27.09.04, 18:23
Wasi mężowie podczas porodu?

bo mój się właśnie zastanawia za co będzie odpowiedzialny oprócz trzymania
mnie za rękę oczywiście wink czy ma patrzeć i w razie czego bić lekarza gdy
ten będzie chciał wyciskać dziecko, kładąc mi się na brzuchu???? bić gdy będą
podawali mi leki nie mówiąc co to i na co to???? co jeszcze?
Obserwuj wątek
    • zelda34 Re: co robili 27.09.04, 21:55
      Moj w pierwszej fazie chodzil ze mna, masowal mi sutki aby przyspieszyc skurcze,
      byl oparciem, na ktorym sie kladlam miedzy skurczami przysnac, jak juz bylo
      troche trudniej, uciskal mnie w sposob wskazany przez polozna w czasie skurczy,
      co zmniejszalo bol (to bylo szczegolnie wyczerpujace zadanie, niezle sie
      spocil). Podczas parcia najpierw podtrzymywal mnie w kucki, nastepnie sie o
      niego oparlam noga. W wolnej chwili polecial do nocnego po nastepna butelke wody
      mineralnej, kiedy chcialo mi sie pic. Tez nie bardzo wiedzielismy, do czego sie
      moze maz przydac oprocz tego, co wymieniasz, ale byl naprawde ogromnie
      przydatny, i bardzo sie zmeczyl. Nie wyobrazam sobie bez niego rodzic, zarowno z
      tych czysto praktycznych powodow jak i oczywiscie dlatego, ze bylo to
      niesamowite wspolne przezycie.
      Poza tym jest tez teraz przydatny jako osoba, ktora pamieta rozne szczegoly
      porodu, ktorych ja z powodu bolu czy koncentracji na zadaniu nie zauwazylam smile.
      Pozdr
      Zelda

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka