Dodaj do ulubionych

polska-społeczeństwo patologiczne

18.04.08, 12:11
i nie chce, zeby ktoś sie obraził........
wychodzi na to, ze na całym ursynowie, natolinie, kabatach sa w
większości samotni rodzice...we wszystkich 6 przedszkolach, do
których zadzwoniłam, usłyszałam, ze maja dzieci samotnych rodziców.
Przykro mi, ze tak jest, ze rodzina - mąż+zona+dziecko/dziecici, nie
sa juz "podstawową komórka społeczną", tylko własnie
rodzic+dziecko....ale pomyślałam też, ze skoro ludzie w związkach
pracuja po 12 h za marne grosze, to co z tego, czy jest ich 2 czy 1 -
tak samo nie maja jak zając sie dzieckiem w ciągu
dnia..................................
Obserwuj wątek
    • makurokurosek Re: polska-społeczeństwo patologiczne 18.04.08, 12:34
      według mnie jest to nagonka i proste wytłumaczenie dla rodziców. zastanów sie
      ile znasz rodzin gdzie rodzice żyją bez ślubu, wierzysz w to że 80 procent
      dorosłego społeczeństwa żyje na kocią łapę. żyję w konkubinacie, w zgłoszeniu do
      przedszkola wykazałam obydwoje rodziców. zarówno w śród moich znajomych ze
      studiów ( informacje świeże od pięciu lat spotykamy sie trzy razy do roku) oraz
      wśród znajomych ze szkoły średniej jak i ludzi z którymi mam kontakty
      biznesowe jestem nieliczną która mając dziecko nie zdecydowała się na ślub.
      zaślepiła cię negatywna odpowiedz z przedszkola, przestałaś logicznie myśleć i
      łykasz każde wyjaśnienie.
    • milkavanilka Re: polska-społeczeństwo patologiczne 18.04.08, 13:02
      Patologiczne jest to, że ludzie łykają każdą bzdurę, która im pasuje a potem
      wypisują takie rzeczy na forach internetowych; przedszkola znalazły sobie po
      prostu świetny sposób ucinania dyskusji.
      • survvivve Re: polska-społeczeństwo patologiczne 18.04.08, 13:26

        z mojego postu nie wynika, ze dostałam negatywna odpowiedź...nic
        mnie nie zaslepiło...nikogo nie obwiniam...napisałam, cyt.: "wynika
        z tego..."za to wy poczułyście sie urażone... cóż - takie prawa
        rządza forum
        • makurokurosek Re: polska-społeczeństwo patologiczne 18.04.08, 13:55
          w moim przypadku mniej chodzi u urażona dumę, a bardziej o brak logicznego
          myślenia w twojej wypowiedzi. Odpowiedz sobie na pytanie ilu z twoich znajomych
          i sąsiadów posiadających dzieci tworzy związek niezalegalizowany, przelicz sobie
          to na procenty i wynik porównaj z podanym przez ciebie w pierwszym poście.
          Winą za brak miejsc w przedszkolach nie należy obarczać ani rodzin niepełnych,
          ani niepełnosprawnych a jedynie gminę za nieudolność. Swoją złość kierujcie
          właśnie do gminy.
          • survvivve Re: polska-społeczeństwo patologiczne 18.04.08, 14:07

            chyba jednak o dume;nie podawałam...wyniku...raczej snułam
            rozważania nad kruchościa rodziny 2+1,2....eh....i uwaga na
            pocieszenie dla Ciebie - mam tylko 1 znajoma, która samotnie
            wychowuje dziecko...teraz toczy bój o "0-ke" w przedszkolu...a
            pozostali maja dzieci w prywatnych przedszkolach....uprzedze Cię -
            wyższa pensja - wieksze podatki - zatem i miejsce w przedszkolu dla
            każdego dziecka powinno sie znaleźć...co to gminy...owszem...w
            poniedziałek między 16-tą a 17-tą wybieram sie na dyżur do "ratusza"
            porozmawiać z osoba odpowiedzialna za oświate, choć jak wiadomo " z
            pustego i Salomon nie naleje"..........
            • survvivve ej, chyba powinniśmy zmienić forum ;) 18.04.08, 14:09


            • gosiuwa Re: polska-społeczeństwo patologiczne 18.04.08, 14:48
              a skad sie dowiedziec gdzie i jak takie dyzury sie odbywaja?
              • survvivve dyżury 18.04.08, 15:38

                zadzwonic do Twojego urzędu gminy i zapytac o osobe i godziny jej
                pracy
          • malgogo Re: polska-społeczeństwo patologiczne 18.04.08, 18:30
            Ze znajomych ludzi z placyków ursynowskich co najmniej 60 proc. to konkubinaty
            lub ludzie, którzy za jakiś czas dopiero chcą się pobrać. Znam takich, którzy
            rozwiedli się kilka lat temu bo to się opłaca. To także wiadomości od opiekunek
            ich dzieci. Te panie nie są dyskretne a rozmowy o przedszkolach trwają. Część
            ludzi w ogóle nie ubiegała się o przedszkola publiczne
    • marianna72 Re: polska-społeczeństwo patologiczne 18.04.08, 13:37
      Ja to akurat bym nie okresliala samotnego rodzicelstwa -
      rodzicielstwem patologicznym.
      Kiedys tak to okresli jakies polityk i dlugo musial sie z tego
      tlumaczyc.
      • survvivve Re: polska-społeczeństwo patologiczne 18.04.08, 13:50

        najciekawsze jest to, że kazdy wyczytuje z postu to, co chce
        wyczytać...a tytuł brzmi: "polska-społeczeństwo patologiczne"; a jak
        podaje USJP w socjologii, patologia to "nieprawidłowe zjawiska
        występujące w życiu społecznym, powodujące zakłócenia w
        funkcjonowaniu społeczeństwa"; a z takimi zjawiskami mamy tu własnie
        do czynienia
        • makurokurosek Re: polska-społeczeństwo patologiczne 18.04.08, 13:59
          a z takimi zjawiskami mamy tu własnie
          > do czynienia

          Z takim zjawiskiem mielibyśmy doczynienia gdyby faktycznie w Polsce tak dużo
          ludzi nie legalizowało związków, jednak tak nie jest.
        • marianna72 Re: polska-społeczeństwo patologiczne 18.04.08, 14:05
          survvivve napisała:

          >
          > najciekawsze jest to, że kazdy wyczytuje z postu to, co chce
          > wyczytać...a tytuł brzmi: "polska-społeczeństwo patologiczne"; a
          jak
          > podaje USJP w socjologii, patologia to "nieprawidłowe zjawiska
          > występujące w życiu społecznym, powodujące zakłócenia w
          > funkcjonowaniu społeczeństwa"; a z takimi zjawiskami mamy tu
          własnie
          > do czynienia

          Piszesz polska-spoleczenstwo patologiczne a potem reszta postu jest
          na temat samotnego rodzicielstwa wiec jak inaczej to odebrac?
          Poza tym slowo patologia ma wydziwiek pejoratywny chociaz definicja
          sie zgadzawink
    • sko-bo Re: polska-społeczeństwo patologiczne 18.04.08, 14:02
      survvivve, zgadzam sie z Toba.
    • volta2 Re: polska-społeczeństwo patologiczne 18.04.08, 16:10
      Ale jeśli mówią w przedszkolu, że 80% dzieci, to nie ma prostego
      przełożenia że tyle samo jest w społeczeństwie par nieformalnych. Bo
      to z dzieci zgłoszonych do przedszkola wybrano wszystkie samotnych
      mam, czyli jeśli zgłoszono 100 podań, a miejs jest 25, to z tych 25
      samotnych jest 80%, a nie z tej zgłoszonej 100.
      ja mam dziecko w przedszkolu na natolinie, w zasadzie to już 2
      dzieci, i nie znam żadnego dziecka z grupy starszaka(bo tam już te
      dzieci znam), które by było bez rodzica. wszyscy koledzy synka mają
      pełne rodziny, dziewczynki też są odbierane przez tatusiów.
      u synka w młodszej grupie przeważa rodzeństwo starszaków(i to są też
      te dzieci z pełnych rodzin), a tylko jedno znamy, które dopiero
      będzie wychowywane przez samomamę(rozwód w toku).
      tak więc te samotne matki to jakaś bzdura. ten przepis obowiązywał
      od dawna, gdy takich dzieci było pewnie jakieś 10%, ale w czasie
      wolnych związków taki przepis powinien być usunięty.
      zresztą ja nie bardzo rozumiem, czy tata po rozwodzie przestaje być
      tatą i ma zakaz zajmowania się dzieckiem? bez przesady...
      • tadorotkata Re: polska-społeczeństwo patologiczne 18.04.08, 16:16
        > ja mam dziecko w przedszkolu na natolinie, w zasadzie to już 2
        > dzieci, i nie znam żadnego dziecka z grupy starszaka(bo tam już te
        > dzieci znam), które by było bez rodzica.

        Bo to Natolin, a nie na przykład Bródno, czy Jelonki wink
      • wikaok Re: polska-społeczeństwo patologiczne 18.04.08, 18:38
        Tata po rozwodzie nie ma zakazu, ale niestety nie ma NAKAZU, który
        wiekszości by sie przydał. Większość zostaje niedzielnymi tatusiami
        od przyjemności i nie obchodzą ich problemy dnia codziennego
        (opieka, choroby, zakupy)
        • volta2 Re: polska-społeczeństwo patologiczne 18.04.08, 19:14
          tak, tylko czemu to ja, czy inna pełna rodzinka ma zasuwać za
          takiego tatuśka(bo albo trzeba zarobić na niańkę, albo na prywatne
          przedszkole)?
          kto wybierał takiego pajaca na ojca, niech ten ponosi konsekwencje?
          w takim układzie to pan bimba, a konsekwencje tej niefrasobliwości
          ponosi przykładny ojciec rodzinie.
          bo tak naprawdę dochodzi do takich sytuacji, że ja naprawdę w
          zeszłym roku myślałam o formalnej separacji z mężem. za późno
          zaczęłam o tym myśleć, bo byłam przekonana, że rodzeństwo będzie
          miało pierwszeństwo z automatu(tak było do tej pory, stąd moje
          myślenie), tymczasem wyskoczyły przepisy o dzieciach z końca roku,
          że się ich nie przyjmie

          ale generalnie to nie mówimy o matkach samotnych rzeczywiście, tylko
          o wolnych związkach...
          • makurokurosek Re: polska-społeczeństwo patologiczne 18.04.08, 19:54
            > kto wybierał takiego pajaca na ojca, niech ten ponosi konsekwencje?
            > w takim układzie to pan bimba, a konsekwencje tej niefrasobliwości
            > ponosi przykładny ojciec rodzinie.

            Przesadziłaś i to ostro, może czasami pomyśl przed napisaniem czegość.
            • przedszkolanka_anka Re: polska-społeczeństwo patologiczne 23.04.08, 20:02
              Ale jazda...ale tytul wątku swietny... smile
          • komsi-komsa do volta2 18.04.08, 20:00
            Dziewczyno, zamiast szukać winnych wokół zastanów się nad sobą. Może
            trzeba było się więcej uczyć, to miałabyś wtedy lepszą pracę i stać
            by cię było na nianię albo prywatne przedszkole....
            Albo trzeba było wybrać lepszego przykładnego ojca rodziny - bo ten
            u ciebie to chyba też pan bimba - co nie potrafi zapewnić dobrego
            bytu rodzinie, i sfrustrowana mamuśka musi się wyładowywać na forach
            internetowych.....
            • volta2 Re: do volta2 19.04.08, 01:32
              stać
              > by cię było na nianię albo prywatne przedszkole....
              stać mnie było i na nianię i na prywatne przedszkole, choć tak się
              złożyło, że 2 dzieci mam obecnie w państwowym

              ciebie to chyba też pan bimba - co nie potrafi zapewnić dobrego
              > bytu rodzinie, i sfrustrowana mamuśka musi się wyładowywać na
              forach internetowych.....
              ależ byt to my mamy zapewniony znakomity, między innymi dlatego, że
              umiałam wybrać odpowiedzialnego faceta dla siebie i dla moich
              przyszłych dzieci, ja w tym powyżej poście nie pisałam o sobie,
              tylko ogólnie o sytuacji w której pani daje byle komu a konsekwencje
              każe ponosić mnie, tej pani i innej pani(i nie piszcie, że pan się
              zmienia po latach, bo jak dziecko 3-2,5 letnie już nie ma ojca w
              domu, to to nie jest tylko wina tego ojca, bo to że facetom kryzys
              40-latka odbija, to wiadomo, ale wtedy to dzieci są najczęściej w
              gimnazjum, liceum)

              i nie jestem sfrustrowana, w tej kwestii mam po prostu kontrowersyje
              zdanie i tyle
              • krystyna1947 Re: do volta2 19.04.08, 19:15
                volta2 napisała:

                > stać
                > > by cię było na nianię albo prywatne przedszkole....
                > stać mnie było i na nianię i na prywatne przedszkole, choć tak się
                > złożyło, że 2 dzieci mam obecnie w państwowym
                >
                > ciebie to chyba też pan bimba - co nie potrafi zapewnić dobrego
                > > bytu rodzinie, i sfrustrowana mamuśka musi się wyładowywać na
                > forach internetowych.....
                > ależ byt to my mamy zapewniony znakomity, między innymi dlatego,
                że
                > umiałam wybrać odpowiedzialnego faceta
                No ale skoro taki znakomity to niech zaplaci za prywatne przedszkole.
                Nie potem pani volta wyzywa sie na samotnych kobietach bo jej
                panstwowe przedszkole podebraly

                dla siebie i dla moich
                > przyszłych dzieci, ja w tym powyżej poście nie pisałam o sobie,
                > tylko ogólnie o sytuacji w której pani daje byle komu a
                konsekwencje
                > każe ponosić mnie, tej pani i innej pani(i nie piszcie, że pan się
                > zmienia po latach, bo jak dziecko 3-2,5 letnie już nie ma ojca w
                > domu, to to nie jest tylko wina tego ojca, bo to że facetom kryzys
                > 40-latka odbija, to wiadomo, ale wtedy to dzieci są najczęściej w
                > gimnazjum, liceum)

                Nie kazdy robi sobie dziecko kolo 20 dziestki pod katem kryzysu
                malzonka .
                Nie kazdy ma jedno dziecko czasami roznice wieku sa duze i jedno
                dziecko jest w liceum a drugie zaczyna raczkowac.
                Nie kazdy potrafi tak swietnie wybrac jak Ty zeby sie tylko kiedys
                nie zdziwlia
                >
                > i nie jestem sfrustrowana, w tej kwestii mam po prostu
                kontrowersyje
                > zdanie i tyle
                Jestes zwyczajnie chamska a nie masz kontrwersyjne zdanie.
                Zeby nie bylo nie jestem samotna matka ale zdaje sobie sprawe ,ze
                czasem to czy nam sie w zyciu uklada czy nie zalezy od wielu
                czynnikow, w tym rowniez szczescia ale do takich wnioskow trzeba
                poprostu dojrzec.
                • volta2 Re: do volta2 19.04.08, 22:45
                  to czy i jak się nam w życiu układa zależy nie tylko od szczęścia,
                  ale właśnei od między innymi umiejętności dokonywania świadomych
                  wyborów - a to cechuje ludzi dojrzałych, za niedojrzałość cudzego
                  faceta nie życzę sobie płacić

                  a co do reszty polecam czytanie ze zrozumieniem, ta umiejętność
                  cechuje nie tylko ludzi dojrzałych ale i inteligentnychsmile
                  • makurokurosek Re: do volta2 19.04.08, 22:51
                    Twoje uogólnienie jest takie samo prawdziwe jak uogólnienie,że wszystkie kobiety
                    wspólnie rozliczające się z mężami są leniwymi, niedouczonymi nierobami. Dla
                    mnie jesteś typowym przykladem sfrustrowanej kobiety z bardzo wązkimi horyzontami
                    • makurokurosek Re: do volta2 19.04.08, 23:16
                      jeszcze jedno . życie to nie zadanie matematyczne i nie wszystko da sie
                      przewidzieć. Swoją wypowiedzią skrzywdziłaś zarówno wdowy, kobiety zgwałcone,
                      jak i kobiety które zostały po kilkunastu latach porzucone, lub same porzuciły.
                      Niekarzy rozpad małżeństwa wiąże się z nieodpowiedzialnościom jednego z
                      małżonków. rozumiem ze ty doskonale znasz datę swojej śmierci jak i śmierci
                      partnera, doskonale wiesz czy i kiedy będziesz ty lub twoja córka zgwałcona tak
                      samo jak i zapewne doskonale wiesz kiedy twój mąż cię zdradza.
                      Jesteś śmieszna i niedojrzała jeżeli uważasz, ze życie to proste zadanie
                      matematyczne na które zawsze znasz odpowiedz. Jeszcze raz powtórzę zastanów sie
                      dwa razy zanim coś napiszesz, bo jedynie swoimi niedojrzałymi opiniami
                      ośmieszasz siebie.
                  • krystyna1947 Re: do volta2 20.04.08, 14:17
                    volta2 napisała:

                    > to czy i jak się nam w życiu układa zależy nie tylko od szczęścia,
                    > ale właśnei od między innymi umiejętności dokonywania świadomych
                    > wyborów - a to cechuje ludzi dojrzałych, za niedojrzałość cudzego
                    > faceta nie życzę sobie płacić
                    >
                    > a co do reszty polecam czytanie ze zrozumieniem, ta umiejętność
                    > cechuje nie tylko ludzi dojrzałych ale i inteligentnychsmile
                    No tak jak sie nie ma argumentow to zazwyczaj takie slowa padaja.To
                    o czytaniu ze zrozumieniem dwukrotnie powtorzylas.
                    Coz jest jeszcze cos takiego jak inteligencja emocjanalna i Tobie
                    jej najwyrazniej brakuje.
                    Nie bede tracic czasu na tlumaczenie rzeczy oczywistych.
                    Zycze Ci tylko zeby nigdy Ci sie noga nie podwinela i zebys w swoim
                    zyciu trafiala na same zyczliwe i empatyczne osoby i zebys w
                    przyszlosci sama sie taka stala alleluja.
                    • volta2 Re: do volta2 20.04.08, 16:13
                      wiem, że moje poglądy nie należą w tej kwestii do politycznie
                      poprawnych, ale to już biorę na swoją klatę, wiele mam również
                      nietypowych poglądów na inne sprawy.
                      ale to nie powód, by zarzucać mi frustrację, brak inteligencji
                      emocjonalnej i innych w tym tonie.
                      że życie nie wygląda jak matematyka - wiem, w wieku 22 lat
                      owdowiałam, swoje doświadczenia życiowe mam równie bogate jak część
                      forumek i nie widzę powodu by się powstrzymywać przed wyrażaniem
                      swoich poglądów na forum.
                      znam sporo samotnych mam, w tym wdów i panien z dziecikiem, wiem,
                      która z nich i dlaczego ma w życiu gorzej, trudniej itp. nie zawsze
                      jest to kwestia "złego losu", częściej raczej ludzkiej głupoty. i za
                      tę głupotę ja po prostu nie chcę płacić, wolno mi?
                      że duża część społeczeństwa moich poglądów nie podziela - trudno,
                      pogodzę się z tym.
                      i proszę, nie wrzucajmy do tej dyskusji zgwałconych kobiet, córek,
                      wdów - bo mowa jest o tym, że do przedszkola przyjmowane są dzieci
                      rodziców miemających papierka i ochoczo wykorzystujących ten fakt.
                      i tak, jak pisałam wyżej, w przedszkolu na kabatach, gdzie na 1
                      miejsce jest 4 dzieci, u starszaka nie znamy żadnego takiego dziecka
                      z rozwiedzionego domu, natomiast nie wiem ile z tych mam faktycznie
                      wpisało samodzielność -śmiem twierdzić, że niewiele, albo żadna, bo
                      tatusiowie są widziani na zebraniach, w szatniach i na
                      uroczystościach. mało tego w grupie młodszego jest multum dzieci -
                      rodzieństwa, więc należy sądzic, ze są to rodziny w rozkwicie. no to
                      gdzie te samodzielnie mamy?
                      • makurokurosek Re: do volta2 20.04.08, 16:35
                        to ty wszystkie samotne matki wrzuciłaś do jednego worka. Jak juz pisałam każdy
                        ma prawo wykorzystywać swoje prawa , ty możesz wspólnie rozliczać sie z mężem,
                        samotna matka z dzieckiem. Twoje poglądy są po prostu śmieszne, w twoim myśleniu
                        jest całkowity brak analitycznego i logicznego myślenia. Co za ironia bo to
                        właśnie zarzucasz samotnym matką
                        • makurokurosek Re: do volta2 20.04.08, 17:08
                          jeżeli już na kimś powinnaś skupić swoją złość za podatki to szybciej na
                          właścicielach firm. kreatywna księgowość pozwala na odliczeniu wszystkiego ,
                          dzięki czemu połowa zakupów, niekoniecznie związana z działalnością firmy jest
                          prezentem od skarbówki. przelicz sobie zakup ( (czyli teoretyczna strata
                          księgowa) na kwotę 10000 zł to 2200 zł zwrotu vat jak i 1500 dochodówki. czyli
                          w tym momencie zamiast zapłacić za meble kuchenne 10000 zł płacisz za nie 6300,
                          oczywiście wystarczy tylko odpowiednio dogadać sie ze sprzedawcą co do
                          wystawienia i rozbicia faktury. Jak sądzisz ile kasy zbierze samotna matka, a
                          ile właściciel firmy.
                          • iwonabw Re: do volta2 20.04.08, 20:25
                            A wiesz pani mądralińsko, że jak właściciel firmy wyświadczy jakąś
                            usługę i wystawi za to fakturę, a druga strona jej nie zapłaci, to i
                            tak właściciel firmy musi zapłacić od niej fiskusowi podatek.
                            I nie wiem co ma piernik do wiatraka w Twojej wypowiedzi.
                            • makurokurosek Re: do volta2 20.04.08, 21:42
                              > A wiesz pani mądralińsko, że jak właściciel firmy wyświadczy jakąś
                              > usługę i wystawi za to fakturę, a druga strona jej nie zapłaci, to i
                              > tak właściciel firmy musi zapłacić od niej fiskusowi podatek.

                              To ryzyko dawania na przelew. zazwyczaj przelew to mniejszy rabat ale gotówka to
                              pewna kas. jeżeli ktoś sie dał wycykać to na własne życzenie.

                              "> I nie wiem co ma piernik do wiatraka w Twojej wypowiedzi."

                              Volta uwzięła sie, że musi płacić na samotne matki. Moja wypowiedz miała jedynie
                              pokazać , że jeżeli już na kogoś musi płacić to na właścicieli firm. samotna
                              matka może odliczyć z podatku 500 czy 600 zl rocznie właściciel firmy może nawet
                              odliczyć ile chce.
                              • iwonabw Re: do makurokurosek 21.04.08, 15:52
                                To, co tu piszesz, świadczy, że nie masz pojęcia ani o prowadzeniu
                                biznesu ani o podatkach ani w ogóle o niczym poza własnym nosem.
                                Nasza rodzina jako jedni z właściecieli firm-kombinatorów według
                                Ciebie pewnie, płaci fiskusowi rocznie ponad 100 tys zł podatku,
                                samotna matka podatku zapłaci powiedzmy 2000 zł. I nie pcham się ani
                                do publicznych przedszkoli ani nie korzystam z publicznej służby
                                zdrowia,a rozumując tak jak Ty, miałabym większe do tego prawo,
                                poniewać więcej płacę podatków.
                                • makurokurosek Re: do makurokurosek 21.04.08, 17:57
                                  Tak sie akurat składa , że również posiadam własną firmę. dlatego wiem ze
                                  odliczenia samotnej matki sa kroplą w morzu tego co może sobie odliczyć
                                  właściciel firmy

                                  "I nie pcham się ani
                                  > do publicznych przedszkoli ani nie korzystam z publicznej służby
                                  > zdrowia,a rozumując tak jak Ty, miałabym większe do tego prawo,
                                  > poniewać więcej płacę podatków. "

                                  Tego nigdzie nie napisałam
                                  • iwonabw Re: do makurokurosek 21.04.08, 18:11
                                    Owszem więcej może odliczyć, ale więcej płaci podatków.
                                    • wikaok Re: do makurokurosek 21.04.08, 18:18
                                      Chyba nie ma generalizować. Firma firmie nie równa (przeważnie na
                                      papierze firmy ojców z alimentami przynoszą same stratywink))), tak
                                      samo jak samotny rodzic może być w różnej sytuacjiwink
                                      • makurokurosek Re: do makurokurosek 21.04.08, 18:36
                                        dokładnie o to mi chodzi, nie można generalizować
                                        • makurokurosek Re: do makurokurosek 21.04.08, 18:51
                                          nie można generalizować , że wszystkie samotne matki to nieodpowiedzialne dziwki
                                          które nawet nie przeanalizują komu dają, tak jak i że wszyscy prowadzący własne
                                          biznesy robią lewiznę. Za małą ilość miejsc w przedszkolach nie odpowiadają
                                          samotne matki lecz gminy i to je trzeba atakować, nie dając sobie zamydlić oczu
                                          samotnymi matkami.
                                          • iwonabw Re: do makurokurosek 21.04.08, 21:14
                                            I tu się zgodzę, ze nie można obwiniać ani samotnych matek ani
                                            właścieli firm ani niepełnosprawnych ani nikogo innego, tylko i
                                            wyłącznie wina leży po stronie gmin i niemyślących urzędników.
                                            Aczkolwiek moim zdaniem przepisy faworyzujące określone grupy
                                            społeczne (akurat tu samotnych rodziców) są niesprawiedliwe.
                                            • makurokurosek Re: do makurokurosek 22.04.08, 10:11
                                              nie do końca. Przy założeniu, ze samotna matka to na prawdę samotna matka,
                                              przedszkole jest dla niej często jedyną możliwością opieki nad dzieckiem i
                                              pójściem do pracy. Przy tym założeniu ona jako jedyna osoba jest żywicielką
                                              rodziny. jest to dobre i słuszne rozwiązanie, bo nie daje kasy, nie uczy
                                              lenistwa, a jedynie daje możliwości. W przypadku braku takiej możliwości samotna
                                              matka ląduje na garnuszku u państwa, rozleniwia się i zaczyna przyjmować postawę
                                              roszczeniową. Założenie jest słuszne, jednak jak kazda idea jest
                                              wykorzystywana.Prawdopodobnie nikt nie przewidywał, że społeczeństwo tak
                                              przełamie stereotypy.
                                              • wikaok Re: do makurokurosek 22.04.08, 10:40
                                                dodałabym jeszcze jedno. Jeśli samotna matka nawet lepiej zarabia to
                                                żeby móc tak pracować musi mieć przeważnie dodatkowo opiekunkę.
                                                Zarabiam powiedzmy nieźle, ale nie mogę chodzic na zwolnienia (byłam
                                                raz gdy mała miała ostre zapalenie jamy ustnej i za wszelką cenę
                                                trzeba było ja przynajmniej napoic), często wyskakuja mi spotkania,
                                                które nie wiem kiedy sie skończą i mam sporo jedniodniowych
                                                delegacji - 6:30 jestem w samochodzie i wracam około 20.
                                                Słyszałam niejednokrotnie od różnych osób, ze stac mnie na
                                                przedszkole prywatne. Na samo przedszkole może tak, ale muszę się
                                                liczyć (tym bardziej że alergolog kazał mi się na to nastawić), ze
                                                mała moze sporo siedzieć na zwolnieniu. Niania też dość często
                                                będzie musiała odebrac małą z przedszkola i posiadziec kilka godzin
                                                a także zaprowadzić. Czasem zostanie tez z młoda na noc. W skrajnym
                                                przypadku, kiedy siedziałaby 4 tygodnie w domu to jest to razem na
                                                przedszkole i nianie prawie 3000 (w moich okolicach prawie nie ma
                                                przedszkoli prywatnych a te co są to koszt 1300zł a ich poziom mimo
                                                wszystko mnie do końca nie porzekonuje). I na to mnie ewidentnie nie
                                                stać, nawet jeśli nie każdy miesiąc by tak wyglądał.
                                                Wiem, ze w małżeństwach tez to róznie wyglada, ale patrzac na
                                                znajomych to zawsze jakos można się przynajmnie troche podzielić
                                                opieką nad dzieckiem.
                                                I jeszcze jedno!!! NIE ZAJMUJE MIEJSCA W PRZEDSZKOLU PAŃSTWOWYM!!!
                                                Moje dziecko poszło do przedszkola katolickiego, w którym opłaty i
                                                czas pracy są podobne do państwowego i jest także pod nadzorem BE.
                                                A napisałam ten post bo sama kiedys się dziwiłam dlaczego moja
                                                kolezanka - dyr. sprzedaży w dużej firmie, ale samotna matka,
                                                tłumaczyła, ze posłanie synka do przedszkola prywatnego będzie dużym
                                                dla niej obciązeniem i nie wie czy da radę. Wtedy moje teksty były
                                                podobne do tych, które tu czytam. Teraz ja rozumiem i w sumie prosze
                                                Was - zrozumcie tych NAPRAWDE samotnych rodziców.
                                                pozdrawiam
                        • volta2 Re: do volta2 20.04.08, 20:35
                          chciałam odpowiedzieć wyczerpująco, ale wszystko mi wykasowałosmile
                          zacytuj, gdzie ja pisałam o podatkach i o jakimś tam rozliczaniu?
                          gdzie ja wymieniam wdowy, zgwałcone córki i inne skrajności?

                          ja odonoszę się do kwesti 80% wymienionych w startowym poście i
                          piszę o nieodpowiedzialnych rodzicach - zarówno matakach jak i ojcach
                          oraz wolnych związkach.
                          gdyby tylko pierwszeństwo przysłgiwało tymże wymienionym przez
                          ciebie wdowom i zgwałconym, to dyskusji by nie było, bo takich
                          dzieci w dzielnich jest pewnie 1%.
                          • makurokurosek Re: do volta2 20.04.08, 21:26
                            > gdzie ja wymieniam wdowy, zgwałcone córki i inne skrajności?
                            >
                            > ja odonoszę się do kwesti 80% wymienionych w startowym poście i
                            > piszę o nieodpowiedzialnych rodzicach - zarówno matakach jak i ojcach
                            > oraz wolnych związkach.

                            I twoja wcześniejsza odpowiedz.

                            "ja w tym powyżej poście nie pisałam o sobie,
                            tylko ogólnie o sytuacji w której pani daje byle komu a konsekwencje
                            każe ponosić mnie, tej pani i innej pani(i nie piszcie, że pan się
                            zmienia po latach, bo jak dziecko 3-2,5 letnie już nie ma ojca w
                            domu, to to nie jest tylko wina tego ojca, bo to że facetom kryzys
                            40-latka odbija, to wiadomo, ale wtedy to dzieci są najczęściej w
                            gimnazjum, liceum)"

                            jak widać dla ciebie samotna matka to kobieta w wieku 20- 30 lat, rozumiem że
                            wdowa po 40 z dorastającymi dzieciakami i małym brzdące ( dużo kobieta rodzi w
                            wieku 35-40 lat - typowa wpadka wieku średniego)nie jest samotną matka. jak
                            widać masz bardzo ograniczone pojęcie samotnej matki, zresztą jak w ogóle
                            światopogląd

                            > ja odonoszę się do kwesti 80% wymienionych w startowym poście i
                            > piszę o nieodpowiedzialnych rodzicach - zarówno matakach jak i ojcach
                            > oraz wolnych związkach.

                            W tych 80% mieszczą sie właśnie również wdowy, kobiety które pomimo gwałtu
                            zdecydowały sie na urodzenie dziecka,te które zostały porzucone oraz te które
                            świadomie wybrały samotne macierzyństwo no i oczywiście te wzgardzone przez
                            ciebie. W sumie ciekawe w jakim środowisku ty się obracasz, bo skoro tak dużo
                            tam samotnych matek lekkich obyczaj to może ty pracujesz jako sekretarka w
                            burdelu.


                            "gdyby tylko pierwszeństwo przysłgiwało tymże wymienionym przez
                            > ciebie wdowom i zgwałconym, to dyskusji by nie było, bo takich
                            > dzieci w dzielnich jest pewnie 1%."

                            I tu nie rozumiem bo najpierw czepiałaś sie , ze musisz płacić na samotne matki
                            . poniżej cytat twojej wypowiedzi

                            "tak, tylko czemu to ja, czy inna pełna rodzinka ma zasuwać za
                            takiego tatuśka(bo albo trzeba zarobić na niańkę, albo na prywatne
                            przedszkole)?"

                            Jak widać jesteś nie tylko niezrównoważona emocjonalnie ale również
                            niezrównoważona co do swoich poglądów
                            • volta2 Re: do volta2 20.04.08, 23:05
                              makurokurosek napisała:

                              > > gdzie ja wymieniam wdowy, zgwałcone córki i inne skrajności?
                              > >
                              > > ja odonoszę się do kwesti 80% wymienionych w startowym poście i
                              > > piszę o nieodpowiedzialnych rodzicach - zarówno matakach jak i
                              ojcach
                              > > oraz wolnych związkach.
                              >
                              > I twoja wcześniejsza odpowiedz.
                              >
                              > "ja w tym powyżej poście nie pisałam o sobie,
                              > tylko ogólnie o sytuacji w której pani daje byle komu a
                              konsekwencje
                              > każe ponosić mnie, tej pani i innej pani(i nie piszcie, że pan się
                              > zmienia po latach, bo jak dziecko 3-2,5 letnie już nie ma ojca w
                              > domu, to to nie jest tylko wina tego ojca, bo to że facetom kryzys
                              > 40-latka odbija, to wiadomo, ale wtedy to dzieci są najczęściej w
                              > gimnazjum, liceum)"
                              >
                              > jak widać dla ciebie samotna matka to kobieta w wieku 20- 30 lat,
                              rozumiem że
                              > wdowa po 40 z dorastającymi dzieciakami i małym brzdące ( dużo
                              kobieta rodzi w
                              > wieku 35-40 lat - typowa wpadka wieku średniego)nie jest samotną
                              matka. jak
                              > widać masz bardzo ograniczone pojęcie samotnej matki, zresztą jak
                              w ogóle
                              > światopogląd
                              > ooo, to już nie frustracja tylko ograniczenie?
                              no jakież to naturalne, jeśli ma się inne zdanie to musi być ono
                              rodem z ciemnogrodusmile zabrakło mi w tej wypowiedzi tego słowa,
                              czyżbyś zostawaiła to na deser?
                              jeśli kobieta ma 40 na karku i w tym wieku funduje sobie bejbika z
                              nieodpowiedzialnym gościem, to gratulować głupoty, ileż może się
                              zmienić od porodu czy zaciążenia do tych 3 lat?
                              > > ja odonoszę się do kwesti 80% wymienionych w startowym poście i
                              > > piszę o nieodpowiedzialnych rodzicach - zarówno matakach jak i
                              ojcach
                              > > oraz wolnych związkach.
                              >
                              > W tych 80% mieszczą sie właśnie również wdowy, kobiety które
                              pomimo gwałtu
                              > zdecydowały sie na urodzenie dziecka,te które zostały porzucone
                              oraz te które
                              > świadomie wybrały samotne macierzyństwo no i oczywiście te
                              wzgardzone przez
                              > ciebie. W sumie ciekawe w jakim środowisku ty się obracasz, bo
                              skoro tak dużo
                              > tam samotnych matek lekkich obyczaj to może ty pracujesz jako
                              sekretarka w
                              > burdelu.
                              no, ja w burdelu nie bywam, to nawet nie wiedziałam, że są tam
                              sekretarki, ale skoro twój facet ci tego naopowiadał, to gratuluję,
                              już wiem, dlaczeg jesteś z nim w wolnym związku, też bym takiemu nie
                              zaufała,
                              >
                              > "gdyby tylko pierwszeństwo przysłgiwało tymże wymienionym przez
                              > > ciebie wdowom i zgwałconym, to dyskusji by nie było, bo takich
                              > > dzieci w dzielnich jest pewnie 1%."
                              >
                              > I tu nie rozumiem bo najpierw czepiałaś sie , ze musisz płacić na
                              samotne matki
                              > . poniżej cytat twojej wypowiedzi
                              >
                              > "tak, tylko czemu to ja, czy inna pełna rodzinka ma zasuwać za
                              > takiego tatuśka(bo albo trzeba zarobić na niańkę, albo na prywatne
                              > przedszkole)?"
                              czy znasz tylko dośłowne znaczenie słowa płacić? to gratuluję
                              ograniczenia językowego. ja znam pojęcie to, choćby płacić za
                              głupotę, za niefrasobliwość, naiwność?
                              >
                              > Jak widać jesteś nie tylko niezrównoważona emocjonalnie ale
                              również
                              > niezrównoważona co do swoich poglądów
                              no, to bardzo merytoryczna diagnoza domorosłego psychiatry, prawie
                              jak z tym burdelem, oj udało ci się jak diabli.
                              namów ty tego swojego faceta na ślub, jak ci zacznie robić jazdy z
                              tej okazji, to może będziesz miała mniej czasu na amatorską
                              psychiatrię, nota bene pudło z tą twoją diagnozą, już lepiej pisz o
                              tych pitach i fakturach, bo na tym się choć trochę znasz.

                              odpowiedz czy słyszałaś o masowym umieraniu panów po rozwodzie w tym
                              mieście? bo ja nie, i zakładam, że mateczka może zostać bez męża,
                              ale czy to jest jednoznaczne z tym, że jej dzieci są już tylko jej i
                              państwo musi wspierać i pomagać? bo ja rozumem, że jak ojciec nie
                              umiera i rąk mu nikt nie obciął, to znaczy, że może dziećmi zająć
                              się nie tylko w łikendy. i wielu się zajmuje, ale do tego trzeba
                              faceta z jajami, honorem, klasą.
                              z mojej strony end, dyskusja przekracza możliwości utrzymania klasy,
                              nawet przy odmiennych poglądach, trzeba wyczytać że burdel, że
                              ograniczenie, rozchwianie emocjonale tudzież niezrównoważenie i
                              frustracja. a tak ciężko przyznać, że to głupota i konieczność
                              posiadania byle jakich portek w domu, byle były, przeważają o tym,
                              że nie myśli się o konsekwencjach. żałuję że pojawiły się osobiste
                              wycieczki, szkoda czasu...


                              • makurokurosek Re: do volta2 21.04.08, 00:22
                                bo ja rozumem, że jak ojciec nie
                                > umiera i rąk mu nikt nie obciął, to znaczy, że może dziećmi zająć
                                > się nie tylko w łikendy. i wielu się zajmuje, ale do tego trzeba
                                > faceta z jajami, honorem, klasą.
                                > z mojej strony end, dyskusja przekracza możliwości utrzymania klasy,
                                > nawet przy odmiennych poglądach, trzeba wyczytać że burdel, że
                                > ograniczenie, rozchwianie emocjonale tudzież niezrównoważenie i
                                > frustracja.


                                Na pewno niedouczenie ( patrz "> się nie tylko w łikendy."). Co się tyczy klasy,
                                to wiać inaczej ją pojmujemy. dla mnie klase ma kobieta ktora nie musi prosić
                                faceta o pomoc w wychowaniu dzieci, która potrafi kopną niedojrzałego
                                emocjonalnie chłopa w tyłek i sama zająć sie własnym życiem. Ty jak widać jesteś
                                zwolenniczką poglądu nie ważne jaki mąż ważne, że mąż bo rozwód nie wchodzi w
                                grę . jeżeli tak dobrze planujesz i analizujesz wszystko w swoim życiu jak tu na
                                tym forum to twój domek stoi na bardzo kiepskich fundamentach, analityk i
                                matematyk z ciebie kiepski.
                              • makurokurosek Re: do volta2 21.04.08, 00:26
                                jeszcze jedno. jeżeli tak super analitycznym okiem wybrałaś sobie drugiego
                                partnera, to zwolnij te miejsca w przedszkolach dla tych którzy faktycznie ich
                                potrzebują i nie mają umysłu blachary.
                                • ayelet Re: do volta2 21.04.08, 23:26
                                  Dla mnie opinie, że samotne matki nie powinny być faworyzowane to
                                  patrzenie tylko na koniec własnego nosa. Sama nie jestem samotną
                                  matką- żeby nie było, że bronię własnych interesów. Jednak
                                  małżeństwo ma do dyspozycji 2 pensje i nie widzę nic zdrożnego w
                                  pomocy słabszym czyli samotnym matkom. Uważam tylko, że samotne
                                  rodzicielstwo powinno być weryfikowane i z przywilejów powinny
                                  korzystać naprawdę samotne osoby w określonej sytuacji materialnej.
                                  Jeżeli kobieta zarabia 5 tyś. nie widzę powodu by dawać jej tego
                                  typu przywileje jesli natomiast zarabia 1500zł i nie dostaje
                                  alimentów to jak najbardziej jestem za.
                                  • makurokurosek Re: do volta2 22.04.08, 10:13
                                    zgadzam sie, tylko ta weryfikacja jest trudna i bardzo kosztowna, warto byłoby
                                    przeliczyć co jest bardziej opłacalne. Ale tym juz chyba powinien zająć się
                                    rząd. Na pewno w dobie związków partnerskich, taka weryfikacja powinna mieć miejsce
                  • bea53 Re: do volta2 24.04.08, 14:20
                    Gratuluje Ci pewnosci ze tak swietnie wybrałas, jestes pewna ze za jakis czas
                    nie kopnie Cie Twój pan w tyłek? Albo będzie miał swietna kochankę i sama go
                    kopniesz? (albo i nie)
                    Polcem nauke pokory w życiu! Nigdy nie bądz pewna niczego!
                    • volta2 Re: do volta2 24.04.08, 15:07
                      z twojego postu nie wynika żebyś mi gratulowała, faktycznie by
                      ucieszył cię fakt kopnięcia mnie w tyłek przez pana - ale nie bardzo
                      rozumiem, czy my o tym rozmawiamy?
                      nikt panom w tyłek kopać nie zabrania, natomiast żaden kopiący nie
                      przestaje być ojcem, mój pan również i w razie czego adres
                      przedszkola/szkoły zna
                      twój nie?
                      • fan.zdm Re: do volta2 24.04.08, 15:28
                        > nikt panom w tyłek kopać nie zabrania, natomiast żaden kopiący nie
                        > przestaje być ojcem, mój pan również i w razie czego adres
                        > przedszkola/szkoły zna

                        Mhm, adres można łatwo zgubić. Jeśli nawet nie - znać adres, a skorzystać z tej wiedzy, to dwie różne sprawy.
    • malwisienia Re: polska-społeczeństwo patologiczne 22.04.08, 10:20
      co za idiotyczna dyskusja, wiadomo, że każdy będzie przemawiał z
      punktu widzenia swoich interesów, problem leży w tym żeby każde
      dziecko miało zagwarantowane miejsce w przedszkolu, koniec kropka,
      bez względu na sytuację materialną/społeczną rodziców; przedszkola
      nie są przecież ośrodkami pomocy społecznej stworzonymi, żeby
      wspomagać ubogich tylko placówkami oświatowo- wychowawczymi; jeżeli
      miejsc jest za mało to każdy będzie kombinował tak żeby było z
      korzyścią dla niego i jego dziecka, ja również pomimio, iż żyję w
      konkubinacie zaznaczam "samotna matka" bo w majestacie prawa taką
      właśnie jestem, priorytetem jest dla mnie moje dziecko, czy się
      komuś to podoba czy nie
      • krystyna1947 Re: polska-społeczeństwo patologiczne 22.04.08, 12:34
        malwisienia napisała:

        > co za idiotyczna dyskusja, wiadomo, że każdy będzie przemawiał z
        > punktu widzenia swoich interesów,

        No wybacz ale nie mierz ludzi wlasna miarka.
        Przemawiam w zgodzie wlasnym sumieniem i z moimi przekonaniami.
        Nie jestem samotna matka ale moge zrozumiec dlaczego maja
        pierszenstwo przed pelnymi rodzinami


        problem leży w tym żeby każde
        > dziecko miało zagwarantowane miejsce w przedszkolu, koniec kropka,
        > bez względu na sytuację materialną/społeczną rodziców; przedszkola
        > nie są przecież ośrodkami pomocy społecznej stworzonymi, żeby
        > wspomagać ubogich tylko placówkami oświatowo- wychowawczymi;
        jeżeli
        > miejsc jest za mało to każdy będzie kombinował tak żeby było z
        > korzyścią dla niego i jego dziecka, ja również pomimio, iż żyję w
        > konkubinacie zaznaczam "samotna matka" bo w majestacie prawa taką
        > właśnie jestem, priorytetem jest dla mnie moje dziecko, czy się
        > komuś to podoba czy nie

        I wlasnie przez takie osoby jak Ty prawdziwe samotne matki sa
        napietnowane.
        To co robisz jest zwyklym oszustwem i mam nadzieje ,ze Twoje
        klamstwo sie wyda.
        Wstydzilabys sie nawet pisac o czym takim.
        • malwisienia Re: polska-społeczeństwo patologiczne 22.04.08, 14:15
          w świetle prawa nie popełniam żadnego oszustwa, w ankiecie nie było
          pyytania: czy bzykasz się regularnie z ojcem dziecka?
          • krystyna1947 Re: polska-społeczeństwo patologiczne 22.04.08, 14:40
            malwisienia napisała:

            > w świetle prawa nie popełniam żadnego oszustwa, w ankiecie nie
            było
            > pyytania: czy bzykasz się regularnie z ojcem dziecka?

            No to gratuluje dobrego samopoczucia.
            Szkoda tylko ,ze tacy ludzie jak ty maja dzieci potem rosnie
            przyszle pokolenie cwaniaczkow i oszustow.
            • malwisienia Re: polska-społeczeństwo patologiczne 22.04.08, 14:59
              przyznaj się lepiej ile razy byłaś na lewym L4 w ciąży zanim
              zacznieszkogoś obrażac
              • malwisienia Re: polska-społeczeństwo patologiczne 22.04.08, 15:09
                zanim zaczniecie opluwać kogoś to może tak zastanowicie się nad
                samym systemem i jego zaczniecie zmieniać; opowiem jak to było gdy
                składałam podanie o przyjęcie do żłobka 2 lata temu, nie zaznaczałam
                żadnych rubryk "samotna matka", ale pani, która przyjmowała podanie
                podsuneła mi do podpisania druczek,że jestem samotną matką jak tylko
                zobaczyła inne nazwisko ojca dziecka, kiedy oponowałam i
                powiedziałam, że nie wychowuję samotnie, wtedy powiedziła że to nie
                ważne skoro nie mam ślubu to jestem samotna matka i już
              • krystyna1947 Re: polska-społeczeństwo patologiczne 22.04.08, 15:09
                malwisienia napisała:

                > przyznaj się lepiej ile razy byłaś na lewym L4 w ciąży zanim
                > zacznieszkogoś obrażac
                Malwisienia juz Ci wyzej napisalm .Nie mierz ludzi wlasna miarka.
                Jesli ty dajesz w lape, oszukujesz , chodzisz na lewe l4 w ciazy to
                nie znaczy ,ze inni tak robia.
                Nikogo nie obrazam .Jestes zwykla oszustka i cwaniaczka i na nikogo
                innego nie wyrosna Twoje dzieci .Dalas im "dobry przyklad" i "dobry
                start" tylko tak dalej.
                Na lewym l4 w ciazy nie bylam. W ciazy bylam raz na zwolnieniu (
                tydzien) z powodu zapalenia oskrzeli.
                Wiem ,wiem zdziwiona ale widzisz na tym swiecie sa rowniez uczciwi
                ludzie.
                • malwisienia Re: polska-społeczeństwo patologiczne 22.04.08, 15:13
                  nie byłam w ciąży na L4 lewym ani prawym, ale większośc matek polek
                  to robi i ma na to pełną akceptację społeczną
                  • krystyna1947 Re: polska-społeczeństwo patologiczne 22.04.08, 15:22
                    malwisienia napisała:

                    > nie byłam w ciąży na L4 lewym ani prawym, ale większośc matek
                    polek
                    > to robi i ma na to pełną akceptację społeczną
                    Malwisienka ale co mnie obchodzi wiekszosc .Ja zyje w zgodzie z
                    wlasnym sumieniem i z wlasnym kodeksem wartosci i na tym bazuje
                    swoje wybory.
                    To ze wiekszosc tak robi, a jest to nieuczciwe, malo mnie
                    interesuje.
                    Jakas pokretna ta twoja psychika.
                    Ten argument (o wiekszosci) przytacza czasami moj starszy syn ale to
                    dziecko jeszcze .Trudno mi pojac taki tok rozumowania u doroslej,
                    jak sadze, kobiety.
          • gaazelaa do malwisienia 22.04.08, 15:04
            A jakie pytanie było? czy np: Czy samotnie wychowujesz dziecko?
            Otóż nie wychowujesz samotnie, bo jak sama napisałaś żyjesz w konkubinacie. I to jest oszustwo, w świetle prawa właśnie, bo podajesz nieprawdziwe informacje.
            Argument regularnego współżycia nie ma sensu, bo nawet samotna matka może sypiać z kimś regularnie(co miesiąc np).

            Abstrahuję w tym momencie od prawa pierwszeństwa przyjęcia Twojego dziecka do przedszkola. Też uważam, że każde dziecko powinno mieć zapewnioną fachową opiekę pedagogiczną i możliwości rozwoju i zabawy w grupie rówieśników.
            • malwisienia Re: do malwisienia 22.04.08, 15:11
              w moim mieście kryterium czy jest się samotną matką jest fakt
              zameldowania w innym miejscu niż ojciec dziecka (uchwała rady
              miasta), do niedawna był to tylko i wyłącznie stan cywilny
              • gaazelaa Re: do malwisienia 22.04.08, 15:23
                A to ciekawesmile
              • survvivve Re: do malwisienia 22.04.08, 16:33
                malwisienia napisała:

                > w moim mieście kryterium czy jest się samotną matką jest fakt
                > zameldowania w innym miejscu niż ojciec dziecka (uchwała rady
                > miasta), do niedawna był to tylko i wyłącznie stan cywilny

                gdzie tak jest?????????????my tez mamy inne meldunki - matko nie
                wpadłam na to
          • ayelet Re: polska-społeczeństwo patologiczne 22.04.08, 15:20
            Przede wszystkim kłamiesz, bo nie jesteś samotną matką. Samotna
            matka to nie jest ktoś kto nie ma z partnerem ślubu ale osoba,która
            SAMA wychowuje dziecko! Wiszisz różnicę?
            • fulvia16 Re: polska-społeczeństwo patologiczne 23.04.08, 23:32
              Ale jałowa dyskusja, wszyscy sobie do oczu skaczą...
              Ale tytuł wątku jak najbardziej na czasie...
              Jak autorka wątku nie jestem zwolnniczką przywilejów dla samotnych
              matek, z wyjątkiem tych prawdziwie samotnych - choć tak naprawdę nie
              wiem jak miałaby wyglądać taka weryfikacja w praktyce. Myślę, że
              kryteria powinny być jednakowe dla wszystkich. Jedynym kryterium
              powinno być osiągnięcie wieku przedszkolnego, a i miejsc w
              przedszkolach powinno być więcej! Wtedy z pewnością wątki takie nie
              byłyby potrzebne. Można mieć męża i zero od niego pomocy, można go
              nie mieć na papierze, ale za to mieć w realu. Zaraz zaczniemy liczyć
              kto ma dwie babcie, a kto tylko dziadka..., a może ktoś ma kilkoro
              rodzeństwa skorego do pomocy...
              Wszelkie dywagacje kto ma mieć pierwszeństwo są według mnie nie na
              miejscu, a aktualne przepisy naprawdę namawiają do patologii, skoro
              będąc "quasi" samotnym rodzicem ma się przywileje w dostępie do
              żłobków, przedszkoli i udogodnień podatkowych... Bzdurne są dla mnie
              te wyliczenia ile można sobie odpisać od podatku prowadząc firmę, w
              tym przykład z zakupem mebli kuchennnych (ciekawe jak w przypadku
              kontroli i firmy do takich zakupów podejdzie US!). Może
              najlepiej "wykończyć" przedsiębiorczość i wszelką prywatną
              inicjatywę, skoro w społecznym odbiorze to kombinatorzy. Przecież w
              głównej mierze dzięki prywatnym firmom jakoś ten wzrost gospodarczy
              jeszcze rośnie i powstają nowe miejsca pracy...
              Tak samo nie zgadzam się z argumentem finansowym, że osoby
              zarabiające lepiej nie powinny zajmować miejsc w przedszkolach tym
              najbardziej potrzebującym. Osoby dobrze zarabiające płacą podatki i
              mają takie samo prawo korzystać z dobrodziejstw publicznych jak
              osoby, które mniej do wspólnego koszyka wkładają! I nie rozumiem
              dlaczego mamy je dyskryminować z tego powodu! Konstytucja zakłada
              równość obywateli wobec prawa. To że ktoś wkłada więcej wysiłku w
              pracę, ma więcej szczęścia w życiu lub bogatego teścia nie powinno
              być "okolicznością obciążającą"... Chyba nie chcemy powrotu do
              czasów, w których obowiązywała maksyma - czy się stoi czy się leży
              wszystkim tyle samo się należy...
              Do kwestii wyboru odpowiedniego partnera życiowego nie będę się już
              odnosić... dużo na ten temat zostało powiedziane... każdy ma swój
              punkt widzenia i nie chciałabym nikogo urazić...
              Wydaje mi się, że lepiej byłoby dawać upust nagromadzonej energii i
              podjąć jakieś konstruktywne kroki, aby wszystkim nam żyło się
              lepiej, niż skakać sobie do oczu.
              • makurokurosek Re: polska-społeczeństwo patologiczne 23.04.08, 23:47
                Prawdopodobnie nie zrozumiałaś całej dyskusji o podatkach, która nie miała na
                celu pokazania jaki to zly jest właściciel firmy ( tym bardziej, że sama jako
                autorka tej wypowiedzi nim jestem), a jedynie pokazanie , że wszędzie można
                robić lewiznę i to na o wiele większą skalę i że czepianie się samotnych matek o
                zwrot podatku jest po prostu śmieszne. Co się tyczy weryfikacji samotnych matek,
                nie ma idealnej weryfikacji, co gorsza wyniki podane przez autorkę postu
                wskazały na jeszcze jedna rzecz a mianowicie, ze gro małżeństw w podaniu o
                przedszkole skłamało i przedstawiło sie jako rodzice samotnie wychowujące
                dzieci. Wracając do weryfikacji pamiętam jak 7 lat temu na kilku wydziałach PP
                wprowadzono nowe zasady przyznawania socjalki, a mianowicie potrzebne było
                zaświadczenie o dochodach z US, kilka osób najzwyczajniej zeskanowało
                zaświadczenie, zmieniło dane a następnie wydrukowane zaniosło do dziekanatu.
              • ayelet Re: polska-społeczeństwo patologiczne 24.04.08, 19:13
                Ja też uważam, że bogaci też mają prawo do przedszkola, bo w końcu
                również płacą podatki. Tylko, że osoby o wysokim statusie
                materialnym bez problemu sfinansują naukę w przedszkolu prywatnym
                więc uważam,że sprawiedliwie społecznie jest jeśli miejsce w
                przedszkolu państwowym dostają przede wszystkim Ci, których nie stać
                by było ani na opiekunkę ani na prywatną edukację. Jeśli moje
                dziecko nie dostałoby się do państwowej placówki dam sobie radę i
                sfinansuję mu prywatne przedszkole ale ktoś kto zarabia 1500zł (moja
                koleżanka jest w takiej sytuacji) już nie i nie widzę nic zdrożnego,
                żeby Ci dla których ubytek 1000-1200zł na prywatną placówkę jest
                niezauważalny w budżecie ustępowali miejsca tym biedniejszym,
                których na nic poza państwowym przedszkolem nie stać.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka