Dodaj do ulubionych

Polecane położne, które starają się chronić krocze

29.11.04, 13:00
Dzień dobry,

Chociaż w podpisie będzie linuss to tym razem słówko od linussowej.
Wspólnie z mężem postanowiliśmy przygotować listę polecanych położnych.
Niniejsza lista została stworzona głównie (lecz nie wyłącznie) na podstawie
wypowiedzi uczestniczek forum: edziecko.

Polecane położne były najczęściej chwalone za:
fachowość, zachowanie zimnej krwi w sytuacjach kryzysowych, wyrozumiałość,
zapewnienie intymności, przełamywanie lęku kobiet przed bólem, poczucie
humoru, interesowanie się losem mamy i dzidziusia także po porodzie,
stosowanie nowoczesnych metod np. nie zmuszanie rodzących do pozycji
półsiedzącej, dobre traktowanie towarzyszącego kobiecie partnera oraz stosunek
do nacinania krocza - drażliwy jak widać problem, który spowodował wręcz wojnę
na tym forum.
Ale zażarta dyskusja ma wiele zalet, bo przede wszystkim przyczynia się do
szerzenia informacji, w tym także obalania nieprawdziwych wiadomości o tym
zabiegu (przeczytaj:
www.rodzicpoludzku.pl/wiesz/naciecie.html ).
No i taka burzliwa dyskusja przede wszystkim daje subiektywną możliwość
dokonania wyboru.
Bo jednak wybór mamy (np. wątek z opiniami mam, których nie nacięto).

Ale przechodzę do sedna - czyli listy (ułożona w kolejności alfabetycznej nazw
miast; Gdańsk obok Trójmiasta) polecanych położnych.
Większość z ujętych tu położnych nie stosuje rutynowego nacinania krocza i
stara się chronić krocze rodzącej alternatywnymi metodami (np. okładami z
gorącej kawy) ale UWAGA!!!
Z niektórymi z tych pań należy wcześniej tę sprawę omówić oraz wyraźnie
poinformować o Waszych ewentualnych oczekiwaniach czy życzeniach.
Odchodzenie od praktyki rutynowego nacinania dopiero się w naszym kraju
zaczyna więc tego rodzaju życzenie trzeba zawsze wcześniej zgłaszać.
Właściwie jedynym szpitalem, w którym od kilku lat nie nacina się rutynowo,
lecz w razie wyraźniej potrzeby jest szpital na Karowej i zdaje się coraz
częściej na Żelaznej w Warszawie.

Lista poniższa stanowi jedynie propozycję. Bo to co odpowiada jednej
dziewczynie, może być całkowicie nie do przyjęcia z punktu widzenia innej
dziewczyny. Może się zdarzyć, że polecona tu położna nie przypadnie Wam do
gustu. Stąd warto osobiście pojechać do szpitala i poznać tę panią wcześniej,
aby później nie przeżywać dodatkowych stresów podczas finałowej akcji.

Lista jest bardzo skromna, ale może odezwą się mamy, które doświadczenie
porodu mają już za sobą i zechcą podzielić się z innymi swoją wiedzą na temat
dobrych położnych z różnych miast.

Ps. Tu, gdzie było można podaję ulicę lub ośrodek, z którym związana jest
położna, w trosce o minimalne zachowanie ustawy o ochronie danych nie podaję
imion polecanych pań; konkretnych namiarów tj. numery telefonów niestety brak:


Bydgoszcz:
J. Cholewiński – pan położny z Biziela,


Gliwice:
Kościuszki: I. Franas,


Katowice:
Raciborska: M. Polak


Kraków:
Narutowicza: K. Srebrnicka
Koperniak: M. Pietruszka,
SPES: R. Hudecka,
Rydygiera: A. Jastrzębska,


Legnica:
Iwaszkiewicza: W. Makowska,


Lublin:
Z ul. Jarczewskiego (chyba): A. Chrzanowska


Międzylesie:
C. Grygo


Mikołów:
Waryńskiego: J. Zajac, Z. Krzykała,


Poznań:
Raszei: A. Szarlej,
Św. Rodzina: G. Szurkowska,
Polna: I. Marczak,


Pyskowice:
W. Domin,


Szczecin:
Na Zdrojach: Trokowska-Czyż,


Tarnowskie Góry:
Pyskowica: B. Matoła, J. Furman,


Toruń:
Bielany: J. Woroniecka,


Trójmiasto:
Siostra Ula z Pucka (tylko tyle, żadnego nazwiska)
Gdańsk:
Szpital wojewódzki: pani Bożena (brak nazwiska), E. Lisius,


Warszawa:
z Karowej: M. Knaś, G. Fijewska, I. Kłosińska, G. Sarna, A. Mucha, J.
Malinowska, A. Balcerzak,
z Solca: K. Komosa (tu namiary na www.rodzimy.pl ), I. Oksiędzka,
z Żelaznej: M. Droździel, E. Dzierżak-Postek, A. Pilaszek, J. Miłek
z Wołoskiej: H. Wroniewicz
ul. Inflancka: E. Szwarc, A. Kalwasińska, M. Domosud,
z Madalińskiego: A. Plak,


Wołomin:
G. Olszewska,


Wrocław:
Kamieńskiego: J. Rawiak oraz jej koleżanka ze szkoły rodzenia p. Ewa zdaje się
(niestety nie pamiętam nazwiska ale bardzo polecam, P. Ptak,
Chałbińskiego: Z. Adamska, M. Perczak,
Brochów: D. Fortunko,
Dyrekcyjna: położne ze szkoły rodzenia na Glinianej w E-medzie


Zielona Góra:
M. Wieczorek (brak szpitala i ulicy)
Szpital wojewódzki: J. Habura,

Na razie lista skromniutka. Ale wierzę, że się rozbuduje.
Serdecznie pozdrawiam i z punktu widzenia doświadczonej oraz nienaciętej życze
wszystkim wymarzonych porodów!
linussowa (Aneta)
Obserwuj wątek
    • radowinkaala Re: Polecane położne, które starają się chronić k 29.11.04, 13:36
      W miejscowości Lędziny (koło Tychów) jest Izba Porodowa, gdzie wszystkie
      położne chronią krocze. Na świat przychodzą tam dzieci nawet 5 kg bez nacinania
      krocza. Poza tym p. Katarzyna Oleś (mieszkająca w Łaziskach koło Mikołowa -
      prywatna położna, która głównie odbiera porody w domu) także chroni krocze w
      trakcie porodu. baza.rodzicpoludzku.pl/pl/rpl/placowka/?
      qt=q&start:int=0&wojewodztwo=&haslo=&miejscowosc=Miko%B3%F3w&placowka=szko%B3a%
      20rodzenia&tekst=&
    • pieprz6 Re: Polecane położne, które starają się chronić k 29.11.04, 14:07
      Linussie,
      Lista super; świetny pomysł.
      Polecam jeszcze położną współpracującą ze szkolą rodzenia przy Fundacji Rodzić
      po Ludzku - E. Gryczkę (pracującą w szpitalu w Wołominie).
      Mieliśmy z nią rodzić, ale godziny szczytu i postępujący poród uniemożliwiły
      dotarcie z Warszawy do Wołomina. Mamy jednak nadzieję, że następnym razem,
      jakby co, się uda z nią rodzić.
      Bardzo ciepła, życzliwa kobieta wierząca w siły natury smile
    • isabela_1974 Re: Polecane położne, które starają się chronić k 29.11.04, 14:25
      Szukam położnej chroniącej krocze ze szpitala Biziela w Bydgoszczy. Na liście
      jest pan położnik, ale nie wiem, czy zdecydowałabym się na mężczyznę położnika.
      Chyba lepiej czułabym się przy kobiecie.
      • linuss1 Re: Polecane położne, które starają się chronić k 29.11.04, 14:53
        Isabela,
        dopadam do komputera z doskoku, bo moja córcia dzisiaj marudzi.
        Niestety nie znam nikogo z Bydgoszy, kto mógłby polecić fajną położną.
        Zresztą wiesz, to wszystko zależy od Ciebie, bo to Ty (+ oczywiście maleństwo)
        będziesz główną uczestniczką porodu.
        Może masz jakieś koleżanki, które już rodziły i mogłabyś je wypytać o konkretne
        położne. Może sprawdź, czy w Bydgoszy są szkoły rodzenia. Jeśli są, to może
        warto popytać tam.
        A może sprawa się rozwiąże sama - ktoś konkretniej odpowie na Twój post. Albo
        spotkasz fachową położna na sali porodowej!
        trzymam kciuki i wszystkiego najlepszego
        linussowa
        • isabela_1974 Re: Polecane położne, które starają się chronić k 29.11.04, 19:38
          Powoli się rozpytuję i rozglądam, niestety spośród wszystkich moich znajomych
          ja jestem najbardziej nastawiona na naturalny poród bez nacięcia. Dla innych to
          nie było chyba ważne, bo choć mam już parę namiarów, to co do żadnej z
          położnych nie ejstem pewna, czy reprezentuje moją filozofię. To będzie zresztą
          mój drugi poród - przy pierwszym oczywiście byłam nacięta - teraz już wiem, że
          jest o co walczyć smile A szkoły rodzenia w Bydgoszczy są, ale raczej średniej
          jakości.
          No cóż - może ktoś tu się objawi, jak nie to mam jeszcze trzy miesiące na
          wywiad smile
          Pozdrawiam
          iza

          linuss1 napisał:

          > Isabela,
          > dopadam do komputera z doskoku, bo moja córcia dzisiaj marudzi.
          > Niestety nie znam nikogo z Bydgoszy, kto mógłby polecić fajną położną.
          > Zresztą wiesz, to wszystko zależy od Ciebie, bo to Ty (+ oczywiście maleństwo)
          > będziesz główną uczestniczką porodu.
          > Może masz jakieś koleżanki, które już rodziły i mogłabyś je wypytać o
          konkretne
          > położne. Może sprawdź, czy w Bydgoszy są szkoły rodzenia. Jeśli są, to może
          > warto popytać tam.
          > A może sprawa się rozwiąże sama - ktoś konkretniej odpowie na Twój post. Albo
          > spotkasz fachową położna na sali porodowej!
          > trzymam kciuki i wszystkiego najlepszego
          > linussowa
          • linuss1 Re: Polecane położne, które starają się chronić k 30.11.04, 08:35
            Witam,
            ja nadal w zastepstwie meza, ktory wyjechal.
            Wczoraj jeszcze troche myslalam o tym, jakby tu wybrnac z sytuacji. Przeczytalam
            tez dyskusje o rutynowych cięciach dostepna na stronach Fundacji Rodzic po Ludzku
            (www.rodzicpoludzku.pl/dyskusja/dyskusja_2.html )
            I w sumie pomyslalam, ze moze nalezaloby zwrocic sie do Fundacji. Oni organizuja
            fajne szkolenia o porodach bez przemocy i moze jakas polozna z Bydgoszczy brala
            udzial w takich kursach?
            Poza tym to moze jednak nie skreslaj z gory pana poloznika.
            Wydaje mi sie, ze zaden facet za skarby swiata nie pozwolilby zeby mu ktos
            nacial penisa! Wiec paradoksalnie moze on Cie bardziej zrozumie i wczuje sie w
            Twoje oczekiwania.
            pozdrawiam,
            linussowa
        • weronikaglow Re: Polecane położne, które starają się chronić k 28.01.05, 12:40
          Podnoszę wątek, pozdrawiam i mam nadzieje, ze lista sie troche wydluzy!
      • variacja Czyli co lepsze? 14.02.05, 20:54
        Jak to zatem jest...Mam wrażenie, że jestem wyjątkowo wąziutka i w przypadku
        porodu bałabym się, że wejście do pochwy mi pęknie. Czy zatem nie lepiej je
        naciąć? Jakie są za i przeciw?
    • zelda34 Re: Polecane położne, które starają się chronić k 29.11.04, 15:58
      Natychmiast dopiszmy MAGDE WITKIEWICZ z Zelaznej w Warszawie, ktorej zawdzieczam
      brak szwow!
      SUper pomysl
      Zelda
      • aniaop Re: Polecane położne, które starają się chronić k 30.11.04, 10:47
        I Malgosie Gierade- Radon rowniez z Zelaznej z Warszawie, dzieki ktorej ja
        uniknelam naciecia.
        • lolalilu Warszawa - Żelazna c.d. 04.01.05, 18:02
          Urszula Tataj-Puzyna - mówi o tym nawet w szkole rodzenia.
    • imbirka podbijam n/t 01.12.04, 08:33

    • moniqe245 Re: Polecane położne, które starają się chronić k 02.12.04, 12:52
      podciągam
      • agawa5 Poznań, św. Rodzina - nazwisko juz nieaktualne :( 02.12.04, 13:16
        Naliscie wykonanej przez Linussową jest juz nieaktualne nazwisko polożnej z
        kliniki św. Rodziny w Poznaniu - znalazłam informację, ze położna G. Szurkowska
        nie pracuje tam od roku - szkoda sad
        Moze ktos inny poleci dobrą położna nienacinającą z tego szpitala.
    • weronikaglow Re: Polecane położne, które starają się chronić k 03.12.04, 11:49
      Informuję, iż wrocławska położna J. Rawiak jest obecnie na urlopie
      macierzyńskim. Ale ponoć jeśli się poprosi panie z Kamieńskiego to nie będą
      cięły rutynowo tylko w razie potrzeby.
      Pomysł listy jest super. Ja w każdym razie rodzę za 3 miesiące i mam nadzieję,
      że trafię na położną, dzięki której nikt mnie nie będzie ciął nożycami czy
      trzeba czy nie.
      I też sądzę, ze w naszym interesie jest by się przed tą rutyną chronić. A te
      dane odnośnie 10% Holenderek, którym tną krocze są nieaktualne. Ja znalazłam
      informację, że w holandii wśród pierworódek nacinają zaledwie 7% kobiet. Czyli
      jeszcze mniej.
      I mimo wszystko myślę, że Holenderki nie są inaczej zbudowane niż POlki, ani
      bardziej od POlek wysportowane ani młodsze. Przecietna Holednerka rodzi dziecko
      w wieku 33 lat!!!
      Pozdrawiam i jeśli ktoś z Wrocławia zna położną, której zalezy na ochronie
      krocza to proszę o odpowiedź.
      weronika
      • iwka901 a Wrocław Dyrekcyjna?? 03.12.04, 12:33
        Która położna z Dyrekcyjnej we Wrocławiu chroni krocze? Na stronie szpitala
        wyczytałam, że wykonują rutynowo pierworódkom - 100 % !!!!.
        Ratunku , czy nie ma szans?
        • weronikaglow Re: a Wrocław Dyrekcyjna?? 10.12.04, 11:42
          Czesc!
          Mam dostep do neta jedynie raz w tygodniu. Ale moj lekarz na pytanie o ciecie
          krocza stwierdzil, ze teraz wiele szpitali odchodzi od tej praktyki. Wiec nawet
          jesli napisali, ze tna 100% kobiet (dziwne, bo przeciez nie wszystkie kobiety
          sa jednakowe, nie wszystkie rodza dzieci z wielkimi glowkami - ponoc gdzies w
          Polsce nawet dzieci 5 kg rodza sie bez naciecia! i nie wszystkie kobiety maja
          wyjatkowo nieelastyczne tkanki (jakos nie chce mi sie wierzyc, zeby w Holandii
          czy Austrii kobiety byly inaczej zbudowane niz my).
          W kazdym razie o cieciu musisz zostac poinformowana i musisz sie na nie
          zgodzic! Tutaj kiedys czytalam, ze dobrze miec ze soba oswiadczenie, ze sie nie
          zgadzasz na rutynowe ciecie a tylko na ciecie w razie koniecznosci. No i duzo
          dziewczyn pisalo, ze dlugo szukalo poloznej, ktora podjela sie ochrony krocza.
          aj w kazdym razie szukam dalej. Ostatnio mialam pelno roboty i odpuscilam sobie
          poszukiwania. Ale od stycznia ide do szkoly rodzenia prowadzonej przez pana
          Syrek-Rawiak i tam bede wypytywac. Ale slyszalam, ze ona jest przeciwna rutynie
          wiec moze poda mi czyjes nazwisko, bo sama jest na wychowawczym.
          Buziaki!!!
          weronika
          ps. mialam nadzieje, ze lista sie troche rozbuduje. szkoda.
    • radowinkaala Re: Polecane położne, które starają się chronić k 06.12.04, 10:59
      podnoszę wątek
    • elve Puck 06.12.04, 11:38
      wszystkie położne! smile
    • radowinkaala Re: Polecane położne, które starają się chronić k 19.12.04, 16:39
      up
    • skimag1 Re: Polecane położne, które starają się chronić k 04.01.05, 14:38
      podciągam temat
      • ejdz Re: Polecane położne, które starają się chronić k 04.01.05, 16:13
        A ze Starynkiewicza nikogo nie ma????

        Czy to oznacza, że u nich to rutynowy zabieg?? Chciałam tam rodzić...
        • ellap Re: Polecane położne, które starają się chronić k 04.01.05, 16:34
          Gdy rodziłam na Starynkiewicza 1,5 roku temu cięto każdą dziewczynę rodzącą po
          raz pierwszy bez wyjątków i 90 % wieloródek. Pytałam o możliwość ochrony
          krocza, niestety powiedziano mi, że nie istnieje taka możliwość u kobiet
          rodzących po raz pierwszy. Dlatego teraz mocno zastanawiam się nad innym
          szpitalem mimo że poza tym było super
          Pozdrawiam
          Ela











        • mareike1 Re: Polecane położne, które starają się chronić k 28.01.05, 17:09
          ja także sad martwię sie
    • maya13 Re: Polecane położne, które starają się chronić k 04.01.05, 17:11
      Ja rodziłam 6 m-cy temu - niestety miałam nacinane krocze czego nie mogę sobie
      darować.Dwa tygodnie cierpień, niemożność chodzenia, siedzenia i załatwiania w
      toalecie, a teraaz non stop ból podczas stosuku - wszystko się ciągnie. Nikt mi
      już nie wmówi że robi się to nacięcie w trosce o moje późniejsze zdrowie bla,
      bla,bla....gdybym mogła cofnąć czas....to w życiu nie dałabym się tak
      okaleczyć!!! Ale to kobiety kobietom zgotowały ten los....łatwiej naciąć niż
      ochronić.
      Niestety nie znam żadnej położnej której chciałoby się prowadzic poród bez
      nacięcia.
      • weronikaglow Re: Polecane położne, które starają się chronić k 06.01.05, 11:08
        Witam,
        a ja mam 1 polozna z Wrocławia z Kamienskiego. To pani Ewa Wesolowska.
        Ponoc inne polozne, jesli sie je uprzedzi wczensiej i porozmawia, tez sa chetne.
        No i ponoc duzo zalezy tu od samej rodzacej mamy - musi dzielnie starac sie o
        swoje i wytrzymac do konca. Aha no i rodzic w pionie!
        pozdr,
      • imbirka do góty -n/t 20.01.05, 21:42

        • sabe Re:jakie są wskazania medyczne do nacinania? n/t 28.01.05, 14:04
          • wieczna-gosia Re:jakie są wskazania medyczne do nacinania? n/t 28.01.05, 15:09
            na przyklad nieefektywne parcie, niewspolmiernosc glowki do krocza, uzycie
            kleszczy, nierozciagliwosc tkanek krocza.
    • magdip27 Re: Polecane położne, Wrocław Chałubińskiego 28.01.05, 19:11
      linuss1 napisał:
      > Wrocław:
      > Chałbińskiego: Z. Adamska, M. Perczak,

      Witam!
      Ten post wlał mi otuchę w serce. Mam rodzic we Wrocławiu na Chałubińskiego i w
      tamtejszej szkole rodzenia powiedziano mi, że pierwiastki tną rutynowo! Podobno
      przy porodzie w wodzie którejś się udało uniknąć cięcia wink
      Cieszę się jednak, że są położne, które biorą pod uwagę elastyczność krocza
      rodzącej. Postaram się zrobić rekonesans i obym nie musiała być cięta ...
      Jeżeli odkryję kolejne położne chroniące krocze na Chałubińskiego we Wrocławiu,
      to oczywiście dam znać na forum.

      pozdrawiam
      Magdi
      • asieka Re: Polecane położne, Wrocław Chałubińskiego 23.02.05, 13:34
        i jeszcze pani Lidia Madra (moge namiary na nia na priva podeslac)
        Nam tez sie udalo uniknac naciecia, ale poloznym trzeba patrzec na rece (a jak
        w tych rekach pojawiaja sie nozyczki to zgodnym chorkiem z TZ mowcie ze ma je
        odlozyc wink). Powodzenia.
    • aluc Re: Polecane położne, które starają się chronić k 28.01.05, 19:14
      Jeanette Kalyta z Żelaznej
      urodziłam z nią dwa duże bobasy (3730, 4050, obydwaj główki 37 cm) - bez
      nacięcia, przy pierwszym było pęknięcie sluzówki na dwa szwy, przy drugim nic
    • kwiatuszek26 Re: Polecane położne, które starają się chronić k 09.02.05, 16:38
      KRAKÓW
      A.Pułczyńska szpital im.żeromskiego
      G. Krzemień SPES
      KAlita klinika przy ul. Kopernika
      K. Giermek szpital ul. Ujestek
      J.Łaszczyk szpital ul. Ujastek
      L.Kuśnierz szpital ul. Ujastek
      • reality55 Re: Polecane położne, które starają się chronić k 09.02.05, 22:20
        na Ujastku krocze nacina się rutynowo,przynajmniej u pierwiastek.Możesz jednak
        poprosić położną żeby tego nie robiła-ja tak zrobiłam i udało się.Lekarz troche
        napierał żeby naciąć ale ....
        Bałam się że będzie miała problemy przeze mnie ale ucięła temat.To p.
        Lidia.Sama musisz wiedzieć czego chcesz i jasno o tym powiedzieć.
        • alikmendel Re: Polecane położne, które starają się chronić k 10.02.05, 13:03
          Fantastyczny pomysł z tą listą. Ja mam termin dopiero na koneic sierpnia, ale
          może znacie jakąś położną z Opola??? Bardzo mi zależy na tym, żeby urodzenie
          naszego maluszka było naturalnym i pieknym przeżyciem. Pozdrawiam wsyztskie
          mamusiesmile))
    • pearl24 Re: M.Droździel-żelazna Warszawa 10.02.05, 13:32
      "Unikaj znieczulenia zewnątrzoponowego - przy takim porodzie nacięcie krocza
      wykonywane jest rutynowo."to ze strony fundacji

      Rodziłam na żelaznej w kwietniu i mimo znieczulenia połozna krocza nie nacięła-
      to był pierwszy poród,córa miała 3400 i obw.główki 55cm.
      Nożyczki były przygotowane "w razie czego",ale powiedziłam że chcaiłabym tego
      uniknąć.Mała rodziła sie owinięta pepowiną ale wszystko poszło dobrze i
      rzeczywiście położna starała sie by nie naciąć.
      Mimo skurczy czułam jak stara sie masować i rozciągac krocze i naciągnąć na
      główkę małej .
      Na drugi dzień mogłam podbiec do telefonu,spokojnie pojść do toalety i 3 tyg po
      porodzie zacząć sypiać z mężem.
      nie wyobrazanm sobie nacięcia.




      • mamaaga5 podnosicie na duchu 13.02.05, 22:12
        Kochane,

        mi bardzo zalezy na ochronir krocza, ale ostatnio wszyscy (tzn. lekarze - chyba
        dla wlasnej wygody) przekonuja mnie, ze nie ma to zadnego sensu, bo
        1. zazwyczaj i tak nie uniknie sie naciecia poniewaz najczesciej dziecko sie zle
        uklada (zgina raczki itd)
        2. po porodzie z chronionym kroczem zawsze juz bede "luzna" i moge zapomniec o
        sexie takim jak przed ciaza, a jak mnie pan doktor pozszywa to bedzie nawet lepiej!?

        Czy macie takie doswiadczenia, bo troche trudno mi w to uwierzyc, ale jak do
        konca zycia mam byc "luzna" to moze trzeba sie jeszcze raz zastanowic nad ta
        ochrona wink

        pozdrawiam
        Agnieszka z malenstwem
        • tyagata Re: podnosicie na duchu 14.02.05, 14:16
          IWesz co pan doktor, ktory Ci naopowiadal, ze bedziesz luzna niech sobie sam
          natnie penisa! To jakis idiotyzm! W zyciu gorszych bzdur nie slyszalam!
          Mnie wlasnie pan doktor, ktory zartowal, ze zszywa kobiety na dziewice tak
          zalatwil cieciem, ze przez wiele miesiecy o seksie moglam tylko śnić.
          Rana byla taka, ze strach - bo po nacieciu peklam dalej, gojenie dlugotrwale,
          bolesne i w ogole najchetniej to bym pana chirurga pozwala do sadu o
          okaleczenie.
          Lekarze, ktorzy tak mowia moze niech troche poczytaja wspolczesnych informacji
          o badaniach na temat nacinania.
          Otoz napiecie miesniowe u kobiet nienacietych jest duzo lepsze niz u tych,
          ktorym zabieg zafundowano.
          Poza tym dziwne, ze w innych krajach kobiety rodza z ochrona i im nikt nie
          wmawia im takich bzdur.
          No i jeszcze z takich rewelacji wynika, ze natura tak kiepsko przygotowala
          kobiety do rodzenia, ze tylko chirurga z sekatorem barkowalo! Szczescie, ze
          takich chirurgow - krawcow mamy na peczki!
          Ale jak sobie radzily kobiety przez tysiace lat?
          Dodatkowo tez kiedys kobiety rodzily kilka czy klikanascie razy w zyciu. Teraz
          jeden, dwa porody i w ich konsekwencji maja "byc luzne"?
          Ten doktor to chyba jakis seksista-faszysta i na dodatek cham.
          Czasami tak mysle, ze to dobrze, ze nasi lekarze wyjezdzaja za granice - moze
          tam sie naucza przyjmowac porody zgodnie ze stanem wspolczesnej wiedzy.
          Tak swoja droga to moze zanies panu doktorowi troche informacji o zabiegu
          epizjotomii. Wiadomosci takich razem z linkami bylo podawanych strasznie duzo
          na tym forum w watkach o nacieciu!
          Duzo informacji mozna tez znalezc w ksiazkach Porod aktywny, Czule poloznictwo,
          W oczekiwaniu na dziecko etc.
          I jakos z tych ksiazek wynika, ze w USA, Francji, Wielkiej Brytanii nie
          zalecaja tego zabiegu bo przynosi on kobieom wiecej szkod niz pozytku.
          Strasznie mnie takie glupoty wkurzaja, bo z nich wynika, ze kobieta musi w
          porodu wyjsc okaleczona bo inaczej zaczna ja straszyc, ze albo peknie albo
          bedzie luzna albo niewiadomo co jeszcze.
          A moze by tak mezczyzn namawiac zeby sobie penisy pogrubili? Dlaczego zawsze
          nawet przy takiej sprawie jak rodzenie dziecka musza sie odezwac jakies takie
          idiotyczne seksistwoskie pierdoly na dodatek niezgodne z prawda.
          Czy az tak wszystkim zalezy wokol zeby porod byl jescze bolesniejszy niz go
          zaprogramowala natura? Zeby jeszcze kobiety mialy blizny?
          Albo zeby je zszywac na dziewice? Jakis mit matki-dziewicy? Nie rozumiem.
          Szczerze mowiac ja bym zmienila lekarza. Bo ten wyraznie zamiast sie
          doksztalcic opowiada bzdury!
          • mamaaga5 Re: podnosicie na duchu 14.02.05, 20:47
            dzieki, lekarza juz zmienilam, ale co smieszniejsze - to lekarka (mloda kobieta
            i sama jeszcze dzieci nie ma. Ciekawe co zrobi jak na nia przyjdzie kolej, ha ha).
            Poniewaz dolaczylam do forum niedawno, nie udalo mi sie znalezc szerszych
            dyskusji albo linkow do stron o nacieciu. Bylabym bardzo wdzieczna, gdyby ktoras
            z was mogla je zamiescic.

            pozdrawiam
            Agnieszka
          • czajnicki Re: podnosicie na duchu 15.02.05, 00:00
            Witam.Jestem młodym lekarzem, w trakcie specj. z położnictwa i
            ginekologii.Niech mi Drogie Panie wybaczą, ale ten post mnie poprostu rozbawił-
            glownie niekompetencją autora...Medycyna to nie matematyka.Jest wiele czynników
            które zmieniają sens wykonywania pewnych działań medycznych, ale zawsze u
            podstawy leży zaufanie pacjent-lekarz/położna oraz profesjonalizm.Tyleż samo
            można zaszkodzić nie wykonaniem nacięcia co wykonaniem go nieprawidlowo!!!tj. w
            nieodpowiednim czasie, zbyt płytko, pod nieprawidłowym kątem.Po co nacina się
            krocze?? -
            1.ze względu na dziecko: żeby II okres porodu przebiegł sprawnie, jak
            najkrócej, w momencie rodzenia się glowki, w wyniku jej ucisku dochodzi do
            przejsciowego zwolnienia akcji serca i niedotlenienia oczywiscie w granicach
            fizjiologii, ale łatwo o przerwanie tej równowagi.Przy niepodatnym kroczu
            zawsze jest większe niebezpieczeństwo przedłużenia się tego okresu.Jeśli nie
            decydujemy się na nacięcie musimy użyć większej siły aby pokonać opór mięśni
            krocza.I tu dochodzimy do 2 przyczyny.
            2.ze względu na matkę:co jest łatwiej zszyć:2 równe powierzchnie powstałe w
            wyniku nacięcia czy niekontrolowane pęknięcie gdzie nie można się czasem już
            połapać w anatomii???nie będę już dodawał co się lepiej goi.
            Osobną rzeczą jest fakt prawidłowego nacięcia i równie poprwnego zszycia!!!Ale
            na Miłość Boską nie robi się tego dla zabawy czy z głupiej rutyny, nikt nikogo
            nie chce okaleczać!!!. Oczywiście ze w wielu szpitalach u pierwiastek jest to
            rutynowe działanie, ale zawsze powinno podlegać indywidualnej ocenie i wierzę
            że tak jest.Poza tym pacjent ma swoje prawa- mozna sie na to nie zgodzic -ale
            prosze nie miec potem pretensji ze cos sie dzieje nie tak, ze doszlo do
            pekniecia III stopnia i niestety nietrzymania stolca.Z resztą dostępność źródeł
            medycznych w internecie jest tak olbrzymia, że każdy moze sobie poczytac o
            powikłaniach zarówno po nacieciu jaki i bez naciecia.
            Prawidłowo wykonane naciecie , na szczycie skurczu partego nie powinno byc
            wogole zauwazone przez pacjentke - to jesli chodzi o kwestie bolu przy
            nacieciu.A co do ochrony krocza ( autor w/w postu chyba nie do konce wie o czym
            mowi..)- jest ono prowadzone zawsze, nawet po nacięciu ale tajemnica jego
            skutecznosci nie tkwi w samym fakcie jego stosowania tylko w odpowiedniej
            współpracy z rodzącą - kiedy ma przeć, kiedy nie przeć , kiedy tylko lekko
            stęknąć.Ale nawet mimo tego praw fizyki sie nie zmieni - każda tkanka ma
            skończoną możliwość rozciągnięcia i potem już tylko bah...pęka w sobie tylko
            wiadomym kierunku.Dość dywagacji.Miejcie zaufanie do swoich lekarzy, położnych,
            nie wzbraniajcie się przed goleniem sromu bo to i higieniczne i bez porównania
            ułatwia zszycie równiez pękniętego krocza.Problemy ze współżyciem pojawiają
            się i po nacięciu i bez nacięcia a zainteresowanych odsyłam do prac naukowych w
            jakim procencie.Postaram się podrzucic kilka linków - niech każdy oceni
            sytuację według własnego uznania.A jeśli chodzi o stosowanie lewatywy przed
            porodem to pomijam względy estetyczne , bo to nie ma zadnego znaczenia w tym
            momencie, ale chyba nie chcecie aby wasze dzieciątko miało z tym kontakt - jest
            przeciez wrazliwe na zakazenia a o ile mi wiadomo stolec rzadko bywa
            jałowy.Pozdrowienia.Czajnick.
            • weronikaglow Do młodego lekarza 15.02.05, 08:48
              Szanowny Panie Czajnicki,

              Śledzę wątki o nacięciach od kilku tygodni i uprzejmie dziękując za informacje
              chciałabym zadać kilka pytań:

              1) Jak Pan uważa dlaczego Stowarzyszenie Amerykańskich Ginekologów i Połoników
              (American College of Obstetritians and Ginecologists) zaleca by zabieg
              epizjotomii był wykonywany u NIE WIĘCEJ niż 20% pacjentek rodzących siłami natury?
              Na potwierdzenie tej informacji, którą wyczytałam w książce pt. W oczekiwaniu na
              dziecko zacytuję wyniki badań przeprowadzone przez Stowarzyszenie:
              (i proszę tylko zwrócić uwagę, na fakt spadku statystyki wykonywania tego
              zabiegu w USA - z 69% do 19,4% w 2000 roku)

              Rate of Episiotomy Plummets over Past Two Decades

              WASHINGTON, DC
              • majowa-panna Re: Do młodego lekarza 15.02.05, 09:18
                Obowiązkiem każdego - a szczególnie lekarza - jest systematyczne dokształcanie
                się i bycie na bieżąco z informacjami z CYWILIZOWANEGO świata medycyny (nasz
                kraj to jeszcze wciąż trzeci świat pod względem wiedzy medycznej lekarzy,
                chociaż są wyjątki, ale rzadkie).
                Dobrze że młody pan doktor wpadł do nas na forum, nie dość że poczyta dużo
                opracowań naukowych to jeszcze będzie mógł zobaczyć jak sprawa nacinania
                wygląda od strony kobiecych przeżyć, a tego nie uczą na studiach.
                Poza tym faktycznie ciekawe jak rodza żony lekarzy...
                • neti87 Re: Do młodego lekarza 15.02.05, 09:30
                  Żona tego pana pewnie miała lub będzie miała cc, więc temat ochrony krocza
                  młodemu panu doktorowi jest znany tylko z teorii i wątpliwej jakości
                  podręczników. Panie, historii to się można uczyć ze starszych lektur, ale
                  medycynę i jej postępy trzeba śledzić na bieżąco. Słyszał pan o ćwiczeniach
                  rozciagających krocze, o masażach, okładach itp.? Wiele położnych ma takowe
                  doświadczenia i propagują je wśród swoich pacjentek. Widać można zrobić coś
                  inaczej, lepiej, wygodniej niż opisują to w pańskich książkach. Bez uszanowania.
                  • majowa-panna Re: Do młodego lekarza 15.02.05, 09:48
                    Polecamy panu doktorowi poniższy wątek a także wiele innych na tym forum:

                    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=585&w=10810025&wv.x=2&a=20582673
              • weronikaglow Re: Do młodego lekarza cd. 15.02.05, 10:07
                Jeszcze jedna malutka uwaga o pozycji poziomej:
                w tzw. międzyczasie odnalazłam informację nt. skracaniu porodu - bo to był jeden
                z argumentów uzasadniających wykonywanie rutynowego nacinania kobiet.

                Otóż właśnie to rzekome przyspieszenie, dzięki nożycom oczywiście, II okresu
                porodu miało być zbawinne dla matki oraz dziecka.
                Tymczasem jak wynika z badań głównie amerykańskich - bo u nas chyba przez rutynę
                badań się prowadzi - obydwa okresy porodu są krótsze jeśli kobieta zachowuje
                PION - i tu tylko dodam, iż z niektórych badań wynika, że poród trwa krócej
                nawet o 40% czasu!!!
                Co więcej częstość zbaurzeń u płodu jest mniejsza, stan noworodków znamiennie
                lepszy, jeśli kobieta w czasie porodu zachowuje PION!
                No i kobiety też czują mniejszy ból, parcie następuje z mniejszym wysiłkiem a
                urazy krocza praktycznie nie zdarzają się, gdyż główka RÓWNOMIERNIE rozciąga
                tkanki wpasowując się w nie, a nie uciska wyłącznie tylną część krocza - jak to
                się dzieje w przypadku rodzenia dziecka na leżąco.
                Tylko właśnie do takiego odbierania porodu trzeba by zmienić podejście lekarzy,
                którym jak widać nie zależy, by szpitale zostały wyposażone w nowoczesne łóżka -
                umożliwiajace kobiecie zachowanie pionu a nie wyłącznie leżenie czy siedzenie.
                No i dodam, że dla mnie to jest widomy dowód, że lekarska troska o dobro
                pacjenta niestety nie istnieje.

            • eva-a Re: podnosicie na duchu 15.02.05, 09:01
              A ciekawe czy zony lekarzy sa nacinane rutynowo?
            • lolalilu Re: podnosicie na duchu 15.02.05, 09:09
              hahaha, coś takiego mógł napisać tylko młody lekarz, który jeszcze bardzo mało
              wie o położnictwie... A większości przypadków ochrona krocza polega głównie na
              tym, że położna (czy lekarz) zamiast rutynowo nacinać uważnie obserwuje krocze -
              bo byc może nie będzie trzeba nacinać. Ale to się robi tylko w szpitalach w
              których w pacjentki traktuje się podmiotowo.

              Jako młody lekarz powinien Pan poćwiczyć trochę empatię. Pomyśleć jak Pan by
              się czuł na miejscu swojej pacjentki...

              Ciekawe jak będzie wyglądał poród Pana żony. Czy zostanie nacięta rutynowo? Czy
              będzie zmuszona do przyjęcia pozycji wygodnej dla głownie dla personelu
              medycznego.
            • tyagata Re: podnosicie na duchu 15.02.05, 17:48
              Nie rozumiem co tak rozbawiającego napisałam w swoim liscie?
              Co takiego śmiesznego jest w bólu? szwach? gojącej się ropiejacej ranie?
              Piszesz pan, ze medycyna to nie matemtyka - czyli każda pacjentka powinna być
              indywidualnym przypadkiem.
              A jak wytłumaczyć często 100% nacinanych kobiet? To nie matematyka? Tylko co?
              Albo co śmiesznego, ze konował nie tnie w szczycie skurczu albo zszywa bez
              znieczulenia gdyż jego zdaniem nacięcie to nic takiego, pryszcz?
              A robicie statystyki kobiet, które po nacieciu miały kłopoty z gojeniem rany?
              Albo z seksem? Albo pękły po nacięciu?
            • bramborek11 Re: podnosicie na duchu 24.03.05, 10:18
              Co za przestarzałe brednie -tego pana uczą.
              Niech Pan sie obudzi, a nie chłonie jak gąbka wszystko co powiedzieli na
              studiach. Lekarze jak i większośc położnych po prostu nie umieja postepowac
              inaczej i sie tego boją, bo od lat tak było.... to i po co ma byc inaczej i w
              dodatktu komlikowac sobie pracę , ale to sie nieuchronnie zmienia.
              Zostanie Pan i tak kiedys zmuszony do zmiany tych staroświeckich poglądów
              smile))
    • maja24l Re: Polecane położne, które starają się chronić k 14.02.05, 14:20
      Dziewczyny a jak to jest w Białymstoku? Czy moze uniknelyscie naciecia?( i w
      jakim szpitalu?)
      • ewpiot Re: Polecane położne, które starają się chronić k 14.02.05, 22:17
        Podczepiam sie pod watek. Tez jestem z Białegostoku i chetnie sie dowiem.
        • andaba Co to jest SPES ?? 15.02.05, 17:55
          Kto wie? To z pierwszego listu o położnych/Kraków.
          • asieka Re: Co to jest SPES ?? 23.02.05, 13:30
            Prywatna klinika (?) poloznicza, znajomi urodzili tam corke w maju 2004 i
            bardzo sobie chwala.
    • paula_o Re: Polecane położne, które starają się chronić k 23.02.05, 14:04
      Czy są jakieś położne lub lekarze w Olsztynie, którzy nie nacinają krocza??
      Jakoś nie słyszałam o tym, żeby w Olsztynie nie nacinali sad Wszystkim nacinają
      na potęgę, niestety, ale może sie mylę...
    • szpekla Re: Polecane położne, które starają się chronić k 27.02.05, 20:16
      Ja serdecznie polecam szpital w Tarnowskich Gorach i położną Pania Haline Webs

      W tym szpitalu nie wykonuje sie rutynowo ciecia a oddział położniczy jest chyba
      najlepszym oddziałem na Śląsku.
      • magda742 a może ktoś poleci połozną z Solca? 28.02.05, 11:57
        która ochroni mi krocze?
    • imbirka podciągam watek, bo ważny - n/t 23.03.05, 08:00

    • azymut17 Podciągam 16.07.05, 10:42
      Up!
      • wegielek Monika Byczek - sw. Zofia 16.07.05, 13:40
        nie przeczytalam wszystkich postow (troche ich duzo - to dobrze!), chce polecic
        Monike Byczek. chroni krocze. skutecznie!
        • anusiamilusia Re: Monika Byczek - sw. Zofia 17.07.05, 13:56
          Hmm, mi nie ochroniłasad((((
          • wegielek do anusiamilusia 17.07.05, 15:54
            przykro mi, ze u Ciebie sie nie udalo.sad(( nie kazdej z nas da sie ochronic
            krocze. mnie przy pierwszym porodzie niezle pocieto. przy drugim (z Monika) juz
            nie. poza tym jesli NAPRAWDE sie nie da, nie pozwala na to sytaucja, zbyt malo
            rozciagniete tkanki krocza, tetno dziecka lub sa inne wskazania do tego, by
            naciac to nieszczesne krocze, to wtedy z koniecznosci nawet i Monika natnie.
            ale wiem na 100%, ze Monika robi wszytsko, co mozliwe, zeby nie nacinac.
            • anusiamilusia Re: do anusiamilusia 18.07.05, 15:35
              oczywiście też uważam Monikę za świetną położną i bardzo chciałabym w
              przyszłości znowu z nią rodzićsmile Pozdrawiam
        • monikacg Re: Monika Byczek - sw. Zofia 19.07.05, 17:01
          Polecam!
          U mnie też obeszło się bez nacięcia smile
    • vanilla.2 Re: Monika Witkowska - Żelazna 17.07.05, 13:02
      jak wyżejsmile
    • mamaoliwerka Re: Jolanta Gomolczyk MIKOŁÓW 17.07.05, 14:08
      Dwa tygodnie temu przyjomowała moj drugi poród i ona ochroniła mi krocze
      była miła sympatyczna nawet obiiad mi przyniosła i podała na porodówce (
      urodziłam przed obiadkiem) jest poprostu super kobitka.

      Ewa
    • kora01 Re: "Polecane położne" z Orłowskiego w Warszawie 17.07.05, 21:35
      Szukam dobrej położnej ze szpitala W.Orłowskiego na ul Czerniakowskiej w
      Warszawie... Proszę o jakieś namiary. Pozdrawiam i dziękuje

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka