Dodaj do ulubionych

cc w IMiDz na Kasprzaka

01.08.05, 16:18
Czy któraś z Was miała w miarę niedawno planowaną cc w instytucie?
Jak wygląda cała procedura zaplanowania cc przez tzw. punkt konsultacyjny (mam wskazanie ze względu na wzrok)? Czy lekarz jest przez nich przypisywany, czy można sobie wybrać (za to pewnie trzeba zapłacić, tak?)? Kogo polecacia stamtąd do wykonania cc? Na co jeszcze zwrócić uwagę (cc ma być na początku października)?
Obserwuj wątek
    • horneta Re: cc w IMiDz w kwietniu 2005 02.08.05, 19:34
      Miałam planowe CC na początku kwietnia tego roku z powodu wady wzroku i
      połozenia miednicowego.
      Zabieg (bo to zwykły zabieg a nie operacja, jak sugerują niektórzy)wykonywał mi
      dr Piotr Raczyński - który był też moim lekarzem prowadzącym ciąże.
      CC miałam w 39 TC w dokladnie zaplanowaanym terminie.
      Zgłosiłam sie rano na izbę przyjeć i po przyjęciu zostałam zaprowadzona na II
      piętro (porodóka), tam kazano mi założyc tą sterylną piżamke i położono mnie w
      sali zabiegowej. Tam podłączono mnie do KTG i kropłówek nawadniających. Potem
      przyszedł anestezjolog i zrobił znieczulenie zo, potem zabieg CC. mąż został
      poproszony zaraz po wyjęciu malucha. od razu po zmierzeniu, zważeniu malucha
      dostał go na ręce, mnie widział przez szybkę.
      Samo CC trwa bardzo krótko, dł€żej trwa procedura przygotowawcza, choc i tak
      pewnie dużo szybciej niż przy porodzie naturalnym. Na izbę przyjęć zgłosiłam
      się na 9 rano a o 10.50 synek był już przy mnie.
      Potem po sabiegu wylądowałam na sali pooperacyjnej na jakieś 4 godziny a potem
      przeszłam na sale ogólną. W tym samym dniu (około 18) wstałam z łózka a późnym
      wieczoem poszłam pod prysznic.
      Cały ból związany z CC ocenim jako dużo mniejszy niz ból brodawek, który
      pojawił sie po pierwszych karmieniach, jest moim zdaniem porównywalny do bólu
      miesiączkowego. ja wstałam jak jeszcze działalo znieczulenie podane przez
      cewnik po zoo. tylko raz, około 17 poprosiłam o środek przeciwbólowy, wówczas
      wstałam z łózka. Potem nie brala już nic, nawet czopka. Rano dnia nastepnego
      ból był znikomy i pojawiał sie ty;ko wtedy gdy dłużej sie nie ruszałam.
      Lekarza, który wykonuje CC zabieg wybrałam ja (chciałam, aby zrobił to lekarz,
      któego znałam) - cennik znajdziesz w Instytucie jako "przywaołanie lekarza do
      porodu".
      Polecam wykupienie sali komercyjnej.
      jezeli masz jakieś pytania - pyat smiało.

      Ogólnie jestem BARDZO BARDZO zadowolona z CC w instytucie.
      Super opieka, super lekarze i mila atmosfera.
      • monawk Re: cc w IMiDz w kwietniu 2005 03.08.05, 13:12
        Bardzo dziękuję za tak wyczerpujące info.
        Mam tylko pytanie, czy załatwiałaś CC przez tzw. punkt konsultacyjny? W szkole rodzenia (prowadzonej przez IMID) dowiedzialam się, że tam właśnie trzeba się zgłosić. Mam już opinię okulisty co do mojego wzroku i właśnie zastanawiam się, czy czekać do 16 sierpnia (do kolejnej wizyty u gina - też w IMID), czy niezaleznie pójść do tego punktu konsultacyjnego. Na szkole rodzenia powiedziano, że to właśnie tam ustala się termin CC. Mój lekarz prowadzący pewnie sam nie ustali mi terminu. Po pierwsze to jeszcze chyba wcześnie - 30 tydzień, po drugie nawet jeśli mógłby, to jednak nie sam będzie przy takim zabiegu i musi wziąć pod uwagę np. terminy anastezjologa. Wyobrażam sobie, że ten punkt ma właśnie to wszystko skorelować. Ale sama już nie wiem.
        Moją ciąże prowadzi dr Jaczyńska, nie wiem, czy ona robi cc. Teraz podczas jej urlopu, byłam na wizycie u dr Pietrasika. On pewnie robi CC, ale jak? Może ktoś ma jakieś opinie w tej kwestii. Mi robił amniopunkcję, był w porządku, bardzo taktowny, zresztą teraz na wizycie również. Co do CC nie wiem, co można o nim sądzić.
        Może któraś z Was wie więcej?
    • beri123 Re: cc w IMiDz na Kasprzaka 03.08.05, 09:22
      Czy w ImID można zrobic CC na zyczenie jeśli nie ma wskazań medycznych? A jesli
      są (moja córeczka na razie jest ułozona miednicowo) choć ma szansę na
      przekręcenie ale chciałanbym wiedzieć w jaki sposób przy wskazaniach
      nalży "zorganizować" CC? Wcześniej zgłosić się na Izbę przyjęć ?
      • horneta Re: cc w IMiDz na Kasprzaka 03.08.05, 09:52
        CC na zyczenie jest mozliwe TYLKO w prywatnych szpitalach, np. damian czy
        latros. To oficjalnie. A nie oficjalnie - jak każdy pewnie wie - w naszym
        kraju wszytsko da sie załatwic. W końcu wiele wskazań jest "względnych".
        Co do organizacji - nie wiem jak to przebiega "z ulicy", bo ja prowadziłam
        ciąże u lekarza z Instytutu i on mnie umawiał na termin CC.
        Byłam zapisana i przyszłam w umówionym dniu na izbe przyjęć.
        • paka25_k do horneta? 03.08.05, 10:40
          WITAM! CZY MOZESZ NAPISAC KILKA SŁOW O DR.RACZYNSKIM I OPLATACH NA KASPRZAKA?
          JEZELI CHCESZ TO MOZE BYC NA PRIVA.Z GORY DZIEKUJE
          • horneta Re: do paka25 04.08.05, 11:47
            Co do opłata:
            zalezy czego oczekujesz od szpitala i porodu.
            Mnie zależało na:
            - tym, aby CC wykonał mi moj lekarz prowadzący a nie ktos przypadkowy i dlatego
            wykupiłam usługe "przywołanie lekarza do porodu" - płacisz w kasie szpitala i
            wskazujesz, ktorego lekarza wybierasz, oczywiście warto ustalic to takze z
            lekarzem,
            - pokoju jednoosobowym - więc zarezerowwałam i wykupiłam pokój o podwyższonym
            standardzie - w efekcie csały czas - dzień i noc był ze mna mój mąz a pierwsza
            noc także moja mama.
            Nie wykupywałam usług typ poród rodzinny ani indywidualnej opieki położnej, nie
            płaciłam także za dużur pielegniarki w nocy. CC robi sie w znieczuleniu
            zewnątrzoponowym więc także i za to nie płaciłam.
            Ceny sprawdz sobie w Instytucie bo dokładnie nie pamietam - lekarz maja bowiem
            rózne ceny, cena pokoju to 250 zł za dobę. Inne zapomniałam.
            Co do mojego lekarza - prowadziła cała moją ciążę i byłam bardzo zadowolona.

            jakies pytania??
            chetnie odpowiem
            • paka25_k Re: do paka25 04.08.05, 12:58
              Bardzo dziekuje.Jeszcze nie wiem czy bede chciala rodzic na kasprzaka.Ogolnie
              bardziej preferuje karową- tam tez chodze do lekarza .Z Raczynskiego jestem
              względnie zadowolona.Ogolnie przez cztery miesiace mojej ciazy jeszcze ani razu
              nie badal mnie ginekologicznie hi hi ,no ale zawsze moge do niego dzwonic co
              bardzo mi odpowiada no i za kazdym razem robi mi usg a akurat to jest dla mnie
              zajwazniejsze bo moja ciaza musi byc monitorowana.Pozdrawiam
              • horneta Re: do paka25 04.08.05, 16:34
                Ja też na początku chodziłam także do lekarza z karowej - dr mrozka, bo nie
                wiedziała jeszcze gdzie będe rodziała.
                Karowa ma na pewno lepsze warunki niż Instytut, ale Instytut ma na pewno
                leposze zaplecze gdyby (tfu tfu) cos sie działo z dzieckiem.

                Ten własnie argument, oraz "plotki" o tym, że doktor R robi super CC
                zdecydowały, że mniej więcrej w połowie ciazy zaprzestałam chodzenia do dwóch
                lekarzy i zostałam tylko przy Instytucie.
                Dziś z perspektywy 4 miesięcy nie załuję.
                Kolejne dziecko chce urodzic w tym samym miejscu z tym samym lekarzem wink
            • lucyna_swierzbinska Re: do hornety 04.08.05, 17:11
              Horneto, mam pytanie odnośnie opieki poporodowej w Instytucie. Też jestem
              zainteresowana wykupem sali komercyjnej, ale słyszałam, że jeżeli nie wykupi
              się dodatkowo opieki indywidualnej położnej, to trudno jest się doprosić o
              jakąkolwiek pomoc, podobno do sal jednoosobowych personel nie zagląda. Czy to
              rzeczywiście tak jest? Pozdrawiam. Lucyna
              • horneta Re: do hornety 04.08.05, 17:26
                Nie do końca jest to prawda.
                Oczywiście, że każda pielegniarka pewnie chciałaby zarobic, czyli chciałaby
                abys wykupiła jej dyżur,ale ... Ja nie wykupiłam i przeżyłam.
                Moim zdaniem jeżeli decydujesz sie na salę komoercyjną to warto zapewnić sobie
                obecność kogoś bliskiego, meża, mamy, przyjaciółki. Wówczas jeżeli ci czegos
                potrzeba to jest ktoś kto zawoła pielęgniarkę. U mnie tak to własnie działało.
                Prawdą jest, że sale komercyjne sa na oddziale patologii a nie na porodówce i
                że trzeba wołac pielęgniarke jesli cos chcesz.
                Nie mniej jednak jeżeli zawołasz - wiekszośc od razu przychodziła i udzialała
                pomocy.
                Ja miałam problemy z przystawieniem do piersi i mąż z mama za każdym razem
                musili kogos wołac żeby mi pomagał. Po dwóch dniach połozne same przysłaly do
                mnie pania z poroadi laktacyjnej a potem nawet pania psycholog żebym sie nie
                zniechęciła i udało sie.
                Myśle, że własnie dzieki nim do teraz karmię piersią, choc idąc rodzic miałam
                ze sobą butelki i NAN1 gdyz nie chciałam karmic piersią. Brak teerroru
                laktacyjnego i życzliwe podejście na zasadzie "prosze spróbowac to nic nie
                kosztuje" sprawiły, że zachciało mi się karmic piersią, walczyc o to żeby sie
                nauczyc i dziś, niemal po 4 miesiącach karmienia, nadal odczuwam z tego radość.
                Polecem instytut.

                Acha .... wszędzie sa ludzie i ludziska wink))
                • paka25_k Re: do hornety 04.08.05, 18:01
                  BARDZO DZIĘKUJE ZA WIADOMOSCI NAPEWNO SA PRZYDATNE ALE SAMA BYŁAM SWIADKIEM
                  BEDAC U DR.R JAK ROZMAWIAL Z INNYM LEKARZEM I MÓWIL ZE CIEZARNĄ TRZEBA
                  PRZEWIEZC NA KAROWĄ- NIE WIEM NIESTETY CZY CHODZIŁO TU O NIA CZY O DZIECKO.ZNAM
                  WIELE WSPANIALYCH OPINII MOICH ZNAJOMYCH I NA TEMAT KAROWEJ I NA TEMAT
                  KASPRZAKA JESZCZE MAM TROCHE CZASU NA ZASTANOWIENIE SIE ALE BEDE WDZIĘCZNA ZA
                  WSZELKIE WIADOMOSCI.POZDRAWIAM
                • monawk co zabrać ze sobą do szpitala? 19.08.05, 17:40
                  Horneto, pisałaś powyżej, że idąc do szpitala, miałaś ze sobą butelki, pokarm. Czy możesz napisać wiecej, co jeszcze zabrałać ze sobą, idąc na planowaną CC do IMiD-u? Ubranka (ile), pieluszki, dla siebie mniej więcej wiem, co mam wziąć, ale jeśli podzieliłabyś się swoimi doświdczeniami w tym względzie, będę wdzięczna.
                  • horneta Re: CO DO SZPITALA - SUBIEKTYWNIE 19.08.05, 20:34
                    oczywiście napiszę o tym co ja zabrałam i co wg mnie było potrzebne.
                    Ze "sprzętów" miałam: laktator, butelkę do karmienia, sterylizator - wyszłam
                    bowiem z założenia, że karmienie piersią może na początku być trudne, a nie
                    chciałam aby dzieciak był głodny. W dwóch pierwszych dobach przystawiałam do
                    piersi a nastepnie doakrmiałam NAN1, żeby dziecak nie głodował i by nauka
                    karmienia była bezstresowa. Dodam, że leżałam na sali komercyjnej więc te
                    wszytskie sprzety nie zawadzały. ja przystawiałam małego do piersi a mąz
                    szykował butle. od 3 doby zycia do dzis młody jest na piersi bez dokarmiania
                    sztucznego.
                    Co do ubrań - miałam tego tyle aby starczyło na jeden dzień. Wieczorem mama
                    zabierała brudy do domu i przywiziła rano czyste rzeczy. Zeszła mi paczka
                    pieluch jednorazowych newborn, przydadzą się chusteczki do pupy, linomag (lub
                    inna maść przecw odparzeniom), cos do kapieli - ja miałam oillatum. Miałam tezx
                    wkładki laktacyjne, ale bez tego by sie obyło. Skorzystałam z bepanthenu na
                    bolące sutki i liści kapusty na twarde i bolące piersi. Miałam swoja wode
                    mineralna i generalnie mama donosiła smakołyki bo na szpitalnym wikcie jest
                    cięzko. W 1 dobie po CC i tak dopstaniesz tylko kleik, ale ja po kryjomu
                    podjadałam sucharki.
                    acha miałam jeszcze dres bo nie lubie w dzień byc w piżamce wink
                    To chyab na tyle.
                    Jesli masz jakies pytania ...... postaram sie pomóc.
              • monawk punkt konsultacyjny 07.08.05, 15:24
                Horneto, dziękuję jeszcze raz za odpowiedź. Ale proszę napisz, czy korzystałaś przy ustalaniu terminu CC z punktu konsultacyjnego (mieści się pawilonie X, tam gdzie porodówka w IMID)?
                A może ktoś inny ustalał przez niego termin? Nie wiem, jaka jest dokładnie procedura. Wizytę mam 16 sierpnia. Niestety, może się okazać, że mojej ginki jeszcze nie ma po urlopie.
                • horneta Re: punkt konsultacyjny 07.08.05, 19:04
                  tak korzystałam ...... potwierdzałam tam termin ustalony z moim lekarzem
                  prowadzącym.
                  • monawk Re: punkt konsultacyjny 08.08.05, 16:07
                    bardzo dziekuję z info
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka