misiek2281 30.04.09, 14:08 Czy któraś z was miała tam cesarke na życzenie ,chodzi mi o aktualną cenę cc i opiekę. Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
apple_isle Re: femina Lubin 30.04.09, 16:27 Ja miałam cesarkę, ale nie na życzenie (cena takiej podobno, ale to nie wiadomość z pierwszej ręki to ok 4 tys). Co do opieki i warunków-rewelacja, polecam bez dwóch zdań. Zajrzyj na forum szpitale-tam jest dość spory wątek o feminie. Odpowiedz Link Zgłoś
misiek2281 Re: femina Lubin 30.04.09, 18:36 nigdzie nie moge znaleźć aktualnej ceny cc na życzenie Odpowiedz Link Zgłoś
anna-maria3 Re: femina Lubin 30.04.09, 19:36 Bo takie rzeczy to chyba indywidualnie z lekarzem się ustala. Słyszałam, że w sali dwuosobowej to koszt około 3500, ale nie dam sobie głowy uciąć, bo to tylko gdzieś zasłyszane. Sama kilka dni temu rodziłam w Feminie - miałam cc, ale ze wskazań. Pobyt i opieka - rewelacja. Odpowiedz Link Zgłoś
apple_isle Re: anna-maria3 30.04.09, 21:26 Widzę, że już po Jak się czujesz? Jak maleństwo? U nas w niedzielę minie 6 tygodni. Nieźle sobie radzimy Pozdrawiam i życzę dużo zdrówka. Odpowiedz Link Zgłoś
anna-maria3 apple_isle 01.05.09, 09:28 U nas dopiero tydzień Uczymy się siebie nawzajem. No i oswajamy synka z nowym, najmłodszym członkiem rodziny Tak jak wspomniałam, wszystko było ok. Czułam się bezpieczna, "zaopiekowana" i we właściwym miejscu. Oczywiście ból był, bo inaczej się nie da, ale otoczenie, atmosfera i opieka na najwyższym poziomie pozwoliły szybciutko dojść do siebie Dla Was również dużo zdrówka i radości z pociechy Odpowiedz Link Zgłoś
iwonagos Re: apple_isle 01.05.09, 09:59 musisz zadzwonić, umówić się na wizytę, pojechać, zapytać o cenę. Widzę, że tu różne są podawane, nie wiem od czego to zależy, ja też chcę rodzić w feminie, znam inną cenę Odpowiedz Link Zgłoś
apple_isle Re: apple_isle 02.05.09, 11:35 To super, że wszystko przebiegło tak jak trzeba Trzymajcie się cieplutko! Odpowiedz Link Zgłoś
babsee Re: Gratuluje:)i mam pytania:) 02.05.09, 19:23 Ciesze sie ze juz jestes w domu z dzieciątkiem.Gratuluje,. Ja juz wiem,ze bedę cieta przez dr. Pańszczyka.A kto Tobie przeprowadzał zabieg?Ile dni bylas w klinice?(to najwieksze zmartwienie mojej corki wiec dla mnie im krocej tym lepiej)Ile godzin po zabiegu kazali ci leżec?faktycznie nic nie trzeba dla dziecka miec?zadnych pampersów?chusteczek itp?czy po zabiegu jestes juz w "swoim"pokoju czy jakiej sali gdzie mąż nie bedzie mogl wejsc? ile trwal zabieg? sory za tą wypytywankę ale ja juz zaczynam odliczanie i stres coraz wiekszy Odpowiedz Link Zgłoś
anna-maria3 Re: Gratuluje:)i mam pytania:) 03.05.09, 09:26 Mnie ciął doktor Nowacki. Od momentu pierwszego cięcia do wydobycia dziecka minęło jakieś 5 minut, później ze 45 minut mnie szyli. Jeszcze w trakcie szycia przyszła lekarka, pokazała dzieciątko, dała podotykać i zabrała do badania Po operacji zostałam przewieziona na salę pooperacyjną - tam zostajesz do momentu pionizacji. Ja miałam znieczulenie zewnątrzoponowe, tak więc przez pierwszych kilka godzin nie wolno ponosić głowy. Czucie odzyskałam w zasadzie zaraz po zwiezieniu z sali, po dwóch godzinach dostałam dziecko do karmienia i wtedy już pozwolili mi się obracać na boki, bez podnoszenia głowy oczywiście. Wstałam z samego rana następnego dnia, ale cięcie miałam w godzinach południowych - jak tną z samego rana, to podobno stawiają na nogi jeszcze tego samego dnia wieczorem. Jak tylko wstałam i doprowadziłam się do porządku (prysznic, własna koszula) zostałam przeniesiona na salę i tam już calutki czas dziecko mogło być ze mną. Oczywiście jak nie czujesz się na siłach, to położne dziecko zabierają do pokoju noworodka i tam się nim zajmują. Jak w pierwszych dobach jest problem z karmieniem, to są naszykowane buteleczki z mlekiem i można malucha dokarmiać samemu. Jak leży w pokoju noworodków, to położne przeważnie pytają, czy chcesz dziecko na karmienie, czy mają dać butelkę. Po cc wychodzi się w 4 dobie. Sama chciałam wyjść w trzeciej dobie ze względu na drugie dziecko w domu, ale lekarz powiedział, że dla własnego dobra lepiej, żebym została, zwłaszcza, że to było drugie cięcie i byłam dużo bardziej osłabiona i obolała niż za pierwszym razem. No i zostałam jeszcze jeden dzień. Dla dziecka miałam tylko chusteczki nawilżane.Pieluchy są, kaftaniki i beciki codziennie zmieniane podczas kąpieli, czyściutkie. Dodatkowo dostępne czyste rzeczy jak dziecko uleje - bez problemu można przebrać. Kremy, maści, wszystko jest. Tylko właśnie chusteczek nie mają. Dziecko szczepione przeciwko gruźlicy i WZW B, dodatkowo badanie przesiewowe słuchu, badania w kierunku Mucowiscydozy i jeszcze 5 innych chorób, badanie wzroku, dwa razy dziennie pediatra i neonatolog na obchodzie, więc rozwiewają wszystkie wątpliwości. Zwyczaj, który niekoniecznie mi się podobał, to kąpiel w okolicach północy. Dzieciom pewnie wszystko jedno, która jest godzina, ale mamy muszą się wybudzić, przywieźć dziecko do kąpieli i zabrać (ewentualnie robią to położne, jak widzą, że twardo śpisz ). No i w ten sposób trochę ta nocka jest szarpana... Aha, jest taki przepis, że w dniu operacji zawieszone są wizyty u pacjentki i że w kolejnych dniach jednorazowo odwiedzać mogą tylko 2 osoby. W praktyce wygląda to tak, że w pierwszym dniu bez problemu może wejść mąż (nie wiem, jak z dalszą rodziną, bo ja wizyty nie chciałam więc nie musiałam o to pytać). W kolejnych dniach może przyjść więcej osób, ale wiadomo, że nie cała wycieczka Mojego 3-latka też wpuścili na oddział bez problemu. No i mąż może być od razu przy dziecku. Zaraz po wydobyciu zabierają malca do pokoju noworodka na ważenie i mierzenie i tam tatuś może się przyglądać i sobie z dzieckiem posiedzieć. Mam nadzieję, że wyczerpałam temat jak masz jeszcze jakieś pytania, to śmiało. Ja też dużo chciałam wiedzieć przed. Ale z czystym sumieniem polecam i zapewniam, że nie ma się czego obawiać. Czuwa tam taki sztab ludzi, że można czuć się bezpiecznie. Podczas operacji to samo - jest tyle osób wokół, każda za coś odpowiedzialna, że masz wrażenie, że nic złego nie może się stać. Pielęgniarki i położne bardzo miłe, a przy tym pełen profesjonalizm. Nie widziałam, żeby siedziały - całą dobę mają coś do zrobienia. Życzę powodzenia i trzymam kciuki za dobre samopoczucie Odpowiedz Link Zgłoś
iwonagos Re: Gratuluje:)i mam pytania:) 03.05.09, 11:48 i ja dziękuję za tak wyczerpującą relację mam zamiar rodzić w Feminie we wrześniu, w czerwcu chcę jechać na pierwszą wizytę do doktora Nowackiego pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
babsee Re: annamaria 03.05.09, 13:30 Bardzo Ci dziekujeOpis faktycznie b.dokładny ale najbardziej ucieszyla mnie wiadomosc,ze moje corcia bedzie mogal nas odwiedzić.Ona bardzo przeżywa ze mama idzie do szpitala wiec napewno ja ucieszy fakt ze mozna bedzioe do mnie przyjechac. I super że mąż moze byc przy dziecku od razu.Pierwszy poród mialam rodzinny i maz byl ze mna caly czas.To on trzymal dziecko bo ja nie mialam sily(strasznie trudny i długi porod)i siedzial z nami az nie zasnełysmy obie. Raz jeszcze dziekuję i pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
dorisw1978 Re: annamaria 04.05.09, 18:29 witam Was dziewczyny, ja też będę rodziła w Feminie, prawdopodobnie cesarka w 38 tygodniu (druga już), ze względu na to, że synuś dość duży się szykuje, ale nie jest to cesarka na życzenie, tylko decyzja lekarza. Z tego co wiem, o cesarki na życzenie wcale nie jest tak łatwo widzę, że obyczaje się zmieniły, teraz kąpią o pólnocy, kiedyś o 5 rano, to był dopiero hardcore... no i teraz pytają czy nakarmić, a kiedyś nie pytały o zdanie pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
dorisw1978 Re: annamaria 04.05.09, 18:31 babsee, kiedy rodzisz??? wiesz już dokładnie??? ja ok. 10 czerwca, u dra Nowackiego Odpowiedz Link Zgłoś
babsee Re: annamaria 04.05.09, 19:27 7 maja mam wizyte i wyznaczą mi termin.Ale moj gin mowi ze pewnie ok. 8 czerwca. Odpowiedz Link Zgłoś
dorisw1978 Re: annamaria 04.05.09, 20:55 o widzisz, to tak jak ja całkiem możliwe, że będziemy leżeć w tym samym czasie a może nawet na jednej sali ja mam wizytę 15go, też dokładnie mnie umówią Odpowiedz Link Zgłoś