Gość: lojtek IP: 194.126.165.* 13.02.10, 10:50 Tragedia. Dwóch panów o sobie, a zero w tym prawdziwego Śląska. Zenada. Nieporozumienie. Ślązak z pradziadów. Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
Gość: e Śląskie słowa nie umieją siedzieć na pufach IP: *.internetdsl.tpnet.pl 13.02.10, 17:00 Paskudny ten tekst. Niby recenzja, a taka jakaś obchodząca wokół; bardziej zanurzona w sobie samej, w swoim języku, niż w tekście. Laurka raczej. Jak dotąd nie ma lepszej ksiązki "o Śląsku" niz "Nagrobek ciotki Cili" Szymutki. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ;) Śląskie słowa nie umieją siedzieć na pufach IP: *.cable.smsnet.pl 14.02.10, 06:32 Ach, och: pan (Wincenty) Kadłubek się rozmarzył - jeżeli nie ma w niej kutzowego umiłowania do Sosnowca to chyba nie kupię:))) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: harc mistrz =----> Re: Śląskie słowa nie umieją siedzieć na pufach IP: 95.215.21.* 14.02.10, 20:02 - Ani chybi, lecom oba na Nobla. Bydymy mieli nowego śląskiego nobliste! (HKP) ... KAJ TO IDZIE KUPIĆ??? Odpowiedz Link Zgłoś
only-avianca Re: Kiepura 22.02.10, 09:18 A co on ma wspólnego ze Śląskiem? Rzeka Brynica-nasza granica. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kapelmajster Re: Kiepura IP: *.internetdsl.tpnet.pl 22.02.10, 09:58 Szykowńe śpjywoł po ... mjymjecku! Kożdy gorol tu śpjywo i tańcuje jak mu zagrajóm. :-) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ndgmnhrtm Re: Kiepura IP: *.dip0.t-ipconnect.de 12.10.10, 01:49 > Szykowńe śpjywoł po ... mjymjecku! "Ob blond, ob braun - ich liebe alle Fraun." itp. No ale jakos sie musiol umiec z zonom Eggertowom dogadac, wegierskom Zydówkom, dyc niy po angielsku, hehe. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jkwszghfkfgkq Re: Kiepura IP: *.dip0.t-ipconnect.de 12.10.10, 01:48 Ja, gorol, Zyd i "powstaniec" (terrorysta). Dzie-ku-je-my. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Wachsmann+Jarry Re: Śląskie słowa nie umieją siedzieć na pufach IP: *.dip.t-dialin.net 15.02.10, 07:00 No tych fajnych ksiazek o G.Slasku, to jednak juz troche bylo, last but not least H.BIENIEK, na przyklad. Tekst recenzji mi sie nie podoba. Jest taka zmanierowana "sztuka dla sztuki". Ale to jednak fakt, ze doslownie co drugo komik, muzyk, konferansjer, autor piosenek czy muzyki filmowej w Niemczech jest z Górnego Slaska albo pochodzi przynajmniej "z naszych okolic" (np. D.Slask, Czechy-morawy). Lub pochodzi z rodzin takiego pochodzenia. Podpada tez spora ilosc (tych lepszych) reporterów i zurnalistów. Przypadek ?? Odpowiedz Link Zgłoś
helmut.volker Re: Śląskie słowa nie umieją siedzieć na pufach 15.02.10, 19:41 U nos bou Karol Szyndzielorz. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: harc mistrz (.)(.) Śląskie słowa nie umieją siedzieć na pufach IP: 95.215.21.* 15.02.10, 12:25 Śląskie słowa nie umieją siedzieć na pufach Zbigniew Kadłubek - czyli... (.)(.) CYCATE CYTATY Z KADŁUBKA "TŁUSTYM DRUKIEM" WYPISANE (.)(.) ~ ~ ~ ~ ~ ~ ~ ~ ~ ~ ~ ~ ~ ~ ~ ~ ~ ~ ~ ~ ~ ~ ~ ~ ~ ~ ~ ~ ~ ~ ~ ~ ~ Czytam "Piątą stronę świata" - powieść Kazimierza Kutza - ze wściekłością, z nienawiścią, z miłością, z obrzydzeniem, z uwielbieniem. Z mocą wariata. Bez dystansu - pisze Zbigniew Kadłubek Nie można niczego, co górnośląskie, opowiedzieć inaczej, jak zaczynając od samego początku, od źródeł istnienia, od stworzenia świata, od Adama i Ewy, od kołyski Alojza i Lucjana, od bebechów tej małej planety, narodzin bogów i bożków, czyli najpoważniej w świecie: od kosmogonii i teogonii. "Śląsk zawsze obdarzony był śpiewakami" - słowa Maxa Herrmanna-Neißego (Nysa, 1886 - Londyn, 1941). Można o wszystkim, co śląskie, zapomnieć, a radziłbym powoli zapominać, ale jak zapomnieć o słowach Herrmanna-Neißego? Ślązacy to wielcy śpiewacy. Wyskoczyli Demiurgowi z garści i spadli nad Rawę, nad Odrę, nad Rudę (bo zawsze lubią się określać przestrzennie względem rzeki, prawdziwi z nich marzyciele Wodnicy, majaczące Wassermanny). Każdy piszący Górnoślązak zawsze jest Hezjodem*. Orze w kamienistej ziemi, targa skały, pot kapie mu z czoła (i nie tylko z czoła), a jednocześnie słowa układa w bukiety, istne girlandy plecie z myśli w ukropie i mordędze wysiłku fizycznego. Duszę mu śpiew rozrywa (czasem także pylica). Ślązak chce opowiedzieć cały świat. Rozprzestrzenić i rozplenić narrację na historię powszechną życia na ziemi. Wszystko opowiedzieć, choć tak jak Hezjod siedzi gdzieś w kącie (czyli Kutzowym "zadupiu"), kąciku najdalszym, i oddaje się zwykłym, pospolitym zajęciom. Pospolitość dla Ślązaków jest matką (a "matki przędą osnowę codzienności"). To tajemnica - a dzieje się tak, gdyż Górny Śląsk istnieje poza czasem i poza przestrzenią, bo Górny Śląsk to piękne marzenie, obiekt surrealistyczny. Śląskie życie wyjęte zostało z czasu - ale także przestrzeni. Śląskie sprawy wymykają się zegarom i kalendarzom. Śląskie sprawy nie poddają się podręcznikowym regułkom i uczonym dysertacjom, umykają wielkim uczonym socjologom (im szczególnie!) i zwykłym szeregowym gramatykom, którzy wyjaśniają wiersze. Górny Śląsk to piąta strona świata, a więc ta krawędź przestrzeni, która nie istnieje. b]Kazimierz Kutz, malujący filmowe obrazy, wszystko to wyśpiewał na stronach "piątej strony". Jest jakiś król marzeń mocarniejszy od Kutza na Górnym Śląsku - albo w tej części Unii Europejskiej? [/b] Piąta strona świata. Kto pierwszy użył tej frazy? Och, wstyd, ale nie wiem. Po co miałbym zresztą wiedzieć? Jestem pewny, że wymiar piątej strony świata od teraz to przestrzeń tej prozy Kutza. Czytam ją ze wściekłością, z nienawiścią, z miłością, z obrzydzeniem, z uwielbieniem. Z mocą wariata. Bez dystansu. Mierzy się tu wzniosłość z plebejskim, niskim, najniższym. Mierzy się niebo z plwocinami i spermą. Ale książka Kutza zaczyna się od swoistej uwagi na temat pneumatologiczny - od pneumy***: "[ ] wszystko zależy łod tego, jak pódzie ci pierwszy dmuch". Kutz pisze dalej: "Pora nabrać pełny dych powietrza w płuca, przyhaltować je w sobie aż w gołkach zacznom lotać gwiostki, potym wypuścić tyn zużyty luft na głos, czyli westchnąć głośno, przeżegnać się i hajda z górki!". Oświadcza, iż będzie przemawiał w natchnieniu, że ducha w sobie posiada, że powie jak prorok, wieszcz. Że jest śląskim Tejrezjaszem****. ~ ~ ~ ~ ~ ~ ~ ~ ~ ~ ~ ~ ~ ~ ~ ~ ~ ~ ~ ~ ~ ~ ~ ~ ~ ~ ~ ~ ~ ~ ~ ~ ~ Takiego "wodolejstwa".... w życiu nie czytałem!!! (HKP - hiper Kutza powieść!) ... CZUWAĆ, LITERATY-PSUBRATY!!! - Z niesamowitego wrażenia aż siadłem sobie na d...!!! (Och, pardon: na pufie.) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Pytek Za to Poloucy poradzoom śedźeć w ... pufach?! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 16.02.10, 22:45 Kejby`śće jesce "Harcydupku" poradźyli pojmować szloonzky worta? To by jus booło coś! Puf - to je przeca polski ... burdel! :-) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: dichter Śląskie słowa nie umieją siedzieć na pufach IP: *.adsl.inetia.pl 22.02.10, 11:53 Najpiękniejsze śląskie słowo, teraz jakoś mi się przypomniało: DŻISTNĄĆ. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: stary slonzok Śląskie słowa nie umieją siedzieć na pufach IP: *.dip.t-dialin.net 22.02.10, 17:09 Slonskie slowa nie umieja siedziec na pufach,-na slonsku godalo sie na zogowki-poduszki-pufy,czyli tlumaczac to mialo by byc ,ze slonske slowa nie umieja siedziec na poduszkach.Rozumuje to tak,ze slowa nie chca wygody siedzac na pufach tylko chca byc slowami zywymi,aktywnymi.Tak to sobie tlumacze-czy ktos ma inne tlumaczenie? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: korada Re: Śląskie słowa nie umieją siedzieć na pufach IP: *.dip.t-dialin.net 02.03.10, 13:25 Dyc to prowda, pufy to zogowki na ktorych sie siedzi, reszta jak godosz, godka to cos co trafio do ludzi, pyrsk Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Bernard Runge Śląskie słowa nie umieją siedzieć na pufach IP: *.dip0.t-ipconnect.de 12.10.10, 01:47 Ksiazki jeszcze nie czytalem, ale juz sqama recenzja mi sie bardzo podoba. :)) Odpowiedz Link Zgłoś