dyrhucza 19.09.06, 12:20 Cześć forumowiczki, urodziłam w szpitalu w Trzebnicy. jeśli macie jakieś pytania to smiało. Mam mało czasu, ale postaram sie odpisywać. A w skrócie szpital jest na prawdę super. Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
5kasia Re: urodziłam w Trzebnicy 19.09.06, 12:42 Czy w Trzebnicy można rodzić w takeij pozycji w jakiej się chce? i jak jest jeśli chodzi o rutynowe nacinanie krocza? Jakiego lekarza, polożną polecasz. NO i na koniec moje gratulacje )) ja jestem jeszcze przed Odpowiedz Link Zgłoś
olaolika Re: urodziłam w Trzebnicy 19.09.06, 17:18 Ja rowniez zamierzam rodzic w trzebnicy ale termin mam dopiero na styczen. Zastanawiam sie jak to jest z poloznymi, czy mozne wczesniej np. wynajac sobie polozna do porodu?? Moze poecilabys jakas polozna bo niestety nie znam tam nikogo a bardzo chcialabym miec wparcie w poloznej(pierwszy porod mialam koszmarny dlatego teraz tak bardzo zalezy mi na poloznej, czulabym sie pewniej i bezpieczniej).Napisz prosze jakie sa sale (ilu osobowe), co trzeba zabrac z soba dla dziecka i dla siebie? pozdrawiam i z gory dziekuje za odpowiedz noi oczywisie serdecznie gratuluje Odpowiedz Link Zgłoś
agunia0716 Re: urodziłam w Trzebnicy 19.09.06, 19:41 a ja sie tam urodzilam 25 lat temu sporo czasu,ale z opowiadan mamy opieka fachowa Odpowiedz Link Zgłoś
dyrhucza Re: urodziłam w Trzebnicy 20.09.06, 12:48 olaolika napisała: > Ja rowniez zamierzam rodzic w trzebnicy ale termin mam dopiero na styczen. > Zastanawiam sie jak to jest z poloznymi, czy mozne wczesniej np. wynajac sobie > polozna do porodu?? Moze poecilabys jakas polozna bo niestety nie znam tam > nikogo a bardzo chcialabym miec wparcie w poloznej(pierwszy porod mialam > koszmarny dlatego teraz tak bardzo zalezy mi na poloznej, czulabym sie pewniej > i bezpieczniej). Ja nie wynajmowałam żadnej położnej bo kiedyś obiło mi sie o uszy że tam takie praktyki są niedopuszczalne. mó poród odbierała dość młoda, ale na prawdę świetna, nazwisko jakie wyczytałam na karcie to Olszewska. Ale wszystkie położne które sie mną opiekaowały przez cały pobyt były rewelacyjne. Napisz prosze jakie sa sale (ilu osobowe), co trzeba zabrac z > soba dla dziecka i dla siebie? Sale dwu osobowe. Pełen komfort ciszy i spokoju, zeru ruchu normalnie. Dziecko jest z tobą, ale na noc jeśli czujesz sie zmęczona mogą ci go wziąc i sie zająć. kopią położne z oddziału noworodków. pomagają przy wszystkim, pokazuja jak karmić, dają laktator. Dla siebie musisz miec koszule do porodu i spania, jakies przybory toaletowe, podkłady poporodowe, majtki siateczkowe, no i dobrze kupić sobie takie podkłady jak do łóżeczka dziecięcego, bo co prawda tam zmieniaja często ale lepiej na czystym leżeć niż czekać na zmianę. Nie zapomnił o sztućcach i kubeczku!!!!! Nie dają. No i jedzenie wiadomo, szpitalne. > > pozdrawiam i z gory dziekuje za odpowiedz > > noi oczywisie serdecznie gratuluje Odpowiedz Link Zgłoś
dyrhucza Re: urodziłam w Trzebnicy 20.09.06, 12:42 Dzięki za gratulacje. Wszystko zależy jak przebiega poród. Na początek podłaczają pod ktg żeby sprawdzić czy wszstko ok. Ja późnij chodziłam dużo, żeby główka zeszła na dół, robiłam jakieś wygibasy na materacyku, kucznie i na klęczka aż głowka zeszła całkowicie. Koleżanka z sali jeszcze na sako sobie siedziała i brała prysznic, u mnie było już za duze rozwarcie. o lewatywę się pytają jak nie chcesz to nie masz. Dopiero koniec porodu czyli jakies ostatnie dwa, trzy parte były na łóżku, ale jakoś mi to nie przeszkadzało, bo bardzo mi lekarz i położna pomogli. Z tym kroczem to połozna bardzo długo walczyła, rozciągała i próbowała, żeby nie pękało, ale niestety ja raczej z tych szczupłych bardzo i zaczęło pękać, wieć trochę nacięłi, żeby nie poszło dalej niekontrolowane. A i nacięcie w znieczuleniu wiec nic nie czułam. Ale kolezanka z sali nie była nacinana. Co do lekarzy i położnych, tam wszyscy są bardzo mili i robią wszystko żeby ci ulżyć. U mnie była położna Olszewska a lekarz o ile dobrze pamiętam i nie przekręcam to Symoniwicz. ale nie jestem tego pewna. w każdym razie delikatnie mnie później zszywał i był bardzo miły i dowcipny. Odpowiedz Link Zgłoś
5kasia Re: urodziłam w Trzebnicy 20.09.06, 13:01 Dziękuję barzdo za odpowiedź Rozwiałaś duzo moich wątpliwości. Mam jeszcze takei pytania czy przed porodem jeździłaś do tego szpitala i umawiałąś się z lekarzem lub położną, ja bym chciała rodzić razem z mężem więc pewno warto by pojechać wcześneij i się zorientować... Teraz widze ze Trzebnica robi się barzdo popularna bo ma taką dobrą markę więc może warto wcześneij pojechać i wszystko ustalić żeby potem mnie przyjęli... Czy jest moze jakaś położna którą mogłabyś polecić, czy chodziąłś wcześniej tam do lekarza i czy nie mieli jakiś obiekcji że przyjeżdżają kobiety z Wrocławia? Bardzo serdecznie Cie pozdrawiam )) Odpowiedz Link Zgłoś
dyrhucza Re: urodziłam w Trzebnicy 20.09.06, 13:52 5kasia napisała: czy przed porodem jeździłaś do tego szpitala i umawiałąś się z > lekarzem lub położną, ja bym chciała rodzić razem z mężem więc pewno warto by > pojechać wcześneij i się zorientować... Teraz widze ze Trzebnica robi się > barzdo popularna bo ma taką dobrą markę więc może warto wcześneij pojechać i > > wszystko ustalić żeby potem mnie przyjęli... my bylismy tylko tak na oględzinach wcześniej. z tego co wiem nie praktykuje sie umawiania z położnymi wcześniej. Wiec ja po prostu przyjechałam i tyle. Teoretycznie kazali nam dzwonic czy jest miejsce, ale my nie zadzwonilismy, bo jak sie dzwoni to czesto zbywają na drzewo. lekarz mówi, że jeśli kobieta przyjeżdza i faktycznie zaraz urodzi to ją przyjmą nie odeślą. Chyba ze bedzie jeszcze dwa dni rodzić to mogą w każdym szpitalu jeszcze odesłac do domu. rodzinnego tez nie da sie wczesniej ustalić. Jak jest sala wolna to płacisz chyba 100 i rodzisz na rodzinnej. ja akurat rodziłam na dwuosobowej, ale byłam sama nikt inny za scianą nie rodził. Czy jest moze jakaś położna którą > mogłabyś polecić, czy chodziąłś wcześniej tam do lekarza i czy nie mieli jakiś > obiekcji że przyjeżdżają kobiety z Wrocławia? Bardzo serdecznie Cie > pozdrawiam )) Chodziłam do dr. halamy, jest tam ordynatorem, ale on nie przyjmuje porodów tylko na odziale chodzi jak jest w szpitalu. położne wg mnie wszystkie sa super i miłe. Wiesz obiekcje zawsze maja bo teraz mają więcej roboty, ale nikt z tego powodu ci wyrzutów nie robi i jesli rodzisz to przyjmują i są bardzo mili. Nawet na oczatku jak mi sie na izbie wydali oschli to zmieniłam zdanie po pół godzinie. Odpowiedz Link Zgłoś
nat.wroclaw Dyrhucza - pytania konkrety :)) 20.09.06, 11:56 Witaj, Nie bedę Cię pytać o "własną położną" bo oficjalnie wiadomo, że nie można nikogo tam wynająć. Nie będę Cię pytac o ilość łóżek w salach ani wyprawkę szpitalną, bo takie wiadomości mogę uzyskac dzwoniąc do szpitala albo najlepiej - odwiedzając oddział przed porodem. Ale powtórzę pytanie za kimś: 1. Czy mogłas wybrac pozycję parcia, przynajmniej na początku, gdy połozna stwierdziła pełne rozwarcie, czy prosiłas ją, żeby pozwoliła Ci poprzeć trochę nie na fotelu ginekologicznym, ale w pozycji wygodnej dla Ciebie? 2. Czy zostalaś nacięta i czy połozna powiedziała Ci o tym "przed faktem". Czy padło zdanie w stylu: "Pani "Zosiu"(nie wiem jak masz na imię główka jest duża i troszkę wolno idzie - jednak natniemy, dobrze? Chodzi mi o to, czy ona założyła od razu, że Cię natnie, czy próbowała najpierw chronić krocze. 3. Kto Cię opatrywał po urodzeniu łożyska? Lekarz, czy położna? 4. Jaki miałaś kontakt z pediatrą - neonatologiem? Czy odpowiedział na wszystkie Twoje pytania, czy miał dla Ciebie czas? Czy mogłaś być z dzieckiem podczas badań? Jejku, no i na koniec: bardzo bardzo serdeczne wielkie giga gratulacje Dzięki, że się odzywasz do nas i chcesz opisać poród. Kochana jesteś Serdeczności Natalia ps. My chyba kiedys pisałysmys do siebie na pw w kontekscie Trzebnicy, ale robiony był mi format C i wszystkie stare maile poszły w kosmos, wiec nie moge sprawdzic, czy przypadkiem juz o tym nie rozmawiałysmy ) Odpowiedz Link Zgłoś
nat.wroclaw O rrrany, ślepa komenda ze mnie :)) 20.09.06, 12:07 Przejrzałam archiwum forum i okazuje się, że my obgadałyśmy Trzebnicę (w teorii) i Halamę (w praktyce) na wszystkie strony ) To powiedz jeszcze, czy Halama pojawił się u Ciebie gdy leżałas na oddziale? Nie chodzi mi o jakieś mecyje, bo on zajęty chyba, ale wiesz, czy wpadł, poklepał, pogratulował, pouśmiechał się? Pozdrawiam bardzo Natalia Odpowiedz Link Zgłoś
dyrhucza Re: O rrrany, ślepa komenda ze mnie :)) 20.09.06, 12:57 nat.wroclaw napisała: > Przejrzałam archiwum forum i okazuje się, że my obgadałyśmy Trzebnicę (w teorii > ) > i Halamę (w praktyce) na wszystkie strony ) > > To powiedz jeszcze, czy Halama pojawił się u Ciebie gdy leżałas na oddziale? Ni > e > chodzi mi o jakieś mecyje, bo on zajęty chyba, ale wiesz, czy wpadł, poklepał, > pogratulował, pouśmiechał się? Był w poniedziałek, bo wtedy wiem że ma dyzur. Jak miał obchód to był taki dosc oficjalny ale miły. później przyszedł sam i powiedział, ze sie jednak postarałam i ze moge isc dzisiaj, czyli w poniedziałek, 3 doba po, do domu. No to poszliśmy > > Pozdrawiam bardzo > Natalia Odpowiedz Link Zgłoś
dyrhucza Re: Dyrhucza - pytania konkrety :)) 20.09.06, 12:55 nat.wroclaw napisała: > Witaj, > > Nie bedę Cię pytać o "własną położną" bo oficjalnie wiadomo, że nie można nikog > o > tam wynająć. Nie będę Cię pytac o ilość łóżek w salach ani wyprawkę szpitalną, > bo takie wiadomości mogę uzyskac dzwoniąc do szpitala albo najlepiej - > odwiedzając oddział przed porodem. > > Ale powtórzę pytanie za kimś: > 1. Czy mogłas wybrac pozycję parcia, przynajmniej na początku, gdy połozna > stwierdziła pełne rozwarcie, czy prosiłas ją, żeby pozwoliła Ci poprzeć trochę > nie na fotelu ginekologicznym, ale w pozycji wygodnej dla Ciebie? Ja mogłam na stojąco, albo w kucki, albo na klęcząco. Na łóżku mogłam leżeć bokiem albo na wznak. one same podpowiadały jak będzie mniej bolało i faktycznie skutkowało. > > 2. Czy zostalaś nacięta i czy połozna powiedziała Ci o tym "przed faktem". Czy > padło zdanie w stylu: "Pani "Zosiu"(nie wiem jak masz na imię główka jest duż > a > i troszkę wolno idzie - jednak natniemy, dobrze? Chodzi mi o to, czy ona > założyła od razu, że Cię natnie, czy próbowała najpierw chronić krocze. Próbowała chronić, rozciągała masowała i różne dziwne inne rzeczy robiła. Kiedy zaczęłopękąć powiedziała, po konsultacji z lekarzem, że mnie natną bo popękam jeszcze gorzej, ale że robią to w znieczuleniu i przy skurczu więc nic nie będe czuła. > > 3. Kto Cię opatrywał po urodzeniu łożyska? Lekarz, czy położna? lekarz. On od razu zabrał się do zszywania i sprawdzania czy wszystko jest ok. Był tez ostatnie 20 minut i kontrolował no i pomógł mi urodzić przy bólach partych mówił kiedy i jak przeć. > > 4. Jaki miałaś kontakt z pediatrą - neonatologiem? Czy odpowiedział na wszystki > e > Twoje pytania, czy miał dla Ciebie czas? Czy mogłaś być z dzieckiem podczas bad > ań? Pediatra chodził dwa razy dziennie, przy nas ogladał dzieci i mówił co i jak ma być. inne badania i szczepienia robili na noworodkach, ale jeśli chciałaś szłaś z nimi. poza tym trzebnica uczestniczy w programie szczepień dzieci i pediatra nas o tym poinformował, ze bedziemy mogli w nim uczestniczyć jako,, że tam urodziliśmy. będą dzwonić i informowac co jak i kiedy. oprócz tego z każdym pytaniem wystarczył dzwonek i położne przylatywały i odpowiadały. > > Jejku, no i na koniec: bardzo bardzo serdeczne wielkie giga gratulacje > > Dzięki, że się odzywasz do nas i chcesz opisać poród. Kochana jesteś > Spoko, dzięki za gratulacje. Ja wiem ze takie informacje uspokajają > Serdeczności > Natalia > > ps. My chyba kiedys pisałysmys do siebie na pw w kontekscie Trzebnicy, ale > robiony był mi format C i wszystkie stare maile poszły w kosmos, wiec nie moge > sprawdzic, czy przypadkiem juz o tym nie rozmawiałysmy ) Odpowiedz Link Zgłoś
iwaf1 Re: Dyrhucza - pytania konkrety :)) 25.09.06, 16:04 Witam! Mieszkam niedaleko Trzebnicy i powaznie rozwazalam rodzenie tam tym bardziej ,ze moja siostra miala tam zabieg po porodzie (nie do konca ja wyczyscili )i byla zachwycona personelem i warunkami. Jednakze przed ta decyzja powstrzymuje mnie fakt iz nie posiadaja oni karetki z inkubatorem. W chwili gdyby coklowiek zagrazalo mojemu Dzidziusiowi musza oni sciagnac karetke z Wrocka, a moze byc roznie... W godzinie szczytu do Trzebnicy nie dojedzie nikt w mniej niz 40 min.Wiele moich kolezanek wlasnie dlatego nie rodzilo w tym szpitalu. Ja nie martwie sie o siebie, bo mi moze pomoc kazdy lekarz a co z Dzidzia???? Ja absolutnie nie mam zamiaru nikogo straszyc, ale wydaje mi sie, ze powinnysmy brac pod uwage wszystkie mozliwe zabezpieczenia. Pozdrawiam wszystkie przyszle Mamusie ))) Odpowiedz Link Zgłoś
nat.wroclaw Iwona - dzięki wielkie :) 20.09.06, 13:08 po takim opisie to ja mogę tam leciec na rzęsach i rodzić codziennie Dziekuję bardzo. Trzymajcie sie z Maluszkiem jak najzdrowiej! Odpowiedz Link Zgłoś
asia06 Re: urodziłam w Trzebnicy 01.10.06, 06:40 Też tam rodziła. Polecam rękami i nogami. Było rewelacyjnie. Odpowiedz Link Zgłoś