Dodaj do ulubionych

indywidualna położna Bródnowski

11.03.05, 10:54
Zamierzam tam rodzić.Zastanawiam się czy lepiej poprosić o indywidualną
opiekę jakiejś położnej w trakcie porodu czy liczyć na to, że się trafi na
fajną. Może ktoś coś wie o położnych w tym szpitalu.Może któraś zna jakieś
nazwisko godne polecenia.
Pozdrawiam



------------------------------------------------------------------------------
--
Obserwuj wątek
    • melka73 Re: indywidualna położna Bródnowski 11.03.05, 11:08
      Witam.
      Też będę rodziła w tym szpitalu, termin mam na 17 marca. Umówiłam się z położną
      indywidualnie, rozmawiałyśmy jakieś 2 tyg. temu osobiście, a teraz kilka razy
      telefonicznie. Pokazała mi porodówkę, jakoś poczułam sie pewniej po tej
      rozmowie, wiem, że będzie czuwała nad porodem. Dodam, że to moja pierwsza
      ciąża. Ta położna dodatkowo zajmuje się laktacją, co dla mnie też jest ważne.
      • romilka Re: indywidualna położna Bródnowski 11.03.05, 11:16
        dziewczyny a lekarza macie z brodnowskiego??
      • jomich Re: indywidualna położna Bródnowski 11.03.05, 11:17
        A czy mogłabyś podać mi na nią namiary?
        Pozdrawiam Cię b serdecznie
        • jomich Re: indywidualna położna Bródnowski 11.03.05, 11:22
          Nie ja nie mam lekarza z Bródnowskiego. Prowadzi mnie lekarka, która kiedyś tam
          pracowała przez 20 lat.Leżałam też tam tydzień na patologii i trochę obejrzałam
          zwyczaje tam panujące.Ogólnie moje wrażenia były b ok. Szczególnie lekarze
          wydają się profesjonalistami
    • melka73 Re: indywidualna położna Bródnowski 11.03.05, 12:12
      Moja położna to Mariola Sienkiewicz. Zadzwoń do szpitala na odział tel. 326 55
      07 i zpytaj kiedy ma dyżur. Jeżeli bedziesz miała problem, chętnie pomogę.
      Mariola jest młodą osobą, nie miałam trudności w porozumieniu się z nią.
      Odpowiada na wszystkie pytania bez "owijania w bawełnę". Moja dzidzia podobno
      jest spora, nie wiadomo czy sobie poradzę z porodem naturalnym. Wszystko jest
      na granicy, dlatego zależało mi na kimś, kto bedzie czuwał nad
      wszystkim.Pozdrawiam
      • jomich Re: indywidualna położna Bródnowski 11.03.05, 12:23
        Czy któs Ci polecał tą Panią czy po prostu przypadkowo na nią trafiłaś?
        To, że jest od laktacji to b dobrze. Może później by coś pomogła jakby były
        problemy?Nie wiesz jakie ona ma podejście do: nacinania krocza i zzo?
        Pozdrawiam
        • melka73 Re: indywidualna położna Bródnowski 11.03.05, 12:44
          Znalazłam ją na forum. Jeżeli chodzi o nacinanie, mówiła, że nie zawsze jest
          taka konieczność, ale trzeba się z tym liczyć. Zzo kosztuje 350zł, ja sie
          umówiłam, że jeżeli będę chciała to mi podadzą. Może być tak, że zdecyduje się
          za pozno i wtedy nie bedzie już sensu. w takim wypadku ma mi o tym powiedzieć.
          Spycjalnie sie o to pytałm, ponieważ dwie moje koleżanki prosiły o zzo w
          momencie, kiedy dzidzia prawie już wyszła i zzo podziałało już po
          wszystkim.Koszt położnej to też 350zł.
          • jomich Re: indywidualna położna Bródnowski 11.03.05, 12:53
            Ja mam termin porodu późniejszy niż Ty. Czy mogłybyśmy się umówić, oczywiście
            jak już dojdziesz do siebie po wszystkim, że dasz mi znać jak było i jak P.
            Mariola?
            Może lepiej na priva
            jomich@op.pl
            A jak Twój nastrój? To moja też I-wsza ciąża i choroba troszkę się boję.
            A gdzie mieszkasz bo ja na Tarchominie
            Pozdrawiam i jeszcze raz dzięki za info
            • melka73 Re: indywidualna położna Bródnowski 11.03.05, 13:25
              Nie ma problemu. Jak bedzie po wszystkim napiszę na priva. Ja się jakoś samym
              porodem nie denerwuję, w przeciwieństwie do rodziny. Boję się tylko o Malutką,
              mam nadzieję, że właśnie tu sprawdzi się opieka położnej, że dopilnuje ona, aby
              wszystko było OK. Koleżanka rodziła pod koniec lutego w Pruszkowie i niestety w
              tym samym czasie były 4 porody, u niej nikt nie zauważył problemów i niestety
              zakończono poród próżnociągiem, a można było tego uniknąć... Pozdrawiam
              • jomich Re: indywidualna położna Bródnowski 11.03.05, 13:30
                Będę trzymała za Ciebie kciuki.A masz już imię dla córeczki?U mnie też
                dziewczynka ale zupełnie nie mam pomysłu
                • melka73 Re: indywidualna położna Bródnowski 11.03.05, 16:09
                  Dzięki za kciuki. Córeczka będzie miała na imię Aleksandra. To imię nam obojgu
                  podoba się od lat i o nim zawsze myśleliśmy, jeżeli jednak będzie chłopczyk
                  (USG mówi, że nie), to będzie Marek. Nastawiłam się już na Malutką, ciuszki
                  kupowaliśmy dla dzewczynki...
                  • jomich Re: indywidualna położna Bródnowski 14.03.05, 08:05
                    Melka imiona b ladne. ja się zastanawiam też nad Olą.Ciekawe kiedy trafisz na
                    Bródno?Dzisiaj już 14.Będę czekać na wiadomości
    • melka73 Re: indywidualna położna Bródnowski 14.03.05, 10:16
      Hej! Fajnie, że podoba nam się to samo imię.
      Malutka jakoś nie wykazuje chęci pojawienia się na świecie. Mam jakieś
      delikatne skurcze przepowiadające, dzidzia już niziutko i to wszystko. Wszyscy
      się śmieją, że chciała wyjść w 5mies. i jej się nie udała (będę dozgonnie
      wdzięczna lekarce i losowi) to teraz pogra nam na nerwach.
      Pozdrawiam
      • jomich Re: indywidualna położna Bródnowski 14.03.05, 10:25
        No to faktycznie się malutkiej śpieszyło.Mam nadzieję, że to były jedyne
        komplikacje, a teraz wszystko pójdzie leciutko. U mnie cała ciaża jest
        patologiczna, podtrzymywana. Po problemach z zajściem teraz trzeba strasznie
        uwazać.Praktycznie większośc czasu leże w domu na zwolnieniu.Ciekawi mnie kto
        prowadzi Twoją ciąze i czy rodzisz z kimś czy sama?Codziennie teraz bedę
        wchodzić na ten wątek aby się dowiedzieć co u Ciebie?
        • melka73 Re: indywidualna położna Bródnowski 14.03.05, 11:21
          Prowadzi lekarka z Orłowskiego, dr. Kozłowska. To trzecia lekarka do której
          trafiłam i jej zawdzięczam, że utrzymałam ciążę. Jakoś od początku były
          prablemy, ale lekceważone przez innych. Do niej trafiłam w 18tyg., a na
          zwolnieniu siedzę od 21tyg. Szczerze mówiąc do tego momentu nie zdawałam sobie
          sprawy, że sytuacja jest aż tak poważna. Nową pracę zaczęłam we wrześniu i nie
          chciałam zwolnienia, wiadomo jak to wygląda... Pani Doktor zagroziła, że nie
          bierze odpowiedzialności za to, co sie stanie jeżeli będę pracowała. W tym
          21tyg. zaliciła mi przyjmowanie FENOTEROLU w dużej dawce, ręce mi się po nim
          trzęsły, było mi słabo, więc o pracy trudno mówić.
          Rodzić mamy razem, ale ja nie jestem przekonana, czy tego chcę. Mężowi BARDZO
          zależy, obiecał, że będzie stał tylko za głową i jeżeli powiem, że ma wyjść to
          wyjdzie. On uważa, iż świat nie jest sprawiedliwy, że mężczyzni nie
          mogądoświadczyć ciąży, porodu. Nie jest to dla niego jakieś niesmaczne, czy
          odrażające i dlatego się zgadzam.
          Jak było u Ciebie? Piszesz, że też miałaś problemy... Teraz już wszystko OK?
          Jaki planujesz poród?
          • jomich Re: indywidualna położna Bródnowski 14.03.05, 11:49
            To całe szczęście, że trafiłaś na tą lekarkę.Pewnie dzięki temu wszystko jest
            ok.Oby jeszcze ten tydzień gdyż pewnie już w weekend dzidziuś będzie na świecie.
            U mnie były przede wszystkim ogromne problemy z zajściem w ciąze i to
            obustronne. Tak z medycznego punktu widzenia szanse były b marne także to, że
            jest ta ciąża to wręcz cud.Od razu po zajściu trzech lekarzy pod groźbą, że nie
            biorą odpowiedzialności za dalszy tego wynik kazało iśc na zwolnienie.Wahałam
            sie ale stwierdzilam ze to chyba teraz jest najwazniejsze.Teraz jestem w 27
            tygodniu takze sporo jeszcze przede mną.Ale atrakcji juz mialam sporo. Mam
            chorobę przewleklą wątroby i ona b źle znosi moją ciążę. Caly czas mam straszne
            wymioty i mdlosci mialam krwawienia przyjmowalam duphaston kaprogest i luteine
            na podtrzymanie W 22 tygodniu trafilam na patologie z odwodnieniem i
            niedozywieniem.Na szczescie dzidzius sie rozwija.Mam tez nadcisnienie i obecnie
            nowosc odklejanie siatkówki dlatego bede miala zabieg na oczy aby ja przykleic.
            Prowadzi mnie lekarka w przychodni panstwowej i jestem b zadowolona. Wczesniej
            bylam pare razy u kogos innego ale niezbyt mi sie podobalo. Ona dmucha na zimne
            i nic nie bagatelizuje.
            co do porodu to chyba jednak z mezem ale tez mam watpliwosci.Mój mąz ma troszke
            inne podejscie. On uwaza ze to wszystko jest naturalne i np jest ogromnym
            przeciwnikiem zzo. ja natomiast uwazam ze jak bedzie koniecznosc to bym
            poprosila o nie. Mam nadzieje ze nie zrobi mi o to afery na porodowce.
            Melka moze bysmy przeszly na priva?
            • melka73 Re: indywidualna położna Bródnowski 14.03.05, 13:34
              OK. Napiszę na priva wieczorkiem. Cieszę się, że u ćiebie też wszystko wychodzi
              na prostą. Co do zoo, to na porodówce mąż nie będzie miał nic do gadania- tak
              mówiła mi położna. Liczy się to, czego Ty chcesz. Muszę kończyć, odezwę się
              wieczorkiem bądz rano. Miłego dnia
    • melka73 Re: indywidualna położna Bródnowski 15.03.05, 10:37
      mam problemy ze skrzynką. Piszmy dziś na gazetową skrzynkę, będzie prościej.
      Daj znać, czy przyszło.
      Pozdrawiam
      • magdamadzia Re: indywidualna położna Bródnowski 15.03.05, 11:11
        Dziewczyny, polecam położną Beatę MAksymowicz. Młoda, kompetentna,
        usmiechnięta. Polecam
        • jomich Re: indywidualna położna Bródnowski 15.03.05, 11:54
          Melka sorry podałam błeędny adres. Podaję prawidłowy jomich@aster.pl. Na
          gazetową nic nie doszło.
          ciekawe jak się czujesz?Mam nadzieję, że ok.Odliczam dni do twojego 17 marca.
          mam nadzieję, że jesteś spokojna.
          • jomich Re: indywidualna położna Bródnowski 15.03.05, 11:56
            Magda czy rodziłaś z P.Beatą?czy masz zamiar?
            Jeśli rodziłaś to czy możesz napisać troszkę więcej jak było?
            Pozdrawiam
            • magdamadzia Re: indywidualna położna Bródnowski 17.03.05, 11:27
              Tak, rodziłam z p. Beatą. Mój synek ma już 2,5 roku. Byłam z niej naprawdę
              bardzo zadowolona. Przeczytaj: forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?
              f=588&w=13797141&wv.x=2&v=2&s=0
              • magdamadzia Re: indywidualna położna Bródnowski 17.03.05, 11:29
                widzę, ze link nie działa, więc trochę skopiuję
                Re: Dobra połozna na Bródnie
                martiw 01.07.2004 12:34 zarchiwizowany


                Ja rowniez rodzilam z Beata Maksymowicz pol roku temu, jest naprawde
                kompetentna i sympatyczna, dzieki niej nie musialam lezec na patologii.
                Naprawde polecam.
                Pozdrawiam



                • Re: Dobra połozna na Bródnie
                myszaste 29.06.2004 10:10 zarchiwizowany


                Bardzo dzięuję za informację, własnie p. Beata oprowadzała nas po oddziale,
                wydała nam sie sympatyczna, ale nie wiedzałam nic o kompetencjach, jeszcze raz
                wielkie dzięki, jak będę zdecydowoana co do szpitala odezwę sie w sprawie
                namiarów.



                • Re: Dobra połozna na Bródnie
                magdamadzia 28.06.2004 23:00 zarchiwizowany


                Zdecydowanie polecam Beatę Maksymowicz. Jest naprawdę świetna. Młoda, ale dużo
                umie .BArdzo mi pomogła przy moim młodszym synku (prawie dwa lata temu). Trzy
                miesiące temu rodziła z Nią moja koleżanka. Też była bardzo zadowolona. W
                sprawie ewentualnego kontaktu pisz na priv. Koszt oficjalny i
                ostateczny "Wynajęcia" (ale okropne słowo) położnej na Bródnie 350 zł.
                Pozdrawiam


                • jomich Re: indywidualna położna Bródnowski 17.03.05, 16:28
                  Magda dzięki.
                  a czy możesz mi troszkę więcej napisać:npjaki jest jej stosunek do nacięcia do
                  zzo?Czy była dostępna pod telefonem? Czy w razie problemów z laktacją można
                  było się do niej zwrócić już po czy tylko taki standart,że 2h poporodzie i
                  koniec.
                  I w ogóle jak wspominasz pobyt poporodzie w tym szpitalu?Boję się troszkę też
                  tego okresu po.To moje I dziecko i nie mam zielonego pojęcia o karmieniu.Czy
                  jakby co wyslalabyś mi jej namiary na priva.jomich@aster.pl
                  • magdamadzia Re: indywidualna położna Bródnowski 18.03.05, 08:38
                    Mimo, że to był mój drugi poród, byłam nacinana,Beata uważała, że to było
                    konieczne, ale na początku porodu mówiła, że trakcie zobaczymy. Co do zzo, nie
                    było takiej potrzeby, II i III faza porodu trwała w sumie 2 godziny i choć
                    przez chwilę pomyslałam o znieczuleniu, okazało się ,że juz za późno i za
                    chwile urodził się mój synek. Jest dostępna pod telefonem, postaram się go
                    przesłać(gdzieś się wziął i zgubił), ewentualnie możesz zadzwonić na oddział i
                    umówisz się z nią. Ustalisz wtedy dokładnie, co należało będzie do jej
                    obowiązków (ewentualna opieka poporodowa też).
                    Pobyt w szpitalu po? Dużo lepiej zajmują sie dzieckiem niż matką. To wiem na
                    100% - urodziłam dwoje dzieci w tym szpitalu. Nad dziećmi skaczą i badają na
                    wszystkie strony, az wkurzało mnie trochę wynajdowanie ewentualnych chorób.
                    Teraz wiem, że to dobrze jak wszystko sprawdzą. A matka? No coż , urodziła i
                    już.
                    W karmieniu niezbyt mi pomagali. Można poprosic kogoś, ale nie byłam
                    zachwycona. Warunki do przeżycia. Jedzenia mało (hehh)
                    Reasumując - jest ok. Dla mnie najważniejszy był poród i opieka nad dzidziusiem.
                    Pozdrawiam
                    • jomich Re: indywidualna położna Bródnowski 18.03.05, 08:57
                      Dzięki!
                      jak uda Ci się znaleźć te namiary wyślij na priva. Ja jestem zdecydowana rodzić
                      na Bródnie. W kwietniu zacznę tam szkołę rodzenia.
                      Pozdrawiam Cię serdecznie

    • jolka1404 Re: indywidualna położna Bródnowski 19.03.05, 22:52
      czesc, ja rowniez zdecydowalam sie na indywidualna polozna+ Malgosie Milewska.
      namiar na nia dostalam od lekarya, bede sie z nia widziec w ten wtorek, wiec w
      srode chetnie zdam relacje. Termin mamy na 14-04.
      pozdrawiamy
      jola i synek Mikolaj
      • jomich Re: indywidualna położna Bródnowski 21.03.05, 13:07
        Jolu będę czekać na wiadomości.Możesz mi wysłać na priva lub jeśli tak Ciw
        ygodniej to opisz na forum.
        Pozdrawiam
        • zagatka74 Re: indywidualna położna Bródnowski 21.03.05, 15:36
          Ja też chętnie poznam Twoją opinię.
          Pozdrowienia,
          Zagatka
          • karina126 Re: indywidualna położna Bródnowski 14.04.05, 18:24
            Cześć dziewczyny pol roku temu rodziłam na Bródnie. Mam same dobre informacje
            dla was. Swietna fachowa obsługa. Lezelismy z maluchem dwa tygodnie wiec miałam
            szanse zetknąc sie z wieloma lekarzami i poloznymi. Nie mielismy oplaconej
            poloznej ani lekarza a mimo to wszyscy byli bardzo zyczliwi i pomocni. Naprawde
            polecam ten szpital wbrew temu czego sie nasłuchałam od znajonych. Bardzo
            pomocna pani od laktacji(niestety nie pamietm nazwiska). Swietni pediatrzy
            szczególnie Pani Grażyna Ściwiarska-Zapiór.Faktycznie badaja malucha na
            wszystkie strony, matka też nie jest im obojetna. Jeśli macie pytania chętnie
            odpowiem. Aha ja rodziłam kilka godzin i w końcu doszło do cc. ładnie mnie
            zszyli wszystko przebiegło bez zarzutu.
            • jomich Re: indywidualna położna Bródnowski 15.04.05, 07:39
              Karina jeśli moglabyś mi troszkę opisać jak to wygląda po cesarce. Ile godzin
              leżałaś na pooperacyjnej?Kiedy Cię zwieźli do ogólnej?
              Czy od razu przynoszą dziecko czy tylko na karmienie?
              jak to jest z tym karmieniem po cesarce?
              Czy jeśli nie czujesz się na silach szybko zajmować się dzieckiem to czy
              pielęgniarki je przewijająitd.
              Jakoś sobie nie wyobrażam aby po cesarceod razu wstawac do dziecka. Przeciez to
              chyba b boli.
              Jakie mialas znieczulenie?
              czy lezalas w sali ogolnej czy w 1?
              • iwonady Re: indywidualna położna Bródnowski 15.04.05, 11:44
                nie wiem jak jest z panowaną cc, bo ja miałam niepalnowaną. CC miałam w
                narkozie (z powodu zaniku tętna dziecka, a wczesniej wzięłam zoo). W sali
                pooperacyjnej leżałam 12 godz., po których kazano mi wstac i próbowac umyć się.
                Na sali pooperacyjnej przyniesiono mi dziecko, ale tylko na godzine do
                potrzymania. Na sali ogólnej od 2 doby miałam dziecko cały czas przy sobie,
                położne nie pomagają, sama musisz zajmowac się dzieckiem z "przyjacielem"
                cewnikiem..sad
                Leżałam na sali ogólnej, bo jedynki były zajęte. Co do karmienia piersią to nie
                karmiłam, bo nie miałam pokarmu. Dziecko nie było dokarmiane, bo położne
                twierdziły, ze nie chce karmić i przez głodzenie dziecka próbowały zmusić do
                laktacji. Mąż przyniósł mi ekwipunek i sama dokarmiałam dziecko mlekiem
                modyfikowanym.
                Aha....po cesarce lezy się w szpitalu 4 doby.
                Generalnie gdyby nie to karmienie to powiedziałabym, ze szpital OK. Szew super,
                zadnych komplikacji, powiedziałabym czysto kosmetyczny..smile))
                Pozdrawiam!
              • karina126 Re: indywidualna położna Bródnowski 16.04.05, 11:42
                HEJ!
                NO WIĘC TO BYŁO TAK smile
                RODZILISMY RAZEM Z MĘZEM, OCZYWISCIE BAAARDZO POLECAM. KIEDY OKAZAŁO SIE ZE NIE
                URODZE SIŁAMI NATURY SZYBCIUTKO POJAWILI SIĘ LEKARZE. PODPISUJESZ ZGODE,
                ZAKŁADAJĄ CI CEWNIK, JESLI MASZ SIŁE SAMA PRZECHODZISZ NA SALĘ OPERACYJNĄ,
                DOSTAJESZ ZNIECZULENIE JA MIAŁAM ZEWNĄTRZOPONOWE, CAŁY CZAS BYŁAM WIĘC ŚWIADOMA.
                WSZYSTKO DZIEJE SIE PIORUNUJĄCO(NAJGORSZE JEST TO ZE NIE MOZESZZ OD RAZU
                PRZYTULIC DZIDZIUSIA).OCZYWISCIE EFEKT PO, NIE JEST PRZYJEMNY. NA POOPERACYJNEJ
                LEZYSZ CAŁĄ DOBĘ, Z CIĘZARKIEM NA BRZUCHU, BOLI TRZEBA PRZYZNAĆ, ALE MYSLISZ
                TYLKO O TYM ZEBY PRZYTULIC DZIDZIE I OCZYWISCIE PRZYNOSZĄ JĄ TYLKO NA KARMIENIE
                I ZABIERAJĄ BO SAMA PRZECIEŻ NIE MOZESZ NAWET WSTAĆ.
                PO TAK ZWANYM URUCHOMIENIU PRZESZŁAM NA SALĘ (BYŁAM W JEDYNCE, DOBRA SPRAWA
                PONIEWAŻ MĄŻ I RODZINA MOGĄ SIEDZIEĆ DŁUZEJ NIZ INNI ODWIEDZAJĄCY, OCZYWISCIE
                NIEOFICJALNIE)DZIDZI JEST JUZ CAŁY CZAS PRZY TOBIE ALE JEŚLI POPROSISZ, BO
                SAMOPOCZUCIE JEST PASKUDNE PANIE OD DZIDZIUSIÓWsmile ZAJMĄ SIE NIM. MOJEGO SZYMCIA
                BRAŁY PRZEZ DWIE NOCE TYLKO NA KARMIENIE GO PRZYNOSIŁY.
                JA MIŁAM BARDZO DUZO POKARMU. JAK ZAPEWNE WIESZ, MNIEJ WIĘCEJ W TRZECIEJ DOBIE
                JEST TAK ZWANY NAWAŁ. DOBRZE JEST MIEĆ LAKTATOR( W SZPITALU MOZNA WYPOZYCZYC
                ELEKTRYCZNY). JA TROSZKĘ ZANIEDBAŁAM SPRAWE I SKONCZYŁO SIE WYSOKA GORĄCZKĄ I
                ANTYBIOTYKIEM, ALE BEZPIECZNYM DLA DZIECKA WIĘC MOZNA CAŁY CZAS KARMIĆ. NIE
                ZRAZAJ SIE TRUDNOSCIAMI Z PRZYSTAWIANIEM DO PIERSI, NA POCZATKU DZIECKO I TY
                MUSICIE SIE PRZECIEZ WSZYSTKIEGO NAUCZYĆ. PROS O POMOC PIELEGNIARKI I POŁOZNE W
                KONCU TO ICH OBOWIĄZEK( JAK WCZESNIEJ PISAŁAM PANI OD LAKTACJI BARDZO MIŁA,
                ZRESZTA JAK WIĘKSZOSĆ PERSONELU).
                TO TYLE Z GRUBSZA
                POZOSTAJE MI TYLKO ZYCZYC POWODZENIA TOBIE I DZIECKU. ODZYWAJ SIĘ
    • susanka Re: indywidualna położna Bródnowski 15.04.05, 21:40
      22 marca urodzilam w tym szpitalu coreczke. Moj porod po 8 godzinach staran
      zakonczyl sie cesarka. Wczesniej nie bralam znieczulenia, a do operacji mialam
      do wyboru narkoze lub od pasa w dol. Wybralam to drugie, bo chcialam zobaczyc
      coreczke zaraz po urodzaniu. Pani anastezjolog bardzo mila, wszyscy bardzo mili.
      Ciecie jak juz kolezanka zauwazyla kosmetyczne (po prawie miesiacu mam cieniutka
      rozowa kreseczke). Lezalam na sali pooperacyjnej 24 godziny, po 12 godzinach
      przyniesli mi coreczke, ktora moglam nakarmic i z ktora moglam polezec. W
      drugiej dobie przeniesli mnie na sale ogolna, i tam mialam juz dzidize non stop
      ze soba + cewniczek sad. Jesli chodzi o bol, no to brzuszek bolal, ale do
      wytrzymania, z reszta jak tylko coreczka plakala, to zapominalam o bolu i
      zrywalam sie niemal ze do niej. Drugiej nocy, kiedy mala plakala i nie moglam
      jej uspokoic, przyszla pielegniarka i zapytala czy nie wziac malej na 3
      godzinki, zebym ja mogla jeszcze odpoczac (z cewnikiem zycie nie jest
      najprostrze). Dwie ostatnie doby spedzilam w jedynce, na ktora zapisalam sie jak
      tylko przyjechalam do szpitala, bo juz byla lista oczekujacych. W jedyneczce
      super, i bol jakos nei doskwieral. Nie przeszkadzal mi w karmieniu, przewijaniu
      i nocnym wstawaniu do malej. Ja na prawde czulam sie bardoz dobrze po operacji.
      Jak wrocilam do domu to wyszlam na spacer sama, zeby zlapac troszke powietrza,
      bo izolacji szpitalnej, a po zdjeciu szwow (7 doba) bylo juz super. Do szpitala
      polecam podklady belli i majtki jednorazowe, aa no i zapomnialam, ze po operacji
      przez pierwsze dwie dobry scisla dieta, najpierw tylko kroplowki a potem kleik i
      bulka z maslem sad buuu, a jesc mi sie chcialo ze hej! Dodam jeszcze ze rodzilam
      z Lena.
      susanka
      • jomich Re: indywidualna położna Bródnowski 16.04.05, 11:06
        Gratuluję Susanka.Mam nadzieję, że teraz czujecie się dobrze. Czy mialaś
        indywidualną opiekę Leny czy na nią trafiłaś? czy byłaś z niej zadowolona? A
        jak z pomocą przy karmieniu,przewijaniu itd czy Ci pomagały pielęgniarki?
        Pozdrawiam
        • karina126 Re: indywidualna położna Bródnowski 16.04.05, 11:48
          NO WIĘC IWONADY MIAŁA TROSZKE INNE DOSWIADCZENIA JESLI CHODZI O OPIEKE NAD
          DZIECKIEM. MYSLE ZE TO JAK OPIEKUJE SIE NAMI PERSONEL SZPITALA BARDZO ZALEZY OD
          NAS SAMYCH, DZIEWCZYNY BADZMY WIEC MIŁE DLA TYCH BABECZEK W KONCU TO NAPRAWDE
          CIEZKA PRACA.
          • karina126 Re: indywidualna położna Bródnowski 16.04.05, 11:51
            CZYLI MOJE ODCZUCIA PODOBNE DO SUSANKI I NAPRAWDE JOMICH Z POMOCĄ
            INDYWIDUALNEJ POŁOZNEJ CZY BEZ OPIEKA BEZ ZARZUTU.
            • jomich Re: indywidualna położna Bródnowski 16.04.05, 12:23
              Karina dzięki, bardzo podniosłaś mnie na duchu.
              A czy może któraś z was napisać co koniecznie trzeba wziąść ze sobą do szpitala
              dla siebie i dla malucha.
              Karina Ty rodziłaś chyba bez położnej prawda?
              Ja mam raczej pozytywne nastawienie i mam zamiar być miła dla personelu.
              Nigdy wcześniej nie trzymałam dziecka na rękach także troszkę się boję jak to
              będzie.
              Ostatnio mojej znajomej znajoma trafiła na Bródno z ulicy i też była b
              zadowolona.
              a jak się czujesz?
              Jak dzidzius?
              • karina126 Re: indywidualna położna Bródnowski 16.04.05, 13:33
                CIESZE SIE ŻE MOGŁAM POMÓC, MY MATKI MUSIMY SIE TRZYMAC RAZEM smile
                NAJLEPIEJ WZIĄĆ CHOCIAZ DWIE KOSZULE NOCNE NA ZMIANE (BARDZO DOBRE Z OTWORAMI
                DO KARMIENIA LUB ROZPINANE)
                NO I OCZYWISCIE TE GIGANTYCZNE PODPACHY BELLA I MAJTKI JEDNORAZOWE(WSZYSTKO
                MOZNA KUPIC W SZPITALNYM KIOSKU)
                DLA DZIDZI UBRANKA KILKA SPIOCHÓW I KOSZULEK NO I PACZKA PIELUCH(NA DOBRY
                POCZĄTEK smileJESLI CHODZI O KOSMETYKI DO PIELEGNACJI TO NA MIESCU WSZYSTKO
                MAJĄ,ALE JUZ W DOMKU NAPRAWDE POLECAM W PIERWSZYM OKRECIE LINOMAG, PÓŹNIEJ
                SUDOCREM. ZASYPKA ALANTAN TEZ PRZYDATNA OD CZASU DO CZASU. DO KAPIELI NA
                POCZĄTKU UZYWAŁAM OLIWKI DO KAPIELI OILATUM DOSTEPNA W APTECE BO SZYMCI MIAŁ
                PROBLEMY ZE SKÓRĄ ALE TERAZ UŻYWAMY JUŻ JOHNSONA DO KAPIELI I MYCIA WŁOSÓW W
                JEDNYM. ALE TO WSZYSTKO TO NAPRWDE INDYWIDUALNA SPRAWA.
                AHA NO I DO SZPITALA ROZEK LEPIEJ BARDZIEJ MIĘKKI. MY MIELISMY Z TAKIM
                USZTYWNIENIEM I SIĘ NIE SPRAWDZIŁ.
                A WOGÓLE TO KAZDA MAMA DOSTAJE PUDEŁKA Z PRÓBKAMI KOSMETYKÓW I RÓZNYMI
                BROSZURKAMI GAZETKAMI TAKZE BEDZIESZ MIAŁA CZAS NA STUDIOWANIE I WIELU RZECZY
                SIE DOWIESZ.
                JEŚLI CHODZI O TRZYMANIE DZIDZI TO JUZ KILKA DNI PO PORODZIE NAPIERA SIE DUZEJ
                WPRAWY.
                FAKT SZYMEK SKOŃCZYŁ JUZ PÓŁ ROKU ALE PO JAKICHŚ TRZECH MIESIĄCACH KAPIEL KTÓRA
                MNIE PRZERAŻAŁA NIE JEST JUZ KŁOPOTEM CZĘSTO KAPIE GO SAMa
              • karina126 Re: indywidualna położna Bródnowski 16.04.05, 13:53
                Po macierzynskim wróciłam do pracy Szymek został z opiekunką, na początku było
                mi cięzko ale kobietka się sprawdziła Szymcio jest zadowolony, także jest ok.
                Muszę szczerze przyznać- trudno to nazwać depresja poporodową-ale kiedy
                zostalismy z Szymciem sami bo mąż poszedł do pracy łapałam chwilowe dołki, zeby
                znowu popaś w uforie, ale to chyba typowe smile)
                No i nie mogłam sie pogodzić z tym ze nie urodziłam sama czułam sie
                niespeloniona, jakbym zawiodła moich chłopaków, tera się z tego smiejemy.
                Z dzidzią mielismy trochę kłopotów bo a to kupy nieładne a to wysypka i
                podejzenie alergii a to słaba morfologia, ale za to zadnych kolek zadnych
                krzyków.
                Ani się obejzelismy a Szym juz próbuje sam siadać i jest taki milusiński, ah
                niedługo sama się przekonasz smile)
                A jeszcze apropos karmienia naturalnego, oprócz oczywistych korzysci dla
                dziecka, niesamowite jak szybko wraca sie formy, miesiac po porodzie
                wskakiwałam juz w swoje spodnie sprzed ciąży.
                • jomich Re: indywidualna położna Bródnowski 16.04.05, 15:39
                  Jeszcze raz dziękuję. Twoje spostrzeżenia sa b cenne. B się cieszę, że tak
                  szybko wróciłaś do formy i że z Szymkiem wszystko ok. Jesteś juz b doświadczoną
                  mamą.Mam nadzieję, że zdrówko Was obojga nie będzie się komplikować.
                  Odzywaj się co jakiś czas jak sobie radzisz.Pewnie ciężko Ci było wrócić do
                  pracy po macierzyńskim. Ciekawe jak z karmieniem sobie radzisz

                  Pozdrawiam
        • susanka Re: indywidualna położna Bródnowski 16.04.05, 23:06
          Z LEna bylam umowiona i bylam z niej bardzo zadowolona (mimo porodu zakonczonego
          cesarka). LEna stawala na rzesach zebym urodzila naturalnie, zeby malej glowka
          wstawila sie odpowiednio...no ale niestety. Pozniej po porodzie przychodzila do
          mnie i sobie rozmawialysmy smile Jesli chodzi o pomoc przy karmieniu to tutaj bez
          zastrzezen. Pielegniarka laktacyjna czesto zagladala i sluzyla pomoca, z ktorej
          skorzystalam kilka razy, nawet po powrocie do domu (zostawila mi swoj numer
          telefonu) kiedy mialam nawal i goraczke. Co do przewijania, to akurat tutaj
          pomoc nie byla mi potrzebna, dobrze sobie radzilam od poczatku, ale to sie chyba
          ma we krwi smile Mimo cesarki z przewijaniem nie bylo problemow. Ja jestem bardzo
          zadowolona z tego szpitala i opieki i drugie dziecko tez tam bede rodzic. Pozdrawiam
          susanka

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka