Dodaj do ulubionych

Czy lekarz powinien się włamać, żeby ratować cz...

19.05.10, 23:09
Znowu ktoś robi z igły widły.
Umarł człowiek, ale z powodu stanu chorobowego.
Nie wyobrażam sobie jak załoga karetki pogotowia miałaby wchodzić przez okno. Nie mają ani odpowiedniego sprzętu, ubrania - a jeśli coś się im stanie odpowiedzą za to.

Co do wykształcenia, to zawał jest w stanie obsłużyć (prawie całkowicie) ratownik medyczny - znaczy lepiej jeśli jest to ratownik, niż ortopeda. Tak właściwie to lekarz (inny niż specjalista ratownictwa) w karetce nie jest zbyt fortunnym rozwiązaniem.
Obserwuj wątek
    • hanzel_gretyl Czy lekarz powinien się włamać, żeby ratować cz... 19.05.10, 23:21
      i tak oto rodzina, może i ze szlachetnych pobudek, narobiła problemów.
      ekshumacja, być może długotrwały proces, a efekt wątpliwy..
      • Gość: dzul Re: Czy lekarz powinien się włamać, żeby ratować IP: 82.84.95.* 19.05.10, 23:55
        Nie wiem gdzie tu widzisz szlachetne pobudki, a nawet jesli to takowymi
        jest pieklo wybrukowane.
        Rodzina oczekuje po prostu, ze w karetkach bedzie jezdzic krzyzowka
        Jamesa Bonda z Dr. Housem.
        Czlowiek umarl, co z pewnoscia jest przykre ale nie stalo sie to dlatego,
        ze pogotowie nie wybilo szyby tylko dlatego, ze np. palil, zle sie
        odzywial, prowadzil siedzacy tryb zycia czy nie pilnowal cisnienia. Albo
        mial zle geny. Rownie dobrze mogliby scigac lekarza leczacego
        nadcisnienie za to, ze nie dopilnowal, by pacjent zazyl leki.
        O ile uwazam, ze prawdziwe zaniedbania i bledy lekarskie nalezy tepic, to
        nie mozna doprowadzac do sytuacji, gdzie ludzie uwazaja, ze psim
        obowiazkiem lekarza jest czynic cuda.

        A co do specjalizacji lekarza - zarzut jest o tyle idiotyczny, ze: 1) w
        wielu krajach w karetce nie ma ZADNEGO lekarza - rozumiem, ze rodzina
        uwaza, ze polski system opieki zdrowotnej stac na to, by w pogotowiu nie
        tylko jezdzili lekarze, ale by byli to specjalisci (najlepiej wybitni) w
        danej dziedzinie - kardiolog do zawalu, neurolog do udaru...; 2) lekarz
        dowolnej specjalnosci, ktory pracuje w pogotowiu musi byc przeszkolony
        (teoretycznie i praktycznie) w zasadach udzielania pierwszej pomocy
        lekarskiej w stanach naglych - akurat interwencje przy bolu w klatce
        piersiowej czy zatrzymaniu krazenia naleza do najbardziej podstawowych
        elementow takich szkolen i specjalizacja lekarza ma tu niewiele do rzeczy
        - przy podejrzeniu zawalu tak naprawde dzialania pogotowia sprowadzaja
        sie do podtrzymania funkcji zyciowych i jak najszybszym transporcie do
        kompetentnego osrodka (najlepiej z pracownia cewnikowania serca).
        • st.lucas Dlaczego nie oskarzono Policji? 20.05.10, 00:42
          Przeciez to Policja razem z Pogotowiem czekala na Straz Pozarna!

          I to Policja (a nie Pogotowie) ma prawo i moze bezpiecznie wejsc do
          czyjegos mieszkania...

          Nawiasem mowiac, zgadzam sie oczywiscie, ze w ogole cala sprawa jest
          kompletnie bzdurna: Ginekolog ma TAKI SAM dyplom lekarski jak i inni
          lekarze. Nim zostal ginekologiem, byl jak i inni lekarze ogolni -
          ktorzy jezdza karetkami.
          No a przede wszystkim, jezdzac karetka, jest przeszkolony w
          reanimacji - podobnie jak i inni lekarze i RATOWNICY MEDYCZNI,
          ktorzy nawet nie sa lekarzami, a jezdza samodzielnie.
          • jazmig Rodzina zmarłego chce wyłudzić pieniądze 21.05.10, 20:41
            jeżeli sąd uzna, że ratownicy powinni się włamać, to kolejnym
            krokiem będzie żądanie odszkodowania od pogotowia.
        • Gość: JaWaRo Re: Czy lekarz powinien się włamać, żeby ratować IP: *.static.arcor-ip.net 20.05.10, 01:59
          Tak w sumie to brak mi slow nad Twoja ignorancja.
          a) Co do wszystkiego ma tryb zycia pacjenta?
          Chcesz tu cos udowodnic, co nie ma sensu.
          b) Lekarze nie czynia cudow
          c) Polskie pogotowie aplikuje pabialgine i nastepnego dnia mamy isc
          do lekarza
          d) Kilka lat temu umieralem juz powoli na zapalenie pluc i tylko
          przez "przypadek" posawiono diagnoze i mnie uratowano
          e) Masz racje, ze w w wielu krajach nie ma lekarza w karetce, ale
          sanitariusze sa wysoce wyszkoleni.

          • Gość: tomek Re: Czy lekarz powinien się włamać, żeby ratować IP: *.gecon.com.pl 20.05.10, 06:51
            Gość portalu: JaWaRo napisał(a):

            > Tak w sumie to brak mi slow nad Twoja ignorancja.
            > a) Co do wszystkiego ma tryb zycia pacjenta?
            > Chcesz tu cos udowodnic, co nie ma sensu.
            > b) Lekarze nie czynia cudow
            > c) Polskie pogotowie aplikuje
            ----------------------------------

            Większego steku bzdur dawno nie słyszałem. Typowy przedstawiciel rodzaju "oni
            nie zrobili", "oni zawinili".
            "umierałem a tylko przez przypadek lekarz postawił dobrą diagnozę" - autor tych
            słów to skończony idiota. I tyle w temacie.
          • Gość: gość Re: Czy lekarz powinien się włamać, żeby ratować IP: 80.65.245.* 20.05.10, 21:34
            zatem generalnie zgadzasz się z osobą której post w zamysle uważasz za
            bzdure....zaiste ciekawy tryb rozumowania
        • miszczu.pll idąc tokiem rozumowania rodzinki 21.05.10, 08:02
          będąc świadkiem wypadku nie mogę przeprowadzić powiedzmy akcji ratunkowej czy
          sztucznego oddychania pomimo przeszkolenia dla kierowców nawet jeżeli by to
          komuś uratowało życie.
      • miszczu.pll Re: Czy lekarz powinien się włamać, żeby ratować 21.05.10, 07:55
        zidiocenie w tym kraju króluje na normalnością, rodzinka kretynów nie znających
        prawa.
    • Gość: hej Re: Czy lekarz powinien się włamać, żeby ratować IP: *.croy.cable.virginmedia.com 19.05.10, 23:39
      W pelni sie zgadzam z Toba. Do mojej corki z ciezkim napadem astmy
      przyjechal ratownik (sam jestem lekarzem), obsluga w pelni
      profesjonalna. I goraco taki system popieram!! Ale w Polsce szybko
      sie to nie zmieni, wiekszosc ludzi bedzie nadal wymagala lekarza w
      kazdej karetce, obojetnie czy jedzie do zlamania, zawalu serca czy
      bolesnej miesiaczki. Tak wezwania do bolesnej miesiaczki tez sie
      zdarzaja...
      • Gość: asewwsds Re: Czy lekarz powinien się włamać, żeby ratować IP: 188.33.206.* 20.05.10, 00:30
        wprawdzie nigdy nie wezwałam karetki do bolesnego okresu, ale uwierz -
        zdarzają się tak bolesne - że się wymiotuje z bólu, ma się SILNE
        skurcze w podbrzuszu i MEGA sensacje w jelitach. Plus ma się odruch,
        żeby paznokciami wyszarpnąć sobie wnętrzności.

        więc rozumiem kobiety, którym się zdarza w takiej sytuacji po
        pogotowie zadzwonić, żeby końską dawkę przeciwbólowego igłą dostać.
      • alpepe Re: Czy lekarz powinien się włamać, żeby ratować 20.05.10, 16:05
        życzę twojej córce megabolesnych okresów, bo ty nie wiesz, co mówisz, może jak
        zobaczysz własne dziecko w strasznych bólach, to co coś ci się w głowie przestawi.
        • Gość: gosc portalu Re: Czy lekarz powinien się włamać, żeby ratować IP: *.dg-net.pl 20.05.10, 16:53
          I uważasz, że to na pewno stan który musi zaopatrzyć alarmowo lekarz i dwie
          osoby średniego personelu, którzy przyjeżdżają 3,5 tonowym samochodem?!
          • emissarius Re: Czy lekarz powinien się włamać, żeby ratować 20.05.10, 17:17
            Gość portalu: gosc portalu napisał(a):

            > I uważasz, że to na pewno stan który musi zaopatrzyć alarmowo lekarz i dwie
            > osoby średniego personelu, którzy przyjeżdżają 3,5 tonowym samochodem?!

            To wzywający decyduje o tym, czy wyjazd jest realizowany w trybie alarmowym?

            Winą pacjenta jest, jeśli pogotowie jest jedynym miejscem, gdzie może szukać
            pomocy w godzinach wieczorowo nocnych?

            SOR to właściwe miejsce dla osoby z takimi dolegliwościami, jeśli zdoła się tam
            doczołgać o własnych siłach?

            Czy to wina chorego, że wbrew założeniom systemu poradnia POZ, która powinna
            także realizować wizyty u pacjentów w domu jest nieczynna po 18tej?

            Dlaczego poradnia POZ mimo podpisanego kontraktu z NFZ na świadczenia całodobowe
            przez 365 dni w roku może sobie LEGALNIE zamknąć poradnię o 18tej?
            • Gość: j Re: Czy lekarz powinien się włamać, żeby ratować IP: *.chello.pl 23.05.10, 14:08
              zloz skarge do NFZ
      • emissarius Re: Czy lekarz powinien się włamać, żeby ratować 20.05.10, 16:47
        Jeśli to prawda, że jesteś lekarzem - to jestem wstrząśnięty.

        Naprawdę nie wiesz, jaka jest różnica między ratownikiem a lekarzem??

        Lekarz to sześć lat niełatwych studiów medycznych, rok stażu i kilka lat specjalizacji.
        Ratownik to np. dwa lata sobotnio niedzielnego kursu, do którego nie trzeba nawet matury. Oczywiście, zdarzają się ratownicy po studiach. Ilu znasz takich?

        Jeżeli uważasz, że ratownik jest odpowiednią osobą w przypadku poważnego napadu astmy u Twojego dziecka - to mój podziw dla Ciebie nie zna granic.

        Dodam na marginesie, że ratowników bardzo cenię i szanuje, także za ich zaangażowanie i pasję, których próżno szukać u wielu lekarzy. Jednak nie znaczy to, że akceptuje sytuację, kiedy zastępuje się nimi lekarzy czy wysoko wykwalifikowane pielęgniarki np. na oddziałach POP. Lekarz to lekarz, a ratownik to ratownik. Każdy z tych zawodów ma odrębną specyfikę i ważną rolę do odegrania w niejakim Systemie. Nie należy ich utożsamiać.

        I na koniec a propos "banalnych" wezwań do bolesnej miesiączki.

        Czy to się Tobie podoba czy nie - KAŻDY człowiek ma prawo źle się poczuć o dowolnej porze dnia i nocy. Co więcej - ma prawo oczekiwać w takiej sytuacji porady czy pomocy - NAWET WÓWCZAS, jeśli tylko zdaje mu się, że ma określone dolegliwości [np. neuralgia którą bierze za zawał].

        Nie twierdzę przecież, że w każdej takiej sytuacji musi do niego wyjechać ambulans. Jednak sytuacja, w której jego poradnia POZ jest nieczynna, szpital wymaga skierowania, a pogotowie dysponuje tylko ratownikami - jest jawnym pogwałceniem jego praw [to eufemizm].

        Bolesna miesiączka i kolka nerkowa to zdecydowanie stany wymagające interwencji medycznej, ale nie ratowniczej. Chyba, że stopień zidiocenia ratowniczego osiągnął w naszym kraju poziom zenitu.
        • Gość: gosc portalu Re: Czy lekarz powinien się włamać, żeby ratować IP: *.dg-net.pl 20.05.10, 17:09
          Ależ osiągnął - ratownicy przychodzą do pracy w pogotowiu pracować a lekarze
          zarabiać więc do "bólów brzucha" jeżdżą ratownicy (bo tego jest multum) a do
          wypadków lekarze (raz na zmianę albo i nie).

          Aha, nie ma w tym kraju POZu, który nie zapewnia opieki całodobowej i Izby
          Przyjęć/SORu, który wymaga skierowań.
          • emissarius Re: Czy lekarz powinien się włamać, żeby ratować 20.05.10, 17:44
            Gość portalu: gosc portalu napisał(a):

            > Aha, nie ma w tym kraju POZu, który nie zapewnia opieki całodobowej i Izby
            > Przyjęć/SORu, który wymaga skierowań.

            Nie wiem jaki kraj masz na myśli pisząc "w tym kraju", jeśli chodzi Tobie o nasz kraj - Polskę - to w pewnym dużym, wojewódzkim mieście niemal 100% poradni POZ [mam tu na myśli poradnie lekarzy rodzinnych] - to placówki komercyjne [prywatne], i przytłaczająca większość z nich zamyka swe podwoje po południu. Jakim cudem mimo kontraktów z NFZ?? Pomyśl, to proste.

            Nie jest rolą SORu występować w roli poradni, czy też ją zastępować. Ich zadania określa stosowna Ustawa i kontrakt z NFZ. W zakresie swych działań nie mają prawa wymagać od pacjenta skierowania w uzasadnionym przypadku zagrożenia życia bądź zdrowia, nawet pośredniego.

            Podobnie żaden ze znanych mi oddziałów tego typu nie przyjmie pacjenta na konsultacje z "drobną" dolegliwością [np uraz wczoraj] - bez skierowania. Teoretycznie nie jest to miejsce dla takich pacjentów, i personel słusznie się przed nimi broni. Choć rację ma pacjent. Albo inaczej - zostanie przyjęty, jeśli da im się we znaki, ale z tzw. schodami.

            Oczywiście zależy to też od lokalnych warunków i miejscowych zwyczajów.
            • Gość: gosc portalu Re: Czy lekarz powinien się włamać, żeby ratować IP: *.dg-net.pl 20.05.10, 19:34
              Jak mi w takim razie dobrze jest. W mieście wspomnianym w artykule 100 %
              gabinetów POZ jest prywatne i nie ma problemów z nocną opieka lekarską...
    • Gość: lekarz Re: Czy lekarz powinien się włamać, żeby ratować IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.05.10, 23:40
      CPR powinno od razu wołać strażaków, żeby wypierdolili drzwi.
      W ogóle wysłanie ginekologa to nieporozumienie. Miał w ogóle szkolenia? W takiej
      sytuacji to na taczki i wieźć, a nie gdybać, po co lekarz.
      • test1410 Re: Czy lekarz powinien się włamać, żeby ratować 20.05.10, 00:08
        Ale oni przecież to zrobili tylko z udziałem straży pożarnej - co niestety trwa.

        Jak widzę wypowiedzi niektórych to zaczynam się zastanawiać czy w karetkach nie
        powinno być przypadkiem hydraulicznych rozpieraków i nożyc oraz drabiny.
        • Gość: lekarz Re: Czy lekarz powinien się włamać, żeby ratować IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.05.10, 00:34
          "ratownicy wzywają policję, policja - straż", według artykułu straż dojeżdża po
          co najmniej 25 minutach od pierwszego wezwania. Tu rodzina moim zdaniem ma
          rację, bo powinni przyjechać razem. Gdzie koordynacja służb ratunkowych?
          Rodzina poza tym moim zdaniem nie ma racji, ale wiadomo - 40 latek umarł, ktoś
          musi być winny. Nieważne, że to zawał, zator płucny albo coraz częściej
          narkotyki. Umarł, bo okna nie wybito... Jakby wybito to powietrze by go ocuciło.
          Czy ktoś usiłował wybić szybę w nowoczesnych oknach? Tego się nie da zrobić
          butem, trzeba młotkiem. Chyba że głową pana mecenasa.

          Do bani jest argument, że 7 musi być koło 8. Znam szeregówkę, w których
          mieszkania mają po 2 drzwi wejściowe- parter i piętro. A może był numer 7a?
          • Gość: MW Mały podręczny ładuneczek wybuchowy IP: 212.160.172.* 20.05.10, 11:46
            Mały podręczny ładuneczek wybuchowy by załatwił sprawę. Proponuję
            wyposażyć karetki w taki zestaw. W przypadku kiedy na drzwiach nie
            ma numeru, należy wysadzić wszystkie drzwi w zasiegu wzroku, aby
            zadowolić rodzinę i internautów
            • mokrelka Re: Mały podręczny ładuneczek wybuchowy 20.05.10, 15:26
              genialny komentarz!!!

            • Gość: Gucio Re: Mały podręczny ładuneczek wybuchowy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.05.10, 19:32
              Zgadzam się, ostatecznie zycie najważniejsze, naprawa na koszt
              właściciela z w/w powodu.Zgadzacie się?
            • Gość: znafca Re: Mały podręczny ładuneczek wybuchowy IP: *.jmdi.pl 21.05.10, 12:04
              > Mały podręczny ładuneczek wybuchowy by załatwił sprawę. Proponuję
              > wyposażyć karetki w taki zestaw. W przypadku kiedy na drzwiach nie
              > ma numeru, należy wysadzić wszystkie drzwi w zasiegu wzroku, aby
              > zadowolić rodzinę i internautów

              popieram w 100% - może podmuch wybuchu przy okazji zniszczy najbliższą
              kancelarię prawną wraz z mecenasami z Bożej łaski reprezentującymi do upadłego
              idiotów występujących w podobnych sprawach
      • Gość: bezsens Re: Czy lekarz powinien się włamać, żeby ratować IP: *.ssp.dialog.net.pl 20.05.10, 01:17
        a co ci ginekolog zawinił? Uważasz, że dowolny lekarz jest gorszy od
        braku lekarza? Poza tym - on jest LEKARZEM a dopiero potem
        Ginekologiem - specjalistą. Jako lekarz miał na studiach przedmioty
        z ratowania życia. Zanim rozpoczął pracę w karetce - miał również
        powtórkę w postaci ciężkiego kursu. Nie rozumiem więc, dlaczego
        uważasz, że akurat źle, że lekarz pojechał do zawału. Przecież to
        jest w pełni wykształcony 'ratownik' ludzkiego życia, niezależnie od
        specjalizacji, którą obrał.

        Gdyby 'CPR' od razu wołało strażaków, to byśmy mieli 'tandemy'
        złożone z karetko-strażaków. Skąd załoga karetki miała wiedzieć, że
        drzwi będą nie do otworzenia? Jasnowidze? Weź przestań i naucz się
        realiów życiowych, bo coś ci mocno 'odstaje' od pionu ten twój
        światopogląd.
        • Gość: gosc portalu Re: Czy lekarz powinien się włamać, żeby ratować IP: *.dg-net.pl 20.05.10, 02:41
          Bo pogotowie bierze kasę (z TWOICH pieniędzy) za zespół z lekarzem odpowiedniej
          specjalizacji! Jeżeli nie są w stanie takiego zapewnić to niech nie biorą
          kontraktu na karetki specjalistyczne!
    • Gość: sopocianka Czy lekarz powinien się włamać, żeby ratować cz... IP: *.chello.pl 19.05.10, 23:40
      kiedy byłam w pracy mama moja wezwala pogotowie a chwile potem
      straciła przytomność straż pożarna wywaliła dzrzwi razem z futryną
      ale nie miałam o to pretensji mama w pore znalazla się w szpitalu i
      została uratowana
      • Gość: ~~ Re: Czy lekarz powinien się włamać, żeby ratować IP: 195.93.250.* 20.05.10, 10:57
        Ciekawe, czy nie miałabyś pretensji, gdyby: "upss. wyważyliśmy
        niewłaściwe drzwi". Policji już to się kilkakrotnie zdarzyło i
        poszkodowani sądzą się o odszkodowanie.
      • Gość: e Re: Czy lekarz powinien się włamać, żeby ratować IP: 83.141.106.* 20.05.10, 12:42
        no pewnie bo jestes normalna i zdajesz sobie sprawe ze takie postepowanie ,a nie
        inne uratowalo zycie Twojej Mamie.
    • wybitniemadry wypadek odosobniony 19.05.10, 23:42
      nalezalo drzwi wywazyc, z kopa panowie, nawet duzo nie trzeba bylo myslec, w koncu zycie jest jedno a wy macie je ratowac
      • Gość: xxx Re: wypadek odosobniony IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.05.10, 00:05
        Bo drzwi pewnie nie były antywłamaniowe...
      • guru133 Wybitny kretyn znowu dał głos. Może ktoś da mu 20.05.10, 00:06
        kopa po to aby nie smrodził na tym forum.
      • Gość: Sir Re: wypadek odosobniony IP: *.chello.pl 20.05.10, 00:11
        Szkoda człowieka ale załóżmy inne okoliczności. Ktoś nie lubiłby by tego
        policjanta i zrobił mu kawał dzoniąc na pogotowie. Policjant spokojnie by spał,
        nie słysząc pukania do drzwi. Skład karetki wywala drzwi, wchodzi a policjant w
        tym momencie się budzi. Mógłby być nadgorliwy i trzymać broń pod ręką. Wyrwany
        ze snu łapie za broń i strzela. Co wtedy ?
        • Gość: kuba Re: wypadek odosobniony IP: *.chello.pl 20.05.10, 01:17
          nie pal tyle
      • Gość: e primum non nocere nie odnosi sie do tego wypadku IP: 83.141.106.* 20.05.10, 12:40
        tak, lekarz mial obowiazek rozpirzyc co trzeba, zeby wejsc i uratowac czlowieka,
        tak przysiegal i nawet gdyby zrobil dziure w dachu nikt normalny nie mialby do
        niego pretensji, inna sprawa ze domy powinny byc porzadnie oznakowane, zeby
        pogotowie nie musialo tracic czasu na szukanie, gdybym miala zawal, nie
        przeszkadzaloby mi, gdyby przyjechal weteryniarz:), szkolenie jest takie samo, a
        ssaki maja mniej wiecej podobnie w srodku, ponadto uwazam , ze to powinno byc
        uregulowane PRAWNIE, czytelnie i jednoznacznie, zeby lekarz sie nie bal tak
        postapic ze strachu o oskarzenie go pozniej o zniszczenie mienia.
      • Gość: mÓcha Re: wypadek odosobniony IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.05.10, 19:27
        A jeśli były antywłamaniowe? To co, powinni dynamit wozić, czy speca
        od włamań?
    • tetratec Czy lekarz powinien się włamać, żeby ratować cz... 19.05.10, 23:56
      jak pan policjant ma taką rodzinę to nie zdziwiłbym się, gdyby po odratowaniu
      pozwał pogotowie o rozwalone drzwi. Albo jakby się nie udało uratować to
      rodzinka wymyśliłaby sobie że coś zginęło. Ci ludzie musieli mieć bardzo złe
      dzieciństwo.
      • jamnnik Re: Czy lekarz powinien się włamać, żeby ratować 20.05.10, 00:15
        tetratec napisał:

        > jak pan policjant ma taką rodzinę to nie zdziwiłbym się, gdyby po odratowaniu
        pozwał pogotowie o rozwalone drzwi.

        dlatego poza chirurgiem w każdej karetce powinien też jeździć ślusarz
        • Gość: znafca Re: Czy lekarz powinien się włamać, żeby ratować IP: *.jmdi.pl 21.05.10, 12:07
          > dlatego poza chirurgiem w każdej karetce powinien też jeździć ślusarz

          oraz:
          - protokolant kamerzysta dokumentujący wszystkie czynności dla potrzeb sądowych
          - prawnik
          - rzecznik prasowy

          to tylko trzy osoby więcej - wystarczy wydłużyć karetki o jeden rząd siedzeń i
          załatwione
      • Gość: kuba dokladnie IP: *.chello.pl 20.05.10, 00:16
        tacy ludzie zawsze cos wymysla,przydalaby sie informacja w artykule czy
        ratownikom grozilyby prawne konsekwencje za zniszczenie mienia i
        wlamanie,wystarczylby gdzies zapis ze dzwoniacy po pomoc godzi sie na
        dojscie do niego wszystkimi sposobami,a to wolanie o specjaliste w
        kazdj karetce jest poprostu smieszne,ja chcialbym hawkeye`a z masha z
        calym zestawem do operacji,ale placic za to nie chce
        • m4t Re: dokladnie 20.05.10, 00:53
          No i dodanie do obowiązków ratowników medycznych: wykopywanie każdych
          drzwi za którymi istnieje choćby najmniejsze przypuszczenie, że
          znajduje się osoba potrzebująca pomocy...

          Nie znam się na studiach medycznych ale taki ginekolog to też musiał
          się jeszcze o czymś innym niż specjalizacja uczyć...
          • Gość: gosc portalu Re: dokladnie IP: *.dg-net.pl 20.05.10, 02:45
            Ależ uczył się co pozwala mu pracować w karetce podstawowej. Skoro pogotowie
            bierze kasę za karetkę specjalistyczną to niech zapewni w niej odpowiedniego
            specjalistę.
        • Gość: gosc portalu Re: dokladnie IP: *.dg-net.pl 20.05.10, 02:43
          Nie w każdej karetce tylko w specjalistycznej za która pogotowie bierze dużo
          większe pieniądze ni za podstawową.
      • Gość: lekarz Re: Czy lekarz powinien się włamać, żeby ratować IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.05.10, 00:42
        Zgadzam się. "Roszczeniowy jak Polak."
        Dlatego załoga karetki działała drogą służbową. Jestem z przykrością przekonany,
        że dochowali procedur (czy one są prawidłowe - to inna sprawa), a rodzinie
        zależy na kasie.

        Kiedyś odratowany przeze nas menel po odzyskaniu przytomności zaczął awanturę i
        pisał skargi, że mu papierosy ukradliśmy. Poza tym ilu to ludzi pisało skargi,
        że im ubrania porozcinano w pogotowiu.
    • xnw4 Czy lekarz powinien się włamać, żeby ratować cz... 19.05.10, 23:59
      Powinni natychmiast wejsc przez drzwi.
      Sytuacja nieco podobna.
      Okolo 3 nad ranem poczulismy dym na korytarzu,
      telefon do strazy, byli po kilku minutach.
      Okazalo sie,ze dymi z mieszkania sasiada.
      Walenie w drzwi, sasiad nie otwiera.
      Strazacy weszli za taranem.
      Nikt do nich nie mial pretensji, wlacznie z
      mocno spiacym sasiadem. Okazalo sie, ze
      zostawil chyba mleko na gazie i zasnal,
      gdyby nie weszli moze by sie nie obudzil.
      Dzialo sie to w UK.
      • Gość: j. Re: Czy lekarz powinien się włamać, żeby ratować IP: *.ssp.dialog.net.pl 20.05.10, 00:21
        Sam sobie odpowiedziałeś, dlaczego nie masz racji. STRAŻACY. Załoga karetki nie
        jest przygotowana i uprawniona do takich rzeczy. Nigdzie na świecie.
      • m4t Re: Czy lekarz powinien się włamać, żeby ratować 20.05.10, 00:57
        Do straży, a nie na pogotowie?
        No tak każdy lekarz będzie teraz nosił stetoskop i taran.
        • jamnnik Re: Czy lekarz powinien się włamać, żeby ratować 20.05.10, 01:26
          a nie jest tak w wielu krajach, że ratownictwo medyczne to jest służba bardziej
          zbliżona właśnie do straży pożarnej niż do pogotowia ratunkowego?
          • ziner Re: Czy lekarz powinien się włamać, żeby ratować 20.05.10, 07:51
            jamnnik napisał:

            > a nie jest tak w wielu krajach, że ratownictwo medyczne to jest służba bardziej
            > zbliżona właśnie do straży pożarnej niż do pogotowia ratunkowego?

            Nie zawsze. Czasami ratownictwo medyczne jest organizowane w ramach straży
            pożarnej, ale nie jest to reguła. Dodatkowo trzeba pamiętać, że ratownicy to nie
            strażacy.
            Nie zapomnij również o tym, że tam w załodze nie ma lekarza, tylko ratownicy
            medyczni. Jeżeli rodzinka taki szum poniosła o to, że lekarz był ginekologiem,
            to pomyśl co by się działo gdyby był tylko ratownik.
            • Gość: Qulka Re: Czy lekarz powinien się włamać, żeby ratować IP: *.adsl.inetia.pl 21.05.10, 00:54
              Szczerze? Jest wieksza szansa, ze przeszkolony i pracujacy w zawodzie
              ratownik wie co robic w takich typowych przypadkach jak zawal, niz
              lekarz ginekolog :)
              • emissarius Re: Czy lekarz powinien się włamać, żeby ratować 21.05.10, 01:50
                Gość portalu: Qulka napisał(a):

                > Szczerze? Jest wieksza szansa, ze przeszkolony i pracujacy w zawodzie
                > ratownik wie co robic w takich typowych przypadkach jak zawal, niz
                > lekarz ginekolog :)

                Jeśli nawet czasem jest to prawdą - to różnica między nimi jest mniej więcej taka:

                Lekarz ginekolog: sześć lat trudnych medycznych studiów, egzamin LEP, rok stażu, 2-5 lat specjalizacja ginekologiczna. Jeśli lekarz taki pracuje w pogotowiu - powinien mieć także aktualny kurs ALS, i to nie jeden.

                Ratownik lub ratowniczka: dwa lata zaocznego kursu [soboty i niedziele], do którego niekoniecznie trzeba mieć maturę. W tym 500h praktyk. Albo dwuletnie pomaturalne studium stacjonarne. Albo najrzadziej - licencjat i magisterka [rzadko].

                Jeżeli jednak w zespole pracuje ginekolog bez minimum kwalifikacji potrzebnych do tej pracy - to czyja to jest wina? Czy w ofercie do NFZ napisano, że lekarz ten nie posiada wymaganych kwalifikacji? Zaledwie przed kilkoma laty w pogotowiu pracowali lekarze z odpowiednimi specjalizacjami [chirurgia, anestezjologia], gdzie teraz są?

                Jeżeli ze względu na swoje kwalifikacje ratownik wykorzystywany jest przy wypadku, potrąceniu - wierzę, że jest właściwą osobą na danym miejscu. Jestem nawet skłonny zgodzić się z tezą, że pod wieloma względami jest bardziej kompetentny niż niejeden lekarz. O ile np. pacjent nie wymaga znieczulenia. To jasne.

                Jeżeli zaś zajmuje się bólami brzucha, dolegliwościami kardiologicznymi, kolką jelitową czy obrzękiem krtani u dziecka, pracuje na oddziale ZAMIAST pielęgniarki - twierdzę, że jest to "śmieszne" i nieuczciwe.

                Jeżeli ratownicy, których skąd inąd bardzo cenię i szanuję - tak bardzo pewni są swoich kwalifikacji i wiedzy, oraz dumni ze swej pracy - to skąd się biorą tak częste przypadki "pozowania" na lekarzy? Nie lepiej to pójść na studia medyczne?
              • Gość: lekarz z Wrocka Re: Czy lekarz powinien się włamać, żeby ratować IP: *.am.wroc.pl 21.05.10, 07:13
                Przynajmniej u nas każdy lekarz pracujący w pogotowiu musi odbywać szkolenia ratownicze. Problem nie dotyczy zachowania lekarza, ale tego kto, jak i dokąd ma wejść, w okolicznościach jak opisane. Tu anestezjolog nie popisałby się lepiej.
    • Gość: JaWaRo Re: Czy lekarz powinien się włamać, żeby ratować IP: *.static.arcor-ip.net 20.05.10, 01:47
      Oczywiscie, ze powinni sie wlamac. A i niech calkiem rozwala moj
      dom, skasuja drzwi i powyrywaja okna. Niech mnie ratuja!
      • Gość: x Re: Czy lekarz powinien się włamać, żeby ratować IP: *.chello.pl 20.05.10, 02:16
        tez wole zyc i nie miec drzwi niz byc trupem,ale lekarz jest od
        leczenia,nie od wylamywania zamknietych drzwi(to nie jest film i z kopa
        nie wystarczy pociagnac)
    • lisa2 Czy lekarz powinien się włamać, żeby ratować cz... 20.05.10, 02:07
      Włamać tak, ale...

      ... pod warunkiem, że jasny jest adres potrzebującego pomocy.
      W tym przypadku, po ustaleniu miejsca z którego wzywano pomoc, należało się
      włamać, niezależnie od tego czy była na miejscu policja (wezwana przez
      ratowników) czy nie.

      Co robić dalej?

      Może się zdarzyć, że wezwanie było fałszywe, lub wzywający pomocy sam oddalił
      się od miejsca, z którego wzywał pomocy i zamknął je. Po włamaniu się w to
      miejsce, i nie znalezieniu tam chorego, ratownicy powinni czekać na wezwaną
      przez nich policję, w celu zabezpieczenia miejsca przez osobami postronnymi.
      Po przekazaniu ochrony miejsca, powinni dalej szukać chorego wraz z policją -
      lub - po jego znalezieniu odpowiednie stosowne działania.

      Ja zastanawiałam się kiedyś, jak postąpić gdyby mi się coś stało, i zdążyłabym
      wezwać pomoc? To trudne, ale chyba zanim podjęłabym wzywanie pomocy,
      otworzyłabym drzwi z klucza i dopiero zatelefonowała po pomoc. - Dlaczego - po
      prostu zanim wezwę pomoc to mam jeszcze siły, w trakcie wzywania pomocy już
      siły mogę tracić.
      • Gość: x Re: Czy lekarz powinien się włamać, żeby ratować IP: *.chello.pl 20.05.10, 02:34
        wszystko pieknie,ale lekarz nie ma ani uprawnien,ani narzedzi,ani
        najprawdopodobniej sily zeby zamkniete na zamek drzwi wywazyc
      • ziner Re: Czy lekarz powinien się włamać, żeby ratować 20.05.10, 07:58
        A próbowałaś kiedyś sforsować drzwi antywłamaniowe?

        Pogotowie nie jest od tego żeby na siłę dostawać się do mieszkania. Gdyby tak
        było, to oprócz wyposażenia medycznego powinni by byli ze sobą wozić:
        - taran do wywarzania drzwi
        - drabinę sięgającą 10-tego piętra żeby można było forsować okna
        - sprzęt alpinistyczny (gdyby mieszkanie było powyżej 10-tego piętra)
        - piłę do metalu (do przecinania krat w oknach)

        Dodatkowo przydałby im się paralizator - tak profilaktycznie, gdyby "pacjent"
        się zdenerwował zniszczonymi drzwiami, wybitym oknem czy przeciętymi kratami.

        Nie wiem czy w takim wypadku najlepszym rozwiązaniem nie byłoby umieszczenie w
        załodze karetki członka oddziału antyterrorystycznego. On by wiedział jak
        wysadzić drzwi, sforsować okno i obezwładnić ew "pacjentów".

        Ale to byłoby już chyba lekką przesadą, nieprawdaż?
    • Gość: Zei Czy lekarz powinien się włamać, żeby ratować cz... IP: *.89-161.tel.tkb.net.pl 20.05.10, 04:57
      Głupota Polaków nie ma granic?. Jeszcze by brakowało by lekarze jezdzili z
      łomem do wyważania drzwi. Poj.....y kraj .
    • sandman32 Czy lekarz powinien się włamać, żeby ratować cz... 20.05.10, 07:59
      Lekarz w tej sytuacji działał w stanie wyższej konieczności! Lepiej wywalić
      drzwi i uratować człowieka, niż stać pod drzwiami. Poza tym włamanie jest
      wtedy gdy ktoś pokonuje zabezpieczenie aby coś ukraść - trudno o to posądzić
      lekarza...
      • radeberger Re: Czy lekarz powinien się włamać, żeby ratować 20.05.10, 11:55
        Pogotowie nie jest misiu od wyważania drzwi! Od tego jest straż/policja by sforsować drzwi. Mogę wywalić drzwi połowy bloku z buta - tylko kto będzie płacić, gdy się okaże, że to jakiś dowcipniś dzwonił na pogotowie, gdy sąsiad wylegiwał się w Egipcie?
    • Gość: prok Re: Czy lekarz powinien się włamać, żeby ratować IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.05.10, 08:04
      Czyżby ów "mecenas Krawczyk" to ten sam prokurator Krawczyk, który kreował sie
      na jedynego sprawiedliwego podczas śledztwa ws Barbary K.? Mam nadzieję, że juz
      lepiej jeździ samochodem niz na drodze w Mikołowie.
      • Gość: prok1 Re: Czy lekarz powinien się włamać, żeby ratować IP: *.chello.pl 21.05.10, 00:32
        boli cie, że nie jesteś adwokatem?
    • maurycy-df Czy lekarz powinien się włamać, żeby ratować cz... 20.05.10, 09:01
      …i nikt tego nie ustali czy dałoby radę uratować czy nie …
      lekarz ginekolog …szkoda ze nie Okulisty wysłali ON BY " zobaczył" czy
      warto wybić szybę …
    • jatokomtur Czy lekarz powinien się włamać, żeby ratować cz... 20.05.10, 10:08
      A JAKA KWOTA OBETRZE ŁZY RODZINIE?
    • saame Czy lekarz powinien się włamać, żeby ratować cz... 20.05.10, 10:22
      POWINIEN !!!!
      Moja siostra dostała obrzęku płuc, była sama w domu i sama zdążyłą zadzwonić
      po pogotowie. Niestety, dała radę otworzyć tylko jedne z podwójnych drzwi.
      Lekarze z pogotowia musieli dzwonić po Straż. Zanim wyważyli te drugie drzwi,
      już nie żyła. Nam, rodzinie, nie przyszłoby do głowy, żeby skarżyć ratowników,
      że "włamali" się tędy, a nie tamtędy. Ważne, że na pewno zrobili wszystko,
      żeby ratować umierającego. Ludzie, miejcie więcej wrażliwości i zaufania do
      drugich !!!
    • Gość: k.d. Czy lekarz powinien się włamać, żeby ratować cz... IP: *.adsl.inetia.pl 20.05.10, 10:35
      Na tej samej zasadzie można by zaskarżyć rodzinę, że zaniedbali swoje
      obowiązki wobec najbliższego członka rodziny i nie byli przy nim jak
      miał zawał.Ludzie więcej zdrowego rozsądku!Jak by babcia miała wąsy to
      by była dziadkiem?
    • teyoo Czy lekarz powinien się włamać, żeby ratować cz... 20.05.10, 11:05
      Od 'włamywania' się jest policja. To oni powinni byli otworzyć mieszkanie, a nie ratownicy, którzy nie mają do tego uprawnień ani umiejętności. Głowę daję, że jakby wybili szybę, weszli do środka i nie uratowali tego faceta, to rodzina miałaby pretensje o "włam". A ratownicy mieliby nieprzyjemności z racji popełnienia przestępstwa.

      Ta rodzinka zresztą widzę, że z tych, co to im wszystko źle. Przyjechał ginekolog do zawału, no skandal! Ludzie, przecież to też lekarz i fakt, że na co dzień bada waginy, nie znaczy, że nie umie reanimować człowieka. Już nie przesadzajcie. Zresztą kiedyś czytałam opinie fachowców, i w sumie lepiej, jak w karetce jeżdżą sami profesjonalni ratownicy, bez lekarza. Więc tu i tak było "przedobrzone", jeśli tak to można wyrazić.

      Ta rodzina zmarłego to widzę, byle pianę bić i szabelką potrząsać. Ratownicy poprawnie wykonali swoje obowiązki, nie wiem, jak można się ich czepiać..
    • teyoo Czy lekarz powinien się włamać, żeby ratować cz... 20.05.10, 11:13
      Ciekawe, 84% jest za tym, żeby lekarz się włamywał, a jak czytam wypowiedzi na forum, to wychodzi na to, że większość wcale tego nie chce. Ciekawe te wyniki - ci, co głosowali na tak, boją się odezwać?
      • Gość: KolA Re: Czy lekarz powinien się włamać, żeby ratować IP: *.ibd.gtsenergis.pl 21.05.10, 10:38
        Nie boją się odezwać tylko nie mają nic do powiedzenia bo to bzdura.
        Kluczowym w zrozumieniu tej sprawy jest wypowiedź o mnożeniu ofiar.
        Lekarz nie ma sprzętu i przeszkolenia do prowadzenia takich akcji.
        Próba może zakończyć się uszczerbkiem zdrowia lub zagrożeniem życia
        dla lekarza/ratownika medycznego. Jeśli pacjent mieszkałby na 8
        piętrze wieżowca to co lekarz powinien zrobić? Wspinać się po rynnie?
        Jeśli w domu byłby groźny pies to co lekarz powinien zrobić? Podać
        mi leki na uspokojenie?
        Ludzie, pomyślcie czasem. Wezwali odpowiednie służby i zrobili
        wszystko co było do zrobienia. Jeśli lekarzowi coś by się stało to
        jego rodzina powinna skarżyć pacjenta za to, że zachorował? Bo
        przecież "przez niego" coś się stało lekarzowi.
    • Gość: aplikant Czy lekarz powinien się włamać, żeby ratować cz... IP: *.chello.pl 20.05.10, 11:57
      sprawa bardzo ciekawa z prawnego punktu widzenia. A swoja drogą przepisy
      przepisami, a zdrowy rozsądek, zdrowym rozsądkiem. pewno gdyby weszli przez
      okno na parterze, to chlopa daloby sie jeszcze uratoeac
    • timurek1 Czy lekarz powinien się włamać, żeby ratować cz... 20.05.10, 13:23
      powinni wyważyć drzwi bez wahania i wejść. szkoda gliniarza.
      gliniarz.
    • ggrdl Lekarz to nie McGyver 20.05.10, 15:03
      Lekarz POWINIEN wkroczyć do mieszkania w trosce o życie. Jednakże lekarz nie
      jest ani ślusarzem, ani McGyverem, i nie można od niego oczekiwać, by wyważał
      drzwi, wdrapywał się na balkony itd.

      W tej konkretne sprawie prawda leży po środku. Z jednej bowiem strony trudno
      zarzucać lekarzowi, że nie miał łomu itd. ale z drugiej strony ta ekipa nawet
      nie próbowała się tam dostać (tak wynika z artykułu).
    • Gość: house kilka słów o Polakach i ratownikach medycznych IP: *.toya.net.pl 20.05.10, 15:45
      Prostactwo Polaka nie zna granic. Jeszcze wam może po drabinie strażackiej
      lekarz będzie wchodził do waszych bunkrów z podwójnymi drzwiami
      antywłamaniowymi. Puknijcie się w te pijackie łby buraki.
      Czy ginekolog, chirurg, czy okulista ma 6 lat studiów, 13 miesiecy stażu i 5-6
      lat specjalizacji. W sumie ponad 15 lat nauki. Niech się ratowniki po
      zawodówkach nie pultają za bardzo bo czasami nie potrafią odróżnić sraczki od
      bólu głowy i zwożą nam czubków albo meneli na SOR-y pod pretekstem zawału. Już
      o idiotach w CPR-ach nie wspomnę bo szkoda klawiatury - tam pracują ludzie co
      powinni sprzedawać ser żółty w Tesco a nie decydować do kogo kto ma jechać.
      Już nie raz lekarz został postawiony w trudnej sytuacji gdy debil z CPR-u nie
      wezwał policji i trzeba było z agresywnym alkoholikiem się ceregielić a
      przyczyna wezwania?Nieprzytomny !!! Jedzie się wtedy w karetce 140 na sygnale
      i ryzykuje sie życiem bo Polaki nie potrafia jeździć, a na miejscu stray
      usyfiony menel z przewlekłą chorobą alkoholową.
      Szacuneczek buraki do lekarzy bo niebawem bedziecie sie leczyc sami albo .. u
      ratownikow ( 3 klasy po maturze albo 5 lat studiów- co si rzadko zdarza)
      • Gość: . Re: kilka słów o Polakach i ratownikach medycznyc IP: *.48.classcom.pl 20.05.10, 16:01
        W podpisie powinno być: polski House.
      • alpepe Re: kilka słów o Polakach i ratownikach medycznyc 20.05.10, 16:12
        biedaku, bycie lekarzem nie jest obowiązkowe, co to, marząc o byciu lekarzem
        tylko o koniaczkach i pielęgniareczkach słyszałeś, a już o zasyfionych pijakach nie?
        • Gość: frel Re: kilka słów o Polakach i ratownikach medycznyc IP: *.toya.net.pl 20.05.10, 18:17
          Nadejdzie czas (w sumie już nadszedł), że będziesz się śmiał baranim głosem i
          stał w długich kolejkach z bólem dupy.
      • Gość: gosc portalu Re: kilka słów o Polakach i ratownikach medycznyc IP: *.dg-net.pl 20.05.10, 16:55
        A radiolodzy/ginekolodzy/patomorfolodzy sraczek jako zawałów nie zwozili/zwożą
        na SORy?
      • Gość: bunia Re: kilka słów o Polakach i ratownikach medycznyc IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.05.10, 20:29
        ale bywa i tak: ratownik medyczny rozpoznał obrzęk mózgu, a DWÓCH
        LEKARZY (!) 2 godziny się zastanawiało co jest pacjentowi... po
        tomografii okazało się że ma obrzęk mózgu!!!!!
      • Gość: kowalski Re: kilka słów o Polakach i ratownikach medycznyc IP: *.pszczynska118.osi.pl 20.05.10, 21:34
        słuchaj domeczku strzechą kryty, powiem krótko: nie podoba się to zapłać za
        wykształcenie i wyp.... do anglii
      • Gość: Robercik Szczerze mówiąc IP: *.chello.pl 20.05.10, 23:58
        Szczerze mówiąc to ja jako potencjalny pacjent wole kontakt z ratownikiem po
        licencjacie który zna się na swojej robocie niż z konowałem który ma dwie lewe
        ręce i nie potrafi postawić prostej diagnozy. A że większość lekarzy u nas to
        takie nic nie wiedzące i nie potrafiące podjąć decyzji konowałki to strach do
        szpitala jechać czy do przychodni iść.
      • test1410 Re: kilka słów o Polakach i ratownikach medycznyc 21.05.10, 17:23
        Zwłaszcza Ci ratownicy "po zawodówce" - to lekarz mówi? Ludzie wręcz pchają się za psie pieniądze do wymagającej (fizycznie i psychicznie) pracy - znam kilku ratowników (i zostali ratownikami medycznymi z zamiłowania, a nie dla śmiesznej płacy - i oni znają procedury lepiej niż nie jeden lekarz, który jest lekarzem dzięki swoim rodzicom lekarzom).

        To nie lekarz, to jakiś burak pisał.

        Właśnie na tym polegała reforma, załoga karetki nie ma szukać przyczyn - z prostego powodu nikt nie jest specjalistą od wszystkiego. W ten sposób chciano wyeliminować błędnie zignorowane przypadki chorób.

        Załoga karetki ma za zadanie zabezpieczyć stan chorego i przewieźć na dalszą diagnostykę. Zdarzały się przypadki, w których lekarze próbując ustalić przyczynę zachorowania doprowadzali do śmierci lub pogorszenia pacjenta.
        Dlatego powstają procedury ratownicze (i nie tylko, w lotnictwie też mamy procedury a nie improwizację), a procedury te tworzą nie tylko lekarze, ale specjaliści z innych dziedzin (łącznie z inżynierami).
    • Gość: lekarz Czy lekarz powinien się włamać, żeby ratować cz... IP: *.umed.lodz.pl 20.05.10, 18:19
      Na wyposażeniu karetki powinny być w takim razie: łom, Topór
      strażacki( zwany od dziś lekarskim :), taran, ewentualnie granaty
      dymne, hukowe, pies ( zwany owczarkiem lekarskim) oraz kajdanki, na
      wypadek jakby ratowany stawiał opór!!!
      No ludzie nie żartujmy pogotowie raunkowe tak się nazywa bo nie jest
      policją która dla dobra społecznego może używać przemocy i srodków
      przymusu bezpośredniego
    • politol59 Czy lekarz powinien się włamać, żeby ratować cz... 20.05.10, 18:21
      Znowu ktoś robi przyśłowiowe "widły z igły", wiadomo jaki jest pod-
      stawowy obowiązek lekarza i wiadomo jaką wartością jest zdrowie.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka