Dodaj do ulubionych

Krew pepowinowa

22.02.04, 12:53
Dziewczyny, czy zamierzacie pobrac krew pepowinowa?
Ja na pewno tak, zrobilam to juz dla pierwszego synka i zrobie dla drugiego
dziecka.
Polecam, zastanowcie sie nad tym.

Pozdrawiam,

Bourgeonek
Obserwuj wątek
    • josza Re: Krew pepowinowa 22.02.04, 15:57
      Ja przy pierwszym dziecku nawet nie wiedziałam, że istnieje taka możliwość.
      Teraz wiem i mam o tym jak najlepsze zdanie, niestety nie sądzę, aby moja
      sytuacja finansowa (i jak sądzę wielu innych mam) pozwoliła mi na to, bo wiem,
      że jest to dość kosztowne. Ale leżeli ktoś ma takie możliwości to jestem pewna,
      że naprawdę warto.
    • aqua11 Re: Krew pepowinowa - do bourgeonek 22.02.04, 20:34
      Ja poważnie zastanawiam się nad zdeponowaniem krwi pępowinowej, jednak nie
      wiem, jak to odbywa się w praktyce i jakie są rzeczywiste koszty tego
      przedsięwzięcia. Czy mogłabyś napisać mi, ile w sumie cię to kosztowało i jak
      było zorganizowane? pozdrawiam
      • anita001 Re: Krew pepowinowa - do bourgeonek 22.02.04, 20:39
        U na sna porodowce pobieramy krew pepowinowa i z tego co wiem pobranie kosztuje
        2500 zl. A roczne przetrzymanie kosztuje 500 zl. U nas w Polsce przechowuje sie
        krew do momentu az dziecko osiagnie wage 36 kg. Jka chcecie wiedziec wiecej to
        wrzuccie w w yszukiwarke: krew pepowinowa i cos na pewno znajdziecie
        • aqua11 Re: Krew pepowinowa 23.02.04, 16:40
          Dlaeczego krew jest przechowywana tylko do momentu, gdy dziecko osiągnie wagę
          36 kg? Czy potem jest bezużyteczna czy nalezy poszukać innej przechowalni
          (tylko gdzie) Sądziłam, że krew stanowi zabezpieczenie na wypadek choroby przez
          całe życie, jak to więc jest?
          • bourgeonek Re: Krew pepowinowa 23.02.04, 23:33
            Po pierwsze nie bardzo wiem skad informacja o 36 kg? Krew jest przechowywana do
            konca zycia.
            Po drugie koszt calosci, to:
            - 500 zl pobranie i badanie
            - 2400 zl probkowanie i depozyt
            - 385 zl oplata roczna za przechowywanie
            Drugi koszt (2400) mozna splacac w ratach (rozne opcje, ale wysokie odsetki)
            W tej chwili sa na rynku 3 banki. My mamy krew w ActivisionLife
            (www.activisionlife.com.pl; ale glowy nie dam sobie uciac, czy jest com, czy
            tez samo pl), poza tym wiem tez o Polskim Banku Komorek Macierzystych;
            dzialaja przy IMiD na Kasprzaka w W-wie.
            W naszym przypadku szpital, w ktorym rodze ma podpisana umowe i sam pobiera
            krew i dostarcza do banku. Jesli nie ma umowy, to bank przysyla swoich ludzi w
            kazdy zakatek Polski.
            Mozecie tez spytac swoich ginekologow, pewnie czesc z nich ma informacje.

