Dodaj do ulubionych

MSWiA Kraków - kto się podzieli informacją?

19.01.09, 20:55
Prowadze ciążę u lekarza z MSWIA w Krakowie przy ul. Galla.
Bardzo zalezy mi na aktuaalnych opiniach kobiet które tam rodziły w
niedoległym czasie oraz kobiet które wybrały ten szpital (co Was przekonało) a
takze kobiet które go nie wybrały (co was odrzuciło?)

Dla mnie plusem jest:
- mozliwość wzięcia ZZO - podobno jest w miarę dostepny anestezjolog i nawet
mozna za takie znieczulenie zapłacić i sie dostanie- CZY TO PRAWDA? jak jest z
faktyczną dostepnością tej formy znieczulenia w tym szpitalu, czy trzeba sie
umawiac wcześniej z anestezjologiem?
- polecony przez koleżankę lekarz.

Niewiadome:
- czy jest możliwość zamówienia i opłacenia położnej w tym szpitalu? Czy moze
jest prowadzona polityka "w naszym szpitalu poziom opieki jest tak
rewelacyjny, ze nie potrzeba opłacać i takich praktyk się nie stosuje"
- jak wygląda sala przedporodowa (na zdjeciach ze strony szpitala jest jedna
sala z 3 łóżkami i przepierzeniem, i podobna 1 sala pojedyncza do porodu
rodzinnego). Czy jesli w sali jest przepełnienie tzn. 3 łózka zajete to czy
kobiety moga rodzić ze swoimi mężami czy wtedy są skazane na samotność i swoje
własne towarzystwo.
- Jakie sposoby radzenia sobie w I fazie porodu są dostepne w tym szpitalu -
czy jest prysznic dostepny, wanna, piłki i inne - i jak daleko jest ten
prysznic od sali trójosobowej?
-Czy jest mozliwośc umowienia sie na nacięcie tylko w stanie wysokiej
konieczności?
- czy szkoła rodzenia w tym szpitalu jest faktycznie tylko w dni powszednie o
godzinie 13.30 (!) - co jest głupota jesli chodzi o ciężarne które pracują. W
koncu nie wszystkie są na zwolnieniu.

Będę wdzięczna za wszelkie, najświeższe opinie - na ZA i w szczególności
PRZECIW. Zastanawia mnie czy jest róznica pomiędzy traktowaniem rodzących
prowadzacych ciążę prywatnie a panstwowo?
Dziekuję.

Obserwuj wątek
    • asek5 Re: MSWiA Kraków - kto się podzieli informacją? 20.01.09, 15:30
      Rodziłam tam miesiąc temu i zdecydowanie nie polecam. Opieka nad kobieta jest w
      miare dobra natomiast opieka nad dzieckiem katastrofalna. Po wyjsciu z tego
      szpitala trafiłam z małą na 3 tygodnie do szpitala dziecięcego. Wypisali nas z
      zoltacza, mala nie miala zrobionych podstawowych badan a od urodzenia nie
      chciała jeść a wmawiali mi ze to normalne. Jak na następny dzień po wypisie
      przyjechałam tam z małą bo cały czas śpi i nie je to poprostu prawie mnie
      zwyzywali po co im głowę zawracam a dodam że to były już święta. Na szczęscie w
      szpitalu dziecięcym zajęli się nami naprawdę wspaniale okazało się ze żółtaczka
      była bardzo duża, mała była odwodniona, miała zakażenie dróg moczowych i to było
      przyczyną senności i braku apetytu, gdyby miała zrobione na początku badania nie
      byłoby problemu. Gdybym rodziła 2 raz napewno szukałabym szpitala z doskonałą
      opieką nad dzieckiem bo to jest najważniejsze a nie wygoda matki czy wygląd sal.
      Pozdrawiam
    • robin81 Re: MSWiA Kraków - kto się podzieli informacją? 20.01.09, 17:48
      ja rodzilam dwa i pol roku temu i polecam.teraz jeszcze oddzial
      odnowiony co jest plusem raczej.nie mam nic do zarzucenia jesli
      chodzi o opieke nad rodzaca jak i nad dzieckiem.trzymali nas 5 dob
      ze wzgledu na fakt ze mala byla przeterminowana i wody plodowe byly
      paskudne(bali sie ze dziecko zlapalo jakas bakterie).wypuscili nas
      dopiero jak wszystkie wyniki malej byly w normie.
    • green78 Re: MSWiA Kraków - kto się podzieli informacją? 21.01.09, 17:24
      Witam
      Rodziłam tam 6 lat temu, niedługo wybieram się znowu (37tc). Dobrze wspominam
      pobyt i tam właśnie chcę wrócić. Prowadzę ciążę państwowo u lekarza z oddziału.
      Na położnictwie jest tylko kilkanaście łóżek (o ile dobrze pamiętam 3 sale),
      dzieci są z mamami ale masz wybór, możesz oddawać dziecko, przyniosą je, gdy się
      obudzi na karmienie lub możesz poprosić to przyniosą. Na dźwięk dzwonka od razu
      ktoś przychodzi, w środku nocy również. Na sali porodów rodzinnych jest
      prysznic, piłka, położne same zachęcają do aktywności. Nie płaciłam za położną a
      na opiekę nie narzekałam, nie widziałam różnicy w traktowaniu pacjentek a nie
      wiedziałam, czy któraś coś dała i czy chodziła prywatnie, czy nie. ZZO kosztuje
      chyba 300zł i nie ma z nim problemu. Nie nacinają wszystkich kobiet, poród w
      sali pojedynczej kosztuje 100zł (jako darowizna na fundację). Mój poród
      zakończył się niestety cc chociaż próbowałam 15 godzin (za duże dziecko).
      Decyzja podjęta była we właściwym czasie, blizny właściwie nie widać. To, co
      napisałam to moje własne doświadczenia oraz informacje zebrane wczoraj od
      dziewczyn, które rodziły w ciągu ostatnich dwóch miesięcy. Pozdrawiam
      • kochasia6 Re: MSWiA Kraków - kto się podzieli informacją? 25.01.09, 23:16
        JA rodziłam w listopadzie i polecam. Poloznej nie mozna opłacic ale naprawde nie ma takiej potrzeby. Persolnel jest wystarczajacy albo az nadto w stosnku do osob rodzących i przebywajacych w szpitalu. Co do opieki nad noworodkami nie zgadzma sie ze jest zla. Mały miał wszytskie badania robione jakie sa standardowe. Jak miał podwyzszona bikirubine nie wypuscili nas, choc w innych szpitalach wiem ze z taka wypisują. JAk zleciał z wagi i nie przybierał tez zostalismy dzien dluzej, dopoki waga nie pokazala chocby minimalnego wzrostu...
        Moj porod tez zakonczyl sie cc i tez rodziłam bardzo dlugo bo ponad 14 godz. Ale decyzja byla podjeta wg mnie o czasie. OPieka lekarzy i poloznych naprawde swietna. Jedyne co bym doradziła to nie oddawac dziecka na noc, bo wiadomo ze dokarmiaja i pozniej jest akcja pt. nawal pokarmu a Dzidzia nie chce ssac bo pojedzona. JEst np. mozliwosc oddania dziecka powiedzmy o 3 rano np na 2 czy 3 godz. mozna tez na cala noc ale mozna tez dziecko miec caly czas przy sobie. Wiadomo ze po cc dopoki sie nie wstaje z loza to na noc dziecia nie zostawia. Ogolnie naprawde polecam i chetnie pojde tam jeszcze raz jesli bede miec jku temu sposobnosc. Pozdr i zycze powodzenia
        ps. Szkola rodzenia byla faktycznie w dziwnych porach i dlatego nie chodziłam wcale.
        • olgakg Re: MSWiA Kraków - kto się podzieli informacją? 03.02.09, 11:02
          ja tam nie rodzilam ale lezalam na oddziale ginekologicznym, to jest
          po drugiej stronie korytarza, zwiedzilam troche porodowke,bo tez mam
          zamiar tam rodzic, prawdopodobnie cesarka.Pytalam sie lekarza o
          podejscie prywatne czyli o zaplacenie, powiedzial ze nie maja czegos
          takiego na oddziale, ze wszyscy lekarze sa dobrzy i zebym sie nie
          stresowala. Ze bedzie ok.Pielegniarki sa przemile, chodza po kilka
          razy i sie pytaja jak sie czujesz i czy czegos potrzebujesz.Tylko
          jedna Pani pielegniarka ta glowna ma taki sposob mowienia, ze mozna
          pomyslec ze jest zla na kogos, ale to tez swietna babka, bo nawet
          zartowala.Takze naprawde polecam.Na porodowce wsztystko jest razem
          niema ani do lazienki daleko ani do wc, wszystko jest w jednym
          miejscu, jest sala do porodow rodzinnych i9 ogolnych,malzonek moze
          przebywac z toba ile chce tylko ze nie do przesady, bo jak to lekarz
          stwierdzil ze mamy wieczorem wyciagaja piersi i karmia maluchy i nie
          kazda by chciala by cudzy maz zagladal na jej piersi smile))Dlatego
          lepiej na korytarzu tak mysle, no chyba ze nie dasz rady wyjsc to na
          sali.ja polecam, bo widzialam jak tam to wszystko wyglada.Widzialam
          jak juz male sie urodzilo jak polozne lataly po korytarzach
    • martafb Re: MSWiA Kraków - kto się podzieli informacją? 10.02.09, 01:14
      Ja leżałam z zagrożoną ciążą w listopadzie na oddziale
      ginekoogicznym. Warunki były tragiczne. Brudne łóżko. Poplamione
      mega wielką plamą krwi. Prześcieradło do połowy łóżka. Do łazienki
      możne ledwo co wejść a śmierdzi nie miłosiernie. Na dodatek w tedy
      winda była zepsuta, przez 2 miesiące! Ale!!! Pielęgniarki suuuper!
      Naparwde opieka baaardzo miła i sympatyczna. Wprawdzie sprzęt stary
      ale za to obsluga fajna i udana.
      Porodówkę zwiedzałam, ale nie zachwycila mnie. Tzn. sala do porodu
      rodzinnego fajna, ale tylko jedna i jak jest więcej kobiet to ta
      druga rodzi na duzej sali, z innymi kobietami! No a poza tym jednak
      gronkowiec skoro zdażył się już 2 razy w niedługich odstępach czasu,
      chyba o czymść świadczy.
      • green78 Re: MSWiA Kraków - kto się podzieli informacją? 10.02.09, 18:17
        Leżałam z zagrożeniem na przełomie sierpnia i września, parę godzin temu byłam
        tam na ktg i jak czytam Twojego posta, to mi się wydaje, że inny oddział
        odwiedzam. Brudu nie widziałam, smrodu z łazienki nie czułam, co do łóżka to nie
        spodziewałam się czegoś takiego po nich :-0. Winda była zepsuta ale wówczas
        dyżurowali młodzi faceci i każdego kto potrzebował wnosili na wózku lub noszach.
        Też miałam to proponowane. Co do porodów, to jest tak, jak mówisz, ale ponoć
        rzadko się zdarza, żeby kilka kobiet rodziło tam jednocześnie. To jest maleńki
        oddział. Lada chwila będę tam rodzić, to napiszę dokładnie, co i jak.
        • kiamara Re: MSWiA Kraków - kto się podzieli informacją? 10.02.09, 18:23
          Zamierzam rodzić w tym szpitalu, jak już będzie po to się podzielę wrażeniami. Z
          tego co widziałam, to oddział mały (na plus!), a z tego co słyszałam od
          dziewczyn, które tam rodziły, opieka naprawdę bardzo dobra, no i to nie jest
          masówka, więc jest bardziej indywidualne podejście do pacjentki. Aha, chodziłam
          do nich na szkołe rodzenia i zrobili na mnie dobre wrażenie smile
        • kiamara Re: MSWiA Kraków - kto się podzieli informacją? 10.02.09, 18:25
          green78 napisała:
          Lada chwila będę tam rodzić, to napiszę dokładnie, co i jak.

          green78, a na kiedy masz termin? może się spotkamy na porodówce? wink
          • green78 Kiamara 10.02.09, 20:56
            Termin wg. OM mam na 21 luty, ale powoli się zbieram smile brzuszek pracuje, boli,
            więc trudno powiedzieć... za tydzień na oddziale będę sobie siedzieć dłużej
            (usg, ktg i mierzenie miednicy - jestem po cesarce u nich i chcą zobaczyć, czy
            znowu mam za duże dziecko) to jeszcze raz sobie wszystko pooglądam. Podoba mi
            się podejście lekarzy - lepiej zrobić jedno badanie więcej niż czegoś nie
            dopilnować. Lekko mi skoczyło ciśnienie, doszły obrzęki i od razu się mną zajęli
            smile a wszystko na NFZ.
            • kiamara Re: Kiamara 11.02.09, 10:07
              Green, ja tez mam termin na 21 smile ciekawe, czy się spotkamy i która dzidzia
              zdecyduje się szybciej wyjść na świat... Mnie też brzuch cały czas pobolewa,
              krzyż tak samo, wczoraj lekarka powiedziała, że szyjka na 2 palce, ale poza tym
              jeszcze chyba nic... To Ty już masz doświadczenia z tego szpitala?rozumiem, że
              pozytywne smile
              • green78 Re: Kiamara 11.02.09, 18:22
                Rodziłam tam 6 lat temu, piszę o tym trochę wyżej. Sama też się tam urodziłam big_grin
                • kiamara Re: MSWiA Kraków - kto się podzieli informacją? 11.02.09, 22:41
                  Sama jestem b. ciekawa jak ten poród na galla będzie wyglądał... Jak juz będę to
                  miała za sobą, skrobnę parę zdań. Ale póki co dzidzia w brzuchu i chyba jeszcze
                  się nie spieszy jej za mocno...
                  • mama1604 Re: MSWiA Kraków - kto się podzieli informacją? 12.02.09, 13:37
                    Czesc dziewczyny ja rodziłam na Galla na koniec pazdziernika trzecie
                    dziecko i 3 cesarka. Co do szpitala to jestem bardzo zadowolona
                    zarowno jak z oddzialu ginekologicznego na ktorym spedzilam prawie
                    polowe ciazy tak i z oddzialu połozniczego.Pomijajac fakt ze moj
                    synek przyszedl na swiat prawie miesiac wczesniej wszystko odbylo
                    sie bez najmniejszych problemow z malutkim wszystko ok i to nie
                    prawda ze nie robia dzieciom zadnych badan bo kazde dziecko ktore
                    sie urodzi jest tam szczepione i odrazu ma pobierane ogolne badania
                    i jezeli jest cos nie tak to nenatolog odrazu mowi i tak szybko
                    wtedy nie wypuszczaja dziecka do domu.Co do opieki po porodzie to
                    jestem bardzo zadowolona wiadomo jak to po cieciu jest ze sie nie ma
                    za bardzo jak ruszyc w pierwszej dobie i wszystko boli i panie
                    pielegniarki naprawde na kazde zawolanie wystarczy zadzwonic i zaraz
                    ktos jest. Dziecko mozna miec caly czas przy sobie nie trzeba
                    oddawac jak sie nie chce natomiast nie robia siostry zadnego
                    porblemu jezeli ktos chce sie przespac czy odpoczac to wystraczy
                    powiedziec i biora dziecko do siebie.Oddzial jest po remoncie
                    naprawde dbaja o czystosc i porzadek nie zdazylo mi sie lezec na
                    brudnym przescieradle jak tu ktoras z dziewczyn napisala.Co do sali
                    porodowej to bardezo rzadko sie zdaza zeby dwie lub trzy kobiety
                    naraz rodzily ogolnie atmosfera ktora tam jest jest bardzo kameralna
                    i nie ma czegos takiego ze odsylaja kogos albo lezy sie na dostawce
                    czy po 7 8 n osob na sali.Jezeli ktos ma jakies pytania to chetnie
                    odpowiem! Dziewczyny powodzenia
                    • aniagalania Re: MSWiA Kraków - kto się podzieli informacją? 21.02.09, 21:52
                      Mam pytanie- jaką położną do porodu polecasz? Bo z tego co wiem to ostatnio można się umówić. Proszę o odpowiedź.
    • green78 Re: MSWiA Kraków - kto się podzieli informacją? 24.02.09, 10:17
      Urodziłam naturalnie ponad tydzień temu. Położna nie odstępowała mnie na krok,
      odpowiadała na każde pytanie moje czy męża (nie umówiona, nie opłacona). Lekarz
      zaglądał na wezwanie położnej. Informowana byłam o wszystkim, co będzie robione,
      jakie są postępy oraz o tym, co dostaję. Na oddziale leżały akurat tylko trzy
      pacjentki. Jest spokojnie, kameralnie, czyściutko, opieka po porodzie bardzo
      dobra. Personel uśmiechnięty, pomocny i nie znudzony. Możesz pytać o wszystko,
      wspierają karmienie naturalne ale szczerze mówią, że jak oddasz dziecko na noc,
      to gdy będzie potrzeba, to dokarmią (dlatego nie oddałam ani raz i walczyliśmy
      sobie o pokarm). Dziecko przechodzi wszystkie badania, informują na bieżąco o
      jego stanie. Jak są jakiekolwiek wątpliwości, to wolą zatrzymać na oddziale
      dzień, dwa dłużej. Jak macie pytania, to piszcie smile
      • a.m.a Re: MSWiA Kraków - kto się podzieli informacją? 24.02.09, 10:22
        Gratulacje Green, duzo zdrowia dla ciebie i malenstwa smile
        Moze orientujesz sie, czy w tym szpitalu obowiazkowa jest lewatywa, golenie
        krocza i nacinanie? Moglas rodzic w miare 'pionowo' (parcie)?
        Pozdrawiam serdecznie
        Ania
        • green78 Re: MSWiA Kraków - kto się podzieli informacją? 24.02.09, 11:56
          Lewatywę robią, ale to naprawdę pomaga - po pierwsze nie narobisz podczas porodu
          a najwyżej trochę popuścisz, po drugie po porodzie masz chwilkę spokoju. Nie
          wyobrażam sobie walki w ubikacji w pierwszej dobie po porodzie. Podgalają tylko
          tam, gdzie ewentualnie będą nacinać. Ja zostałam nacięta, bo nie było wyjścia -
          synek 4400, ja malutka, ledwo przeszedł w barkach ale o tym trzeba porozmawiać z
          położną. Parcie na pół-siedząco w moim przypadku. Niestety nie wiem, czy można w
          pozycji całkiem kucznej.
          • a.m.a Re: MSWiA Kraków - kto się podzieli informacją? 24.02.09, 13:37
            Wielkie dzieki za informacje. Ja juz sie obawiam, ze nigdzie w Krakowie nie da
            sie rodzic po ludzku smile - dlatego pewnie wybiore szpital najblizszy, czyli albo
            Narutowicz, albo MSWiA smile
          • kiamara Re: MSWiA Kraków - kto się podzieli informacją? 26.02.09, 12:38
            Urodziłam tydzien temu w mswia. Jestem zadowolona i z opieki poloznej, i
            pielegniarek. Odpowiadaly na wszystkie pytania, cierpliwe, mile.
            Polozna z dyzuru - w porzadku, kompetentna, porod mialam dosc trudny, bo mala
            byla ulozona twarzyczka do spojenia, ale jakos poszlo (czesto w takim przypadku
            robia cesarke, mi sie udalo naturalnie). Niestety, w ziwazku ztym nacieli mnie
            dosc mocno, ale nie bylo wyjscia... W drugiej fazie kucalam, lezalam z uniesiona
            noga, parlam na stojaco - dopiero na sam porod pozycja półleżąca, poszło szybko
            - na 3 skurczach. Polecam szpital jak najbardziej!!!
        • tonika11 Re: MSWiA Kraków - kto się podzieli informacją? 24.02.09, 14:02
          Bylam na oględzinach i p.połozna powiedziala ze rodzi sie w pozycji leżacej
          podpartej czyli plecy są podparte i podniesione, ale pupa jest poziomo. Nie
          odbieraja porodów w pionie - przynajmniej tak mowią oficjalnie.
          • mama1604 Re: MSWiA Kraków - kto się podzieli informacją? 25.02.09, 14:48
            Co do poloznych to nie ma sie co umawiac naprawde wszystkie sa
            rewelacyjne ja moze nie rodzilam naturalnie ale dwa razy mialam tam
            ciecie cesarskie i dosc duzo czasu spedzilam na oddziale nie zdazyla
            sie przy mnie sytuacja zeby ktoras z dziewczyn byla nie zadowolona z
            poloznej przy porodzie.Ja bardzo polecam ten szpital tym bardziej ze
            pierwsze dziecko rodzilam niby w prywatnej klinice spes i to wogole
            sie nie umywa do mswia!!!!!!!!
    • vera2009 Re: MSWiA Kraków - kto się podzieli informacją? 04.03.09, 16:27
      Jestem świezo po porodzie w MSWiA - rodziłam 26 lutego - i w 100%
      moge polecic ten oddział. Po kolei :
      - co mnie przekonało do wyboru - dość prozaiczne, mam do tego
      szpitala bliziutenko, na KTG chodziłam sobie na piechotę (tez po to,
      żeby szybciej 'wytrzepac' małą wink) ponadto mój lekarz prowadzący
      tam pracuje. Dodatkowo zachęcił mnie mały, kameralny oddział, tu nie
      ma fabryki, są rzeczywiście 2 sale porodowe - jedna jednoosobowa do
      porodów rodzinnych i jedna dwuosobowa, ale bardzo kameralna i z tego
      co widziałam nie ma problemu z asystą męża przy porodzie -
      dziewczyny sa oddzielone parawanem, nic nie widac co sie dzieje
      obok. Położne nie robią żadnego problu z mężem czy osobą
      towarzysząca u boku.

      Jesli chodzi o sam poród - mój lekarz akurat był na urlopie, kiedy
      moje dziecko zdecydowało sie przyjść na świat, tak więc byłam
      skazana na innego lekarza przy porodzie. Położnej nie miałam
      opłaconej. Gdy rano miałam juz dość konkretne bóle zadzwoniłam do
      mojego lekarza (6 rano), który kazał mi jechac do szpitala i od razu
      tam zadzwonil, żeby poinformowac położną, że jedzie tam "jego
      dziewczyna". Jak przyjechaliśmy z mężem to zajęła się nami położna -
      świetna kobieta, nie mogłam chyba lepiej trafic, choć musze
      przyznać, że one wszystkie tam są bardzo w porządku. Cały czas
      informowała mnie co sie dzieje, jakie leki podaje, jaki jest postęp
      porodu, itd. Rodziłam na sali porodów rodzinnych, bardzo kameralnie,
      prysznic, toaleta w pokoju przedporodowym, piłka, worek sako itd.
      też dostępne. Byłam regularnie badana przez położną i lekarza.
      Niestety moje dziecko dość mocno opierało się, zeby wyjść na świat,
      mimo podania oksytocyny i nasilenia skurczów poród nie postepował.
      Acha, dodam, że dostałam znieczulenie ZA FREE - szybciutko i
      sprawnie przeprowadzone - bardzo polecam! W pewnym momencie ból był
      nie do zniesienia, więc połozna sama poszła po anestezjooga, żeby go
      przyprowadzic do mnie. Ostatecznie mała zaczęła tracic tetno,
      decyzja o cesarce została podjeta błyskawicznie - po prostu w
      idealnym momencie - a potem to juz błysk, natychmiast na góre i
      cesarka. Mała urodziła sie zdrowiutka, bez zadnych problemów.

      Co do opieki po porodzie - dla mnie rewelacja, połozne cały czas
      przychodzą, pytają, pomagaja przy myciu, wstawaniu po cesarce, przy
      dziecu, regulrnie sprawdzaja jak sobie radzimy z przystawianiem do
      piersi, sprawdzaja piersi, uczą karmić, przewijać, ubierać
      dzieciaki - bez zadnego proszenia sie. Jak jakiemuś dziecu włącza
      sie syrena, to natychmiast sie ktoś pokazuje, nawet bez wzywania do
      pomocy. Za kazdym razem informuja po co dzieci sa zabierane - na
      badania, do pediatry, do mycia, itd. Dodam, ze żadna z dziewczyn, z
      którymi leżałam (było nas 3 po cesarce) nie miała nikogo opłaconego!

      Acha, mój lekarz mimo przebywania na urlopie regularnie kontaktował
      sie z położną i "monitorował" zdalnie poród - gość stanął na
      wysokości zadania.

      Ogólnie - ja polecam w 100% ten szpital, moje dzieco zostało
      wybadane na wszystkie strony, byłam na bieżąco informowana np. ile
      wazy, co dostaje, jakie badania przechodzi i jakie sa wyniki.

      Jesli masz jakies dodatkowe pytania - chętnie odpowiem.
      • sloniaa Re: MSWiA Kraków - kto się podzieli informacją? 08.03.09, 18:53
        A kto prowadził Twoją ciążę??
        • aqo Re: MSWiA Kraków - kto się podzieli informacją? 10.03.09, 18:02
          Zamierzam rodzić na Galla ponieważ po kilku miesiącach wnikliwych poszukiwań okazało się, że żaden inny szpital w Krakowie nie ma tylu pozytywnych opinii. Lekarz, któy prowadzi moja ciażę jest z tego szpitala, jestem z niego bardzo zadowolona. Termin mam właściwie na już i tylko czekam aż się zacznie a potem podzielę się wrażeniami.
          Szkoła rodzenia faktycznie o 13:30 dwa razy w tygodniu ale jeżeli macie możliwość to idźcie. Mi wykłady dały dużo, mój mąż jak się dowiedział jak to wszystko wygląda zaczął mnie traktować duuużo lepiej ( a i tak bylo dobrze). Szkołę prowadzą ordynator, pediatra i połozne - pozwala to poznac osoby, które będą się potem nami opiekować. Zrobili na mnie bardzo pozytywne wrażenie.
          Byłam już kilka razy na KTG i też wszystcy byli bardzo mili i pomocni. Najwięcej kobiet - pacjentek na oddziale widziałam 3, pozatym pusto, cicho, kameralnie, schludnie.
          Oddział mozna sobie zwiedzić kiedy się chce, choć na szkole rodzenia wzieli nas całą grupą.

          Jest jedna wada: nie przyjmują kobiet do 35 tyg ciąży do porodu poniewaz nie posiadaja inkubatorów dla noworodków z tlenem więc w przypadku gdy maluch prosi sie na swiat wczesniej trzeba poszukać innego szpitala. Tak przynajmniej poinformowali nas na szkole. ja na szczescie donosiłam smile
        • vera2009 Re: MSWiA Kraków - kto się podzieli informacją? 13.03.09, 14:42
          dr Swistak
    • ewka888 Re: MSWiA Kraków - kto się podzieli informacją? 19.03.09, 12:05
      Dziewczyny, ja również planuję rodzić w MSWiA, dlatego proszę o informacje - co
      powinna zabrać do szpitala dla siebie i dla dziecka? Czy to prawda, że trzeba
      mieć zestaw do lewatywy??
      Z góry dziękuję za odpowiedzi
      • aqo Re: MSWiA Kraków - kto się podzieli informacją? 19.03.09, 19:31
        1) Kartę przebiegu ciąży i aktualne wyniki badań:
        -Grupa krwi, HBs, OWA, morfologia, mocz, cytologia, cukier we krwi, USG oraz wyniki badań nieobowiązkowych, ale zalecanych w ciąży (posiew z pochwy wykonany po 36-tym tyg. ciąży, ewentualnie HIV)
        2) Dowód osobisty.
        3) Legitymację ubezpieczeniową z aktualnym adresem zamieszkania i miejscem pracy lub inny dowód ubezpieczenia.
        4) Przybory toaletowe, sztućce, kubek (zalecane)
        5) Biustonosz, szlafrok, koszulę nocną (zalecane)
        6) Pantofle (zalecane)
        7) Enema – 2 szt. do lewatywy, tak to prawda ze robią.
        8) Majtki siatkowe, higieniczne – 3 szt.
        9) Pieluchy jednorazowe (2 opakowania).
        10) Oliwkę Bambino i 5 pieluch tetrowych dla noworodka.- to zostawia sie jako darowizne dla szpitala!!!
        11) Termometr
        13) Jednorazową maszynkę do golenia
        14)Polozna zalecala na szkole tez zeby miec ze soba pampersy i husteczki do przewijania dziecka, ubranka w szpitalu dadza maluszkowi swoje. No i oczywiscie potem rzeczy do wypisania dziecka ze szpitala.
        15) Trzeba zmyć makijaż i lakier do paznokci jezeli to możliwe

        Polecam strone internetowa szpitala: www.zoz-mswia.krakow.pl/gin.htm

        Lewatywę robią, mozna odmówić albo zrobić sobie samemu ale szczerze mowiąc która dziewczyna chce się stresować tym, że coś popusci podczas porodu i druga rzecz: po lewatywie jest na jakiś czas spokój co jest bardzo komfortowe juz po porodzie jak sie jest obolałym.
        Mnie to przekonuje.

        • aqo Re: MSWiA Kraków - kto się podzieli informacją? 19.03.09, 19:38
          Dla dziecka jeszcze zalecali żeby wziaść rekawiczki niedrapki, ewentualnie kocyk.
          Do wypisania dziecka ze szpitala jezeli dobrze pamiętam trzeba mieć:

          2 pampersy, 2 pajacyki, 2 body, czapeczkę, spiworek/rożek, skarpetki... no oczywiscie fotelik samochodowy. Nie wiem czy czegos nie pominełam.

          Jezeli planujesz poród rodzinny to kosztuje 100 zl i placi sie jako darowizne na rzecz oddziału - szczegoly sa na stronie.
          • ewka888 Re: MSWiA Kraków - kto się podzieli informacją? 20.03.09, 10:29
            Bardzo dziękuję za te informacje. Pozdrawiam smile
    • elivo Re: MSWiA Kraków - kto się podzieli informacją? 28.03.09, 17:46
      witam ja rodzialm tam 2,5 roku temu. Opieka faktycznie w porzadku i
      polozne rowniez. Po porodzie opieka tez w porzadku. Ostanio tj.
      25/03/2009 rodzila tam rowniez moja kolezanka, zadowolona z porodu.
      Oddzial may, atmosfera kameralna, lekarze, polozne, pilelegniarki
      bardzo ludzkie. Gdybym zdecydowala dsie kiedys na kolejne dziecko z
      pewnoscia wrocilabym na ten oddzial. Spedzilam tam duzo czasu po
      porodzie bo niestety mialam powiklani podczas porodu.
    • aqo Re: MSWiA Kraków - kto się podzieli informacją? 10.04.09, 21:37
      Urodziłam synka w tym szpitalu 10 dni temu i leżałam tam w sumie 8 dni. Opieka bardzo symaptyczna, pomocna, na każde zawołanie. Lekarze kompetetntni. Miałam bardzo trudny poród zakończony cięciem ale jestem zadowolona zarówno z lakarza jak i połoznej. Inne dziewczyny, które leżały na oddziale też były bardzo zadowolone. Dodatkowo kameralna atmosfera, czysto i schludnie. Polecam salę do porodów rodzinnych.
      Po porodzie miałam problem z karmieniem i pojechałam na oddział, dyżurujaca połozna pomogła mi bez zadnego problemu.
      Polecam i chetnie odpowiem na ewentualne pytania.
      • basia_8791 Re: MSWiA Kraków - kto się podzieli informacją? 11.04.09, 07:30
        Dziekuję aqo za podniesienie wątku i GRATULACJĘsmile Ja mam termin na dniach.
        Mam pytanie czy jak przyjeżdzam ze rozwijajacą się akcją porodową to:
        - co ile badają by sprawdzić postepowanie rozwarcia? Kto bada połozna czy lekarz?
        - JAK CZĘSTO SPRAWDZAŁA TWÓJ STAN POŁOZNA, DORADZAŁA?
        - Lekarz i połozna to specjalisci z dyzuru czy sie wczęsniej umawiałaś? Ja nie
        mam nikogo umówionego.
        - po jakim czasie zdecydowano o rozwiązaniu przez cc? ile musialas sie męczyć?
        - Czy miałaś zaaplikowane jakies znieczulenie jeszcze przed decyzją o cc?
        - jak czesto można korzystac z prysznica podczas porodu?
        Dziekuje za odpowiedz.
        Pozdrawiam
        • aqo Re: MSWiA Kraków - kto się podzieli informacją? 13.04.09, 12:33
          Zostalam przjeta do szpitala jeszcze zanim zaczela sie akcja poniewaz dziecko bylo przenoszone, przez 4 dni dawali mi postygmine w zastrzykach zeby przygotowac, lekko przyspieszyc poród. Rozwarcie mialam badane codziennie przez ordynatora po obchodzie (badal mnie ordynator i za kazdymn razem robil mi masaz szyjki zeby powiekszyc rozwarcie a polozna asystowala). KTG mialam robione 3-5 razy dziennie a pozatym co chwile ktos pytal czy mam jakies skurcze (to akurat doprowadzalo mnie do szalenstwa.
          Polozne sa na kazde zawolanie, sprawdzaja wszystko co cie niepokoi.

          Mialam lekarza z tego szpitala ale nie umawialam sie z nim wiec bylam zdana na dyzurujacych i nie zawiodłam sie na nikim.

          Podczas porodu na zadanie dostalam dwie dawki znieczulenia zewnatrzoponowego, jednak przy skurczach partych okazalo sie ze dziecko obrocilo glowkle i zaczelo sie cofac wiec decyzja o cc byla na samym koncu przy pelnym rozwarciu.

          Z prusznica korzystac mozna dowolnie, mi polozna powiedziala zeby jednorazowo nie dluzej niz 15 minut ale i tak siedzialam pol godziny. Pozatym kazaly mi skakac na pilce.

          Życze szybkiego rozwiazania - to cudowne miec juz to wszystko za soba i móc przytulic maluszka smile
          • aga.227 Re: MSWiA Kraków - kto się podzieli informacją? 28.04.09, 16:25
            Czy ktos moglby mi napisac w czym sie rodzi? Chodzi mi o liczbe koszul, ktore powinno sie zabrac do szpitala?
            Mam tez pytanie o pieluchy jednorazowe, ktore sa w spisie rzeczy do zabrania. Czy mzna je zastapic wkladami poporodowymi? Z gory dziekuje za info!
            • robin81 Re: MSWiA Kraków - kto się podzieli informacją? 28.04.09, 17:38
              rodzi sie w koszuli nocnej-lub mega duzym podkoszulku-jak kto wolismile
              ja mialam zwykla koszulke na ramiaczkach a pozniej jesczcze 3 na
              zmiane.a wkladki poporodowe to nie to samo co pieluchy jednorazowe???
              pamietam ze jak jak rodizlam to akurat byla awaria i w prysznicu
              leciala wsciekle zimna woda wiec podziekowalam za taka atrakcjebig_grin
              • anja30 Re: MSWiA Kraków - kto się podzieli informacją? 09.05.09, 20:53
                up
                • ksiezniczkaa Re: MSWiA Kraków - kto się podzieli informacją? 24.05.09, 15:12
                  podnoszę temat
                  • basia_8791 Re: MSWiA Kraków - kto się podzieli informacją? 25.05.09, 11:35
                    Niedawno rodzilam w tym szpitalu i swój poród jak i póżniejszy pobyt
                    wspominam bardzo miło. Oddział jest przyjemny, czysty, odnowiony i
                    pozytywnie nastrajający. Oodział jest niewielki i panuje tam
                    kameralna atmosfera, pacjentki sa rozpoznawalne i dzieki temu
                    czlowiek nie czuje sie jako jeden z wielu.

                    Rodzilam najpierw naturalnie a potem zakonczylo sie CC. Nie mialam
                    nikogo umówionego ani opłaconego - a trafiłam świetną o ludzkim
                    nastawieniu pania doktor, doświdczaoną położną. Jedno dodam, ze
                    prowadzilam ciąże u lekarza z tego szpitala.
                    Znieczulenie ZZO równiez otrzymalam bezpłatnie w ramach NFZ. Jesli
                    anestezjolog nie ejst w danym momencie dostepny to koszt przywolania
                    innego podobno 350 zł.
                    Sala do porodu rodzinnego przyjemna, nowoczesna jest prysznic,
                    ubikacja, łózko, nawet radio, a w drugim pomieszczeniu fotel
                    porodowy, worek sako piłka. Niestety jest tylko jedna i czasami moze
                    sie zdarzyc ze bedzie zajeta - srednio w szpitalu sa 2 porody na
                    dobe. Mi sie udalo i ta sala byla wolna. Jest jeszcze druga sala
                    porodowa z dwoma lozkami, bez lazienki.

                    Opieke poporodową oceniam równiez bardzo dobrze - jesli połoznica
                    nie ma siły opiekowac sie dzieckiem połozne/pielegniarki zabieraja
                    chętnie dziecko obok do pokoju noworodkow, zeby mozna bylo odpoczac.
                    Można liczyc na pomoc w temacie karmienia piersią - ja bardzo
                    skorzystalam. Bardzo duża część personelu z którym sie spotkalam to
                    ludzie z powołania i z sercem wykonujący swoją pracę.

                    Oczywiscie bedac tam 4 doby spotkalam sie z pojedynczymi mniej
                    przyjemnymi przypadkami-ale to pojedyncze 2-3 sztuki.

                    Mankamentem który moge wymienic jest wyzywienie - kiepskie jak dla
                    kobiet ciezarnych lub karmiacych - ale szpital nie ma funduszy i
                    trzeba sie dokarmiac samemu, ale to nie stanowi problemu - rodzina
                    zawsze doniesie.

                    Bardzo balam sie porodu i pobytu w szpitalu a okazalo sie ze
                    pozostało bardzo miłe wspomnienie. Jeśli zdecyduję sie na drugie
                    dziecko to również chcialabym tam je powitać. Z całego serca mogę
                    ten szpital polecić.



                    • anja30 Re: MSWiA Kraków - kto się podzieli informacją? 01.06.09, 11:53
                      up
                      • krewetka Re: MSWiA Kraków - kto się podzieli informacją? 15.11.09, 09:59
                        pu
      • caroolinee Re: MSWiA Kraków - kto się podzieli informacją? 22.04.10, 15:30
        Witam!!

        Czy w tym szpitalu pracują lekarze, którzy przyjmują prywatnie,
        jeśli znacie takich to bardzo proszę podajcie mi nazwiska.
        Czy są jakieś problemy z cesarką, ale "na życzenie"?? Pytam, bo w
        większości szpitali nie ma, a z komentarzy wynika że wszystkie
        dziwczyny rodziły naturalnie.

        Z góry dziękuję za odpowiedz.
        Pozdrawiam
    • e-kotw Re: MSWiA Kraków - kto się podzieli informacją? 10.12.09, 13:13
      Hmmm, wiedziona tak dobrymi opiniami sama wybrałam ten szpital i chyba powinnam zweryfikować pewne informacje. Panie położne bardzo miłe, choć trochę brakowało mi zainteresowania po porodzie, w tych pierwszych godzinach, w których ciężko jest np. chodzić. Ale i tak uważam, że opieka z ich strony jest naprawdę bardzo dobra. Znieczulenie w tym szpitalu to niestety praktycznie mit. A jak już udało nam się go wybłagać to usłyszałam że moje dziecka urodzi się gorsze... i kilka innych nieprzyjemnych rzeczy. Chyba najmniej przyjazną personą w tym szpitalu jest autor ciętej riposty dr Garlicki, nie wiem jakim jest lekarzem ale jako osoba niestety bardzo niesmaczny, niszczy miłe wrażenie o szpitalu. No i proszę uważać na pępek swoich malców, szpital preferuje tzw. pielęgnowanie na sucho, bez spirytusu, co w przypadku mojego smyka, i kilku innych dzieci o których słyszałam rozwinęło się niezbyt dobrze.
    • bocianowo1 Re: MSWiA Kraków - kto się podzieli informacją? 14.01.10, 23:26
      Witajcie. Ja rodziłam w MSWIA na Galla.
      Chciałam dodać moją opinię bo wydaje mi się że będzie przydatna.
      Sama zasięgałam opinii o tym szpitalu u znajomych i mówiły że wszystko było ok.
      Natomiast ja podzielę cały mój pobyt na kategoriesmile :
      1.poród- świetna pani doktor i świetna położna- mimo ciężkiej akcji były
      naprawdę znakomite.
      2. opieka po porodzie- rewelacyjna- siostry pomagały przy karmieniu ,
      przewijaniu, były na każde zawołanie
      3. opieka nad noworodkiem- i tu zaczyna się problem- pani neonatolog Wrzosek z
      jednej strony jest supermiła z drugiej jak powiesz coś nie tak potrafi Cie z
      błotem zmieszać i powiedzieć ci że jesteś wyrodną matką. mi powiedziała że ni
      dbałam o siebie w ciąży a mój lekarz to pewnie siedział przed telewizorem
      zamiast się dokształcać i jeździć na konferencje tak jak ona. okazało się że mój
      synek zaraził się gronkowcem- na tym samym oddziale leżała dziewczyna z
      córeczką też z gronkowcem( tamta urodziła się 4 dni wcześniej). niestety pani
      doktor zamiast przyznać sie do tego ze to w szpitalu byly pewne zaniedbania,
      zwalała winę na mnie że to przez to że miałam kiepską ciąże, maluch się źle
      rozwijał i teraz od razu coś chwycił. powiem szczerze że ryczałam jak bóbr
      przez tą babę i wiem że choć poród i opieka później nade mną była świetna to ze
      względu na zdrowie dziecka nie będę już tam nigdy rodzić. Mogę tylko dopisać że
      teraz po tym gronkowcu synek ma poważne komplikacje które niedawno skończyły się
      transfuzją krwi.
      Nie chcę straszyć nikogo bo może myśmy mieli pecha że właśnie nasz maluch się
      zaraził a inne dzieci nie , ale widzę tu zaniedbania szpitala, bo jeśli
      widzieli że mają jedno dziecko z gronkowcem to trzeba by zdezynfekować oddział a
      tego nikt nie zrobił ( my byliśmy w szpitalu tydzień).
      • zabulin Re: MSWiA Kraków - kto się podzieli informacją? 18.01.10, 10:50
        O, to chyba się tam powtarzaja takie atrakcje. Kolezanka rodziła tam
        corkę 5 lat temu i też Mała złapała gronkowaca.
        A koleżance próbowali wmowić, że mała zlapala to od niej.
        Tylko, że kolezanka miała bdb badania - po porodzie rowniez.
        • aloen Re: MSWiA Kraków - kto się podzieli informacją? 18.01.10, 10:56
          no mnie to z lekka przeraziło, a miałam się zdecydować na poród tam... Teraz
          gronkowiec, wcześniej widzę, że też, 2 lata temu paciorkowiec... ktoś jeszcze
          słyszał o jakichś "atrakcjach"? Koleżanka jakiś czas temu mówiła mi, że
          słyszała, że coś było nie tak jakoś końcem 2008/początkiem 2009, ale nie wiem
          ile w tym prawdy, chociaż czytając takie wiadomości mam coraz mniej wątpliwości
          co do tego co słyszała owa koleżanka:/.
          • krewetka Re: MSWiA Kraków - kto się podzieli informacją? 09.02.10, 10:06
            czy faktycznie jest problem z otrzymaniem znieczulenia?
            • mypapi Re: MSWiA Kraków - kto się podzieli informacją? 15.02.10, 12:11
              Rodziłam tam w sierpniu 2009. Poród naturalny ze znieczuleniem. Zastanawiałam
              się między 2 szpitalami, tym i na Siemiradzkiego – te szpitale poleciła mi moja
              ginekolog, która niestety nie jeździ do porodów. Wybrałam MSWiA. Tydzień czasu
              tam spędziłam, ze względu na dziecko – miało jakąś infekcję, więc mogłam
              spokojnie się rozejrzeć. Generalnie, nie żałuję. Opieka pielęgniarek świetna,
              zarówno w trakcie porodu jak i po. Bez względu na to czy opłacone czy nie. Ja
              miałam opłaconą, bo nie chciałam iść na żywioł- pierwszy poród, bez swojego
              lekarza…. Nie żałuję, że miałam opłaconą, gdyż poród miałam w niedziele, tylko 2
              siostry na dyżurze, a tu 3 porody jednocześnie + obsługa dziewczyn po porodzie.
              Więc miałam indywidualną opiekę, szybko sprawnie – w 2 godziny. Z obserwacji
              mogę polecić 2 siostry – P. Ania i P. Jola. Są super. Ale reszta też naprawdę
              bez zarzutu. Ze znieczuleniem nie było problemów, co prawda musiałam się
              pofatygowac na inne piętro (na wózku), ze skurczami, ale niestety nie zawsze
              anestezjolog może zjechać- to jest minus.
              Opieka poporodowa w porządku, siostry są na każde zawołanie, pomagają wstać,
              nawet się umyć.oczywiście to zależy też od tego, czy jest na to czas.
              Opieka nad dzieckiem też dobra. Nie wypuszczą malucha, dopóki nie będzie
              wiadomo, ze jest wszystko ok. Pediatra przychodzi i każdej mamie mówi, czy z
              dzieckiem jest wszystko ok., czy nie. Jeśli coś jest maluszkowi, to po każdym
              badaniu przychodzą i informują. Pani dr Wrzosek jest b. dobrym pediatrą,
              aczkolwiek czasami jest sposób mówienia może zrazić, a wręcz „zdołować”.
              Szczególnie, gdy kobieta nabyła jakichś infekcji w czasie ciąży. To potem może
              usłyszeć, że nie pomyślała o dziecku, że się nie wyleczyla. Mimo zapewnień, że
              ginekolog zdecydował inaczej, bo miał ku temu podstawy.
              Warunki „socjalne” ok., jedyny minus, to bardzo małe toalety, szczególnie dla
              kobiet przed porodem, gdy nogi się nie mieszczą i dotykasz kolanami drzwi…Poza
              tym nie ma się do czego przyczepić, łazienki są sprzątane cały czas.
              Prześcieradła też czyste, zawsze można samemu sobie wymienić podkłady –
              wystarczy powiedzieć pielęgniarce.
              Jeśli będę rodzić jeszcze raz, to też wezmę pod uwagę ten szpital. Przede
              wszystkim, ze względu na świetny personel. Uważam, że to chyba najważniejsze.
              Ale czytając wcześniejszego maila o zarażeniu dziecka gronkowcem, zaczynam się
              zastanawiać. Gdyż moje dziecko tez miało gronkowca we krwi, tydzień po wyjsciu z
              oddziału. Ponieważ leżeliśmy na pediatrii tego samego szpitala (NIE POLECAM)
              zapewniano nas, że dziecko prawdopodobnie od nas się zaraziło, bo przecież
              prawie każdy dorosły ma go na skórze, a nie na porodówce. No ale teraz tego nikt
              nie sprawdzi, i nie wiadomo jak jest w innych szpitalach.

              PS – szpital na siemiradzkiego- zraziła mnie porodówka, puste wielkie boksy, jak
              z czasów PRL . No i te chore ceny…
              • aszka07 Re: MSWiA Kraków - kto się podzieli informacją? 15.02.10, 19:27
                Urodziłam tam niecałe 2 tyg. temu, miałam opłacona położną Panią Anię W.
                Poprosiłam o znieczulenie, lekarz miał przyjść, ale poszedł sobie do domu,
                dopiero po 2,5 godz. przyszedł lekarz z innej zmiany. Z tego co usłyszałam, to
                nie są zbyt chętni dawać znieczulenie, a ja je dostałam tylko dzięki mojej
                położnej. I chyba tylko dzięki niej jakoś przeżyłam ten poród. Jedyne co mi się
                tam nie podobało, to to, że rodziłam na sali ogólnej i ciągle ktoś tam łaził, a
                drzwi były zamknięte tylko na czas parcia.
                • robin81 Re: MSWiA Kraków -pytanie o polozne 15.02.10, 21:07
                  jak ja tam rodzilam - wrzesien 2006 to nie mozna bylo oplacac
                  poloznych (tak przynajmniej wyczytalam na necie wiec nawet nie
                  probowalismy).jak to wyglada?ile kosztuje oplacenie takiej poloznej?
                  • aszka07 Re: MSWiA Kraków -pytanie o polozne 16.02.10, 15:50
                    My dostaliśmy nr od znajomej, ale można też na pewno iść do szpitala i się
                    umówić. Płaciliśmy 500 zł
            • madziula2121 Re: MSWiA Kraków - kto się podzieli informacją? 22.04.10, 19:20
              • madziula2121 Re: MSWiA Kraków - kto się podzieli informacją? 22.04.10, 19:22
                Czy któraś z was musiała jechac umówic się na cc? (ponieważ dzidzia
                nie chce sie obrócić)?
        • ruah Re: MSWiA Kraków - kto się podzieli informacją? 31.05.10, 18:36
          Rodziłam w MSWiA w Dniu Mamysmile szpital nr 1 jesli chodzi i opieke lekarzy i
          poloznych.Czysto, sympatycznie i przede wszystkim pewnie sie tam czulam,szczerze
          polecam, jesli bede jeszcze rodzic w Krakowie, to tylko w MSWiA!
    • magdamon Re: MSWiA Kraków - kto się podzieli informacją? 26.03.10, 10:47
      Zatem co polecanie? Czytjąc ten wątek ma się wrażenie, ze ile pacjentek - tyle
      przypadków...
      Od najstraszliwszych po zadowolone... ajjj


      Macie jakieś wnioski?
      • olanmer Re: MSWiA Kraków - kto się podzieli informacją? 27.03.10, 20:41
        Ja rodziłam tam rok temu i polecam. Nie miałam tam ani lekarza, ani
        położnej, jedyne za co zapłaciłam to poród rodzinny 100 zł. Opieka
        jest naprawdę fachowa i ogólnie miła atmosfera.
        • szyszunia1982 Re: MSWiA Kraków - kto się podzieli informacją? 31.03.10, 23:21
          Witajcie. Ja rodziłam w MSWIA na Galla.
          Chciałam dodać moją opinię bo wydaje mi się że będzie przydatna.
          opieka nad noworodkiem- i tu zaczyna się problem- pani neonatolog Wrzosek z
          jednej strony jest supermiła z drugiej jak powiesz coś nie tak potrafi Cie z
          błotem zmieszać i powiedzieć ci że jesteś wyrodną matką. mi powiedziała że ni
          dbałam o siebie w ciąży a mój lekarz to pewnie siedział przed telewizorem
          zamiast się dokształcać i jeździć na konferencje tak jak ona. poza tym okazało
          się że mój synek zaraził się gronkowcem- co się później okazało na tym samym
          oddziale leżała dziewczyna z córeczką też z gronkowcem( tamta urodziła się 4 dni
          wcześniej). niestety pani doktor zamiast przyznać się do tego zwalała winę na
          mnie że to przez to że miałam kiepską ciąże, maluch się źle rozwijał i teraz od
          razu coś chwycił. powiem szczerze że ryczałam jak bóbr przez tą babę i wiem że
          choć poród i opieka później nade mną była świetna to ze względu na zdrowie
          dziecka nie będę już tam nigdy rodzić. Mogę tylko dopisać że teraz po tym
          gronkowcu synek ma poważne komplikacje które niedawno skończyły się transfuzją krwi.
          Nie chcę straszyć nikogo bo może myśmy mieli pecha że właśnie nasz maluch się
          zaraził a inne dzieci nie , ale widzę tu zaniedbania szpitala, bo jeśli widzieli
          że mają jedno dziecko z gronkowcem to trzeba by zdezynfekować oddział a tego
          nikt nie zrobił ( my byliśmy w szpitalu tydzień).Jak sie pozniej okazało maluch
          przeszedł SEPSE. miał transfuzję krwi. Walka trwała 4 miesiące. Synek żyje ale
          to co przeszliśmy to nie życzę nikomu.
          • krewetka Re: MSWiA Kraków - kto się podzieli informacją? 22.04.10, 16:51
            10.04.2010 rodzilam na Galla
            • enamerele Re: MSWiA Kraków - kto się podzieli informacją? 22.04.10, 20:10
              A ja w tamtym tygodniusmile Pobyt wspominam bardzo miło, bardzo sympatyczne i
              uczynne panie położne. Jedyny zgrzyt - pani pediatra, zmuszająca na siłę do
              karmienia piersią i głucha na argumenty, że nie ma się jeszcze pokarmu, a
              dziecko zjada własne ręce. W dodatku te jej wywody naukowe....Rezultat: dziecko
              wyjące z głodu, popękane brodawki do krwi, zarzuty, że nie wiem co dobre dla
              dziecka...
              • krewetka Re: MSWiA Kraków - kto się podzieli informacją? 23.04.10, 17:16
                enamerele dokladnie!u mnie problem z pokarmem po cc, dodatkowo płaskie
                brodawki, efektem jest karmienie mieszane z przewagą butli sad pielęgniarki tez
                się krzywo patrzyły jak prosiłam o mleko
                • enamerele Re: MSWiA Kraków - kto się podzieli informacją? 23.04.10, 18:47
                  No właśnie u mnie tez się skończyło na karmieniu mieszanym na raziesad A ile
                  ogólnie ml butli dziennie zjada twój maluszek? Pogubiłam się już z tym
                  jedzeniem, ile, jakie i kiedysad
                  • krewetka Re: MSWiA Kraków - kto się podzieli informacją? 26.04.10, 12:09
                    średnio 90-100ml co ok 3-3,5h, w nocy tylko sztuczne bo nie jestem w stanie
                    siedzieć z laktatorem, zresztą pokarmu mam nie zawiele a jak to jest u Ciebie?
                    • enamerele Re: MSWiA Kraków - kto się podzieli informacją? 26.04.10, 12:27
                      U mnie na jedno karmienie (co 3-4 godz) schodzą dwie piersi, bo mam też
                      niewiele + butelka też średnio 90 ml. Położna i pediatra doradzili mi, abym co
                      drugie karmienie robiła tylko sztuczne, może to coś pomoże na pokarm...
                      • krewetka enamerele 27.04.10, 08:08
                        enamerele wyslalam ci @

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka