mamma82 29.04.07, 18:20 czy któraś z Was wybiera się tam rodzić w przeciągu najbliższego tygodnia? Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
noemip Re: Kraków-Żeromski... 01.05.07, 22:14 Rodzę w sierpniu i też jestem zainteresowana Żeromskim. Grzebałam przy starszych wątkach, ale chciałabym się dowiedzieć: 1. czy są jakieś zmiany po tym, że dostali takie dobre miejsce w rankingu "Rodzić po ludzku", 2. czy można mieć tam własne ubranka, kosmetyki (moje pierwsze dziecko miało niezłą wysypkę kontaktową od szpitalnych kosmetyków i ubranek na Siemiradzkiego) 3. czy pozwalają wejść starszym dzieciom choćby na korzytarz, żeby się zobaczyły z mamami. Dzięki! Odpowiedz Link Zgłoś
pikum Re: Kraków-Żeromski... 08.05.07, 23:18 ze znieczuleniem to oni zawsze ściemniają.Ja brzydko mówiąc musiałam się porzygać z bólu,żeby szanowny p.anestezjolog przyszedł.Niestety,nie jestem pewna czy to był faktycznie anestezjolog.Znieczulenie,które ponoć mi podał wogóle nie działało.Mam porównanie,bo przy 2-gim porodzie też miałam znieczulenie i zadziałało fantastycznie. Odpowiedz Link Zgłoś
waaandzia Re: Kraków-Żeromski... 09.05.07, 11:24 W Zeromskim nie ma co liczyc na znieczulenie! Mnie calz czas mowiono, ze jest za wczesnie, potem ze anestezjolog jest zajety, a na koncu gdy przyszedl, stwierdzil ze jest juz za pozno... Zreszta zadna z kobiet, ktore tam rodzily i chcialy znieczulenie nie dostaly go. Odpowiedz Link Zgłoś
aanna6 Re: do waaandzi 09.05.07, 18:25 ja rodzilam w lutym sn bez zniezulenia ale tak sie zlozylo ze moje wspollokatorki z pokoju obie mialy zniezulenie i ponoc bez problemu bylam tesz swiadkiem jak polozna sama zaprop znieczulenie pacjete Odpowiedz Link Zgłoś
aniakwb Re: do waaandzi 11.02.08, 02:29 Mialy szczescie,albo oplacone znieczulenie Ja rodzilam 12 godz. Prosilam przez 3 czy 4 godziny o znieczulenie.Powiedzieli mi,ze anestezjolog nie ma czasu na takie bzdury! bo mnie nie boli ,tylko panikuje.I pomecze sie jeszcze z 10 godzin ,to dopiero bedzie bolec.Zeby bylo smieszniej w koncu dala mi znieczulenie bez badania,na 20 minut przed bolami partymi. Odpowiedz Link Zgłoś
aniakwb Re: Kraków-Żeromski... 11.02.08, 02:23 Witam.To niesamowite,ale taki przebieg mial moj porod.Bo uwazaly jestem szurnieta pierworodka.Wydarla sie polozna na mnie (po 12-stu godz.)ze urodze za nastepne 10,a ja sie darlam,ze mam parte. No i chwile pozniej urodzilam core.Beznadzieja! Pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
mar1114 Re: Kraków-Żeromski... 05.01.08, 00:04 Zgadzam się ze znieczuleniem w Zeromskim kiepsko, nie daja na życzenie a szkoda bo mówia co innego Odpowiedz Link Zgłoś
mamma82 Re: Kraków-Żeromski... 02.05.07, 15:57 ja rodziłam tam pierwszego synka w grudniu 2005 i z doświadczenia powiem Ci,że własne ubranka są nawet wskazane,a propo odwiedzin to ze mną na sali leżała babka do której przyszedł mąż właśnie ze starszym synem,chłopak miał może z 6- 7lat i nikt nie robił z tego problemu...a co do zmian to nie wiem jak było wcześniej ale ja sobie chwale i szpital i personel i porodówkę... Odpowiedz Link Zgłoś
olusia_111 Re: Kraków-Żeromski... 07.05.07, 17:45 Rodziłam w luyum - zdecydowanie odradzam. Lekarz zbadałmniepo raz pierwszy gdyrozwarcie było 8cm. Nie dostałam znieczulenia mimo wielokrotnych próśb (tepretycznie jest na prośbę pacjentki), a lekarz (dr Kmieć, gdy już dotarł) kłamał, że już zawołał anastezjologa (mojemu mężowi mówił co innego). Teoretycznie pytali o zgodę na wszystkie procedury - praktyczni ew momencie pytania nie było już możłiwości podjęcia innej niż proponowana decyzji. Personel niegrzeczny (z wyjątkiem jednej pzni położej). Po porodzie lekarze przychodzili na wizytę nie mówiąc nawet dzień dobry... To w skrócie. Nie wiem, skąd dobra opinia. Zmienił się tam ordynator, może stąd zmianY??? Szczerze odradzam - jełśi po traumie rodzenia w Żeromskim zdecyduję się na kolejne dziecko, to na pewno nie tam, za to na pewno zapłacę za lekarza i położną - to chyba jedyny sposób, żeby "urodzić po ludzku" Odpowiedz Link Zgłoś
aanna6 Re: Kraków-Żeromski... 07.05.07, 20:02 ja tesz rodzilam w lutym 18 i jestem b zadowolona nic nie dalam Odpowiedz Link Zgłoś
kipika1 Re: Kraków-Żeromski... 07.05.07, 20:55 hej, mam termin na 13.05 wiec moze sie spotkamy Odpowiedz Link Zgłoś
paula.kr2 Re: Kraków-Żeromski... 08.05.07, 11:12 ja też rodziłam w lutym i jestem bardzo ale to bardzo zadowolona.Mam 7letniego syna i 2letniego i obu pozwolili wejść na salę i zobaczyc maleństwo.Znieczulenia nie miałam bo nie było mi potrzebne ale przy 2 letnim synku (też urodz.w Żeromskim)rzeczywiście tak ściemniali z anestezjologiem że w sumie urodziłam bez znieczulenia.Ale teraz nie żałuję.Ogólnie wszystko OK. Odpowiedz Link Zgłoś
malgorzatafi Re: Kraków-Żeromski... 08.05.07, 13:37 slyszalyscie cos na temat dr kotowskiej albo pana dr czekajskiego? Odpowiedz Link Zgłoś
gonia.dabrowska Re: Kraków-Żeromski... 10.05.07, 08:04 Hej, rodziłam w Żeromskim w 2003r niestety na dyżurze dr Czekajskiego. Leżałam na patologii przez 20 godzin i nikt nawet nie spytał przez ten czas o moje samopoczucie. Dopiero przyniesiona przez rodzinę koperta dla lekarza i położnej (niestety nie pamiętam nazwiska) zdziałała cuda. Od razu się mną zainteresowano, podano oxytocynę i urodziłam maleńką w godzinę. Aha, przez te 20 godzin nie zdążono mnie ogolić ani zrobić lewatywy co nie pomagało w gojeniu się rany po nacięciu krocza. Teraz jestem w 39 tygodniu drugiej ciąży i będę rodzić w Siemieradzkim. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
feega3 Re: Kraków-Żeromski... 11.05.07, 13:41 Witam, Rodzilam w Żeromskim 3 tygodnie temu. Jestem bardzo zadowolona ze wszystkiego a sam porod miło <sic!> wspominam. Personel bardzo miły, o zgode na wszystkie ewentualne zabiegi bylam pytana.Podczas porodu położna chroniła krocze, doradzała pozycje do rodzenia i w ogole byla bardzo kochana i pomocna. Córeczka ubierana była w szpitalne ubranka i nic jej nie dolegało ale jak przyniesiesz swoje to na pewno ubiorą Ci w nie dzieciątko. Na sali lezała ze mna kobieta do której w odwiedziny przyszedł mąż z 4 letnim synkiem i nikt nie robil z tego problemu < aczkolwiek przyznam ze synek byl wyjatkowo halasliwy i mi to przeszkadzało troche > . Ogólnie po zeromskim wrazenia pozytywne. Polecam ten szpital na poród. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
mar1114 Re: Kraków-Żeromski... 05.01.08, 00:07 No ale wtedy żeromski dostał w akcji rodzić po ludzku czarne serce, więc nie ma sieco dziwić. Ja niewierzew możliwość szybkiej reinkarnacji szpitala i teraz niby taki idealny. Personelu nie da się wmienic całkowicie. Odpowiedz Link Zgłoś
malgorzatafi Re: Kraków-Żeromski... 12.05.07, 08:22 a mials polozne "obstawiona" ? slyszalas cos tam na temta pana dr czekajskiego...wlasnie sie do niego wybieram Odpowiedz Link Zgłoś
feega3 Re: Kraków-Żeromski... 12.05.07, 19:40 Jesli to pytanie do mnie to: nie slyszalam nic na temat dr czekajskiego. Mialam do czynienia z dr Kasperskim i z p. dr Nowak- obydwoje wydali mi sie całkiem w porządku. Położnych, z tego co wiem, w żeromskim sie nie wybiera. MI przy porodzie towarzyszyła pani Bogusia Chmiel- złota kobieta. Oczywiscie nic nikomu nie dawałam Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
mirabilandia Re: Kraków-Żeromski... 13.05.07, 22:04 Czy wiesz moze gdzie przyjmuje dr. Kasperski prywatnie? Byłabym bardzo wdzieczna za jakis kontakt. Odpowiedz Link Zgłoś
last20 Re: Kraków-Żeromski... 16.05.07, 16:45 Rodziłam w lutym 2004, niestety też trafiłam na dyżur Czekajskiego,był bardzo, bardzo niemiły,odradzam tego lekarza, no chyba że dostanie tzw.dowód wdzięczności wtedy przeobraża się w anioła. Odpowiedz Link Zgłoś
waaandzia Re: Kraków-Żeromski... 17.05.07, 22:35 Ja tez trafilam na dyzur Czekajskiego. Chyba mial 'gorszy dzien', bo na wstepie oberwalo mi sie ze histeryzuje. No coz, rodzilam pierwszy raz i bylam mocno przestraszona, a On nie pomogl w niczym aby mnie jakos uspokoic, wrecz caly czas mi rozkazywal 'polozyc sie', 'rozebrac sie' itd. Przy porodzie byla inna lekarka (nie pamietam jej nazwiska), ale rownie nieprzyjemna jak Czekajski. Caly czas zwodzila mnie ze ZZO, choc blagalam o nie. Odpowiedz Link Zgłoś
malgorzatafi Re: Kraków-Żeromski... 18.05.07, 12:32 w nastepnym tygodniu wybieram sie do lekrza czekajskiego....mam nadzieje ze pomimo roznych opini bede zadowolona............ Odpowiedz Link Zgłoś
smutna55 Re: Kraków-Żeromski... 06.06.07, 20:41 U mnie pan Czekajski nie rozpoznal ciązy a na podane wyniki BHCg przez telefon (ciąża i przedziały na kartce) powiedział, że to na pewno nie ciąza..., że on za duża lat już pracuje,aby sie mylił... A to była ciąza...Gratuluje pokory! Odpowiedz Link Zgłoś
etnaa Re: Kraków-Żeromski...Czekajski 13.06.07, 19:25 Ja znam Czekajskiego, chodzę do niego od kilku dobrych lat prywatnie, teraz jestem w ciąży i na pewno będę rodziła u niego w szpitalu. Leżałam już 2 razy w Żeromskim zanim przed ciążą i byłam generalnie zadowolona, ale faktem jest, że wszyscy wiedzieli że jestem jego pacjentką i on też bardzo się mną interesował. Jak na razie jestem z niego bardzo zadowolona,ale zaznaczam, że nie mam pojęcia co by było gdybym nie chodziła do niego prywatnie... E. P.S. Według mnie jest bardzo dobrym ginekologiem, dwóm moim koleżankom uratował ciąże (też były jego pacjentkami) Odpowiedz Link Zgłoś
aanna6 Re: Kraków-Żeromski...Czekajski 13.06.07, 22:48 czekajski lubi dowody wdziecznosci i to bardzo ja naszczescie nierodzilam przynim ani do niego niechodzilam ale wiem od dziewczyn ze szpitala Odpowiedz Link Zgłoś
etnaa Re: Kraków-Żeromski...Czekajski 14.06.07, 09:56 Powiem tak z doświadczenia własnego,że płacę mu tylko za wizyty jak do niego chodzę (oczywiście w gabinecie prywatnym), natomiast jak 2 razy byłam w szpitalu i robił mi zabiegi to nic mu nie płaciłam za to. Pozdrawiam E. Odpowiedz Link Zgłoś
alwi07 Re: Kraków-Żeromski...Czekajski 27.10.07, 15:00 ja też chodzę do dr Czekajskiego prywatnie-uważam, że jest całkiem ok. niedługo urodzę malutką dzidzię. chciałabym mieć cesarkę, ale nie wiem ile teraz to kosztuje u tego p.doktora. może mi ktoś odpowiedzieć? Odpowiedz Link Zgłoś
basiakrk do alwi07 28.10.07, 11:04 Hej; ja miałam cesarke 16 mcy temu w msw; niby wszystko jest ok i cesarka była konieczna, ale dałabym wszystko za możliwość rodzenia sn; naprawdę nie rozumiem czemu chcesz mieć cesarke na własne życzenie?! CC to jednak zawsze operacja, generalnie teraz robią to tak że jest bezpieczniej, ale zawsze istnieje ryzyko powikłań. Stan zapalny otrzewnej, przepuklina etc. Jeśli możesz rodzić normalnie, staraj się za wszelką cenę. Ja po cc miałam straszną deprechę i do dziś jak ktoś porusza temat rodzenia dziecka przeze mnie to poprawiam, że nie rodziłam tylko je ze mnie wyjęli...Straszne uczucie. I dochodzisz do siebie po cc dłużej, choć podobno są babki co już na 2gi dzień śmigają, ale lepiej się nie forsować. Zastanów się raz jeszcze,bo jakkolwiek poród sn to na pewno masakra, to jest to wg mnie najpiękniejsze doświadczenie w życiu jakie może przeżyć tylko kobieta! Odpowiedz Link Zgłoś
kipika1 Re: Kraków-Żeromski... 21.06.07, 14:13 Witam. 20.05.2007 urodziłam w Żeromskim córeczkę Zosię. Poród wspominam okropnie..27 godzin męczarni .. w sobotę o 19.00 przyjechaliśmy do szpitala, bo brzuch mnie bolał i położna dyżurna ( strasznie niemiła) robiła nam KTG mówiąc, że nic się nie dzieje i że pojedziemy do domu. Ja tram wcale nie czułam się na siłach wracać do domu, tym bardziej, że odczuwałam skurcze dość regularne- całe szczęście przyszła Pani doktor - zrobiła nam USG i zdecydowała, że zostaniemy - jak się przebierałam w piżamę odeszły mi wody płodowe razem z krwią i babie, która nas przyjmowała chyba się głupio zrobiło. I to była 21.00. Do 5 rano leżałam na patologii, bo o spaniu ciężko mówić i bolało i bolało, ale położna, która mnie badała mówiła, że rozwarcia nie mam i że trzeba czekać. Rano przyjechał mąż i zabrali nas na poródówkę- sala w porządku - piłka, drabinki etc. Ucieszyłam się, bo dyżur miała położna Anna Pułczyńska, która została aniołem akcji Rodzić po ludzku, więc myslałam, że wszyskto pójdzie dobrze. O przewrotny losie!! Po pierwsze okazało się, że choć chcieliśmy rodzić w wodzie, to sala najpierw była zajęta, potem dezynfekowana, a potem nie wiadomo co się działo, ale nie mogliśmy tam iść. Miałam bóle i regularne skurcze, nat5omiast rozwarcia zero. o 13.00 płakałam z bólu, bo już nawet mówić nie mogłam, a Pani połozna wyskoczyła z tekstem, że skoro teraz płacze jak nic się nie dzieje to co zrobie jak bede miała z 4 cm rozwarcia... bez komentarza..0 14.00 podali mi oksytocyne na wywołanie i efekt był taki, że o 18.00 miałam 3 cm rozwarcia..natomiast najlepsza rzecz jaka się stała, to zmiana położnych o 19.00 - dyżur wtedy zaczęła fantastyczna kobieta- Bogusia Chmiel- od razu zainteresowała się nami, podpowiedziała jak mam siedzieć, żeby nie bolało, przyniosła kroplówkę, podała zastrzyk przeciwbólowy, a widząc, że jest ze mna źle SAMA dzwoniła za anestezjologami, żeby przyszli zrobić mi znieczulenie - znieczulenie dostałam dopiero przed 22.00 - bo musiałam czekać na przynajmniej 4-5 cm rozwarcia i to jeszcze 3 razy mnie kłuli w kręgosłup, bo 2 razy trafili na jakieś naczynko krwionośne, ale poczułam niesamowitą ulgę- bolało dalej, ale mogłam przynajmniej zebrać mysli. POtem to już niewiele pamiętam, wiem, że nagle Pani Bogusia powiedziała, że rodzimy- położyli mnie na łóżku ,kazali przeć, ktoś zapytał, czy wyrażam zgode na nacięcie - nacięli Pani doktor pomogła mi wypchnąć dziecko z brzucha i o 23.30 na świecie pojawiła się nasza Zosia. Co do porodu to złamałam wszystkie swoje założenia - 1. że urodze bez znieczulenia 2. że nie pozwole się położyc do porodu 3. że nie dam się naciąć ale z perspektywy powiem, ze zrobiłabym tak samo. Po porodzie okazało się, że córka za długo była bez wód płodowych i musi brać antybiotyk ( ja już dostawałam antybiotyk podczas skurczy), więc zostałyśmy w szpitalu dłużej niz normalnie, ale opieka poporodowa w żeromskim jest super - pielęgniarki i położe są na każde wezwanie - mówią jak dziecko przewijać, jak karmić, jaką pozycję przyjąć do karmienia, dzieci codziennie sa badane przez lekarzy, a matka może troszkę odpocząc. Teraz już powoli zapominam o bólu jaki czułam - jak patrze na Zosie, to pewnie przeszłabym to jeszcze raz, ale wiem jedno bez Pani Bogusi Chmiel nie udałoby się tak jak się udało. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
syleight Re: Kraków-Żeromski... 26.06.07, 17:25 Polecam do przeczytania: forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=588&w=63140409 Odpowiedz Link Zgłoś
tutasia Re: Kraków-Żeromski... 29.10.07, 10:25 swoje pierwsze dziecko urodziłam w żeromskim we wrześniu 2007.bardzo długo zastanawiałam się nad wyborem szpitala (myślałam o ujastku), ale cukrzyca ciążarnych i cholstaza przekonały mnie do większego szpitala.rodziłam 24 h, akcja pojawiała się i znikała, więc przewieżli mnie na patologię.leżałam tam 10 h i nie pamiętam,żeby ktoś poważnie zainteresował się moim stanem.w końcu przy skurczach co 5 min ubłagałam żeby przenieśli mnie na porodówkę.tam spotkałam cudowną kobietę p.bogusię chmiel,która przez następnych 10 h robiła co mogła,żeby mi ulżyc.w końcu powiedziała,że mój stan kwalifikuje się do cesarki,ale oczywiście blond monstrum czyli lekarka dyżurna miała inne zdanie. córeczkę urodziłam zdrową, choc wody były zielone.bardzo niemiły lekarz (starszy i siwy) zszywał mnie ciągle na mie pokrzykując.na sali poporodowej wg mnie zero informacji o dziecku,zero pomocy w przystawianiu do piersi,co wszędzie wiszą zakazy używania butelek i smoczków.łazienki,wc i jedzenie-no comments. z ta opieka nad noworodkiem to też różnie bywa,my zostałyśmy wypisane,choc chyba ze wzgledu na nasilona zoltaczke trzeba bylo nas zostawic.potem na wlasna reke jezdzilismy do lekarza i na badania z tygodniowym dzieckiem.acha,dziewczyny jesli chcecie tam urodzic to nastawcie sie,ze zzo nie dostaniecie.oczywiscie moze zdarzyc sie cud,ale one zdarzaja sie rzadko.u mnie przez 24h nie bylo dobrego momentu,raz za wczesnie,raz za pozno.drugi raz bym tam nie poszla.co do zzo-kolezanka rodzila 2 dni wczesniej w siemiradzkim-notabene odeslali ja z ujastka,mimo skurcZy co 5min i faktu,ze odeszly jek wody)- zzo w siemiradzkim doststala. Odpowiedz Link Zgłoś
mpecak Re: Kraków-Żeromski... 09.11.07, 14:07 Rodziłam w Żeromskim w maju 2006. Generalnie jestem zadowolona i jeżeli mi się uda ponownie zajść w ciążę to na pewno będę tam rodzić. Warunki są super, nie zapłaciłam ani złotówki. Opieka położnych w czasie porodu ok. - chociaż ja rodziłam 14 godzin, więc załapałam się na 2 zmiany i akurat ta druga była trochę oschła, ale wtedy akurat już mi było wszystko jedno... Generalnie mam 2 zastrzeżenia: ściemnianie, że anestezjolog właśnie jest przy operacji dziecka i nie dostanę zzo, a potem nagle po podjęciu decyzji o cc znalazł się w sekundę i nawet się położnym dostało, że ona/pani anestezjolog/ już tu 5 minut czeka i traci czas... Drugie zastrzeżenie to to, że chyba za długo czekano z podjęciem decyzji o cc (córcia nie schodziła do kanału rodnego, mimo 2x podanej oxytocyny nie było postępu porodu), i prawdopodobnie efektem tego było okołoporodowe zapalenie płuc maleństwa i odma płucna (chociaż do końca przyczyny nie ustalono). Plusy - cesarka poszła już szybko i sprawnie, maluszka dostałam zaraz na sali pooperacyjnej, natomiast kiedy wyszły na jaw problemy z płuckami, w ciągu 20 minut przeprowadzono badania, konsultacje, zaaplikowano antybiotyki, załatwiono formalności i natychmiast przewieziono malutką na Kopernika (gdzie zresztą naprawdę fachowo się nią zajęto - ogromne podziękowania dla Strasznie Miłych Pań z oddziału wcześniaków!!!!!) po tym wszystki przeniesiono mnie na ginekologię, abym nie leżała z matkami z dziećmi, natomiast tam wszyscy lekarze i pielęgniarki byli poinformowani, że mam dzieciątko w innym szpitalu i byli strasznie mili i pomocni. Generalnie polecam. 10 punktów bym nie dała, ale 8,5 z czystym sumieniem. Odpowiedz Link Zgłoś