            Pozdrawiam,

            Bourgeonek
            • amorzech Re: Krew pepowinowa 24.02.04, 08:34
              Drogie forumowiczki, dużo informacji jest na tym forum o krwi pępowinowej
              wystarczy wpisać do wyszukiwarki na forum. Są tam bardzo interesujące
              informacje o przechowywaniu krwi. Jak poczytacie to zrozumiecie, że to wcale
              nie wygląda tak pięknie. Ilość pobranej krwi wystarcza dla dziecka ważącego do
              36 kg. Potem tej krwi jest za mało. W Polsce do tej pory został wykonany tylko
              jeden przeszczep krwi u dorosłego mężczyzny - potrzebował on trzech dawek.
              Gdybyście miały jakieś pytania to piszcie.
              Pozdrawiam
              • ndowson Re: Krew pepowinowa 24.02.04, 15:13
                to co piszesz nie jest prawda. Waga uzalezniona jest od islosci pobranej krwi
                pepowinowej. Poza tym posuniete sa bardzo prace nad prolifercja komorek
                macierzystych i jest bardzo duza szansa ze za rok, dwa, wystarczy ich niewiele
                aby byly wystarczajace i do 100kg. Polecam goraco, ja sama mimo wysokich
                kosztow zdecydowalam sie na pobranie i czuje sie z tym bardzo dobrze. Nigdy nie
                bede musiala myslec co by bylo gdyby......
                Pozdrawiam
                Dorota
                • amorzech Re: Krew pepowinowa 25.02.04, 08:44
                  Na jakiej podstawie twierdzisz, że piszę nie prawdę. Moje informacje pochodzą z
                  artykułu zawartego w Esculapie.
                  W tej chwili nie mam na niego namiaru.
                  Chciałabym wyjaśnić, że nie jestem przeciwna pobieraniu i trzymaniu krwi
                  pępowinowej tylko jestem świadoma, że nie wygląda to zupełnie tak jak o tym
                  piszą reklamujące się Banki Krwi. Po pobraniu krwi w momencie kiedy będzie
                  potrzebna do użycia a coś będzie nie tak po prostu nie będę rozczarowana.
                  Dodatkowym elementem z jakim należy się liczyć, to to, że w Polsce Banki
                  działają stosunkowo krótko, i w tej chwili jest na nie popyt. Tak jak to było
                  kilka lat temu w USA. Tam już ludzie tak chętnie krwi nie oddają, uważają że
                  jest to strata pieniędzy. a takie banki muszą się z czegoś utrzymywać. Więc u
                  nas w Polsce przy tak nie ustabilizowanej gospodarce może dojść po prostu do
                  bankructwa - oby nie.
                  Nie chciałabym, aby ktokolwiek uważał, że widzę to w czarnych barwach. Myślę,
                  że jest to fantastyczna polisa dla dziecka, ale znam również te niekorzystne
                  strony.
                  Pozdrawiam.
                  • ndowson Re: Krew pepowinowa 25.02.04, 11:20
                    na podstawie doswiadczenia. jestem lekarzem
    • swierczynskajolanta Re: Krew pepowinowa 25.02.04, 11:33
      Przesyłąm Wam odpowiedz od lekarza. Rozmawilaliśmy ze znajomym lekarzem i to
      niestety jest tak jak by zamrozić człowieka, da się z nim coś zrobić, ale
      jeszcze nie teraz. Poza tym wykorzystanie tych komórek w razie potrzeby jest
      podobno b. ryzykowne, najlepszy jest szpik matki.
      Pozdrawiam, jola (swierczynskaj@wp.pl)
      Szanowna Pani,

      Żadna klinika na świecie nie realizuje "operacji na komórkach
      macierzystych".
      W leczeniu i doświadczeniach wykorzystuje się natomiast komórki macierzyste,
      lecz bez jakichkolwiek prób ingerencji w ich genom, strukturę lub naturalne
      własności.
      Kilkanaście ośrodków badawczych na świecie (w tym Centrum Onkologii i w
      Warszawie, Akademie Medyczne: Śląska i Poznańska oraz Instytut Kardiologii)
      prowadzi badania nad możliwościami rozszerzenia zastosowań komórek
      macierzystych do leczenia chorób innych, niż schorzenia układu
      krwiotwórczego.
      Na dzień dzisiejszy jedyną przyjętą i stosowaną w lecznictwie metodą
      wykorzystania komórek macierzystych jest odbudowa zmienionego chorobowo
      szpiku kostnego (potocznie mówiąc jest to "przeszczep szpiku kostnego").
      Wszelkie inne zastosowania to jedynie eksperymenty, a moment ich wdrożenia
      do lecznictwa jest odległy w czasie i trudny do określenia.

      Przeszczepami szpiku zajmuje się w Polsce wiekszość szpitali klinicznych
      funkcjonujacych przy Akademiach Medycznych (Warszawa, Kraków, Gdańsk,
      Wrocław, Olsztyn, Szczecin). Koszt samego zabiegu nie jest wysoki, kosztowną
      natomiast jest procedura poszukiwania stosownego dawcy szpiku kostnego
      (kwoty od 20 do 100 tysięcy złotych). Koszty poszukiwania dawcy odpadają,
      jeśli potrzebujący przeszczepu szpiku posiada własne komórki macierzyste,
      pobrane podczas jego narodzin i przechowane w głębokim zamrożeniu.


      Pozdrawiam,

      Dr Igor J. Polakowski,
      Dyrektor,
      SActiVision Life SA
    • rebecca Re: Krew pepowinowa 25.02.04, 11:36
      bardzo chcialam to zrobic, ale lekarz, hematolog, przekonal mnie, ze to nie ma
      sensu. jesli dziecko zachoruje, argumentowal, lepiej dla niego, zeby
      dostalo "bezpieczniejsza" krew od kogos, kto nie ma tej choroby w swoje4j
      historii. to bylo na samym pozatku ciazy, wiec prawde mowiac, nie bardzo juz
      pamietam jego argumentacje, zostal mi sam wniosek. co gorsze, nie pamietam
      nazwiska lekarza, tyle, ze byla to polska slawa w tej dziedzinie, propagujaca,
      jak nakbardziej oddawanie krwi pepowinowej do ogolnodostenych bankow.
      • bursz Re: Krew pepowinowa 25.02.04, 17:16
        Nie rozumiem, na początku piszesz, że lekarz przekonał Cię, że to nie ma sensu,
        a na końcu, że jak najbardzej???jola
        • rebecca do bursz 26.02.04, 09:36
          jola, jemu chodzilo o to, ze o ile ogolnodostepne (dzialajace takze w Polsce,
          bezplatne, tzw. niekomercyjne) banki krwi pepowinowej maja miec sens, to -
          powtorze - JEGO zdaniem nie ma sensu odkladanie krwi na wlasnym konie, tylko
          dla swojego dziecka. Bo jesli ono zachoruje, to jego krew bedzie dla niego malo
          przydatna.
          nie umiem odpowiedziec na pytanie, co gdyby te sama krew przetoczyc komus
          innemu, choremu. nie wiem, czy to jasne, co pisze smile
          • hania_rz Re: do bursz 02.03.04, 21:41
            hej dziewczyny,
            również chciałam pobrać krew mojego dziecka, ślepo wierzyłam w reklamy i
            polskie artykuły. Po otrzymaniu umowy zaczęłam się mocno zastanawiać.
            przeczytajcie je uważnie!!! Zwłaszcza kwestie odpowiedzialności banku.
            Znalazłam też b ciekawy wątek na forum "niemowle"
            forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=572&w=10173072&a=10173072 -
            poczytajcie, jest sporo cennych uwag i adres do amerykańskich artykułów
            prasowych na ten temat. Zaczerpnęłam też opinii wielu cenionych lekarzy,
            onkologów, także z USA i Francji i prawie wszyscy są przeciwni pobieraniu
            komercyjnemu na wyłączność. Co innego do ogólno dostępnego banku. Dodam, że
            były to opinie obiektywne, a nie wydane przez osoby bezpośrednio związane z
            bankami, czyli czerpiące z tego profity... Nikogo nie chcę zniechęcać, decyzja
            nie jest łatwa. Radzę tylko uważnie czytać umowy i poczytać coś więcej na ten
            temat (najlepiej w zagranicznej prasie) a nie ślepo ufać reklamom, które
            wyglądają cudownie..
            • bursz Re: do bursz 03.03.04, 18:52
              Jeśli chodzi o pobranie krwi pępowinowej, to mamy problem z głowy. Więcej
              jest "przeciw" niż "za". Nie decydujemy się na przechowanie w banku ze względu
              na wątpilwe jej "w razie czego" wykorzystanie. A wy? Pozdrawiam, jola.
              • hania_rz Re: do bursz 04.03.04, 11:22
                My chyba też zrezygnujemy, choć początkowo byliśmy bardzo za. Wczoraj wpadła mi
                w ręce ulotka kolejnego banku, piszą, ze krew pępowinową stosuje się w leczeniu
                kilkudziesięciu chorób!!! To są kompletne bzdury, dziwi mnie, że prawo zezwala
                im na takie okłamywanie ludzi i żerowanie na ich naiwności. Każdy dla dziecka
                zrobił by wszystko. A to, że autorytety podpisują się pod tym, to nic dziwnego -
                profity czerpią ogrmone...
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka