annalena 31.12.04, 12:52 dostałam w prezencie od przyszłych zapobiegliwych dziadków miejscówkę w banku krwi pępowinowej dla mojej córci korzystałyście z banku? co o tym sądzicie? Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
yo_witka Re: krew pępowinowa 01.01.05, 16:48 Sądzę Annaleno że twoja dzidzia ma fantastycznych dziadków! Ja również zastanawiam się nad zdeponowaniem krwi pępowinowej. Jest to forma ubezpieczenia na życie maluszka, która mam nadzieję nigdy mu nie będzie potrzebna, ale jeśli nie daj Boże..... Myślę że wiedząc teraz o tym że jest taka możliwość, i mając świadomośc że nie jest to decycja finansowa która zrujnowałaby doszczętnie mój rodzinny budżet ( z tego co ostatnio słyszałam ok. 3500 zł za pobranie , a potem rocznie ok. 400 zł depozyt) i świadomie z takiej możliwości rezygnując, gdyby kiedyś stało się coś, i okazało się że taka krew mogłaby uratować mojemu (albo innemu) dziecku życie to nie mogłabym sobie darować że z niej nie skorzystałam. Wiem że na razie nie ma jeszcze zbyt wielkiego zaufania do firm przechowujących krew, ale mam nadzieję że są to uczciwi ludzie i okaże się że wspaniale się sprawdziły (tak jak np. internetowe banki, którym na początku ludzie nie ufali) Także ciesz się prezentem od dziadków i miej nadzieję że Twój dzidziuś nigdy z tego depozytu nie będzie musiał skorzystać. Pozdrawiam serdecznie Odpowiedz Link Zgłoś
annalena naciąganie 02.01.05, 21:05 dopiero po napisaniu tego wątku zaczęłam szperać w starszych na ten sam temat... i nie jest wesoło. jeżeli rzeczywiście jest tak, jak piszą forumowicze (jednym słowem, że wielka ściema), to mam wyrzuty sumienia, że "naciągam" rodziców, którzy święcie wierzą w słuszność i dobrą wiarę tej instytucji. hm... nie wiemy, jak jest naprawdę... przykro jest być takim pionierem, królikiem doświadczalnym. z drugiej strony może przyczynimy się do rozwoju tej dziedziny nauki, nawet jeśli sami nic na tym nie skorzystamy...? skąd we mnie tyle idealizmu pozdrawiam! Odpowiedz Link Zgłoś
nadianka7 Re: naciąganie 02.01.05, 21:59 My tez dlugo zastanawialismy sie nad tym i w koncu zdecydowalismy na tak. Mam nadzieje, ze naszej Coreczce nigdy ta krew nie bedzie potrzebna, ale moze kiedys uratuje zycie innemu dziecku. W tej chwili prawo w Polsce nie zezwala na odstepowanie krwi pepowinowej innym dzieciom. Moze jednak za jakis czas to sie zmieni. Poza tym jest jeszcze tyle niewiadomych zwiazanych z mozliwosciami komorek macierzystych, ze wydaje mi sie, ze warto zainwestowac w to tak na wszelki wypadek. Pozdrawiam serdecznie. Odpowiedz Link Zgłoś
annalena Re: naciąganie 02.01.05, 23:29 a możesz napisać coś więcej? czy córcia już na świecie? jeśli tak (bo wprost wcale nie wynika), to jak to wyglądało w waszym przypadku i gdzie to było, bo podobno wszędzie inaczej. Odpowiedz Link Zgłoś
ewula_p Re: naciąganie? może nie... 03.01.05, 00:03 ja również miałam mieszane uczucia, zwłaszcza, że informacje, które udało nam się zdobyć były czasem skrajnie różne. zdecydowaliśmy jednak na tak, po przeczytaniu dwóch różnych artykułów, o dwóch różnych punktach widzenia sprawy napisanych przez tego samego lekarza, profesora z W-wy. Doszliśmy do wniosku, że właściwie, to nic nie wiadomo na ten temat tak do końca, a wolimy zapłacić i mieć w razie czego (oby się nigdy nikomu nie przydała), niz kiedyś jej potrzebować i żałować, że nie mamy. Nie wiadomo co będzie możliwe za kilka nawet lat, jak rodziłam pierwszy raz, to o takiej możliwości w Polsce nie było, w Krakowie pobierają od 3 lat. A co będzie za 10 lat? Pozdrawiam Ewa Odpowiedz Link Zgłoś
annalena z jakiegoś filmu 03.01.05, 00:11 "lepiej żałować tego, co się zrobiło, niż tego, czego się nie zrobiło" a eminem śpiewa: "opportunity comes once in a lifetime" czy jakoś tak... eh, tylko te koszty... pozdrawiam! dzięki za dobre słowo. Odpowiedz Link Zgłoś
ewula_p Re: z jakiegoś filmu 03.01.05, 00:18 Cos jest w tych słowach... Koszt faktycznie spory, ale my poprosilismy rodzinę, że zamiast drobnych upominków, z którymi przychodzi się do dzidzi, oraz z okazji jej chrztu, kto może i nie czuje sie urażony, to niech da kasę na ten właśnie cel, uzbieralismy w ten sposób spora sumkę. Decyzję podjęłam będąc już po terminie porodu, i mam nadzieję, że nigdy nam się to nie przyda, i Tobie też nie. Powodzenia Ewa Odpowiedz Link Zgłoś
justinewal Re: krew pępowinowa 04.01.05, 08:55 Cześć, Ja właśnie dzisiaj jadę podpisać umowę na pobranie. Dla mnie to też obciążenie finansowe, ale rozmawiałam z kilkoma moimi znajomymi lekarzami. Nawet ortopeda twierdzi, że z komórek macierzystych robi się już cuda na świecie w jego dzidzinie. Jeśli byłaby to ściema, to pewnie by mi odradzili. Pozdrawiam, Justyna Odpowiedz Link Zgłoś
annalena Re: krew pępowinowa 05.01.05, 11:58 na świecie może tak... każda dziedzina medycyny może na tym skorzystać! szkoda, że państwo nic na tą naukę nie przeznacza... Odpowiedz Link Zgłoś
bernadka.1 Re: krew pępowinowa 10.01.05, 12:41 Wielkie oszustwo. po pierwsze krew która została zdeponowana w banku nie przyda sie dziecku od którego została pobrana.Hematolodzy jednoznacznie wypowiadaja się na ten temat. Po drugie banki krwi pepowinowej nie maja tzw. certyfikatu bądź "pozwolenia" na wykorzystywanie tej krwi. Funkcjonowanie tych banków miało by sens gdyby pobieranie krwi pępowinowej było powszechne bo wtedy jezeli Twoje dziecko zachoruje mogłabyś skorzystać z krwi innego dawcy. Też mieliśmy ten zamiar ale po artykule w Gazecie Wyborczej i konsultacji z lekarzem zrezygnowaliśmy.Bernadeta Odpowiedz Link Zgłoś
agnieszkaela Re: krew pępowinowa 11.01.05, 20:30 W TVN w Faktach pare miesiecy temu tez mowili o tym, ze banki krwi naciagaja ludzi- wlasnie dlatego, ze krwi nie moze wykorzystac jej dawca. To samo co mowi Bernadka.1. Tez kiedys myslalam, ze skorzystamy, ale nie sadze aby bylo warto-przynajmniej jeszcze nie teraz. Odpowiedz Link Zgłoś
nikki3 Re: krew pępowinowa 11.01.05, 21:47 Do bernadka.1 Po pierwsze - A jeśli przyda się komu innemu? To źle że ratujesz komuś życie? Po drugie - Wcale nie jednoznacznie Po trzecie - z certyfikatem czy bez obowiązuje w naszym kraju kodeks cywilny i brak certyfikatu nie jest w stanie zabronić mi dowolnego wykorzystywania krwi pępowinowej Twoje słowa są pierwszorzędnym przykładem krótkowzroczności. Nikt nie jest w stanie powiedzieć co będzie można zrobić z komórkami macierzystymi za 10 - 15 lat. Pozdr. Nikki Odpowiedz Link Zgłoś
bernadka.1 Re: krew pępowinowa 11.01.05, 22:45 Witaj. Przeprazszm jeżeli Cię uraziłam moja wypowiedzią. Ale nie zgadzam się z Tobą że to krótkowzroczność, to tylko fakty. A co do wykorzystania tej krwi, również inni dawcy nie mogą z niej korzystać. Banki krwi służą do przechowywania "Twojej " krwi i nikt inny nie może z niej skorzystać. Fakt miejmy nadzieję: narazie. A co do kodeksu cywilnego racja, ale... który lekarz się na to zgodzi? Pozdrawiam serdecznie. Bernadeta Odpowiedz Link Zgłoś
ankaiw Re: krew pępowinowa 11.01.05, 19:47 Ściema nie ściema, ale na pewno jakaś nadzieja gdyby coś się przytrafiło (oby nie). Też się zastanawialiśmy nad pobraniem i zdecydowaliśmy, że spróbujemy. I tak zrobiliśmy (rok temu). Fakt, koszty nienajmniejsze do wyłożenia praktycznie od zaraz, ale my płaciliśmy na raty. Jeśli chcesz, odezwijsię na priv, napiszę Ci więcej, co i jak u nas wyglądało. Swoją drogą, mała będzie miała bombowych dziadków. Pozdrawiam. Anka Odpowiedz Link Zgłoś