tadorotkata
14.04.08, 14:14
Witajcie,
Przeraziły mnie podawane przez Was statystyki. Wynika z nich, że 80%
dzieci przyjętych do publicznych Bemowskich przedszkoli to dzieci z
niepełnych rodzin. Zastanawiam się jaka część z tych 80% to rodziny
patologiczne. Miałam kontakt przez krótki czas z trudnymi dziećmi
pochodzącymi z takich rodzin - bardzo dużo agresji i złych nawyków.
Jaki to może mieć wpływ na moje dziecko?
Stramy się przecież o to, by nasze dzieci miały kontakt z zadbanymi
rówieśnikami, chodziły do dobrych szkół, z dziećmi, które nie
stwarzają problemów wychowawczych itd.
Jak to wygląda w bemowskich przedszkolach? Czy np. do przedszkola na
Czumy chodzą przede wszystkim dzieci blokersów? No bo tak może
wynikać ze statystyk.
Bardzo proszę o jakąś opinię rodzica, który ma już dziecko w
publicznym bemowskim przedszkolu.
Dodam, że moje dziecko nie dostało się do żadnego bemowskiego
przedszkola publicznego (oboje pracujemy, dziecko nie chodziło do
żłobka). Nie wiem, czy zapiszę się na listę rezerwową.