Gość: angel
IP: *.stk.vectranet.pl
24.11.09, 21:59
Przykre to bardzo co czytam o tym człowieku-szukał prawdy i nadzieji
tam gdzie zupełnie znależć jej nie można.Szkoda ,że nie sięgnął do
Biblii,przecież tam jest jedyna prawda i radość i siła ,którą Bóg
daje człowiekowi.Chociaż zyskał światową sławę ,stracił
wszystko ,kto zna Bibliię wie o czym mówię.Nie trudno teraz pojąć
dlaczego Śląsk to smutne,szare miejsce-przez takich właśnie ludzi-do
których Bóg nie może się przyznać bo oni nie szukali go ,to wyjaśnia
wszystko!