Dodaj do ulubionych

urodzilam synka na Madalinskiego:-)

27.09.07, 16:56
Witajcie Drogie Forumowiczki,

21 wrzesnia o godz. 20.38 urodzilam synka, waga 3305, 56 cm.Byl to
naturalny porod rodzinny z polozna Pania Ela Kowal, zakonczony
cesarka. Gdyby nie asystowanie poloznej ktora czuwala przy mnie bez
przerwy, to nie wiem jakby sie to skonczylo. Doszlam do momentu
parcia, glowka byla w polowie poza..tetno zaczelo spadac. Wczesniej
podczas skurczy tez byly problemy z tetnem. Lekarz blyskawicznie
zadecydowal o cieciu i uratowal mojego malca. Nie zalujcie na
polozne, jesli sytuacja finansowa wam na to pozwala. Kiedy rodzilam
bylo jeszcze z 5 porodow wiec gdyby nie opieka poloznej, nie wiem
czy kontrola bylaby wystarczajaca.Polecam Pania Ele, rzeczowa i
konkretna babeczka. Skutecznie zbila mi ciesnienie, ktore bylo
bardzo wysokie podczas porodu.Jesli chodzi o cesarke to nigdy bym
sie nie zdecydowala z wlasnje woli. Kobieta przez 3 doby po jest
kaleka a dziecko potrzebuje opieki. Nie nazwalabym rowniez cesarki
zabiegiem, jak to niektore Panie pisza na forum. Jest to powazna
operacja, po ktorej dlugo dochodzi sie do siebie. I nie jest taj jak
przy porodzie naturalnym ze Tantum Rosa pomoze, tylko lyka sie
ketonal bo bol jest nie do zniesienia. Mam nadzieje, ze przy drugim
dziecku Matka Natura sie spisze.

Pozrawiam serdecznie!!!
Obserwuj wątek
    • magduska79 Re: urodzilam synka na Madalinskiego:-) 27.09.07, 17:04
      Serdecznie gratuluje synkasmileJa rodze za 2 m-ce,bede takze miec cc ale juz
      drugie,wiec wiem co to znaczy.Ale podobno po drugim cieciu szybciej sie dochodzi
      do siebie.I takze oczekuje synasmileZycze Wam duzo zdrowia oraz szybkiego powrotu
      do dobrej formy,pozdrawiamsmile)
    • inka774 Re: urodzilam synka na Madalinskiego:-) 27.09.07, 17:18
      Moje Gratulacjesmile)zycze szybkiego powrotu do zdrówka i duzo pociechy z
      Synusiasmile)Mojemu sie chyba nie spieszy mialam termin na wczoraj.Nic sie nie
      dzieje a ja sie denerwuje powoli.Zasyłam pozdrowienia
    • jamni Re: urodzilam synka na Madalinskiego:-) 27.09.07, 17:50
      Gratulacje i życzę dużo radości z dzieciaczka. Dzięki za relację, to dla mnie
      szczególnie istotne, bo też zamierzam tam rodzić i też z Panią Elą - właśnie
      wczoraj byłam na rozmowie z nią i robi bardzo pozytywne wrażenie. Mam ciągle
      dylemat między Solcem i Madalińskiego, nie wiem gdzie pojadę jak już się
      zacznie. A powiedz proszę, czy byłaś zadowolona z dalszej opieki, już po porodzie.
      • bramasole2 Re: urodzilam synka na Madalinskiego:-) 02.10.07, 13:46
        Patologia i porod ok. Ale opieka poporodowa troche slaba. Ciezko
        trafic na zyczliwa polozna, ktora doradzi. Tak wiec niestety w tej
        kwestii nie jestem zadowolona.
        • aintha Re: urodzilam synka na Madalinskiego:-) 02.10.07, 21:50
          trzeba asie mocno naprosic, by pomogli przystawiac sad niestety. I nie pomagaja
          przy dzieku poza pierwsza noca po porodzie. Ale sam porod i przed - bylo ok smile
          ------------------------------
          Nasza Mała Ania
          Dzieciaczkowo-Filmowo
        • miskass Re: urodzilam synka na Madalinskiego:-) 03.10.07, 19:42
          No widzisz bramasole2, wniosek jest prosty. Skoro zapłaciłaś tej położnej za
          opiekę przy porodzie, to trzeba było zapłacić też za opieke po cięciu, to też
          zajmowałaby się tylko tobą i byłabyś zadowolona.
      • 22luty2008 Do Jamni 29.10.07, 19:11
        A jak można się umówić na taką rozmowę z położną?
    • kkmol Re: urodzilam synka na Madalinskiego:-) 27.09.07, 21:54
      Gratulację!!!
      Niech synek rośnie zdrowy wink
    • mniemanologia Re: urodzilam synka na Madalinskiego:-) 02.10.07, 13:03
      Gratulacje! Też tam rodziłam, też synka, tyle że pół roku temu smile
    • aniaw-1 Re: urodzilam synka na Madalinskiego:-) 02.10.07, 14:13
      czy to w poznani? moge prosic o namiary tej poloznej
      • aintha w wawie 02.10.07, 21:50
        ------------------------------
        Nasza Mała Ania
        Dzieciaczkowo-Filmowo
        • asia99kasia Re: w wawie 19.10.07, 10:55
          tez tam rodzilam tyle ze 15msc temu i tez z Pania Ela Kowal - TO
          BYLY NAJLEPIEJ WYDANE PIENIADZE W ZYCIU!!! Poza Pania Ela opieka w
          szpitalu fatalna - nie polecam tego szpitala !!!
          • my_2006 Re: w wawie 19.10.07, 17:03
            A ile zapłaciłaś za opiekę w szpitalu?
            • miskass Re: w wawie 19.10.07, 17:29
              Przed porodem byliśmy obejrzeć kilka sal porodowych w W-wie. Trafiliśmy też na
              Madalińskiego. Niestety rozmowa z tą położną nie należała do miłych. Jakoś
              dziwnie sprowadzała się do namowy na opiekę indywidualną - najlepiej jej opiekę.
              "Straszyła", że może zdarzyć się, że nie będzie komu zaglądać do mnie przy
              porodzie, bo jest mało personelu. Odnieśliśmy niestety złe wrażenie w rozmowie z
              tą położną. Nie odpowiadała wprost na nasze pytania, czasami jakby nie rozumiała
              o co nam chodzi. Dziwne roztargnienie, brak koncentracji, ale przede wszystkim
              wyczucia .... Dużo słów, mało konkretów.
            • asia99kasia Re: w wawie 22.10.07, 09:38
              nie pamietam dokladnie bo to byla czesc wwzystkich oplat - poza tym
              zajmowal sie tym moj maz. ale wydaje mi sie ze za polozna (+ chyba
              sala bo taki byl wymog i strachy ze nie przyjma - inna sprawa ze w
              tym czasie remontowaly sie 3 porodowki a wysyp byl ogromny) to bylo
              ok 700-800 pln, .... chociaz chyba nie... 700-800 tylko za sama
              polozna tyle + sala + znieczulenie
              p.s. z tego ona dostaje ok 300pln nawiasem mowiac - reszte zgarnia
              szpital nie wiadomo za co
              pozdr
              • ariella a propos cc 22.10.07, 10:55
                bramasole - to co ty opisujesz jako cc to wlasciwie bylo operacyjne
                zakonczenie porodu sn, ktory bez tego zakonczylby sie, byc moze,
                bardzo zle. ja w teakiej sytuacji bylabym wdzieczna za takie
                rozwiazanie, nawet jesli potem boli. bo lepiej z cc z bolem, niz z
                sn z...dramatem . dlatego nie rozumiem twojej nadziei na nastepny
                porod sn i kolejne takie ryzyko. rozumiem, ze twoja cc byla bolesna,
                ale pamietaj, choc niewiele osob zdaje sobie z tego sprawe, ze cc w
                wyniku sn i cc planowane to dwie rozne historie. po cc planowanym
                wstaje sie po 8 godzinach (w sw Zofii), owszem troche potem boli,
                ale za to nie boli przed i co najwazniejsze nie przezywa sie chwil
                grozy, jakie byly, niestety, twoim udzialem. ja mialam wlasnie cc
                planowane i w porownaniu z opisem kolezanek, ktore rodzily sn to
                naprawde wydaje sie jak bulka z maslem. Zreszta wiekszosc z nich
                przy drugim porodziem wybierala juz cc. To tyle mojej agitki w
                sprawie docenienie blogoslawienstwa jakim jest cc. pozdr
                • nemezja1 do ariella 22.10.07, 11:17
                  a mozesz opisac cc w sw Zofii, ew. moze juz gdzies o tym pisalas? Ja
                  mam planowane cc i lekarza z Madalinskiego, ale boje sie troche tego
                  szpitala, bo stosunkowo duzo negatywnych opini jest na jego temat no
                  i przeraza mnie zajmowanie sie dzieckiem w pierwsza noc po cc. Mam
                  tez mozliwosc po znajomosci rodzic w św Zofii. Będę Ci baaarzo
                  wdzięczna jak coś napiszesz.
                • krypteia Re: a propos cc 29.10.07, 21:00
                  podejrzewam że autorka wątku miała wykonywane cc metodą tradycyjną,
                  w niektórych szpitalach wykonuje się cesarkę metodą Misgav-Ladach i
                  po niej rekonwalescencja jest szybsza i mniej bolesna
    • mama_kasiak Re: urodzilam synka na Madalinskiego:-) 25.10.07, 17:05
      Moja przyjaciólka też urodziła tam synka - miała cc. Poród przebiegał
      prawidłowo, ale Michaś nie "chciał urodzić się dołem". Ciężko było pierwszą noc.
      Mowiła, że nic nie bolało, bo dostawała znieczulenie, a gdy mały domagał się
      jeść to pielęgniarki dawały mu mleczko. Na drugi dzień rano już musiała wstać i
      zacząć opiekować się małym. To też nie był problem, bo czuła się bardzo dobrze.
      Gdy odwiedziłam ją koło południa była zmęczona. Poprosiłam o pomoc. Pani, która
      była przy biurku na korytarzu powiedziała, że zaraz ktoś przyjdzie. Tymczasem
      mały płakał i nie mogłyśmy sobie z nim poradzić. Kiedy poprosiłam powtórnie o
      pomoc,ta sama osoba nadal stojąca w tym samym miejscu zareagowała złością i
      agresją, ale weszła na salę. Była bardzo niemiła i powiedziła, że "gdy dziecko
      płacze to trzeba przystawić do piersi, a nie szukać problemów". Po wyjściu z
      sali komentowała moje zachowanie, że odwiedzający tylko przeszkadzają w pracy
      zamiast pomagać. Nie była zainteresowana pomocą. Swoim tonem głosu, złością w
      oczach i złośliwą uwagą strasznie mnie zdenerwowała. Pozwoliłam sobie spisać
      nazwisko i już szykujemy skargę na tę osobę. Jest to niestety "koordynująca"
      oddziału poporodowego. Nie wiem, po co takie funkcje są w szpitalu i w dodatku
      powierzone tak niemiłym i złośliwym osobom. Może dyrekcja o tym nie wie, ale już
      wkrótce się dowie. Ta osoba psuje wizerunek tego oddziału.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka