witajcie kochane mamy

w dniu wczorajszym wybralam sie na dzien otwarty do
szpitala na Ujastku. Tak zachwalany przez wszystkie mamy..) Wiec sprawa sie
miala nastepujaco..wielki tlum bo jak dzien otwarty to ..wszystko mozna
zrozumiec ale nie ta nerwowke i zle nastawianie lekarzy, ktorzy w takim dniu
sa zdenerwowani tymi nieustajacymi komitetami wycieczkowymi, kolejkami i
badaniami za free!odczekalam duzzza chwile na swoja kolej badania=USG. Nie
bede sie wiele rozpisywac bo robi sie nudno ale ..w koncu moja kolej!

bada,
bada i mowi ze wszystko ok z moim dzieckiem

Swietnie ! tylko, ze ja mam
blizniaki i ten lekarz poprostu tego nie wypatrzyl dopiero po moim pytaniu..
ile dr.dzieci wypatrzyl?? -jedno- na co ja ze to sa blizniaki i wtedy byl
wielce zdziwiony

przylozyl sie raz jeszcze i powiedzial ze no
rzeczywiscie..i co o tym sadzicie??ja o swoich blizniakach dowiedzialam sie
10stycznia w 17 tyg i wtedy jak dzielilamsie z Wami swoja radoscia wiele z
Was sie dziwilo dlaczego tak pozno sie zorientowali

a co powiecie na 19
tydzien??czy ten lekarz mnie zbyl??wg mnie tak wyszlam naprawde zdenerwowana
i bardzo podmninowana. nie ma to jak swoj prywatny lekarz.

pozdrawiam
wszystkie. do milego..