Dodaj do ulubionych

Wrocław-Brochów

08.06.11, 17:16
Rodziłam w lutym na Brochowie więc może coś pomogę przyszłym mamom. W skrócie opieka lekarsko-pielęgniarska (byłam po cc) w porządku nie licząc pobytu na oddziale gdzie byłam już z dziećmi -niektóre Panie tam pracujące chyba minęły się z powołaniem, ale niektóre naprawdę były super, warunki sanitarne-jak dla mnie tragedia-zagrzybione łazienki nieprzystosowane dla mam po operacjach, jedzenie kiepskie-niby dieta dla matek karmiących+swoje sztućce+swoje naczynia+swoje pieluchy dla dzieci. Generalnie jakbym miała oceniać w skali od 1 do 5 to tak max. 3+
Obserwuj wątek
    • na_talunia Re: Wrocław-Brochów 20.07.11, 18:25
      Ja mam kilka pytań:
      1. jak jest z salami - ilu osobowe czy sa w nich łazienki
      2. po jakim czasie po cc pionizują
      3. co trzeba mieć dla dziecka
      • paula_029 Re: Wrocław-Brochów 27.07.11, 16:09
        1. Sale są dwu, cztero i sześcio osobowe. Na szczęście dwójek całkiem sporo.Jest też jedynka dostępna za opłatą o ile nie jest zajęta o ile mnie pamięć nie myli 100zł/doba. Łazienek w salach brak, są tylko umywalki. Łazienki na korytarzu dość obskurne. Pod prysznic strach wejść żeby czegoś nie złapać.
        2.Pionizują w następnej dobie tak mniej więcej żeby min. 24h minęły od cc.
        3. Dla dziecka przynosisz tylko pieluchy
        • zuzann-a Re: Wrocław-Brochów 23.08.11, 09:45
          Hmm, czyzby cos sie zmienilo od zeszlego roku? W czerwcu 2010r rodzilam na Brochowie i sal jednoosobowych bylo kilka, sama na takiej lezalam. A pionizowana bylam po 12 godz.
          • iwonagos Re: Wrocław-Brochów 23.08.11, 10:53
            Eee, jakieś bajki... Pionizowanie po 24h???
            Po porodzie na dawnej dyrekcyjnej brochow to las vegas był dla mnie. Byłam w jedynce, panie sprzątały salę bardzo często, łazienki czyste. Położne różne, jak wszędzie. jedzienie rzeczywiście fatalne. w porównaniu z innymi szpitalami nie jest źle bo trzeba miec tylko pieluchy i chusteczki dla dziecka, a np. na kamieńskiego prawie wszystko dla siebie i dziecka.
            • qlinek Re: Wrocław-Brochów 23.08.11, 23:51
              ja rodziłam na Brochowie w 2009, najpierw poród rodzinny a skończył się cc ze względu na brak postępu. Jeśli chodzi o porodówkę nie mam zastrzeżeń żadnych, położna taka średnio miła, ale nie mogę jej zarzucić nic jeśli chodzi o medyczne sprawy. W momencie kiedy się zorientowała, że dalej nie pójdzie naturalnie, szybko zadziałała i w 10 min leżałam na stole. Zresztą na takie działanie byłam przygotowana psychicznie ponieważ chodziłam do szkoły rodzenia przy szpitalu na Brochowie i tak nam opisywali sposób działania. Potem razem z moim mężem zajmowała się małą a mnie zszywali dalej. Urodziłam o 13:30 i do 7:30 rano leżałam na pooperacyjnej, razem z dziewczyną, która miała cc o 10:30. Czyli wynika z tego, że nie jest to pełnie 24 h, raczej trzymają się jakiś widełek czasowych. Jak nas zwieźli na położnictwo to przyszła położna, pomogła wstać i kazała iść ze sobą do łazienki się myć. W sumie myślałam, że coś będą pomagać, bo naubierały rękawic gumowych, ale tylko stały i gadały a my próbowałyśmy się myć, co nie było łatwe bo syfioza totalna, pourywane prysznice, człowiek obolały, zmoczyć się za bardzo nie można... mi spadła podpaska i położna strzeliła mi focha jakbym co najmniej celowo to zrobiła, zapytała mnie kto ma to teraz podnieść. Przeprosiłam grzecznie ale dalej coś mruczała więc jej powiedziałam bezczelnie: pani to podniesie, bo przecież ja nie mogę. w końcu ma pani po coś te rękawice i po coś tu pani ze mną przyszła. Podniosła i nagle stała się miła.
              W ogóle już na położnictwie, niestety, cały czas trzeba tak z nimi gadać bo wszystkie są nafochane na maxa, jakby za karę tam były. Rzadko która jest miła i pomocna tak sama z siebie. Jak widzą jednak, że się nie dajesz to są milsze. Z karmieniem też za bardzo nie pomagają, tak na odwal się. Wrzeszczą tylko bez przerwy: karmić piersią, karmić piersią! A jak nie mówisz, że nie masz pokarmu to są obrażone. Ogólnie mają gdzieś czy sobie z tym radzisz czy nie. Nic nie podpowiadają, nie proponują. Nie jest to tylko moja opinia bo akurat w podobnym okresie dużo moich koleżanek tam rodziło. Słyszałam jednak, że na położnictwie prawie w każdym szpitalu jest podobnie.
              Co do ginekologów to są super, nie olewają, tłumaczą wszystko o co się zapyta. Obieg dokumentów przy wypisie też raczej sprawnie idzie.
              Generalnie nie byłoby najgorzej gdyby nie warunki socjalne, które są tragiczne. Łazienki małe, obskurne, nie ma papieru, mydła. Prysznice zdezelowane. Ja miałam łóżko na którym jak chciałam usiąść to musiałam stanąć na palcach (po cc!), po czym wpadałam w dziurę w materacu i sama nie byłam w stanie się podnieść sad w rezultacie bałam się położyć, siedziałam z nogami w powietrzu, spuchły mi jak bańki. Koszmar. Kosze na śmieci otwierane na przycisk nogą, oczywiście nie działający, trzeba się schylać smile Jedzenie wstrętne, nie dla mam karmiących (np zasmażane buraczki i smażony mielony). Ale to też ponoć takie jest w większości szpitali.
              Także tak to wyglądało 2 lata temu, teraz pewnie za wiele się nie zmieniło. Ważne jednak żeby urodzić zdrowego malucha i wyjść do domu jak najprędzej, gdzie dochodzi się do siebie dużo szybciej. Czego wszystkim przyszłym mamom życzę.
    • jugutka Re: Wrocław-Brochów 11.06.12, 11:45
      rodzilam w styczniu 2012 na brochowie.
      Opieka cudowna, znieczulenie na życzenie, personel - aniołki! poród rodzinny, jednoosobowa
      sala po porodzie bo o taką poprosiłam.
      jestem bardzo zadowolona i bardzo polecam..
      bez terroru laktacyjnego, (nie chcialam karmic piersią).
      milo i normalnie!
      polecam
    • kotek713 Re: Wrocław-Brochów 14.06.12, 07:22
      Witamsmile Czytam niektóre Panie i pękam ze śmiechu co wypisujasmile ROdziłam na Brochowie kilka razy.Pani Paulo jak Pani czego s nie wie niech Pani nie wypisuje takich bzdursmile Sale są piecio osobowe dwu i jedynki .Ostatnio rodziła moje bratowa i chciała miec sale o wiekszym standardzie wiec wykuiła taką .Kosztuje tam pobyt 100 zł za dobe .Wiekszy standart to łazienka przydzielona do tej sali ,wygodne łóżko z pilotem szafa no powiem wygląda ładnie ta sala.Ja osobiscie lezlam na kazdej sali bo miałam trzy porody.I na 5 osbowej i na dwu i w jedynce,Jedynek jest dosc duzo.Jesli chodzi o natryski to sa one sprzatane ale widziałam osobiscie jak pacjenki zostawiaja po sobie brud brudne wkładki walaja sie koło kosza,czy tak trudno trafic do srodka .Dziewczyny kochane ciąża to nie choroba rece mamy sprawne wiec i umyc sie potrafimy i trafic wkładka do koszasmileJesli chodzi o pomoc wszedzie jest podobnie poprosisz dostaniesz wystarczy magiczne słowo Prosze mi pomóc a nie foch na twarzy!!!Drugie dziecko karmiłam sztucznie i nie było problemu ,nie chciałam i dostałam butelke.Ogólnie mówiac warunki ok .Ale to oczywiscie moja opinia.Uruchamianie po cieciu smile moja siostra pamieta jeszcze czasy gdzie matki były osobno i dzieci .Miala ciecie czy ktos ja uruchamial?po cwiczeniach sama wstała wiec docenmy to ze ktos nam teraz poswieca czas i idzie z nami do toalety (a tu jeszcze Pnai mało)maja nas myc?????co wy piszecie jestem normalnie rozbawiona tymi postami:smile))) pozdrawiam!!!!!!!!!!
    • magdalenna1986 Re: Wrocław-Brochów 13.07.12, 20:23
      Czy na Brochowie wszystkie sale do porodów są pojedyncze czy rodzi się w jednej sali z innymi?
      • jugutka Re: Wrocław-Brochów 13.07.12, 20:54
        jest jedna sala duża (chyba 4 łóżka) i dwa pokoiki do porodu rodzinnego.
        Zeby być w pokoiku trzeba zapłacić "cegiełke"- tzw. co łaska. Z tego co wiem ludzie
        płacą ok 200-300 zł. Poza tym warto też wcześniej spotkać sie z ordynatorem.
        Chyba co wtorek o 12" można takiej audiencji doświadczyć. Pan ordynator mowi
        co trzeba mieć ze sobą itp, zadaje kilka pytań i wpisuje "zgode" na poród rodzinny w książeczkę ciąży smile
        Pokoiki są super smile b przyjemnie smile
        Rozmawiałam z położną, co jesli przychodzę a są zajęte?
        - rzadko kiedy tak sie zdarza, a jesli już to poprostu po zakonczonym jednym porodzie mozna wejsc do pokoiku i "dokonczyć" swoj poród tam smile

        W moim przypadku tak było smile jakies pol godziny czekałam na posprzątanie pokoiku big_grin
        • magdalenna1986 Re: Wrocław-Brochów 16.07.12, 15:35
          Bardzo dziękuję za odpowiedź, tak się właśnie zastanawiałam co w sytuacji, gdy ja zapłacę a w szpitalu nie będzie miejsca.
          Przyznam, że w tym momencie to mój największy problem tzn. strach, że będę musiała być tam sama bez męża. Przestałam się bać nacięć a boję się tych kilkunastu godzin samotnego cierpienia.
          • jugutka Re: Wrocław-Brochów 17.07.12, 08:09
            Z tego co mi wiadomo to położne na brochowie nie robia probl. Kiedy male sale sa zajęte by maz/partner byl z rodzaca na duzej salismile więc nie musisz sie tym martwićsmile mozesz tez juz teraz sprobowac zapisac sie do bezpłatnej szkoły rodzenia przy szpitalu. :j wszystko bedzie dobrzesmile z pwenoscia sama nie będziesz a na bol jest znieczulenie j na szczescie to juz nie sredniowiecze i porod moze byc fajny smile
            • magdalenna1986 Re: Wrocław-Brochów 17.07.12, 15:05
              Bardzo dziękuję smile
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka