Dodaj do ulubionych

Kraków - Ujastek

26.09.08, 12:10
Dziewczyny,
czy zdarzyło się, że którąś z Was stamtąd odesłali z braku miejsc
ostatnio?
Trochę zaczynam się stresować, bo do terminu niewiele ponad 3 tyg.,
a tu z tego co słyszę - duży ruch w interesie...smile)
Zaznaczam, że nie mam tam swojego lekarza ani opłaconej położnej.
Jedyne co mam na "usprawiedliwienie" to fakt, że rodziłam tam 3 lata
temu big_grin
Na stronie szpitala jest co prawda hasło, że gwarantują, iż nie
odsyłają żadnej pacjentki z racji poszerzenia oddziału, ale jak
przyjdzie co do czego to różnie może być...
Obserwuj wątek
    • meeg-gii Re: Kraków - Ujastek 26.09.08, 13:04
      witam
      nie martw sie, nie odeślą cię, wiem ze 01.09 mieli otwierac nowy
      oddzial- patologie ciązy, tez mialam tam rodzic, nawet mialam juz
      umowiona połozną, ona mowila mi ze zdazaly sie przypadki ze odsyłali
      dziewczyny ale w lipcu a teraz moze juz bedzie spokojnie, zycze
      powodzenia, pozdrawiam
      • bania23 Re: Kraków - Ujastek 26.09.08, 15:54
        A ja jestem dobrej myślismileTermin mam za dwa tygodnie, ale rodzić mogę w każdej
        chwili. Nie mam opłaconej położnej ani lekarza i tez rodziłam tam prawie 3 lata
        temu.Liczę na ich profesjonalizm, skoro napisali, że nie odsylaja to tego się
        trzymam. Jak sie zacznie, to nie będę dzwonić czy mnie odeslą, bo co ja wtedy
        zrobię? Pojadę i jużsmile
        • wesola01 Re: Kraków - Ujastek 04.10.08, 21:00
          to, ze napisali, ze nie odsylaja, to nic nie znaczy, napisali tak w
          lipcu, ja rodzilam w polowie sierpnia i miejsce sie dla mnie
          znalazlo tylko dlatego, ze mialam oplacona polozną. i odsylali nawet
          rodzace. teraz jest juz otwarty drugi korytarz z ponad 40 lozkami,
          ale nadal maja tylko 4 sale przedporodowe i 2 porodowe.i tu moze byc
          problem. podczas mojego pobytu w tym szpitalu zdarzylo sie, ze 2
          sale porodowe byly zajęte, a nastepna dziewczyna własnie rodzila i
          personel biegal po korytarzu w panice. uwazam, ze powinni zrobic
          jeszcze 4 przedporodowe i 2 porodowe, zeby to wszystko miało sens.
          • dorianne Re: Kraków - Ujastek 06.10.08, 21:44
            Ja rodziłam we wrześniu. Sale porodowe były non stop zajęte, ledwo nadążali ze
            sprzątaniem. Jedna dziewczyna urodziła na sali przedporodowej, bo akurat obie
            porodówki były zajęte... Mnie się cudem udało "załapać" na salę porodową, tylko
            dlatego, że dziewczyna przede mną urodziła błyskawicznie, a mój poród się
            troszkę przedłużył...
    • ya_mmi Re: Kraków - Ujastek 07.10.08, 01:25
      Nie odesłali mnie!!! Urodziłam 02.10.2008.
      Do szpitala dojechaliśmy na 22, o 22.15 lekarz stwierdził 4 cm
      rozwarcia, więc nie bardzo się spieszyli. Podłączyli mnie do KTG, a
      ja prawie natychmiast dostałam skurczy partych (nota bene w
      toaleciesmile). Naiwnie myślałam, że zdążę urodzić w wodzie, a tutaj
      ledwo co zdążyłam wskoczyć na fotel i o 23.15 Mały był już z nami.
      Ani ja ani lekarze nie spodziewali się takiego expresu - to co
      prawda drugi poród, ale jednak...smile)
      Mogę tylko powiedzieć, że podtrzymuję swoje - pozytywne - zdanie na
      temat tego szpitala (nie miałam ani opłaconego lekarza ani położnej -
      zresztą i tak nie zdążyliby dojechać w moim przypadku big_grin). Opieka
      po porodzie, zwłaszcza tematy dotyczące karmienia piersią to już
      inna historia - ja na szczęście miałam już jako takie doświadczenie
      po pierwszym dziecku.
      A z tym odsyłaniem - zwłaszcza wieloródek - to podobno nie jest
      wcale tak prosto, bo lekarz musi wziąć na siebie odpowiedzialność i
      jeśli dany poród potoczyłby się tak ekspresowo jak mój, to mieliby
      spore problemy.
      Życzę wszystkim takiego ekspresu smile)
      • bania23 Re: Kraków - Ujastek 07.10.08, 09:44
        No tak, więc leżałyśmy razem na sali, bo mój poród był niemal identyczny.
        Zupełnie podpisuję się Twoim postemsmile
        P.S. Jesteśmy juz w domku, wypisali nas w poniedziałek. Filipek ma się
        dobrzesmile))))))Pozdrawiamy serdecznie całą Waszą czwórkęsmileBasia.
        • ya_mmi Re: Kraków - Ujastek 07.10.08, 21:23
          Hej, hej!
          Jaki ten Świat jest mały (zwłaszcza ten wirtualny smile)
          Super słyszeć, że już jesteście w domku i że z małym wszystko OK!
          Całe szczęście, że go ominęła ta wredna bakteria.
          Pozdrawiamy Waszą czwórkę od naszej czwórki smile)
    • aanullaa Re: Kraków - Ujastek 08.10.08, 09:58
      rodziłam tam w czerwcu swoje pierwsze dzieciątko. pierwszy kontakt ze szpitalem
      miałam dwa dni przed porodem, krwawiłam i z braku miejsc odesłali mnie do domu,
      ale dwa dni później, gdy pojawiłam sie ponownie, zostałam przyjęta, bo było
      pusto. ogólnie rzecz ujmując, nie wyobrażam sobie porodu w innym szpitalu niż ten.
      pozdrawiam
      • ya_mmi Re: Kraków - Ujastek 08.10.08, 11:00
        Widzisz, ja też nie wyobrażam sobie rodzić w innym szpitalu i gdyby
        trafiło mi się trzecie dzieciątko, to też tylko tam!!!
        W ogóle nie potrafię zrozumieć jak w dzisiejszych czasach mogą
        jeszcze istnieć tzw. ogólne sale porodowe - przecież to jest jakiś
        koszmar! Uważam, że pojedyncze sale porodowe to powinien być
        standard w każdym szpitalu, a nie luksus za który trzeba płacić i to
        na dodatek całkiem słono. Z tego co się orientuję Ujastek jest
        jedynym szpitalem w Krakowie, w którym nie istnieje taki twór jak
        ogólna sala porodowa.
        • aanullaa Re: Kraków - Ujastek 08.10.08, 15:53
          dokładnie, mój poród trwał ponad 20 godzin, potrzebowałam spokoju i myślę, ze
          wiele kobiet tak ma. dlatego pokój przedporodowy i porodowy, bez towarzyszących
          mi innych rodzących to błogosławieństwo. był ze mną mąż, więc i dla niego było
          to komfortowe rozwiązanie. prawdę mówiąc oddałabym każde pieniądze, żeby tam
          rodzić. ja polecam też mieć własną położną, szczególnie, że ja nie miałam i to
          wszystko ciągnęło się w nieskończoność... choc trochę na moje zyczenie, bo nie
          chciałam oxytocyny, ale po kilkunastu godzinach silnych skurczy, nieprzespanej
          nocy, gdy nie było postępu porodu poddałam sie i temu ( za namową położnej).
          skurcze trwały bez przerwy, było koszmarnie, bo mam bardzo niski próg bólu, ale
          mały urodził się trzy godziny później. polecam więc słuchać tego co mówią
          położne, w końcu są doświadczone i nie chcą dla nas źle.
          pozdrawiam
          • dorianne Re: Kraków - Ujastek 08.10.08, 16:27
            > wszystko ciągnęło się w nieskończoność... choc trochę na moje zyczenie, bo nie
            > chciałam oxytocyny,

            A dlaczego tak bardzo nie chciałaś oxytocyny...?
            Pytam z ciekawości, bo sama ją dostałam.
            • aanullaa Re: Kraków - Ujastek 08.10.08, 17:54
              miałam nadzieję, że uda mi się urodzić bez wspomagaczy, wiedziałam też, że
              skurcze po oxy są bardzo silne i tego się bałam najbardziej. mój organizm jednak
              potrzebował tego, bo juz po trzech kroplach skurcze nasiliły się i rozwarcie
              zaczęło postępować, dodam, ze przez kilkanaście godzin miałam rozwarcie 3 cm i
              zero postępu. skurcze nasiliły się tak, że trwały prawie bez przerwy, błagałam o
              znieczulenie, ale było już za późno, więc kolejna godzina to był dla mnie szok.
              nic mi nie pomagało złagodzić bólu, nie pozwoliłam się dotknąc, bolało mnie
              wszystko. teraz po fakcie wiem, że gdybym zgodziła sie na oxy wcześniej, to
              poród byłby cudownym przeżyciem, a nie koszmarem, po którym dochodziłam do
              siebie dwa miesiące. głupia byłam, cóż.
    • ananti Re: Kraków - Ujastek 10.10.08, 19:10
      Z tego co słyszałam na szkole rodzenia to od kilku miesięcy nikogo
      nie odesłali bo powiększyli oddziałsmile
      • histimerck Re: Kraków - Ujastek 12.10.08, 16:09
        Witam.
        Mam pytanie: czy wie ktoś czy jeszcze przyjmuje dr Iwona Błaszkiewicz -
        Loranty?? oraz jacy inni lekarze przyjmują na NFZ w tym szpitalu i jakich
        lekarzy proponujecie

        pozdrawiam
        • zaba133 Re: Kraków - Ujastek 28.10.08, 14:12
          z tego, co wiem doktor Iwona Błaszkiewicz - Loranty juz nie dyżuruje
          na Ujastku, wiem tylko, ze przyjmuje prywatnie w Wieliczce
    • zuggi Re: Kraków - Ujastek 24.10.08, 21:40
      Gratuluje Wam dziewczyny!
      A nie wiecie jak jest tam ze znieczuleniem? czy dają bez problemu
      czy trzeba mieć wskazanie?
    • asek5 Re: Kraków - Ujastek 27.10.08, 08:13
      Witam
      Kto był w Ujastku na dniach otwartych. Chciałabym wiedziec jak to wyglada?
      Gdzie nalezy sie zglosic, trzeba sie wczesniej umawiac? Czy zwiedzanie trwa 2
      godziny?
      Bardzo dziękuje za odpowiedzi

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka