Dodaj do ulubionych

Wszędzie, tylko NIE SOLEC!!!!

05.08.04, 12:46
Przed paroma minutami wróciłam ze szpitala na Solcu. Na szczęście nie
rodziłam, ale zacznę od początku:
Naczytawszy się super opinii o tym szpitalu zdecydowałam się tam rodzić
(termin mam na 15 sierpnia). Zmartwiły mnie więc informacje o planowanym
remoncie. Zadzwoniłam, żeby zdobyć informacje u źródła. Odebrał przemiły
człowiek, który zapewnił mnie, że na razie nie planują remontów i na pewno
mnie przyjmą. poza tym gorąco zapraszał, żeby obejrzeć oddział. Mimo, że tego
wcześniej nie planowałam, wybrałam się tam dzisiaj z przyjaciółką (ona ma
termin na październik). W drzwiach natknęłyśmy się na doktora Raka, który
natychmiast się nami zainteresował (przemiły człowiek). Poprosił położną,
żeby nas oprowadziła (jak się okazało - p. Komosa). Wyraźnie dało się odczuć,
że nie jest tym zachwycona. Kazała nam czekać, bo była zajęta. Nie mam o to
do nikogo pretensji. Wiadomo, że zwiedzający nie są tam najważniejsi i
personel ma co robić, ale zważywszy, że obie z przyjaciółką jesteśmy w
zaawansowanej ciąży, temperatura jak w piekarniku, a na nogach plastikowe
ochraniacze, mogła nam zaproponować, żebyśmy gdzieś usiadły, albo
przynajmniej sprecyzować, ile będziemy czekać (wtedy wyszłybyśmy na
powietrze). Zresztą było na oddziale kilka wolnych pielęgniarek, więc nie
rozumiem, dlaczego musiałyśmy czekać na nią. Po ok. półgodzinnym oczekiwaniu
mogłyśmy "zwiedzić" oddział. Trwało to niecałą minutę. Wrażenia - jak
najgorsze. Ciąg porodowy to trzy kabiny (trochę większe od prysznicowych),
oddzielone od siebie cienkimi ściankami, zasłonięte foliową kotarą. Zero
intymności. Poza tym sala do cesarki (tam nie wchodziłyśmy). Zapytałam o salę
z wanną, którą widziałam na stronie internetowej szpitala. Jest taka, ale jak
podkreślała wielokrotnie p. Komosa, tylko wtedy, kiedy ma się zapewnioną
stałą opiekę położnej (odpłatną). Kiedy zaczęłam dopytywać się o wynajęcie
położnej, ton tej pani znacznie się ocieplił, ale nie zdołał zatrzeć
pierwszego wrażenia. Czyli jednym słowem - jak zapłacisz, to będziesz mieć
dobre warunki, a jak nie - to przykro nam bardzo.
Wychodząc wstąpiłam jeszcze do toalety i to dobiło mnie najbardziej. Trzy
ciasne kabinki, w których nie można się obrócić, nie zamykają się
(przynajmniej ta, do której weszłam), na parapecie porozstawiane baseny, na
podłodze jakieś pudła, nie ma papieru, mydła. WC jak na dworcu za czasów PRL-
u. Ogólnie nasze wrażenia po tej wizycie - jak najgorsze, zarówno co do pani
Komosy, jak i warunków. Jedyne światełko to dr Rak.
Rozmawiałam też z jedną pacjentką - ogólnie była zadowolona, ale bez
zachwytów. Pewnie jak człowiek trafia tam z bólami, to zupełnie na co innego
zwraca uwagę.
Jestem bardzo zadowolona, że tam pojechałam, chociaż wcale nie miałam takiego
zamiaru. Uchroniło mnie to przed wielkim rozczarowaniem.
Przykro mi, że rozwiewam sielski obraz tego szpitala, ale w końcu to tylko
moja opinia i nie każdy musi się ze mną zgadzać.
gioja.
Obserwuj wątek
    • ryza_malpa1 Re: Wszędzie, tylko NIE SOLEC!!!! 05.08.04, 13:05
      No cóż, żyjemy w POlsce. Warunki w szpitalach są jakie są. Twój opis przypomina
      mi większośc szpiatli z którymi miałam do czynienia.
      Bród, smród, nędza, ubóstwo i korupcja.
      Moze dziewczyny, które chwaliły ten szpital nie oczekwiały pałaców?
    • mamadawida1 Re: Wszędzie, tylko NIE SOLEC!!!! 05.08.04, 16:57
      Ja rodziłam na Solcu, wcześniej równiez zwiedziłam oddział z mężem. Nie ma tam
      luksusów, ale chodzi o traktowanie pacjentów. Wszyscy byli mili i uprzejmi. Co
      do pani Komosy to niestety się z tobą zgodzę, przez pierwszych kilka godzin
      mojego porodu była ona i nie była zbyt miła, jak mnie badała to strasznie
      bolało, cieszyłam się że o 6 kończyła dyżur, po porodzie (zakończył się
      cesarką) gdy przychodziła była również opryskliwa, jak mi pobrała krew to
      miałam później krwiaka. Chyba jak się jej zapłaci to zmienia sposób jej bycia
      bo czytała wiele pozytywnych opinii na jej temat, a sama się srodze zawiodłam.
      Ale pozostały personel super, dwie położne które przewinęły się w czasie mojego
      porodu wspaniałe, lekarze też super, pielęgniarki, salowe również. Warunki
      rzeczywiście może szczególnie w łazienkach kiepskie, ale widać co się dzieje w
      Polskiej służbie zdrowia, może po prostu nie mają pieniędzy żeby zrobić remont.
      Ogólnie oddział robi bardzo miłe wrażenie. Przykro mi że się zawiodłaś.
      • kretka27 Re: Wszędzie, tylko NIE SOLEC!!!! 05.08.04, 17:10
        oj, to faktycznie nie było zbyt miło.
        Wybieram się na zwiedzanie Solca w tym tygodniu i opiszę swoje wrażenia. Wiem,
        że standard łazienkowo-lokalowy nie jest tam wysoki, ale nie stać mnie na poród
        w prywatnym szpitalu i jakoś te kilka dni przecierpię.

        A propos niezamykających się kibelków, to czy czasem nie jest tak we wszystkich
        tego typu placówkach pomyślane ze względu na bezpieczeństwo? Myslę, że można
        zasłabnąć pod natryskiem czy w wc. NIe byłam nigdy pacjentem, ale odwiedzałam
        rodzinę w szpitalach i zawsze wc nie zamykały się od środka.
        • gioja Re: Wszędzie, tylko NIE SOLEC!!!! 05.08.04, 20:22
          Nigdy nie leżałam w szpitalu, więc moje wyobrażenia o tym miejscu zapewne
          odbiegają od rzeczywistości. Naprawdę nie oczekiwałam luksusów, ale jeśli tak
          jest w większości szpitali, to jestem przerażona. A najbardziej chyba tym, że
          będę zdana na łaskę i niełaskę jakiejś położnej i jej podejście zależeć będzie
          od kwoty, którą jej zapłacę lub nie. Może jednak bedę miała trochę szczęścia i
          trafię na kogoś normalnego. Tylko nie wiem, w jakim szpitalu sad(.
          Pozdrawiam Was ciepło i życzę przyjemniejszych doznań.
          • ikruck Re: Wszędzie, tylko NIE SOLEC!!!! 05.08.04, 21:40
            A dlaczego nie pójdziesz rodzić na Starynkiewicza? Ja rodziłam tam dwa razy
            (ostatni - miesiąc temu)i mogę ci w skrocie powiedzieć, że:
            - sale porodowe przepiękne, świeżo wyremontowane, kameralne, lux
            - lekarze, pielęgniarki, położne - przemili, pomocni, fachowi, kompetentni. A
            co najważniejsze - za nic nie płacisz a opieka niczym w prywatnym szpitalu. Ja
            nikomu tam nigdy nie płaciłam, a położną przy porodzie miałam przewspaniałą.
            -łazienki schludne choć bez luksusów, ale drzwi się domykają i papier jest
            Czegóż chcieć więcej?!
            • enigma75 Re: Wszędzie, tylko NIE SOLEC!!!! 06.08.04, 09:06
              A czy Starynkiewicza ma swoja strone internetową?
              • kasikc1 Re: Wszędzie, tylko NIE SOLEC!!!! 06.08.04, 13:05
                dziewczyny czy Wy nie przesadzacie co do wymagań w szpitalach?
                w końcu nie będziemy tam długo bo ok. 2-3 dni i pewnie wszędzie da sie
                wytrzymać. A co do Solca to najważniejsza jest opieka i chyba nie było zdania że
                jest źle. pa. toaletowy mozna wziąć z sobą, i będzie nawet pachnący jak takiego
                używasz. Ja byłam na solcu oglądać, bo zamierzam tam rodzic i uważam że nie jest
                tak źle, dość kameralnie, mało dzieci i pacjentek wiec też bardziej cicho itp.
                jest dość kolrowo. Nie wiem czy byłyście na bielańskim, bo tam doznałam szoku,
                nie było zawet jednego kolr\orowego obrazka. Dobrze że zamknęli ten szpital na
                remont. Nawet lekarka którą miłam z bielańskiego uprzedzała mnie że jest jak na
                ulicy. I była zadowolona że wybrałam solec. No cuż mogłabym wymyślać gdybym
                miała kupe kasy. Wtedy pewnie wybrałabym się do Damiana, ale jedno jest wspólne
                jak mwią położne, wszędzie tak samo boli i poród jest podobny, nie sądzę że w
                trakcie porodu będę myśleć o kafelkach itp. I najważniejsze żeby w szpitalu była
                pediatria bo wtedy dzidiuś może być dobrze przebadany.
                Pozdrawiam
                Kasia w 40 tyg
                • linusia_75 Re: Wszędzie, tylko NIE SOLEC!!!! 06.08.04, 13:23
                  W większości opinii o Solcu pojawiały się informacje o, łagodnie mówiąc,
                  skromnych warunkach socjalnych. No są jakie są, nie żeby było tam brudno,
                  abolutnie, ale remont jest faktycznie niezbędny.
                  Za to personel i opieka są doskonałe. Jeśli gdzieś można liczyć na takie samo
                  traktowanie bez względu na dodatkowe opłaty, to własnie tam.
                  Rodziłam, za nic nie płaciłam, nie mam prawa na nic się skarżyć.
                  Sala ogólna do porodów wygląda jak każda inna, nie licząc oczywiście
                  pojedynczych, za które sie płaci.
                  Życzliwi i kompetentni ludzie przy porodzie są ważniejsi od kafelek w łazience.
                  Życzę szczęśliwego rozwiązania
                  Linusia
    • peggy1 Re: Wszędzie, tylko NIE SOLEC!!!! 07.08.04, 10:11
      Ja tam rodzilam i szczerze powiedziawszy to podczas porodu ani chwili nie
      myslalam o np. zlych warunkach sanitarnych. Lezalam na Solcu na patologii, no i
      potem na polozniczym i naprawde wspaniale wspominam roztoczona nade mna opieke.
      Warunki bytowe da sie przezyc, jedzenie (niezbyt dobre) - tez. Wszystko
      rekompensuja super ludzie, ktorzy tam pracuja. Lezalam na polozniczym jeszcze
      przed porodem i nie dziwie sie ktos mogl byc niemily dla zwiedzajacych - tam
      rodzi czasem 5, albo wiecej kobiet naraz!!! I oni naprawde nia maja czasu. Jak
      ja urodzilam przyszla zwiedzac porodowke jakas kobieta. Nie dziwie sie ze
      szybko ja oprowadzali bo na innych lozkach rodzily kobiety, a ja mimo ze juz po
      tez nie mialam ochoty zeby ktos na mnie patrzyl i ogladal sobie porodowke ze
      mna w roli glownej. Pozdrawiam i zycze tak samo milych wspomnien jakie mam jasmile
      • zaba_i_kijanka Re: Wszędzie, tylko NIE SOLEC!!!! 09.08.04, 08:48
        Tak ludzie są tam niesamowici,
        z panią Kosmą miałam raz do czyniena fakt niesympatyczna kobieta ale to jest
        ten jeden wyjątek

        Moje słoneczko
        Bartoszek
        • kretka27 Re: Wszędzie, tylko NIE SOLEC!!!! 15.08.04, 16:59
          W końcu zwiedziłam oddział na Solcu, wrażenie b. pozytywne. Kameralnie, czysto,
          wcale nie klaustrofobicznie (tak odebrała to kiedyś moja koleżanka). Sala do
          porodu z wanną sympatyczna, w pozostałych salkach (fakt, że malutkich)
          nowoczesne łóżka porodowe (w tych salach przebywa się, gdy chcesz zzo lub gdy
          poród z jakichś innych przyczyn jest zmedykalizowany). Są ścianki m-dzy tymi
          salkami, jest i kotara na korytarzyk, w którym dyżuruje położna.
          Sali do cc oczywiście nie zwiedzaliśmy.
          Na koniec zajrzałam do wc i mile się zaskoczyłam. Czysto, może tańczyć tam nie
          można, ale uwagi o dworcowych toaletach są wg mnie gruuuubo przesadzone.

          Spotykany na korytarzu personel uśmiechnięty i przyjazny zwiedzającym.
          • gosia251 Re: Wszędzie, tylko NIE SOLEC!!!! 16.08.04, 12:36
            cześć przyszłe mamusie!!!
            10 sierpnia przyszedł na świat nasz kochany synek Kubuś. Rano odeszły mi wody,
            więc pojechaliśmy z mężem na Karową, bo tam planowaliśmy już wcześniej, że
            będziemy rodzić (tam też rodziłam pierwsze dziecko i byłam bardzo zadowolona).
            Niestety okazało się, że na Karowej nie ma miejsca i zawiozą mnie na Solec.
            Początkowo nie bardzo chciałam (właśnie po przeczytaniu opini na forum), ale
            lekarze nie pozwolili mi jechać gdzie indziej. Karetką odwieżli mnie do
            szpitala. Przyjęli nas bardzo sympatycznie, chwilkę czekałam, a potem seria
            pytań, badanie i na salkę gdzie podłączyli mnie do KTG. Mąż cały czas był ze
            mną, salka mała ale czysta,łóżko nowoczesne, parawan cały czs zasłonięty,
            personel bardzo dyskretny.Trafiłam na bardzo miłą położną, ma na imię Iwona,
            nazwiska nie znam, pomogła mi bardzo, mimo, iż nic nie płaciliśmy. Poród na
            szczęście przebiegł szybko i bez rzadnych komplikacji.
            Moje wrażenia są bardzo pozytywne i gdybym miała teraz wybierać to bym wybrała
            Solec. Personel bardzo miły, opieka nad noworodkami fachowa, można o wszystko
            pytać i zawsze otrzyma się odpowiedż. Łazienki może rzeczywiście ciut malutkie,
            ale przecież nie przebywa się tam cały czas.
            To jest moja opinia, ale leżały ze mną na sali dwie dziewczyny, których porody
            przebiegały ze znzcznymi komplikacjami, one nie były zbyt zadowolone. Więc
            trzeba kierować się własnym odczuciem, każdy poród jest inny, każda z nas
            zwraca uwagę na co innego. Mam nadzieję, że wasze porody przebiegnż szybko i
            bez problemów. Pozdrawiam Gosia i Kubuś
    • koloris5 Re: Wszędzie, tylko NIE SOLEC!!!! 16.08.04, 18:45
      Ja rodziłam 08.08 na Solcu. Ta położna Iwonka ma na nazwisko Oksiędzka i jest
      aniołem! Odbierała moją Kaję. Zrobiła to tak, że nawet nie byłam cięta. Sam
      poród wspominam bardzo dobrze. Pierwsze skurcze miałam o 6 rano. O 10 byłam w
      szpitalu. Chodziłam sobie po korytarzu, nie potrzebowałam worków i piłek. Kaja
      wstawiała się bardzo dobrze, rozwierałam się równie dobrze i szybko. O 16.25
      urodziła się moja kruszynka.
      Rodziłam na sali ogólnej, która jest podzielona na 5 odrębnych pomieszczeń
      wysokimi ściankami, w każdej wygodne, z elektrycznie podnoszonym oparciem łóżko.
      Nie widziałam żadnej rodzącej przechodząc tam kilkakrotnie, są zasłonięte
      kotarami.
      Opieka przy porodzie, jak i po porodzie jest wspaniała. Położna Iwonka
      przychodziła do mnie wyściskać Kaję na każdym swoim dyżurze. Siostry od
      noworodków zwracały się do nich per ciocia. Dostałam pomoc przy karmieniu
      piersią. Pani doktor od noworodków dawała mi wyczerpujące odpowiedzi.
      Oczywiście zawsze się znajdzie jakaś mniej sympatyczna osoba np. Położna
      przełożona czy jakoś tam, ta, która zarządza wszystkimi położnymi. Myślę, że to
      jak wspominamy szpital, też zależy od naszego nastawienia. Jeśli dziewczyny
      cierpią przy porodzie i po nim również to są niezadowolone ze wszystkiego. Ja
      tak miałam przy pierwszym porodzie. Teraz po porodzie mogłabym rodzić ponownie
      i wiem, że na pewno z położną Iwonką!

    • elgosia Re: Wszędzie, tylko NIE SOLEC!!!! 17.08.04, 22:21
      A ja odradzam Solec. Pisałam juz o tym wcześniej, więc podaję linka. Cieszę
      się, że Was nie spotkało to, co mnie sie przydarzyło. Mam nadzieję, że za
      drugim razem, już w innym szpitalu nie będę miala takiego pecha.

      link
    • mili17021979 Re: Wszędzie, tylko NIE SOLEC!!!! 18.08.04, 10:38
      Dziewczyny, ja leżałam na Solcu na patologii 5 tygodni, więc zdążyłam nieco
      poznać zarówno warunki sanitarne jak i klimat szpitala. Przez ten cały czas
      przewinęło mi się przez oczy wiele położnych jak i lekarzy. Byłam bardzo
      zadowolona z rodzinnego klimatu jaki tam panuje. Oczywiście zdarzają sie
      wyjątki, czasem pielęgniarka nie tak wbije igłę, czy salowa nie ma nastroju by
      zmienić nam pościeli. Leżałam 2 tyg w jednej pościeli, miałam krwawienia, i na
      moją prośbę, czy mogliby zmienić mi pościel, położna powiedziała, że muszą
      sprawdzić jak bardzo jest zabrudzona. Nie wiem, czy to zależy od dużych
      wymagań, które co niektóre kobiety mają. Swoją drogą nasłuchałam sie wśród
      leżacych kobiet jakie to obrzydliwe jedzenie, niemiłe położne itp itp. Uważam,
      że to gruba przesada, jeśli sie ma takie wymagania, to trzeba iść do prywatnej
      kliniki. Obecnie jestem w 31 tc i mimo złych opinii o Solcu, zamierzam tam
      rodzić. Co to Pani Komosy, zaczęłam właśnie Szkołę Rodzenia, którą ona
      prowadzi, i faktem jest, że nie jest zbyt miła. Ale chyba ma taką naturę. Ja
      nie mam zbyt dużych wymagań, staram sie widzieć pozytywy i nawet widok
      niedzielnych kup na kafelkach nie zrobił na mnie jakiegoś okropnego wrażenia.
      Po prostu poszłam do łazienki obok. Co do Karowej, to faktem jest że podobno są
      tam niebiańskie warunki, ale zwykle kończy sie to tak że przewożą rodzące panie
      na Solec, z braku miejsc. Ja mam z Karowej b niemiłe wspomnienia, miałam
      obumarłą ciążę, i olali mnie na całej linii, krzyczelli na mnie i nawet nie
      chcieli zbadać ani zrobić usg. Miałam potwierdzenie z prywatnej kliniki ze
      ciąża jest obumarła a oni na to ze ich nie obchodzą inne wyniki niż u nich,
      poza tym stwierdzili że jedno usg z martwym płodem to jeszcze nie fakt że płod
      rzeczywiście jest martwy, czym mi dawali nadzieję, ze jednak żyje!!! A na usg
      kazali czekać tydzień, bo nie mieli wolnych miejsc!!! Dlatego wygląd szpitala
      nie ma dla mnie żadnego znaczenia, wolę biedniej, ale żeby potraktowali mnie po
      ludzku.
    • pysia-aga Re: Wszędzie, tylko NIE SOLEC!!!! 19.08.04, 18:53
      Rodziłam na Solcu 2 lata temu. Wcześniej również zwiedziłam oddział i bieda
      (tak, bieda) tego szpitala nie odstraszyła mnie. I nie żałuję - dzięki
      refleksowi i mądrości dr Raka moje dziecko żyje. Wszystko inne w obliczu tego
      nie ma żadnego znaczenia. Opieka i fachowość to chyba najważniejsze - aha, nie
      miałam opłaconej położnej.
    • aquaplus Re: Wszędzie, tylko NIE SOLEC!!!! 24.08.04, 12:39
      To co napisałaś o warunkach sanitarnych to prawda. Ale jest jeszcze druga
      strona medalu - według mnie ważniejsza. W tym szpitalu warto jest rodzić choćby
      dla samego dr Raka. Nigdzie i nigdy nie spotkałam lekarza, który dla każdej
      pacjentki ma czas, pogada, rozwieje wszelkie wątpliwości. I jest naprawdę super
      specjalistą. Przyjęto mnie do szptala i to właśnie On przeprowadzał ze mną
      pierwszy wywiad. Ciąża była ok bezproblemowa więc właściwie głównie skupił się
      na moich obawach i lękach. Gdy zobaczyłam na jego plakietce z-ca ordynatora to
      myślałam, że pomylił fartuchy smile). Ważne jest też że jeśli mąż chce być przy
      porodzie to nie płacisz nic.
      • wieczna-gosia Re: Wszędzie, tylko NIE SOLEC!!!! 28.12.04, 02:44
        Oj pani Komosa to fakt- do konwersacji przy kawce sie kobita nie nadaje.
        Mnie tez nastraszyla przy porodzie- kiedy sie spytalam ile bedzie miala KTG i
        oksy i co w zasadzie jest w tym zastrzyku co mi w tylek wbija- warknela ze byc
        moze do konca. I ze jak sie chce miec porod niezmedykalizowany to... bla bla
        bla a tu lekarz zalecil bla bla... No to ja w bek. Na szczescie przyszedl Rak,
        po glowce pogłaskal i powiedzial ze 10 minutek KTG i mam lezec a potem sama
        oksy i moge chodzic i co jest w tej strzykawce. Ale kurcze zapamietalam ten
        zgryt niestety i uwazam ze do pierworodek to sie pani Krysia srednio nadaje, no
        chyba ze zaplacona, wtedy jak sie domyslam nastroj jej sie ociepla.

        teraz bede chwalic. Jest swietnym fachowcem. rewelacyjnym. Bada umiejetnie,
        doradza oszczednie w slowach ale trafnie, jest oaza spokoju. Nie naciela mnie
        chociaz koncowke porodu mialam ekspresowa i zamiast wspolpracowac usilowalam
        wlesc na lozko porodowe wink)

        Bez problemu przeszlo mi na koniec "dziekuje" skierowane w jej strone. I teraz
        jak juz babe znam- nie balabym sie u niej rodzic.

        Przez ponad tydzien lezalam przed porodem i zlego slowa nie moge powiedziec o
        niej.

        I ogolnie Solec polecam- personel rewelacja. warunki- pewnie beda lepsze. I
        oczywiscie kijowo ze tak swietny personel zebral sie w tak zaniedbanym
        szpitalu. Ale kafelkami czlowiek nie rodzi ani nie zupa ani zamykajaca toaleta.
        • anzielinska Re: Wszędzie, tylko NIE SOLEC!!!! 17.01.05, 12:22
          Czy na Solec trafilas tylko do porodu czy prowadzilas tam tez ciaze? ja
          chcialabym znalesc lekarza ktopry tam pracuje i moglby mnie poprowadzic. Mozesz
          cos podpowiedziec??
    • olga3025 Re: Wszędzie, tylko NIE SOLEC!!!! 17.01.05, 15:05
      Wlaśnie to mnie odstraszalo w Solcu. Jak jest tam teraz po remoncie? Czy
      warunki się zmienily? Może kafelki podczas porodu nie są najważniejsze ale dla
      mnie komfort jest też szalenie istotny. Dlatego zastanawiam się jeszcze między
      Solcem a Żelazną i Karową(poprzedni poród). Z Karowej bylam zadowolona, o
      Żelaznej slyszalam dobre opinie ale na Solcu mam teraz lekarkę. Nie wiem w
      którą stronę iść. Jak myślicie?
      • kluseczka74 Re: Wszędzie, tylko NIE SOLEC!!!! 17.01.05, 16:29
        Hej
        Lekarza mam na Żelaznej. Koszty jednak mnie przerastają. W przyszłym tygodniu
        wybieram sie na Solec na rekonesans. Czasu mi zostało niewiele - kończę włąśnie
        36 tc. Mój lekarz bardzo mi ten szpital poleca - sama nie wiem.
        Pozdrawiam
        Kluseczka i Człowieczek
    • maja42 Re: Wszędzie, tylko NIE SOLEC!!!! 18.01.05, 23:16
      Też rodziłam na solcu z Krysią Komosą. Fakt, że sposób bycia ma chłodny i nie
      rozczula się nad rodzącą ale... jest fantastyczna, jest bardzo dobrą położną,
      naprawde wie co robi. Mi bardzo przyspieszyła poród, bez żadnych medykamentów,
      tylko naturalnymi metodami. Potem sie okaząło że całe szczęście bo inaczej
      dziecko mogłoby sie udusić. I naprawdęto jest zyczliwa, tylko ma taki sposób
      bycia... jak się pozna i zrozumie kobietę to juz spoko. Ja początkowo tez byłam
      nią przerazona ale teraz... jak będę rodzić jeszcze raz to tylko na solcu i
      tylko z Krysią. Chociaz bardzo dobrze słyszałm też o Iwonie Oksiędzkiej i
      Katarzynie Najmarak- obie z Solca. Pozdrawiam.
    • koala500 Re: Wszędzie, tylko NIE SOLEC!!!! 19.01.05, 00:28

    • marianna18 Re: WŁAŚNIE SOLEC!!!! 19.01.05, 21:10
      A ja polecam, rodziłam tam w kwietniu z położną Iwoną Oksiędzką, ciąże
      prowadził dr.Rak. Oboje wspaniali, że nie mam słów!!!!!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka