Dodaj do ulubionych

Czarne jest czarne

01.02.11, 00:38
Autonomia, naród, jynzyk, ino RAŚ, ino Kazimierz Kutz ze Szopienic
Obserwuj wątek
    • Gość: OBSERWATOR "Jaki naród, taki jego sejm"!!! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 02.02.11, 08:22
      "Jaki naród, taki jego sejm"- nic dodać ,nic ująć.
      "My Górnoślązacy jesteśmy Górnoślązakami, a nie Polakami,
      bo Polak to nazwa powiązana do historycznego
      rozwoju społeczeństwa w państwie polskim, a myśmy Górnoślązacy
      w tym rozwoju udziału nie brali". Adam Napieralski (1861-1928),wydawca prasy polskojęzycznej.

      "Musimy zrozumieć sekret wewnętrznych podziałów Polski, z zasadniczo odmiennym historycznym i duchowym doświadczeniem jej poszczególnych części".Prof. Jadwiga Staniszkis

      "Czuję się Ślązakiem, to moja narodowość,
      to moja religia." Horst Eckert (Janosch) Momy swój HEIMAT i nas te odwieczne wojny polsko-polskie,"Polska Jest Najważniejsza"itd,itp. nie interesują.Róbmy swoje.A mamy co!!!
    • Gość: Konrad W ramach ćwiczeń w „skrzykiwaniu się... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 02.02.11, 09:35
      W ramach ćwiczeń w „skrzykiwaniu się” za pomocą Facebooka, przeprowadzonych już kiedyś za pomocą kuchcika, zaprzańcy zdecydowali się powtórzyć manewr.
      I co się okazało? Ano, okazało się, że „Polacy” mają już dość „Smoleńska” i niczego tak nie pragną, jak dać sobie od niego na przeczyszczenie. Jasne, że „Smoleńsk” wyłazi bokiem wyłącznie „Polakom”, bo nie słychać, żeby na przykład ruscy szachiści cierpieli na przesyt „Smoleńska”. Przeciwnie – właśnie na lotnisku Domodiedowo miał miejsce zamach, którego przyczyną byłby pewnie błąd pilota, gdyby oczywiście pilot był Polakiem.
      Nie minęło kilka godzin, a już 40 tysięcy „Polaków” podpisało się na Facebooku, z którego aż swąd idzie od przewodów rozgrzanych nadmiarem frekwencji. Każdy na wszelki sposób chce jak najszybciej udowodnić, że kto jak kto, ale on jest w porządku, więc jeden przez drugiego cisną się partyjni i bezpartyjni, wierzący i niewierzący, żywi i uma... - no, mniejsza z tym. Nawiasem mówiąc, czyż trzeba nam lepszej ilustracji poglądu, za przedstawienie którego spotkało mnie tyle gorzkich słów od przedstawicieli ubeckich dynastii – że mamy w Polsce dwa narody? Jeden – to naród tradycyjny, że tak powiem – organiczny, którzy kształtował się przez stulecia, no i ten drugi, ci wszyscy „Polacy” – spłodzony z pośpiesznych, bliskich spotkań III stopnia folksdojczów z ubekami? Kto tu kogo zdominuje – oto pytanie w iście leninowskim stylu – od którego zależy jednak nasza przyszłość.
    • Gość: OBSERWATOR Czarne jest czarne IP: *.internetdsl.tpnet.pl 03.02.11, 08:25
      cytat..".My Górnoślązacy jesteśmy Górnoślązakami, a nie Polakami,
      bo Polak to nazwa powiązana do historycznego
      rozwoju społeczeństwa w państwie polskim, a myśmy Górnoślązacy w tym rozwoju udziału nie brali". Adam Napieralski (1861-1928), wydawca prasy polskojęzycznej .

      PS: (wypis z WIKIPEDIA)- Adam Napieralski ps. Marian Firlej urodził się 12 października 1871 r. w Kluczewie (pow. śmigielski). Redaktor, wydawca i działacz polsko-centrowy. W Wartemborku, dzisiejszym Barczewie pierwszy właściciel księgarni. Uczęszczał do Gimnazjum św. Marii Magdaleny w Poznaniu i gimnazjum w Śremie. Po ukończeniu kursu księgarskiego w Lipsku zamieszkał w Barczewie, gdzie w połowie listopada 1886 r., jako wspólnik, założył pierwszą polską księgarnię, którą prowadził. Sprzedawał polskie książki religijne i świeckie, materiały piśmienne i dewocjonalia. 8 lutego 1887 r. księgarnię sprzedał Buchholzowi i wyjechał z Barczewa. Pracował w redakcji „Pielgrzyma” w Peplinie i „Oredowniku” w Poznaniu. Był redaktorem bytomskiego „Katolika”. Walczył o utrzymanie języka polskiego i propagował kulturę polską. Przyczynił się do pobudzania tożsamości narodowej Polaków i Warmiaków. Wydawał „Dziennik Śląski” i rozprowadzał książki polskie. Pomagał finansowo innym redakcjom. Był autorem licznych powieści, opowiadań i poezji. 12 czerwca 1906 r. został posłem z okręgu bytomsko-tarnogórskiego z ramienia Polskiego Komitetu Wyborczego dla Śląska i zastępcą sekretarza Koła Polskiego. Nazwano go „królem polskiej prasy na Górnym Śląsku”. Po roku 1918 był krytykowany przez radykalny obóz narodowo-polski za potajemne popieranie dążeń Związku Górnoślązaków do utworzenia niepodległego państwa górnośląskiego[1]. 19 listopada 1922 został wybrany do sejmiku Prowincji Górnośląskiej w Niemczech i przewodniczył tam Kołu Polskiemu. W lipcu 1927 r. po sprzedaniu wydawnictwa osiedlił się w Polsce, gdzie kupił resztówkę Rudziczka koło Żor i zajął się gospodarstwem. Zmarł 24 października 1928 r. w czasie pobytu na kuracji w Karlowych Warach.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka