Dodaj do ulubionych

Karta ciąży - dr Szulińska LUX-MED

05.09.07, 14:27
Mam pytanie do mam prowadzących ciążę u dr Szulińskiej w LUX-MED na Chmielnej w W-wie. Czy Pani doktor poza załążeniem karty dokonuje w niej jakichkolwiek wpisów? Moja karta poza danymi wpisanymi na pierwszej wizycie jest pusta (a wizyt było już ok 10). Zwykle prosze o wpis co kończy się pytaniem Pani doktor "A po co?".
Obserwuj wątek
    • marzec2008 Re: Karta ciąży - dr Szulińska LUX-MED 05.09.07, 14:38
      u mnie też jest prawie pusta - noszę więc na wszelki wypadek wszystkie badania
      ze sobą uncertain Nie wiem po co mi taka pusta karta ciąży...

    • fergie1975 Re: Karta ciąży - dr Szulińska LUX-MED 05.09.07, 18:19
      w ogóle karty ciązy sa po nic, na izbie przyjec sie denerwuja jesli
      ma sie karte a nie wyniki badan, najlepiej z ostatnich 2 tygodni..
      • ancia2007 Jak to po nic? 05.09.07, 18:27
        A może przypadkiem nie po to, żeby zawsze ją mieć przy sobie, na
        wypadek jakby coś gdzieś nagle zaczęło się z ciężarną dziać i lekarz
        przyadkowy do którego trafi wiedział mniej więcej co i jak i mógł
        pomóc a nie zaszkodzic?....
        Ciekawa teoria, że karty ciąży są po nic...
        Ja jakoś wolę swoją mieć przy sobie.

        A co do pustych kart- nie rozumiem, w mojej karcie wszystko jej
        uzupeniane na bieżąco przez położną i lekarkę.
        Badania, wskazania, spostrzeżenia itp.
        • laura801 Re: Jak to po nic? 05.09.07, 20:11
          miałam 2 prowadzących ginekologów, wszystko notowali w karcie ciąży, jak
          pojechałam do szpitala to lekarz tez poprosił o kartę ciąży,w której jest
          przecież cały przebieg ciąży.

          szczerze powiedziawszy dziwi mnie dlaczego ta lekarka nic tam nie notuje
        • marzec2008 Re: Jak to po nic? 05.09.07, 20:23
          w poprzedniej ciąży chodziłam do dwóch lekarzy i miałam dwie kart ciąży - obie
          były wypełniane od początku do końca.
        • fergie1975 Re: Jak to po nic? 05.09.07, 22:09
          jezeli bedzie taki przypadek ze ciezarna (widoczna/niewidoczna) nie
          bedzie w stanie mowic, np zaslabniecie, wypadek, to beda jej ratowac
          zycie a nie karte ciazy czytac...
          • laminja Re: Jak to po nic? 06.09.07, 10:10
            ale jak już dojadą z nią do szpitala to będą chcieli wiedzieć a) na jakim jest
            etapie ciąży b) czy nie ma żadnych problemów zdrowotnych c) jakie miała wyniki
            badań, itd. Po to jest karta ciąży.
            • fergie1975 Re: Jak to po nic? 07.09.07, 19:03
              smile
              albo zapytają
              a) kiedy ostatni raz była miesiaczka
              b) czy sie na coś leczy czy nie
              c) pobiora krew i mocz i sami zrobia badania ....
              • laminja Re: Jak to po nic? 08.09.07, 17:40
                fergie wcześniej napisałaś:
                "jezeli bedzie taki przypadek ze ciezarna (widoczna/niewidoczna) nie
                bedzie w stanie mowic, np zaslabniecie, wypadek,"

                więc chyba jednak jej o nic nie zapytają... Po to jest karta ciąży.
                Mogą jej tylko badania zrobić - co trwa minimum 30 minut i nie
                odpowie na wiele pytań.
                • fergie1975 Re: Jak to po nic? 08.09.07, 21:50
                  no tak, ale myslalam że to juz bedzie jak ją juz troche odratują smile))
                  • laminja Re: Jak to po nic? 08.09.07, 23:09
                    no właśnie tu jest pies pogrzebany, w karcie ciąży mogą być wpisane istotne dla
                    ratowania matki i dziecka informacje...
    • rupiowa Re: Karta ciąży - dr Szulińska LUX-MED 05.09.07, 20:58
      tam gdzie rodzilam karta ciazy byla wymagana na izbie przyjec na przyklad.
    • bura12 Re: Karta ciąży - dr Szulińska LUX-MED 05.09.07, 22:31
      U mnie pani dr na początku też nic nie wpisywała. Ale kiedy wyciągnęłam kartę
      razem z innymi wynikami i zobaczyła, że nic nie jest wpisane, to była bardzo
      zdziwiona i od razu zabrała się za uzupełnianie. Na następnej wizycie kartę
      wypełniała.
      • hatta Re: Karta ciąży - dr Szulińska LUX-MED 06.09.07, 09:24
        Upominaj sie o to wypelnianie. Ewentualne nieprzyjemnosci na izbie
        przyjec bedziesz miala Ty, a nie ona. Ode mnie na Karowej nawet na
        ktg domagali sie karty ciazy i mieli pretensje, ze nie ma adresu,
        pieczatki lekarza - takich duzo mniej przydatnych informacji niz
        przebieg ciazysmile Dopilnuj tego.
        • gku25 Re: Karta ciąży - dr Szulińska LUX-MED 06.09.07, 10:06
          Mnie również proszono o kartę ciąży: i na patologii, i przed kontrolnym ktg i
          przy porodzie.
    • niesia22 Re: Karta ciąży - dr Szulińska LUX-MED 06.09.07, 10:48
      ja też chodzę do dr.Szulińskiej i rzeczywiście na poczatku nie
      uzupełniała karty....jednak teraz (27tc) wpisuje wyniki co wizyta i
      uzupełniła braki z poczatku ciąży...
      chodzę też do drugiego lekarz (ze wzg na pracę w szpitalu) i tam mam
      tez prowadzoną kartę...
    • m.mix Re: Karta ciąży - dr Szulińska LUX-MED 06.09.07, 11:21
      jestem w 17 tc i będzie to moje drugie dzieciątko. Przy pierwszej i
      przy drugiej ciąży zawsze miałam wpisywane wszystkie dane oraz
      wyniki badań do kart ciąży - a teraz chodzę do innej pani doktor. Za
      każdym razem słyszałam, że kartę ciąży powinnam mieć przy sobie i
      tak samo wynik badania grupy krwi (mimo, że jest wpisana do karty
      ciąży). Może powinnaś poprosić o uzupełnienie karty. Pozdrawiam
    • sha1 Do klara_0204 08.09.07, 00:26
      Wiesz co klara, tak sobie pomyślałam, że jak kobieta znowu ci powie: "A po co"
      ty zapytaj ją: "A po co ją (książeczkę) dostałaś", albo od razu wyjedź z tym
      pytaniem. Ciekawa jestem co ci powie.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka