Dodaj do ulubionych

Toruńscy ginekolodzy

03.02.09, 14:24
Witam smile
Jestem w 9tc i obecnie przebywam w Holandii. Z powodu moich obaw aktualnie
odwiedzam polskiego ginekologa w Niemczech (w Holandii podejście do tak
wczesnej ciąży jest lekceważące). Chciałabym jednak wybrać w Toruniu jednego,
naprawdę kompetentnego ginekologa, któremu będę mogła zaufać bez zastrzeżeń, a
także dysponującego dobrym aparatem do wykonywania USG. Dodam, że poprzednią
ciążę straciłam - wymagania moje wynikają więc ze zwykłego strachu przed
utratą tej ciąży, a nie z powodu fanaberii.
Proszę o pomoc w podjęciu - tak ważnej dla każdej przyszłej mamy - decyzji. Ze
swojej strony obiecuję, że podzielę się z Wami moimi dotychczasowymi
doświadczeniami co do toruńskich ginekologów, jak tylko znajdę troszkę więcej
wolnego czasu.
Pozdrawiam serdecznie.
Obserwuj wątek
    • gosia1775 Re: Toruńscy ginekolodzy 06.02.09, 23:00
      polecam dr Jacka Paluszyńskiego. super lekarz, dobry sprzęt, ogromna
      wiedza w zakresie ginekologii. prowadził moją trudną ciążę
      pozdrawiam i życzę powodzenia
      • lagalna Re: Toruńscy ginekolodzy 07.02.09, 21:17
        A dr Sławomir Koch? Czy ktoś o nim słyszał?
    • loca_ines Re: Toruńscy ginekolodzy 18.02.09, 10:04
      Po długich poszukiwaniach informacji w internecie oraz na podstawie swoich
      doświadczeń, w końcu podjęłam decyzję. Mój wybór padł na dr CEZAREGO KIPIGROCHA
      (23-02-09 mam umówioną wizytę). Po pierwsze - miałam z nim styczność w szpitalu
      na Bielanach. Był może dość oschły, jednak podczas USG sprawiał wrażenie
      naprawdę skupionego i znającego się na rzeczy (jego kompetencje w tej kwestii
      potwierdzają wypowiedzi kobiet na kilku forach). Bardzo poważnie podchodził do
      mojego ówczesnego problemu i nie lekceważył możliwych zagrożeń. A po drugie -
      pracuje w szpitalu, w którym - jeśli wszystko będzie dobrze - przyjdzie mi rodzić smile

      Rozważałam również dr JACKA PALUSZYŃSKIEGO i SŁAWOMIRA KOCHA - także znalazłam
      wiele pozytywnych opinii na ich temat, choć niestety, im młodsze wypowiedzi, tym
      bardziej na niekorzyść Kocha uncertain Podobno kiedyś był świetny i miał do swojej
      pracy wielkie serce, a teraz "tylko liczy kasę". Jeśli kogoś uraziłam, to
      przepraszam - nie jest to moja opinia (bo nigdy z tym panem do czynienia nie
      miałam), a jedynie wnioski wyciągnięte na podstawie wielu wypowiedzi w internecie.
      Nie pamiętam już co odwiodło mnie od Paluszyńskiego - z pewnością nie było to
      nic mocno znaczącego...

      Bardzo chciałam swoją ciążę (bliźniaczą, jak się okazało niedawno) prowadzić u
      dr MARIUSZA LOJKO. Cudownie ciepły, troskliwy człowiek, również sprawiający
      wrażenie lekarza z powołania. Niestety, w swoim gabinecie nie ma on dobrego USG
      sad Co prawda kieruje na bezpłatne badania do szpitala, jednak byłoby dla mnie
      dość uciążliwe kursowanie na Rubinkowo po skierowanie, a potem umawianie się na
      inny dzień w szpitalu. I jeszcze mały minus: dr Łojko ma ogromne poczucie humoru
      i lubi kobiety (co samo w sobie nie jest minusem, oczywiście) - troszkę za dużo
      flirtuje, co napawa mnie obawą, że mógłby nie do końca skupiać się na faktycznym
      celu badania wink

      W grę wchodził jeszcze MICHAŁ SZYMAŃSKI, który jednak nie pracuje w szpitalu - a
      to było dla mnie dość istotne kryterium (choć nie najważniejsze). Mimo wszystko
      polecam tego lekarza, gdyż dmucha na zimne, niczego nie lekceważy, ma sporą
      wiedzę i doskonale odczytuje obraz USG. A przy tym wszystko szczegółowo i
      cierpliwie tłumaczy. Dzięki niemu uniknęłam bardzo poważnych komplikacji po
      zaniedbaniu przez dr PIOTRA WOJTYNKA (kiedyś bardzo go ceniłam za wiedzę,
      delikatność i poświęcanie pacjentce czasu, jednak okazało się, że ma bardzo
      beztroskie i lekceważące podejście do stanu ciąży i poronienia).

      Ponadto zdecydowanie odradzam dr PAWŁA IGORA KOZANKIEWICZA. Człowiek bez serca,
      chamski, arogancki i bezczelny. Kompletnie nie ma poszanowania dla pacjentki.
      Nie wypowiem się na temat jego kompetencji, ponieważ nie umiem ich ocenić.
      Choćby nie wiem jakim był jednak "fachowcem", z pewnością omijać go będę
      szerokim łukiem - przecież atmosfera podczas wizyty i badania jest bardzo ważna.
      A on nie wzbudza zaufania, sympatii, wprowadza bardzo nieprzyjemny nastrój (mnie
      doprowadził do łez, kiedy nawrzeszczał na mnie za brak zdjęcia USG - a byłam po
      stracie ciąży). I jest bardzo niedelikatny - nie potrafi nawet wziernika założyć
      bezboleśnie uncertain Ale słyszałam, że prywatnie jest przyjemniejszy... Nie zamierzam
      tego sprawdzać.

      Przepraszam, że tak się rozpisałam, ale mam nadzieję, że komuś to się przyda.
      Liczę też na to, że wątek będzie się rozwijał, bo kwestia dobrego ginekologa
      jest ważna dla każdej z nas.
      Pozdrawiam serdecznie i dziękuję za najkrótsze choćby wypowiedzi smile
    • loca_ines Re: Toruńscy ginekolodzy 27.02.09, 10:22
      Ponownie proszę o wypowiedzi i rady smile
      Rozczarowana jestem wizytą u dr CEZAREGO KIPIGROCHA... Z początku zadawał mi
      pytania na temat cykli, przebytych chorób, operacji itp., przeczytał wypis ze
      szpitala po poprzedniej utraconej ciąży, wszystko notował. I tyle. Nie
      usłyszałam żadnego pytania na temat przebiegu obecnej ciąży, samopoczucia,
      wyników badań (te zrobiłam na własną rękę, bez skierowania, więc je obejrzał
      łaskawie, kiedy z własnej inicjatywy mu je pokazałam). Nie chciał oglądać zdjęć
      USG z wizyty u poprzedniego lekarza. Kazał mi się zważyć, ale już o wagę nie
      zapytał i jej nie zapisał. Zrobił USG, podał tylko CRL, stwierdził, że na inne
      wymiary jest za wcześnie (CRL 4,81 cm; 11w4d). Stwierdził, że skoro już raz
      ciąża obumarła, a teraz jeden z maluszków także się poddał (bo właśnie to
      pokazało USG), to powinnam wykonać nieinwazyjne badania prenatalne (polegające
      na wykonaniu wszelkich pomiarów) w Łodzi. Zapytałam: "A co to zmieni?".
      Odpowiedział, że nic, ale powinnam... I poinformował mnie, że w Toruniu nigdzie
      tego nie zrobię. A z tego co wiem, to Matopat dysponuje odpowiednim sprzętem i
      specjalistami...
      Pan Kipigroch najwyraźniej spieszył się do domu, a ja byłam jego ostatnią
      wieczorną pacjentką - pewnie stąd moje odczucia...
      Co o tym wszystkim myślicie? Wiecie może coś na temat takich badań? Proszę o
      opinie i rady.
      Pozdrawiam serdecznie
      • kolec9 Re: Toruńscy ginekolodzy 04.03.09, 19:06
        Ja polecam doktora Drożdżala przyjmuje na Bielanach ale tez ma prywatny gabinet
        na matejki Jest bardzo sumienny, kontaktowy i u mnie w rodzinie nie jedną ciąże
        uratował

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka