moniunia1 22.07.05, 00:29 witam, interesują mnie bardzo wasze opinie na ten temat, czy rodziłyście w znieczuleniu i jakie są wasze odczucia? czy warto? czy byście powtórzyły? itp. Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
kowcia Re: znieczulenie zewnątrzoponowe - za tak czy za 22.07.05, 06:43 rodzilam w znieczuleniu i polecam to innym, Przed zastrzyskiem "leżalam" w pół zgięta na szafce szpitalnej i nie mogłam się podniesc (( jeden wielki skurcz. Po podaniu znieczulenia poszło szybko i łatwo, miałam dobry humor i siły. Teraz też wezmę znieczulenie. Odpowiedz Link Zgłoś
agatkaros Re: znieczulenie zewnątrzoponowe - za tak czy za 23.07.05, 12:26 Ja urodziłam synka 6 lipca na Inflanckiej. Kiedy zaczęły się skurcze, byłam twarda i myślałam, że wytrzymam, jednak okazało się, że mój próg odporności na ból nie jest zbyt wysoki...Poprosiłam o znieczulenie zewnątrzoponowe, dostałam dwie dawki: przy 3 cm. rozwarcia, a potem przy 6 cm. Czułam się świetnie, nie czułam skurczy, miałam więcej sił i energii. Oczywiście samo parcie czułam i nie było zbyt przyjemne, ale poszło bardzo szybko, a po porodzie też nie byłam w ogóle zmęczona (znieczulenie jeszcze działało). To, że urodziłam zaczęłam odczuwać dopiero następnego dnia...Naprawdę polecam gorąco ten rodzaj znieczulenia, oczywiście minusem są tu koszty (ja płaciłam 500 zł), ale ważne, że nie czuje się bólu. Odpowiedz Link Zgłoś
majka995 Re: znieczulenie zewnątrzoponowe - za tak czy za 15.08.05, 23:58 Miałam znieczulenie przy każdym porodzie(rodziłam 2 razy) i jestem zdecydowania za znieczuleniem. Nie czułam bólu ,poprostu super. Polecam Odpowiedz Link Zgłoś
mamaloli Re: znieczulenie zewnątrzoponowe - za tak czy za 23.07.05, 17:55 Rodziłam w zzo i nie wyobrazam sobie porodu bez !!! Polecam - nie będziesz tak cierpieć i nie bedziesz tak bardzo zmęczona. Drugi raz tez wezmę zzo - nie widze innej ewentualności. Odpowiedz Link Zgłoś
lidek0 Re: znieczulenie zewnątrzoponowe - za tak czy za 23.07.05, 20:52 też polecam ,chociaz przy ewentualnym kolejnym porodzię wybiorę cc. Odpowiedz Link Zgłoś
gkjustyna do lidek0 !!!!!!! 27.07.05, 13:31 jak tak mozesz??? wybiore nastepnym razem cc przeciez to operacja!!! to wcale nic lepszego to rowniez porod zastanow sie i nie pisz juz nigdy takich bzdur!!!!!!!!!!!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
panda20031 Re: do lidek0 !!!!!!! 27.07.05, 16:30 Co się tak bulwersujesz??? Każdy ma prwo wybrać jak chce rodzić, nie pisz, że to bzdury, i poród naturalny i cc maja swoje plusy i minusy, decyzja należy do każdej z nas. Odpowiedz Link Zgłoś
shady27 Re: do lidek0 !!!!!!! 03.08.05, 22:23 jak mozesz tak napadac na dziewczyne???? nie sadzisz ze to jej sprawa jak chce rodzic??? ja uwazam ze ma do tego prawo....ja tez bede miala cc i tez na zyczenie i nikt mnie od tego nie odwiedzie... wiecej tolerancji!!! Odpowiedz Link Zgłoś
jagoda051 Re: do lidek0 !!!!!!! 08.08.05, 11:43 Oczywiście. Jest prawo wyboru. Ale rozsądnego wyboru. Koleżanka po porodzie naturalnym po 3 tygodniach nie czuła bólu. Ja po cc jestem 5 miesięcy i czuję go nadal... Odpowiedz Link Zgłoś
kasia_ono bierz znieczulenie 25.08.05, 22:50 mi bardzo , bardzo pomoglo szczerze polecam Odpowiedz Link Zgłoś
olkamaz Re: znieczulenie zewnątrzoponowe - za tak czy za 25.08.05, 23:32 ale bezmyslne podejscie -wybiorę C C, czy to jest ubiór , przecież to OPERACJA!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
jaque Re: znieczulenie zewnątrzoponowe - za tak czy za 24.07.05, 11:32 Zdecydowanie polecam zzo! Syna rodziłam w znieczuleniu, córkę bez (bo poród był tak ekspresowy, że nie zdążyli podać . I mimo, że z córeczką poszło szybko, to jednak baaardzo bolało. Dłuższego porodu w takim bólu kompletnie sobie nie wyobrażam. Moim zdaniem na pewno warto brać zzo, jeśli tylko ma się taką możliwość. Odpowiedz Link Zgłoś
redorek Re: znieczulenie zewnątrzoponowe - za tak czy za 25.07.05, 13:28 zdecydowanie "za" było juz wiele watków na ten temat Odpowiedz Link Zgłoś
anita53 Re: znieczulenie zewnątrzoponowe - za tak czy za 27.07.05, 11:57 Wzięłam i nie żałuję. Przy następnym jak będzie też w pierwszej kolejności będę wołać, by mnie znieczulili. Polecam Odpowiedz Link Zgłoś
delikatna1 Re: znieczulenie zewnątrzoponowe - za tak czy za 27.07.05, 20:29 za jak najbardziej.rodzilam krzysia szczesliwa z usmiechem na twarzy, bylo super.tylko ze znieczuleniem Odpowiedz Link Zgłoś
beti1970 Re: znieczulenie zewnątrzoponowe - za tak czy za 28.07.05, 14:16 polecam, mimo że należę do 2% ludzi których zakładanie bardzo boli - ale naprawdę w ciągu 5 minut od podania skurcze mniej bolą i wydają się krótsze, po około 10 minutach ulga jest ogromna - w moim odczuciu znieczula około 90% wrażeń bólowych. Odpowiedz Link Zgłoś
heca7 Re: znieczulenie zewnątrzoponowe - za tak czy za 28.07.05, 14:39 Pierwszą córkę rodziłam bez znieczulenia- było szybko i zupełnie do wytrzymania. Nawet zdążyłam się zdrzemnąć zanim zaczeły se skurcze parte. Synka ze znieczuleniem.Rozwarcie nie postępowało mmimo silnych skurczy a szyjka macicy była twarda .Myślałam, że zwieje stamtąd jeżeli ktoś jeszcze raz włoży mi reke po łokieć żeby zbadać szyjkę.Jak powiedziała położna to wszystko przez to, że najpierw odeszły wody a potem zaczeły się skurcze.Po podaniu znieczulenia nadal czułam skurcze ale niebolesne a poród ruszył bardzo szybko , wreszcie zaczeło postepować rozwarcie.Byłam pewna ,że skoro za pierwszym razem sobie poradziłam to i za drugim wytrzymam ale skurcze były tak okropne, że nie dałam rady. W tej sytuacji popieram znieczulenie. Odpowiedz Link Zgłoś
kasia_ol1 Re: znieczulenie zewnątrzoponowe - za tak czy za 28.07.05, 16:11 będę orginalna - jestem na nie rodziłam dwoje dzieci, pierwsze ze znieczuleniem, drugie bez. na znieczulenie zostałam namówiona, gdyż poród bardzo się przedłużał a rozwarcie nie postępowało, wody nie odeszły, a ja byłam u kresu sił. nic mi to nie dało, powtarzam: nic. czułam każdy skurcz, a właściwie nie nadążałam za nimi. poród ruszył dopiero jak położna przebiła pęcherz płodowy. przy wypieraniu dziecka nie miałam już siły i lekarka pomogła mi go wypchnąć, ale tak mocno nacisnęła, że uszkodziła mi żebro. szycie krocza też czułam, choć teoretycznie było to niemożliwe, dokładnie określiłam w którym miejscu mnie szyli. przy drugim porodzie poszło dużo szybciej, bez oksytocyny i znieczulenia. łagodziliśmy z mężem każdy skurcz, bolało bardzo, ale panowałam nad sytuacją i tu miałam przewagę. Odpowiedz Link Zgłoś
aniko3 Re: znieczulenie zewnątrzoponowe - za tak czy za 28.07.05, 17:14 witam, ja urodzilam Przemka ze zniezuleniem i bardzo osobiscie polecam. Ale sa rozne opinie na ten temat, osteczna decyzje pozostawiam tobie to wszystko zalezy od organizmu kobiety, dziecka oraz konkretnej sytuacji. pozdrawiam ciepluto Odpowiedz Link Zgłoś
magda.waw1 Re: znieczulenie zewnątrzoponowe - za tak czy za 29.07.05, 14:14 rodziłam cc ze znieczuleniem zewnątrzoponowym jestem za i następne dziecko jak będę rodziła też będę chciała zastosować to nieczulenie. Odpowiedz Link Zgłoś
e.kadziela Re: znieczulenie zewnątrzoponowe - za tak czy za 29.07.05, 14:19 A ja dobrowolnie i świadomie rezygnuję ze znieczulenia, ponieważ wybrałam poród w wodzie. pozdrawiam Ewa z Mają tickers.tickerfactory.com/ezt/d/1;20721;30/st/20050903/dt/7/k/89cd/preg.png Odpowiedz Link Zgłoś
magda.waw1 Re: znieczulenie zewnątrzoponowe - za tak czy za 29.07.05, 16:59 Jesteś szczęściarą ale niektóre z nas są zmuszone rodzić przez cc. Odpowiedz Link Zgłoś
ujastek Re: znieczulenie zewnątrzoponowe - za tak czy za 29.07.05, 20:47 W cywilizowanym świecie ponad 90% porodów jest z zzo. W polsce poniżej 10%. Więc oczywiście warto. Nie eliminuje całkowicie bólu (bo wtedy może za bardzo osłabić skurcze macicy), ale różnica jest kolosalna. Czujesz tylko lekkie pobolewania. Odpowiedz Link Zgłoś
iwoniec Re: znieczulenie zewnątrzoponowe - za tak czy za 03.08.05, 16:07 Jestem za. Początkowo ambitnie i w duchu szkoły rodzenia do której chodziłam chciałam bez, ale polecała mi się nad tym zastanowić moja lekarka. Może i byłoby dobrze, ale ze znieczuleniem(zrobionym świetnie przez panią doktor wOrłowskim w Wwie)było dożo lepiej, cieszę się że się zdecydowałam zwłaszcza że Maluch coś nie tak się układał w kanale rodnym, a ja ze znieczuleniem miałam naprawdę dużo siły żeby mu pomóc się wydostać na ten świat. Wszystko się odbywa i tak lekko na granicy bólu pełna świadomość tego co się dzieje jest, ale człowiek nie jest taki wykończony. Mama Mikołaja Odpowiedz Link Zgłoś
olanowak24 Re: znieczulenie zewnątrzoponowe - za tak czy za 03.08.05, 22:20 Tak, tak i jeszcze raz tak, w kazdej chwili moglabym isc rodzic jeszcze raz, zero bolu, super (minus cena - 500zl Ola i Mikolaj (02.02.2005) Odpowiedz Link Zgłoś
jagoda051 Re: znieczulenie zewnątrzoponowe - za tak czy za 04.08.05, 16:43 postanowiłam sobie że nie wezmę znieczulenia, bo naczytałam się o efektach ubocznych. Ale na porodówce nie wytrzymałam. Nie miałam skurczów tylko ciągły ból. Jak się nasilał to za każdym razem z bólu wymiotowałam i lekarze sami zaproponowali mi znieczulenie bo bali się jak będzie dalej. moment jak zaczyna działać jest fantastyczny!! Potem jednak konieczna była cesarka, więc wbicie do kręgosłupa przydało się. Po operacji przez jakiś czas miałam zawroty głowy ale szybko przeszło. To nie jest tak że nic nie czujesz, bo musisz czuć skurcze żeby przeć, ale łagodzi ból. Czy bym to powtórzyła? Jak już będę na porodówce to się okaże. Odpowiedz Link Zgłoś
barteqb Re: znieczulenie zewnątrzoponowe -nie zawsze super 05.08.05, 09:17 moja ania miala rodzic naruralnie jednak w ostatniej chwili decyzja lekarza juz na oddziale i cesarka, znieczulenie poszlo wszystko pieknie porod trwal z godzine z czego wiekszosc to szycie, potem oczywiscie 24 godziny lezenia plackiem no a od nastepnego dnia co? mega bol glowy, pomimo przelezanej calej doby przy kazdej probie podniesienia sie glowa bolala tragicznie i tak przez kolejnych kilka dni. Okazuje sie ze takie bole moga ciagnac sie nawet do pol roku... amen pozdrawia tata bq Odpowiedz Link Zgłoś
jagoda051 Re: znieczulenie zewnątrzoponowe -nie zawsze supe 08.08.05, 11:41 To długo leżała Twoja ania. U nas w szpitalu po cesarce po 6 godz przenosilina normalny oddział i już samemu się wszystko przy dziecku robiło i kazali chodzić a nie leżeć, żeby szybciej się goiło. Odpowiedz Link Zgłoś
joasia76 Re: znieczulenie zewnątrzoponowe - za tak czy za 06.08.05, 22:21 Ja też zarzekałam się że urodzę bez znieczulenia, ale nie wytrzymała i wziełam (Dłuuugo rodziłam). Oczywiście polecam. Odpowiedz Link Zgłoś
kayah73 Re: znieczulenie zewnątrzoponowe - za tak czy za 16.08.05, 04:06 Rodzilam bez znieczulenia, bo rodzilam w domu (zgodnie z planem). Gdybym byla w szpitalu, pewnie bym poprosila o znieczulenie bo bolalo na prawde strasznie. Ale nie zaluje niczego i jesli mi sie zdarzy rodzic jeszcze raz, bede chciala powtorzyc porod domowy pomimo braku mozliwosci znieczulenia. Odpowiedz Link Zgłoś
genevive Re: znieczulenie zewnątrzoponowe - za tak czy za 18.08.05, 07:40 W czasie podawania zzo zaczęło mnie swędzieć ciało i nie znieczuliło mi równo dwóch stron. Mimo to nie wyobrażam sobie porodu bez tego znieczulenia. Czy ktoś wie czy przy takich "komplikacjach" nie odmówią mi ponownego znieczulenia? Odpowiedz Link Zgłoś
amelia791 Re: znieczulenie zewnątrzoponowe - za tak czy za 18.08.05, 09:38 Zazdroszę Wam dziewczyny tego znieczulenia. Ja rodziłam rok temu, w okropnych bólach, nie do wytrzymania przeze mnie, tak bolało .... wołałam o znieczulenie albo o cesarkę i co usłyszałam ? Że nie ma wolnego anestezjologa i nie ma możliwości znieczulenia. Następny raz (o ile będzie bo mam taki uraz do porodów że nie wiem czy się zdecyduję na następną ciąże), to na pewno albo znieczulenie albo cesarka, bez względu na koszty. Odpowiedz Link Zgłoś
tina181 Re: znieczulenie zewnątrzoponowe - za tak czy za 18.08.05, 13:48 Zzo jest pomocne, jesli jest dobrze zrobione. Przyjechalam do szpitala, majac 6 cm rozwarcia, mdlalam z bolu. Poczekali jeszcze 2 godziny i dali mi znieczulenie. Urodzilam doslownie 20 minut pozniej - znieczulenie zadzialalo po porodzie, przez 12 godzin bylam kompletnie sparalizowana od pasa w dol! Do dzis (1,5 roku) mam problemy z kregoslupem. Nastepnym razem nie wiem, o zrobie Odpowiedz Link Zgłoś
mentona1 Re: znieczulenie zewnątrzoponowe - za tak czy za 25.08.05, 23:38 no własnie, czy napewno znacie wszystkie za i przeciw ?????????????????????czym ryzykujecie i co tracicie ?????nic nie jest takie oczywiste pozdro serdeczne Odpowiedz Link Zgłoś
gosiaskow Re: znieczulenie zewnątrzoponowe - za tak czy za 13.09.05, 15:12 ja natomiast nie polecam, anestezjolog miał cesarkę i zrobił mi znieczulenie bardzo póżno, więc i tak musiałam sobie solidnie postękać, właściwie do pełnego rozwarcia ( bo znieczulenie działa po ok. 10 minutach), a ja zdążyłam dojść do rozwarcia na 10 i dopiero nie czułam bólu. Zaletą było to, że nie czułam bóli partych, i tych się bardzo boję, bo rodzę za miesiąc drugiego malucha. Niestety po porodzie miałam problemy z kręgosłupem, nie mogłam się dosłownie ruszać, więc chyba lekarz się nie popisał z tym zastrzykiem. Tym razem rodzę na żywca!!! Odpowiedz Link Zgłoś
pysiaczek121 Re: znieczulenie zewnątrzoponowe - za tak czy za 14.09.05, 22:29 Położna mi odradziła znieczulenie zewnątrzoponowe i bardzo się z tego powodu cieszę, bo poród przebiegł bardzo szybko i sprawnie, ostatni etap porodu trwał zaledwie 10 minut, nie bolało aż tak bardzo, najgorsze było nacięcie krocza. Do zszywania mnie uśpili. Ja proponuję się zastanowić!!! Też nie wyobrażałam sobie porodu bez tego znieczulenia, nie wzięłam bo było za późno!!! W ogóle nie czułam zmęczenia, a jestem osobą bardzo szczupłą i wrażliwą na ból!!! Było super!!! Mój mąż nawet nie zdążył zemdleć!!! Mój poród to jak wyjście do sklepu po bułeczki!!! Odpowiedz Link Zgłoś
aleksaa1 Re: znieczulenie zewnątrzoponowe - za tak czy za 15.09.05, 11:02 No oczywoście ,ze tak!!!! Co za głupie pytanie.. Odpowiedz Link Zgłoś
kora01 Re: znieczulenie zewnątrzoponowe - za tak czy za 15.09.05, 11:28 Rodziłam w znieczuleniu zewnątrzopnonowym i jestem bardzo zadowolona, że się na nie zdecydowałam. To wspaniała sprawa. Gdy bede rodziła swoje drugie dziecko na pewno bedzie to ze znieczuleniem. Odpowiedz Link Zgłoś
ellaella Re: znieczulenie zewnątrzoponowe - za tak czy za 15.09.05, 13:34 Zdecydowanie bierz znieczulenie! Ja rodziłam bez i bardzo żałuję. Niestety, mimo próśb, nie dostałam znieczulenia. Podobno nie było anestozjologa... Ciekawe, innym też tak odpowiadali... A to, że niektóre dziewczyny boli mniej, niech cię nie przekonuje. Są takie egzemplarze, które mało boli. NIe ma to nic do rzeczy - to wyjątki, nie ma co liczyć, że też będziesz tak miała. A poi rodzeniu na żywca wcale nie jesteś lepsza matką, niż po znieczuleniu.... Chociaz niektóre matki-polki tak twierdzą.... Pozdrawiam, Ella Odpowiedz Link Zgłoś