Dodaj do ulubionych

problem jak ich wiele

10.09.08, 21:52
Witam wszystkich mam problem jak większość rodziców których dzieci pierwszy
raz idą do przedszkola,mój synek ma dopiero trzy latka i zapisałam go do
przedszkola zintegrowanego,jest w najmłodszej grupie trzy czterolatków.Synek
jest opózniony ma obniżone napięcie mięśniowe jest pod kontrolą psychologa i
logopedy.Na 2 dzień pobytu w przedszkolu syn przyszedł z obitym
nosem,przedszkolanka nie wie co się stało ok mogę to zrozumieć to pierwsze dni
zarówno dla dzieci jak i dla przedszkolanki.Mój problem jest taki iż moje
dziecko zaczęło sikać w majtki a nie robił już od ukończenia dwóch
lat,podejrzewam że ze strachu nie chce chodzić do przedszkola na samo to słowo
potrafi nasikać w majtki tak też jest jak powie się Patryk jest to jego brat
cioteczny,który go bije iż wie że jest słabszy od niego i mu nie odda,dodam że
Patryk jest młodszy od niego o półtora miesiąca,ale bardzo wrednym dzieckiem
bije rzuca zabawkami w dzieci kopie itp.Nie wiem czy powinnam go jeszcze
puszczać do przedszkola jak na razie to płacze i sika w majtki,jest bardzo
zestresowany i nie wiem czy taki stres nie wpłynie na niego zle,rok temu
puściłam go do przedszkola i po 4 dniach dziecko się uwsteczniło musiałam go
zabrać,nie wiem co robić.Tydzień to za mało żeby można było się za
klimatyzować,czy powinnam dać mu więcej czasu czy poczekać i puścić go za
rok.Proszę o pomoc.
Obserwuj wątek
    • anqa_77 Re: problem jak ich wiele 11.09.08, 10:16
      Nie bardzo rozumiem, rok temu już próbowaliście (tzn. miał 2 lata)?!
      Odpuść mu to przedszkole, poczekaj rok albo dwa i zobaczysz czy będzie lepiej.
      Boi się, to widać gołym okiem.
      Mój syn jako czterolatek poszedł z radością i bez żadnych kłopotów smile

      No i zastanów się nad innym przedszkolem, bo co to ma znaczyć, że pani nie wie,
      jak dziecko sobie obiło nos? Jak ślad był, tzn. jakaś grubsza sprawa...
      • monika_monik Re: problem jak ich wiele 11.09.08, 20:26
        Witam,wiem że to jest duży stres dla dziecka pójść do przedszkola,ale podczas
        spotkania psycholog wyraznie powiedziała mi że mój syn musi iść do przedszkola
        iż musi uczyć się komunikowania z innymi dziećmi ponieważ ma problem z
        nawiązywaniem kontaktów.(mial wtedy 2 latka) po 4 dniach zaczął robić tę grubszą
        sprawę w majtki i trząsł się ze strachu bałam się żeby nie dostał
        padaczki,bardzo mnie zabolało kiedy powiedziała że mimo tego musi chodzić!
        Prawdę mówiąc już go nie puściłam,ale teraz widzę że poszedł dużo do przodu i
        można by spróbować popuszczać go jeszcze do końca miesiąca może mu przejdzie,uda
        mu się za klimatyzować.

        Ja już sama nie wiem co robić,puszczać nie puszczać?Dziś jak go odebrałam to
        słyszałam,że paru innych dzieci ma problem z zostawaniem płaczą i sikają tak jak
        i mój synek i nie rezygnują .Wiele się słyszy że to przejdzie tylko kwestia
        tego ile to potrwa i czy to nie wpłynie zle na niego.
        Pomóżcie w podjęciu decyzji .
        • aurita Re: problem jak ich wiele 12.09.08, 10:26
          > sprawę w majtki i trząsł się ze strachu bałam się żeby nie dostał
          > padaczki,bardzo mnie zabolało kiedy powiedziała że mimo tego musi chodzić!

          hmmmm nie obraz sie ale mam wrazenie ze TY jestes dodatkowym problemem.

          Padaczki nie dostaje sie od kupy w majtki
          Kupa w majtki nie przeszkadza chyba w chodzeniu do przedszkola?
          nie rozumiem co i dlaczego ciebie zabolalo? opinia ze dziecko powinno isc do
          przedszkola?
          nie jestes czasami zaborcza mamusia?
          Czy maly musi przebywac w przedszkolu 8 godzin? moze moglabys go zaprowadzac na
          3-4 godziny na poczatku.
    • mama2chlopakow Re: problem jak ich wiele 11.09.08, 14:34
      Z tego co piszesz to faktycznie poczekaj.A może skontaktuj się z tym
      psychologiem?Tam gdzie chodzi mój syn to Panie tłumacza każde
      dziecięce zadrapaniewink.A jak nie to wystarczy zapytac co takiego
      się wydarzyło.Czasem to muszę powstrzymywac sie zeby nie wybuchnąc
      śmiechem bo np.oglądał się za koleżanka i wpadł na krzeselko hehe
    • kara13 Re: problem jak ich wiele 11.09.08, 21:26
      Trudno mi ci cos doradzic ale jedynie moge "pocieszyc" - chociaz ja
      sie tez martwie.

      Moja córka już od dwana nie robi w majtki (teram ma 3 lata i 4
      miesiace) i niestety wczoraj podczas leżakowania sie zsikała a
      dzisiaj i podczas leżakowania a potem podwieczorka i w drodze do
      domu. Nic ją nie boli, pani doktor nic nie widzi (mamy jednak
      skierowanie na badanie moczu) a w domu zachowuje się normalnie.
      Myśle, że to jest reakcja na stres. Moja jednak z checia chodzi do
      przedszkola.
      • krecikimyszka Re: problem jak ich wiele 12.09.08, 01:42
        Dla mnie sprawa jest ewidentna-z opisu wynika, ze Twoje dziecko jest
        za male na przedszkole. Jestem w temacie, bo moje dziecko tez ma
        opoznienie psychoruchowe, obnizone napiecie i do tego spore problemy
        z integracja sensoryczna. Tez jestesmy pod opieka psychologa i
        logopedy.
        Widze, ze trudno Ci podjac decyzje i sie nie dziwnie, bo
        przedszkoole to temat bardzo nosny ostatnio i wydaje sie, ze bez
        przedszkola dziecko "zginie", a jeszcze chyba psycholog nie do konca
        wczuwa sie w sprawe.
        Nasz psycholog zaznaczal, ze przedszkole dobrze dziecku zrobi, ale
        raczej nie na gleboka wode czyli na pewno nie przedszkole publiczne
        z 30-tka dzieci, na pewno nie na kilka godzin od razu tylko bardzo
        stopniowo i moze na poczatek chodzic razem z nim (nie wioem jak
        Twoje dziecko, ale moje jest mocno wrazliwe i z racji tez swoich
        opoznien tzn. mowa na nizszym poziomie niz wiekszosc rowiesnikow
        bardzo ostrozne, lekliwe i troche wycofane). Wlasciwie to psycholog
        byl raczej za jakims malym klubikiem czy zajeciami grupowymi raz na
        jakis czas w mojej obecnosci (nawet jesli bylyby to zajecia o
        profilu terapeutycznym to wtedy przyjemne z pozytecznym) i
        spontanicznymi spotkaniami na podworku, w rodzinie niz standardowym
        przedszkolem za wszelka cene.
        Psycholog powiedziala mi rzecz, ktorej sie trzymam: nawet dla
        dzieci, ktore z zewnatrz wygladaja jakby byly stworzone do pojscia
        do przedszkola, ten etap jest bardzo stresujacy i nawet jesli tego
        stresu nie widac, to nie znaczy, ze nie odciska sie od w psychice
        dziecka i nie odezwie po latach (choc wiadomo, ze sa
        dzieci "gruboskorne" i po nich tak czy inaczej splynie i takie,
        ktore przezywaja wewnetrznie lub zewnetrznie).
        Nie znaczy to wszystko, ze przedszkole jest zlem, wrecz przeciwnie,
        ale trzeba wybrac czas i formule najlepsza dla dziecka i kierowac
        sie najlepszym wyczuciem dobra dziecka a nie aktualnie modnymi
        tendencjami edukacyjnymi.
        • krecikimyszka Re: problem jak ich wiele 12.09.08, 01:44
          W swojej wypowiedzi nie uwzglednialam sytuacji, kiedy pojscie
          dziecka do przedszkola jest nieodlacznie zwiazane z jakimis planami
          rodzicow. Jak mus, to mus, ale wtedy nie ma dylematow, a tu
          rozumiem, ze istnieje inna opcja dla Twojego dziecka niz przedszkole
          do ktorego aktualnie chodzi.
    • neomia Re: problem jak ich wiele 12.09.08, 19:19
      Dla dziecka pójscie do przedszkola jest dużym stresem. Sikanie w majtki jest
      jednym z objawów.Moje dzieci na etapie przedszkola również wracały z mokrymi
      ubraniami.
      Pamiętaj, że dla twojego syna przedszkole kojarzy się z czymś złym -
      wspomnienia z przed roku. Jeżeli jest to przedszkole integracyjne udaj się do
      pani psycholog przedszkolnej i porozmawiaj na temat synka. Myślę, że już troszkę
      poobserwowała grupy i będzie potrafiła udzielić ci odpowiedzi i doradzić.
      Daj czas synkowi a zaaklimatyzowanie się w przedszkolu. Dwa tygodnie to troche
      mało na stwierdzenie, że syn nie dojrzał do przedszkola. Często to my rodzice
      nie jesteśmy gotowi na posłanie naszych pociech do przedszkola i to my działamy
      stresogennie na nasze dzieci.
      Widzisz postępy u synka, a więc przedszkole nie jest takie złe dla niego. Dobrze
      sie zastanów, skonsultuj z psychologiem prowadzącym, może wyrazi chęci na
      kontakt z przedszkolnym psychologiem i wychowawczyniami. Będzie wówczas
      pełniejszy obraz bez dodatkowych emocji.
      Ja osobiście cieszę się, że moje dzieci chodzą do przedszkola integracyjnego -
      psycholog bała się ich niedojrzałości- a tu proszę są już trzeci rok
      uśmiechniętymi przedszkolakami.
      • monika_monik Re: problem jak ich wiele 15.09.08, 13:24
        Witam,muszę powiedzieć że dziś bylo lepiej synek wstal i poszedl do przedszkola
        nie placze już i nie wpada w histerię,tylko jęczy sobie pod nosem,a to chyba
        dobry znak.Wydaje mi się,że musi mieć trochę więcej czasu na zaaklimatyzowanie
        się a my rodzice bardziej to przeżywamy niż oni.
        Dziś ma pierwsze spotkanie z tamtejszą panią rehabilitantką i podejrzewam że to
        przeważy na tym że zechce chętniej chodzić do przedszkola,bardzo lubi ćwiczyć!
        Niedługo będę miała pierwsze spotkanie z psychologiem z przedszkola mam nadzieję
        że doradzi mi co powinnam w tej sytuacji robić dalej.
        • monika_monik Re: problem jak ich wiele 02.10.08, 21:23
          Witam wszystkich.Byłam pewna że problem będzie z głowy,a tu klapa.Zostałam
          wezwana przez dyrektorkę przedszkola na rozmowę w sprawie synka>Powiedziała mi
          że oni nie dają już sobie rady z jego sikaniem i proszą mnie o pomoc w tej
          sprawie,chodzi o PAMPERSA! prawdę powiem że po mojemu to głupota prosić o coś
          takiego.Po 1 jako przedszkole zintegrowane poddali się za szybko,dziecko było
          tylko 12 dni w przedszkolu,a po 2 to dziecko ma orzeczenie o niepełnosprawności
          i po mojemu powinni podejść do tej sprawy.Tak czy siak mój synek na razie ma
          przerwę i próbuję go wyciszyć i odzwyczaić od sikania,ponieważ w domu mu się
          zaczęło zdarzać a dość często sika do łóżka.Co byście zrobili w tej sytuacji
          • anqa_77 Re: problem jak ich wiele 03.10.08, 07:56
            A zapytaj pani, czy mogłabyś przychodzić z dzieckiem razem do przedszkola na
            kilka godzin (np. do leżakowania)i w ten sposób lepeiej go dopilnować. Dziecko
            byłoby szczęśliwe na pewno, a może po kilku miesiącach wydłużyłabyś jego pobyt.
            Skoro, jak mówisz, psycholog zaleca, by chodziło do przedszkola to, tym
            bardziej, że to przedszkole zintegrowane, nie popuszczałabym tak szybko. Jednak
            musisz dać dziecku odczuć, że jest bezpieczne, a niestety z takimi paniami to
            szczerze wątpię.Powodzenia smile
            • monika_monik Re: problem jak ich wiele 03.10.08, 23:38
              Witam.Szczerze powiem że już o czymś takim wspominałam,ale po 1 ja mam jeszcze
              10 miesięczne dziecko,a po 2 to tylko na 2 godzinki nie dłużej.Tak czy siak Nie
              za bardzo
              • krecikimyszka Re: problem jak ich wiele 03.10.08, 23:57
                monika_monik a czy moglabys napisac czy Twoj synek dostal orzeczenie
                o niepelnosprawnosci na opoznienie czy ma jeszcze dodatkowe powody -
                jesli to nie problem oczywiscie, moze byc tez na gazetowy.
                ja sie przymierzam do wystapienia o takie orzeczenie, ale nie mam
                pojecia czy na opoznienie psychoruchowe i zaburzenia integracji
                sensorycznej oraz kilka drobnych spraw mamy szanse.
                • monika_monik Re: problem jak ich wiele 04.10.08, 15:57
                  Witam cię krecikimyszka,tak stawałam na komisję i za 1 razem się nie udało,ale
                  się odwołałam i dostałam do 2010roku.Tak więc próbuj nic cię to nie
                  kosztuje.Zbierz tylko wszystkie papiery od lekarzy których byłaś prześwietlenia
                  i karty ze szpitala itp,co tylko masz,pamiętaj tylko żeby wszystkie papiery
                  były zgodne z oryginałem.życzę powodzenia
                  • krecikimyszka Re: problem jak ich wiele 05.10.08, 22:18
                    Monika_monik czy odbierasz poczte gazetowa? Chcialabym do Ciebie
                    napisac na priv (jesli pozwolisz), zeby watku nie zasmiecac, bo to
                    sprawa przeciez nie w temacie wink.
                    • neomia Re: problem jak ich wiele 06.10.08, 11:53
                      Rozumiem propozycje przedszkola dotycząca pieluch. Jak na razie dla twojego
                      synka stres jest tak duży, że ma kłopoty z kontrolowaniem fizjologii. Zgadzam
                      sie, że jest to przedszkole integracyjne, ale kilkakrotne zmienianie bielizny
                      jednemu dziecku staje się uciążliwe. Daj pieluchy - naprawdę szybko minie ten
                      okres i za moment twój syn przestanie ich używać.
                      Moje dzieci tez na początku korzystały z pieluch, choć w domu nie. poprostu tyle
                      się działo, troche stresu i wszystko było mokre. Po dwóch miesiącach opanowały i
                      wpadki były bardzo rzadkie.
                    • monika_monik Re: problem jak ich wiele 06.10.08, 13:57
                      tak możesz chociaż może lepiej by było na gg jak masz,mój nr 5812474

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka