Dodaj do ulubionych

Poznań Polna - położna

14.07.05, 10:29
Hej!
Dziewczyny, może któraś już rodziła i może podzielić się wrażeniami oraz
informacjami nt. położnych?
Mam termin na 8/08 oraz nr do p. Wawrzyniak i p. Postarenczak (być moze
przekręcam nazwisko).
Jak się umawiać z położną, czy można się z nią spotkać niezobowiązująco,
kiedy się reguluje odpłatność? NIe wiem, czy akurat ta pani czy ta druga mi
bardziej przypadnie do gustu, nie chcę się denerwować dodatkowo, że będę
rodzić z jakąś niemiłą osobą, która i tak za to bierze niemało - rozumiecie?
Proszę o mail lub info na forum
Pozdrawiam
Obserwuj wątek
    • kasiali2 Re: Poznań Polna - położna 15.07.05, 09:35
      cześć, ja rodziłam na polnej w zeszłym roku w sierpniu. Miałam swoja położną
      (niestety zadna z tych Pań wymienionych przez ciebie) i byłam z niej super
      zadowolona. Jednak musisz sobie zdawać sprawę, że połozna pomoze ci rodzić, ale
      wszelkie decyzje podejmuje lekarz dyżurny na porodówce. I tu zaczynają sie
      schody. Ja trafiłam na lekarkę, która miała kompletny zlew na to że ja nie moge
      urodzić. Moja położna była cudowna, starała się mi złagodzić ból i jakos pomoć.
      Niestety jednak lekarka potrafiła tylko głupio gadać, a i przy tym przeszkadzac
      położnej. Mam nadzieję, że trafisz na lepszego lekarza, bo nie wszyscy sa tacy
      jak tam Pani. Mimo że minął prawie rok od porodu, ja nadal mam żal do tej
      lekarki, że tak źle się ze mną obeszła. Całe szczęście po 20 godzinach porodu
      moja córka przyszła na świat cala i zdrowa smile Teraz kończy 11 miesiecy i jest
      wesołym sworzeniem smile
      Życze Ci aby twój poród był szczęśliwy i abyś cieszyła się swoim maleństwem. A
      opłacona położna to dobrz rzecz. Oprócz męża przy boku jest to osoba, która
      poinformuje cie co się dzieje i pomoże Ci. Napewno na forum czytałaś już że nie
      warto opłacać położnej, że to niepotrzebe itp. Ja stwierdzam, ze dla mnie to
      było bardzo dobre. Miałam konfort psychiczny, jak szłam do szpitala. Wiedziałam
      kogo zobaczę i strach był miejszy.
      Życze powodzenia i szczęśliwego rozwiązania.
      • alexsc Re: Poznań Polna - położna 17.07.05, 18:33
        cześć, możesz podać nazwisko tej pani lekarki i pani położnej? Ja do porodu mam
        jeszcze trochę czasu ale juz zaczynam szukać odpowiedniego lekarza. Mam uraz
        psychiczny po porodzie w Św.Rodzinie i teraz zdecydowałam sie na Polna. Daltego
        Twoje informacje będą mi bardzo przydatne. pozdrawiam i dziekuję
    • a_gram Re: Poznań Polna - położna 19.07.05, 09:40
      witam
      rodziłam dwa razy na Polnej, 1 raz prawie 9 lat temu-masakra, 2 raz prawie 2
      lata temu z położną i było ok. Zwyczajowo na Polnej dla dobra (?) rodzącej
      podpina sie ją do KTG i czeka na rozwój akcji, w międzyczasie oczywiscie
      dolargan lub oxytocyna. Zazwyczaj nie pozwalaja chodzić. Po opłaceniu połoznej
      wiedziałam juz co chcę, przy bólach krzyżowych nie mogłam wyleżeć i dlatego
      zależało mi na mozliwości wstania z łóżka. Powiedziała mi kiedy mam zrobić
      przysiad jak oddychać i w jaki sposób może pomóc mi mąż (masaż). Poza nią nie
      badał mnie żaden lekarz tylko ona (przy pierwszym porodzie -październik-
      wydawało mi się, że badaja mnie wszyscy studenci, położne ze szkoły i lekarze).
      Zatroszczyła się o dwóch pediatrów bo pod koniec były zielone wody płodowe.
      Jednym słowem było ok. Po porodzie generalnie zasada - radź sobie sam.
      Pozdrawiam
      Agnieszka
      Płatność uregulowałam juz po porodzie, po wybudzeniu się z narkozy.
    • blizniaczka1 Re: Poznań Polna - położna 20.07.05, 11:59
      Dzięki za info, może ktoś jeszcze się odezwie!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka