Wijewódzki w Gdańsku

19.08.08, 11:18
Cześć

Rodziłam tam 4 lata temu i wkrótce zamierzam ponownie.
Macie świeże wrazenia z tego szpitala? Co koniecznie trzeba zabrać
dla siebie i dziecka, bo teraz nie dają?
Pytam, bo koleżanka spakowała (co prawda na Kliniczną) zel do mycia
dla dziecka, co mnie zdziwiło.

Pozdrawiam
Aga
    • magda1104 Re: Wijewódzki w Gdańsku 21.08.08, 18:59
      Oczywiscie chodzi o Szpital Wojewódzki w Gdańsku
    • eva_luna2 Re: Wijewódzki w Gdańsku 22.08.08, 12:33
      w tym watku byla krotka dyskusja
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=588&w=78175784
      Niestety nie ma konkretow.
    • brumming Re: Wijewódzki w Gdańsku 22.08.08, 19:40
      Ja rodziłam 4,5 roku temu synka i 3msc temu córeczkę; organizacja
      oddziału i zwyczaje na nim panujące nie zmieniły się zasadniczo,
      prócz tego, że TRZEBA mieć swoje podkłady (jak zabraknie,
      położne "pożyczą" i trzeba idkupić) oraz wskazane jest mieć ubranka
      dla dziecka (położna da szpitalne, jednak jakoś niechętnie);
      oczywiście pieluchy i chusteczki do pupy, dla noworodka, swoje, ale
      wszystkie inne środki do pielęgnacji dają szpitalne (czyli płyn do
      kąpieli, spirytus do pielęgnacji kikuta itp).
      Koszule dla położnicy też dadzą, choć ja akurat miałam swoje i na
      bloku i na położnictwie.
      Nic więcej nie przychodzi mi do głowy surprised chętnie odpowiem na pytania.
      Życzę szybkiego i lekkiego porodu.

      PS w maju na oddziale położniczym było straszne obłożenie sad
      dosłownie młyn; leżałyśmy we czwórkę w pokoju w którym 4 lata temu
      leżały tylko dwie dziewczyny sad było ciasno i duszno... na szczęście
      dziewczyny były bardzo sympatyczne! i jakoś dało się przeżyć te trzy
      doby.
      • wierszokletk_a Re: Wijewódzki w Gdańsku 28.08.08, 10:08
        Korzystam z propozycji i pytam!!! termin mam na grudzien mniej więcej ale bardzo
        już interesuję się szpitalem, córeczkę rodziałam 7 lat temu na KLinicznej i
        wspomnienia koszmarne: 33 godziny na porodówce i przede wszystkim tragiczna
        sytuacja na oddziale noworodkowym(spędziłam trzy doby bezpośrednio po porodzie
        na siedząco, na drewnianym taborecie).
        Chciałabym, żebyś się podzieliła, o ile to możliwe, wrażeniami: jacy lekarze,
        położne, atmosfera. Czy bez problemu można poprosić o znieczulenie? Ile to
        kosztuje?
        • brumming Re: Wijewódzki w Gdańsku 28.08.08, 14:54
          4,5 roku temu leżałam na oddziale położniczym 12 dni - z powodu
          żółtaczki - więc wracałam tak jak do siebie wink
          Przy porodzie nie brałam pod uwagę znieczulenia, nikt mi go nie
          proponował, więc zupełnie nie umiem pomóc. Opieka na bloku porodowym
          średnia indifferent byłam raczej zdana na siebie i męża.
          Ogolono mnie pomomo mojego wyraźnego życzenia, żeby tego nie robiono
          (kiedy byłam podpięta do KTG, na skórczu).
          Udało mi się uniknąć lewatywy, choć pani była mocno zbulwersowana
          moją odmową indifferent
          II faza porodu w pozycji leżącej - pomimo moich uwag, że chciałabym
          inaczej. Nacięto mnie bez pytania o zgodę, choć rozmawiałam z tą
          położną i prosiłam o ochronę krocza.
          Mam duże zaufanie do Pani ordynator z pediatrii, więc miałam
          wrażenie, że noworodek jest bezpieczny, pod jej czujnim okiem (była
          codziennie na obchodzie)
          Położne na oddziale bardzo zabiegane i zajęte "papierkową
          robotą"; "terror laktacyjny" trwa ;P miałam problem ze sztucznym
          dokarmieniem głodnego noworodka indifferent
          Odwiedziny wyłącznie w pokoju odwiedzin - uważam to za duży plus!

          PS bardzo mi pomogła położna Pani Ania smile którą serdecznie
          pozdrawiam; udzieliła mi wsparcia i pomocy, kiedy już zaczynałam
          błagać boga o rychłą śmierć sad
          • magda1104 Re: Wijewódzki w Gdańsku 28.08.08, 18:03
            Dzięki za odzew, dziewczyny.
            Sądząc po opisie Brumming, nic się nie zmieniło...

            Może tym razem będzie lepiej..

Pełna wersja