Dodaj do ulubionych

"Niech bank zapłaci 100 tysięcy zł za moje nerwy"

IP: *.bb.dnainternet.fi 14.09.10, 21:28
Ile jeszcze takich spraw będzie musiało mieć miejsce by polska stała się normalnym krajem?!
Żenujące to mało powiedziane o ludziach którzy nawalili....tego gościa powinny nie obchodzić ŻADNE procedury. Tak jest w cywilizowanych krajach, tylko nie w Polsce gdzie zawsze się znajdzie idiotyczna wymówka. Na tym polega profesjonalizm że bierze się odpowiedzialność za swoich nierzogarniętych pracowników. Może za 30 lat...

Powodzenia panie Adamie, i niech pan nie walczy o 100 tysięcy tylko 500. Niech ich zaboli niekompetencja i schrzanienie pańskiego życia.
Obserwuj wątek
    • Gość: mix "Niech bank zapłaci 100 tysięcy zł za moje nerwy" IP: *.chello.pl 14.09.10, 21:47
      Trzymam kciuki za Pana Adama. Getin... to modelowy brak profesjonalizmu, czego niestety też doświadczyłam.
    • Gość: adi "Niech bank zapłaci 100 tysięcy zł za moje nerwy" IP: *.tktelekom.pl 14.09.10, 21:55
      luuudzie kto normalny korzysta z tego banku
    • Gość: anaks "Niech bank zapłaci 100 tysięcy zł za moje nerwy" IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.09.10, 22:09
      Niestety, w Polsce prawo działa przeciwko obywatelom, zamiast ich chronić. Tak jest w każdej sferze życia.
    • Gość: K "Niech bank zapłaci 100 tysięcy zł za moje nerwy" IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.09.10, 22:10
      Taki jest efekt jak buraki (jedyne wymogi to mlody wiek i garniturek) biora sie za bankowanie.
    • mocten "Niech bank zapłaci 100 tysięcy zł za moje nerwy" 14.09.10, 22:36
      cały ten goowniany getin bank razem z ich złodziejskim dombankiem, powinno się publicznie wychłostać i rozpędzić goowniarzy w garniturkach.
    • Gość: goscgosc "Niech bank zapłaci 100 tysięcy zł za moje nerwy" IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.09.10, 22:40
      Ilu spraw jeszcze trzeba, żeby byłego es-be-ka z pieńkowską puścić w skarpetkach! Kolesie z PO i SLD pomogą i carski pałac stanie!
    • abalys bedę bardzo delikatny 14.09.10, 23:45
      w Getin Banku pracują debile
    • Gość: egon "Niech bank zapłaci 100 tysięcy zł za moje nerwy" IP: 81.15.191.* 15.09.10, 00:30
      mam nadzije ze procez z bankiem bedzie wygrany
      banki w polsce to zwykłe budy nie dbajace ani o klientów ani pracowników, najwazniejesze to ponaciagac na rózne debilne prowizje i udawac greka i zeby zarzad miał sie jak pączek w maśle
    • aum "Niech bank zapłaci 100 tysięcy zł za moje nerwy" 15.09.10, 05:29
      Getin to dawny bank Koreańczyków. I wszystko jasne.
    • Gość: gość A mojej matce-alkoholiczce, która miała rentę IP: *.chello.pl 15.09.10, 07:47
      alkoholicką bo (! tak w tym kraju jest coś takiego) dali 5 lat temu kredyt, kobieta 6 tyg. później umarła a getin "przypomniał sobie" o kredycie 5 lat później i ściga sądownie "spadkobierców". I nic ich nie obchodzi, że ja przez 18 lat nie miałam kontaktu z tą kobietą i normalnie NIE WIEDZIAŁAM o kredycie. Oczywiście przez 5 lat nikt z banku nie starał się nawet znaleźć żadnego z krewnych mieszkających w tym samym mieście! (w dobie internetu i masowego dostępu do informacji nie byli w stanie znaleźć krewnych!). Teraz ja mam sprawę w sądzie bo getin chce zwrot kredytu oczywiście z odsetkami za 5 lat! Ale o swojej niekompetencji czyli o tym, że nie mieli prawa takiego kredytu udzielać, to już nie wspominają!
      • Gość: gość poprawka - chodziło o GE Money - mój błąd ale IP: *.chello.pl 15.09.10, 10:24
        byłam w nerwach...
        • ona_kontrowersyjna Przedawnienie 15.09.10, 10:47
          W żadnym wypadku nie wyrażaj chęci spłaty tego długu ponieważ dług jest przedawniony - art. 118kc kodeksu cywilnego przewiduje przedawnienie po 3 latach, terminu tego bank nie może sobie wydłużyć. Ważne też, co jest napisane w umowie o ten kredyt, widziałaś ją na oczy w ogóle? Jeśli wyrazisz chęć płacenia lub już to zrobiłaś, nie możesz podnieść skutecznie zarzutu przedawnienia - powinnaś to zrobić w piśmie do sądu lub na rozprawie, najszybciej jak to możliwe. Jeśli tego nie zrobisz, sąd nie może tego zrobić z urzędu i będziesz bulić za niekompetencję banku. Oprócz tego na podst. art. 105 ust. 3 ustawy prawo bankowe mogą wpisać Cię do Bankowego Rejestru w ciągu 5 lat po wygaśnięciu zobowiązania i tu niestety nie ma linii obrony... :( chyba że zrobią to niezgodnie z prawem ale walka jest ciężka.
      • Gość: gość Re: A mojej matce-alkoholiczce, która miała rentę IP: *.chello.pl 15.09.10, 10:43
        Znajoma miałą coś takiego. Pomóc miało zrzeczenie się spadku.
      • Gość: drom Re: A mojej matce-alkoholiczce, która miała rentę IP: *.bajtnet.lca.pl 15.09.10, 10:46
        a może by tak podnieść zarzut przedawnienia ... ?
        jeśli nie do całości to co najmniej do części rat by raczej był zasadny chyba, że w stosunku do kredytów bankowych lub spraw z pogranicza spadkowych stosuje się inne niż 3-letnie przedawnienie.
      • Gość: grylek Re: A mojej matce-alkoholiczce, która miała rentę IP: *.adsl.inetia.pl 15.09.10, 11:37
        A czy taka sprawa nie przedawnia się po 3 latach? Może ich roszczenia są bezpodstawne również z tego względu (oczywiście oni sami się do tego nie przyznają, to TY musisz pilnować takich rzeczy).
        Mogę się mylić ale myślę, że warto to sprawdzić.

        pozdrawiam
    • Gość: ala3 "Niech bank zapłaci 100 tysięcy zł za moje nerwy" IP: 77.79.230.* 15.09.10, 08:19
      Rzeczywiście branie młodych ludzi i wystawianie ich do obsługi po tygodniowym przeszkoleniu to norma w bankach i nie tylko w bankach. To jest oczywista patologia!!!
      A chodzi o nabijanie sobie kabzy i wykorzystanie młodych ludzi do tego. Wiadomo, ze starszy doświadczony pracownik nie będzie pracował za 1500 i nie pozoli podnieść na siebie głosu jakiemuś niedouczonemu / rok pracy/ kierownikowi ani nawet samemu prezesowi tego banku.
    • Gość: Rob "Niech bank zapłaci 100 tysięcy zł za moje nerwy" IP: *.auchan.pl 15.09.10, 09:55
      Kiedyś w tym banku mój znajomy zrezygnował z karty kredytowej, niestety po dwóch latach okazało się że karta w banku dalej jest aktywna gdyż zaczęły przychodzić upomnienia o zapłatę za używanie karty. Pózniej okało się że osoba która miała zamknąć kartę nie zrobila tego. Bez komentarza bo byłby za ostry.
    • p10tr3kkk To tylko potwierdza moją opinię o tym banku 15.09.10, 09:55
      Sam byłem klientem tego banku i takiego chamstwa jak w tym banku (odział Jastrzębie Z.) w żadnym innym banku nie doświadczyłem. Podam tylko jeden z przykładów. Kiedyś przez przypadek zapomniałem zapłacić ratę. Bank od razu wysłał pismo ponaglające w raz z informacją, że będzie mnie to kosztować 50zł (skandal). Podczas gdy inny bank w podobnej sytuacji (u znajomego) zadzwonił do znajomego, spytał się dlaczego jeszcze nie zapłacił i po wyjaśnieniach przesunął termin spłaty. Bez żadnych problemów. To tylko jeden przykład. Miałem więcej niemiłych przygód z tym bankiem. Nigdy więcej nie chcę mieć nic wspólnego z tym mega pazernym bankiem.
      • Gość: lambert77 Re: To tylko potwierdza moją opinię o tym banku IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.09.10, 10:40
        Ja to bym się specjalnie nie chwalił tym, że nie zapłaciłeś raty i bank zgodnie z procedurą wysłał monit :)
      • Gość: g Re: To tylko potwierdza moją opinię o tym banku IP: 87.204.210.* 15.09.10, 10:40
        Ta, najlepiej nie płacić i jeszcze mieć pretensje. Może jeszcze dyplom mieli przesłać?

        Kwota jest wieśniacka (chyba tyle sobie liczą za każde wysłane pismo, ostatnio tyle musiałem zapłacić za zgodę banku na naprawę auta z AC) - ciekawe na podstawie czego skalkulowana, ale wynika z tabeli prowizji.
    • Gość: Zdziszław mBank nie lepszy IP: *.wsiz.rzeszow.pl 15.09.10, 10:24
      mam w mBanku kredy hipoteczny, zaniosłem do mBanku odpis aktu notarialnego na to mieszkanie, potem wpis hipoteki. Bank przyjał dokumenty, a nikt z pracowników nic więcej mi nie powiedział. Potem bank pobrał ode mnie ok. 170 zł. za ubezpieczenie murów w budowie.
      Halo? mury w budowie, podczas ,gdy bank ma akt notarialny i wpis hipoteki? Złożyłem reklamację, bank odrzucił twierdząc, że powinienem jawnie to ubezpieczenie wypowiedzieć, podczas, gdy nikt mnie o takiej konieczności nie poinformował.
      Żenada, nigdy więcej.
    • Gość: burek Re: "Niech bank zapłaci 100 tysięcy zł za moje ne IP: *.chello.pl 15.09.10, 10:32
      Znacie dobrych adwokatów od spraw gospodarczych?
    • Gość: anonim "Niech bank zapłaci 100 tysięcy zł za moje nerwy" IP: *.internetdsl.tpnet.pl 15.09.10, 10:33
      Bardzo minie ucieszyła wiadomość, że w może w końcu ktoś coś zrobi, żeby oszustom utrudnić oszustwa. Obecnie sama borykam się z podobnym problemem, bo osoba, której wynajmowałam mieszkanie posłużyła się moimi danymi zawartymi w umowie najmu do podpisania umowy z firmą Dialog i oczywiście rachunków nie płaciła więc sama mam teraz komornika na karku. Do tej pory nie mogę pojąć jak mogło dojść do tego, że pracownik firmy Dialog podpisał umowę z kimś bez okazania dokumentu potwierdzającego tożsamość. Sprawa trafiła do prokuratury, a ta po kilku miesiącach "śledztwa" umorzyła postępowanie z powodu niewykrycia sprawcy. I tak borykam się z tą sprawą, przyznam się, że bez pomocy adwokata, gdyż krew mnie zalewa jak sobie pomyślę, że musiałabym się wykosztować na profesjonalną pomoc w sprawie, w której zupełnie nie zawiniłam. A może jakbym postraszyła Dialog jakimś wysokim odszkodowaniem bardziej by się przejęli, bo póki co to nie poczuwają się do odpowiedzialności. Gdybyśmy żyli w USA zarówno ja jak i pan Grzesik bylibyśmy teraz bardzo bogatymi ludźmi.
    • Gość: je "Niech bank zapłaci 100 tysięcy zł za moje nerwy" IP: *.internetdsl.tpnet.pl 15.09.10, 10:33
      a balcerowicz i wybiórcza mówili, ze prywatne to lepsze.
      • Gość: pw.2221 Re: "Niech bank zapłaci 100 tysięcy zł za moje ne IP: *.ssp.dialog.net.pl 15.09.10, 10:36
        Trzymam kciuki z Grzesika !
    • Gość: Logik "Niech bank zapłaci 100 tysięcy zł za moje nerwy" IP: *.internetdsl.tpnet.pl 15.09.10, 10:36
      Dlaczego taki proces ma być ciężką batalią z bankiem? To powinno być oczywiste i wyrok w 5 minut! Zgłosił kradzież dokumentu więc trzeba było go zastrzec. Jak można od okradzionego z dokumentów człowieka żądać jeszcze dodatkowej opłaty 10 zł za jakieś ekstra zastrzeżenie?! Dwa poziomy zastrzeżeń dokumentów? To jakiś absurd!
    • Gość: Masakra Re: "Niech bank zapłaci 100 tysięcy zł za moje ne IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.09.10, 10:43
      Masakrą jest że nie podstawie jednego głupiego dowodu złodziej moze zrobić na nas długi siegajace setek tys złotych. Ja rozumiem kredyty typu 1000zł w 5 bankach albo jeden na 5 tys i koniec, limit wyczerpany. A to w kazdym banku na dowod i lewe zaswiedczenia mozna wziac po min 10 tys. Uważam, że ustawa powinna zabronic udzielania kredytów/pozyczyek na 1 dokument. Jak ktos chce sie w zyciu "bawic" w kredyty to niech wyrobi sobie paszport albo prawo jazdy. Zaden uczciwy czlowiek nie bedzie mial za zle "systemowi" temu ze musi wydawac 100zł na paszport - bo dzieki temu wszyscy uniknelibysmy ryzyka jakie niesie zguba dowodu.
      ps jak zginie Wam dowód to radzę też iść do sklepów firmowych (należących bezpośrednio do operatora) sieci komórkowych i tam też zastrzeć dowód. Potem jeszcze po kilku bankach się przejść i tam też zablokować. Aby miec 100% pewnosc. Z drugiej strony 100% i tak nie bedzie, bo pewnie są firmy ktore daja kredyty nie sprawdzajac danych w bazie.
      • Gość: Masakra Re: "Niech bank zapłaci 100 tysięcy zł za moje ne IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.09.10, 10:46
        A inny mój pomysł jest taki że kazdy powinien miec dwa dowodu. 1 do legitymowania się wszedzie np. w urzedzie, w banku np. przy wyplacie dziennej srodkow do 5 tys. a drugi dowód słuzył by zawsze kiedy podpisujemy umowe z jakąś prywatną firmą (złodzieje do urzedów z falszywymi dowodami nie ida). Umowę w której dzisiaj dostajemy jakkas kozysc za ktora placimy pozniej - kredyt, telefon za 1zł. itp. Drugi dowod trzymamy w sejfie i uzywamy tylko w razie potrzeby. Co za problem druga blaszke wyprodukowac?
        • Gość: jack82 Re: "Niech bank zapłaci 100 tysięcy zł za moje ne IP: *.ac.com.pl 15.09.10, 11:28
          dokładnie, prosty łatwy sposób na rozwiązanie problemu! ale nasi politycy to ledwo co piśmienni więc co od nich wymagać wiedzy na temat nowinek hi-tech. Druga sprawa, to to, że taki dowód do podpisywania umów powinien mieć kod PIN tak jak karty bankomatowe, bo wtedy trzeba by było mieć dowód oraz znać PIN.
        • Gość: pko Re: "Niech bank zapłaci 100 tysięcy zł za moje ne IP: *.chello.pl 15.09.10, 16:25
          A w USA większość obywateli nawet nie słyszało o dowodach osobistych, a tobie śnią się az dwa. Większość polaków myśli, że Polska to Europa.
        • mara571 jest inny sposob powszechnie stosowany w swiecie 15.09.10, 21:02
          otoz trzeba we wniosku kredytowym podac nazwe banku i nummer konta. Przed przyznaniem kredytu nastepuje kontakt miedzy bankiem "macierzystym" i tym, ktory ma udzielic kredytu.
          Oczywiscie nie pomoze w przypadku mezczyzny, ktory w portfelu trzyma wszystkie dokumenty.
          Kobiety na ogol nie noszy dowodu z karta.
          Niemieckie banki z kolei maja wspolny rejestr wszystkich kont i zadluzenia klienta. I przy podpisywaniu umowy kredytowej trzeba wyrazic zgode na wglad do "Schufa". To tez ogranicza mozliwosci wyludzenia kredytu.
    • oelefante Miałem podobny problem... 15.09.10, 10:49
      Parę lat temu wziąłem kredyt. Jakiś czas później straciłem pracę. Poszedłem więc do banku z propozycją zmiany sposobu spłacania kredytu. Podpisaliśmy aneks do umowy, wszystko było ok. Kredyt z czasem spłaciłem.
      Po kilku latach próbowałem wziąć kredyt w innym banku. I dowiedziałem się, że nie dostanę, bo jestem na liście dłużników. Zatkało mnie. Poprosiłem o listę, rzeczywiście byłem i chodziło o sprawę z poprzednim kredytem. Zadzwoniłem do banku, w którym brałem pierwszy kredyt. Sprawdzili w swoich dokumentach i stwierdzili, że kredyt spłacony, wszystko jest ok, ale... aneks do umowy, którą z nimi zawarłem został najwyraźniej wprowadzony do systemu po jakimś czasie od podpisania, a system w międzyczasie zdążył gdzieś dać znać, że nie spłaciłem raty (którą miałem zapłacić zgodnie z pierwotną umową, ale która została odroczona i zmniejszona zgodnie z aneksem - o aneksie system nie wiedział). Bank zatem przyznał mi rację, ale stwierdził, że oni nic z tym nie mogą zrobić, skoro już jestem jako dłużnik w BiK-u.
      Zadzwoniłem do BiK-u, powiedziałem jaka jest sytuacja, że bank popełnił błąd. Jedyne co mi poradzono, to żebym napisał wniosek o wykreślenie mnie z BiK-u do generalnego inspektora od banków (czy jak tam to stanowisko się nazywa).
      Czy to nie zakrawa na paranoję, że w naszym kraju błąd szeregowego pracownika banku, który nie wklepał jakichś papierków do komputera, może naprawić tylko ktoś w randze ministra?
      Polacy uwielbiają utrudniać sobie życie i babrać się w pieczątkach, papierkach, pozwoleniach, zezwoleniach, zaświadczeniach i oświadczeniach.
    • Gość: internauta "Niech bank zapłaci 100 tysięcy zł za moje nerwy" IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.09.10, 10:51
      100 tys. zł odszkodowania to niewiele w porównaniu ze smrodem, jaki pójdzie po tym procesie. Bez względu na jego wynik Getin Noble Bank SA straci dużo więcej.
    • maaac Pracownicy banku powinni odpowiadać osobiście. 15.09.10, 10:56
      Jeżeli nie przekazali informacji lub udzielają kredytów wyłącznie na podstawie dokumentów łatwych do kradzieży/podrobienia.

      Jedyną obroną może być przedstawienie dokumentu nakazującego tego typu postępowanie otrzymanego od przełożonych. Wtedy kara 50%, za to szef razy 2. I tak po kolei, aż do prezesa.

      Przy dojściu do prezesów zagrożenie karą więzienia - bo to już kierowanie związkiem przestępczym.

      Po 2 -3 aresztowaniach bankowców i sporych wyrokach zaczęli by inaczej myśleć.
    • Gość: Bob a gdzie pieski z getinu? IP: *.ghnet.pl 15.09.10, 10:56
      hau hau, nie ma was?
    • Gość: asasello "Niech bank zapłaci 100 tysięcy zł za moje nerwy" IP: *.171.187.113.static.crowley.pl 15.09.10, 10:57
      Oby jak najszybciej zapadł jedyny możliwy w tej sytuacji wyrok. Oby to bezmózgowe ludzkie robactwo w bankowych garniturkach, z bankowymi procedurami wykluczającymi myślenie i odpowiedzialność przekona się, że nie można tak bezczelnie pomiatać ludźmi jak w tym przypadku. Przejawy tzw. kultury korporacyjnej w takich właśnie przypadkach osiągają swoje apogeum, z całą właściwią sobie kompletną bezmyślnością, traktowaniem ludzi jak śmieci i brakiem odpowiedzialności za własne niedopatrzenia.
      • Gość: zdziwiona Re: "Niech bank zapłaci 100 tysięcy zł za moje ne IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.09.10, 11:13
        Dobra Getinbank nie zastrzegł skradzionego dokumetu. Ale jak inne banki dawały kredyty człowiekowi ,który legitymował się nie swoim dowodem ???????????
        Czy istnieje jakiś system sprawdzania tożsamości w banku?????to jakieś chore jest!!!!!!!!
        Te wszystkie banki powinny być pozwane i zapłacić odszkodowanie człowiekowi ,któremu skradziono dowód.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka