Dodaj do ulubionych

Madalińskiego - poród rodzinny, jedynka - ile?

09.07.10, 13:34
Witam mamuśki,
mam termin na koniec listopada, więc jeszcze sporo czasu (teoretycznie) przede
mną. Biorę pod uwagę ten szpital, ale w ich cenniku nie ma informacji czy
poród rodzinny w sali jednoosobowej sn jest odpłatny czy nie? Wiem, że mają
jedną "dwójkę" a nie chciała bym rodzić przez zasłonkę z inną pacjentką uncertain
raz, że brak intymności a dwa, że trzeba pytać o zgodę na obecność ślubnego i
teoretycznie można takiej zgody nie dostać od współrodzącej i wtedy kiszka sad
Wysłałam nawet tydzień temu zapytanie na maila dyrekcyjnego, ale z ich strony
głucha cisza uncertain

Może wy coś więcej wiecie? Z góry dzięki za wszelkie info.
Obserwuj wątek
    • quick-share [...] 09.07.10, 21:50
      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
      • doris7711 Re: Madalińskiego - poród rodzinny, jedynka - ile 11.07.10, 09:24
        Ja rodziłam na dwuosobowej sali, mimo że płaciłam za położną. Nikt się mnie nie
        pytał czy jakiś mąż może być za parawanikiem, ani ja czy mój mąż może być przy mnie.
        • ulla1983 Re: Madalińskiego - poród rodzinny, jedynka - ile 12.07.10, 08:14
          Nie wyobrazam sobie aby przez jakies widzimisie innej rodzącej mój
          maż nie mógł być przy mnie przy porodzie. Przecież jest parawan i
          nie bedzie sie patrzył na" obcą babę" tylko mi pomagał i mnie
          wspierał. Ja mam termin na 29 lipca i mam nadzieje ze bedzie miejsce
          w szpitalu jak zacznioe sie umnie akcja porodowa, nie chciałabym
          rodzic w innym szpitalu. Jak by już sytuacja to wymusiła to bym
          wybrala inflancą.
          • kallunia1 Re: Madalińskiego - poród rodzinny, jedynka - ile 12.07.10, 08:39
            Ja też tak uważam. Potrzebuję mieć męża przy sobie. Nie przeszkadza mi również,
            że jakiś facet za parawanem będzie towarzyszył swojej żonie. Martwię się
            tylko,że w takiej ciasnocie może nie być możliwy aktywny poród i wertykalna
            pozycja. W sumie najważniejsze jest, żeby mnie nie odesłali z kwitkiem, bo
            słyszałam, że własna położna nie gwarantuje przyjęcia na Madalińskiego. Pozdrawiam
            • gosia_123456 Re: Madalińskiego - poród rodzinny, jedynka - ile 12.07.10, 14:55
              Przynajmniej szpital tak twierdzi, że wykupienie usług ponadstandardowych
              (czyli m.in. położnej) nie gwarantuje przyjęcia do szpitala. Co więcej, po
              dzisiejszej wizycie w IP mam wrażenie, że nawet znajomy lekarz tego ni
              egwarantuje. Byłam świadkiem sytuacji, jak szukał swojej znajomej miejsca
              w innych szpitalach, bo na Madalińskiego full, i znaleźli dopiero w
              Otwocku ... ): Obłożenie zmienia się oczywiście z dnia na dzień. Może
              dzisiaj taki tłok, bo po weekendzie, nie powypisywali jeszcze dziewczyn ...
            • majusia198273 Re: Madalińskiego - poród rodzinny, jedynka - ile 13.07.10, 11:35
              na tej dwójce na madalińskiego raczej cięzko o aktywny poród. O ile
              dobrze pamiętam są tam tylko piłki ale oprócz tego nie ma innego
              wyposażenia typu drabinki czy worki sako. Nie ma też prysznica.
              Prysznice są jedynie na salach jednoosobowych a dwójka ma tylko
              dostęp do toalety na korytarzu. A prysznic to co najwyżej w drugim
              skrzydle szpitala na innym oddziale.
              Ja właśnie dlatego zrezygnowałam z rodzenia na madalińskiego bo
              zależy mi na jedynce a nie wyobrażam sobie rodzić aktywnie na tej
              dwójce tym bardziej że miejsca jest tam bardzo mało.
              Już nie wspominając o przyjęciu pozycji wertykalnej podczas parcia.
              Na podłosze nie ma miejsca a łóżka akurat na tej dwójce są średnio
              wygodne i chyba mają dużo mniej funkcji niż te na salach
              jednosoobowych (na jedynce na łóżku możesz przyjąć w zasadzie każdą
              z pozycji wertykalnych).
              Lezałam na sali dwuosobowej przez jakiś czas przy pierwszym dziecku
              (całe szczęscie nie urodziłam tam tylko na wykupionej jedynce) i
              szczerze mówiąc jest ona średnio wygodna tym bardziej że ciezko się
              skupic gdy za parawanem krzyczy inna rodząca a zdażają się takie
              przy których własnych myśli nie słychać.
              Po kilku godzinach spędzonych na dwójce byłam skłonna zapłacić każde
              pieniądze za to żeby dostać salę jednoosobową. Tym bardziej że
              personel przy kazdym badaniu sąsiadki z zza parawanu wypraszał
              mojego ślubnego na korytarz a na czas jej parcia i później szycia w
              ogóle został wygoniony na ponad godzinę z sali.
              A zawsze może się trafić taka sąsiadka która nie będzie sobie
              życzyła obcego faceta nawet za parawanem szczególnie jeśli ona jest
              zdania że poród to sprawa kobiety i facet powinien się trzymac od
              niej z daleka, wtedy nie będzie w stanie zrozumieć tego że koleżanka
              z za parawanu potrzebuje obecności męża.
              • moriach Re: Madalińskiego - poród rodzinny, jedynka - ile 13.07.10, 15:51
                Dzięki dziewczyny za info... Wiem, że Madalińskiego jest oblegany, ale podobnie
                jest z Żelazną czy Karową - szpital o dobrej renomie siłą rzeczy będzie zatłoczony.
                Chociaż z tym Otwockiem to mnie przeraziło! Ale tak daleko to pewnie odsyłają
                kobiety, które mają jeszcze czas na takie wycieczki.

                BTW majusia a wiesz może czy jest jakiś szpital w Warszawie, który miałby
                tylko jedynki na porodówce? Przeglądałam stronki większości i z tego co kojarzę
                to każdy miał choć jedną dwójkę.

                Mamuśkowe Forumowanie
                https://tac.families.com/ezb/1211701.png
                • kallunia1 Re: Madalińskiego - poród rodzinny, jedynka - ile 13.07.10, 16:51
                  Co do Otwocka- brak mi słów... Morał z tego taki, by siedzieć w domu póki się da
                  (i jeśli się da) aż do mega rozwarcia, potem już nie mają wyjścia na ceregiele z
                  przewozami. Byle tylko zdążyć przed pełnym rozwarciem, bo mój kolega przyjmował
                  poród swojej żony w samochodzie smile hihi. ale to było 2 dziecko i poszło bez
                  komplikacji. Dzielny TatoMąż!
    • kmaggg Re: Madalińskiego - poród rodzinny, jedynka - ile 13.07.10, 12:03
      Z tego co wiem, to za jedynkę się tam nie płaci. Obłożenie w szpitalu
      jest duże. Ja trafiłam na dwójkę.
      • kallunia1 Re: Madalińskiego - poród rodzinny, jedynka - ile 13.07.10, 12:17
        a miałaś wykupioną położną??? bo niby 2 sale są przeznaczone do tych świadczeń.
        Ale pewnie tych którzy korzystają z indywidualnej opieki jest więcej niż
        możliwości tych dwu sal...
        • kmaggg Re: Madalińskiego - poród rodzinny, jedynka - ile 15.07.10, 20:52
          Nie miałam wykupionej położnej.
          • majusia198273 do moriach 16.07.10, 11:53
            Wiem że w szpitalu na solcu są tylko jedynki do porodu i wszystkie
            oczywiście bezpłatne.

            Tam właśnie chcę urodzić swoje drugie dziecko smile
            • moriach Re: do moriach 20.07.10, 14:38
              Dzięki majusia za info - to będę musiała na piątkowej wizycie dopytać dokładnie
              swojego gina, bo mój lekarz prowadzący jest właśnie z Solca. Na początku ślepo
              chciałam rodzić tam - bo skoro lekarz stamtąd to niby naturalne, że lepiej iść
              do szpitala gdzie się kogoś zna/ma. Ale jak poczytałam opinie o Solcu na różnych
              forach, w tym na stronce Rodzić po Ludzku to głosy się rozkładają mniej więcej
              50% na 50%. Nie znam też nikogo, kto by tam rodził - a to chyba normalne, że w
              tak ważnym momencie nie chce się iść na nieznane. Niby widziałam ten szpital od
              środka i sam oddział wygląda nie najgorzej, ale IP ma z innej epoki wink

              No to jeszcze się zastanowię - co prawda jestem zapisana do Bociana, ale Solec
              nie ma swojej szkoły rodzenia tylko ponoć mają umowy o współpracę z jakimiś
              szkołami na mieście. Na stronce szpitala co najmniej od pół roku w zakładce o
              szkole rodzenia jest informacja, że szkoła jest w trakcie modyfikacji...

              Jak coś się więcej dowiem, to dam znać.
              • majusia198273 Re: do moriach 26.07.10, 12:45
                ja rodzę na dniach i jeśli uda mi się dostać na solec to napiszę Ci
                krótkie info jak tam jest i czy warto rozważać ten szpital smile
                A madalińskiego wybrałam przy drugiej ciązy tylko dlatego ze znam
                już ten szpital i wiem czego się moge po nim spodziewać i po
                personelu. Pierwszy pobyt tam wspominam nienajlepiej no ale lepsze
                zło znane niż nieznane smile dopiero po długich przemyśleniach
                stwierdziłam że jednak solec będę brała pod uwage jako pierwszy
                szpital na drodze do porodu smile
          • ulla1983 Re: Madalińskiego - poród rodzinny, jedynka - ile 16.07.10, 12:04
            hej ja mam termin na 29 lipca wiec juz niedługo. wybrałam sobie ten
            szpital i chodziłam tam do szkoły rodzenia. mam nadzieje ze nas nie
            odesla bo sam fakt rodzenia jest stresujacy a mysl ze niewiadomo
            gdzie sie trafi to jeszcze bardziej ale najwazniejsze aby maluszek
            był zdrowy i w miare szybko urodzic
            • mhanutka Re: Madalińskiego - poród rodzinny, jedynka - ile 16.07.10, 12:34
              Trochę nie na temat: wczoraj byłam na usg u dr Rodzenia, który
              pracuje na Madalińskiego. Powiedział, że ostatnio mają 17- 20
              porodów na dobę.
              • gosia_123456 Czy zatem taka ilość ... 16.07.10, 13:14
                ... porodów nie jest powodem, żeby wstrzymac przyjęcia? Nie wiem, ile na
                Madalińskiego mają sal poporodowych, ile dziewczyn leży na sali, ale
                podejrzewam, że w takiej sytuacji korytarze są pełne łóżek ....
            • kmaggg Re: Madalińskiego - poród rodzinny, jedynka - ile 16.07.10, 16:44
              odesłanie do innego szpitala nie jest takie straszne.. miałam taką
              sytuację przy pierwszym porodzie.. trafiliśmy do szpitala gdzie było
              pusto i tak naprawdę byliśmy zadowoleni, że zostaliśmy odesłani
              • gosia_123456 Ale te luzy w szpitalach to chyba nie w Warszawie? 16.07.10, 16:53
                Tym bardziej, że od poniedziałku zamykają na 2 tyg. Kasprzaka, a zaraz po
                nim na 3 tyg. Starynkiewicza. Będzie więc ciaśniej niż dotychczas. A
                dziewczyny "sypią" się na potęgę, przez te upały chyba.
    • agnieszkakk78 Re: Madalińskiego - poród rodzinny, jedynka - ile 16.07.10, 13:15
      Witajcie
      Z własnej autopsji mogę powiedzieć, że szpital jest mega oblegany
      W dniu kiedy urodziła się moja córcia (5 lipca 2010) wszystkie
      jedynki były zajęte i dwójka też, chociaż trafiłam na "luz-dwujkowy"-
      nie narzekam, bo poród mój (na tej sali) trwał krótko- przyjechałam
      na IP z 4 cm rozwarciem, więc nawet nie mogliby mnie nigdzie
      odesłać. A gdyby nie było rozwarcia i bóli partych na pewno
      wylądowałabym w innym szpitalu.
      Praktycznie "w stardardzie" mają chyba mówienie, że brak u nich
      wolnych miejsc, co uważam nie zawsze jest prawdą.
      Ale to tylko moje własne zdanie w tej sprawie...

      https://suwaczki.maluchy.pl/ci-
40702.png
      • kallunia1 Re: Madalińskiego - poród rodzinny, jedynka - ile 16.07.10, 16:45
        We wtorek na szkole rodzenia, położna Anna H. mówiła, że w zeszły piątek (czyli
        tydzień temu) mieli 24 porody (chyba dobrze pamiętam?!). A poza tym jakieś 15
        dziennie. Zrozumiałam, że położne są wymęczone, ale stają na wysokości
        zadania... Mam termin na 2 września i łudzę się, że większość kobietek urodzi do
        tej pory. Ależ jestem naiwna!!!
        • czaranna Re: Madalińskiego - poród rodzinny, jedynka - ile 16.07.10, 16:53
          kallunia1 napisała:

          > Mam termin na 2 września i łudzę się, że większość kobietek urodzi
          d
          > o
          > tej pory. Ależ jestem naiwna!!!

          Też mam termin na 2 września i chcę rodzić na Madalińskiego, też mam
          nadzieję, że będzie lużniutko
          Jest szansa, że się się spotkamy smile
          • kallunia1 Re: Madalińskiego - poród rodzinny, jedynka - ile 16.07.10, 16:58
            to będziemy tylko dwie smile
      • gosia_123456 Re: Madalińskiego - poród rodzinny, jedynka - ile 16.07.10, 16:55
        Też odnoszę takie wrażenie, że mają pewne "luzy". Łudzę się, naiwna, że są
        one przeznaczone dla osób z tzw. wzmożonego nadzoru przedporodowego (z
        licznymi problemami) a nie dla pań, które wykupiły obecność lekarza lub
        położnej (:
        • majusia198273 Re: Madalińskiego - poród rodzinny, jedynka - ile 16.07.10, 17:01
          jeśli mają jakieś luzy to raczej dla swoich pacjentek które słono zapłacą
          za usługę opieki wybranej położnej lub lekarza. Tym bardziej ze mają do
          tego specjalnie przeznaczone dwie sale porodowe znajdujące się poza
          blokiem porodowym.
          • gosia_123456 Re: Madalińskiego - poród rodzinny, jedynka - ile 16.07.10, 18:05
            Ale to chyba nei jest zgodne z prawem, żeby odesłać pacjentkę do
            Otwocka lub gdzieś poa Warszawę, jeśli jakakolwiek sala była wolna? To
            nadal jest szpital państwowy. Oczywiście pozostae kwestia
            udowaodnienia, że w danym czasie taką salą dysponowali.
            • majusia198273 Re: Madalińskiego - poród rodzinny, jedynka - ile 20.07.10, 08:52
              tego to nie wiem czy mogą odesłać jak mają wolne miejsca, no ale
              fakt to trzeba im udowodnić tym bardziej że teraz mają dwie sale do
              porodów poza blokiem porodowym więc zawsze mogą się tłumaczyc tym że
              tam nie ma opieki położnych z dyżuru bo są to sale tylko dla tych
              dziewczyn które mają własną położną a położne z dyzuru nie mogą
              ciągle biegać poza blok porodowy do zwykłych pacjentek. I generalnie
              ma to jakiś sens bo nawet wezwanie pomocy połoznej jest utrudnione
              bo do oddziału porodowego z tych sal trzeba się kawałek
              przespacerować.
              Poza tym to że sa miejsca na porodówce nie oznacza że będą miejsca
              na salach poporodowych a w takiej sytuacji zawsze mogą odesłać jeśli
              nie ma ryzyka że urodzisz w karetce.
              Jak rodziłam swoje pierwsze dziecko to była właśnie taka sytuacja że
              odsyłali te pacjentki, które mogli bo sale poporodowe były
              przepełnione i przyjmowali tylko te pacjentki które by nie dojechały
              do innego szpitala albo te które miały dobre znajomości w szpitalu i
              efekt był taki że na porodówce zrobił się odział połozniczy i przez
              kilka dni leżały tam dziewczyny z dziećmi póki nie zwolniły się
              miejsca na salach poporodowych.
              • moriach Re: Madalińskiego - poród rodzinny, jedynka - ile 20.07.10, 14:42
                Z tego co słyszałam, to jakoby nawet wykupienie własnej położnej nie jest
                gwarancją przyjęcia. Ale to obiegowa opinia i na dobrą sprawę płaci się dopiero
                po wykonaniu usługi. No chyba, że w trakcie podpisywania umowy daje się jakiś
                zadatek "swojej" położnej, która już potem pilnuje, żeby "jej" podopieczna na
                pewno nie zostałą odesłana?
                • majusia198273 Re: Madalińskiego - poród rodzinny, jedynka - ile 22.07.10, 11:47
                  Nie jest gwarancją przyjęcia do szpitala ale znacznie zwiększa
                  szanse bo wtedy jak się coś zaczyna to dzwonisz do położnej a ona w
                  tym czasie zaczyna się rozglądać za salą i z tego co wiem jeśli
                  tylko jest taka mozliwość to robi rezerwację dla swojej pacjentki.
                  Tego oczywiście w szpitalu nikt głośno nie powie ale niestety tak to
                  wygląda.
                  A za poród z własną położną płaci się dopiero po porodzie i to w
                  kasie szpitala a nie do rąk połoznej więc wcześniej też nie dajesz
                  zadatku dla niej.
                  Teoretycznie umowa z położną nie gwarantuje ani przyjęcia do
                  szpitala ani porodu na jednoosobowej sali porodowej ale prawda jest
                  taka że jak masz zostawić 1,5 tys. w szpitalnej kasie to oni staną
                  na głowie żebyś jednak urodziła w tym szpitalu.
                  • majusia198273 Re: Madalińskiego - poród rodzinny, jedynka - ile 22.07.10, 11:49
                    ps. a w kwestii odsyłania to na początku tego tygodnia z
                    madalińskiego odesłali moją koleżankę do innego szpitala (pojechała
                    tam z ulicy, nie miała wykupionej położnej ani lekarza z tego
                    szpitala). Ponoć brak miejsc. Zaproponowali że mogą ją położyć na
                    korytarzu ale się nie zgodziła więc odesłali.
                    • gosia_123456 Re: Madalińskiego - poród rodzinny, jedynka - ile 22.07.10, 12:58
                      Jakoś nie chce mi się wierzyć, że nawet sale płatne (1 osobowa za 650
                      PLN/doba i 1 osobowa z możliwością dostawienia łóżka dla osoby
                      towarzyszącej (za 800 PLN/doba) są też non-stop zajęte. To co oni robią z
                      tymi salami - na korytarzach ustawiają łóżka, a płatne sale stoją puste?
                      Przecież można byłoby wstawić do nich łóżka dla 2-3 pacjentek.
                      I w jaki sposób połóżna zarezerwuje porodówkę, jeśli na chwilę obecną
                      przyjmują podobno przeszło 20 porodów dziennie? Ile mają tych porodówek?
                      To, co piszesz, to chyba tylko czysta teoria, bo w praktyce to pewnie
                      słabo się sprawdza.
                      • afro.ninja Re: Madalińskiego - poród rodzinny, jedynka - ile 22.07.10, 14:44
                        gosia_123456 napisała:

                        > Jakoś nie chce mi się wierzyć, że nawet sale płatne (1 osobowa za
                        650
                        > PLN/doba i 1 osobowa z możliwością dostawienia łóżka dla osoby
                        > towarzyszącej (za 800 PLN/doba) są też non-stop zajęte.

                        Ciekawe ile jest tych sal platnych poporodowych? Na zelaznej jedynki
                        zawsze sa oblozne, a przeciez tam sa podobne ceny.
                        Moze i panie na madalinskiego okupuja koszmarnie drogie jedynki.
                        Tylko jak tam jest z opieka poporodowa na tych platnych salach?! Za
                        takie pieniadze opieka powinna byc na wysokim poziomie.
                        • gosia_123456 Re: Madalińskiego - poród rodzinny, jedynka - ile 22.07.10, 16:38
                          Podejrzewam, że opieka jest taka jak i na innych salach. Opłata jest tylko
                          za salę, nie za opiekę. Za ekstra opiekę jest ekstra cennik. Podejrzewam,
                          że jakby któraś z mam chciała sobie zafundować wszystkie usługi
                          ponadstandardowe z Madalińskiego (salę, zneiczulenie, położną w czasie
                          porodu i opiekę po) to wyszłoby tyle, ile za poród w Damianie albo
                          Medicover (:
                          • afro.ninja Re: Madalińskiego - poród rodzinny, jedynka - ile 22.07.10, 16:49
                            gosia_123456 napisała:

                            > Podejrzewam, że opieka jest taka jak i na innych salach. Opłata
                            jest tylko
                            > za salę, nie za opiekę. Za ekstra opiekę jest ekstra cennik.

                            Tam nie ma ekstra opieki, taka usluge zlikwidowali. Chodzi mi raczej
                            oto, czy tak jak na zelaznej, jest odrebna opieka dla pan lezacych w
                            jedynkach czy nie?!

                            Podejrzewam,
                            > że jakby któraś z mam chciała sobie zafundować wszystkie usługi
                            > ponadstandardowe z Madalińskiego (salę, zneiczulenie, położną w
                            czasie
                            > porodu i opiekę po) to wyszłoby tyle, ile za poród w Damianie albo
                            > Medicover (:

                            Przeczytaj sobie cennik. Madalinskiego proponuje calkiem znosne
                            pakiety, jesli mamy je porownac z damianem, czy medicoverem.
                            • gosia_123456 Re: Madalińskiego - poród rodzinny, jedynka - ile 22.07.10, 19:38
                              afro.ninja napisała:

                              > Tam nie ma ekstra opieki, taka usluge zlikwidowali. Chodzi mi raczej
                              > oto, czy tak jak na zelaznej, jest odrebna opieka dla pan lezacych w
                              > jedynkach czy nie?!
                              >
                              > Przeczytaj sobie cennik. Madalinskiego proponuje calkiem znosne
                              > pakiety, jesli mamy je porownac z damianem, czy medicoverem.


                              Czytam cennik i nic nie widzę nt. odrębnej opieki dla pań z jedynek. Mowa
                              jest tylko o indywidualnej opiece położnych bądź lekarza w czasie porodu.
                              Podejrzewam, że gdyby była osobna opieka, to by się tym w
                              cenniku "pochwalili". A tak mowa jest tylko o opłacie za pobyt w sali o
                              podwyższonym standardzie , a nie o opiece na takiej sali.
                              Biorąc pod uwagę pobyt wydłużony po cesarce w takiej sali o podwyższonym
                              standardzie, ja akurat już miałabym za to poród w Damianie.
                              • moriach Re: Madalińskiego - poród rodzinny, jedynka - ile 23.07.10, 11:33
                                A ja chyba jednak zrezygnuję z tego szpitala - przyjaciółka tam niedawno rodziła
                                i to co od niej usłyszałam, skutecznie mnie do tego zniechęciło.

                                A leżenie na korytarzu w oczekiwaniu na poród czy już z maluszkiem i np.
                                karmienie czy wietrzenie rany kiedy wokół kręcą się odwiedzający jakoś mało mnie
                                bawi uncertain
                                • gosia_123456 Re: Madalińskiego - poród rodzinny, jedynka - ile 23.07.10, 14:38
                                  Napisz, co przyjaciółka skrytykowała.
                                  Z drugiej strony, podobno wszędzie tłok i wszędzie "grozi" leżenie na
                                  korytarzu ):
                                  • majusia198273 Re: Madalińskiego - poród rodzinny, jedynka - ile 23.07.10, 15:38
                                    gosia_123456 napisała:

                                    > Jakoś nie chce mi się wierzyć, że nawet sale płatne (1 osobowa za
                                    650
                                    > PLN/doba i 1 osobowa z możliwością dostawienia łóżka dla osoby
                                    > towarzyszącej (za 800 PLN/doba) są też non-stop zajęte. To co oni
                                    robią z
                                    > tymi salami - na korytarzach ustawiają łóżka, a płatne sale stoją
                                    puste?
                                    > Przecież można byłoby wstawić do nich łóżka dla 2-3 pacjentek.
                                    > I w jaki sposób połóżna zarezerwuje porodówkę, jeśli na chwilę
                                    obecną
                                    > przyjmują podobno przeszło 20 porodów dziennie? Ile mają tych
                                    porodówek?
                                    > To, co piszesz, to chyba tylko czysta teoria, bo w praktyce to
                                    pewnie
                                    > słabo się sprawdza.

                                    no to ja znowu się troszkę rozpiszę:

                                    jak rodziłam tam po raz pierwszy to nie było miejsca na salach
                                    poporodowych i zaproponowano mi płatną dwuosobową lub jedynkę a
                                    ponieważ się na to nie zgodziłam to umieścili mnie na dwa dni razem
                                    z dzieckiem na sali porodowej (na dwójce z której poźniej zrobili
                                    trójkę). Oprócz mnie było jeszcze kilka innych dziewczyn w podobnej
                                    sytuacji, lub takich które leżały na korytarzu z dzieckiem mimo że
                                    poporodowe sale płatne stały puste. Chyba więcej w tej kwestii
                                    dodawać nie muszę.

                                    A co do rezerwacji sali porodowej to niestety ale tak to właśnie
                                    wygląda. Jak masz zarezerwowaną położną to ona już się z koleżankami
                                    dogada żeby jedną salę trzymały wolną bo jedzie jej pacjentka.
                                    Przecież to prosta kalkulacja, lepiej poczekać pół godziny i przyjać
                                    pacjentkę która zostawi w szpitalu 1,5 tysiąca niż przyjać z ulicy
                                    taką która nie zostawi tam nawet złotówki.
                                    Porodówek chyba jest 6 plus jedna dwójka czyli razem 8. Ale jeszcze
                                    jakiś czas temu radzili sobie z 6 salami i też zdażało im się
                                    przyjmować tyle porodów na dobę więc przy zwiększeniu ilości sal
                                    chyba nie jest to dla nich wielkim problemem.
                                    Poza tym tak jak pisałam 2 sale z tych 8 znajdują się poza blokiem
                                    porodowym więc tak jakby pozostawione bez nadzoru personelu z bloku
                                    porodowego co oznacza że mogą je sobie trzymać puste dla swoich
                                    pacjentek, które wykupiły sobie opiekę położnej podczas porodu i
                                    nikt się o to przyczepic nie może.
                                    Z resztą leżałam tam kilka dni jeszcze za czasów kiedy jedynki były
                                    płatne i widziałam co się dzieje... dla pacjentki z ulicy czasami
                                    nawet sali płatnej nie było bo ponoć wszystkie zajęte ale na własne
                                    oczy widziałam jak połozna dla swojej pacjentki w 5 minut załatwiła
                                    miejsce na sali jednoosobowej które podobno wszystkie zajęte miały
                                    być.

                                    Poza tym proponuję zapoznanie się ze wszystkimi wątkami na tym forum
                                    o tym szpitalu. Nie raz tam dziewczyny pisały że mimo wolnych sal
                                    jednoosobowych rodziły na dwójce bo ponoć jedynki były zajęte.

                                    To jest dobry szpital, nie da się tego ukryć, ale niestety ostatnimi
                                    czasy bardzo nastawiony na kasę......
                                  • moriach Re: Madalińskiego - poród rodzinny, jedynka - ile 28.07.10, 13:28
                                    Przyjaciółka miała wykupiony najwyższy z możliwych pakiet w Enel-med (mają
                                    podpisane umowy z niektórymi publicznymi szpitalami). Miało jej to
                                    zagwarantować, że w cenie pakietu będzie miała zarówno prywatną opiekę położnej,
                                    salę do porodów rodzinnych i pojedynczy pokój po porodzie w już bez dodatkowych
                                    "cegiełek". Ostatecznie wylądowała na dwójce (która jest teoretycznie tylko
                                    poczekalnią przed właściwym porodem)i dopiero w momencie jak akcja zaczęła
                                    przebiegać bardzo szybko jak na pierworódkę to gorączkowo zaczęli dla niej
                                    szukać wolnej porodówki. Powieźli ją tam pędem a pan mąż został się na korytarzu
                                    (!!). Wpuścili go do żony dopiero jak położna sobie uzmysłowiła, że może
                                    chciałby chociaż pępowinę przeciąć. Po chwili na złapanie oddechu, z powodu
                                    braku miejsc na sali poporodowej przyjaciółkę znowu wywieźli za ten nieszczęsny
                                    parawanik na porodówkę, gdzie już rodziła kolejna kobieta. Wtedy mąż
                                    przyjaciółki nie wytrzymał i poruszył niebo i ziemię w Enel-med i dopiero wtedy
                                    ktoś się nimi zainteresował. Od razu znalazło się dodatkowe łóżko, które
                                    wstawili do sali dwuosobowej i ponoć dopiero wtedy personel zaczął się nimi
                                    zajmować "na poziomie". No ale to już byłą musztarda po obiedzie i niesmak po
                                    porodzie w tym szpitalu pozostał.
                                • majusia198273 Re: Madalińskiego - poród rodzinny, jedynka - ile 23.07.10, 15:53
                                  moriach napisała:

                                  > A ja chyba jednak zrezygnuję z tego szpitala - przyjaciółka tam
                                  niedawno rodził
                                  > a
                                  > i to co od niej usłyszałam, skutecznie mnie do tego zniechęciło.
                                  >
                                  > A leżenie na korytarzu w oczekiwaniu na poród czy już z maluszkiem
                                  i np.
                                  > karmienie czy wietrzenie rany kiedy wokół kręcą się odwiedzający
                                  jakoś mało mni
                                  > e
                                  > bawi uncertain

                                  z tym wietrzeniem rady to troszkę przesada, owszem położne o tym
                                  przypominają ale nikt nie zmusi Cię do leżenia z gołym tyłkiem kiedy
                                  w koło pełno odwiedzających. Z resztą tak jest w każdym szpitalu
                                  więc na to nie ma co zwracać uwagi.
                                  Lepiej skupić się na opiece w czasie porodu i poporodowej.
                                  A opieka poporodowa na madalińskiego niestety mocno kuleje.... ale
                                  to chyba problem większości szpitali.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka