Gość: Jo IP: *.adsl.inetia.pl 15.06.10, 22:50 Doskonaly pomysl! Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
Gość: swoboda_t Fajna inicjatywa! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.06.10, 23:04 Poza ciekawostkami z historii warto umieszczać informacje o bieżących inwestycjach czy architekturze w regionie. Np. ja ze zdumieniem odkryłem, że wielu moich znajomych - mieszkańców Katowic nie ma bladego pojęcia o przebudowie dworca, nie móiąc o mniej spektakularnych inwestycjach czy ciekawostkach architektonicznych. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: PolskiŚląsk W autobusie poznasz ciekawostki dotyczące Śląska IP: *.internetdsl.tpnet.pl 16.06.10, 09:24 A ja pytam, dlaczego akurat Gorzelik ma decydować, co będzie na tych tablicach? Nie mamy bardziej kompetentnych ludzi? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: łysy Re: W autobusie poznasz ciekawostki dotyczące Ślą IP: 62.233.249.* 16.06.10, 09:42 Dlaczego Gorzelik? Ponieważ jest historykiem i ma głęboką wiedzę o regionie. Na tablicach wyświetlane są fakty o Górnym Śląsku. Wiem, że nie wszystkim może się to podobać bo chcieliby dużą część historii przemilczeć a wręcz wymazać. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: pieroński hanys Re: W autobusie poznasz ciekawostki dotyczące Ślą IP: *.internetdsl.tpnet.pl 16.06.10, 10:09 Nie mamy. Albo siedzą głęboko w undergroundzie. Historycy z UŚ najczęściej mówią o "powrocie Śląska do macierzy", co nie jest zgodne z prawdą. Młodzież Górnośląska, Górnośląskie Dziedzictwo - to są organizacje, które stawiają na pierwszym miejscu Śląsk, historię, wiedzę, architekturę, rody szlacheckie, sferę obyczajową. Angażują się w politykę dopiero, gdy jest to konieczne do realizacji ich pomysłów. Jerzy Gorzelik jest absolwentem historii sztuki UJ, wydał ksiązkę: Dziedzictwo górnośląskiego baroku. Opactwo cysterskie w Rudach Wielkich. Prowadzi wykłady nt. sztuki Górnego Śląska na renomowanych uczelniach. Razem z konserwatorem zabytków Henrykiem Mercikiem (wtedy Ruda Śląska, teraz Chorzów) oprawdzał (i pewnie nadal oprowadza) wycieczki po Górnym Śląsku. Jest osobą kompetentną, która na pierwszym miejscu stawia Śląska, później politykę. Inni kompetentni ludzie to osoby z Zakładu Historii Śląska Uniwersytetu Śląskiego: Prof. dr hab. Ryszard Kaczmarek, dr Piotr Greiner, dr Krzysztof Nowak. Trzeba naprawdę mocno siedzieć w temacie, by zrozumieć specyfikę Śląska (Dolnego i Górnego). Tzw. "prawdziwym polskim patriotom" przychodzi to z trudem, nie do wyobrażenia są choćby losy naszych dziadków, którzy walczyli w Wehrmachcie i AK. Bardzo łatwo o jednoznaczne oceny, a tu jest potrzebny namysł i czas, bo historia Śląska jest skomplikowana, nie jest czarno-biała. Odpowiedz Link Zgłoś
polsz Re: W autobusie poznasz ciekawostki dotyczące Ślą 16.06.10, 10:37 och, jacyż to wy jesteście wyjątkowi. Trucie doopy. Cała Polska była pod rozbiorami. Chłopcy z Warszawy służyli w carskiej armii, krakusy walczyli za Franza Jozefa a poznańscy młodzieńcy ramię w ramię z chłopakami ze śląska maszerowali w szeregach wermachtu. Wbijcie sobie do głowy, że nie jesteście wyjątkowi a wasza historia wcale nie jest bardziej zagmatwana niż historia innych regionów Polski Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: erwin ale bzzdury wierutne waść piszesz. IP: 188.33.162.* 16.06.10, 10:50 Wehrmacht to zupełnie inna epoka niż carska rosja. ahahaha:D Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ślązak Re: W autobusie poznasz ciekawostki dotyczące Ślą IP: *.ekspres.net.pl 16.06.10, 10:54 Ale do II Wojny Światowej Śląsk jako jedyny region w dzisiejszej ekhem "Polsce" był Niemiecki i mogło tak pozostać... Odpowiedz Link Zgłoś
aborygen11 Re: W autobusie poznasz ciekawostki dotyczące Ślą 16.06.10, 11:09 "Cała Polska była pod rozbiorami" A Śląsk nie. I już masz różnicę :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: pieroński hanys Re: W autobusie poznasz ciekawostki dotyczące Ślą IP: *.internetdsl.tpnet.pl 16.06.10, 11:33 Pierwszy rozbiór Śląska miał miejsce w 1742 roku, gdy po wojnach śląskich prowadzonych przez Fryderyka Wielkiego z Habsburgami cieszyńsko-opawska część Śląska pozostała w granicach Habsburgów. Tzw. Śląsk austriacki widoczny na tej mapie. Było to rozdzielenie Śląska przez Fryderyka Wielkiego pomiędzy Prusy i Habsburgów. Drugi rozbiór Śląska miał miejsce w 1922 roku, gdy II RP, chcąc pozyskać cenne przemysłowe tereny, zaproponowała miejscowościom: Katowice, Pszczyna, Bielsko, Cieszyn, Królewska Huta, Tarnowskie Góry i Lubliniec autonomię regionalną, dlatego też obywatele tych miast wsparli przyłączenie do Polski. Województwo miało swój skarb i sejm, generowało znaczą część dochodu narodowego IIRP. Jest widoczne na tej mapie Polski. Jak widać reszta Śląska pozostaje nadal w granicach czeskich i niemieckich. Był to rozbiór Śląska pomiędzy Polskę, a Republikę Weimarską zainicjowany przez Polskę. Trzeci rozbiór Śląska miał miejsce w wyniku II wojny światowej. Część niemiecka Śląska przeszła w granice Polski, Śląsk Górny został podzielony pomiędzy Polskę i Czechy, granica czeska została uregulowana. Mapa nr 3. Historia Śląska jest zupełnie różna, niż historii Polski. Nie można rozpatrywać Śląska jako jednego z regionów Polski, bo Śląsk rozwinął się poza Polską, korzenie Śląska to Państwo Wielkomorawskie i Czechy, okresy, gdy Śląsk leżał w granicach Polski to okresy 990-1138 (w 990 Mieszko I zdobywa Śląsk od Czechów) i 1945-obecnie (poza częścią niemiecką Śląska - okolice Goerlitz i śląskiem opawskim). Nie wiem, jak dla innych, ale dla mnie osobiście ta historia jest wyjątkowa, to historia mojego kraju, jest różna od historii Polski, dlatego nie można jej porównywać z innymi regionami Polski. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: pieroński hanys Re: W autobusie poznasz ciekawostki dotyczące Ślą IP: *.internetdsl.tpnet.pl 16.06.10, 11:45 Problem w tym, że prawie nikt nie zajmuje się dziejami Śląska jako historią osobną, a odwołuje ją zawsze do historii Polski, co jest błędem. Historii Śląska trzeba nauczyć wszystkich: Ślązaków, Polaków, Czechów i Niemców. Źródła naukowe mówią o Kraju Śląskim w ramach Królestwa Czech w okresie 1335 do 1526, gdy Śląsk cieszył się największą samorządnością, był traktowany jak osobny kraj. Za czasów Habsburgów samorządność była zmniejszana, za czasów pruskich jeszcze bardziej, ale wtedy rozwinął się przemysł. Przesilenie nastąpiło w XX. wieku, gdy wzmocniły się nacjonalizmy i nie mogliśmy być Ślązakami, mogliśmy być albo Polakami, albo Niemcami - ani jedno, ani drugie nie jest prawdą. Dziwne, że Ślązacy nie są mniejszością etniczną w Polsce, a mowa śląska - językiem regionalnym. Artykuł drugi ustawy o o mniejszościach narodowych i etnicznych oraz o języku regionalnym reguluje te kwestię w następujący sposób: 1. Mniejszością narodową, w rozumieniu ustawy, jest grupa obywateli polskich, która spełnia łącznie następujące warunki: 1) jest mniej liczebna od pozostałej części ludności Rzeczypospolitej Polskiej; TAK 2) w sposób istotny odróżnia się od pozostałych obywateli językiem, kulturą lub tradycją; TAK 3) dąży do zachowania swojego języka, kultury lub tradycji; TAK 4) ma świadomość własnej historycznej wspólnoty narodowej i jest ukierunkowana na jej wyrażanie i ochronę; TAK 5) jej przodkowie zamieszkiwali obecne terytorium Rzeczypospolitej Polskiej od co najmniej 100 lat; TAK 6) utożsamia się z narodem zorganizowanym we własnym państwie. TAK Dlaczego więc Ślązacy nie są mniejszością narodową? Odpowiedz Link Zgłoś
polsz Re: W autobusie poznasz ciekawostki dotyczące Ślą 16.06.10, 13:05 tylko jedno pytanie: z jakim narodem zorganizowanym we własnym państwie utożsamia się "mniejszość śląska"? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: pieroński hanys Re: W autobusie poznasz ciekawostki dotyczące Ślą IP: *.internetdsl.tpnet.pl 17.06.10, 11:13 Jest taki utwór z tekstem: "To my śląski naród, lud wybrany..." undergroundowego rapera z Piekar Śląskich, ale to bardziej w ramach żartu ;). Kwestia utożsamiania się jest skomplikowana. Historycznie stolicą Śląska jest Wrocław i gdyby miał powstać Naród Śląski, jego stolica powinna być we Wrocławiu. Problem w tym, że Ślązacy zostali po II wojnie światowej z Wrocławia wypędzeni, podobnie zresztą jak z bliższych GOPowi Gliwic. Obecnie wszystkie ruchy regionalne działają na Górnym Śląsku: w okręgu opolskim, rybnicko-raciborskim i katowickim. Choć ostatnie we Wrocławiu powstało Stowarzyszenie Miłośników Śląska Silesia Restituta, więc i tam wracanie do śląskiej tożsamości Wrocławia jest w cenie. Ślązakom zależy na tym, by zaakceptować ich różną (nie lepszą czy gorszą, inną) od historii Polski historię i uszanować odrębność języka regionalnego. Chodzi o prawne usankcjonowanie mowy śląskiej i możliwość nauczania historii Śląska (w jego szerokim pojęciu - ze stolicą we Wrocławiu, stolicą Górnego Śląska w Opolu, cieszyńsko-opawską częścią Górnego Śląska i częścią leżącą w Niemczech w okolicach Goerlitz, gdzie znajduje się Muzeum Śląskie) - choćby fakultatywnie w szkołach podstawowych i średnich. Ślązacy jako mniejszość narodowa Polski - warto się nad tym zastanowić. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Farmer Oberiba Re: W autobusie poznasz ciekawostki dotyczące Ślą IP: 213.139.155.* 17.06.10, 16:47 Z Narodem Slaskim. Ale akurat ten, co za przypadek, Wy Polacy "zabraniacie". :) Oczywiscie, zdziwilbym sie, gdyby bylo inaczej u kolonisty/kolonizatora. Odpowiedz Link Zgłoś
polsz Re: W autobusie poznasz ciekawostki dotyczące Ślą 18.06.10, 21:45 to "Naród Śląski" ma własne państwo? Gdzie? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: emikrant Re: W autobusie poznasz ciekawostki dotyczące Ślą IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.06.10, 23:15 Te koleś jacy to Wielkopolanie byli w Wermachcie? Coś ci się poptaszkowało. W porywach ostatni Wielkopolanie służyli u Wilusia a to nie był Wehrmacht. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Menschenfresser Nojaaaa - ty to musisz wiedziec, haha : IP: 213.139.155.* 17.06.10, 17:01 Re: Najpiękniejsze śląskie słowo - od antrejka doIP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl Gość: emikrant 16.06.10, 20:26 Odpowiedz Kurcze po poznańsku też tyle, że już dawno nie rozmawiałem z siostrą i szwagrem i mi się wymksnęło prawidłowo. quod ad demonstrandum erat :))))))))))) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Menschenfresser Re: W autobusie poznasz ciekawostki dotyczące Ślą IP: 213.139.155.* 17.06.10, 16:45 Krotka odpowiedz do tego palanta: Tak - nasz, nasza, nasze. I o to chodzi. Ten Twój caly dlugi tekst jest ino bes polskie bryle. I jak zwykle bez sensu. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: emikrant Re: W autobusie poznasz ciekawostki dotyczące Ślą IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.06.10, 23:42 Tylko dlaczego trochę poprawia sobie samopoczucie? W 1898 (od marca gwoli ścisłości) tramwaje elektryczne jeżdziły po innym mieście polskim od zawsze i dzisiaj też a wtedy pod zaborem. Fakt, że tym samym. No i jeżdżą do dzisiaj. A co do zawikłanej histori - była taka jaka była i jej nikt już nie zmieni. Wystarczyło być przyzwoitym człowiekiem by się nie wstydzić. Z tego wszystkiego wynika, że Śląsk był niczyj - przychodzili jedni, drudzy i trzeci i jak się udało to siedzieli a jak nie to byli inni. I co z tego? Natomiast tym co tak narzekają na Polskę to uprzejmie donoszę, że dziwnym trafem przez cały XIX wiek jakoś wszystkie ważniejsze urzędy, instytucje, itp (Śląskie!) lokowane były we Wrocławiu i wszelkie próby przeniesienia ich na Górny Śląsk brały w łeb. W RP II była autonomia a w PRL-u to było jedyne województwo z Ministerstwem. A Niemcy dopiero po podziale Śląska na po I wojnie zaczęli inaczej traktować to co im przypadło w udziale. I tak można sobie dowalać bez końca. Tylko po co? A jak w historię materialną Śląska wpisze się działalność profesorów Politechniki Lwowskiej? Którzy wykształcili całe stada Ślązaków. I to jakich? Nie wstyd brać nauki od supergoroli i ich uczniów? A oni nie pytali studentów o narodowość tylko o wzory, twierdzenia. Oblewali głupków niezależnie od pochodzenia regionalnego. Ludzie zacznijcie myśleć. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: skarbnik Re: W autobusie poznasz ciekawostki dotyczące Ślą IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 17.06.10, 07:38 O czym bredzisz? Bo mam wrażenie, że nie na temat. W XIX w. istniała jedna prowincja śląska ze stolicą we Wrocławiu. Nie dlatego, że źli Prusacy/Niemcy nie lubili Górnego Śląska, ale dlatego, że ten ostatni dopiero wtedy zaczął się dynamicznie rozwijać i dorabiać ośrodków miejskich o większej skali. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: emikrant Re: W autobusie poznasz ciekawostki dotyczące Ślą IP: *.aiut.com.pl 17.06.10, 08:13 Może i bredzę ale przynajmniej na podstawie dobrych źródeł. Polecam pracę habilitacyjną rodowitego Ślązaka (obecnie UJ) dotyczącą historii ekonomicznej konurbacji śląskiej - czyta się jak kryminał. Tytuł "Ewolucja rangi miejscowości w konurbacji przemysłowej. Przypadek Górnego Śląska (1830 - 2000)." I jeszcze jedno, nigdy i nigdzie nie usłyszysz ode mnie, że hurtowo Prusacy (Niemcy, Ruskie, gorole, Ślązacy) są źli albo cacy. Życie (i przykłady z domu) nauczyły mnie, że w porywach hurtem mogą być inni, chociaż różnice nie są tak drastyczne jak w przypadku płci a i tu lubię akurat tę przeciwną. A w opisanym przypadku nie chodziło o żadne uczucia tylko o kasę i tyle. Czy to byli dobrzy Prusacy? Nie wiem. Być może nie jesteś świadomy tego co się działo o parę kilometrów od Śląska w tamtych czasach. Otóż wtedy od wielu lat zamieszkali Niemcy (tzw. Bambrzy) gwałtem się przyznawali do polskości bo a. Bismarck walczył z Kościołem b. Wielkopolanom gospodarność wychodziła. I to od dawna (mit, że to Prusacy nauczyli nas gospodarności chciaż prawdą jest że zmusili do szybszego przebierania nóżkami - w razie czego służę stosownymi dziełami i cytatami). Oczywiście mogliśmy popaść w zabór rosyjski ale wyszło jak wyszło i nie narzekam. W końcu Prusakom zawdzięczam niezapomniane chwile młodości spędzone w zakamarkach łańcucha fortów otaczających moje ulubione miasto, niezłą sieć kolejową i drogową. Fakt, że w równej mierze zawdzięczam ją Ruskim na których i te forty i te koleje oraz drogi szykowali Prusacy. I to jest ta radość (oraz przewrotność) historii. A teraz do lektury dr. Gwosdza. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: skarbnik Re: W autobusie poznasz ciekawostki dotyczące Ślą IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 17.06.10, 13:27 Lekturę książki dr. Gwosdza mam już dawno za sobą. I ręczę Ci, że nie doszedł on do wniosków, które insynuujesz. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ajkdgfzubgul Re: W autobusie poznasz ciekawostki dotyczące Ślą IP: 213.139.155.* 17.06.10, 16:49 > Może i bredzę ale przynajmniej na podstawie dobrych źródeł. ....pedziol absolwent szkoly partyjnej. :)) Albo to jednak cytat Kaczynskiego ? :))) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: pieroński hanys Re: W autobusie poznasz ciekawostki dotyczące Ślą IP: *.internetdsl.tpnet.pl 17.06.10, 11:54 > Tylko dlaczego trochę poprawia sobie samopoczucie? W 1898 (od marca > gwoli ścisłości) tramwaje elektryczne jeżdziły po innym mieście > polskim od zawsze i dzisiaj też a wtedy pod zaborem. Masz na myśli stolicę Śląska - Wrocław? Tak, Śląsk był pod "zaborem", ale trochę innym, niż Polska. W 990. Mieszko I zabrał sobie Śląsk od Bolesława czeskiego. W 1335 roku Kazimierz Wielki oddał Śląsk Czechom. Gdy w 1526 roku zginął król Czech i Węgier Ludwik Jagiellończyk, nastąpił etap Śląska Habsburgów. Po 1740 roku Fryderyk Wielki chcąc wzmocnić Prusy rozpoczął wojny śląskie, dzięki krórym zyskał (zabrał) Śląsk Habsburgom - poza opawsko-cieszyńską częścią Górnego Śląska. Na poczatku XX. wieku Polska potrzebowała wzmocnienia, dlatego z pomocą Wojciecha Korfantego przekonała mieszkańców Kattowitz(Katowic), Pleß(Pszczyny), Bielitz(Bielska), Těšín(Cieszyna), Königshütte(Chorzowa), Tarnowitz(Tarnowskich Gór) i Lublinitz(Lublińca), by przyłączyli się do Polski i stworzyli autonomiczne województwo śląskie. Faktycznie w latach 1922-1045 żyło się im dobrze, bo w tym czasie nasilały się nacjonalizmy, więc samodzielność gospodarcza i regionalna była w cenie. Tymczasem Wrocław dopiero po II wojnie światowej znalazł się w granicach Polski, rozwijając się przez poprzednie 600. lat w granicach Prus, Czech i królestwa Habsburgów. Ze stolicy Śląska po kilkuset latach wysiedlono mieszkających tam od wielu lat Niemców, Ślązaków i inne narodowości. Wcześniej faktycznie, śląskie instytucje były lokowane we Wrocławiu, jako że Wrocław jest stolicą Ślaska. Co w tym dziwnego? Największą samodzielność administracyjną Śląska miał w 1335-1526, czyli w okresie czeskim. Potem były stopniowo zacieśniane, choć i tak swobody gospodarcze były znacznie większe, niż teraz w granicach nowoczesnej, kapitalistycznej Polski, gdzie Śląska jako regionu ze stolicą we Wrocławiu się nie uznaje, a tradycje centralnego planowania nie dopuszczają zwiększania samorządności regionów. > A Niemcy dopiero po podziale Śląska na po I wojnie zaczęli inaczej > traktować to co im przypadło w udziale. Niemcom nic nie mogło przypaść w udziale, bo Śląsk był częścią Republiki Weimarskiej od kilkuset lat. Niemcy po I wojnie światowej stracili część przemysłowego Górnego Śląska na rzecz Polski. I przed II wojną w miarę dobrze tę część Górnego Śląska traktowali, gorzej po... To nie wstyd, uczyć się od nauczycieli z Politechniki Lwowskiej czy Uniwersytetu Jagielońskiego. Ale trochę wstyd wypowiadać się w temacie, o którym ma się średnie lub żadne pojęcie. Polecam zerknąć na mapę Śląska i przeczytać Historię Śląska wydaną przez Uniwersytet Wrocławski. Lub chociaż przejrzeć Kalendarium historii Śląska na Wikipedii, zanim zacznie się pisać bzdury. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: pieroński hanys Re: W autobusie poznasz ciekawostki dotyczące Ślą IP: *.internetdsl.tpnet.pl 17.06.10, 11:57 Oczywiście literówka. Autonomiczne województwo śląskie istniało w latach 1922-1945. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: emikrant Re: W autobusie poznasz ciekawostki dotyczące Ślą IP: *.aiut.com.pl 17.06.10, 13:03 Mam na myśli stolicę Wielkopolski - Poznań. Dzięki za lekcję historii Śląska. Jeśli chodzi o szczegóły i kto kogo przekonywał - wszystko jedno. Historii już nie zmienisz. Przypadło czy nie przypadło - nie ma sprawy - twoje na górze. Co do traktowania to nie sądzę, by specjalnie wyróżniali przed i po wojnie np. Wielkopolskę (przed bardzo nie kochała Piłsudskiego a po wojnie komuniści też jakoś nie obrodzili - sekretarzy KW mieliśmy do chyba lat 70 z importu - nie wspomnę skąd bo znowu się ktoś obrazi) ale tam nikt nie czekał na to co spłynie ze stolicy tylko robił swoje, klnąc oczywiście. Co do wstydu z nauczycieli to zważ Waszmość, że tu co rusz lecą inwektywy pod adresem goroli i innych Polaków. Chciałem tylko pokazać, że coś jednak te gorole wniosły oraz że ludzie w większości są OK a debile pojawiają się w każdej populacji. To że mam nieco frywolne podeejście do historii na forum GW wcale nie znaczy, że jej nie znam i nie szanuję również - cudzej. Jednak jeśli tak ładnie się podkreśla, że te tramwaje na Śląsku uruchomili o 10 lat przed W-wą i o 3 przed Krakowem to warto powiedzieć, że Wrocław miał je w 1893 a Poznań w 1898 i to jest informacja historyczna a w poprzedniej postaci to takie malutkie niedomówienie. Ogólne to się zgadzam, że ustrój mamy "warszawocentryczny" i póki co konstytucji nie da się zmienić. Pozostaje tylko posłuchać rady starego Chińczyka : "moja droga jak cię gwałcą i masz sposobu by się wywinąć to się odpręż i miej z tego jakąś przyjemność" a już ode mnie rób swoje i tyle a rób swoje to znaczy dbaj o miejsce gdzie żyjesz. Akurat rzuciło mnie tutaj i staram się dbać. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: skarbnik Re: W autobusie poznasz ciekawostki dotyczące Ślą IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 17.06.10, 13:31 Zapomniałeś o Berlinie, Wiedniu, Pradze i Londynie. Czy niepodanie dat elektryfikacji linii tramwajowych w tych miastach nie jest niedomówieniem? Wrocław to też Śląsk. A konstytucję da się zmienić jak każdy akt prawny stanowiony przez człowieka. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: pieroński hanys Re: W autobusie poznasz ciekawostki dotyczące Ślą IP: *.internetdsl.tpnet.pl 17.06.10, 14:02 > tak ładnie się podkreśla, że te tramwaje na Śląsku uruchomili o 10 > lat przed W-wą i o 3 przed Krakowem to warto powiedzieć, że Wrocław > miał je w 1893 a Poznań w 1898 i to jest informacja historyczna a w Wrocław to stolica Śląska. Polecam jeszcze raz rzucić okiem na mapę Śląska. Albo proszę o precyzyjne wypowiedzi: tramwaje w przemysłowym okręgu Górnego Śląska, a tramwaje na Śląsku to pokrywające się, ale odrębne sprawy. > sądzę, by specjalnie wyróżniali przed i po wojnie np. Wielkopolskę > (przed bardzo nie kochała Piłsudskiego a po wojnie komuniści też > jakoś nie obrodzili - sekretarzy KW mieliśmy do chyba lat 70 z > importu - nie wspomnę skąd bo znowu się ktoś obrazi) ale tam nikt > nie czekał na to co spłynie ze stolicy tylko robił swoje, klnąc Losy Wielkopolski i Śląska są podobne. Sekretarze KW zapewne przybyli nie ze Śląska, a z Zagłębia Dąbrowskiego, które nazywane było Czerwonym Zagłębiem, właśnie ze względu na nasilenie zwolenników komunizmu po wschodniej stronie Brynicy. Kolejna mapa pokazująca podział woj. śląskiego na Śląsk i Małopolskę do kolekcji. Co ważne - stworzona przez regionalistów z Zagłębia Dąbrowskiego (zrzeszonych wokół hasła Zachodnia Małopolska. Choć oczywiście, nie wykluczam, że jacyś Ślązacy też byli w szeregach PZPR. Faktem jest, że to jednak w Zagłębiu Dąbrowskim zawsze było silne poparcie dla PZPR, co zresztą do dziś widać po wynikach wyborów: zwykle wygrywa tam lewica. A Zagłębie Dąbrowskie to nie Śląsk. Z przykrością muszę też potwierdzić, że Ślązacy po II wojnie światowej byli bierni, nie walczyli o swoją tożsamość, co ma jednak uzasadnienie w historii. Władze PZPR, czyli ówczesne władze Polski (konkretnie Urząd Bezpieczeństwa Publicznego) razem z Armią Czerwoną zarządzali obozami pracy dla Ślązaków, którzy mówili po niemiecku, mówili słabo po polsku, znaleźli się na volksliście (niezależnie od kategorii) lub walczyli w Wehrmachcie. Ponadto mnóstwo Ślązaków było wysyłanych do pracy do sybirskich kopalń, wielu nie wróciło. Jednym z takich miejsc był obóz w Świętochłowicach-Zgodzie, co opisuje m. in. publikacja IPN. W tym kontekście nie dziwi bierność Ślązaków po II wojnie światowej. Po I wojnie światowej zaś, część okręgu przemysłowego i dzisiejszego woj. śląskiego utworzyło autonomiczne woj. śląskie, które generowało znaczną część dochodu narodowego II RP, w tym czasie w Katowicach powstało mnóstwo świetnej architektury modernistycznej, rozkwitały historyczne osiedla Giszowiec i Nikiszowiec. Po stronie niemieckiej zapewne wiele osób szykowało się do II wojny światowej... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: emikrant Re: W autobusie poznasz ciekawostki dotyczące Ślą IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.06.10, 18:15 Dzięki za nauki o Wrocławiu - inaczej umarłbym w nieświadomości. Tak się jednak złożyło, że ten Wrocław przełaziłem we wszystkie możliwe kierunki, podziwiając to co się zachowało i wyobrażając sobie to co nie - mieszkałem tam. Wstydzę się również, że coś tam czytałem i to w różnych językach. Na wszelki przypadek donoszę (na siebie), że po paru innych miastach całego Śląska również się włóczyłem i trochę o nich wiem. Z czystej ciekawości i sympati. Co do sekretarzy no cóż byli skąd byli. Ważne, że ich nie ma. Co się im udało zepsuć to zepsuli, a co nie zostawili nam do zepsucia. Dopuszczam jednak do siebie taką myśl, że to też ludzie - straszne, co. Świadomość różnic pomiędzy Śląskiem i Zagłębiem też posiadam i to od dawna. No ale repetitio est tam czyjąś mamusią. Nie rozumiem natomiast czego się tak Waszmość sumituje z powodu postaw Ślązaków. Ja już nie mówię, że górnictwo wycisnęło piętno na tych postawach ale chociażby takie coś, że skończyła się wojna i nikomu się nie spieszyło do umierania. Kto mógł cieszył się tym, że żyje. Zresztą co mieli zrobić? Fajnie się potępia siedząc przy komputerze, waląc piwo, ze świadomością, że jednak jest normalnie a co innego było wtedy. Ani piwa, ani komputerów ani internetu - co za życie. Jeśli chodzi o obozy to nie należy o nich zapominać, więcej powiem należy pamiętać. Coś na ten temat wiem bo rozmawiam ze starymi Ślązakami, kresowiakami a i rodzinne opowieści też byłyby niezłym atutem - prawdę mówiąc największym. Dlatego nie zamierzam się licytować, kto komu i jak wielką zrobił krzywdę. I nie chodzi o to by zapomnieć skąd się pochodzi , jaka była historia i zawzięcie pamiętać o wszystkich mozliwych krzywdach. Chcą Ślązacy autonomii? Nie ma sprawy. Ale póki co oprócz tego, że dawniej było ślicznie a jak będziemy mieli kasę (autonomię) to będzie też ślicznie to nic konkretnego nie widać. Jeśli chodzi te walki Ślązaków z gorolami, Zagłębiakami to tu już mój prymitywny umysł wysiada. W teorii gier jest coś takiego co się nazywa dylemat więźnia. Warto się z tym zapoznać i wyciągnąć wnioski. Reszta należy do was. Moja opinia jest tak. Różnorodność jeszcze nikomu nie zaszkodziła i wydaje mi się, że Śląskowi też pomogła (głównie temu przemysłowemu). Jak to się przekłada na gospodarkę - popatrzcie na sztandarowy przykład sukcesu czyli na Dolinę Krzemową. Tam się (pardon) zapieprza nie patrząc na rasę, region czy kolor włosów. Liczy się to co potrafią. O chrześcijańskich wartościach nie wspomnę. Pewnie wielu dyskutantów dzień w dzień prosi o wiele i w zamian za to obiecuje "jako i my odpuszczamy naszym winowajcom". Wielu (pewnie mniej) czyta "kto bez grzechu niech pierwszy rzuci" a jednak kamieniarzy mamy w piguły. Coś mi tu nie gra ale jak sam widzisz jestem prymitywem, nie czytającycm tylko włóczącycm się bez sensu. Mógłbym również znaleźć argumenty, dlaczego ci z "dalekiego wschodu" są tacy jacy są i pewnie by się okazało, że coś im Śląsk zawdzięcza - chociażby to, że przez prawie 800 lat nikt ze jeszcze "dalszego wschodu" nie dotarł do Legnicy. My tu sobie (mówię o naszych przodkach)żeśmy kulturalnie walczyli między sobą a tam nie było zmiłuj się. I to miało swoje skutki cywilizacyjne i ekonomiczne. Ale to inna bajka. Tak to wygląda ta historia. Oni też mają swoje mapy, mają swoje krzywdy i są równie zapiekli w nie kochaniu Ukraińców. Każdy ma swoją żabę i swojego zająca jak to mówi bajka. No dobra, mam nadzieję, że nie uraziłem nikogo chociaż zawsze komuś się to nie spodoba. I dobrze. Jakbyśmy byli wszyscy tacy sami to byłoby nudna. Prawdę mówiąc nie co za diabeł mnie podkusił do zabierania głosu, ale było miło. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: pieroński hanys Re: W autobusie poznasz ciekawostki dotyczące Ślą IP: *.internetdsl.tpnet.pl 18.06.10, 10:27 Proponuję, by rozróżnić dwie sprawy: rozpatrywanie konfliktu pomiędzy Ślązakami i mieszkańcami Zagłębia w kontekście historycznym, a dzisiejsze podejście Ślązaków do mieszkańców Zagłębia Dąbrowskiego. Historycznie ma uzasadnienie, bo na Brynicy przez setki lat była granica pomiędzy Polską, a Niemcami, stąd tyle różnic. Po II wojnie światowej sporo osób z Polski przyjechało do GOP do pracy, zapisywali się do PZPR i dzięki temu awansowali na stanowiska wyższe, niż od setek lat mieszkający na Górnym Śląsku Ślązacy. Stąd konflikt. Każde z państw, w granicach którego leżał Śląsk wniosło w ten region dobre i złe rzeczy: Polska, Czechy czy Niemcy. Oczywiście w tej chwili narzekamy na polski rząd, że uniemożliwia nam usankcjonowanie języka regionalnego czy wprowadzenie edukacji regionalnej w szkołach, ale za czasów Fryderyka Wielkiego Ślązacy też narzekali, bo w okresie pruskim swobody gospodarczo-administracyjne zostały znacznie ograniczone - w porównaniu do okresu czeskiego. Ludzie już tak mają, że narzekają. Dziś rozbudzanie poważnych konfliktów pomiędzy mieszkańcami Śląska i Zagłębia nie ma sensu, tym bardziej w kontekście próby stworzenia metropolii śląsko-zagłębiowskiej. Niech powstaje, niech współpracuje gospodarczo, ale niech też nauczyciele z Zagłębia uczą historii Polska i Zagłębia, a ze Śląska - historii Śląska. To historia, którą powinniśmy znać. Różnimy się, świat jest ciekawy, dowiedzmy się czegoś o sobie, ale bez wrogości. Traktowanie mieszkańca Zagłębia Dąbrowskiego przez część Ślązaków jako kogoś gorszego jest przejawem rasizmu. Podobnie jak traktowanie Ślązaków przez Polaków jako osoby, które nadają się tylko do organizowania strajków górniczych pod siedzibą rządu RP. Znam porządnych ludzi z Zagłębia i Ślązaków, którym bym ręki nie podał. I odwrotnie. Pochodzenie nie określa człowieka, a przynajmniej nie w konwencji czarno-białej: dobry Ślązak, zły Polak. Nie chcę się licytować, kto komu zrobił więcej krzywdy, ale jakoś w przestrzeni publicznej niewiele się mówi o losach Ślązaków po II wojnie światowej, media podają błędne informacje, utożsamiając woj. śląskie lub sam GOP z całym Śląskiem, podczas gdy to tylko część Śląska itd. Czy Ślązacy chcą autonomii? Nie wszyscy. Część chce świadomie, część łapie się tej idei, bo wydaje im się, że będzie lepiej, część w ogóle o tym nie słyszała. A niewiele osób rozumie, o co tak naprawdę chodzi. Przecież idea regionalizacji Europy jest już wprowadzana od jakiegoś czasu w kilku krajach starego kontynentu, by wspomnieć tylko niemieckie landy czy kraje autonomiczne w Belgii czy Hiszpanii. Śląsk ma tak różną historię od Polski, że wprowadzenie odrębnego systemu edukacji wydaje się czymś naturalnym. A idea odrębności finansowej też ma swoje plusy i sprawdziła się w XX-leciu międzywojennym w Polsce i innych krajach Europy w II połowie XX. wieku. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Gott-Schalk Re: W autobusie poznasz ciekawostki dotyczące Ślą IP: 213.139.155.* 18.06.10, 10:43 > Po II wojnie światowej Po ? A co przed ??? Tzw."powstania" ! Epoka grazynizmu !! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: hjasdfvdlavbil Re: W autobusie poznasz ciekawostki dotyczące Ślą IP: 213.139.155.* 18.06.10, 10:46 > bo w okresie pruskim swobody gospodarczo-administracyjne zostały > znacznie ograniczone - w porównaniu do okresu czeskiego. ????? A tak pozatem, ze to wszystko milo, madrze i profesorsko brzmi: to co chciales nowego powiedziec ? SEK w tym, ze tzw.metropolii slasko-gorolskiej nie chcemy. I basta. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: pieroński hanys Re: W autobusie poznasz ciekawostki dotyczące Ślą IP: *.internetdsl.tpnet.pl 18.06.10, 12:04 > > bo w okresie pruskim swobody gospodarczo-administracyjne zostały > > znacznie ograniczone - w porównaniu do okresu czeskiego. > > ????? Tak. Śląsk miał największe swobody administracyjno-gospodarcze, gdy leżał w granicach Królestwa czeskiego w latach 1392-1526. Habsburgowie prowadzili już nieco inną politykę, a Fryderyk Wielki dążył do jedności Prus i autonomia regionu była mniejsza. Oczywiście większa, niż teraz, szanowana była jego odrębność, ale pod względem podatków i administracji zmieniło się sporo w porównaniu z okresem czeskim. Informacje podaję za Historią Śląska pod redakcją Marka Czaplińskiego, wyd. Uniwersytetu Wrocławskiego . Plusem takiego podejścia było w miarę dobre zarządzanie, rozwój sfery przemysłu ciężkiego, a co za tym idzie - powstanie jednego z najbogatszych regionów Europy. > A tak pozatem, ze to wszystko milo, madrze i profesorsko brzmi: > to co chciales nowego powiedziec ? Nic nowego dla świadomych Ślązaków, wiele nowych informacji dla nieznających historii Śląska Polaków i Ślązaków. > SEK w tym, ze tzw.metropolii slasko-gorolskiej nie chcemy. > I basta. Widocznie stoi za Tobą armia, jeśli piszesz w liczbie mnogiej. Jestem Ślązakiem, a nie mam nic przeciwko metropolii górnośląsko-zagłębiowskiej, która będzie współpracować na niwie gospodarczej, a w sferze historycznej będzie proponować odmienną edukację. Po co rozbijać mega-miasto, którego młodzi mieszkańcy nie zauważają już dawnych podziałów? Mieszkamy w Tychach/Bytomiu/Rudzie/Zabrzu/Katowicach, a studiujemy/pracujemy/spędzamy wolny czas w Sosnowcu/Dąbrowie/Będzinie. Mieszkamy w Sosnowcu/Czeladzi/Dąbrowie, a studiujemy/pracujemy/spędzamy wolny czas w Tychach/Bytomiu/Rudzie/Zabrzu/Katowicach. Młodzi Ślązacy mają gdzieś podziały, gdy mowa o wspólnocie gospodarczej metropolii. A hasło: "Kontrola paszportów", gdy jedziemy do znajomych z Sosnowca to dla nas żart. Wielu moich rówieśników w ogóle nie zna historii Śląska, ja trochę znam, ale uważam, że stanie w pozycji pokrzywdzonego nic nie zmieni. Trzeba informować ludzi o historii Śląska i robić coś, by świadomość społeczeństwa i warunki gospodarcze były lepsze. Oczywiście, że są różnice historyczne, o tym zawsze warto rozmawiać, ale opozycja: dobry Ślązak - zły gorol to anachronizm. I uprzedzenia. Jak Ślązacy mogą mieć pretensje, że ktoś myśli o nich stereotypowo, gdy sami myślą stereotypowo o mieszkańcach Zagłębia? > Tzw."powstania" ! Epoka grazynizmu !! Oczywiście, że tzw. powstania. A co do tzw. epoki grażynizmu - forum jest oparte, proszę pisać. Ja już się tak rozpisałem w kilku wątkach na tym forum, że mam dość Śląska na długi czas ;). Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: pieroński hanys Re: W autobusie poznasz ciekawostki dotyczące Ślą IP: *.internetdsl.tpnet.pl 18.06.10, 12:08 forum jest OTWARTE oparte o wolność słowa Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: emikrant Re: W autobusie poznasz ciekawostki dotyczące Ślą IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.06.10, 04:33 Ces't moi noch einmal. No i o to chodziło. Wreszcie zaczęło się szukanie tego co nas łączy a nie dzieli i dzięki czemu szybciej (być może) doczekamy się autonomi ale dla wszystkich regionów. Ja tam co prawda mam swoją teorię co do wszelkiego rodzaju antagonizmów regionalnych, wewnątrz regionalnych i między wioskowych. Jak to powiedział nasz, mam nadzieję wspólny, rodak: " Am Anfang war das Geschlecht". On tego użył w, powiedzmy, kontekście bardziej ogólnym ale tu mi nieźle pasuje. Jest zresztą czego bronić - Ślązaczki to wyjątkowy skarb. Z niejakim smutkiem muszę stwierdzić, że są znacznie mądrzejsze od całej reszty chłopstwa wszelkiej rasy. Tak więc do tej mieszanki intelektualnej należy dodać i ten fakt, że integracja odbywa się również na płaszczyźnie damsko-męskiej a i antagonizmy jej zapewne w dużej mierze dotyczą. Wszak na Śląsk w dużej mierze napływała płeć męska, singlowa i wiadomo co się dalej działo. Niezależnie od tego drogi Hanysie (Pieroński, zresztą) masz u mnie szacunek i sympatię za cierpliwość, empatię i parę innych fajnych ludzkich cech. Jesteś z tych Ślązaków z którymi się wspaniale rozmawia. Boję się tylko, że u paru nawiedzonych za tę pochwałę dostaniesz minus. Chciałbym jeszcze dodać, że faktycznie historią Śląska (ta bardziej przyziemna) jest niezbyt powszechnie znana i to nie tylko wśród tych z importu. Wystarczy zapytać o chociażby "Koeniglische Eisengieserei" i praktycznie 100% nie potrafi zbyt wiele powiedzieć co to było i co robiło. A przecież świadectwo działalności tej firmy i podobnej z Bytomia stoi w centrum Poznania! Jakie są skutki nieznajomości czy odcinania się od historii. Ano bardzo często wychodzą przy okazji powodzi - poprzedni mieszkańcy (od setek lat) wiedzieli gdzie można budować a gdzie lepiej się nie pchać. I to by było na tyle. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: pieroński hanys Re: W autobusie poznasz ciekawostki dotyczące Ślą IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.06.10, 08:52 Może Cię to zainteresuje: Unia Wielkopolan - – polska organizacja regionalna działająca na terenie Wielkopolski, stawiająca sobie za cel rozwój samorządności w kraju, jak również rozwój społeczny, gospodarczy i kulturalny Wielkopolski. Siedzibą stowarzyszenia jest Poznań. A z innych regionów: Zrzeszenie kaszubsko-pomorskie Stowarzyszenie Łemków Mniejszość niemiecka w Polsce Związek Podhalan Ruch Autonomii Śląska Jak widać jest kilka takich organizacji na terenie Polski, a na celu mają DOBRO POLSKI - a bardziej szczegółowo: dobro regionów Polski, gdzie kształtowane będą postawy obywatelskie, szanowana odrębność historyczna poszczególnych krain, zwiększana samorządność, rozwijana świadomość mieszkańców. Nie chodzi o to, by się oderwać od Polski, a by w ramach III Rzeczypospolitej zwiększyć samorządność regionów, a co za tym idzie - skuteczność działania Polski w Europie i świecie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: emikrant Re: W autobusie poznasz ciekawostki dotyczące Ślą IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.06.10, 20:31 Znam wszystkie. Szkoda tylko, żę każde z nich "gra o swojego bejma" (czyli po poznańsku walczy o swoje). A jeśli chodzi o wpływy to sego czasu w Warszawie działał taki nieformalny klub o nazwie EKA (po poznańsku banda lokalna czyli "kupa szczunów"). Należeli do niego Wielkopolanie, czasowo lub na stałe żyjący w stolicy - to mogło być miejsce do lobbowania za autonomią, ale chyba im nie wyszło bo mamy to co mamy. Jeśli chodzi o autonomię to po pierwsze albo ci którzy jej chcą dogadają się albo będą musieli się zadowolić ochłapami rzuconymi przez W-wę. Ale przynajmniej byli blisko koryt i mogli coś ugrać. Na naszych przedstawicieli (posłów wszelkich ugrupowań) nie ma co liczyć. Jak każda władza lubią słowa ale nie dotrzymywać. Inna sprawa, że czasami takiej totalnej autonomii to się boję. Jeśli się rozejrzeć wokoło to na szczeblu lokalnym i owszem mamy "autonomiczne samorządy" ale oprócz tego widać, że obrodziło wszelkiej maści Józefów S. i Adolfów H. (co by było sprawiedliwie). Być może czas na takie eksperymenta będzie po upływie okresu mojżeszowego (40 lat) - czyli jak odejdzie to pokolenie, które właśnie jest w większości u żłoba i w jego okolicach. A patrząc na to co się dzieje przy okazji dyskusji internetowych to się zastanawiam czy ci którzy używają gwary (obojętnie jakiej) myślą też w gwarze, bo jak to trzeźwo zauważył mój "ziomal": "Gwara wielkopolska powoli ginie. Po to żeby przetrwała trzeba w niej myśleć". I to jest niestety prawda. To czy będzie miała status języka niewiele zmieni. Być może z nią (z nimi) jest tak jak z życiem - po prostu przemija. Jakby nie patrzeć gwara łacińska też przemija. Tak to niestety jest mimo, że uważam, iż "Wiarę, język i żarcie ojców naszych należy pielęgnować". Wrzucę też panu coś na pańskie podwórko. Czy zawodowo czy amatorsko historię swojego regionu masz Hanysie w małym palcu. Ale wiek mamy XXI i być możew namówisz RAŚ do tego by zrobić portal historii Śląska - gdzie to wszystko będzie poukładane i gdzie (na kształt Wiki) ci których ta historia bawi mogli dołożyć swoje a takie emikranty jak ja nie musiały szukac historii kanału Gliwickiego w Anglii a historii przemysłu w Niemczech. Na to pewnie dałoby się dostać pieniądze unijne. A i informatyków śląskich pewnie by wciągnęło i byłby lepszy efekt niż marsze i inne konwektykle. Już nie mówię o takich zabawkach jak drzewa genologiczne Ślązaków (tu możecie zerżnąć przykład Wielkopolan, którzy takie coś w internecie robią siłami społecznymi - bindweed.man.poznan.pl/posen/search.php, www.wtg- gniazdo.org/). Wreszcie, dlaczego w ramach integracji regionalnej nie nie ma festynu na którym zaśpiewałyby wszystkie chóry parafialne, które przecież są swego rodzaju wizytówką Śląska (tego Górnego). I byłoby miło gdyby zaśpiewały w gwarze. To ci dopiero byłby festiwal. Tak przy okazji w moim "fyrtlu" (kwartale a właściwie takiej osiedlo-dzielnicy), mieszkali małżeństwo Ślązaków, które wspaniale zasłużyło się dal Poznania i Wielkopolski - autorka słownika gwary i profesor ekonomii, małżeństwo mieszane Kaszuba z Małopolanką - on to szczyt historii Polski a ich dzieci to 4 profesorów (może piątka bo trudno zawsze był problem z ich policzeniem), w okolicy również rodzina z Lidy, stado rodzin poznańskich, również zasłużonych dla nauki, rzemiosła, robotników, itp. Wszyscyśmy (dzieci)się integrowali "welując o many" (zdaje się, że tak samo jak na Śląsku) i chodząc do tej samej szkoły - byliśmy z tej samej "eki". To tak gwoli tego czy można czy nie można żyć, niezależnie od tego gdzie kto się urodził. No to tyle dobrych rad wujka Emikranta. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: pieroński hanys Re: W autobusie poznasz ciekawostki dotyczące Ślą IP: *.internetdsl.tpnet.pl 24.06.10, 11:43 Jeśli chodzi o dążenia do zwiększenia samorządności to przy obecnym układzie sił uważam je za niemożliwe. Może dlatego warto o tym mówić? Obecnie trzy partie mają szansę na rządzenie Polską. PiS jest antyregionalny, bo jak mówi obecny prezes: "Landyzacja jest polskiej tradycji obca" (widocznie nie słyszał o autonomicznym województwie śląskim w II RP). SLD wywodzi się po części z PRLu, które hołdowało tradycjom centralistycznym, choć jest też skrzydło proeuropejskie i postępowe i może tu jest nadzieja. Choć do władzy raczej nie dojdzie, a Grzegorz Napieralski w ankiecie przeprowadzanej przez RAŚ zadeklarował, że jest za zwiększeniem samorządności, ale nie za autonomią (czyli nie wie, o co chodzi). PO obiecywało decentralizację państwa, ale boi się, że spadnie im w sondażach, więc też raczej nic nie zrobi. Innych partii z siłą zdolną wprowadzić zmiany nie widać. Szkoda, ale wygląda na to, że mimo że to dobre rozwiązanie, zwiększenie samorządności regionów w Polsce nie nastąpi zbyt szybko. Język śląski powinien być zapisany właśnie dlatego, że ginie! Chodzi o świadectwo istnienia czegoś takiego jak język śląski za kilkadziesiąt czy kilkaset lat. Osobiście myślę po śląsku, a mówię po śląsku z innymi Ślązakami. Choć zdarzają się wyjątki w sytuacjach urzędowych czy w pracy. Małżeństwo profesorów, o których pisze wydało dość kontrowersyjny słownik gwary śląskiej, który był kwestionowany przez Ślązaków. Widać było, że to słownik napisany przez przyjezdnych, ludzi, którzy musieli nasiąknąć górnośląskim klimatem, nie są autochtonami. Ale każdy ma prawo do wydawania książki, ich słownik jest jednak bardziej książką rozrywkową, niż naukową. "Welowanie się" ma różne znaczenia. Pierwszy raz słyszę, żeby ktoś "welował się o many" - chodzi o pieniądze, angielskie money? To tylko potwierdza, że ci Państwo nie do końca wiedzą, o czym piszą. "Welować się" tzn. wybrać, głosować, podzielić - w zależności od kontekstu. Przynajmniej w śląskim. Nie wiem, jak można wybrać/głosować/dzielić się o pieniądze. Jeśli chodzi o strony nt. Śląska, istnieje ich kilka (podaję też jedną moją - to ta z myspace) - ino że to jest coś kole achtlika z całości tego, co jest w necie: Informator kulturalno-historyczny o GOP i Śląsku ŚLĄSK-WROCŁAW.info-portal regionalny o Śląsku Opole - portal stolicy Górnego Śląska Górnośląskie Dziedzictwo Pałace Śląska Województwo śląskie - więcej niż jeden region Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: emikrant Re: W autobusie poznasz ciekawostki dotyczące Ślą IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.06.10, 18:36 Prezes słyszał ale jako Warszawiak nie chce stracić poczucia władzy - to tak miło siedzieć w stolicy i mieć świadomość, że się rządzi. PO pewnie coś jeszcze zdecentralizuje ale bardziej na zasadzie przekazywania obowiązków a nie uprawnień a już na pewno nie kasy. Tej ostatniej chyba za mało. Dlatego trzeba robić swoje. Wielkopolska ma to we krwi - przykładami ze wszystkich możliwych epok mogę służyć, ale czasu brakuje. Wymaga to cierpliwości, niestety i świadomości, że niekoniecznie się doczeka efektów za swojego życia. Nie mam nic na przeciwko za zapisaniem języka śląskiego jako języka. Ja tylko patrzę trzeźwo na sprawę. Piszesz, że myślisz w języku śląskim. A w jakim śnisz? W jakim liczysz? Tak to ubywa po troszku tego języka. Co pokolenie odejdzie to trochę mniej języka zostaje. Wyobraź sobie sytuację, że nagle śląski staje się obowiązkowy i urzędowy. I mamy problem. Bo skąd wziąć literaturę - niekoniecznie polską, i niekoniecznie piękną. to oczywiście skrajność ale daje pewien pogląd. To takie przyziemne, poznańskie podejście do sprawy. Jeśli chodzi o mówienie to dla mnie czymś pięknym jest jedna moja znajoma, która jednocześnie potrafi w mieszanym towarzystwie mówić po polsku i godać - zależy do kogo sie zwraca. A i tak nie jestem pewien czy moje prawnuki nie zangolizują się lub zchińszczą, czego im nie życzę bo jednak nie masz to jak nasze wulgaryzmy użyte w odpowiednim momencie a konieczność wkucia paru tysięcy "żuczków" chińskich jest czymś przerażającym. Małżeństwo profesorskie o którym pisałem nie wydało żadnego słownika gwary Śląskiej. I owszem taki słownik wydało małżeństwo z Rudy Śląskiej ale to policjanci z fachu i nie pochodzą ze Śląska (ci moi to Marklowice i Lubliniec) a śp. prof. Gruchmanowa godała aż miło. I nie miała żadnych problemów z godaniem, z polskim (była polonistką) i z poznańską gwarą. I mimo, że była przyjezdna to ma na wieczność pomnik w sercach i umysłach poznaniaków. Welowanie to faktycznie wybieranie. A "welowanie na many lub o many" oznacza wybieranie drużyn przed meczem w piłkę. Welowanie spotykane jest na Śląsku, w Wielkopolsce i na Kaszubach. Mana to taki śliczny skrót z germańskiego manschaft czyli drużyna. Wydawało mi się, że z jednym Ślązakiem uzgodniliśmy, że tu się też welowało o many - chyba trzeba będzie powtórzyć eksperyment w innej atmosferze - tylko nie wiem czy będzie trzeba więcej czy mniej wypić. zawsze jakieś problemy się trafią. Eka też zresztą z niemieckiego - oznacza róg ulicy. Fyrtel i owszem również germański (vierteil - czyli kwartał). Rzadko się ich już używa ale da się słyszeć. Co do stron o Śląsku to spuszczę zasłonę milczenia. Regionowi i jego historii nie dorastają do pięt. Chociaż, dobre i to. Może się z tego coś urodzi - czego i wam i sobie życzę. Wiem, że to trudne zadanie i wymagające "sitzfleischa" ale gdzie tego szukać jak nie na Śląsku? No być może przydałoby się nieco fantazji gorolskiej ale przecież i artystów tutaj nie brakuje. Trzeba ich znaleźć, zachęcić i zorganizować. W końcu jest tu parę firm które się zajmują różnymi cudeńkami w internecie i komputerologią a w nich informatyków śląskich całkiem sporo. Jak ich się nakręci to z tego musi coś wyjść. I będzie się czym chwalić. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: pieroński hanys Re: W autobusie poznasz ciekawostki dotyczące Ślą IP: *.sileman.net.pl 24.06.10, 21:07 Emikrancie, zerknij na pierwszą ze stron. Moje skromne "dzieło". Powiedzmy, że jest to jakiś wstęp do poznawania historii całego Śląska i GOP, ale bardziej zbiór linków do artystów z GOPu właśnie! Hans Bellmer, grupa Oneiron, malarze-prymitywiści z Nikiszowca-Janowa, Witold Szalonek, SBB, Irek Dudek, Krzak - to część artystów. A ze współczesnych choćby takie grupy jak jazzowe 100nka i Pasimito, rockowe Fly Horse, Searching for a calm, Sensorry czy TV Joga, elektronicy: Isotope, CH District, Pleq czy Wojciech Kucharczyk, z innych dziedzin: Lech Majewski, Magdalena Piekorz i Maciej Pierzyca, Wojciech Kuczok i poeci mikołowscy - nie samym węglem i cynkiem GOp stoi! Poza nimi jest spis klubów muzycznych, teatrów, kin studyjnych, festiwali muzycznych. W przygotowaniu - spis festiwali filmowych i teatralnych. Ponadto trochę map GOPu, Górnego i Dolnego Śląska. I kilka słów o historii. Sporo czasu zajęło przygotowanie tej strony, a dotyczy "tylko" kultury i sztuki z rejonu GOP - a i tak nie ma tam wszystkiego! Podejrzewam, że przygotowanie strony internetowej, a raczej bazy danych nt. szeroko rozumianego Ślaska zajęłoby... chyba całe życie. Z tym profilem kulturalnym (z kapką historii) męczyłem się dość długo, by dojść do obecnej, nieomal finalnej postaci. A to tylko profil na portalu społecznościowym. Chętnych do pomocy nie widać, bo w GOP trafiasz albo na zapalonych historyków albo na młodzież (zakładam, że młodzież to 18-35 lat), która o historii Śląska nie ma pojęcia w ogóle lub ma mgliste. Katowice nagle się obudziły i próbują walczyć razem z cała konurbacją o tytuł Europejskiej Stolicy Kultury 2016. Z historią mają problem, dopiero kilka lat temu jeden z założycieli miasta Katowice (które do połowy XIX wieku były zbiorem wiosek kuźniczych) Richard Holtze doczekał się skromnego pominka na ulicy nomen omen Mickiewicza. Mają problem, że miasto nazywało się Kattowitz i powstało za czasów niemieckich. Zatem - w pojedynkę bywa ciężko. A gdy nie widzi się odzewu ze strony Ślązaków czy nieślązaków - jeszcze trudniej. Welowanie, czyli dzielić się na drużyny - zgadzam się w 100%. U nos śe welowauo, ino welowauo - bez welowanio sie na many. Ale możliwe, że wcześniej - starsi koledzy Ślażacy - welowali się na many. Przepraszam za pomyłkę z małżeństwem Twoich znajomych. Faktycznie chodziło mi o małżeństwo z Rudy Ślaskiej. Co do gadania jeszcze to przejścia od polskiego do śląskiego (w zależności z kim gadasz) to dość często spotykane zjawisko. Mimo wszystko gwara znika, bynajmniej nie ze wstydu, ale... naturalnie. Coraz mniej ludzi w moim wieku godo po naszymu. O fantazję Ślązaków się nie martw. Poza wymienionymi kilkoma artystami mamy kilkunastu noblistów, co najmniej kilku rozpoznawalnych w świecie kompozytorów, muzyków, reżyserów i operatorów (państwo Idziakowie mieli w Katowicach zakład fotograficzny), kilkudziesięciu literatów z von Eichendorffem na czele, uczelnię muzyczną, Akademię Sztuk Pięknych, kilka państwowych i kilkadziesiąt prywatnych uczelni, kilka festiwali artystyczne na światowym poziomie (m. in. Off Festival, Ars Cameralis, Nowa Muzyka, Jazz i okolice). Problem jest taki: działacze kultury, artyści i ludzie z fantazją nie znają historii albo ją przekręcają, stosując najczęściej filtr polonocentryczny (lub ograniczają region Śląska do GOP lub woj. śląskiego), a znający historię nie są artystami, działaczami kulturalnymi, choć fantazję pewnie mają - ukrytą. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: emikrant Re: W autobusie poznasz ciekawostki dotyczące Ślą IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.06.10, 23:12 Aż taki stary nie jestem. To (Gruchmanowie) byli znajomi moich rodziców. No nie da się ukryć, że jak się wchodzi na zacną stronę to ogrom informacji powala. A ja zgłupiałem od tego ogromu i zwiałem. Ponieważ uważam siebie z przeciętniaka (a takich jest najwięcej) to trzeba wiele uporu by się na tej stronie zahaczyć i coś z niej zrozumieć. Pozostałe witryny natomiast są na poziomie gminnej strony internetowej. A przecież gdyby tak podpuścić Piekorz czy Kuczoka (a może obojga) to pewnie by powstał jakis sensowny scenariusz dla witryny. A może gra komputerowa pt. Jak to się ze Śląskiem działo (stosownego tytułu po Śląsku nie potrafię wykombinować). Zacny Skarbnik (Schatzhueter?), który też się w tych dyskusjach internetowych pojawia przecież mógłby też się w to zaangażować razem ze swoją organizacją - wiedzę ma, jakieś wojsko za nim stoi i szkoda by tylko maszerowali. Zresztą o samym Skarbniku można fajną grę komputerową wykombinować - przygody w sztolniach z odtworzeniem scenerii z obrazków w Muzeum Górnictwa w Zabrzu. Taka folkowa gra z wykorzystaniem gwarowych dialogów pewnie więcej by zrobiła dla popularyzacji i podtrzymania gwary niż wysiłki belfrów. Przykład nauki religii w szkołach może być ostrzeżeniem. Rzuć hasło, że szukasz chętnych do zabawy w takie klocki i powinni się znaleźć. A jak jeszcze zrobisz to metodą Tomka Sawyera (patrz malowanie płotów) to będą gotowi zapłacić za taka przyjemność. Inny sposób to jest parę szkół zajmujących sie informatyką i to na poziomie wyższym od Politechniki poczynając. A niech dadzą studentom takie zadanie na prace dyplomowe. Nie musisz tego robić sam. Drzewa genealogiczne Wielkopolan w internecie robią ochotnicy. Głowny sprawca to biolog, fakt że pracuje w instytucie w którym są takie komputery, że głowa boli no i że szefostwo użyczyło mu zasobów za darmo. Ale łażenie po parafiach, archiwach, przepisywanie mikrofilmów i dorabianie oprogramowania to już czyste amatorstwo. idzie to spokojnie i powoli ale do przodu. I są to twoi rówieśnicy - no nie tylko ale to oni zaczęli grzebać w tych archiwach i to oni wykorzystali internet do ogłoszenia wici. Jak to się robi? Taką podkładkę opisuje niejaki Gladwell w książce "Tipping point" (polskie wydanie "Punkt przełomowy"). Wybacz, że ograniczam się do dobrych rad ale mam swoje zabawki (przerobić Śląsk na high-tech) i to mi trochę czasu zabiera a przecież są i innne rzeczy do zrobienia - chociażby cieknące złącze łazience. Nie mówiąc o tym, że do informatyki nie wrócę aż do emerytury - tak sobie kiedyś powiedziałem i tego póki co się trzymam. W istnienie arystycznych dusz nie wątpię - w końcu Ślązacy jak cała ludzkość daje się sprowadzić do krzywej Gaussa (rozkład normalny) czyli musi tu być całkiem niezła mieszanka - może tylko mają problem z PR. Zresztą ta artystyczność jest tu pielęgnowana - chóry, orkiestry i parę innych zjawisk. Pewnie niewiele osób zdaje sobie sprawę, że w projektowaniu i pisaniu gier komputerowych Śląsk nie jest na szarym końcu - tyle że tego nie widać gołym okiem. Ale to już inna sprawa. A w ramach starania się o stolicę kultury spróbuj im wtulić pomysł na grę komputerową - może przełkną i zdobędą na to chociaż część kasy a reszta się znajdzie. Zrozum człowieku, że nie jesteś sam i sam nie musisz wszystkiego robić. Podsuń rodakom wizję westchnienia zazdrości ze strony Zagłębiaków na widok takiej gry lub strony i robota sama ruszy. I byłby to najlepszy sposób na okazanie wyższości Ślązaków nad Zagłębiakami (co oczywiście ma wszelkie znamiona wykładów profesora mniemanologii stosowanej Jana Stanisławskiego pt. "O wyższości świąt Bozego Narodzenia nad świętem Wielkanocnym). Ale nie szkodzi - pewnie wtedy oni zaczęli by coś kombinować i tak oto by zaczęła się rozwijac cywilizacja, boc to w historii przeważnie szło o to by komuś dołożyć. Nie trać ducha. Pozdrowienia. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: pieroński hanys Re: W autobusie poznasz ciekawostki dotyczące Ślą IP: *.internetdsl.tpnet.pl 25.06.10, 09:08 Jakieś gry komputerowe są już tu: www.2016katowice.eu/index.php, ale to bardziej flashowe aplikacje do gry w internecie, niż poważne RPG, o którym piszesz. Swoją drogą pomysł jest świetny. Pewnego rodzaju przedsiębiorczość i odwaga w działaniu to coś, czego Ślązacy moglibyśmy się od Wielkopolan nauczyć. Mamy Ars cameralis, mamy Off Festival, mamy Jazz i okolice, mamy Festiwal Filmów Kultowych, Letni Ogród Kulturalny, festiwal dramaturgii współczesnej rzeczywistość przedstawiona (mówię tu o GOP), a Poznań ma Maltę i pewnie kilka innych ciekawych cyklicznych wydarzeń. Jest jednak różnica w odczuwaniu samego miasta, konurbacji, gdy przyjedzie się do GOP i Poznania, poza tym Poznań ma znacznie lepszy PR. Na aglomeracji górnośląskiej nadal ciąży widmo nieatrakcyjnej dla turystów krainy węgla i stali, a wiele z tych kopalń, cynkowni, szybów jest już przerabiana na obiekty użyteczności publicznej, by wspomnieć Nowe Gliwice - centrum edukacyjne na terenach dawnej kopalni, Galerię Szyb Wilson na terenie Nikiszowca-Janowa, Browar Mokrskich w Katowicach-Szopienicach, Elektrociepłownię Szombierki w Bytomiu, turystyczne kopalnie: Guido w Zabrzu i Kopalnia Srebra i Sztolnia Czarnego Pstrąga w Tarnowskich Górach, Górnośląskie Koleje Wąskotorowe. Jeśli chodzi o jakiekolwiek działania na rzecz promocji konurbacji górnośląskiej, zwykle gdy ktoś taki jak ja chce pomóc, przyjmują takie osoby z chęcią, ale na zasadzie wolontariatu, a nie mam już 15. lat, by za działania, które wymagają sporego nakładu czasu, wiedzy, kontaktów, ciągłego przemieszczania się, pisania setek maili i wykonywania milionów telefonów nie otrzymywać wynagrodzenia. Muszę poświęcić czas, który poświęcam na pracę, dlatego wypadałoby by ktoś, kto wykorzystuje moje umiejętności, docenił je. Z czegoś trzeba żyć, jeśli mam się poświęcić dla regionu, powinno być też wynagrodzenie. I to kolejna sprawa, której Ślązacy mogliby się od Wielkopolan nauczyć: ludzi trzeba doceniać, także finansowo. Poza tym mnie interesuje cały Śląsk - z Wrocławiem, Opolem, Goerlitz, okręgiem rybnicko-raciborskim i opawsko-cieszyńską częścią Górnego Śląska. A już na pewno nie widzę sensu dyskutowania o metropolii górnośląskiej w oderwaniu od całego Śląska i jego historii. A zwykle jest tak, że ludzie z GOP mają skojarzenie: Śląsk = tylko region przemysłowy, że już o nazywaniu Katowic stolicą Śląska (jest nią Wrocław) lub Górnego Śląska (Opole) nie wspomnę. Dobre rady zawsze w cenie. Projekt bazy danych grupującej wiedzę z różnych dziedzin zapalił mi w głowie lampkę, która na razie się tli, ale może się rozżarzy. Na razie jest tak jak mówisz (ograniczając się do GOPu i Górnego Śląska): działa kilka stowarzyszeń, które są rozporoszone, a władza robi coś, ale w oderwaniu od historii. Władze opolskiego nie wiedza, że mieszkają na Górnym Śląsku, władze śląskiego piszą o śląskiej Częstochowie i Żywcu. ESK Katowice 2016 daje nadzieję na zmiany, ale co z tego, jeśli centrum konurbacji, czyli Katowice jest nieprzyjazne dla przyjezdnych? Jeden z najbardziej nieprzyjaznych dworców kolejowych w Europie, PKS w innym miejscu, niż wewnętrzna komunikacja autobusowa KZK GOP, oba dworce autobusowe są zresztą kiepskie - dziurawe drogi, brak choćby tandetnych wiat, gdzie można by się schować, gdy pada deszcz, non-stop zakorkowane centrum Katowic, co dla pieszego nie jest przyjemne (powinni wycofać ruch z centrum), brak planu zagospodarowania przestrzennego centralnego miasta GOP (Katowice), krzywe chodniki - przy takich wadach żaden turysta nie zauważy pięknej architektury modernistycznej i pruskiej XIX wiecznej, nie dojedzie na Nikiszowiec o wspomnianych wcześniej atrakcjach w sąsiadujących miastach nie wspominając. Ducha już chyba trochę straciłem. Pięć lat temu widziałem potencjał tej metropolii, myślałem, że za rok, dwa się rozkręci. Minęło kilka lat i choć nieco się pozmieniało nadal daleko nam do np. Poznania. Gdy wjeżdżam do stolicy Wielkopolski czuję się podobnie jak, gdy wjeżdżam do stolicy Śląska - Wrocławia. Czuję, że jestem w Europie. A w metropolii GOP mimo że potencjał jest, jest on poukrywany w zakamarkach. Może taki już urok tego miejsca? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: pieroński hanys Re: W autobusie poznasz ciekawostki dotyczące Ślą IP: *.internetdsl.tpnet.pl 25.06.10, 09:49 Ps. Szukając analogii pomiędzy Wielkopolską, a Śląskiem zastanawiam się: czy Wielkopolska kiedykolwiek była traktowana jako i nazywana krajem? Śląsk (ze stolicą we Wrocławiu) był krajem z własnym ministerstwem w latach co najmniej 1335-1526, czyli w okresie Korony czeskiej. Śląsk dzielnicowy to też był czas, gdy Śląsk miał swoistą samorządność, był traktowany osobno jako kraina. Za czasów Habsburgów już trochę przyciśnięto administracyjnego pasa, za czasów pruskich Śląsk podzielono na prowincje itd. Jak to wyglądało w Wielkopolsce? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: emikrant Re: W autobusie poznasz ciekawostki dotyczące Ślą IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.06.10, 21:06 Wielkopolska jako taka nie była odrębnym krajem. Była przez jkiś czas głównym regionem - stolica była albo w Gnieźnie albo w Poznaniu. Z powodów położenia przez spory kawałek millenium musiała sobie radzić sama bo albo była stolicą albo władcy mieszkający w Krakopwie czy Warszawie patrzyli na wschód. No to się nauczyła nie oglądać na stolicę. Inne czynniki wpływające na rozwój i charakter tego regionu to brak wielkich majątków oraz położenie z dala ods Wisły. Nie dało się w prosty sposób skosić zboże i spławić do Gdańska trzeba było przetwarzać na miejscu a to oznaczało, że miasteczka miały co robić i jakoś się tam rozwijały. No i nasi biedni sąsiedzi (Brandenburgia przez długie lata to bida z nędzą) z którymi trzeba było konkurować. Chyba dopiero pod koniec 17 wieku tę idyllę szlag trafił a to Szwedzi a to jakaś zaraz i po zawodach. trzeba było się ratować i sprowadzono osadników z Bambergii czyli mówiąc po polsku bambrów. Ci przywieźli parę smakowitych potraw, stroje i pracowitość no i mamy na Rynku w Poznaniu pomnik Bamberki oraz kłótnie o kasę na Muzeum Bambrów oraz wysoce rozwiniętą kulturę białej kiełbasy (którą kultywował śp. prof. Pezacki i jego uczniowie) - chyba , szneki z glacem (mniam, mniam) i ańtopy (to zdaje się na Śląsku tez się je) i parę innych specjałów. Bo potomkowie rzeczonych (z nazwiskami pisanymi oprygnalnie spolszczonymi a nawet zupełnie słowiańskimi) to już (he, he, he) Słowianie całą gębą. Zawdzięczamy tych Słowian Bismarckowi i jego poprzednikom - chłopcy przedobrzyli i tyle. Potem było Wielkie Księstwo Poznańskie w którym rządzili Niemcy ale jakoś przodkowie to wytrzymali - niestety (na szczęście?) traktowali region jako spiżarnię dla Berlina i okolic. Ale i tak parę cywilizowanych zabawek po sobie zostawili, chociaż dopuszczam taką myśl, że bez nich jakoś byśmy sobie dali radę. No i tak tak święcą dzisiaj w Poznaniu 130 rocznicę powstania MPK (Miejskie Przedsiębiorstwo Komunikacyjne. Również odpowiednik Pałacu Kultury w środku miasta (czyli Pałacu Cesarskiego), który jest tak brzydki, że już został uznany za piękny zabytek oraz ze Śląska a konkretnie z Gliwic i Bytomia Wieżę Górnośląską (to co góruje od chyba stu lat nad Targami)- widać po wyjściu z dworca kolejowego. Trzeba tę wieżę było jakoś zagospodarować no to urządzili sobie chłopcy PWK (za Niymca jak mówił mój dziadek była to jakieś OstMesse albo coś w tym stylu) no i mamy Targi Poznańskie, które od zawsze chciała i chce nam wyszarpać stolica do siebie. Jak nie chciała centrala dać kasy na Radio (nie wypominając dała Katowicom i paru innym miastom) to zrobili ściepę i przez parę lat mieliśmy włąsne radio. Historia lubi sie powtarzać i podobnie było z telewizją za komuny - znowu wzięli nadajnik z Targów, zdemontowali i zawieźli do Katowic. No to nasi założyli Społeczny Komitet pozbierali kasę i stolica musiała dać zgdodę i się troche dołożyć. O drogi ludzie dbali, o szyny też i jakoś to szło - może nie było wystawnie ale jakoś sobie radzili oczywiście szporując (tyż germanizm) na gorsze czasy. Z Wielkopolską jest po prostu tak, że nie ma kompleksów i uważa, że nie musi nic udowadniać. Ms. Thatcher powiedziała kiedyś "Being powerfull is like being a lady. If have to tell people you are, you aren't" czyli "Z byciem władzą jest jak z byciem damą, jeśli musisz mówić, że jesteś to nie jesteś" I tak jest z nami. Nie musimy. Nie dlatego, że jesteśmy tacy pyszni czy innych traktujemy jako gorszych. Momy to mieć i już. Mnie dziwią jakieś takie udowadnianie, że ci są gorsi niż my. Oni są inni i tyle. A ile my jesteśmy warci? Tyle ile sami siebie cenimy. Chociaż i tak rynek daje ostateczną cenę. Nie jesteśmy lepsi od innych regionów i nacji - jesteśmy inni bo tak się złożyło, bo pojawił się jakiś Piast i spodobały mu się okolice Gniezna i Poznania i doszedł do wniosku, że trzeba towarzystwo wziąć z pysk i zrobić z tego państwo no i zapewnić sobie spokój przez chrzest. Co zrobił i jak dotąd wraz ze swoim synem spoczywa w Katedrze poznańskiej. Czy się cieszy tym co się dziej e wokoło? Pewnie tak bo przecież niedaleko jest Politechnika, która stara się jak może - szczegónie w informatyce a i Volkswagen też o rzut beretem. Cegielski co prawda idzie do piachu ale taka jest już logika dziejów - jedni odchodzą a inni się rodzą. Inna sprawa, że między sobą Wielkopolanie też się żrą i oczywiście idą teksty o wyższości zaboru pruskiego nad kongresówą ale jak przychodzi do wystąpienia na zewnątrz to raczej trzymają sztamę. To tak krótko o historii. Być może wynika to z historii jako takiej i co widać w języku - tylko się nie obraź ja tylko pokazuję palcem na to co i tak istnieje. Gdy gdzieś jedziesz to mówisz "jadę do" lub "jadę na". No i jeździsz tylko Do dwóch regionów. Podobnie jest z sąsiednimi krajami jadę na Białoruś, Litwę, Ukrainę, Węgry i Słowację ale do Niemiec , Rosji i Czech. Coś ci to mówi? Być może w tym tkwi rozwiązanie tej inności Wielkopolski. Jeśli chodzi o europejskość to sprawa to na Śląsku znajdziesz ją również - Gliwice, Wrocław, Poznań mają tę samą logikę miejską - miasta średnowiecznego i podobnie jest w całej Europie. W Bytomiu, zdaje się udało się to popsuć. Gorzej jest z miastami założonymi nieco później stąd w Warszawie ja mam (właściwie miałem bo się w końcu nauczyłem) problemy bo to już nie ten układ miasta. Wydaje mi się, że Śląsk (Górny) jest w tej samej sytuacji co część miast w Zagłębiu Ruhry (te stare pewnie mają układ średniowieczny a te młodsze mogą już nie mieć - nie byłem tam ale tak mi się wydaje. Ale to nie znaczy że tu nie ma Europy - jest tylko innego rodzaju. Sheffield w którym byłem a który jest jednym z angielskich odpowiedników Śląska, mimo chyba średniowiecznych korzeni, pod względem logiki (układu) jest podobny do miast GOP i Zagłębia. A nie sądzę by się nie czuli Europą. Tak im wyszło i tyle. I jak padły huty i kopalnie to się wzięli za ich likwidację i to do poziomu piachu - żadnych tam czułości. To co się dało uratować zostawili a na pozostałych terenach postawili centra handlowe, stadion, halę widowiskowo-sportową. Chłopie Europa jest tam gdzie ty jesteś, chyba że się nie czujesz. A uroda miast przemysłowych jest po prostu inna - może mniej wymuskana, może bardziej surowa ale jest. I jest europejska bo póki co jeszcze ani z nas Azji ani Afryki nie zrobili i chyba nie zrobią. Oby. Z tego strachu zresztą staram się o ten high-tech w okolicy. Historia (mojego regionu!) mówi mi, że w 16 i 17 wieku Wielkopolska była potęgą w przemyśle włókienniczym a jak się pojawiła tańsza siła robocza na Śląsku (tym Dolnym) to się musiała zająć czymś innym. A stamtąd powędrował ten przemysł do Zagłebia i Łodzi i też jakoś się urządzili. Węgla oczywiście nie da się przetransportować do Warszawy (chociaż pewnie mieli ochotę bo hutę sobie walnęli) ale węgiel się kończy i razem z nim odchodzi ta węglowa (górnicza) kultura - trzeba pokombinować co z niej warto, trzeba i da się uratować. Pewnie będzie to coś w rodzaju uśmiechu kota Cheshire z "Alicji w krainie czarów": Kot znikał powoli i jeszcze przez chwilę trwał w powietrzu jego uśmiech. Chodzi o to by ten uśmiech pozostał. No to krótki kurs historii Wielkopolski mamy za sobą. Co do Europy myślę, że jesteśmy u siebie. No to pozdrowienia i do roboty - ja niestety muszę coś wykombinować i przelać to na papier. Ale rozgrzewka w postaci tej dyskusji z tobą bardzo mi pomaga. Nie masz to jak gimnastyka. Dzięki za zmuszenie mnie do myślenia - w końcu, wbrew powszechnemu mniemaniu, mózg robi wszystko byleby nie myśleć - to się nazywa uczenie. Tym razem dał się wykołować. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Menschenfresser Re: W autobusie poznasz ciekawostki dotyczące Ślą IP: 213.139.155.* 17.06.10, 16:51 To moze by Poloki sie troszka powstydzili za Chopina/Szopena - bo uczol sie od Slonzoka-Niymca ? :))))))))))) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: emikrant Re: W autobusie poznasz ciekawostki dotyczące Ślą IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.06.10, 23:15 Poloki sie nie wstydzą a tyn Polok bardzo dobrze wspomina nauczyciela bawarskiego i nawet go cytuje jak trzeba - podając nazwisko. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: KAT W autobusie poznasz ciekawostki dotyczące Śląska IP: 188.33.227.* 16.06.10, 11:13 www.youtube.com/watch?v=_Hrf02gvKcc zapraszamy Odpowiedz Link Zgłoś
politol59 W autobusie poznasz ciekawostki dotyczące Śląska 16.06.10, 12:30 Bardzo ciekawa inicjatywa, powinna być upowszechniona na całym Śląsku - nigdy za wiele upowszechniania historii i kultury Śląska. A tak na marginesie to I robiór Śląska miał miejsce w XV w. kiedy to Król cze- ski Irzi z Podehradu sprzedał królowi polskiemu Władysławowi Jagie- lończykowi następujące Księstwa Śląskie: Będzińskie, Oświęcimskie, Siewierskie i Zatorskie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: pieroński hanys Re: W autobusie poznasz ciekawostki dotyczące Ślą IP: *.internetdsl.tpnet.pl 16.06.10, 13:12 Proszę Pana, nie będę przeczył. Problem polega właśnie na tym, że nikt nie mówi o kraju śląskim i jego rozbiorach, a o okręgu przemysłowym jako regionie Polski. A to nie to samo. Będzin i Oświęcim utożsamia się zwykle z Zachodnią Małopolską i faktem jest, że te wpływy są tam silne. Nie da się ukryć, że te tereny były zależne od Śląska przez długi czas. Nie da się też ukryć, że Kasztelania Bytomska i Bytom od 1123 do 1179 rok należały do Małopolski, później przeszły w granice Śląska. Kiepskiej jakości argumentem jest utrzymywanie, że dzięki temu są to "rdzennie polskie ziemie" - co jest często wykorzystywane przez przeciwników podkreślania odrębności Śląska od Polski. Moim zdaniem, był to zbyt krótki okres czasu, rozwój Bytomia nastąpił w granicach Śląska, Bytom jest stricte śląskim miastem. Inaczej Będzin i Siewierz. Szlak Orlich Gniazd to przecież fortyfikacje, mające bronić Polskę przed najazdem z... Śląska. W jego ramach umieszcza się czasem zamki w Siewierzu i Będzinie. O ile śląskość Bytomia nie ulega wątpliwości, śląskość terenów Będzina, Oświęcimia i Siewierza można zakwestionować argumentem Szlaku Orlich Gniazd. Są to tereny pogranicza śląsko-małopolskiego, przechodzące w trakcie dziejów z rak do rak. Oczywiście leżały w granicach Śląska do czasu opisanego przez Pana, niemniej - wpływ Małopolski i Polski jest w Będzinie i Oświęcimiu silniejszy, niż w miastach leżących po zachodniej stronie Brynicy. Właśnie dlatego są potrzebne takie inicjatywy, jak opisana w artykule. Odpowiedz Link Zgłoś
arnold7 Re: W autobusie poznasz ciekawostki dotyczące Ślą 16.06.10, 13:22 politol59 napisał: > Bardzo ciekawa inicjatywa, powinna być upowszechniona na całym Śląsku > - nigdy za wiele upowszechniania historii i kultury Śląska. A tak na > marginesie to I robiór Śląska miał miejsce w XV w. kiedy to Król cze- > ski Irzi z Podehradu sprzedał królowi polskiemu Władysławowi Jagie- > lończykowi następujące Księstwa Śląskie: Będzińskie, Oświęcimskie, > Siewierskie i Zatorskie. Nie bylo czegos takiego, jak ksiestwo Bedzinskie. Ksiestwo Siewierskie sprzedal Waclaw I Cieszynski. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: "Ślązak" Śląski dureń ? IP: 83.142.219.* 16.06.10, 17:29 Nie pierwszy i nie ostatni ! Ale naprawdę trzeba być już wielkim durniem aby mówić o śląskim Będzinie. Będzin ani przez moment nie był śląskim miastem, nawet wtedy kiedy pewien Kazio po pijaku podarował kawał Małopolski (z kasztelanią bytomską) swojemu chrześniakowi. Hanysy się mogą pluć, ale nie zmieni to faktu że zarówno Bytom, ale i Chorzów i Katowice leżą na ziemi będącej niegdyś Małopolską. Od zawsze jednak mają parcie na wschód. No cóż, kopalnie węgla są aż pod Lublinem, a każdy górnik to hanys, nieprawdaż ? Teraz hanysoland urządza sobie imprezę śląskie smaki w Janowie pod Częstochową, ale to przecież Śląsk Północny? No cóż, jak widać hanys to taki osobnik, trochę żyd i do tego z mentalnością Kalego. Cały czas płacze że go inni krzywdzą, a pazerny na cudze. Odpowiedz Link Zgłoś
cirano Re: Śląski dureń ? 17.06.10, 07:54 Jak sie HAnysy na wasza ziymia cisnom, to jich wygońcie i ogłoście Brynica granicom, abo miedzom, poza któro niy wolno Ślonzokom włazić. W czym problym? My ino czekomy na wasza inicjatywa Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: pieroński hanys Re: "Śląski" dureń ? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 17.06.10, 12:11 Kasztelania bytomska w latach 1123-1179 leżała w Małopolsce, ale sam Bytom i miasta należące do kasztelanii bytomskiej rozwinęły się w granicach Śląska. Podobnie świadomość regionalna/narodowa. Nikt nie przeczy, że Bytom leżał przez kilkadziesiąt lat w Małopolsce. Nikt chyba też nie zaprzeczy, że jest typowo górnoślaskim miastem. GOP jako region przygraniczny przechodził z rąk do rak, ale od kiedy wybudowany Szlak Orlich Gniazd (w tym zamek w Będzinie) mający chronić Polskę przed zbrojnym atakiem ze Śląska, nikt chyba nie ma wątpliwości, że miasta z zachodniej strony Brynicy należy utożsamiać ze Śląskiem, miasta ze wschodniej - z Małopolską. Częstochowa to nie żaden "północny Śląsk", a północna część województwa śląskiego. Teren Śląska nie pokrywa się z terenem województwa śląskiego, a wschodnia granica Śląska w woj. śląskim jest zaznaczona na tej mapie. Który Ślązak płacze, że ktoś nas krzywdzi? Trochę sami siebie krzywdzimy, bo nie walczyliśmy o nasze dziedzictwo i tożsamość. walczyć na argumenty, rozmową, dyskusją, z pomocą prawa, instytucji. Jeśli ktoś utożsamia każdego Ślązaka tylko z górnikiem, pewnie utożsamia też Polaka z hydraulikiem (albo złodziejem samochodów), Niemca z faszystą, a wyznawcę islamu z terrorysta. Mi osobiście to myślenie jest obce, ale... jak kto woli. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: :) Re: "Śląski" dureń ? IP: 83.142.219.* 17.06.10, 15:55 No to teraz to dowaliłeś :):):) Według Twojej wypowiedzi wychodzi że GOP jest starszy niż "Orle Gniazda" :):):) rzeczywiście mentalność Kalego gdyż płaczą o swoją krzywdę ale dziwnie im nie przeszkadza jak Jasną Górę nazywają śląskim sanktuarium, zamek w Będzinie zamkiem śląskim (nawet książka z legendami śląskimi ma na okładce zamek w Będzinie)itd, itd, itd Setki przykładów określania przymiotnikiem śląskie tego co śląskie nie jest, które dziwnie Wam nie przeszkadzają. Podaj choć jeden przykład odwrotny ? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: brutal Re: "Śląski" dureń ? IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 17.06.10, 21:09 Powiem wprost - pochlebiasz sobie twierdzeniem, że nie przeszkadza nam nazywanie Będzina czy Czestochowy Śląskiem. Uważamy to za profanację śląskości i nie wybaczymy wam, że wcisnęliście się nam z buciorami w nasz świat. Miej pretensje do swojego krajana Zawadzkiego. I rozpocznij starania o powrót Częstochowy i Zagłębia na łono kieleckiej ojczyzny. Odpowiedz Link Zgłoś
arnold7 Re: "Śląski" dureń ? 17.06.10, 23:15 Zoguymbje do kjeleckigo sie kuanio. Trza bouo suchac, a niy biadolic. Link Odpowiedz Link Zgłoś
arnold7 Re: "Śląski" dureń ? 17.06.10, 23:25 Jaką to obrazą bylo Ejt Yers Egou wyprosic tych dzis placzacych z tego wojewodztwa. Biadolic teroski dziepiyro poradzicie? My Wous naprowda niy chcymy. A lizac rzic idzcie Gorskimu, piyrszymu "Slonzokowi" ze Rainbowcity. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: pieroński hanys Re: "Śląski" dureń ? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 18.06.10, 10:05 > Setki przykładów określania przymiotnikiem śląskie tego > co śląskie nie jest, które dziwnie Wam nie przeszkadzają. > Podaj choć jeden przykład odwrotny ? Proszę bardzo: lowcyfelerow.blogspot.com/ Grupa młodych ludzi wyłapuje absurdalne błędy dziennikarzy. M. in. nazywanie regionu częstochowskiego, Zagłębia Dąbrowskiego i regionu żywieckiego Śląskiem. A z drugiej strony - pisanie o podróży z Wrocławia (stolicy Śląska), Opola (stolicy Górnego Śląska) czy Opawy (Górnego Śląska) na Śląsk, czyli... do Katowic lub nawet Sosnowca. Drugi przykład: www.gornoslaskie.pl/ - inicjatyw utworzenia województwa górnośląskiego, zgodnego z geograficznymi granicami Górnego Śląska. Trzeci przykład: www.myspace.com/uppersilesia - profil Górnośląskiego Okręgu Przemysłowego na MySpace, prezentujący mapy Śląska, Górnego Śląska, GOP, podział woj. śląskiego na Małopolskę i Śląska (m. in. tutaj), przekrój działań kulturalnych w regionie GOP (nawiasem mówiąc - uczestniczę w tej inicjatywie). Czwarty: www.wojewodztwoslaskie.eu/ - Woj. śląskie, więcej niż jeden region. Strona informacyjna. Piąty: www.stolica.opole.pl/ - portal stolicy Górnego Ślaska: Opola Szósty: www.gornoslaskie-dziedzictwo.com/ - Górnośląskie Dni Dziedzictwa, festiwal informujący o dziedzictwie głównie Górnego Ślaska, Siódmy: silesia.restituta.eu/ - stowarzyszenie Miłośników Śląska (Dolnego i Górnego) z Wrocławia. Wystarczy? Foldery ze "skarbami Śląska z Będzina i Częstochowy" wydają najczęściej urzędy miejsce i osoby niezorientowane w temacie. Jak widzisz wyżej, działa mnóstwo stowarzyszeń, którym przeszkadza nazywanie Częstochowy czy Zagłębia Dąbrowskiego Śląskiem, co nie znaczy, że chcą, by powstająca metropolia GOP zawierała tylko miasta śląskie - można przecież współpracować w ramach metropolii na poziomie gospodarczym, ale na poziomie edukacji nt. historii podawać fakty zgodnie z prawdą. > Według Twojej wypowiedzi wychodzi że GOP jest starszy niż "Orle Gniazda" :):):) To oczywiście skrót myślowy. Powinienem napisać "dzisiejszy GOP" lub "tereny dzisiejszego GOPu". Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Menschenfresser W autobusie poznasz ciekawostki dotyczące Śląska IP: 213.139.155.* 17.06.10, 16:43 BRAWO Proponuja tysz: takie wjynksze displeje z fotkami "przedtym" i "potym" (1945) ze slonskich miast ......... :) Nawet z komyntarza mozna by zrezygnowac, zupelnie bez tekstu. :)) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Helmut Wigyjts W autobusie poznasz ciekawostki dotyczące Śląska IP: *.dip.t-dialin.net 19.06.10, 23:33 a.zarzeczanska.salon24.pl/196413,nie-taki-brzydki-ten-slask-jak-go-malujecie Odpowiedz Link Zgłoś
amoremio Re: W autobusie poznasz ciekawostki dotyczące Ślą 25.06.10, 11:15 Akcja mi sie podoba. Tylko niech to bedzie tylko na terenie G.Sl. Ale: w Zaglebiu nie irytujmy. Zreszta, jak im zalezy, niech se robia swoje akcje. Powstaje pytanie: co w przypadku autobusów trans-granicznych (Brynica) ? :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: pieroński hanys Re: W autobusie poznasz ciekawostki dotyczące Ślą IP: *.internetdsl.tpnet.pl 25.06.10, 12:14 Mosz recht. Trza by na liniach, kere kursujom w opolskim wciepnońć info np. take: Czy wiesz, że... Opole jest stolicą Górnego Śląska?. Abo: Czy wiesz, że: Górny Śląsk obejmuje tereny polskich województw: śląskiego, opolskiego i czeskiego kraju morawsko-śląskiego? - a kole tego mapka z zaznaczonymi granicami Górnego Ślonska i województw. Ino że im to niy jet na rynka - łoni wolom godać, że u nich jest Ślonsk Opolski (łoni, czyli władze opolskiego - tyn główny nurt). Jo by chioł, co by ta akcje boua tyż w Zagłymbiu, Czynstochowie, Bielsku-Białej i Żywcu. Np. Czy wiesz, że... przekraczając rzekę Brynicę, granicę pomiędzy Katowicami, a Sosnowcem, przekraczasz granicę pomiędzy Śląskiem, a Małopolską? + mapka z podziałem woj. śląskiego na Ślonsk i Małopolska. abo: Czy wiesz, że do 1951 Bielsko-Biała były to dwa osobne miasta: Bielsko leżące na Śląsku i Biała Krakowska? Bez agresji, bez wmuszanio miyszkańcom Bielska-Białej, że som Ślonzokami, czysto informacyjnie. Braciki-Ślonzoki, już niy bydźcie take zamkniynte w sobie. Niych sie w Sosnowcu dowiedzom, że mieszkajom w Małopolsce, niych ta metropolia górnoślonsko-zagłymbiowsko funkcjonuje na zasadzie: jedna metropolia, dwie kultury (Ślonsko i Małopolsko). Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: NIY Re: W autobusie poznasz ciekawostki dotyczące Ślą IP: *.dip.t-dialin.net 25.06.10, 13:20 > jedna metropolia niy! Odpowiedz Link Zgłoś