aga_kilo 06.04.05, 16:40 Moj gin pracuje w szpitalu na Kaminskiego, wiec przymierzam sie powoli do porodu wlasnie tam. Czy ktoras z Was rodzila tam? Czy moze polecic? Albo odradzic? Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
asia06 Re: Kaminskiego we Wrocławiu - jak tam jest? 06.04.05, 21:06 Też jestem ciekawa, bo też zamierzam tam rodzic, ale dopiero w czerwcu Odpowiedz Link Zgłoś
allyb Re: Kaminskiego we Wrocławiu - jak tam jest? 07.04.05, 09:49 to lepiej sprawdz kiedy tam dokladnie ma byc remont bo z tego co pamietam to wlasnie w czerwcu... Jest ok ale jak na razie to bazuje na "zwiedzaniu" bo do porodu jeszcze ciut ciut, chociaz chcialabym byc juz po... ale mozesz zadzwonic i spytac czy mozna poogladac sale porodowe - jak nikt akurat nie rodzi to mozna, polozne chetnie oprowadzaja, objasniaja itp. ja tak zrobilam i jestem zadowolona. pozdrawiam) Odpowiedz Link Zgłoś
bea_75 Re: Kaminskiego we Wrocławiu - jak tam jest? 07.04.05, 15:36 Ja rodzilam w tym szpitalu 3,5 roku temu.Dzieki temu postanowilam sobie niestety, ze wiecej nie bede miala dzieci. Do tej pory mi nie przeszlo. Mam jeszcze dwie kolezanki rodzace na Kaminskiego po raz pierwszy i ostatni. Tam wazne jest kto przyjmuje Cie na sale porodowa. Sa tacy, dla ktorych liczysz sie Ty jako rodzaca i tacy dla ktorych liczy sie to "ile dasz". Ja na nieszczescie trafilam na tych drugich. Dodam, ze mialam oplacona polozna. Pomagala, ale nie mogla wiele. Gdybym teraz mogla podjac decyzje, to napewno nie do tego szpitala. Zycze szczescia w tym cudownym okresie jakim jest ciaza. Odpowiedz Link Zgłoś
xsylwiax Re: Kaminskiego we Wrocławiu - jak tam jest? 07.04.05, 20:59 Urodziłam syna w tym szpitalu 2 tyg.temu.Sam poród wspominam pozytywnie.Rodziłam 5 godzin na sali do porodów rodzinnych.Ale pózniejszy pobyt z dzieckiem na oddziale,to dla mnie koszmar.Moze dlatego,ze czuje awersję do szpitali i samo to słowo przyprawia mnie o mdłości.Leżałam 7 dni ,bo dziecko dostało żółtaczkę i musiało być na fototerapii w inkubatorze.Położne raczej oschłe,nie kwapią się z pomocą.Dwie lub trzy były w porządku.Cieszę sie,że już jestem w domku,nie chciałabym już tam wracać. Odpowiedz Link Zgłoś
magdalena183 Re: Kaminskiego we Wrocławiu - jak tam jest? 07.04.05, 22:56 Nie polecam poród synka wspominam jako horror i jak już wspomniała,któras z mam jesli chcesz być dobrze tarktowana przygotuj gotówke.Małego urodziłam 10.09.04 i też mnie wczesniej oprowadzano.Nie widziałam wtedy zasyfiałych toalet,brudnych pryszniców i oschłych pielęgniarek.Kiedy ja rodziłam małego akurat było po epidemii zapalenia płuc mimo to pielęgniarki kąpały dzieci przy otwartych oknach,a sama kąpiel to istne rykowisko.To już psy w schronisku lepiej sie traktuje.Ogólnie nie polecam spróbuj może Dyekcyjną Może się ktos wypowie. Odpowiedz Link Zgłoś
bea_75 Re: Kaminskiego we Wrocławiu - jak tam jest? 10.04.05, 18:25 witajcie, Widze, ze jest wiecej osob niezadowolonych z tego szpitala. Pragne dodac, ze ja rodzilam 18 godzin, ale wg poloznych z Kaminskiego to nie jest dlugo i nie powinnam czuc sie zmeczona. Na prosbe, zeby wziely moje dziecko do siebie na troszke, odpowiedz brzmiala: "nie praktykujemy tego, chyba ze jest pani po cc". Dopiero kiedy stracilam przytomnosc zaczelo sie bieganie i ogolna panika. Dwa dni po porodzie okazalo sie ze moja Pola ma b.wysoki poziom bilirubiny i musi lezec w inkubatorze, wiec dziecko dziewczyny, ktora obok mnie lezala musialo mojej malej "ustapic miejsca", choc nadal bylo mocno zolte, wrocilo do mamusi. Dodam, ze dzieci kapalo sie w pokoju pod kranem (w umywalce). Mam nadzieje ze sie zmienilo. Nie wiem w ktorej czesci Wroclawia mieszkasz, ale czy bralas pod uwage szpital w Trzebnicy? To bardzo wazne, abys dobrze sie czula po porodzie i aby osoby, ktore Cie otaczaja byly przyjaznie do Ciebie nastawione. Jak widzisz, w tym szpitalu trafic na zyczliwosc to niestety kwestia przypadku. Odpowiedz Link Zgłoś
skarolina Re: Kaminskiego we Wrocławiu - jak tam jest? 14.04.05, 23:26 Rodziłam tam pięć lat temu i wiedziałam jedno - przy drugim porodzie na pewno nie wrócę. I nie wróciłam, wybrałam szpital o dużo gorszej opinii, w którym było mi bardzo dobrze, a w porównaniu z Kamieńskiego to pod każdym względem rewelacyjnie. Odpowiedz Link Zgłoś
asia06 Re: Kaminskiego we Wrocławiu - jak tam jest? 16.04.05, 16:29 A jaki to był szpital? Odpowiedz Link Zgłoś
skarolina Re: Kaminskiego we Wrocławiu - jak tam jest? 20.04.05, 21:29 asia06 napisała: > A jaki to był szpital? Na 1-go Maja. Wbrew opiniom - świetna położna, dowolna pozycja przez cały poród, po porodzie pojedyncza sala, miłe i pomocne położne i pielęgniarki PO porodzie. Niczego z tych rzeczy nie dane było mi doświadczyć na Kamieńskiego. No i znakomity oddział neonatologiczny, co w naszym przypadku okazało się mieć duże znaczenie. Odpowiedz Link Zgłoś
aniak25 Re: Kaminskiego we Wrocławiu - jak tam jest? 16.04.05, 11:48 Hej dziewczyny, czy ktos ma moze jakas pozytywna opinie o tym szpitalu. Ja mam termin porodu za dwa dni aczkolwiek moze sie to przedluzyc. Jestem zdecydowana tam rodzic z kilku powodow. Po pierwsze pracuje tam moja ginka choc nie jest powiedziane ze bedzie przy porodzie bo przeciez nie wiem o ktorej godzinie bede rodzic. Po drugie mam tam kolezanke polozna na oddziale noworodkow i chyba by mnie nie oklamywala opisujac to wszystko. Maja dobry sprzet ratujacy zycie i aparat do badan przesiewowych sluchu (rzadkosc w szpitalach). Porodowka moze nie jest jakas piekna ani nowa ale wiem ze sa swietne polozne. Lekarze tez sa ok. Rzadko sie trafia na jakiegos zlego a juz ostatnio to same obre rzeczy slysze. Z tego co wiem to kilku znich przyjmuje w Mediconcepcie a te przychodnia jest chwalona. Lazienki maja odremontowane i nowiutkie i czyste. Nie wiem do czego moge sie przyczepic, moze to wyjdzie przy porodzie. Moze zanim przekreslicie szpital napiszcie czy to wasz porod byl ciezki bo moze to wplynelo na wasze oceny. Ja znam sporo dziewczym ktore rodzily i szybko i dlugo a czasem nawet po kilku godzinach mialy cc i wszystko bylo dobrze. Ja sama lezalam tam dwa razy w tym jeden raz po poronieniu na zabiegu oczyszczania i naprawde nie moge narzekac. I nikomu nic nie placilam. Moze jest ktos jeszcze kto napisze pozytywnie o tym szpitalu. pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
efka30 Re: Kaminskiego we Wrocławiu - jak tam jest? 31.05.05, 16:01 Hej, z tego co wiem, Kamińskiego nie ma Oddzialu Neonatologicznego...i jak cos jest "nie tak" to wiozą dziecko na 1-go Maja....tam jest sprzęt ratujacy życie noworodka. Pozdrowionka dla mamus i brzuszków Ewa I Kubus-mój szczęściorek ) Odpowiedz Link Zgłoś
kasjo3 Re: Kaminskiego we Wrocławiu - jak tam jest? 16.04.05, 12:31 Jesli masz tam jako-takie znajomosci powinno być ok.Rodziłam tam dwa razy 6 lat temu i w zeszłym roku.Pierwszy poród długi i koszmarny opieka położne i pobyt super.Natomias drugi :przywiozła mnie karetka,lekarz nie chciał mnie przyjąć z braku miesc i wykłócał sie o to z kierowcą karetki,że mamy sie zabierać itd.krzyki,wrzaski,ogólna awantura.Miałam pełne rozwarcie i rodziłam (od pierwszych bóli do porodu minęło pół godziny).Póżniej okazało się,że miejsca były ale te za koperte.Małego urodziłam sobie sama położna stała mi nad głową,i pytała czy już.Lekarz,który mnie zszywał rzeznik,popękałam strasznie mały ułożył sie bokiem.I wiesz co gdyby nie swietna opieka przy pierwszym porodzie pewnie bym spanikowała i być może mały by sie udusił. Dzieciaki traktowane podle,jak przedmioty,choć znów za 50zł dziennie opieka doskonała (jejku jak one biegały na te dzwonki).Kąpiel dzieci zbiorowa, fatalnie,dzieciaki na ręke pod kran,głowa uszy pupa co tam.Mój maluch dwa tygodnie po wyjsciu panicznie bał sie wody.Choć tyłka pod kranem mu nie umyje do tej pory(ciężka histeria)ma 7 miesięcy.Jedzenie niejadalne kompletnie i brudno w łazience naprawde, woda zatkane odpływy i pływające odpady higieniczne.Chyba Cie nie pocieszyłam Odpowiedz Link Zgłoś
yo_witka Re: Kaminskiego we Wrocławiu - jak tam jest? 18.04.05, 12:33 Uff, to się naczytałam((( Najgorsze jest to że ten szpital ogólnie ma chyba dobrą reputację, bo u mnie w szkole rodzenia 99% dziewczyn deklarowało że będą rodzić na Kamieńskiego. Ja rodzić zamierzam w Trzebnicy, ale nie wiem czy dotrwam do terminu, bo moja gin mnie ciągle straszy że już "wszystko wisi na ostatnim włosku" i że lada moment mogę zacząć rodzić. A jeśli by się tak (nie daj Boże) stało to mam jechać właśnie na Kamieńskiego ze względu na ponoć dobry oddział neonatologii. Czy ten oddział naprawdę jest tak dobry????? Asia i Wojtuś(34tc.) Odpowiedz Link Zgłoś
aniak25 Re: Kaminskiego we Wrocławiu - jak tam jest? 18.04.05, 15:04 Wlasnie tez ze wzgledu na jako takie znajomosci i oddzial neonatologii jestem pewna tego szpitala. Bylam tam jeszcze dzis na ktg i oczywiscie kolezanka polozna z noworodkow mowi do mnie tylko nie rodz dzis bo miejsc nie ma. A na porodowce cisza ja nie wiem kiedy one rodza bo co tam zajze to cicho jak makiem zasial. Ja termin mam dzis ale mam sie stawic na wywolanie za tydzien bo raczej marne szanse zebym urodzila w tygodniu. PS: Wiem ze Trzebnica jest ok,ladna nowa czysta i ma dobrych lekarzu itd itp i wierze oczywiscie ze moj porod bedzie bez komplikacji ale gdyby cos sie dzialo to malego wioza do wroclawia a ja zostaje tam. Bez sensu po co narazac dziecko. A warunki na Kaminskiego nie sa zle. Jedzenie moze i tak ale cala reszta pomimo ze stara to czysta schludna i zadbana. pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
yo_witka Re: Kaminskiego we Wrocławiu - jak tam jest? 20.04.05, 12:58 No ja zakładam że wszystko będzie ok., zresztą nie mogę przecież zakładać inaczej. Jeśli dotrwam do terminu to Kamieńskiego i tak odpada bo wiem że w tym czasie jest tam zaplanowany tzw."remont", czyli jak nam powiedziała położna (właśnie z Kamieńskiego) próba ograniczenia kosztów i zmieszczenia się w kwocie którą szpital dostaje na funkcjonowanie od NFZ. Dla mnie to jest opcja "gdyby coś zaczęło się dziać wcześniej" Ale mam nadzieję że nic się nie wydarzy i spokojnie urodzę w terminie w Trzebnicy pozdrawiam Asia i Wojtuś(34tc.) Odpowiedz Link Zgłoś
gogo0674 Re: Kaminskiego we Wrocławiu - jak tam jest? 18.04.05, 15:56 Jeju tylko ja należe do osób zadowolonych z pobytu na Kaminskiego .Rodziłam 2 razy w odstepie 3 lat. Jesli jeszcze nie jesteś na porodówce to zapraszam na GG 4727125 Odpowiedz Link Zgłoś
edziarudnicka Re: Kaminskiego we Wrocławiu - jak tam jest? 30.05.05, 13:09 Ja rodziłam na kamieńskiego w lipcu'2001!! Bez żadnych znajomości i opłacania!! I jestem bardzo zadowolona!!!!Drugie jak będę rodziła to na pewno też tam!!! Trafiłam na fajną zmianę położnych , lekarka która mnie zszywała też ok !!! Odpowiedz Link Zgłoś
aniak25 Re: Kaminskiego we Wrocławiu - jak tam jest? 18.04.05, 18:47 Ktora z was miala wywolywany porod. Napiszcie jak jest i czego moge sie spodziewac. Stosuja oksy czy cos innego. Ile to trwa, od podlaczenia kroplowki do urodzenia dziecka. pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
raczyk1 Re: Kaminskiego we Wrocławiu - jak tam jest? 28.04.05, 21:27 Urodziłam 2 tyg temu. Mialam 2 opcje - Trzebnica i Kamińskiego ( położna oprowadzająca po porodowce z Kaminskiego zrobiła na mnie o wiele lepsze wrażenie niż w Trzebnicy.)I w skrócie powiem tak:poród i położna ( chociaż wybudzona przeze mnie w środku nocy )naprawdę super - doswiadczona, pomocna i w miarę otwarta na moje sugestie ( chociaż poród w wodzie odpadł, mimo, że miałam wszystkie potrzebne badania).Natomiast potem - oprócz tego, że dzidziuś był cały czas ze mną(inaczej sobie w obecnych czasach nie wyobrażam , to juz raczej standard, chyba ze ktoś nie chce albo nie może), to właściwie nic pozytywnego nie można powiedzieć...Typowy socjalistyczny szpital, gdzie sie ma wrażenie, że pacjent przeszkadza "pracować" bardzo zajętemu personelowi. I na to trzeba się chyba nastawić - poród, a potem jak najszybciej do domu i ew. na wizytę u swojego lekarza. Pozdrawiam i wszystkim dziewczynom życzę szybkiego spotkanie z maluszkiem. Odpowiedz Link Zgłoś
allyb Re: Kaminskiego we Wrocławiu - jak tam jest? 29.04.05, 13:20 dziewczyny, ja jestem po porodzie przez cc na Kamienskiego 9 kwietnia br. porod odbyl sie blyskawicznie, bo nie czujac od rana ruchow dziecka pojechalam ok 14.00 na Kamienskiego zeby zrobic KTG. trafilam zupelnym przypadkiem na moja ginke ktora miala dyzur, zrobila mi wszelkie badania - wewnetrzne, amnioskopie, usg i 2x ktg - za drugim razem z oxy co 5 minut. miala odczekac 1h po oxy ale po 20 minutach zadecydowala o cieciu i dobrze, bo dzieki opatrznosci bozej, mojej czujnosci i mojej gince maluch zostal uratowany. nie chce pisac o szczegolach, bo to dla mnie okropnie ciezkie, ale spedzilismy tam 10 dni (tzn. na 10 dzien bylismy juz w domku) najpierw ja na sali pooperacyjnej a potem na oddziale wczesniakow i intensywnej terapii (ze wzgledu na stan malego - byl jak najbardziej terminowy 39tydz). podczas cc dostalam znieczulenie rdzeniowe, ktore nie zadzialalo - nie wien czy ze wzgledu na blyskawiczna akcje ciecia czy moze jestm jednostka oporna - tak sie wilam z bolu, ze dali mi cos w zyle i stracilam przytomnosc. ocknelam sie na chwile jak mnie przewozili na sale pooperacyjna a potem juz na sali. 2xwymiotowalam po tym znieczuleniu ogolnym, nie czulam nog po zzo itp. polozne bardzo w porzadku - to znaczy wszedzie sie znajdzie jakas zolzowata, ale to jednostki i nie warto sie przejmowac. 99% poloznych i pielegniarek ok. na oddziale intens. ter. i wczesniakow moj maluszek spedzil w sumie 3 doby, z czego ok 17 pierwszych godz. w inkubatorze. zobaczylam go dopiero po ponad 24 godzinach. zaczelam go karmic w 3 dobie a na 4 dostalam go do sali na stale - i to byla najszczesliwsza chwila w calym szpitalnym pobycie - kolejny raz okazalo sie ze 13 jest szczesliwa - to bylo 13 kwietnia!! Pielegniarki z tego noworodkowego oddzialu super - tylko 2 okropne, a w zasadzie 1 a ta druga niefajna, ale ostatecznie moze byc - szkoda tylko ze zawsze razem na zmianie... wiec jedna zmiana do kitu, reszta do rany przyloz. zarowno ja jak i moj maz a przede wszystkim nasz maluszek bardzo wiele im zawdzieczamy. tak samo zreszta jak paniom doktor - mielismy stycznosc chyba z 5- cioma i kazda byla ok a 3 z nich super! warunki w szpitalu bardzo dobre (jak na szpital w naszym kraju), lazienki czyste odnowione i co ciekawe w naszych realiach zawsze jest papier toaletowy (troche scierny, ale jest), recznik papierowy i mydlo w plynie (troche szpitali juz zaliczylam i wierzcie mi to naprawde rzadkosc). niestety nie powiem wam jak jest na normalnych salach (chyba, ze tylko to, co widzialam - sa 2 osobowe czysciutkie przestronne z duzym przewijakiem oddzielajacym 2 lozka), bo moja byla 3 osobowa - to jedyna sala do tego pododzialu intens. ter i wczesn. i przez to ciasna bo tej samej wielkosci co 2 osobowe. ale przezylismy. lekarze na obchodach rozni i roznie traktujacy pacjentki, przynajmniej na mojej sali. dobrze, ze moja ginka na kazdym dyrzuze mnie odwiedzala, zeby pogadac. nie wiem jak pielegniarki noworodkowe na normalnym oddziale - bo nie mialam z nimi stycznosci, ale chyba tez fajne. mozna sobie tez wybrac sale 1 osobowa z lazienka kanapka itp. za 100 zl za dobe!!!! - sa takie 2 lub 3 sale. a za pobyt powyzej 7 doby placi sie 15 zl za dobe i jest sie na tzw hotelu. to znaczy jezeli sama dostaniesz juz wypis, a dziecko musi zostac w szpitalu a ty chcesz byc z dzieckiem. wiec dofinansowalam Kamienskiego kwota 45 zl. aha a warunki na porodowce ok - bo zwiedzalam ja wczesniej, bo myslalam, ze wszystko sie inaczej potoczy... a sala do cc super odnowiona. to chyba tyle. zycze wam milych, szybkich, bezpiecznych porodow, duzo zdrowka wam i maluszkom i glowa do gory!!! allyb)) Odpowiedz Link Zgłoś
dorek21 Kaminskiego we Wrocławiu 30.04.05, 12:28 Rodzilam na Brochowie,ale tydzien spedzilam na Kaminskiego bomala nabawila sie zapalenia ucha.W pokoju bylam z pacjetkami tego szpitala.Oby dwie po cesarkach przy czym jedna przytrzymana 6h-bo koniecznie chcieli zeby urodzila naturalnie.Oby dwie potwierdzily- porodowka w miare ok ale za to noworotki- TRAGEDIA.Ja polecam brochow,rodzilam w marcu. Odpowiedz Link Zgłoś
barbabietola1 pytanie do Dorek... 01.05.05, 22:22 hej Dorek21! Mam pytanie- czy mozna na Brochowie wynajac polozna? Z tego co wiem oficjalnie od pazdziernika juz nie...a moze jest to mozliwe droga ,,nieoficjalna''? A co dzieje sie w sytuacji gdy sala do porodow rodzinnych jest zajeta? Mozna rodzic z mezem na ogolnej? Dzieki za wszelkie info. Odpowiedz Link Zgłoś
monisk1 Re: pytanie do Dorek... 04.05.05, 11:21 Rodziłam na brochowie w październiku i niestety drogą oficjalną nie można było wynająć położnej ale trafiłam na wspaniałą położną na dyżurze. W przypadku kiedy sala do porodu rodzinnego jest zajęta pozwalają rodzić z mężem na sali ogólnej- tak przynajmniej mówiła położna ze szkoły rodzenia przy szpitalu. Odpowiedz Link Zgłoś
mammma1 Re: Kaminskiego we Wrocławiu 12.05.05, 19:28 o rany, wszystkie narzekaja na kamienskiego, to ja chyba jestem wyjatkiem. Rodzilam tam w grudniu 2002, a w czasie calej ciazy lezalam 3 razy w szpitalu.dzieki temu nie czulam sie obco, zakumplowalam sie z poloznymi, jedna przychdozila anwet do mnie do domu na "prywatna szkole rodzenia". Pracuje tam moja ginka, ale wcale nie bylo jej przy porodzie, mimo to bylo naprawde ok.Bylam z mezem, wiec te polozne nie byly mi do niczego potrzebne. Po porodznie polozne byly mile, od razu daly mi cos do picia i jedzenia,mimo, ze jeszcze bylo przed sniadaniem. na noworodkach faktycznie robia od arzu przesiewowe badanie sluchu.Pielegniarki nie byly moze jakies arcy wylewne, trafily sie jakies 2-3 zolzy, ale w sumie to zawsze reagowaly na moje prosby i pytania.Dziecko mialo zoltaczke wiec tez troszke lezalo w osobnej sali na lampach, a tak to caly zcas ze mna. Ja ogolnie bardzo milo wspominam ten szpital i wierze, ze przy dr+ugim dziecku w styczniu tez wszystko bedzie ok!!! Odpowiedz Link Zgłoś
martas17 Re: Kaminskiego we Wrocławiu - jak tam jest? 31.05.05, 19:33 Ja rodziłam na Kamieńskiego 24.05.2005 i uważam że jest tam całkiem sympatycznie. Spędziłam tam tydzień i nie mam nic do zarzucenia ( no może jedzenie nie najlepsze ). Odpowiedz Link Zgłoś