Dodaj do ulubionych

Starynkiewicza - polecam

21.03.10, 21:52
W sobotę 13.03 urodziłam drugie dziecko w szpitalu na
Starynkiewicza. Pierwszy poród w 2006. Polecam szpital wszystkim,
którzy biorą go pod uwagę. Oba porody sn. Dzieci niemałe, bo Córka
3820g; 57 cm; Syn 4640g; 59cm. Po pierwszym porodzie byłam bardzo
zadowlona z opieki w trakcie i po porodzie. Tym razem jestem jeszcze
bardziej usatysfakcjonowna opieką podczs porodu i po. Rodziłam z
Małgosią Rombel i jeszcze jedną położną (ciemne włosy do ramion)
oraz z dr Bobrowską. Dodam, że urodzenie brzdąca o wadze ponad 4.5
kg nie jest latwe - a cały personel staną naprawdę na wysokości aby
mój syn przyszedł cały i zdrowy na ten świat. Informowano mnie o
wszystkim co się dzieje, co będą ze mną robić. Opieka po również bez
zastrzeżeń. Jeżeli chodzi o opiekę nad Dzieckiem - super,
szczegółowe informacje od razu, informacje o badaniach (z
wyjaśnieniem co ma nam to badanie dać). Poza tym zostały zlecone
dodatkowe badania z racji gabarytów Syna. Wyszłam standardowo w 3
dobie z poczuciem świetnej opieki nad Synem i nade mną. Obie ciąże
prowadziła Dr Barcz. Jeżeli miałabym w planach jeszcze jednego
brzdąca - rodziłabym tylko tam smile. Jeżeli ktoś ma pytania z chęcią
odpowiem.
Obserwuj wątek
    • malinaa79 Re: Starynkiewicza - polecam 24.03.10, 08:29
      Miło to czytac, bo wkrótce tam rodzę i to z panią Małgosią a dzidziul też
      szykuje się ponad 4 kg.
      W zasadzie nie ma pytań, bo w 2007 już tam rodziłam. Napisz tylko czy zabierac
      coś do pielęgnacji pępka czy tak jak 2007 załatwiaja to w szpitalu za mnie?
    • quick-share Re: Starynkiewicza - polecam 24.03.10, 08:58
      wow gratulacje smile

      wiedziałaś przed porodem że syn będzie aż taki duży?
      nacięli Cie?
    • lena_13 Re: Starynkiewicza - polecam 24.03.10, 11:33
      Jeżeli chodzi o pielęgnację pępka to lepiej mieć swoje (wprawdzie
      jak się nie ma to poratują), ale ja jakoś wolałam swoje smile. Jedyne
      co ciekawe (dziwne) to, to że nie kapią już brzdąców codziennie. No
      cóż zmiany, zmiany.
      A Syn na każdym USG wychodził spory z pomiarów, ale nikt nie
      wierzył, że będzie aż tak duży. Ja gabarytowo nie jestem olbrzymem.
      Mam niespełna 160cm i jestem normalnej budowy. Lekarze patrząc na
      mnie i mój brzuch twierdzili koło 4kg tak, więcej nie. Wprawdzie
      miałam zaznaczoną przez moją Panią Doktor informację "Uwaga - duża
      masa płodu", ale 4kg to też nie mało wink. Tym razem USG nie kłamało -
      w 38tc "Mały" ważył ok 4200g + 2 tygodnie po 200g = 4600g (no ale
      zawsze może być +/-). Na IP Pan Doktor też spojrzał na mnie, na USG
      i powiedział mały nie będzie - ale koło 4100g. Pierwsze Dziecko nie
      było małe, warunki bardzo dobre - może spróbujemy. Ja po prostu
      chciałam urodzić zdrowego brzdąca - a czy sn czy cesarka nie miało
      znaczenia...Z racji gabarytów brzdąca niestety mnie nacięto (ale
      dopiero w momencie kiedy okazało się, że rzeczywiście chłop nie może
      łatwo wyskoczyć), ale nacięcie niewielkie (w porównaniu z pierwszym -
      jakby go nie było) wink
    • malinaa79 Re: Starynkiewicza - polecam 25.03.10, 11:18
      Lena, a czy opłacałaś obecnośc pani Małgosi czy trafiła ci się ona z dyżuru?
      • lena_13 Re: Starynkiewicza - polecam 26.03.10, 10:39
        Trafiła mi się z dyżuru wink, ale rozważałam aby rodzić razem z Panią
        Małgosią...trochę przez moją opieszałość tak wyszło, że zdążyłam
        urodzić a nie zdążyłam się umówić - ale jak widać miałam szczęście.
    • titu_titu Re: Starynkiewicza - polecam 01.04.10, 07:51
      A jakie są tam opłaty? Za zzo, obecność męża, czy można wejść "z
      ulicy" na poród, czy trzeba mieć stamtąd lekarza, jak wyglądają sale?
      Sanepid zamknął oddział w szpitalu gdzie miałam rodzić (dopatrzyli
      się grzyba przy oknach) i boję się, że nie zdążą z usunięciem do
      mojego porodu, muszę na gwałt szukać innego szpitala...sad((
      • strusiek_m Re: Starynkiewicza - polecam 01.04.10, 08:26
        titu_titu napisała:

        A jakie są tam opłaty? Za zzo
        600 LUB 700 ZŁOTYCH; JUŻ NIE PAMIĘTAM DOKŁADNIE;

        , obecność męża,
        BEZPŁATNA

        czy można wejść "z ulicy" na poród, czy trzeba mieć stamtąd lekarza,
        MOŻNA; TRZEBA TYLKO MIEĆ ŚWIADOMOŚĆ, ŻE TEN SZPITAL DYSPONUJE TYLKO
        3 "STANOWISKAMI" PORODOWYMI, WIĘC JAK AKURAT BĘDĄ WSYZSTKIE ZAJĘTE,
        TO NIE MA MOCNYCH - SZPITALA SIĘ NIE ROZCIĄGNIE. ALE WIEM, ŻE JAK
        AKCJA PORODOWA NIE JEST JESZCZE BARDZO ZAAWANSOWANA I JEST
        JEDNOCZEŚNIE SZANSA, ŻE SZYBKO ZWOLNI SIĘ MIEJSCE NA PORODÓWCE, TO
        PRZYJMUJĄ I GDZIEŚ "PRZECHOWUJĄ" RODZĄCĄ.

        jak wyglądają sale?
        MUSISZ SAMA OBEJRZEĆ. NIE SĄ TO SALE W DOSŁOWNYM ZNACZENIU, TYLKO
        TAKIE BOKSY (ŚCIANY MIĘDZY NIMI NIE SĄ DO SAMEGO SUFITU). MOŻE CI TO
        NIE ODPOWIADAĆ, WIĘC WARTO WCZEŚNIEJ TO ZOBACZYĆ.

        OSOBIŚCIE - POLECAM TEN SZPITAL ZE WZGLĘDU NA BARDZO DOBRĄ OPIEKĘ
        MEDYCZNĄ NAD MATKĄ I DZIECIAKIEM. CO DO WARUNKÓW - SAMA ZOBACZYSZ.
        HOTEL HILTON TO TO NIE JEST, ALE ZALEŻY, CO KTO WOLI - PROFESJONALNY
        PERSONEL CZY PIĘKNE KAELKI NA ŚCIANACH.

        POZDRAWIAM,
        MONIKA

        • titu_titu Re: Starynkiewicza - polecam 01.04.10, 11:48
          dziękuję za odpowiedź. Nie szukam Hiltona, zależy mi właśnie na
          dobrej opiece i poczuciu bezpieczeństwa i tak dużej intymności, jak
          to możliwe. Boksy są ok, widziałam podobne na Bródnie (tylko tam są
          do samego sufitu)i nie widzę problemu.
          • strusiek_m Re: Starynkiewicza - polecam 01.04.10, 15:36
            W takim razie - jeszcze raz polecam Ci ten szpital. A co do warunków
            (na porodówce i salach poporodowych) - w końcu i tak spędza się tam
            zwykle makymalnie 3 dni, więc da się wszystko przeżyć smile A w
            trakcie samego porodu to - szczerze mówiąc - było mi totalnie
            obojętnie gdzie, kto przy nim był i w jakich warunkach się to
            odbywało. Dzieciak i jego droga na świat i tak są wtedy
            najważniejsze.
            Pozdrawiam i życzę powodzenia,
            Monika
        • lena_13 Re: Starynkiewicza - polecam 02.04.10, 21:29
          Jeżeli chodzi o znieczulenie to warto się dopytać bezpośrednio w szpitalu - ja
          się nie załapałam bo jakoś nie spieszyłam się na porodówkę i jak tam trafiałam
          to okazywało się, że na znieczulenie już za późno - a na tablicy ogłoszeń na
          porodówce wisiała ostatnio kartka z informacją, że zwracają za zzo oraz gdzie
          się udać (ale komu zwracają i o co chodzi - niestety nie wiem) smile
          • agulasek Re: Starynkiewicza - polecam 09.04.10, 12:07
            Zwracają za ZZO w momencie, kiedy po nieudanej próbie porodu siłami
            natury, trzeba zrobić cesarkę.
            • lena_13 Re: Starynkiewicza - polecam 09.04.10, 15:03
              No to wszytsko jasne. W swej naiwności pomyślałam, że może coś się
              zmieniło i że znieczulenie należy się jak psu buda...oj naiwna
              jestem, naiwna wink
    • malinaa79 Re: Lena - jeszcze jedno pytanie 10.04.10, 11:37
      Mój dzidziul też bedzie duży - w 37 tyg ważył 4100 g. Jak p. Małgosia podeszła
      do nacięcia, ciapnęła Cię mocno? Mnie na spotkaniu zapewniała, ze nawet przy
      słusznej wadze udaje sie albo ochronic albo minimalnie ciapnąc - wszystko zależy
      od tkanek matki i proporcji dziecka. U nas łepek całkiem nieduży ma miec - nie
      wykracza poza czas ciąży, raczej dzidziul wzdłuż się rozrasta - w 37 tyg FL miał
      na 41 tc! Dodam, że mam 175 cm wiec też trochę inna bajka.
      • lena_13 Re: Lena - jeszcze jedno pytanie 10.04.10, 22:16
        Starali się aby ochronić krocze i nacięto mnie dopiero w momencie kiedy uznano,
        że mały ma problem aby wyjść. Nacięcie naprawdę minimalne (jak porównam z tym
        sprzed 4 lat to szczerze jakby go nie było). Dodam, że ja mam niespełna 160cm i
        normalną budowę.
        • malinaa79 Re: Lena - jeszcze jedno pytanie 10.04.10, 22:33
          no ja mimo tych 175 cm też wielka nie jestem w sensie obszerna, na szczęście
          biodra typowo porodowe wink
          ufff, czyli zakładam, że bedzie ok confused)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka