53
      Dlaczego od razu twierdzisz, ze dzieci z niepełnych rodzin to
      patologia??
      I co to znaczy, że do przedszkola chodząsame dzieci blokersów??
      Czy to znaczy, że jak się wychowałam mieszkając w bloku, to od razu
      musze być margines??
      Dziewczyno zastanów się czasem co piszesz.
      A pozatym rób jak najlepiej dla swojego dziecka. Zapisuj od razu do
      prywatnego bo w publicznych przecież sama patologia.
      Pozdrawiam
    • ila222 Re: Bemowo-statystyki są przerażające 15.04.08, 00:20
      Ludzie trzymajcie mnie! Jestem żywą patologią bo mieszkam w bloku na
      bemowie. Zastanów się lepiej nad swoją głupota!!! Wiele razy czytam
      różne dziwne rzeczy, ale to mnie już powaliło..
      • wikaok Re: Bemowo-statystyki są przerażające????? 15.04.08, 00:25
        o Jezu, to ja juz full patologiawink Mieszkam na starej Woli w
        ogromnym bloku i jestem samotną matką!!!!
        Tylko żeby z mojej pracy nikt tego nie przeczytał bo nie bedą
        chcieli zatrudniać takiej degeneratki!!!!
        Czy juz wszystkim odbija??????
        • aurita Re: Bemowo-statystyki są przerażające????? 15.04.08, 09:46
          nie karmcie trolla, szkoda klawiatury
        • tadorotkata Re: Bemowo-statystyki są przerażające????? 15.04.08, 13:32
          No, niestety, taka jest prawda - może tak być, że nie będą
          chcieli... Przy zatrudnieniu na kierownicze stanowiska decyduje nie
          tylko ranga szkoły, którą ukończyłaś, ale i adres, pod którym się
          wychowałaś. Czasy "wszyscy równi" minęły bezpowrotnie. Możemy sobie
          rozmawiać na tematy: sprawiedliwości, równości i o tym, co w życiu
          ważne. Jednak, kiedy starasz się o pracę na odpowiedzialnym
          stanowisku, pracodawca zwróci uwagę nie tylko na poprawność Twoich
          wypowiedzi, znajomość interpunkcji i w jaki sposób gestykulujesz.
          Jest bardzo prawdopodobne, że zapyta również o to, jak ułożyłaś
          sobie swoje własne życie.
          • ewa_mama_jasia Re: Bemowo-statystyki są przerażające????? 15.04.08, 13:41
            Masz rację. Zadbaj więc o sytuację Twojego dziecka, w żadnym wypadku
            nie wpisuj go na listę rezerwową w przedszkolu publicznym. Nie daj
            Boże ukończy takie przedszkole i co? Do końca kariery zawodowej
            będzie mu ono wisiało w cv. Nie rób mu krzywdy. Lepiej zatrudnij
            prywatnych nauczycieli (bodajże we Wrocławiu jest jakaś akademia
            kształcąca guwernantki dla naprawdę dobrego towarzystwa) póki małe a
            później poślij do renomowanej szkoły z internatem. Najlepiej
            brytyjskiej.
            • wikaok Re: Bemowo-statystyki są przerażające????? 15.04.08, 13:55
              Na szczęście jeszcze nie ma tak wielu snobów. I jakoś, szczególnie
              na tych wyższych stanowiskach, ceni się umiejętności, zaangażowanie,
              zaradnosć (samotne mamy mile widziane), umięjętności interpersonalne
              i kulturę... Ale jak widać nie od wszystkich można tego oczekiwacwink)
              • klasia3 Re: Bemowo-statystyki są przerażające????? 15.04.08, 14:15
                Rozumiem rozgoryczenie pań powyżej, ale trudno nie
                przyznać "tadorotkata" rację... W przedszkolach publicznych zawsze
                preferowane będą dzieci społecznie zaniedbane, a do przedszkoli
                prywatnych (takich coraz więcej) dzieci rodziców zamożnych. Taka
                jest tendencja na całym świecie. Nie rozumiem, czemu u nas jeszcze
                wstyd o tym mówić. Jeszcze parę lat, a żadna szanująca się rodzina
                nie posle dziecka do publicznego przedszkola, tak jak nie posle do
                publicznego szpitala. Sama mam mocne wyrzuty, że nie stać mnie na
                przedszkole prywatne - moje starsze dziecko po kilku miesiacach
                spędzonych w "normalnym" przedszkolu nauczyło się paru "pieknych"
                słów i umie bić po mordzie, gdy coś idzie nie po jego myśli.
                • l.mama Re: Bemowo-statystyki są przerażające????? 15.04.08, 14:36
                  ot to, ludzie, nie czepiajcie się kobiety, bo, mam wrażenie że
                  rozumiecie o co jej chodzi, ja sama przez rok uczyłam w szkole
                  podstawowej w samym centrum naszej ukochanej stolicy i tam dopiero
                  zobaczyłam co to patologia i jak małe dzieci potrafią być wulgarne i
                  agresywne, a rodzice obojętni, oczywiście nie należy generalizować,
                  ale nie obrażajcie się tak od razu
                • wikaok Re: Bemowo-statystyki są przerażające????? 15.04.08, 14:46
                  Przeze mnie nie przemawia rozgoryczenie tylko sobie kpięwink))
                  Akurat wybór rzedszkola państwowego nie jest spowodowany przymusem
                  ekonomiczny tylko jest to świadoma decyzja co dla mojego dziecka
                  bedzie najlepsze.
                  Przedszkola prywatne tylko na wstępnych spotkaniach wyglądaja tak
                  super a potem zaczyna sie szara rzeczywistość - niedokształcony
                  personel, ciągłe rotację, zwiększanie grup z 15 do 15 dzieci itp.
                  Kilku moich znajomych pozabierało z nich dzieci. Jest owszem trochę
                  renomowanych prywatnych, ale do nich zapisuje sie noworodki i płaci
                  od 1500zł.
                  Po licznych doświadczeniach z ostatnich lat moich znajomych jestem
                  przekonana że dobre przedszkole państwowe zapewni dziecku lepsze
                  warunki i rozwój (chociażby ze względu na wykwalifikowana kadrę i
                  opieke logopedy, psychologa itp).
                  I jestem przekonana, ze zamożnosć rodziny niewiele ma wspólnego z
                  poziomem i kulturą. Takie same zachowania dziecko moze przyniesc z
                  placówki prywatnej i państwowej i tu nasza rola rodziców jak
                  bedziemy do tego podchodzić
                  • wikaok Re: Bemowo-statystyki są przerażające????? 15.04.08, 14:49
                    miało być z 15 do 25 dzieci.
                    I przepraszam za literówki, ale jakoś znikają mi ogonkiwink))
                  • selena1967 Re: Bemowo-statystyki są przerażające????? 15.04.08, 14:51
                    Calkowicie sie zgadzam. Moje dzieci chodza do prywatnego przedszkola-
                    zlobka. Jestesmy zadowoleni, choc nie dajemy juz rady finansowo i
                    ciesze sie ze dostalismy sie do publicznego. A co do rodzicow ... no
                    dopiero w prywatnych to mozna spotkac cikawy "element" tyle ze w
                    czystych butach i drogich samochodach ....
                    • ewa_mama_jasia Wika i Selena 15.04.08, 15:09
                      macie 100 % racji. Dziecko zachowuje się tak, jak go w domu
                      nauczono. I często bardziej odpowiedzialne i doroślejsze będzie
                      wychowane przez samotnego rodzica, niż w nowobogackim domu, gdzie
                      panują zupełnie inne wartości. A swoją drogą, dziecko blokersa czy
                      drobnego chuligana warto w grupie miec, jak ukradną samochód będzie
                      się kogo poradzić jak go odnaleźć smile
                  • anadien Re: Bemowo-statystyki są przerażające????? 15.04.08, 15:45
                    wikaok napisała:
                    > Przedszkola prywatne tylko na wstępnych spotkaniach wyglądaja tak
                    > super a potem zaczyna sie szara rzeczywistość - niedokształcony
                    > personel, ciągłe rotację, zwiększanie grup z 15 do 15 dzieci itp.

                    Jak tu się z tobą nie zgodzić? Nasz prywatny żłobek (wersja z września: max 16
                    dzieci 1,3-3) napęczniał do 26 dzieciaczków (obecnie już nie licze dla ilu
                    dzieci brakuje szafki bo mi to szkodzi smile wiec moze jest i 30...)- na parterze
                    raczej małego domu jednorodzinnego - z niewielkim ogrodem...
                    Tak, ze teraz dziekuję niebiosom, ze udało nam się dostać do państwowego
                    przedszkola - a kiedyś tak by mi to 25 dzieci w grupie przeszkadzało...
          • kumcia3 Re: Bemowo-statystyki są przerażające????? 15.04.08, 15:43
            Żenada...normalnie zapłakać...adrenalina mi skacze jak to
            czytam...Zapisz sobie swoje dziecko do prywatnego, najbardziej
            snobistycznego, najdroższego, najpiękniejszego przedszkola jakie
            istnieje. Poprawnie się do niego wyrażaj, gestykuluj przy nim tez
            poprawnie, zapchaj mu grafik od rana do nocy zajęciami, by nie miało
            czasu pobawic się i pamietaj, żeby nie pokazywac uczuc za mocno, bo
            to rozpieszcza, a niedaj Boże odbije się źle na jego przyszłym zyciu.
            Pozdrawiam.
          • bocian4 dziewczynko, puknij sie w główkę... 16.04.08, 00:12
            Dawno nei słysząłem tak absurdalncyh głupot.
            NA szczęście czasy gdy imbecyel robili zawrotne kariery również maja
            sie ku schyłkowi wiec jest szansa że ta dorotka nikim nie
            pokieruje...
            Mieszkałem w bloku, edukację mam dosć normalna (bynajmneij nei
            Harvard), do dzis pracowąłem w paru firmach na stanowiskach
            managerskich i bynajmneij nikt mnei nei spytał gdzie się
            wychowywałem ale co umiem.
            Pytanie gdzie ktos sie wychowywał to tylko słyszałem ze zadają
            czasem ajk zatrudniają blue collar...
            • tadorotkata do bocian4 16.04.08, 08:18
              Mam nadzieję ochronić dziecko przed podwórkowymi nawykami/
              wtrąceniami typu "bynajmniej" lub "absolutnie". A swoją drogą, czy
              podczas swojej, jak to nazwałaś - "dość normalnej" edukacji (co to
              za szkoły?) otrzymałaś wiedzę, na temat stawiania przecinków i jak
              unikać literówek, w sytuacjach, gdy emocje biorą górę? Dobry menager
              powinien posiąść umiejętność radzenia sobie ze stresem. Co to za
              firmy, w których kiedyś pracowałaś? Mam taką koleżankę, bidulka nie
              może sobie znaleźć w życiu miejsca. Może tam miałaby szansę?
              Rozumiem, że miejsce się zwolniło?
              • selena1967 Re: do bocian4 16.04.08, 10:10
                oj dorotko!
                Prywatne przedszkole "BYNAJMNIEJ" nie uchroni Twojego dziecka przed
                złymi nawykami i towarzystwem i "ABSOLUTNIE" nie zapewni mu lepszego
                startu i edukacji. Takie realia - to nie Wielka Brytania, gdzie same
                pieniądze nie zawsze wystarczą aby dostać się do określonego
                towarzystwa, szkoły czy też zamieszkać tam gdzie się podoba.
                Znam dzieci i rodziców z prywatnych szkół. Zarówno poziom ich
                edukacji jak i wychowanie oraz to co wynoszą z domu pozostawia wiele
                do życzenia. W Warszawie praktycznie nie ma lepszych i gorszych
                dzielnic - ja teoretycznie mieszkam w lepszej, czy też takiej w
                której ludzie mają większe kredyty wink Nie widzę też szczególnej
                różnicy w sposobie bycia moich "lepszych" sąsiadów...
              • bocian4 ;-) 16.04.08, 19:22
                Generalnei nie chce mis ie z tym dyskutować wiec na szybko: Szkoły
                to LO w w-wie i SGH.
                Firmy - rózne - miedzynarodowe korporacje, spółki notowane na NYSE,
                zarządy spółek na GPW.
                w moim poście zapewniam cię ze nei ma emocji. Może dlatego nieiwelką
                wagę przykąłdam do pisania na forum ;-0
                Wiec sa to firmy które nie tylko nie pytają o to czy mieszkałem w
                bloku czy nie, nie sprawdzają czy na forach piszę z literówkami czy
                bez, tylko oceniają wiedzę merytoryczną. I tak jest w większosc
                poważnych firm.
                Ale czegóż mam oczekiwać od osoby oceniającej ludzi po miejscu
                zamieszkania lub po literówkach na mało istotnym forum... wink
    • o-cool-istka Re: Bemowo-statystyki są przerażające 15.04.08, 20:06
      I po co te emocje, kiedy wszyscy dobrze wiemy, że dziewczyna ma
      rację?! Sama zabrałam syna z rejonowego gimnazjum na Czumy po 2
      tygodniach nauki. Włosy mi stanęły dęba, gdy usłyszałam i
      zobaczyłam, jak gimnazjaliści się tam "noszą". Syn chodzi w innej
      dzielnicy, z dala od blokowisk i podejrzanych rejonów. Teraz jestem
      bardzo zadowolona - tam gdzie chodzi nie ma problemu papierosów, czy
      wagarowania. Młodsze dziecko za nic nie poślę do okolicznych
      przedszkoli (wiem, że w tym rejonie jest kilka publicznych). A, że
      nie stać mnie na prywatne przedszkole, wybrałam przedszkole u
      sióstr. Ma bardzo dobrą opinię, a koszty, jak w publicznym.
      • bocian4 Re: Bemowo-statystyki są przerażające 16.04.08, 00:15
        nNajwieskzy dramat w życu to to ze koledzy dziecka z klasy palą albo
        wagarują. Ech...
        • mim288 Re: Bemowo-statystyki są przerażające 16.04.08, 11:58
          Nie, to nie jest najwiekszy problem, ale też nie ma w tym nic
          pozytywnego. Choć tak bardzo wielu się oburza, w poście Autorki
          tego wątku "jest coś na rzeczy". We mnie rownież takie posty
          powodują co w rodzaju wewnętrznego sprzeciwu - jak zapewne
          większośc z nas mam ciągoty egalitarne, ale z drugiej strony mało
          kto chce, by dzicko po powrocie z przedszkola klęło jak szewc, albo
          miało w klasie licznych palących i wagarujących kolegów, a wyniku
          szkoły w egzaminach kocowych były "pod zdechłym azorem".
          Nie wszystkie przedszkola prywatne są dobre, nie wszystkie
          publiczne złe, ale w dobrym prywatnym jest mniejsza szansa na
          nauczenie się przekleństw, bardziej indywidulane podejście do
          dzieci, lepszy poziom edukacyjny - pewnie że to w większości
          przypadków wynik "selekcji" dzieci (te z rodzin biednych,
          niewydolnych wychowaczo tam nie trafiają), ale powiedzmy szczerze -
          ilu rodziców - mając realny wybór - będzie się kierować tym, czy
          dobry wynik szkoły, przedszkola jest "sprawiedliwy", czy też jest
          wynikiem selekcj dzieci, a nie tym jak własnemu dziecku zapewnić
          lepszą edukację (i bardziej oprzyjazne przedszkole).
          • franula Re: Bemowo-statystyki są przerażające 16.04.08, 12:06
            akurat dzieci z niewydolnych wychowawczo rodzin w ogóle rzadko
            trafiają do przedszkola
            • ila222 Re: Bemowo-statystyki są przerażające 16.04.08, 13:52
              Ręce opadaja co się tu wypisuje... Co? To znaczy że dziecko z
              zamożnej rodziny jest grzeczne, kulturalne, nie przeklina, nie
              pluje, nie gryzie, nie kopie, nie pusza bąków i czego jeszcze nie
              robi??? A te BLOKERSY!! to najgorsze zło i patologia... Skąd się
              tacy ograniczeni ludzie biorą? To że kogoś stać na to żeby posłać
              dziecko do prywatnego przedszkola to nie znaczy ze jest mega
              inteligentem i wychowa super zdolne i ułożone dziecko..
              I proszę mi powiedzieć które dzielnice to są te gorsz? te gdzie sama
              patologia mieszka?? Bo ja jakoś mieszkam na bemowie od wielu lat i
              znam dzieciaki z podwórka, przedskola i jakoś burd i awantur tu nie
              widze, ba! nawet trawniki nie są zadeptane, ani nawet zaśmiecone...
              • ineska7 Re: Bemowo-statystyki są przerażające 16.04.08, 18:04
                Dziwna troszke ta dyskusja... Ja mieszkam na Bemowie, w bloku i
                zdecydowaliśmy z męzem że nasze dziecko pójdzie do przedszkola
                prywatnego. Przemyslelismy sprawę i tak zdecydowaliśmy z różnych
                powodów, w które nie zamierzam się zagłębiać. Mimo to, uważam, że do
                przedszkoli publicznych wcale nie chodzi "element" jakiś!!! Zap-
                ewniam Was, że do przedszkola publicznego idą również dzieci, z
                nawet bardzo bogatych rodzin, dlatego, że akurat tak rodzice wybrali
                dla swojego dziecka jako najlepsze rozwiązanie (długo można by
                dyskutować nad wyższością przedszkola publicznego nad prywatnym i na
                odwrót).
                Na pewno w przedszkolu publicznym znajdą się dzieci z rodzin
                ubogich, dzieci samotnych matek, może samotnych ojców... tylko czy
                te dzieci są gorsze albo gorzej wychowane? Niby dlaczego? Znajdą się
                być może tez dzieci z rodzin patologicznych choć, jak ktoś tu
                wcześniej słusznie zauważył, nikt w rodzinie patologicznej raczej
                nie zadba o przedszkolną edukację maleństwa... Natomiast w
                przedszkolu prywatnym mogą znaleźć się dzieci z rodzin, w których
                nikt się dzieckiem nie zajmuje, w których dziecko to "5 koło u wozu"
                i najlepiej zeby się ktoś nim zajął od rana do wieczora bo mama i
                tata robią wielkie kariery! Niestety, zarówno z bardzo bogatych
                rodzin jak i z tych biednych dzici mogą palić, przeklinać itp. i
                wydaje mi się że jakoś tu bogactwo czy tez kariera rodziców nie
                zrobi z dzieci od razu bardzo grzecznych, idealnych maluchów!
                Akurat znam rodzinę bardzo bogatych, szanowanych prawników, których
                syn jest narkomanem... Stało się tak poniewaz rodzice nigdy nie
                mieli dla niego czasu i mysleli ze wystarczy, że dadzą mu kasę i
                poślą go do najlepszych, prywatnych, przedszkoli, szkół uczelni...
                tylko zabrakło w tym wszystkim rozmowy, miłości, czasu i zrozumienia
                dla problemów dziecka.
                Naprawdę wszystko jedno czy dziecko dla którego nie ma czasu,
                które "zawadza" itp. trafi do przedszkola prywatnego czy
                państwowego. I tak może trafić w złe towarzystwo. Po prostu w obu
                przypadkach to rodzice powinni wychowywać i dawać dziecku prawidłowe
                wzorce.
                Bardzo Was proszę, nie uogólniajcie!
                • bocian4 Re: Bemowo-statystyki są przerażające 16.04.08, 19:29
                  oczywiscie ze inesko masz rację. Generalizowanie że dziecki
                  mieszkajace w blokach są be, a na nowych osiedlach sa super, bogaci
                  sa super a biedni be świadczy o głupocie autora wątku. I tak chyba
                  uważa znaczna większosć.
                  BA w społeczeństwie gdzie naukowiec często zarabia mniej od średniej
                  krajowej często osoby z bloków maja lepszy poziom od dorobkiewiczów
                  którzy doszli do kasy na kombinatorstwie...
    • peresia Re: Bemowo-statystyki są przerażające 16.04.08, 19:31
      Na szczęście mieszkam na dużym osiedlu, gdzie wszyscy mają podobny
      status materialny. Dana grupa przedszkolna tworzy później klasę w
      najbliższej szkole, rodzice i dzieci się znają i na szczęście brak
      jest wśród nas nowobogackich, zakompleksionych i
      niedowartościowanych ludzi, podobnych autorce watku; i szczerze
      mówiąc nie chciałabym, aby moje dziecko z jej dzieckiem uczęszczało
      do tej samej grupy lub klasy.
      • mim288 Re: Bemowo-statystyki są przerażające 17.04.08, 16:33
        Ale skąd na Boga wniosek, że autorka wątku jest nowobogacka,,
        zakompleksiona, czy niedowartościowana. Można co najwyżej
        powiedzieć, że posługuje się stereotypami, ale tak zapewne w
        mniejszym lub większym zakresie czyni większość z nas. Zresztą Twój
        post też zawiera stereotyp - jak ktoś mieszka w dużytm osiedlu i ma
        status podobny do reszty sąsiadów to koniecznie jest
        niezakompleksiony i dowartościowany (naprawdę bywa różnie).

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka