Dodaj do ulubionych

Pomocy-mam problem z przedszkolem

20.10.08, 10:13
Kochane witam was serdecznie.Problem moj polega na tym, ze moje
dziecko po miesiacu chodzenia do przedszkola nagle zaczął wpadac w
histerie i za nic niechce do niego chodzic.Pierwszy miesiąc niemal
mnie z niego wypychał.Pomózcie mi co mogło sie stac?czyżby to tak
chwilowy kryzys??macie inny pomysł nie wiem co mam o tym sadzic!!
Może któras z was przeżywała podobną historie.
Obserwuj wątek
    • aurita Re: Pomocy-mam problem z przedszkolem 20.10.08, 10:35
      u mnie to samo... pierwszy miesiac byl ok, po dwoch tygodniach zaczela opowiadac
      o przedszkolu, kolezankach kolegach.
      Tydzien temu zaczela mowic ze nie chce do przedszkola a dzis...
      histeria w drzwiach do sali sad
      • marcysia51 Re: Pomocy-mam problem z przedszkolem 20.10.08, 21:05
        U mnie było to samo,miesiąc było cudownie a potem przez całe dwa lata histerie i
        odrywanie dziecka odemnie,wymyślanie sobie chorób aby tylko zostac w domu.Ja
        byłam wykończona i syn też.
        Po dwóch latach spasowałam,wypisaliśmy dziecko z przedszkola i zapisaliśmy gdzie
        indziej.Problem znikł smile
    • ala.0 Re: Pomocy-mam problem z przedszkolem 20.10.08, 21:37
      U nas też tak było-zajrzyj w ,,zostawić czy odpisac". Trwało to 3 tyg ,już jest
      dobrze.
    • gizmag Re: coś jest nie tak!!!! 21.10.08, 10:34
      Cos tam jest nie tak w tym przedszkolu bo synek mój dzisiaj w
      samochodzie powiedział mi że chce wjechac do innego kraju i tam
      pojsc do przedszkola ,on chce chodzic do przedszkola tylko nie do
      tego.To chyba jest jakis sygnał ze nie jest dobrze!!!!POMOCY
      DORADZCIE CO MAM ZROBIC<NIE CHCE WPEDZIC DZIECKA W NERWICE
      • ala.0 Re: coś jest nie tak!!!! 21.10.08, 11:14
        W jakim wieku jest Twój synek.Umie odpowiedzieć co mu się nie podoba w tym
        przedszkolu?.Jak pisałam poprzednio u nas też był kryzys,teraz minął.Doszłam
        dlaczego tak się dzieje. Córka bała się ,że jak czegoś nie będzie chciała
        zrobić,bawić się ,tańczyć itd,,to pani będzie na nią krzyczeć.I na nic sie
        zdawały nasze tłumaczenia,że tak nie będzie.Poszłyśmy we dwie do pani,córka
        powiedziała ,ze nie lubi tańczyć.I sama się przekonała ,że pani nie krzyczy z
        tego powodu.Teraz jak czegoś nie chce robić mówi sama i widzi ,że nikt na nią z
        tego powodu nie krzyczy.Kryzys minął.Rozmawiamy codziennie o przedszkolu i
        chodzi bez problemów.
      • olkaaaa Re: coś jest nie tak!!!! 21.10.08, 11:15
        Może podpytaj go dlaczegoczy ktoś ci dokłucz itp ..Mój syn też chętnie chodził i ostatnio też rano mówił ,że nie chce isć ,ale jakoś go przekonywałam i dało rade ..terazjsteśmy w domu bo chory ajj
      • ala.0 Re: coś jest nie tak!!!! 21.10.08, 11:18
        Przypomniało mi się ,że córka też wymyślała ,że chce chodzić do innego
        przedszkola.Bo tam na pewno jest lepiej.I chodzą tam jej koleżanki z
        podwórka.Myślę ,że Twoje lęki z tego powodu są nieuzasadnione.Ostatnio słyszałam
        opinie psychologa ,że każde dziecko przezywa taki kryzys .Jedne szybciej ,inne
        póżniej i najczęściej trwa do miesiąca .
        • mama_ola1 Re: coś jest nie tak!!!! 21.10.08, 13:15
          Ponoć są dwa modele kryzysu - albo płacze od razu, albo właśnie po ok. m-cu.
          Skoro chodził chętnie, może teraz np. poznał już wszystko, zna zabawki i zabawy
          i stwierdził, że skoro to wszystko zna, to mu się już to wszystko znudziło? Nie
          wiem co można zrobić, moje dziecko przechodziło kryzys na początku. Na pewno nie
          zostawiać w domu.
          • nupik Re: coś jest nie tak!!!! 21.10.08, 14:45
            do tego dochodzi typowa dla dzieciaków walka o autorytet. Czy mamusia ulegnie i
            zorbi taj jak ja chcę? jelsi tak, znaczy , ze zrobi wszystko co będe
            chciał.Pomijając patologiczne przypadki (znęcanie się pań nad dziećmi, krzyki,
            zmuszanie do jedzenia albo wróg w klasie) nie znam ani jednego potwierdzonego.
            ot chodziłem, znudziło mi się, zrób cos z tym mamo. u nas (syn ma 3,5 roku)
            miłośc trwa od początku nieprzerwanie a i tak jak odwozi go ukochany dziadek to
            bezczelnie namawia go na wagarysmilemusi sprawdzic, a nuż się uda. i znów wygram.
            wie, ze z nami nie ma dyskusji więc idzie usmiechnięty, niechętnie wychodzi,
            teraz tydzien w domu z powodu choroby i sie dopytuje kiedy juz pojdzie. a jak
            jedzie z dzaidkiem to wygląda jak wyrzut sumienia. pewnie, ze lepiej z dziadkiem
            spędzic dzien, dziadek nie każe sprzątać zabawek i kupuje dokumentnie wszytsko
            co tylko ten mały cwaniak łaskawie wskaże paluszkiemsmile dzieciaki sa sprytniejsze
            niż myślimy.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka