miimiimii 20.08.08, 23:20 był taki program- jeśli nie oxford, to co? heh jeśli mimo podpisanej umowy z położną, odbiję się z żelaznej, to gdzie jechać? szpital damiana, to ponad dwukrotność kosztu porodu na żelaznej czy jest jeszcze jakaś alternatywa? Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
osa551 Re: jeśli nie żelazna, to co?? 20.08.08, 23:42 No wiesz jest jeszcze parę innych porodówek w Warszawie. Ja bym na Żelazną jechała tylko w ostateczności, bo uważam, że ten szpital nie ma porządnego zaplecza dla noworodków. Na Madalińskiego masz oficjalny cennik za wynajęcie położnej i pewnie taki sam standard sal, szczególnie tych po remoncie. Czerniakowska jest po remoncie, położne też są OK. Obydwa te szpitale mają wyższy stopień referencyjności niz Żelazna. Odpowiedz Link Zgłoś
miimiimii Re: jeśli nie żelazna, to co?? 21.08.08, 10:17 no tak, ale to tylko połowa planu, tj. warszawa, więc maksimum możliwości, gdyby coś działo się nie tak. mi zależy jeszcze na możliwie najlepszych warunkach porodu i po. na madalińskiego żaden szał przede wszystkim naczytałam się opinii, że na madalińskiego, to zwykle tną, a ja chciałabym tego uniknąć do tego standrd pobytu taki stricte szpitalny, odwiedziny 15-18, łazienki wspólne na korytarzach i takie tam.. Odpowiedz Link Zgłoś
lilith76 Re: jeśli nie żelazna, to co?? 21.08.08, 09:28 Masz rację, oprócz Żelaznej nie ma w Warszawie rzetelnych, normalnych szpitali... Kobiety jadą do Gdańska żeby rodzić, gdy tam jest przepełnienie. Bo dopiero w Gdańsku jest najbliższy dobry szpital, a dalej to już Berlin. Poczytaj forum o szpitala, wątki, a nie rankingi, opowieści aktorek, piosenkarek i wykresy najnowszych trendów. Odpowiedz Link Zgłoś
miimiimii Re: jeśli nie żelazna, to co?? 21.08.08, 10:12 poważnie?? a gdzież to niby w gdańsku taka super opcja położnicza? w swissmedzie? tam sa tylko dwa łóżka porodowe poza tym.. ja bardzo chce uniknąć nacicnania, a swissmed to cvhyba tylko więcej mówi, niż faktycznie chroni no iw razie jakichkolwiek komplikacji, to chyba niekoniecznie potrafią sobieporadzić,odsyłają dzieciaka do normalnego szpitala (a gdańsk chybanie jest kolebką superstandardu i możliwości neonatologicznych.. w warszawie zawsze jest instytut matki i dziecka, czy centrum zdrowia dziecka, w gdańsku zwykłe szpitale:/) możesz rozwinąć temat gdańska? ewentualnie rzucić gdzie mogę szukać jakichś opinii nt? Odpowiedz Link Zgłoś
puellapulchra Re: jeśli nie żelazna, to co?? 21.08.08, 10:49 uhhhh... )))))))) Nie żyłuj dziewczyno, rodź w Damianie Odpowiedz Link Zgłoś
miimiimii Re: jeśli nie żelazna, to co?? 21.08.08, 11:10 wszystko spoko, tylko poza tym,że płacisz jak za zboże,to jeśli coś pójdzie nie tak, odsyłają cię do innego szpitala żelazna jednak posiada jakieś zaplecze neonatologiczne (o czym niestety miałam okazjęvsię przekonać) Odpowiedz Link Zgłoś
aintha Re: jeśli nie żelazna, to co?? 21.08.08, 11:14 nie zauważyłam tych godzin odwiedzin na madalińskiego. Ciągle ktoś siedział z gości w sali. ale ja za standard podwyższony nie płaciłam i było nas 4 w sali. A porodówki na madalińskiego sa fajne. Potem - jak to w szpitalu... --------------------------- Dzieciaczkowo-Filmowo Piosenki i wierszykidla Dziecióf Odpowiedz Link Zgłoś
madi30 Re: jeśli nie żelazna, to co?? 23.08.08, 19:51 żelazna jest świetna, rodziłam tam 2 razy, a jeśli chodzi o zaplecze noworodkowe, to jednak karowa Karowa właściwie ma lepsze i nowocześniejsze wyposażenie niż żelazna, Damian ma jedną wadę - potwornie drogi i ostatnio też nie zapewniają przyjęć, mają więcej chętnych niż możliwości, a ponieważ to placówka komercyjna to jak nie ma wolneggo łóżka to na pewno nie przyjmą.. Odpowiedz Link Zgłoś
magiczna_marta Re: jeśli nie żelazna, to co?? 24.08.08, 09:02 to jak Cię nie będą chcieli przyjąć to zaciśnij mocno nogi i czekaj, może w tym ósmym cudzie świata w końcu się dla Ciebie miejsce znajdzie, a jak będą Cię chciały nacinać to nagrywaj cały poród, żebyś miała dowody do sądu, bo przecież nacięcie to gorsze niż śmierć! Odpowiedz Link Zgłoś
rybka-6 Re: jeśli nie żelazna, to co?? 24.08.08, 05:28 Rodziłam pod koniec kwietnia na Żelaznej,wiedziałam,że jest oblężenie,w szkole rodzenia mówli,że położne są już zaklepane do sierpnia,tzw. ryzyk-fizyk,albo przyjmą albo wyślą do innego.....No i cud się zdarzyłUrodziłam w Św. Zośce)))Położna super(ogólnie mój cały poród trwał 2.30,przespałam w domu troszkę), przyjęcie super, Pediatrzy sami kąpali noworodki,odpowiadali na nasze pytania, a było ich dużo,zawsze uśmiechnięte. Oczywiście też myślałam o innych szpitalach-i szansą był na Madalińskiego Ale trudno jest pisać o miejscu gdzie się nie rodziło,raz trafisz na ten personel i jest super, a czasami na inny ...Napewno nikt Ciebie nie skrzywdzi)POzdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
annapa7 Re: jeśli nie żelazna, to co?? 24.08.08, 19:08 Dziewczyny, powiedzcie mi, o co chodzi z tym fenomenem Żelaznej??? Szpital przeciętny, zatłoczony, kolorowy tak samo jak inne po remoncie. Drogi jak cholera (usługi ponadstandardowe). Bez usług płatnych traktują babki jak zło konieczne. Do tego bez zaplecza dla noworodków z problemami. Pytam bo nie mogę nijak zrozumieć tego owczego pędu.... Jak to mówią: aaaaaale o so chodzi???? Odpowiedz Link Zgłoś
puellapulchra Re: jeśli nie żelazna, to co?? 25.08.08, 15:42 Nakręcanie w necie. Te, co nie siedzą na forum nie wiedzą, że ten szpital jest "the best"... )) Ja rodziłam gdzie indziej, kilka koleżanek rodziło na Żelaznej, to wiedziałam jak tam jest naprawdę. Ja bardzo miło wspominam pobyt w szpitalu i poród. Odpowiedz Link Zgłoś
magiczna_marta Re: jeśli nie żelazna, to co?? 25.08.08, 20:26 @annapa7- to Ty nie wiesz że jakby padło hasło że od jedzenia gó**a poród nie będzie bolał to durne baby wpieprzałyby kilogramami! Ręce opadają po prostu, ale cóż, chcą, niech płacą, niech później się nad sobą litują jak to je tragicznie potraktowano, jakie przepełnienie i niemiłe położne. Odpowiedz Link Zgłoś
milka_milka Re: jeśli nie żelazna, to co?? 25.08.08, 20:42 Żadna Żelazna, tylko Bródnowski. Rodziłam i tu i tu, mam porównanie i Bródnowski wypada o niebo lepiej. Pełen profesjonalizm, szpital, a nie rozbudowana izba porodowa. Odpowiedz Link Zgłoś
andzia_s milka_milka 26.08.08, 19:25 Ja planuje rodzić w Bródnowskim w pażdzierniku. Mam pytanie, czy rodziłaś sama, czy z mężem. jak wygląda poród rodzinny w tym szpitalu, jakie są kosztu znieczulenia i porodu rodzinnego. Jak wygląda później opieka nad noworodkiem. Będę wdzięczna za info Odpowiedz Link Zgłoś
moreno500 Re: jeśli nie żelazna, to co?? 26.08.08, 15:27 ja tam jestem za żelazną. wszystkie koleżanki walczące ze stereotypem żelaznej i wybierające inne szpitale już wiedzą, że kolejne dzieci rodzą na żelaznej. wśród moich koleżanek rodzących w tym szpitalu żadna nie była nacięta. podoba mi się jeszcze dyskrecja, poszanowanie intymności, prawa do informowania o wszelkich działaniach, cierpliwość i spokój położnych itd. Odpowiedz Link Zgłoś
sprycia1979 Re: jeśli nie żelazna, to co?? 26.08.08, 18:36 Inflancka Karowa Bródnowski Bielański Miedzylesie, ... itp masz wybór Ja rodziłam na żelaznej, bo tak wybrałam i jestem w 100% zadowolona Odpowiedz Link Zgłoś
andzia84 Re: jeśli nie żelazna, to co?? 26.08.08, 21:56 rzeczywiście wielka mi atrakcja żelażna, parcie na poród naturalny, qiem bo moja 9 letnia siostra urodziła się tam z poważnym niedotleniem mózgu i jest dziś niepełnosprawna, ale atrakcjfajna ja rodziłam na solcu i było super, po remoncie i taniej i położne i lekarze spoko Odpowiedz Link Zgłoś
987ania jeśli nie żelazna, to co?? 27.08.08, 01:03 jak dla mnie kilka innych szpitali. Każdy wybiera to co mu odpowiada. Ja wybrałam Żelazną już przed ciążą i się nie zawiodłam ani standardem ani opieką ani opłatami. Żadnego innego szpitala nie brałam pod uwagę. Wcześniej mieszkałam w Łodzi i w żadnym łódzkim szpitalu też nie chciałabym rodzić. Odpowiedz Link Zgłoś
b.wierzbowska1 Re: jeśli nie żelazna, to co?? 27.08.08, 09:23 Najsmieszniejsze jest to, że 90% kobiet, które wieszają psy na Żelaznej, wcale tam nie rodziło tylko powtarza co usłyszało od koleżanek koleżanek. Ja tam rodziłam trzy razy i jestem zadowolona, choć musze przyznac, że tłok jest tam nieziemski i gdybym wiedziała, że mogę leżeć na korytarzu, to bym zastanowiła sie nad innym szpitalem. Ale wiedziałam, że taka opcja nie wchodzi w gre, więc jak zwykle rodziłam ze swoją położną i jak zwykle było cudownie Odpowiedz Link Zgłoś
bryta1 Re: jeśli nie żelazna, to co?? 27.08.08, 16:19 Witam ja rodziłam dwa razy na Żelaznej i po pierwszym porodzie wiedziałam że drugi raz będe też tam rodzić byłam zadowolona (oczywiście jak się dostanę)drugi poród udało się i rodziłam na Żelaznej choć w planach awaryjnych miałam także Inflancką.Chociaż rodziłma na Zelaznej to już nie było tak super jak za pierwszym razem,ale i tak jak bym musiała rodzić trzeci raz to pewnie bym się skusiła Odpowiedz Link Zgłoś