asiamad
12.10.07, 20:17
w srode odeszły mi wody w czwartek oksytocyna,skurcze co minute od 15
tej,wieczorem prosiłam męza żeby coś zrobił ,chciałam umrzeć z bólu.przyszedł
lekarz zbadał mnie jak weterynarz,głową uderzyłam prawie w ścinę,reszty nie
będe opowiadać,moje cierpienia zakonczyły sie w piątek o 13 tej dzieki jednemu
człowiekowi,panu H.jemu jestem wdzięczna do końca życia,jedno jest pewne bez
kasy ani rusz.jeżeli nie dasz jesteś nikim.urodziłam dwoje dzieci i wiem co
mówię.Jeżeli poród odbywa się szybko i nic się nie dzieje to ok,jeżeli coś
jest nie tak i trwa to długo to tylko kasa nas ratuje,Pozdrawiam.Dodam tylko
że położne są super.Pomagają jak mogą,chwała im za to.