Dodaj do ulubionych

GDZIE RODZIC WCZESNIAKA?

02.12.03, 23:38
drogie mamy!jestem w 25 tygodniu zagrozonej ciazy.poradzcie mi do ktorego
szpitala mam jechac,aby moj "ewentualny" wczesniaczek mial od chwili
narodzin najlepsza opieke.co myslicie o Karowej lub IMiDz na Kasprzaka?
pozdrawiam serdecznie i czekam na opinie.
Obserwuj wątek
    • malwes Re: GDZIE RODZIC WCZESNIAKA? 02.12.03, 23:54
      Witaj Kasiunia,
      Ja również jestem w ciąży zagrożonej (teraz 30 tydz). Prawie całą ciążę
      przeleżałam, w tym kilka miesięcy na Karowej.
      Opinie o szpitalu są różne - sama mam różne doświadczenia, z reguły dobre. Sama
      będę tam rodzić.
      Te dwie opcje, które podajesz są bardzo dobre i chyba... jedyne. Jak sama
      rozbiłam rozeznanie to właśnie tak wybierałam:
      W pierwszej kolejności Karowa (głównie dlatego, że szpital prowadzi ciążę), w
      razie odsyłki Kasprzaka. Ale myślę, że tu kolejność jest obojętna. Jedż gdzie
      bliżej.
      Osobiście wydaje mi się, że w pierwszej kolejności, jeśli masz ciążę naprawdę
      zagrożoną, to lekarz powinen cię skierować do szpitala teraz, na 2-3 dni, w
      celu podania sterydów na wcześniejszy rozwój płuc dla dziecka. Ja taką "wizytę"
      odbyłam na przełonie 26/27 tyg ale można już od 24-go. Jeśli jeszcze nie
      dostałaś takich zastrzyków, koniecznie zapytaj lekarza. Takie sterydy podaje
      każdy szpital ale właśnie może to będzie okazja do zwiedzenia któregoś z tych
      dwóch.
      Pozdrawiam.
      • kasiuniaaaa5 Re: GDZIE RODZIC WCZESNIAKA? 03.12.03, 00:37
        witaj!dziekuje za rady.o sterydy zapytam na pewno podczas najblizszej
        wizyty.mam blizej na Kasprzaka wiec chyba zdecyduje sie tam jechac w razie
        problemow.slyszalam ze maja tam nowy oddzial patologii ciazy.mam nadzieje ze
        Tobie uda sie donosic ciaze do konca i urodzisz slicznego zdrowego
        bobaska.pozdrawiam!
    • mamarta77 Re: GDZIE RODZIC WCZESNIAKA? 03.12.03, 00:08
      ja rodzilam na Karowej i wspomnienia mam dobre wiec polecam, natomiast bywaja
      tam czesto duze problemy z przyjeciem i z tego co mi mowili w izbie przyjec w
      razie braku miejsc wczesniaki odsylaja zawsze na Kasprzaka
      jednak z moich pozniejszych ustalen wynika ze jednak na Kasprzaka maja lepsza
      opieke nad wczesniaczkami wiec osobiscie w Twojej sytuacji zdecydowalabym sie
      raczej na IMiDz
      • kasiuniaaaa5 Re: GDZIE RODZIC WCZESNIAKA? 03.12.03, 00:45
        witaj!chcialabym dowiedziec sie czegos wiecej o IMiDz.poznac opinie
        mam,ktorych dzieci leczono na tym oddziale.jestes jedna z nich?pozdrawiam.
        • melka_x Re: GDZIE RODZIC WCZESNIAKA? 03.12.03, 15:01
          Zdecydowanie najlepiej przystosowane oddziały dla wcześniaków to Karowa i
          IMiDz na Kasprzaka. Nie wiem jak jest na Karowej, wiem tylko, że szefową jest
          prof. Kornacka. Natomiast w instytucie prof. Ewa Helwich, krajowy konsultant
          d/s neonatologii, autorytet jeśli chodzi o wcześniactwo i skrajne
          (ekstremalne) wcześniactwo, czyli dzieci urodzone przed 28 tyg. ciąży i ważace
          poniżej 1 kg. Moja córeczka była urodzona w 27 tygodniu i ważąca 970g była tam
          6 tygodni. Lekarze -a właściwie lekarki- są nie tylko niejako wyspecjalizowani
          we wcześniactwie, ale też bardzo ciepłe i po prostu ludzkie. Chętnie i
          wyczerpująco o wszystkim informują, będziesz mogła być przy dziecku w czasie
          obchodów, bo jak wyraziła się prof. Helwich "nie mamy przed rodzicami
          tajemnic", a uwierz mi to nie jest standard w szpitalu. Będziesz mogła
          przebywać tam tyle czasu ile będziesz chciała. Pielęgniarki pozwalają - a
          nawet zachęcają- do wykonywania wszystkich czynności przy dziecku, jakie tylko
          rodzic może wykonać. Czyli będziesz mogła je obmywać, przewijać, smarować
          oliwką, zakładać czapeczkę, mierzyć temperaturę, a nawet karmić przez sondę
          (jesli będzie w ten sposób karmione). Jeśli to będzie możliwe, będą zachęcać
          Cię do kangurowania, czyli trzymania dziecka na piersiach, tak by słyszało
          Twoje serce i czuło Twoj zapach. Jeśli będziesz chciała uspokoić dziecko przy
          np. zakładniu wenflonu również nikt Cię nie wyprosi, a to również nie jest
          szpitalny stnadard. Jeśli pojawiłyby się jakieś komplikacje, stan dziecka by
          się pogorszył natychmiast do Ciebie zadzwonią, zresztą można też samemu
          dzwonić, nawet w nocy. Fizjoterapeuta będzie uczył Cię jak takiego wcześniaka
          podnosić, zmieniać mu pozycje, jak dotykać itd. Jest też psycholog z ktorym
          można zawsze porozmawiać. No i przede wszystkim Twoje dziecko będzie
          traktowane jak mały człowiek, któremu należy się taki sam szacunek jak osobie
          dorosłej, nie jak pacjent czy kolejny przypadek. Lekarze i pielęgniarki mówią
          do dzieci po imieniu. Ja nie raz "przyłapywałam" lekarkę prowadzącą jak czule
          przemawia do mojej coreczki, nazywa ją myszką itd, a prof. Heliwch mówiła do
          niej "Nataleczko". Piszę o tym, bo taki sobisty, ciepły stosunek do małych
          pacjentów to naprawdę w większości szpitalach wciąż rzadkość. Wszyscy pilnują
          by oszczędzać dziecom zbędnych niemiłych wrażen, by robić wszystko w miarę
          możliwości delikatnie, by nie świecić bez sensu lampą w oczy itd. Na tablicy w
          korytarzu wiszą zdjęcia uratowanych dzieci, najmniejsze miały niewiele ponad
          500 g, najmłodsze (jesli chodzi o wiek ciąży) przy mnie wypisywane do domu
          było urodzone w 23 tygodniu.
    • melka_x Re: GDZIE RODZIC WCZESNIAKA? 03.12.03, 15:15
      Acha, nie wiem oczywiście jak to jest na Karowej, ale na Kasprzaka kilka razy
      widziłam scenę, która naprawdę robi wrażenie. Kiedy klinika dostawała
      informację o przywiezieniu kobiety w dwudziestym którymś czy trzydziestym
      którymś tygodniu, nawet jeśli poród był jeszcze powstrzymywany już cała
      oddział stał w gotowości. Przygotowywano inkubator, respirator, aparaturę
      monitorującą stan dziecka i kiedy wreszcie maluch rodził się w ciągu kilku
      sekund znajdował się w najlepszych warunkach i rękach. No i absolutnie bez
      względu na wiek ciąży nikt nie zakładał, że nie uda się (a tak najczęsciej w
      przypadkach skrajnego wcześniactwa jest w "normalnych" szpitalach), tam
      naprawdę desperacko walczą o każdego malucha i w większości przypadków udaje
      im się, IMiDz ma najlepsze statystyki jeśli chodzi o przeżywalność
      wcześniaków. Jeśli masz jeszcze jakieś pytania - to bardzo proszę. Pozdrawiam
      i życzę jak najpóźniejszego porodu.
    • dorek3 Re: GDZIE RODZIC WCZESNIAKA? 03.12.03, 15:59
      Nie umiem porównac oby szpitali bo mnie w 25 tc przewieziono z izby przyjęć na
      Karowej własnie do Instytutu. Generalnie potwierdzam wszystko to co napisała
      Melka. Obsługa noworodkowa rzeczywiście jest super, choć pediatrzy z X pawilonu
      trochę mało komunikatywni, ale oni chyba nie zajmują się wcześniakami. Nie
      miałam bezpośredniego kontaktu z Kliniką Patologii Noworodka,a le z
      bezpośrednich opinni wnioskuję, że jest to naprawdę super oddział z bardzo
      oddanym personelem.
      Ja w Instytucie przeleżałam 9 tygodni, jak mnie przywieźli to wszystko było w
      pogotowiu do przyjęcia na świat moich chłopców. Ale im sie na szczęście nie
      spieszyło. Takie podejscie to standart, w innym przypadku nie przyjmują
      pacjentki. Rzeczywiscie jest nowy oddział perinatologii czyli patologii
      wczesnej ciąży (zdaje sie do 30 tc). Nowy, czysciutki, kameralny. Nie robią
      problemów z odwiedzin w "dziwnych" godzinach. Mój mąż będący moją osobistą
      pielęgniarką kiedyś po delegacji przyjechał do mnie o 23 i nie było problemu.
      Trzeba miec tylko mocne nerwy, bo poza "banalnymi" plamieniami w I-ym
      trymestrze sporo tam naprawdę trudnych i nie zawsze zakończonych happy endem
      przypadków. Ja z ulga przeszłam (dosłownie, po raz 1-y po 7 tygodniach leżenia
      totalnym plackiem)na zwykłą patologię. Ta była juz nieco bardziej siermiężnie,
      najgorzej było na połoznictwie, ale mnie też się pewnie dało we znaki
      zmęczenie.
      Sterydy są standartowo podawane przy przyjęciu w zagrożonej ciąży, chyba
      właśnie gdzieś od 25 tc, bo ja też od razu dostałam. I moi chłopcy nie mieli
      najmniejszych problemów z oddychaniem. Diagnostyka noworodków jest b.dobra -
      Kubie w drugiej dobie życia zdiagnozowano wade seca robiąc jedo echo. A nie
      jest to standartowe wyposażenie szpitala. Włąśnie pielęgniarki noworodkowe, a
      nie położne uczyły mnie przystawiać, przewijać i kąpać. do dzieci odnosiły się
      b.serdecznie i delikatnie. Mogłam byc z nimi non stop (obydwoje rodzice mogą).
      Ginekolodzy do zagrożonych ciąż podchodzą bardzo ostrożnie co zwykle powoduje
      długi pobyt, ale teraz wiem że warto było zacisnąć zęby.
      Pytaj o co chcesz, ale życzę abyś nie musiała tego weryfikowac w praktyce
      • kleo10 Re: GDZIE RODZIC WCZESNIAKA? 05.12.03, 16:38
        Popieram to co powiedziała melka i dorek. Urodziłam wcześniaka w 25tc.
        Niestety nie w Instytucie tylko w Orłowskim. Pisałam już kiedyś o tym. Horror.
        Na szczęście udało nam się przewieźć dziecko do IMiDz. Opieka neonatologiczna
        jest tam na najwyższym poziomie. Poza tym lekarze mają zawsze czas dla
        rodziców i nie traktują ich jak idiotów, którzy powinni się zadowolić
        zdawkowymi odpowiedziami. Nasze dziecko prowadziła p. dr Rutkowska. Świetny
        lekarz i człowiek.
        Słyszałam że Karowa też jest OK.
        Nigdzie indziej nie warto jechać.
    • matna_b Re: GDZIE RODZIC WCZESNIAKA? 05.12.03, 21:23
      IMiDZ jest na pewno świetną placówką, nie mam co do tego żadnych wątpliwości,
      zwłaszcza po tym co tu przeczytałam. Ale znam jeden przykry przypadek właśnie
      stamtąd. Znajoma mojej teściowej została zawieziona do tego szpitala karetką -
      miała krwotok, (to był chyba zawał macicy, albo przodujące łożysko, nie
      pamiętam). Kazali jej czekać. Po godzinie, kiedy wreszcie się nią zajęli i
      stwierdzli, że to naprawdę poważna sprawa było za późno, dziecko umarło
      godzinę po porodzie. Aha, ciąża była właściwie donoszona. Mnie ta historia
      nauczyła, że nawet w najlepszym szpitalu należy walczyć o swoje, czasem być
      wręcz namolnym i niegrzecznym, bo nikt nie jest nieomylny. Może akurat lekarz
      na dyżurze był przemęczony, albo było za dużo pocjentek? Nie wiem, ale to
      dziecko umoarło, a zapewne można je było uratować.
      Pozdrawiam i przepraszam, że piszę o takich przykrych rzeczach, długo się
      wahałam, ale pomyślałam, że może to komus pomoże...
      Martyna mama Weroniki (2 lata) i 37 tygodniowego Ktosia

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka