kmk1610 21.11.03, 09:32 Witam mamy! Zastanawiam się nad porodem w szpitalu Sw.Rodziny w Poznaniu.Jestem ciekawa waszych wrazeń z pobytu,opieki i atmosfery w tym szpiatalu. Bardzo dziękuje za opinie i porady! Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
lena99 Re: Sw.Rodzina-poród 21.11.03, 11:00 Hej, ja rodziłam tam 3 lata temu - nie byłam zachwycona, ale nie było tak całkiem źle (w porównaniu do polnej). Wszystko zależy od tego, na jakiego lekarza i położną trafisz. Ja rodziłam przez 17 godzin aż wreszcie zmienił się lekarz (na dra Zygmunta) i zdecydował o cesarce (złe ułożenie dziecka). Zastanawiam się, czy tego nie było widać wcześniej... Gdybym teraz miała rodzić napewno wzięłabym położną, np. panią Renię (nie pamiętam w tej chwili nazwiska). Gdy rozpoczęła swój dyżur nareszcie coś zaczęło się dziać - załatwiła zzo (do tej pory lekarz nie widział wskazań pomimo 14 godzin porodu i 6 cm rozwarcia). Niestety po cesarce nie podano mi dziecka do karmienia - teraz upomniałabym się!! Jeśli się zdecydujesz na ten szpital to polecam pokój do porodu rodzinnego oraz po porodzie pokoj z łazienką (niestety płatny). Większość położnych była miła i atmosfera ogólnie ok. Ach, przypomniało mi się jeszcze, że dokarmiają dzieci butelką (gdy matka nie ma wystarczającej ilości pokarmu). Jeśli chcesz karmić piersią to się na to nie zgadzaj. Jeśli możesz to idź obejrzeć oddział położniczy i porozmawiaj z siostrami. Życzę udanego porodu i ślicznego maluszka! Lena Odpowiedz Link Zgłoś
werata Re: Sw.Rodzina-poród 21.11.03, 16:28 lena99 napisała: > Hej, ja rodziłam tam 3 lata temu - nie byłam zachwycona, ale nie było tak > całkiem źle (w porównaniu do polnej). Cześć, czy to oznacza, że rodziłaś również na Polnej i wiesz coś o tym szpitalu ? Ja zamierzam tam rodzić, więc jeśli cokolwiek wiesz, to będę wdzięczna za wszelkie informacje Z niecierpliwością czekam Odpowiedz Link Zgłoś
lena99 Re: Sw.Rodzina-poród 21.11.03, 23:59 werata napisała: > czy to oznacza, że rodziłaś również na Polnej i wiesz coś o tym szpitalu ? Cześć, nie rodziłam na Polnej, wiem o tym szpitalu jedynie od mojej szwagierki, która tam rodziła prawie w tym samym czasie co ja. Generalnie - nie była zadowolona. Miała swojego lekarza, który akurat był nieobecny w czasie porodu (konferencja - wyjazd) i "przekazał" ją swojemu koledze. Niestety ten kolega nie bardzo interesował się szwagierką, w ogóle nie chciano jej podać znieczulenia (oprócz dolarganu, mam o nim fatalne zdanie) i nie za bardzo interesowano się rodzącą. Dopiero gdy po raz kolejny spadło tętno u dziecka, pojawił się lekarz i zdecydował o cesarce. Dziecko dostało tylko 3 punkty... Szwagierka narzekała też, że po porodzie żadna siostra nie była chętna do pomocy przy dziecku, a przecież po cesarskim naprawdę trudno się poruszać i podnosić dziecko. Zaznaczam, że to wszystko wiem tylko z jej relacji. Z drugiej strony mam koleżankę, która 2 razy rodziła na Polnej i była zadowolona, ale ona miała ciąże zagrożone, więc w takim przypadku Polna to chyba najlepszy wybór. Pozdrawiam ciepło, Lena Odpowiedz Link Zgłoś
czupurek3 Re: Sw.Rodzina-poród 21.11.03, 21:32 Moim zdaniem wszystko zależy od nastawienia. Możesz nastawic sie pozytywnie i bedziesz zadowolona z porodu i pobytu w szpitalu albo negatywnie i wszystko bedzie ci przeszkadzać. ja rodziłam w św. rodzinie w kwietniu dokładnie w wielkanoc. jestem zadowolona, drugi raz tez tam pójdę. Miłe połozne, lekarze raczej też, fachowa opieka. Zabieraja dziecko jak chcesz na oddział noworodkowy i mozna odpocząc i wyspać sie, a tego raczej bedzie ci brakowało po powrocie do domu. No i masz z głowy pielęgnacje noworodka, a uwierz, że po porodzie, szyciu albo cesarskim cięciu, niełatwo jest sie jeszcze zajmować przewijaniem itp. W każdym razie w pierwszych 2 dniach. Jesli masz jakies pytania to napisz zinka4@wp.pl Chetnie opowiem więcej lub doradze co trzeba ze soba wziąść. Pozdrawiam Czupurem mama 7-miesiecznego Tymka Odpowiedz Link Zgłoś
mloda.mamuska Re: Sw.Rodzina-poród 22.11.03, 10:22 Również bioręten szpital pod uwagę ale mam kilka pytań do dziewczyn któe tam rodziły w ostatnim czasie: 1. czy zzo jest tam dostępne i ewentualnie w jakiej cenie 2. czy poród rodzinny jest płatny 3. jak wygląda tam opieka nad kobietą po porodzie (pomagają czy zostawiają samą sobie) ______________________________________ Asia z Bąbelkiem (termin: 19-02-2004) Odpowiedz Link Zgłoś
barod44 Re: Sw.Rodzina-poród 22.11.03, 10:37 WITAJ JA MIALAM 2 OPERACJE W KLINICE SW.RODZINY I NIE BYLAM ZADOWOLONA OPIEKI PRAWIE WCALE A JAK SIE OKAZALO JEDNA OPERACJA NIE BYLA KONIECZNA.RODZILAM W MAJU NA POLNEJ I JESTEM ZADOWOLONA SALA 2 OSOBOWA Z LAZIENKA KLIMATYZOWANA TABLETKI PRZECIWBULOWE NA ZAWOLANIE PIELEGNIARKI ROWNIEZ.PIELEGNIARKA POKAZALA MI JAK KAPAC DZIECKO BO TO PIERWSZA GWIAZDECZKA DOPIERO.A PO ZA TYM JEST TAM ODDZIAL NEONANTOLOGIWIEC PELNA OIPIEKA MALUSZKA W SW. RODZINIE NIE MA. POZDRAWIAM Z MALA EMILIA Odpowiedz Link Zgłoś
toolateforyou Re: Sw.Rodzina-poród 23.11.03, 21:06 rodziłam pierwsze dziecko na Polnej i powiedziałam, że za nic tam nie wrócę! Drugi poród w czerwcu tego roku w świętej rodzinie-jestem zachwycona.Zgadzam się z opinią, że każdy ma inne wrażenia, ale moje są jak najlepsze! Rodziłam bez znieczulenia, ale wiem, że jest nieodpłatne.Poród rodzinny jest nieodpłatny, chyba,że chcesz mieć własny pokój to płacisz 300 zł(jeśli nic się nie zmieniło od czerwca)za jego wynajęcie. Opieka w trakcie i po porodzie wspaniała: nikt nie burczał, nie zostawiał bez pomocy.Leżałam 8 dni, więc "obleciałam" chyba wszystkie zmiany- o nikim nie mogę złego słowa powiedzieć.Niektóre pielęgniarki może nie rzucały się zaraz z uśmiechem na szyję, ale przykrości nie odczułam zadnych.A dziewczynie , która nie radziła sobie z karmieniem przychodziły pomagać dosłownie co pół godziny z usmiechem i słowami otuchy. Gorąco polecam! monika Odpowiedz Link Zgłoś
kmk1610 Re: Sw.Rodzina-poród 23.11.03, 23:33 Dziękuje za odpowiedz!Jestem coraz bardziej przekonana do porodu w Sw.Rodzinie.Mam kilka pytań:czy chodziłaś tam do szkoły rodzenia i czy trzeba ja ukończyć,żeby rodzić z mężem?słyszałam,że jest tam dobra atmosfera podczas porodu.czy pokój trzeba rezerwować prędzej czy płaci się przy porodzie?I jeszcze jedno pytanko: w czym teraz odbiera się dziecko ze szpitala tzn,w poduszcze czy w rożku,mam remin na lutego i właśnie sie zastanawiamco będzie najodpowiedniejsze?pozdrawiam i życzę wszystkiego dobrego!Kasia Odpowiedz Link Zgłoś
toolateforyou Re: Sw.Rodzina-poród 24.11.03, 17:12 do szkoły rodzenia nie chodziłam żadnej, więc nie wiem o tym nic konkretnego.Z mężem można rodzić bez tego,przy przyjmowaniu do szpitala pytają czy to będzie poród rodzinny.Ja rodziłam sama,było super,jeśli chodzi o opiekęPołożne uczynne, uśmiechnięte,podtrzymywały na duchu,gdy już nie mogłam jeśli chodzi o pokój to najlepiej zadzwoń i się zapytaj, z tego co wiem nie trzeba rezerwować(bo nie przewidzisz kiedy faktycznie zaczniesz rodzić)-jak cię przyjmują i jest wolne to korzystasz.Szczęśliwi tatusiowie płacili po porodzie, ale to też lepiej ustal telefonicznie, bo nie chcę wprowadzić cię niepotrzebnie w błąd. Ja moje dzieci rodziłam latem i odbierane do domu były w rożku.Myślę, że jeśli będzie bardzo zimno, to możesz przykryć maleństwo dodatkowym kocykiem.Tam można podjechać samochodem pod same drzwi! I pamiętaj o pieluszce tetrowej na buzię(zimno, spaliny itp). Naprawdę mam tylko dobre wspomnienia czego i Tobie życzę!!!Monika Odpowiedz Link Zgłoś
lena99 Re: Sw.Rodzina-poród 24.11.03, 20:03 Cześć, ja chodziłam do szkoły rodzenia, ale to nie jest warunekiem porodu rodzinnego. Pokoju do porodu rodzinnego nie można rezerwować, ale są dwa pokoje, więc chyba nie będzie problemu. Rodziłam w listopadzie i było bardzo zimno, więc dziecko odbierałam w kaftaniku, na to sweterek, zawinięte w rożek i jeszcze owinięte całe w kocyku. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
nitka_74 Re: Sw.Rodzina-poród 29.01.04, 23:31 Dziewczyny, bądźcie bardzo ostrożne! Moje dziecko umarło w Szpitalu Świętej Rodziny" z winy lekarza. Zgłosiłam się po terminie porodu, bo czułam słabe ruchy dziecka. Młody lekarz jako jedyny potwierdził moje obawy. Stwierdził również ubytek wód płodowych. Tymczasem zajął się mną pełniący obowiązki ordynatora, który po teście oksytocynowym stwierdził, że z dzieckiem jest wszystko ok. Mam czekać na naturalny poród. Po dwóch dniach moje dziecko umarło w moim brzuchu. Przez te dwa dni cały czas uspokajano mnie, że wszystko jest ok. A pani doktor wykonująca badanie USG nie raczyła zauważyć, że dziecko ma zawiniętą dwa razy pępowinę wokół szyi. Ufajcie swojej intuicji i własnym odczuciom, a nie lekarzowi, który Was ignoruje. Odpowiedz Link Zgłoś