Dodaj do ulubionych

po raz enty Ujastek - Kraków

14.12.05, 14:59
Proszę o wypowiedzi te osoby które tam rodziły, ale nie te które chodziły na
wizyty do lekarzy z tego szpitala, tylko te tzw. "z ulicy". Nie chodzę na
wizyte do żadnego z lekarzy z Ujastka, żadnego też nie znam z tego szpitala,
ale interesuje mnie poród tam. Byłam tam dziś na dniach otwartych; ładnie,
schludnie, czysto, przyjemnie... I w tym miejscu chcę zapytać o personel tego
szpitala. Jak się odnoszą do rodzących, ale tych właśnie "z ulicy", tych
osób, których ciąże nie prowadził żaden z ich lekarzy?? Proszę o sensowne
komentarze, a nie jakieś głupie wypowiedzi.. Będę wdzięczna.
Obserwuj wątek
    • uffa1 Re: po raz enty Ujastek - Kraków 14.12.05, 18:12
      W Ujastku rodzilam 18.10.2004, nie chodzilam tam do zadnego lekarza (moj lekarz
      prowadzacy ciaze pracowal w Narutowiczu). Przyszlam, okazalo sie ze powinnam
      miec CC i po prostu stwierdzono, ze jak tylko zaczna sie skurcze mam przyjechac
      na CC.

      Ja z porodu i pobytu w szpitalu bylam zadowolona, niestety nie mozna liczyc tam
      na pomoc przy karmieniu piersia. Gdyby nie moja determinacja i doswiadczenie w
      karmieniu starszej corki nie dalabym rady.
      Dla mnie wazne bylo aby w pokoju byla lazienka (zaraz sie tutaj na mnie rzuca
      mamy, ktore beda twierdzic ze najwazniejszy sprzet!) i intymnosc.
      Idac tam czulam sie w 100% bezpiecznie.

      Starsza coreczke rodzilam w Szwajcarii (mialam rodzic w tzw. Domu Polozniczym,
      gdzie pracuja same polozne i tylko jest lekarz pediatra), ale okazalo sie ze
      nie ma juz miejsca i musialam rodzic w szpitalu.
      • basia_k3 Re: po raz enty Ujastek - Kraków 14.12.05, 18:52
        no to w miare pocieszające smile Co do pomocy w czymkolwiek po porodzie to też
        jakoś nie bardzo ufam, że się tam mną solidnie zaopiekują, ale bardziej zależy
        mi na tym, aby przy porodzie mieć tą świadomość, że w razie jakiś komplikacji
        staną na głowie smile
        I nie chodzi mi tu bynajmniej żeby obchodzono się ze mną jak z jajkiem, ale tak
        w miarę możliwości uprzejmie i przede wszystkim po ludzku, bo niestety w innych
        szpitalach nie można na to liczyć sad
        Pozdrawiam
        • kismet3 Re: po raz enty Ujastek - Kraków 14.12.05, 18:57
          uffa1 napisała

          "Przyszlam, okazalo sie ze powinnam
          miec CC i po prostu stwierdzono, ze jak tylko zaczna sie skurcze mam przyjechac
          na CC."
          Hmmm ... jakoś większośc rodzących w Ujastku ma cc..,. ciekawe czemu? Pewno
          lepiej "załtwić" rodzącą w pół godz niż np 12...
          • basia_k3 Re: po raz enty Ujastek - Kraków do kismet3 14.12.05, 19:03
            myslisz?
            • kismet3 Re: po raz enty Ujastek - Kraków do kismet3 14.12.05, 19:06
              Mieszkam w Krakowie i znam ok 10 kobiet ,dziewczyn - wszystkie miały cc w
              Ujastku. Przypadek ...?
              • basia_k3 Re: po raz enty Ujastek - Kraków do kismet3 14.12.05, 19:11
                hhhmmm... no nie wiem, trudno mi sie wypowiadac, bo nie znam ani jednego
                takiego przypadku. CC bym nie chciala akurat miec, no chyba ze nie bylo by
                wyjscia. Jedyna opinia ktora mi sie nie podoba narazie na temat Ujastka to to,
                ze za szybko wypisuja do domu i po 2 dniach wraca sie z dzieckiem z wielka
                zoltaczka. To mnie bardzo martwi sad
                • kismet3 Re: po raz enty Ujastek - Kraków do kismet3 14.12.05, 20:06
                  Chyba nikt Cię nie zmusza do rodzenia w Ujastku? Tam nawet kobiety-lekarze nie
                  chcą rodzić. Polecam Siemiradzkiego - oj tam to sobie możesz poleżećwink Ja
                  leżałam tydzień (czekano tylko na wyniki badań mojej córki )i nie chciano nas
                  z tego powodu wypisać . Tam ,jeśli są jakiekolwiek wątpliwości co do stanu
                  zdrowia matki lub dziecka nie spieszą się z wypisem ,co oczywiście jest
                  wielkim (i nie jedynym ) plusem na korzyść tego szpitala. Przeczytaj
                  wątek "Dlaczego nie Siemiradzki" Pozdrawiam!
                  • penelina Re: po raz enty Ujastek - Kraków do kismet3 14.12.05, 22:39
                    kismet3 napisała:

                    > Tam nawet kobiety-lekarze nie
                    > chcą rodzić.

                    O, znów to samo.

                    Rozumiem, że dysponujesz wynikami badań sondażowych ( może nawet sama je
                    przeprowadzałaś wink

                    Poproszę o raport; z datą i miejscem publikacji.
          • penelina Re: po raz enty Ujastek - Kraków 14.12.05, 21:54
            kismet3 napisała:

            > Hmmm ... jakoś większośc rodzących w Ujastku ma cc

            To ja poproszę o wyniki zestawień statystycznych - z informacją, kto je
            dokumentował, kiedy, na jakiej liczbie kobiet, w jakim czasie, jakie były
            przyczyny cesarek - i wreszcie - najważniejsze - gdzie są opublikowane wyniki
            tychże badań.

            Bo wiesz - wybacz - ale napisać, że "ileś tam moich koleżanek miało coś tam" -
            to każdy potrafi; tyle tylko, że żadną miarą nie są to obiektywne i rzetelne
            dane, a już na pewno na ich podstawie nie można wysnuwać wniosków,
            że "większość tam ma cc".


            Do autorki wątku :

            Ja przyszłam na Ujastek "z ulicy", nikogo tam nie znając.
            Moje posty są w wyszukiwarce, sporo o tym szpitalu pisałam.

            Pozdrawiam.
          • uffa1 Re: po raz enty Ujastek - Kraków 14.12.05, 22:16
            Mysle ze decyzja o CC byla dobra decyzja. Synek byl duzy i owiniety 2 razy
            wokol szyjki i raz wokol reki, wiec na pewno nie urodzilby sie naturalnie.
            Lekarz do ktorego zglosilam sie przed porodem stwierdzil to po dlugim badaniu
            (co do wagi dziecka pomylil sie tylko o 50g).

            Bardzo nie lubie jak ktos tak ocenia sytuacje w ogole jej nie znajac...
            Wszystkie moje znajome rodzily na Ujastku (6 kolezanek) i wyobraz sobie ze
            tylko ja mialam CC!

            PS.
            Czy autorka tego watku prosila o wypowiadanie sie osob tam nie rodzacych?(!)
          • uffa1 Co do zon lekarz.... 14.12.05, 22:19
            Wyobraz sobie ze na Ujastku rodzila zona jednego z bardziej znanych lekarzy
            pracujacego na poloznictwie w jednym z wiekszych szpitali w Krakowie (moja
            sasiadka).
            Dziwne czemu nie rodzila na oddziale gdzie pracuje jej maz?? I dlaczego on jej
            do tego nie zachecal?
            • nastka_7 Re: Co do zon lekarz.... 15.12.05, 10:02
              A ciekawe że nie zachęcił jej do Siemiradzkiego!!
              Takie spekulacje i generalizowanie jest bez sensu!


              A co do mojego porodu. Rodziłam na Ujastku w grudniu 2003 r. Przyszłam z ulicy,
              nie znałam ani nie chodziłam do zadnego lekarza z Ujastka. Przyjęto mnie bardzo
              miło, zyczliwie, delikatne badanie i pytano mnie czy mozna w czyms mi pomóc.
              Połozna bardzo zyczliwa, rodziłam z mężem więc nie była ze mną w pokoju,ale
              przychodziła co jakiś czas pytać się jak skurcze, jak się czuję i sprawdzała
              rozwarcie. Przy porodzie tez miła i spokojna atmosfera, wszystko mówiono mi co
              się dzieje...
              Pokoje 1 i 2 osobowe, łazienka w pokoju(dla mnie bardzo ważne), nikt się nie
              narzuca. Odwiedziny praktycznie i poznym wieczorem i można wziąć ze soba
              dzieci. Moje Starszaki miały wtedy 3,5 roku i 4,5 roku. Mogły z tatą wejść do
              mnie i nikt nie krzyczał, nie przeganiał...Telefon w kazdym pokoju, więc jka
              dzwoni rodzina to łączą po prostu do odpowiedniego pokoju gdzie lezysz.
              Co do karmienia piersią to rzeczywiście nikt nie przyszedł i nie zapytał czy mi
              pomóc. Akurat miałam doświadczenie z poprzednia 2 dzieci, ale tak dla zasady
              mogliby zapytać. Być może jak ktoś poprosi czy powie ze nie umie przystawić
              malucha to pewnie pomagają...
              A i jeszce codziennie przychodziła dziewczyna, która ptrzeprowadzała z nami
              ćwiczenia, które pomagają dojść do siebie po porodzie. Dużo mam nie chciało z
              tej mozliwosci skorzystac. Dostałam też taką broszurkę z ćwiczeniami do domu.
              Fakt, na Ujastku wypisuja do domu po 2 dobach, jesli się nic nie dzieje. Dla
              mnie bomba, wole przyjechac po 2 dniach, zeby pobrali krew do badania niz leżeć
              w szpitalu...
              I jeszcze miłe zaskoczenie, jak przyjechalismy z mężem na badania naszego
              malucha to ordynator, który mnie przyjmował do szpitała na poród, poznał nas i
              podszedł, przywitał się, zapytal jak się czuję i jak maluszek się czuje. Niby
              nic, ale przyjemne. Zaraz odezwa sie głosy, ze tak specjalnie robią, żeby
              pozostawic po sobie miłe wrazenie. Być może. Ale lekarz podszedł tylko do nas,
              a na badania czekały z nami jeszcze 3 pary...
              Niemiłe były babka od dzieci-pediatra chyba Chorobik na nazwisko i pani
              neonatolog-pediatra Bujny...
              Poza tym pani Ch. kazał mi dokarmiac malucha w domu mlekiem sztucznym! Bo malo
              przybral na wadze. Bez sensu bo przeciez lakatacje mialam jak ta lala, a
              dziecko traci w pierwszych dniach do 10% swojej wagi. Oczywiście nie
              dokarmialam i całe szcescie, bo potem bym sie zmagala z zapaleniem piersi.
              Ogólnie jestem zadowolona i teraz nastepne dziecko też będę rodzic na Ujastku -
              dalej nie mam lekarza stamtąd smile)
              • basia_k3 Re: No to chyba większosc ok :) 15.12.05, 10:39
                Dziekuje Ci za wypowiedz nastka_7. Pozdrawiam serdecznie
                • dorro1 Re: No to chyba większosc ok :) 15.12.05, 13:16
                  Przepraszam, ze wtrace swoje dwa grosze, bo dopiero bede rodzic - na Ujastku.
                  Co do cesarek to moze wskaznik jest wiekszy, bo tam tną metodą żydowska Misgav-
                  Ladach, która jest mniej inwazyjna jeśli chodzi o szerokosć ciecia tkanek, i to
                  przyciąga kobiety ze wskazaniami do cc lub na życzenie. Tyle ode mnie.
    • nastka_7 a ja jeszcze coś dopiszę... 15.12.05, 14:41
      Pierwszy raz(to był mój trzeci poród)nie nacinano mi krocza, po porodzie
      wstałam z fotela i z mężem przeszłam sama do mojego pokoju. Zero zmęczenia,
      słaniania sie na nogach...Pytałam się połoznej czy muszę leżeć 4h czy mogę
      wstawać. Ona zaskoczona powiedziałą, że owszem wskazane nawet juz zaraz jesli
      czuje się na siłach. Także nie ma przymusowego leżenia i mozna spać od razu jak
      ktoś chce(przy poprzednich porodach nie wolno mi było spac po porodzie 2 h) Po
      porodzie wstrzyknięto mi lek obkurczajacy macicę i nastepnego dnia mało juz co
      leciało ze mnie, tylko takie małe krwawienie, tak jak okres się kończy. To też
      ważne bo chodziłam sobie w majtkach, nic mi się nie przesuwało, pełny luz. No i
      krocze nie bolało, jakie to fajne uczucie usiąść sobie wygodnie z maluszkiem i
      go karmić...
    • nitka111 Re: po raz enty Ujastek - Kraków 15.12.05, 16:44
      Rodziłam tam 1.10.2001 pierwsze dziecko, przyszłam z ulicy, szpital działał
      wtedy dwa miesiące, więc trudno było prowadzić całą ciążę u lakarza z tamtąd.
      Poród wspominam miło, mimo że trafiłam tam po odejściu wód, bez skurczy nikt nie
      proponował mi cc, czekali na rozwinięcie akcji, a skoro tak się nie stało
      dostałam oksytocynę. W salce przed porodowej był ze mną mąż, położna
      przychodziła tylko sprawdzać czy wszystko w porządku i badała rozwarcie. Dla
      mnie to różnież był plus, że zostałam wypisana w drugiej dobie, ponieważ wolałam
      sie zajmować synkiem w domu. Przymierzam się tam do porodu w maju i nie sądzę
      żebym zmieniła zdanie.
      A przy okazji rodzących tam kolezanek, to włąsśnie tam uratowali córeczkę
      "przeterminowanej " koleżanki, której w Żeromskim kazali czekać , bez badania
      wód czy łożyska.
    • julia221 Re: po raz enty Ujastek - Kraków 15.12.05, 23:19
      Rodzilam tam prawie 3 tygodnie temu.
      Urodzilam coreczke i jestem bardzo zadowolona.
      Porod swietny, bez naciecia (moje drugie dziecko). Porod odbierala polozna 'z
      dyzuru', mialam dobra opieke, polozna byla fachowa i bardzo sympatyczna.
      Po porodzie bardzo szybko doszlam do siebie, juz 6h po chodzilam sobie
      swobodnie, bralam prysznic i spokojnie karmilam coreczke.
      Odpowiadaly mi 2-osobowe pokoje z lazienka i mozliwosc odwiedzania mnie przez
      mojego starszego synka (4 lata), raczej w innym szpitalu nie mialby mnie
      mozliwosci odwiedzenia, bo nie wpuszczaja malych dzieci na oddzial...

      Synka rodzilam na Siemiradzkiego i nie wiem jak tam jest teraz, ale bylam
      bardzo niezadowolona, zwlaszcza z lekarki, ktora byla przy porodzie i prawie
      caly czas na mnie krzyczala.

      Duzo czytalam wczesniej na temat Ujastka, pytalam moich kolegow lekarzy na
      temat tego szpitala i chyba najwiecej negatywnych opini przeczytalam tutaj na
      forum od kobiet tam nie rodzacych. Sama jestem lekarzem (nie ginekologiem) i
      nie widzialm tam nic co by swidczylo o jakis nieprawidlowosciach (przynajmniej
      w moim przypadku).

      Serdecznie pozdrawiam,

      Julia z Jasiem i Bianka
      • elioli Re: po raz enty Ujastek - Kraków 13.01.06, 14:11
        Mam identyczne doswiadczenie co poprzedniczka.
        Pierwsze dziecko rodzilam sn na Siemiradzkiego (maj 2003)- koszmar, powiklania
        wszystko odbilo sie na zdrowiu mojego dziecka. Lekarka krzyczala na mnie (moze
        ta sama??)
        Drugi porod przez cc na Ujastku - rewelacja. Polecam, polecam, polecam!
        Pozdrawiam i powodzenia!
    • maniolka05 Re: po raz enty Ujastek - Kraków 16.12.05, 00:23
      miałam cesarkę 7,10 br.i nie na życzenie.Jeśli chodzi o samą cesarke to było
      wszystko super!!! póżniej opieka troche gorsza ale może powinnam chodzić do
      szkoły rodzenia,aby wiedziec jak kąpać i przebierać, bo ćwiczenia z oddychania
      nie były mi potrzebne. Aczkolwiek na poród pojechałam z bólami (o matko!!!) i
      wcześnij o ponad 3 tyg.Po cesarce wypisano nas na 4 dzień,córcia miała śladową
      żółtaczkę,która w domu szybko zeszła,wiec nie było problemu.Pokoje są oka, nie
      ma tłoku przynajmniej!!! I łazienka przynajmniej na wyciagniecie ręki.Nie ma
      problemu z odwiedzinami,mój mąż siedział ze mną do 21.Troszke mnie śmieszyło,bo
      ja rodziłam w ppiątek a w poniedziałek był taki nawał rodzących,że ie
      wiedziałam gdzie one sie wszystkie pomieszczą smile ale jakoś dali radę!!! Moje
      dwie koleżanki również tam rodziły i jedna z nich miała CC na życzenie a druga
      była na wywołanie porodu a ponieważ nie pomagało przez 3 dni to nie czekając
      tez zrobili CC. Zresztą nastepna przyszła mama-moja koleżanka tez pod koniec
      grudnia bedzie rodzic na Ujastku. Zawsze można szukać dziury w całym!!!
      Życzę szczęśliwego rozwiazania i dużo zdrówka!!!
      • basia_k3 Re: po raz enty Ujastek - Kraków 16.12.05, 08:40
        No 3 ostatnie wypowiedzi utwierdzaja mnie ze to wlasnie bedzie ujastek. A wiec
        marzec 2006 nalezy do mnie wink Alez bede krzyczec!!!
        Pozdrawiam serdecznie i dziekuje za komentarze
        • dodorek Re: po raz enty Ujastek - Kraków 16.12.05, 17:02
          Ja mam termin na styczen wiec jak juz bedzie po to opisze swoje wrazeniasmile To bedzie moj pierwszy porod i tez sie zastanawialam dosc dlugo czy wybrac Ujastek ze wzgledu na negatywne opinie. Ale po dniach otwartych postanowilam ze sama sprawdze jak tam naprawde jest. Tez nie mam lekarza stamtad wiec jestesmy w bardzo podobnej sytuacjismile Serdecznie pozdrawiam i .... POWODZENIA!!!
          • basia_k3 Re: po raz enty Ujastek - Kraków do dodorek 17.12.05, 17:03
            Oki, w takim razie będę czekać na Twoje wrażenia, bo ja mam termin na marzec
            dopiero. Napisz koniecznie co i jak.
            Pozdrawiam i powodzenia!!!
            • dodorek Re: po raz enty Ujastek - Kraków do dodorek 24.01.06, 18:07
              Rodzilam na Ujastku i goraco polecam. Bardzo mile polozne i lekarze. Mozna liczyc na pomoc poloznej kiedy sie tylko chce, trzeba jedynie poprosic. Goraco polecam.
    • monika2928 Re: po raz enty Ujastek - Kraków 27.12.05, 13:46
      Ja rodziłam w ujastku 03.08.2005. Nie mieszkam w Krakowie ale chciałam urodzić
      w tym szpitalu. Przez ostatni miesiąc ciązy chodziłam do dra Jaworowskiego. Nie
      mam zastrzeżeń do niego ani do innych lekarzy. Zawsze byłam traktowana tak jak
      tego oczekiwałam. Znam przecież klimaty z mojego szpitala i z opowiadań innych
      dzieczyn. Położnej też nie znałam ale okazała się bardzo miła i pomocna. Dodam,
      że gdy rodziłam było kilkanaście porodów i wszyscy biegali a mimo to nie czułam
      się opuszczona. Oczywiście był też przy mnie mąz.
      Jedno zdanie do osoby, która mówi że na Ujastku zawsze poród kończy sie
      cesarką. Mój też tak się skończył ale musiało tak być. Od 8 rano byłam na
      oksytocynie a o 20.00 dopiero zrobili mi cesarkę. Miałam urodzić normalnie.
      Synek ważył 4 kg. Nie było postępu porodu, po prostu nie miałam rozwarcia więc
      musiało skończyc sie operacją. Panie, które zajmowały się dziećmi też były w
      porządku i wiem, ze poważnie traktują swoją pracę.
      O Ujastku nie mogę nic złego powiedzieć. Gdybym miała drugi raz decydować
      wybrałabym ten sam szpital.
      • dorro1 Re: po raz enty Ujastek - ile miejsc? 27.12.05, 13:54
        A napiszcie proszę, ile jest miejsc na porodówkach i na salach dla matek z
        dziećmi? Czy moze się zdarzyć, że braknie miejsca dla kolejnej rodzącej, która
        nagle pojawi sie w szpitalu?
        • nastka_7 Re: po raz enty Ujastek - ile miejsc? 27.12.05, 21:57
          Myśle, że nawet jakby było mało miejsc, to nie odeślą Cię jak rodzisz i masz
          skurcze i rozwarcie. Narazaliby Twoje zdrowie i dziecka.
          Zawsze się znajdzie miejsce...
        • kokons Re: po raz enty Ujastek - ile miejsc? 02.01.06, 19:50
          Jesli dobrze pamietam jest 20 pokoi po 2 lozka czyli jakies 40 miejsc i 4 sale
          porodowe w tym jedna z wanna a reszta z prysznicem.
          To tyle co zapamietalam z dni otwartych.

          A a propos watku to dopisze cos po wlasnym porodzie a bedzie to pod koniec
          stycznia... Choc ja akuraT CHODZE DO LEKARZA, KTORY TAM PRACUJE ALE
          NIEZAMIERZAM GO RACZEJ WYNAJMOWAC NA POROD CHOC mam nadzieje, ze uda sie iz
          bedzie mial dyzur - juz sie z nim oswiolam i lepiej by mi sie przy nim rodzilo.

          Mam nadzieje, ze Ujastek to dobry wybor choc martwicie mnie faktem braku pomocy
          przy karmieniu - wiedzac o tym postaram sie wiecej prosic o pomoc.
          A na dniach otwaartych zmartwil mnie fakt, ze uprzedzono iz wszystkie
          pierworutki nacinaja,w innych szpitalach nic o tym nie mowili i teraz nie wiem
          czy cieszyc sie lojalnosci ujastka czy martwic ich zapobiegliwoscia...

          Acha i jeszcze jedno czego nie powiedzieli w innych szpitalach. Mianowicie
          jesli chcecie miec znieczulenie zo musiciezrobic 2 tyg. przed porodem
          nastepujace badania: krzepniecie krwi, elektrolity, cukier;oprocz tego jak w
          kazdym szpitalu OWA, HBS, oryginal grupy krwi, moczu i ostaniej morfoligii.

          Na koniec dodam, ze od stycznia na Ujastku otwieraja darmowa szkole rodzenia i
          mysle, ze warto sie tam zapisac bo wtedy oswaja sie czlowiek z atmosfera
          szpitala i ludzmi. informacja na stronie internetowej i pod tel. 012 680 33 80.

          Pozdrawiam / 36 tc

          PS. Zdradze wam jeszcze jedna wazna rzecz bo moze sie przyda: otoz gdyby nie
          mial was kto dowiesc na porod to do Ujastek dowaza darmowo z jakiej prywatnej
          sieci karetek, ktora ma z nimi umowe i tu podaje tel: 648 00 44 lub 696 087
          778... Powodzenia)
    • mama_dominiki Re: po raz enty Ujastek - Kraków 29.12.05, 09:44
      Ja urodziłam moją córcię we wrześniu 2002 r. Trafiłam tam "z ulicy" i mogę
      powiedziec tylko tyle, że po raz drugi również bedę chciała tam rodzic. Nie
      chcę powtarzac tego, co już zostało napisane, więc dodam od siebie tylko tyle,
      że w tym samym roku rodziły w tym szpitalu 2 moje koleżanki - w obu przypadkach
      był to poród siłami natury (podobnie, jak u mnie). Córę urodziłam w niedzielę,
      więc we wtorek mogłyśmy już spokojnie wyjśc do domu, jednak na obchodzie
      ordynator zapytał, czy chce już wyjsc, czy jeszcze wolałabym zostac - ja
      sugerując się wypowiedziami z forum o tym, że wypisuje się dzieci z żółtaczką,
      poprosiłam jeszcze o zbadanie poziomu bilirubiny - na drugi dzień okazało się,
      że jest ona w normie, więc zdecydowałam się opuścic szpital. nikt nie zmuszał
      mnie do wyjścia po 2 dniach do domu. Jeśli chodzi o pomoc przy karmieniu -
      przyznaję, że nikt z własnej inicjatywy nie zapytał, jak sobie z tym radzę, ale
      wystarczyło tylko poprosic położną lub pielęgniarkę i zaraz udzielały pomocy w
      tym zakresie. Niemiło wspominam jedynie osobę pani dr pediatry i jej podejście
      do rodziców i dziecka, ale nie ma chyba takiego szpitala, w którym pracowałyby
      same ideały... Zresztą, z tego co wiem, to zaszły tam pewne zmiany i
      przełożonym pediatrów jest tam dr M. Kania, który badał moje dziecko zaraz po
      porodzie i jest on osobą naprawdę dokładną i rzetelną, która budzi zaufanie,
      więc...
      Mam nadzieję,że może jeszcze w 2006 r. odwiedzę ten szpital i będę zadowolona w
      takim samym stopniu, jak z pierwszego porodu. smile
      • margokrakow Re: po raz enty Ujastek - Kraków 29.12.05, 14:50
        Napisz proszę która doktórka była taka niemiła, to trzeba będzie jej unikać.
        Może pamiętasz nazwisko lub jak wyglądała.
        • nastka_7 Re: po raz enty Ujastek - Kraków 29.12.05, 16:20
          Ja tez pamietam niemiłą p. pediatrę. W moim przypadku była to p. Teresa Bujny i
          p. Ewa Chorobik(chyba dobrze napisałam)...
          • uffa1 Re: po raz enty Ujastek - Kraków 29.12.05, 20:34
            Tak, popieram. P. Bujny to absolutna pomylka...
            Bardzo niesymatyczna, nie udziela informacji na temat dziecka, a gdy sie jej
            cos zapytalam odpowiadala z straszna laska...

            Zreszta przy wypisie ze szpitala zlozylam na nia skarge.
    • mama_dominiki Re: po raz enty Ujastek - Kraków 29.12.05, 20:06
      Nie jestem na 100 % pewna,ale wydaje mi się, że chodzi właśnie o dr Bujny ( to
      nazwisko kołacze mi się po głowie). Z tego, co pamiętam to była ona raczej
      krępej budowy ciała, nie za wysoka i sprawiała wrażenie nieco zaniedbanej ( już
      z samego wyglądu nie budziła mojego zaufania, a już jej stosunek do rodziców i
      dziecka dał mi pełen obraz tej "lekarki")- tyle sobie przypominam. Niestety
      miałam to szczęście, że podczas całego mojego pobytu w szpitalu ona pełniła
      dyżury w ciągu dnia sad. Ale tak sobie myślę, że nie ma co się przejmowac jedną
      paskudną babą - należy w razie jakiś przykrych sytuacji pamietac, że ona też ma
      swoich przełożonych...
      Mimo wszystko życzę, żebyś nie miała okazji natknąc się na tą osobę i żeby
      wszystko inne było ok. Trzymam kciuki!
    • ptys345 Re: po raz enty Ujastek - Kraków 29.12.05, 21:19
      No to jeszcze ja - rodzilam w pazdzierniku i tak sie sklada, ze lezalam na
      przeciwko sali noworodkow, wiec slyszalam, co pani, ktora oprowadzala
      zwiedzajacych na dniach otwartych. Wraz z wspolspaczka mialysmy niezly ubaw,
      jak uslyszalysmy zapewnienia, jak to personel jest pomocny szczegolnie w
      pierwszej dobie po porodzie. Ja osobiscie przezylam horror - po porodzie (psn)
      nie bylam w stanie podniesc i przewinac dziecka, 3 razy dzwonilam, ale nikt nie
      przyszedl. Jak w koncu pielegniarkom dziecko dowieziono, zeby go przewinely, to
      byly zniesmaczone, ze "nie chce mi sie ruszyc". Pozniej, jak juz moglam lepiej
      chodzic i prosilam osobiscie o cos, to bylo lepiej i spotkalam tez duzo
      naprawde bardzo pomocnych pan, wiec tak do konca nie moge powiedziec, ze bylo
      tak zle. Ewidentnie lazienka w pokoju (choc mnie trafila sie nieco zdemolowana)
      to po porodzie ogromny plus i dlatego tez pewnie nastepnym razem zdecyduje sie
      rodzic tam. Jezeli chodzi o porod to nie mam zadnych zastrzezen, wszystko ok.
    • ptys345 Re: po raz enty Ujastek - Kraków 29.12.05, 21:22
      a jeszcze dodam, ze brak zastrzezen personelu do ilosci/czasu wizyt to dla mnie
      minus, bo musialam znosic najazd calej rodziny pani, ktora lezala ze mna.
      Jednak wyjmowanie cycka do karmienia przy obcych facetach jest nieco
      krepujace...
      • nastka_7 do ptysia 02.01.06, 15:19
        ...z tego co pamiętam to na każdych drzwiach pokoju wisi regulamin. Tam jest
        wyraźnie napisane, że odwiedzający za zghodą współlokatorki.
        Wiem, trudno jest zcasem powiedzieć, ze coś nam nie pasuje, ale zawsze mozna
        się powolac na regulamin...
        • ptys345 Re: do ptysia 03.01.06, 19:47
          Tak, pewnie, ale akurat dzien po porodzie nie czulam sie na silach, zeby o to
          walczyc wink
          • nastka_7 Re: do ptysia 03.01.06, 21:22
            dlatego napisalam,że czasem tak się ułoży, że ...
            Ja mialam ok wspołlokatorke i zawsze się pytala czy moze mąż przy niej siedzieć
            A przychodzil gościu 2 razy dziennie i siedzial długo...
    • kokons Re: po raz enty Ujastek - Kraków 02.01.06, 19:57
      A propos watku to dopisze cos po wlasnym porodzie a bedzie to pod koniec
      stycznia... Choc ja akurat chodze do lekarza, ktory tam jak i w Zeromskim
      pracuje, ale nie zamierzam go raczej wynajmowac na porod choc mam nadzieje, ze
      uda sie iz bedzie mial dyzur - juz sie z nim oswiolam i lepiej by mi sie przy
      nim rodzilo.

      Mam nadzieje, ze Ujastek to dobry wybor choc martwicie mnie faktem braku pomocy
      przy karmieniu - wiedzac o tym postaram sie wiecej prosic o pomoc.
      A na dniach otwartych zmartwil mnie fakt, ze uprzedzono iz wszystkie
      pierworodki nacinaja, w innych szpitalach nic o tym nie mowili i teraz nie wiem
      czy cieszyc sie z lojalnosci Ujastka czy martwic ich zapobiegliwoscia... Wiem
      tez, ze nie stosuja lewatywy - a ja samobojczyni chcialam sie jej poddac...no
      ale to ponoc z powodu, ze wycofuja juz srodek, ktorym robilo sie ten zabieg...

      Acha i jeszcze jedno czego nie powiedzieli w innych szpitalach. Mianowicie
      jesli chcecie miec znieczulenie zo musicie zrobic 2 tyg. przed porodem
      nastepujace badania: krzepniecie krwi, elektrolity, cukier; oprocz tego jak do
      kazdego szpitala: OWA, HBS, oraz trzeba miec oryginal grupy krwi, moczu i
      ostaniej morfoligii.

      Na koniec dodam, ze od stycznia na Ujastku otwieraja darmowa szkole rodzenia i
      mysle, ze warto sie tam zapisac bo wtedy oswaja sie czlowiek z atmosfera
      szpitala i ludzmi. Informacja na stronie internetowej i pod tel. 012 680 33 80.

      Pozdrawiam / 36 tc

      PS. Zdradze wam jeszcze jedna wazna rzecz bo moze sie przyda: otoz gdyby nie
      mial was kto dowiesc na porod to do Ujastek dowaza darmowo z jakiej prywatnej
      sieci karetek, ktora ma z nimi umowe i tu podaje tel: 648 00 44 lub 696 087
      778... Powodzenia)
      • yasmeen do kokons 02.01.06, 20:29
        O czyzbys byla na ostatnicdniach otwartych? Ja bylam 28.12 smile Ogolnie wrazenie dobre, do szkoly rodzenia sie zapisalam. Ucieszylo mnie, ze jest za darmo oraz uwaga - zzo tez jest za darmo big_grin Ciekawe jak to w praktyce bedzie wygladac - troche sie martwie, bo z tego co czytalam to jak w jakims szpitalu jest za darmo, to czesto trudno sie go doprosic...
        O nacinaniu nic nam nie mowiono, o lewatywie tez, a ja traba nie zapytalam...

        pozdr
        yas
        • kokons Re: do kokons 03.01.06, 16:04
          Bylam z mezem 28.XIIsmile Ale wczesniej znalam ten szpital bo znajomi tam rodzili
          no i moj ginekolog w nim przyjmuje...
          O znieczulenie sie nie martw, bo wlasnie wyzszosc Ujastka nad innymi szpitalami
          polega na tym, ze tu anestezjolog jest zawsze na dyzuze i do dyspozycji w
          przeciwienstwie do innych szpitali gdzie jest dwoch na szpital no i jak jest
          cos wazniejszego nie moga sie rozpraszac zzo, stad problem; ale na Ujastek nie
          ma z tym problemu.
          O nacinaniu nas poinformowala przelozona pielegniarek o lewatywe dopytalam no i
          wszystko wiadomo - pierwsze jest( drugiego nie ma()

          Szczeze powiedziawszy lepsze wrazenie mialam bedac na dniach otwartych w
          Zeromskim (tam maja wieksze poczucie misji, ktore akurat na dniach otwartych
          dalo sie dostrzec), no ale tam sa inne mankamenty wiec decyzje o porodzie na
          Ujastku podtrzymuje...

          Pozdrawiam / 36 tc)
          • ptys345 Re: do kokons 03.01.06, 19:35
            No z tym nacinaniem to jakas niescislosc, bo mnie nie nacieli (pierwsze
            dziecko).A lewatywe sama w domu robilam na polecenie lekarza (porod wywolywany,
            wiec nie bylo przoblemu wink)
            • nastka_7 Re: do kokons 03.01.06, 21:27
              ja tez pierwszy raz słyszę że nacinają wszystkie pierworódki...
              ale byc może...ale nie...ptys napisała że jej nie nacinali... smile))
              • kokons Re: do kokons 04.01.06, 12:19
                skoro to dementujecie to sie ciesze; na dniach otwartych bowiem polozna
                poinformowala nas,ze w tym szpitalu wszystkie pierworodki nacinaja...
                skonsulutuje to jeszcze z pracujacym tam ginekologiem.
                pozdrawiam)
      • mlodasia1 Re: po raz enty Ujastek - Kraków 26.01.06, 21:25
        Mam pytanie a propos doktora który przyjmuje na Ujastku i w Zeromskim. Mam
        nadzieje ze mowimy o tym samym lekarzu. Ja wlasnie zaczelam do niego
        chodzic.Czy moglabys cos powiedziec na jego temat?Czy jest konkretny, pomocny?
      • mlodasia1 Re: do kokons 28.01.06, 12:42
        mam pytanie a propos doktora o ktorym piszesz. Ja zaczelam chodzic do doktora
        ktory przyjmuje w Ujastku i w Zeromskim i chcialam Cie zapytac jaki on jest.Czy
        moglas sie z nim dogadac przez caly okres ciazy, czy jest konkretny i naprawde
        dbal o Ciebie i malenstwo. W ogole jak go odbierasz?Czy jest wart polecenia?
        Z gory wielkie dzieki!!!
    • margokrakow Re: po raz enty Ujastek - Kraków 04.01.06, 13:02
      Przecież jak Was nacinają to nie dla przyjemności tylko po to, żeby Was Dziecko
      "nie rozerwało" albo żeby dziecko nie stanęło w kroczu i nie doszło do
      niedotlenienia. Jaki mieliby inny cel, przecież potem muszą to zszywać a nie
      przypuszczam, żeby dodawali sobie pracy bez celu. Jeśli jest małe dziecko i dużo
      miejsca, to nie nacinają. A jeśli jest duże ryzyko komplikacji to inna sprawa.
      Przemyślcie to sobie Dziewczyny same.
      • kokons Re: po raz enty Ujastek - Kraków 05.01.06, 13:56
        Wiem, ze naciecie to element porodu ale przeciez niekiedy nie potrzebny... i
        dlatego zylam w ptrzeswiadczeniu i tak np.jest w Zeromskim,ze chroni sie krocze
        i nacina gdy trzeba dlatego uderzyla mnie informacja na Ujastek ze tam nacinaja
        wszystkim pierworodki... nie mowie, ze to jest zle, ale rozumiesz roznice w
        przekazie i nastawieniu.
        • nastka_7 Re: po raz enty Ujastek - Kraków 05.01.06, 14:23
          No własnie...
          Chyba zyjesz w nieświadomości...rutynowo nacina się krocze, nawet jak jest to
          zbędne...Nacina się bo tak zawsze było...nikt nie patrzy na to, czy jest taka
          potzreba czy nie...
          Ujastej jest tym szpitalem, gdzie nie nacinają bez potrzeby...a peknąc zawsze
          mozna...ja rodząc trzecie dziecko na Ujastku nie byłam nacinana, dziecko było
          małe(2680)a mimo wszystko trochę pękłam...miałam 2 szwy załozone...ale powiem
          Ci, ze był to pikus w poównaniu z nacięciem krocza i szyciem i bólem po...tutaj
          mimo peknięcia i zszycia nic nmnie nie bolało, mogłam normalnie siedzieć...
          A czasmai tak jest ze wmawiają nam że potrzeba, bo szybciej rodzi sie dziecko...
          • nastka_7 to było do margokrakow 05.01.06, 14:24

      • zadne Re: po raz enty Ujastek - CC rodzinnie? 13.01.06, 13:31
        najprawdopodoniej bede miec cesarke. na pewno na ujastku. czy bedzie mogl byc
        ze mna tatus dziecka?
        pozdrawiam
    • kokons Re: badania przed ZZO - robilyscie?! 05.01.06, 16:14
      Jak juz wspominalam w tym watku, w szpitalu gdzie zamierzamy rodzic ( Ujastek -
      Krakow), poinformowano mnie, ze zeby miec podane zzo na porod trzeba przyjsc z
      dodatkowymi badaniami:
      - krzepniecie
      - elektrolity
      - cukier
      czy rowniez sie z tym spotkalyscie i okazalo sie to obowiazkowe? wiecie ile
      kosztuja te badania?
      Pozdrawiam / 36 tc

      PS. w ramach info dopisze,ze na porod trzeba miec nastepujace badania:
      oryginal grupy krwii, OWA, HBS, i aktualne badania moczu oraz morfoligi.


      • nastka_7 Re: badania przed ZZO - robilyscie?! 05.01.06, 17:36
        byc może trzeba...a jak nie masz to co? wink))
        Odnośnie zzo to dowiedziałam się od Ciebie...a co do porodu, to ja przyjechałam
        do szpitala mając badania sprzed 1,5 miesiąca, Hbs i OWA w ogóle nie
        miałam...Miałam na 30 grudnia wizytę u gina a urodziłam dzień wcześniej...

        Ale myśle,że jeżeli nie będzie się mieć tych badan do zzo to nie zrobią...
        • yasmeen Re: badania przed ZZO - robilyscie?! 06.01.06, 21:50
          wiesz, przypuszcam, ze do czegos te badania jednak sa potrzebne wink
          A tak na serio, jak przyjezdzasz rodzac to ze tak powiem akcja jest bez odwrotu i nie czas plakac nad badaniami tzn. nad ich brakiem. Natomiast anestezjolog ma pelne prawo odmowic, jesli nie bedzie mial pewnosci, ze wszystko jest OK. Bo to on pozniej ponosi odpowiedzialnosc.Ja zrobie te badania dla wlasnego bezpieczenstwa - a nuz sie okaze, ze mam problemy z krzepliwoscia... To mzoe miec znaczenie nie tylko przy zzo

          pozdr
          yas
          • aniutka11 Re: badania przed ZZO - robilyscie?! 07.01.06, 10:31
            Na Ujastku położna mówiła, że robią badania na miejscu, ale to trochę trwa
            (pobranie, zawiezienie do lab, etc.) i czasem może być za późno na
            znieczulenie, a bez badania zzo nie zrobią. Lepiej samej wcześniej to załatwić,
            tym bardziej, że chyba nie jest bardzo drogie.
            Pozdrawiam
    • reality55 Re: po raz enty Ujastek - Kraków 25.01.06, 14:18
      rodziłam na Ujastku już dawno temu
      trafiłam z ulicy na swietny zespoł .lekarze byli b.mili ikompetentni.położna
      rewelacyjna.ciepła taktowna i b.profesjonalna.Urodziłam bez nacięcia krocza i
      niech nikt mi nie mówi że to nieważne bo karmiłam moje dziecko na siedząco
      zaraz po porodzie.Zero bólu.Nie wszystkie pierwiastki nacinają!!!!
      Ja poprosiłam moją położną aby ochroniła mi krocze i udało sie jej .Lekarz
      trochę mruczał pod nosem ale była ciemna noc wiec nie musiał mnie szyć.Mąż miał
      pełne ręce roboty bo położna go co chwilę agażowała do czegoś.Czuł się
      niezbędny i o to chodzi.Czułam się najważniejsza dla całego zespołu
      medycznego.potem si4e zorientowalam że były jeszcze 2 rodzące.Nastepny poród
      tylko na Ujastku.Po porodzie trochę za mało opieki ale to wynika z braku
      czasupołożnych.a i tak wszystkie ą u śmiechnięte gdy mówią "za chwilę" i
      przychodzą pomagać jak tylko mają czas. POZDR.
      • dorro1 Re: po raz enty Ujastek - Kraków 25.01.06, 14:53
        A czy warto opłacac położna na Ujastku, jeżeli piszecie, ze raczej wszystkie
        wykazują zainteresowanie i życzliwosć?
        • reality55 Re: po raz enty Ujastek - Kraków 26.01.06, 13:18
          jesli trafisz na spokojny dyżur to nie ma problemu.Ale jesli jest duzo
          pacjentek to chyba lepiej miec położną dla siebie.Ja teraz wiem że chciałabym
          rodzić z osobą którą znam i mogę przed porodem pogadać o szczególach.Byłam
          świadkiem sytuacji kiedy MOJA połozna przyjechała następnego dnia z inna
          pacjentką i mimo strasznego tłoku natychmiast znalazła się sala dla niej.Inne
          nadal czekały...
          • nastka_7 Re: po raz enty Ujastek - Kraków 26.01.06, 18:47
            A ja uważam,że nie potrzeba...
            Ja też przyszłam z ulicy nikogo nie znałam,a zajęto się mną z troska i
            profesjonalnie...Połozna bardzo miła, wszystko mi mówiła i było pzrede
            wszystkim bez stresu - spokojnie...
            Nie słyszałam jeszcze negatywnej opinii o położnej z Ujastka...ale mimo
            wszystko moze sąjakieś nizbyt przyjemne...
            Lezałam na Ujastku 2 razy i wszystki były miłe...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka