Dodaj do ulubionych

DYREKCYJNA - WROCŁAW???DR FUCHS??????????????????

14.02.06, 15:24
Napiszcie proszę jak najwiecej o tym szpitalu na dyrekcyjnej i o opiece tam,
salach(ilu osobowe są). I czy któraś z Was miała robioną cesarkę przez Dr
Fuchsa????I jakieś konkrety na temat tego lekarza.Dziękuję z góry i proszę o
szybką dopowiedź!!!!!!!!!!!
Obserwuj wątek
    • igus_tryn Re: DYREKCYJNA - WROCŁAW???DR FUCHS????????????? 14.02.06, 15:50
      Witam. Rodziłam na Dyrekcyjnej rok temu. Miałam 2-osobowa salę. Warunki, no jak
      to w szpitalu, ale nienajgorsze. Ja nie narzekam. Opieka ok, sa oczywiscie
      wyjątki, zwłaszcza na sali noworodków. Teżbyłam pacjętką Fuchsa i bardzo dobrze
      go wspominam. Był przy moim porodzie, choć nie musiał, w przerwie między
      cesarkami, bo on jest w tym szpitalu "specem od krojenia". Tak więc polecam
      serdecznie.
      pozdrawiam
      • aroska Re: DYREKCYJNA - WROCŁAW???DR FUCHS????????????? 14.02.06, 18:32
        No to supersmile Dzięki Iguś. A możesz mi napisać, które położne są warte
        polecenia??? I w ogóle co tam brać ze sobą i więcej szczegółów, bo przyznam że
        nie byłam jeszcze w tym szpitalu i za bardzo nie wiem gdzie co jest.
        • igus_tryn Re: DYREKCYJNA - WROCŁAW???DR FUCHS????????????? 15.02.06, 10:14
          cześć, jeżeli chodzi o położne to nie potrafię podać nazwisk, ale w pamięci mam
          ciągle tą, która odbierała mój poród. Cecha charakterystyczna tej pani to
          bardzo wystające górne zęby, niesposób nie zauważyć( dobre co? ).Przemiła
          kobieta.
          A co ze sobą? Dla dziecka tylko pampersy, chusteczki i czapeczkę bawełniana, bo
          zakładają po kąpieli. Ubranka są szpitalne. Dla siebie kosmetyki, ręczniki,
          sztućce, naczynia i koniecznie klapki pod prysznic! koszule i szlafroki
          proponuje szpitalne bo można wymienić nawet 5 razy dziennie, leżą na korytarzu
          i nikt nie liczy ile zużywasz. Swoich szkoda. Chyba tyle, jak coś to pytaj
          jeszcze.
          pozdrawiam
          • aroska Re: DYREKCYJNA - WROCŁAW???DR FUCHS????????????? 15.02.06, 15:29
            A jeśli wiem, że będę miałą cc, to lewatywę i golenie też mam robić w domu czy
            tam w szpitalu się jakoś mną zajmą i powiedzą co i jak i tam mi dadza do
            zrobienia??W którym miejscu jest przyjęcie na oddział i gdzie się udać???Jak
            one kierują do sali itp. Dzięki bardzosmile Jesteś mi bardzo pomocna!!!
            • igus_tryn Re: DYREKCYJNA - WROCŁAW???DR FUCHS????????????? 15.02.06, 21:16
              Z tego, co się orientuję to pójdziesz do szpitala dzień przed planowaną
              cesarka, ale nie jestem pewna, najlepiej zapytaj lekarza, jak chodzisz do
              Fuchsa to śmiało pytaj o wszystko. Lewatywa i golenie w czasie cesarki chyba są
              zbędne.
              Dzidzie przynoszą od razu do karmienia jak poprosisz to nie odmówią i pomogą w
              razie trudności.
              Jak już przujedziesz do szpitala to kieruj sie na izbę przyjęć. Muszisz mieć
              wszystkie dokumenty. Z izby zabiorą cię na porodówkę i się zajmą.
              A na kiedy masz termin?
              • aroska Re: DYREKCYJNA - WROCŁAW???DR FUCHS????????????? 15.02.06, 21:42
                W przyszłym tygodniusmile I dlatego tak szybko zbieram infosmileA ty nie miałaś cc
                tylko siłami natury? Masz może gg?
                • igus_tryn Re: DYREKCYJNA - WROCŁAW???DR FUCHS????????????? 16.02.06, 10:03
                  Witam, ja rodziłam siłami natury. Trzy dni przed porodem trafiłam do szpitala z
                  bólami i leżałam na sali przedporodowej z dziweczyną, która właśnie czekała na
                  cesarkę u Fuchsa. Razem prowaddziłyśmy obserwację i wyszło, że on w tym
                  szpitalu jest ekspertem od cesarek, co ona porwierdziła. Blizna maleńka i w
                  ogóle sprawnie poszło.
                  gg mam, ale moje dziecko nie pozwala mi z niego zbyt często korzystać, 4543686
                  A czy Ty wiesz, że będzie ci robił cesarkę Fuchs? bo jak tak to nie masz się
                  czego bać, on naprawdę jest solidny. Ja jestem z niego zadowolona i polecam
                  każdej koleżance.
                  • soffica Re: 31.03.06, 18:53
                    Może to ze mną leżałaś smile??
                    • igus_tryn do: soffica 31.03.06, 21:18
                      A kiedy leżałaś? Ja 17 stycznia 2005, a ta dziewczyna to była Basia.
          • aroska Re: DYREKCYJNA - WROCŁAW???DR FUCHS????????????? 15.02.06, 16:53
            I proszę Cię jeszcze żebyś napisała jaka tam jest opieka po cesarce? CZy jak
            zależy Ci na karmieniu piersią to przystawiają CI dziecko lub przynoszą na
            żądanie? A drugie pytanko jak jest z odwiedzinami?Czy ostro przestrzegaja tylko
            od 15 do 17 czy można być dłużej???Czekam na odpowiedź.Pozdrawiam
            • igus_tryn Re: DYREKCYJNA - WROCŁAW???DR FUCHS????????????? 15.02.06, 21:19
              A drugie pytanko jak jest z odwiedzinami?Czy ostro przestrzegaja tylko
              od 15 do 17 czy można być dłużej???Czekam na odpowiedź.Pozdrawiam

              Czasu odwiedzin raczej przestrzegają.
              pozdrawiam.
    • iwonagos Re: Dyrekcyjna 31.03.06, 21:28
      Witaj
      Ja rodziłam w lutym na Dyrekcyjnej. Horrrorrrrrrr. Nikomu nie polecam. No
      chyba, że rzeczywiście ma się planowaną cesarkę.... Mnie kroił dr Fuch i to
      jedyny plus. Blizna mała, wszystko super. Zaczęłam rodzić sn, ale po 14 godz
      męczarni skończyło się cesarką. Te godziny to horror, nieludzkie, okropne
      położne - to wspominam najgorzej. Po cc dziecko dostałam na drugi dzień rano i
      następny horror, nie miałam pokarmu, butli nie chciały dać małej, ona ryczała,
      a ja razem nią. Dziecko oczywiście cały czas z matką. Poprosiłam, żeby na noc
      ją wzięły, bo myślałam, że się wykończę z bólu. Nie jestem histeryczką, ale
      miałam gorączkę, a po znieczuleniu coś mi się stało w prawą nogę - nie mogłam
      się podnieść. Dostałam taki opieprz, że w pięty mi poszło. Bardzo źle wspominam
      pobyt w tym szpitalu, bo pierwszy poród (mam 33 lata) zamiast pozostać w
      pamięci jako piękne przeżycie - wspominam jako prawdziwy koszmar!!! To
      oczywiście moje prywatne zdanie. Acha do rzeczy wymienionych przez koleżankę
      dodałabym jeszcze majtki jednorazowe dla Ciebie.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka