Dodaj do ulubionych

doktor Szczecina z Karowej

17.06.03, 10:46
Dziewczyny przestrzegam przed tym facetem,
może to moje odczucia ale byłam u niego na konsultacji i nie dość że czekałam
pare godzin na wizytę pod drzwiami to zostałam przyjęta jak intruz +
usłyszałm dużo informacji na temat co może być nie tak pół godziny siedziałam
rozkraczona na fotelu a on gadał sobie przez telefon a do gabinetu co
chwialla wchodzili jacyś lekarze i pielęgniarki zresztą naopowiadał mi (3
miesiąć ciąży) że dziecko może być martwe lub mieć wady które będzie trzeba
leczyć i koniecznie ale to obowiązkowo USG - oczywiście u niego w prywatnym
gabinecie gdzie kosztuje to 150 zł!!!!!
wyszłam i płakałam naszczęście mój mądry mąż nie pozwolił mi się martwić i
kontynuuję opiekę lekarską u dr. Rodzeń który jest przesympatycznym
człowiekiem nie straszy na zapas tylko najpier sprawdza tłumaczy i jak się
okazało wszystko jest ok
Obserwuj wątek
    • justiniano Re: doktor Szczecina z Karowej 17.06.03, 15:56
      mam podobne odczucia! bylam u dr. Szczeciny prywatnie. Gabinet niezbyt
      przyjemny jak i pan doktor. To fakt podczas wizyty rozmawial przez komorke
      zostawiajac mnie lezaca na usg, nie byl zbyt wylewny, za duzo nie mowil, a
      zaplacilam 230zl! za takie pieniadze myslalam, ze cos wiecej sie dowiem ,a
      wywnioskowalam, ze jestem za bardzo przewrazliwiona na punkcie swojego zdrowia.
      Nie podwazam kwalifikacji pana doktora, bo to podobno dobry specjalista (opinia
      kolezanki, ktorej ciaze prowadzi), ale nie podoba mi sie jego podejscie do
      pacjentek.Zostawilam tam 230zl i wyszlam wsciekla, ze tyle wydalam.Jednym
      slowem byl niemily, czulam sie jak w panstwowej przychodni, gdzie lekarz robi
      lache, ze cie zbada.
      pozdraiam,
      Justiniano
      • matna_b Re: doktor Szczecina z Karowej 18.06.03, 18:34
        Ja też miałam przykre przejścia z tym lekarzem. W styczniu poroniłam wczesną
        ciążę, wylądowałam na Karowej na Izbie przyjęć, robili mi przez cały dzień
        różne badania, nie wszystkie zdążyli. Już pod wieczór trafiłam właśnie do
        Szczeciny, najpierw mnie ochrzanił, że nie zrobiono mi jeszcze HCG - jak by to
        była moja wina. A potem zjechał mnie strasznie, że lekkomyślnie zachodzę w
        ciążę karmiąc piersią (roczną córeczkę). Wyszłam z tego gabinetu jak zbity
        pies.
        Pozdrawiam i życzę kontaktu z życzliwszmi lekarzami
        Martyna, mama półtorarocznej Weroniki i 14 miesięcznej fasolki

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka