Warszawa - szpitale dziecięce - pytanie

10.05.08, 20:34
Witam!
Na początku chciałam zaznaczyć, że nie jestem pewna, czy to pytanie na to forum się nadaje. Ale nie za bardzo wiem gdzie je zadać. Na pewno nie na 'Zdrowie', bo jednak o nim nie jest. Dotyczy noclegów w szpitalach dziecięcych.

Pytanie jest do dziewczyn, które miały doświadczenia z warszawskimi szpitalami dziecięcymi. Czy wiecie, w którym ze szpitali może jedna osoba bez problemu nocować z dzieckiem? Ja wiem, że na pewno w MSWiA. A gdzie jeszcze?
    • pat761 Re: Warszawa - szpitale dziecięce - pytanie 10.05.08, 20:37
      Generalnie już wszędzie ale w różnych warunkach, np. na Działdowskiej na podłodze, albo krześlesad. NA Szaserów jest bardzo kameralnie, mamy dostają (za jakąś symboliczną kwotę) osobne łóżko. Sale są w miarę duże, opieka bardzo miła.
      Oby się te informacje nie przydałysmile
      • tiuia Re: Warszawa - szpitale dziecięce - pytanie 10.05.08, 20:40
        Dzięki za informacjesmile I rzeczywiście: oby się nie przydały...
    • jolcia75 Re: Warszawa - szpitale dziecięce - pytanie 10.05.08, 20:43
      byłam z moją córką w kwietniu tydzień w szpitalu w Dziekanowie.
      Miałyśmy oddzielny pokój z dwoma łóżkami. Płatne za pierwszą dobę
      19,90 za każdą nastepna 15,50. Ogólnie warunki bardzo dobre i opieka
      znakomita.
      • tiuia Re: Warszawa - szpitale dziecięce - pytanie 10.05.08, 22:07
        Dziekanów... Trochę za daleko od Ursynowa. Ale dobrze wiedzieć że to dobry szpital. Opłaty za te noclegi całkiem spoko.
        • beata3211 Re: Warszawa - szpitale dziecięce - pytanie 10.05.08, 22:11
          w IMiDZ można nocować, na chirurgi bieże się takie materace składane
          które rano trzeba odnieść. acha i trzeba usilnie prosić o pościel np
          koc. albo miec swój.
        • gorrion1 Re: Warszawa - szpitale dziecięce - pytanie 08.09.08, 14:37
          Ja też mieszkam na Ursynowie i w lutym b.r znaleźliśmy się z 7-
          tygodniowym synkiem w Dziekanowie (w Wawie nie znaleźliśmy miejsca z
          powodu wszechobecnego rotawirusa). Szpital sprawia wrażenie
          opuszczonego ale w środku tętni życiem a poza tym jest ogromny.
          Warunki dobre ale opieka pięlęgniarek przecudowna. Byliśmy tam 7-dni
          i spotykaliśmy się ze wszystkimi pielęgniarkami. Opieka lekarska
          również b. dobra. Polecam dr TokArską. Dokładna, życzliwa, b.
          zaangażowana. Rozmawiałam z jedną z mam z Ursusa, była tam z drugim
          już dzieckiem i b. sobie chwali ten szpital i oddział (patologii
          noworodka i niemowlęcia). Nie kieruj się położeniem szpitala bo i
          tak będziesz przy dziecku i nie ma znaczenia czy jest to Wawa czy
          okolice. Z odwiedzinami też nie można przesadzać bo leżą tam chore
          dzieci i do mnie przyjeżdżał mąż i raz mama. Zdrowie maluszka jest
          najważniejsze. Aha mamy mają do dyspozycji kuchnię, lodówkę,
          mikrofale, czajnik itp. Dzieci mają zapewniony pokarm tzn bebilony,
          bebika, kaszki, herbatki itp. Byłam pod wielkim pozytywnym
          wrażeniem. Mój synek jest zdrowy ale gdyby okazało się inaczej to
          wrócę tam napewno. Pozdrawiam mamysmile mama Marta
    • deela Re: Warszawa - szpitale dziecięce - pytanie 10.05.08, 21:00
      w dzialdowskim mozna ale na krzeselku :o
      • tiuia Re: Warszawa - szpitale dziecięce - pytanie 10.05.08, 22:05
        Niedobrze... A leżaczek można wnieść? wink W MSWiA jak wylądowaliśmy w takim kącie w korytarzu, to pozwolili mi wnieść (mimo że teoretycznie nie wolno).
        • deela Re: Warszawa - szpitale dziecięce - pytanie 10.05.08, 22:25
          mozna, ale na dzien musisz go zlozyc i schowac (tam sa takie duze szafy gdzie
          pozwalaja chowac, przynajmniej na gastroenterologii)
    • ez-aw Re: Warszawa - szpitale dziecięce - pytanie 10.05.08, 22:27
      Na Niekłańskiej od razu mówią o materacu lub rozkładanym łóżku i jest to
      standard. Są też płatne sale z łóżkiem - 25 zł za dobę, tylko Ty i dziecko. Ale
      kolejki na taką salę są długie, choć mi się udało po 2 dniach.
      • mamaxa2008 Re: Warszawa - szpitale dziecięce - pytanie 08.09.08, 15:04
        Trochę to sprzeczne z moim dwukrotnym doświadczeniem w tym szpitalu
        a mianowicie:
        - Pierwszy pobyt (14 dni) oddział ogólny, spanie na krześle
        (10 zł./doba) - łóżek ani materacy nie wolno wnosić, mają własne bo
        Pani Kwaśniewska zakupiła dla szpitala ale niestety wiekszośc sie
        połamala więc na cały oddział sa 4 szt. co oznacza nikłe szanse, że
        akurat nam sie takie trafi; spanie na podłodze na własnych kołdrach
        lub kocach, Uwaga!!! Pielęgniarki zaglądając przez okienko wieczorem
        potrafią sie nabijać. Istnieje możliwośc wykupienia łóżka (zależy w
        jakim okresie się przebywa w szpitalu, w tym co ja byłam akurat
        także brak wolnych) koszt 90,00 zł./doba. Dodatkowo brud - Pani
        sprzątaczka z zakażnego leci szmatą parapety na ogólnym + podłogi na
        jednej wodziesmile! -

        - Drugi pobyt oddział laryngologiczny, nowy bardzo ładny czysty,
        przepełniony , można siedzieć przy dziecku na ich krześlę płatne
        10,00 zł./doba, spanie tylko na krzesłach łóżka zabronione/mozna
        wykupić / ale w rzeczywistości nierealne/ - koszt 90,00 zł./doba.
        Byłam na nim 2 dni (migdałki) i udało się trafić na fajną nocna
        zmianę pielegniarek więc nocka nie była najgorsza. Generalnie opieka
        + warunki (max do 3 dni) ok.

        pozdrawiam
        mamaxa
    • agni71 Re: Warszawa - szpitale dziecięce - pytanie 10.05.08, 22:42
      Dwa razy mialam wątpliwą przyjemność być z dziećmi w szpitalu
      Bielańskim. I tak - na oparzeniach - bezproblemowo - dostalam dla
      siebie łóżko, oczywiście za opłatą. A już z zap. płuc - bylo gorzej -
      bylo troche rozkładanych łóżek, ale za mało - mozna bylo miec swoje,
      ale trzeba było skladać w dzień. Generalnie sale bardzo ciasne.
      • kasik787 Re: Warszawa - szpitale dziecięce - pytanie 11.05.08, 01:11
        Na Działdowskiej mozna nocowac,z tym,że raczej na krześle.
        I nawet bez opłatysmile
    • sanna.i Re: Warszawa - szpitale dziecięce - pytanie 11.05.08, 20:57
      Na Litewskiej, przynajmniej na oddziale niemowlęcym, było masakrycznie.Noclegi
      na malutkim krzesełku, pani ordynator na wszystkich patrzyła wilkiem.W IMiD
      można było nocować z dzieckiem, na ogół mają składane łóżka, czasem pozwalają
      spać w większym łóżku razem z dzieckiem (jeśli np. ono jest do tego
      przyzwyczajone), ale to oczywiście zależy od sytuacji, powodu wizyty w szpitalu
      itp.
      • piegowata77 Re: Warszawa - szpitale dziecięce - pytanie 17.05.08, 20:05
        Dwa dni temu wróciliśmy z Litewskiej. Spałam na przyniesionej
        leżance. A jak synek bardzo płakał ( 2 noce), to mimo zakazu,
        kładłam się z nim w średnim łóżku. Za pierwszym razem pielęgniarka
        dopiero nad ranem poprosiła, abym zeszła, bo nie chciała aby jej
        koleżanki zobaczyły. Za drugim miałam mniej szczęścia i obudził mnie
        ostry wzrok innej pielęgniarki.
        Szkoda, bo dla dzieci, zwłaszcza małych, przytulenie mamy w szpitalu
        działa cuda. Oczywiście zależy od choroby i stanu dziecka.
        • kasiapro1 Re: Warszawa - szpitale dziecięce - pytanie 18.05.08, 13:42
          czyli na Litewskiej nic sie nie zmienilo.Syf,palace pielegniarki
          razem z oddzialowa,kopanie w nocy ze tu nie sypialnia,zakaz spania z
          dzieckiem,tragedia jak z hororu
    • gombek Re: Warszawa - szpitale dziecięce - pytanie 20.05.08, 12:10
      Na Działdowskiej gdy dziecko miało zapalenie płuc spałam na karimacie i w
      śpiworze na podłodze przy łóżku dziecka. Jedna pielęgniarka tylko była kosmitą -
      kopała mnie po głowie, żebym dała dziecku w nocy leki (w tym antybiotyk do przez
      wenflon !!!) bo jak już tu jestem to ona nie będzie tego robić. Po za tym jednym
      indywiduum wszystkie były super. Na dzień karimatę i śpiwór zwijałam i wkładałam
      do szafki przy łóżku.
    • gryzelda5 Re: Warszawa - szpitale dziecięce - pytanie 05.09.08, 11:05
      Byłam z synem na Działdowskiej, aż 3 dni. Poprostu istny
      HORROR....., niewaźne, że przyjechałam w niedzielę o 11.oo ( waźne,
      że pacjent jest!!!)...żadnych badań, trzebabyło poczekać na jakieś
      decyzje do poniedziałku.
      Pięlęgniarki okropne.......( może oprócz jednej ). Ogólnie lekarze i
      pielęgniarki uważaja się tam ""za Bogów" , a dzieci no
      cóź...są ,.......to są. TYm zdrowszym nawet zakazano biegać i głośno
      sie bawić (szpital dziecięcy he, he.....)
      Spanie oczywiście na podłodze, rano pielęgniarki .....nieomalże
      kopią cię w głowę.
      Pomimo ładnej pogody i braku badań w niedzielę nie pozwolono nam
      wyjść na spacer ( mój syn nie był obłożnie chory), bo panie prowadzą
      obserwację........ czyli NIC.

      P.S. Byłam na oddziale gastologii. sale się mikroskopijne.

      Pozdrawiam....
    • artdesign84 Re: Warszawa - szpitale dziecięce - pytanie 05.09.08, 11:48
      Bielański - ale nie polecam .. Fatalna opieka, tragiczne warunki
      • tebacha Re: Warszawa - szpitale dziecięce - pytanie 08.09.08, 16:08
        Niekłańska - unikać. Warunki skandaliczne. Nie mogłam dojsć do siebie po
        tygdoniu w tym syfie... (Jeden kibel na oddział, a rotawirus na oddziale.
        Izolatki nie są izolatkami skoro i tak wszystkie matki do tego samego klopika.
        Prysznic zepsuty).Bałam się, że dziecko złapie coś gorszego niż to, z czym
        pojechaliśmy. Kregosłup od spania na krzesle wysiadł. Smród. Nawet worków w
        śmieciach nie wymieniają. Nawet tych po pampersach. Pytanie było o spanie, ale
        tak mnie wspomnienia pchnęły by się rozpisać...
Inne wątki na temat:
Pełna wersja