pies

IP: 195.114.177.* 20.06.10, 22:44
trochę zmienię temat i zapytam o coś innego niż polityka.
Otóż znajomi zapytali mnie czy nie zaopiekowałabym się ich psem przez 10 dni ponieważ chcą jechać na wczasy. Ponieważ znam ich dobrze i psa też znam w zasadzie zgodziłam się, grzecznie tylko prosząc o zaświadczenie o szczepieniu p/wściekliźnie co wydawało mi się oczywiste w sytuacji opieki nad cudzym psem. Znajomi ciężko się obrazili, mówiąc że pies jest stary, nikogo nie ugryzie i że pies nie ma siły aby go zaprowadzić do weterynarza. Dodam że odległość do weterynarza jest taka sama jak do mojego mieszkania.
Chciałabym znać Waszą opinię czy miałam prawo żądać tego zaświadczenia.
    • Gość: aska Re: pies IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.06.10, 08:51
      Moim skromnym zdaniem jak najbardziej miałas prawo żądać zaświadczenia.Przecież
      różnie w życiu bywa i wszystko może się zdarzyć,a 10 dni to dużo.
    • Gość: tete Re: pies IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.06.10, 08:56
      Moim zdaniem, biorąc odpowiedzialność za czyjegoś psa, miałaś nie
      tylko prawo, ale wręcz obowiązek zapytac o to zaświadczenie ponieważ
      w tym kraju reguluje to:
      Ustawa z dnia 11 marca 2004 r. o ochronie zdrowia zwierząt oraz
      zwalczaniu chorób zakaźnych zwierząt - Dz. U. z 2004 r. Nr 69 poz.
      625.
      Ustawa obowiązuje od 20 kwietnia 2004 r., zastąpiła przepisy ustawy
      z dnia 24 kwietnia 1997 r. o zwalczaniu chorób zakaźnych zwierząt,
      badaniu zwierząt rzeźnych i mięsa oraz o Państwowej Inspekcji
      Weterynaryjnej.
      O zwalczaniu chorób zakaźnych u zwierząt traktuje rozdział 8.
      Wprowadza on katalog chorób zakaźnych zwierząt zwalczanych
      obowiązkowo z mocy ustawy - pośród tych chorób jest wścieklizna.
      Art. 56. ust. 1. mówi wyraźnie że psy powyżej 3 miesiąca życia na
      obszarach całego kraju (...) podlegają obowiązkowemu ochronnemu
      szczepieniu przeciwko wściekliźnie. Obowiązek doprowadzenia psa do
      punktu szczepień spoczywa na posiadaczach psów, którzy muszą go
      wypełnić w ciągu 30 dni od dnia ukończenia przez psa 3 miesiąca
      życia. Szczepienie musi być powtórzone rokrocznie (art. 56 ust. 2).
      Dowodem przeprowadzonego szczepienia jest zaświadczenie o
      szczepieniu wydane właścicielowi psa i wpis do rejestru dokonany
      przez urzędowego lekarza weterynarii. Dodajmy, że w uzasadnionych
      przypadkach minister właściwy do spraw rolnictwa może wprowadzić
      obowiązek szczepień przeciwko wściekliźnie dla kotów.
      • Gość: tomasz Re: pies IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.06.10, 12:46
        bzdury ,zwykłe czepialstwo asiu .
        na miejscu twoich znajomych nigdy
        nie powierzylbym ci psa .
        Pies jest stary ,nigdy nikogo nie ugryzł,
        a jakby co za brak szczepienia odpowiada
        własciciel a nie panienka chwilowo zajmująca
        się zwierzeciem .
        Znajomi niech znajdą do opieki kogoś rozsądniejszego,
        bo ty się nie nadajesz.
        • konkubinka Re: pies 21.06.10, 13:52

          jak najbardziej mialas prawo, pies moze ugryzc nawet jak nigdy tego
          nie zrobil no wlasnie dlatego jest stary i moze mu cos odbic.
          Moze ugryzc twojego sasiada albo kogos bliskiego wtedy narazasz taka
          osobe na serie bolesnych zastrzykow.No ale coz moja matka tez tak
          traktowala psa -nie odrobaczala, nie szczepila bo stary i zmeczony a
          moje dzieci chowaly sie po katach i lekarzach roznego rodzaju.
        • Gość: Asia66 Re: pies IP: 195.114.177.* 22.06.10, 12:04
          oj, tomaszu, widzę że olej ci wysechł w szarych komórkach bo coś słabo pracują.
          Może to ty jesteś tym właścicielem, bo ja nigdzie nie napisałam że ten pies
          nigdy nikogo nie ugryzł, bo tego nie wiem. Nie przyszło ci do głowy że skoro
          właściciele wyjeżdzają to odpowiedzialność spada na mnie bo ja ŚWIADOMIE
          zgodziłam się zaopiekować psem który nie był szczepiony jak się okazało
          później, od lat.
          Jeszcze nadmienię że nie jestem "panienką" - jestem dorosłą kobietą i mam dzieci
          w tym jedno dorosłe a drugie ma 10 lat i te dzieci odwiedzają przecież koledzy i
          koleżanki. Celowo nie wspominałam o dzieciach aby nie zastawiać się nimi.
          I jeszcze jedno - nad opieką nad twoim psem nawet bym się nie zastanawiała, co
          to musi być za pies skoro właściciel lekceważy bezpieczeństwo. A pies, którego
          chcieli mi dać pod opiekę to nie kundelek, którego można wsadzić do koszyka,
          tylko wielkością dorównuje bokserowi czy owczarkowi.
    • maria10344 Re: pies 21.06.10, 19:59
      Właściwie miałaś prawo,ale weterynarz odradził mi szczepienie na wściekłość
      mojej 14 letniej suni.Po pierwsze nie ma już prawie zębów,po drugie nie styka
      się z potencjalnymi nosicielami ,po trzecie szczepienie jest już dla niej
      niebezpieczne.
      Ja od 3 lat nigdzie nie wjeżdżam,żeby mojej staruszce nie fundować stresu.
      • Gość: ja Re: pies IP: *.chello.pl 21.06.10, 20:26
        Też gdy wyjeżdżam oddaję moją suczkę obecnie 13-to letnią pod opiekę i to na dodatek pod opiekę moich rodziców.Jednak łącznie z pieskiem oddaję rodzicom również książeczkę zdrowia psa.Wydaje mi się,że jest normalna kolej rzeczy.Pies może kogoś ugryźć,podrapać może również zachorować i wtedy też są potrzebne różne informacje i zaświadczenia.
        Tak więc podsumowując miałaś pełne prawo a nawet obowiązek upomnieć się o zaświadczenie o szczepieniu.Jeżeli właściciele tego nie rozumieją są zwyczajnie ludźmi nieodpowiedzialnymi i w ogóle się tym nie przejmuj.
        Pozdrawiam
        • Gość: Asia66 Re: pies IP: 195.114.177.* 22.06.10, 12:11
          Dziękuję bardzo za odpowiedzi i cieszę się że jesteśmy jednego zdania. Pozdrawiam
          • Gość: ... Re: pies IP: *.cable.smsnet.pl 22.06.10, 14:23
            Bo wcale nie pytałaś o opinię tylko o potwierdzenie słuszności decyzji:)) Wiesz,
            niby rozsądnie, bo wypadki się zdarzają - ale czy pożyczając dobrej znajomej
            stówę do pierwszego, brałabyś do takiej transakcji notariusza? Wiadomo, że
            obiektywnie dla takiej sumy jego honorarium byłoby wyższe, ale tu o zaufanie
            chodziło. Tak samo można przed ślubem zapewniać się o dozgonności uczucia, ale
            intercyzę jakby co zróbmy, bo tylko ona gwarantem szczerości uczucia
            biedniejszej strony:))
            • Gość: radca Re: pies IP: *.chello.pl 23.06.10, 11:48
              o matko i córko
              TEN to dopiero wytłumaczył
              yntylygyntnie
Inne wątki na temat:
Pełna wersja