barbabietola1
23.06.05, 12:06
Hej.Rodzilam na pocz czerwca na Brochowie. Podsumowujac;Porodowka bardzo dobra- polozna z
dyzuru zajela sie mna bardzo dobrze.(gorzej bylo na izbie przyjec-strasznie nieprzyjemna baba
byla-az mi skurcze ustaly...) Opieka po porodzie fatalna. Pies z kulawa noga nie pryszedl aby cos
pomoc.zagryzalam zeby,ledwo stalam ale zajmowalam sie maluchem.Przestrzegam przed
oddawaniem dzieci do boksu-teoretycznie powinny sie tam zamowac nimi polozne-w praktyce dzieci
czesto zostaja same, wrzeszcza i nikt do nich nie podchodzi bo panie np jedza sobie kolacje.Mojej
kolezanki dzeiciak zaczal ulewac wodami i nikogo tam nie bylo, dopiero ona wracajac spod prysznica
zaczela interweniowac.Ostrzegam- sa przeciagi na korytarzach a dzieci sa nimi przworzone po
kapieli .Ja mialam takie zdarzenie-poszlam na zabieg (ok 15 minutowy) w tym czasie oddalam
dziecko na boks. Wracam i nie ma dzieciaka,pytam, szukam ,okazuje sie ze dziecko trafilo
spowrotem do mojego pokoju ale tam nie bylo nikogo za to bylo na oscierz otwarte okno a pogoda
byla wietrzna i chlodna!!! Za 2 dni trafil moj maluszek z zapaleniem uszu i gardla pietro wyzej- a tam
dopiero sie zaczelo... Wiekszosc pediatrow nie udziela normalnie informacji cyt, ,,ja wszystkim
medycyny tlumaczyc nie bede''lub ,,a powie to pani cos?''Mozna bylo odejsc od zmyslow. Takich
roznych sytuacji moglabym opisac wiele.jedno jest pewne -szpital jest przereklamowany. A z
pozytywow-moje dziecko jest juz zdrowe i cale szczescie ze nie wypuscili go z ta infekcja do
domu.Pediatrzy jesli chodzi o kompetencje wydaja sie b. dobrzy ale beznadziejni w kontakcie. Jesli
Ktos chce wiedziec jakies szczegoly to chetnie udzile info. pozdrawiam